Dodaj do ulubionych

Wspólne spanie z niemowlakiem

IP: *.* 14.09.02, 20:11
Drodzy erodzice potrzebujemy Waszej porady.Śpimy razem z 4,5 mieś. synkiem w jednym pokoju, ale każdy w swoim łóżku. Maciuś nie potrafi sam zasnąć pomaga tylko "cyc" lub wózek. Mamy dylemat czy przenieść Jego łóżeczko do innego pokoju? Wiemy,że póżniej będzie to trudniejsze, ale czy nie jest za malutki, czy nie będzie czuł się opuszczony.Dodamy,że przesypia On prawie całą noc.Jakie są Wasze doświadczenia, może znacie też jakiś sposób na samodzielne zasypianie (smoczka nie chce)
Obserwuj wątek
    • Gość: emama Re: Wspólne spanie z niemowlakiem IP: *.* 14.09.02, 21:27
      Witam!Nie rozumiem dlaczego chcecie przenieść łóżeczko synka skoro sam ładnie w nim śpi i to jak piszesz prawie całą noc.Uważm, że dziecko powinno być blisko rodziców jak jest takie malutkie.Pozdrawiam.Asik.
      • Gość: guest Re: Wspólne spanie z niemowlakiem IP: *.* 15.09.02, 12:01
        Ja zdecydowanie jestem za tym,aby jesli warunki na to pozwalaja dziecko spalo w swoim pokoju.Nie tylko samo wysypi sie lepiej,ale i rodzice.Mnie budzil kazdy ruch mojego synka.No i co z intymnoscia rodzicow.Kazdy powinien miec swoj wlasny kat.A ,co bedzie z nastepnym dzieckiem?Nie bedzie mu milo,ze miejsce przy mamusi zabiera to mlotsze.Pewne reguly wspolnego zycia trzeba wprowadzac jak najwczesniej .
        • Gość: ljoanna Re: Wspólne spanie z niemowlakiem IP: *.* 15.09.02, 13:37
          Moje dziecko pół nocy spędza w swoim łóżeczku, potem budzi się do karmienia, wtedy zabieram go do naszego łózka i tak już zostaje do rana. Uwielbiamy z mężem spać z naszą kruszynką, a ponieważ i on dobrze czuje się w naszym towarzystwie, niczego na razie nie będziemy zmienaiać, momo że mały skończył już rok. Joannal
          • Gość: Grazynusia Re: Wspólne spanie z niemowlakiem IP: *.* 17.09.02, 23:34
            To znaczy, ze nie jestesmy na tym swiecie sami. Bo tez tak jest i u nas, po pierwszym karmieniu, nie wiem, o ktorej zwykle juz zostaje u nas. Czasem tata sie wynosi do drugiego pokoju, bo mu z nami i rozpychajacym sie Antkiem za ciasno. Antos ma 7 miesiecy, Wasza kruszynka rok, wiec dobrze jest. Podtrzymalas mnie na duchu! Dzieki!
    • Gość: Cicha Re: Wspólne spanie z niemowlakiem IP: *.* 16.09.02, 10:01
      Proponowałabym próbę: na 1-2 noce przenieście się do innego pokoju i zobaczcie jak dzidzia się sprawuje i jak Ty to znosisz. Może okazać się, że maleństwo będzie spało spokojnie, za to Ty będziesz co parę chwil zaglądała do pokoiku. Niestety może okazać się i tak, że za jakiś czas małe zmieni przyzwyczajenia i będzie się budziło w nocy.Osobiście uważam, że jest za wcześnie, żeby wyprowadzać się z pokoju maluszka. Ja nie zrobiłam tego przez 16 mies., trochę za długo, ale warunki do końca nie pozwalają. Natomiast uważam, że do +/- pierwszych urodzin dziecko powinno być w nocy przy rodzicach.
    • Gość: fran Re: Wspólne spanie z niemowlakiem IP: *.* 16.09.02, 19:34
      Rybo miła, ja osobiście jestem zwolennikiem spania z dzidzią. My z naszym franiem spaliśmy przez 8 mcy w jednym łóżku, potem przenieślismy go na materacyk, w naszym pokoju (łóżeczka nie uznawał). Po jakimś miesiącu czy dwóch przenieśliśmy frania (wciąż na materacyku) do drugiego pokoju. Kolejny etap, po następnym miesiącu to było przeniesienie na normalny tapczanik (jak już się nauczył sam schodzić z łożeczka. Teraz franio ma 13 mcy i śpi sam, budzi się nad ranem i albo przychodzi do nas, albo ja ide do niego, na poranne dosypianie. Też tak jak wasza dzidzia nigdy nie chciał smoczka, tylko cycuś. Mi teraz brakuje spania z przytulonym dzidziusiem, ale on ma sie nieżle i zniół takie stopniowe przenosiny bezboleśnie.pozdrawiamkasia
    • Gość: beattta Re: Wspólne spanie z niemowlakiem IP: *.* 17.09.02, 11:57
      Moja córeczka pomimo, że od początku miała swój pokój z łóżeczkiem to na noc mieliśmy dla niej specjalny wiklinowy kosz, w którym zabieralismy ją do naszego pokoju. Robiłam tak bo uważałam, że powinnam być razem z nią. Potem spała z nami w swoim łóżeczku a kiedy miała roczek kupiliśmy tapczanik i przez jakiś czas rozścielałam sobie obok niej na podłodze. W końcu obie dojrzałyśmy do tego aby się "rozstać" i teraz Julka śpi u siebie a my w swojej sypialni. Myślę, że jeżeli masz przenieść swojego szkraba do innego pokoju i budzić się w nocy sprawdzając czy wszystko jest w porządku to nie ma to sensu. Wszyscy mnie straszyli, że zbyt długie spanie z dzieckiem spowoduje, że nie będzie chciało ono samo spać. Na szczęście w moim przypadku nie mieli racji - Julka śpi dzielnie, czasami tylko nad ranem przychodzi do nas z poduszką i powiem Wam, że jest to bardzo przyjemne tak się w nią wtulić.Zawsze możesz spróbować na kilka nocy przenieść jego łóżeczko i zobaczyć co będzie się działo. Może się przecież okazać, że dla Was to jest ten odpowiedni moment na rozstanie.Powodzenia.Beata z Julką
    • Gość: Vialle Re: Wspólne spanie z niemowlakiem IP: *.* 17.09.02, 16:48
      u nas to wyglada tak - nasz synek od urodzenia spal z nami. Bylo mi wygodniej go karmic no i bylo nam z nim cudownie razem (mamy wielkie lozko). Potem kiedy mial 8 miesiecy a ja wracalam do pracy i chcialam zeby zaczal przesypiac cala noc, w ciagu dwoch wieczorow nauczylismy go samodzielnego zasypiania w jego lozeczku. Idylla trwala jakies dwa miesiace. Problem w tym, ze lozeczko Kosmy stoi w naszej sypialni tuz obok naszego lozka. Kiedy Kosmek budzil sie w nocy i juz umial wstawac - widzial nas i zadal wziecia do duzego lozka, usypianie go w jego lozeczku wymagalo wychodzenia do drugiego pokoju etc cyrkow. Wiec od tamtej pory spimy znowu razem. ALE - to jest nasz wybor a nie przymus. Moglibysmy oddac sypialnie malemu (nie mamy dla niego w tym mieszkaniu osobnego pokoju, niestety) i przyuczyc go do samodzielnego spania. Przymierzalismy sie juz do takiego rozwiazania, ale w pewnym momencie uznalam, ze wole byc z nim blisko! Ze nawet usypianie - kiedy zasypia przy moim boku, czy bliskosc w nocy - sa potrzebne i mnie i mojemu synkowi. Oboje z jego tata dlugo pracujemy, mamy dla siebie znacznie mniej czasu niz bysmy chcieli. I ja nie widze sensu w tym zeby odmawiac sobie i jemu tych krotkich chwil ani juz teraz zmieniac sytuacje choc taki moment na pewno przyjdzie, pewnie nie dalej niz za rok (Kosma ma teraz 16 miesiecy). Jasne, ze to nieco zmniejsza "swobode" rodzicow. U nas akurat nie przeszkadza w spaniu (lozko jest naprawde wielkie jak lotnisko). Prawdopodobnie tez (choc nie na pewno) bedzie trudniej przyzwyczaic za jakis czas Kosme do spania samodzielnie w swoim lozeczku, w swoim pokoju. Wiem to wszystko. Chce Ci powiedziec, ze sadze, ze powinnas brac pod uwage nie tylko wzgledy pragmatyczne - co bedzie kiedys trudniejsze etc - ale tez to jak czujesz i odczytujesz potrzeby Twojego dziecka. Ja akurat wierze w to, ze cieplo i bliskosc sa w ogolnym rozrachunku wazniejsze.
      • Gość: guest Re: Wspólne spanie z niemowlakiem - jak dlugo IP: *.* 17.09.02, 20:09
        Witajcie, mam pytanie - do ktorego roku zycia spaliscie ze swoimi pociechami i jak przebiegalo przeniesienie ich do swojego pokoju?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka