Dodaj do ulubionych

nie, nie, nie ...

IP: *.* 13.09.02, 14:27
moje dziecko (18 mcy) niestety nie posiada zbyt bogatego słownictwa, ale zna słowo NIE i bardzo często z niego korzysta ... Właściwie na większość pytań odpowiada nie dość często podkreślając to efektami ruchowymi na podłodze.Nie wiem co z tym robić ? Najgorzej jest z ubieraniem nie dość, że wrzeszczy to jeszcze wygina się we wszystkich możliwych kierunkach uniemożliwiając mi ubranie jej -czasem niestety muszę posłużyć się metodami siłowymi (ksiązeczki czy przykłady z życia wzięte nie skutkują). Jak z tym sobie radzić ? Dziecię nawet czasem przed spacerkiem wygłasza swoje NIE +efekty specjalne ? Jakie macie na to sposoby - szczególnie na tą niechęć do ubierania. Poradźcie ...Ania
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: nie, nie, nie ... IP: *.* 13.09.02, 16:12
      Przeczekać trudny okres.U nas też tak było, teraz mała ubiera się wprawdzie niechętnie (ma 23m), ale już bez krzyku i dodatkowych efektów.Życzę cierpliwości!
    • Gość: guest Re: nie, nie, nie ... IP: *.* 14.09.02, 13:31
      Cześć,mój półtoraroczniak też uwielbia "nie", ale nie każde "nie" rzeczywiście jest protestem :) W kwestii ubierania - odwracam uwagę, zagaduję, albo po prostu odpuszczam i pozwalam polatać kwadrans po domu bez portek na przykład, potem zapomina i daje się ubrać. W przypadku wybuchu histerii - zostawiam i przeczekuję.Życzę wytrwałości :)Saskia
    • Gość: guest Re: nie, nie, nie ... IP: *.* 14.09.02, 19:06
      MOJA CORCIA MA CZTERNASCIE MIESIECY.SLOWA NIE NA SZCZESCIE JESZCZE NIE UZYWA jednak rowniez sie prezy i wygina kiedy cos jej sie nie podoba.z ubieraniem jest tez problem.staram sie ja jednak zagadywac by odwrocic jej uwage od nielubianych czynnosci.poza tym zauwazylam,ze woli byc ubierana siedzac mi na kolanach niz np.na lezaco czy stojaco a rajstopki czy spodenki wciagam jej na pupe trzymajac ja pod paszki jedna reka tak,ze z niej zwisa.mam nadzieje,ze jej ta niechec przejdzie.powodzenia.arleta
    • Gość: Magda72 Re: nie, nie, nie ... IP: *.* 15.09.02, 00:22
      Miód na moje serce- myślałam, że tylko mój synek robi takie sceny. Niestety nie wiem jak temu zapobiegać. Czasami i mnie ponisi, ale staram się być cierpliwa. Niestety Mateusz ma donośny głos i jak zacznie piszczeć, to aż w uszach wibruje. Horror! Dobrzy ludzie wokoło radzą żeby dać w tyłek i dziwia sie , że tego nie robię. Musiałabym go non stop lać, bo potrafi sie złościć!Pozdrawiam,Kalpa
      • Gość: kamilla Re: nie, nie, nie ... IP: *.* 15.09.02, 09:41
        Przeczytałam mądrą książke. Polecam z całego serca . Skutkuje nawet na męża. Moj mały ma 10mscy ale potrafi być histerykiem. Płacze rzewnymi łżami jak nie otwieram drzwi wyjsciowych i nie pozwalam biegac po klatce schodowej (jakie fajne echo). Potrafi sie naprawde wsciekac tak długo."Przerabiałam" książkę na studiach i błogosławie te chwile bo Mikus jest z gatunku tych żywszych dzieci.. To naprawde skutkuje nawet z takim maluszkiem. Mozna ja dostac chyba wszedzie chociaz nie wiem czy było wznowienie."wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci""jak sluchać zeby dzieci do nas mówiły, jak mówic żeby dzieci nas słuchały"Adele Faber, Elaine Mazlishpozdrawiam, kama
        • Gość: mono Re: nie, nie, nie ... IP: *.* 15.09.02, 10:24
          To samo jest z moim dzieckiem. Kasia ma 17 miesięcy i także nie pozwala się ubrać. Najgorsze są zmiany pieluszek. Nie pozwala położyć się nawet na chwilę. Kąpiel tak ale pod warunkiem, że ona siedzi w wannie ( potrafi długo i nie chce wyjść) , bawi się. Nie ma mowy o myciu. Czego to ja nie wymyślam. Próbuję ją zabawiać na różne sposoby, żeby tylko odwrocić jej uwagę od tego co akurat robię np. zmiana pieluszki czy ubieranie. Kiedy idziemy na spacer koniecznie chce wejść do piaskownicy pomimo tego, że przed chwilą padał deszcz. Zdaję sobie sprawę, że ona tego jeszcze nie rozumie, bo skoro do tej pory mogła to dlaczego teraz nie.Czasami też brakuje mi cierpliwości ale staram się to jakoś przetrzymać.
    • Gość: kapsel Re: "nie, nie, nie ... dziękuję, nie jestem głodny" IP: *.* 15.09.02, 10:48
      A co robicie, jak "nie, nie, nie..." dotyczy jedzenia?Domyślam się, że można odpuścić i czekać aż Zaprzeczacz zgłodnieje, co też próbowałam czynić. Co jednak robić, gdy on nie głodnieje :ouch: i spokojnie, acz stanowczo odmawia spożywania posiłków :what: :what: :what: ?Asia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka