dobra rada na....

18.12.06, 13:57
jak odzwyczaic dziecko(dwa latka)od ciągnięcia,bawienia się moimi
włosami,wkłada je sobie do ucha,do noska,jeżdzi nimi po twarzy.Zabawa odbywa
się wtedy gdy dziecko zasypia,mówię mu że boli,tak nie można, ale on bez tej
czynności ma trudności w zaśnięciu...dla mnie to juz jest męczące mam krótkie
włosy i aby dziecko mogło "bawić się nimi"musze włożyć głowesaddo jego
łóżeczka.Może jest jakaś rada(kupiłam juz mu przytulanke z ogonkiem aby
ogonek zastąpił moje włosy...ale niestety nie daje się przekonaćsad
prosze o radesmile i dziękuje
    • jj09 Re: dobra rada na.... 18.12.06, 14:45
      lalkę?
    • paskowka1973 Re: dobra rada na.... 18.12.06, 20:52
      Mój mały ma wprawdzie 13 m-cy, ale też uwielbia moje włosy przed spaniem. Ja po
      prostu się buntuję i nie daję, trochę kwęczy,a le jakoś do tej pory nie płakał
      za bardzo. Z tym, że on usupia koło mnie na łóżku, a potem ląduje u siebie
    • lib Re: dobra rada na.... 18.12.06, 22:57
      Moje dziecko też to uwielbia. A rada jest jedna: nie mieć pretensji do dziecka,
      że ciągnie za włosy, jak mu się samemu te włosy wkłada do łóżeczka. Jak się
      czegoś nie chce, to się na to nie pozwala. To jest bardzo proste i naprawdę
      działa. Trzeba tylko wziąć na siebie odpowiedzialność za to, co się robi,
      zamiast zrzucać ją na dziecko. Zabrzmiało to wszystko ostro, ale bardzo Cię
      pozdrawiam smile
      lib
    • cooky1 Re: dobra rada na.... 19.12.06, 10:24
      Oj nie wiem czy ci się to uda ja mam juz 6 letniego synka i niestety dalej
      uwielbia bawic się moimi włosami, i niestety nie udało mi się go oduczyć, zadne
      inne przytulanki z włosami nie pomogły. Na początku bardzo mnie to denerwowało
      i bolało Bo wiele, wiele razy zdarzało się że tak okręcił włosy wokoło swojego
      palca że mało brakowało a potrzebne byłyby nożyczki. Ale ja do tego po prostu
      się przyzwyczaiłam, bo na prawdę nic nie pomagało. Teraz tylko robi to
      delikatniej. Chyba musisz tak jak ja się do tego przyzwyczaić, i moze z czasem
      jak dorośnie to bedzie delikatniejszy i bardziej wyrozumiały.
      Pozdrawiam
      • moniqep Re: dobra rada na.... 19.12.06, 12:18
        Tak jak radzila "Super Niania" konsekwencja ponad wszystko. Wiem,ze jest to
        trudne. Jednak usypianie dziecka z glowa w lozeczku nie jest mile dla Ciebie a
        juz napewno nie dla twoich wlosow i kregoslupa. Po prostu nie pozwalaj na to.
        Powiedz stanowczo,ze jest to dla ciebie bolesne i meczace. jesli dziecko zacznie
        Cie szantazowac placzem zapowiedz ,ze jesli sie nie uspokoi to wyjdziesz z
        pokoju i bedzie zasypiac samo bez ciebie. jesli zacznie wyc to po prostu wyjdz.
        przyjdz za jakis czas i wytlumacz jeszcze raz,ze bedziesz siedziec obok,bedziesz
        glaskac po glowce albo trzymac za raczke ale nie ma ciagniecia za wlosy. I tak
        do skutu.Dziecko bedzie probowalo cie zmusic swoim placzem ale jesli sie nie
        dasz to dziecko zrozumie,ze z toba nie wygra i da sobie spokuj. Sprawa bedzie
        zalatwiona.
    • buziaczek_synek Re: dobra rada na.... 19.12.06, 12:43
      dzięki dziewczynysmile
      pozdrawiam cieplutko
    • mama_kotula Re: dobra rada na.... 19.12.06, 13:05
      Możesz się ogolić na łyso wink. Przepraszam za czarny humor, ale sama już w
      desperacji jestem zdeterminowana obciąć sobie oboje uszu, które mój syn wręcz
      uwielbia smyrać przed zaśnięciem sad.
    • dorotkazuzia Re: dobra rada na.... 20.12.06, 09:17
      Ja mialam podobny problem, z tym ze moj syn zamiast wlosow musial miec zawsze
      pod reka moje uszy. Znosilam to spokojnie, mimo ze bylo to dla mnie
      nieprzyjemne i czasem bolesne, bo myslalam ,ze dzieki temu szybciej i
      spokojniej usypia. Wkoncu nie wytrzymalam i powiedzialam mu, ze dzisiak moje
      uszy bola i bedzie musial zastapic je moja reka. Buntowal sie, troche plakal i
      mimo wolnie jego rece wedrowaly w strone moich uszu, ale za kazdym razem
      uniemozliwialam mu to i podsowalam mu moja reke. Podzialalo!
    • mama007 :))))))))))) 20.12.06, 09:44
      nie chce Cie martwic, ale ja obcielam wlosy na mega krociutko tak mialam
      dosc smile ktoregos dnia sie wscieklam, wyszlam i wrocilam prawie lysa big_grin dziecko
      zaczelo wtedy ciagac swoje i tak jej zostalo do tej pory (3.5r)
      • ibatama moja metoda, jak z horroru ;) 20.12.06, 10:13
        ja miałam tak samo z pierwszym dzieckiem, zasypiał u siebie a potem przychodzil
        do nas do lozka i bawił sie moimi włosami przez sen, zaplątywał paluszki, a
        potem próbował je wyszarpnąć uncertain miałam już tego tak dośc (trwało to długo,
        bardzo długo...) , ze ale powiedziałąm Miśkowi, że jak jeszcze raz mnei
        szrpnie, to go ugryzę w łapke...... i wiecie co? PODZIAŁAŁO! juz nigdy wiecej
        nie bawił sie moimi włosami, z jednej strony miala wyrzuty sumienia, za taki
        tekst, ale w koncu się skończyło smile)))))
        Ibata
Pełna wersja