Chora malutka Wiktoria

IP: *.* 26.09.02, 09:22
U córeczki mojej siostry Iwony miesięcznej Wiktorii lekarze podczas badania słuch stwierdzili że Wiki nie słyszy. Jest mi bardzo trudno pisać ponieważ dowiedziałam się o tym wczoraj od mojej siostry, jeszcze we wtorek jada do kolejnego lekarza stwierdzić jak duży jest to ubytek słuchu. Nie znamy na razie przyczyny - w rodzini nigdy nie takiego się nie wydarzyło,pierwsze dziecko siostry 6 letnia dziś Daria urodziła się zdrowa. Przeżywamy to wszyscy bardzo - wiem że Iwona bardzo o siebie dbała w ciąży, nie chorowała, urodziła planowo - więc tym bardziaj trudno jest nam zrozumieć te tragedię.Proszę Wasz o porady, może spotkaliście się w Waszych rodzinach z takim problemem, może znacie dobre kliniki czy poradnie specjalistychne. Wiem że dla Iwony ważne teraz jest wsparcie ze strony rodziny - wszyscy bardzo się staramy, ale żal jest ogromnyi ciężko jest mi rozmawiac z nią na ten temat.Nie wiem jak moge jej pomóc. Monika
    • Gość edziecko: Marta_I Re: Chora malutka Wiktoria IP: *.* 26.09.02, 09:52
      Witaj Moniu,Zasmucił mnie Twój post. Teraz musicie zrobić wszystko by zminimalizować skutki wady słuchu. Pół roku temu rodziłam w Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka w Warszawie. Pamiętam, że wtedy mówiono, że jeżeli lekarki będš miały czas to będš chodzić i sprawdzać dzieciom słuch. Przed chwilš zajrzałam na stronę IMiD i znalazłam, że jest tam poradnia audiologiczna. Potrzebne jest skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu. Tel (022) 632 12 81.Pozdrawiam, trzymajcie się cieplutkoMarta
    • Gość edziecko: adas Re: Chora malutka Wiktoria IP: *.* 26.09.02, 10:10
      Przykro mi bardzo , niestety nie umiem pomóc. Mogę tylko próbować zrozumieć jak strasznie możecie się czuć wszyscy. Mam nadzieję że będzie dało wyleczyć się tę wadę. Nie wiem co powiedzieć ale ja jestem osobą która nawet w tragedii stara się znaleźć jakieś pozytywy i wytłumaczyć sobie że mogło się przytrafić się coś gorszego, dlatego moi znajomi uważąją że zawsze mam szczęście. Może taki głupi przykład ale jak moja Ania dostała zapalenia płuc mając 3 tygodnie musieliśmy wylądować w szpitalu. Przebywaliśmy tam tydzień, a tam nie było dzieci które by nie przebywały minimum 2 tygodnie i kiedy mówiłam że ja wyjdę za tydzień to się śmiały szczególnie te siedzące ponad miesiąc. Cieszyłam się że tylko takie zło przytrafiło się mojej córce, a nie coś gorszego. Kiedy padło nam auto wracając z gór ceiszyłam się że stało się to na obrzeżu Krakowa i 40 kilometrów od domu.Naprawdę warto szukać pozytywów we wszystkim. Przepraszam za tak banalne przykłady, ale to były takie które ostatnio nam się przytrafiły.POzdrawiam i trzymam kciuki za pomyślność diagnoz i naprawdę prawdziwego lekarza, a nie podałaś z jakiego miasta jesteście dla tych którzy mają jakieś kontakty.beata
      • Gość edziecko: mimika Re: Chora malutka Wiktoria IP: *.* 26.09.02, 10:24
        Moja siostra Iwona mieszka w Jeleniej Górze, a we wtorek jada do Świdnicy. Oczywiści masz rację, że nie wolno się załamywać - ale to naprawde bardzo trudne. Ja gdzies , tak bardzo głęboko, wierzę że wszystko dobrze się skończy i bardzo mocno modlę się o to. Pozdrawiam Monika.
      • Gość edziecko: guest Re: Chora malutka Wiktoria IP: *.* 26.09.02, 10:47
        Przykro mi, że malutka Wiktoria ma ubytek słuchu, ale to jeszcze nic nie znaczy. Jestem surodologopedą i zajmuję się nauką mowy dzieci niesłyszących (czyli jestem z branży). Obecnie nie pracuję, bo zajmuję się wychowaniem własnego bąka, ale chętnię udzielę kilku rad. Jeśli chodzi o badannia to ja ufam Instytutowi Głuchych i polecanym przez nim placówkom. Wierz mi ,że źle zrobione badanie może więcej zaszkodzić niż pomóc.Co do samej Wiktorii to jest ona takim samym dzieckiem jak inne tak samo potrzebuje miłości, ciepła i stymulacji rozwojowej. Gdybanie co było przyczyną nic tu nie da lepiej skupić się na rehabilitacji, bo cenne dni uciekają. O wadzie dowiedzieliście się stosunkowo wcześnie więc mała ma szanse na normalny rozwój mowy (tak, tak Wiki może normalnie się rozwijać). Ważne jest bardzo szybkie ustalenie głębokości ubytku słuchu i zaparatowanie dziecka,ale zanim to nastąpi mówcie dużo do małej, i patrzcie wtedy na nią, dbajcie o jej wszechtronny rozwój i rozpocznijcie masaż buzi i języka ułatwi to naukę mowy. Narazie pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości. Odezwę się wieczorem lub w nocy jak będę mieć więcej czasu. Jeśli macie jakieś pytania to piszcie na forum lub priva postaram się pomóc... Do następnego listu Edyta mama Karolinki.
        • Gość edziecko: guest Re: Chora malutka Wiktoria IP: *.* 26.09.02, 16:54
          Pozdrowienia dla Wiktorii i parę słów do jej mamy i cioci!Moja kuzynka jest głucha. Słyszy z aparatem. A jak zacznie nawijać to nikt w rodzinie jej nie przegada. Jej JEj mąż też niesłyszy wogóle. Z wielkim trudem mówi. Prowadzi firmę budowlaną. Spotyka się z klientami, itd... Prowadzą normalne, i powiedziałabym ,że bardzio szczęśliwe życie. Mają dwie córcie, obie już w podstawówce. Słyszą doskonale! Wydaje Wam się w tej chcwili, że to straszna tragedia. Ale pomyślcie - głuchota nie boli, w dzisiejszych czasach nie ogranicza kontaktów z ludźmi, nie szpeci, głusi pracują gdzie chcą, prowadzą samochody, świetnie tańczą, uczą się czego chcą... Trzymam kciuki, żeby wada się okazała jak najmniejsza. Może malutka z aparatem będzie jeszcze słyszeć? Tak czy inaczej "mama" powie kiedyś na pewno!
Pełna wersja