27.05.07, 23:33
mój synek 27miesięcy jest dość żywym dzieckiem wszędzie go pełno.ciotka która
czasem nas odwiedza zaczęła sugerować adhd byłam na nią zła ale zaczęłam się
nad tym zastanawiać. mały faktycznie jest bardzo ruchliwy,łatwo się nudzi
zabawą, szybko denerwuje-wymusza płaczem.
dotychczas tłumaczyłam sobie że to chłopczyk taki słodki łobuziak ale teraz
już sama nie wiem -może ta ciotka ma rację?
mały ma obniżone napięcie i rehabilitowany -nie wiem czy to ważne
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • danois1 Re: adhd 28.05.07, 09:21
      Witaj,
      Są różne stopnie ADHD. Od bardzo mało nasiolonych do bardzo poważnych zaburzeń.
      Określeniem "żywe srebro" nazywa się dzieci z bardzo lekkim zespołem
      nadpobudliwości, zwykle takie dzieci pod wpływem obserwacji otoczenia i
      wychowania, "wyrastają" z problemu w wieku szkolnym. Mogą przejawiać zaburzenia
      koncentracji, jakieś niewielkie problemy z ortografią w szkole. Ale nie
      koniecznie. Zdarza się, że wrodzona ciekawość świata zostaje skojarzona
      genetycznie z możliwością nie tylko reagowania na dużą liczbę bodźców, ale i
      przyjmowania i zatrzymywania tych bodźców - tak natura tworzy małych geniuszów.
      Psychologowie w obecnej dobie zwykle są dobrze wyedukowani w tym temacie. Co Ci
      szkodzi? Poradź się specjalisty. Na pewno nie zaszkodziłyby dziecku jakieś
      ćwiczenia na koncentrację.
    • 5_monika Re: adhd 28.05.07, 09:24
      nie ma szans na stwierdzenie ADHD u tak małego dziecka, nikt kto sie tym
      profesjonalnie zajmuje tego nie zrobi.Oprócz Twojej ciotki oczywiście smile
      Można to stwierdzić dopiero w wieku szkolnym.
      Nie daj sobie w tej chwili nawet w jakimś ułamku tego wmówić, wiele dzieci
      to "żywe srebro", mój nigdy jak jadł to nie siedział tylko chodził i coś robił.
      Wymuszania czegoś płaczem to penie już się tak nauczył, a Ty to tolerujesz,
      więc nad tym trzeba popracować.
      Nie ma tak że dziecko dostaje zabawkkę i się nią bawi, później ogląda
      telewizję, czyta gazetę i idzie grzecznie spać, niestety głłówka cały czas
      pracuje a My musimy cały czas być aktywne, później odpowiadać na tysiące pytań
      itd.
      pzdr
      • dorotkamalusia Re: adhd 28.05.07, 10:26
        A ja się z Tobą, 5_Monika, nie zgodzię. Prawdziwy problem powstaje wtedy, gdy
        zespół zostaje zbyt późno rozpoznany, np. dopiero w wieku szkolnym. Każdy, kto
        się profesjonalnie zajmuje tym zespołem, doskonale wie, że z dzieckiem
        nadpobudliwym należy rozpocząć pracę bardzo wcześnie, przed okresem szkolnym,
        większa jest wtedy szansa na poradzenie sobie z problemem i trudnościami w
        szkole.
      • muuu3 Re: adhd 28.05.07, 10:39
        Rady ciotek i sąsiadów drażnią, bo każda z nas chciałaby być najlepszą mamą pod
        słońcem. A przecież zwykle nie są wcale wypowiedziane w złej wierze.
    • ptaszynka79 żywe srebro- ciesz sie tym!!!! 28.05.07, 10:38
      Ciesz sie tym, kochana, że masz "żywe srebro", " małego perschinga"
      "spirytusika"- ja mam takiego chłopczyka w domu- wiem, że jest Ci/ Nam trudno,
      bo taka iskierka wszedzie musi wejść, wszystkiego dotknąc, a zabawkami
      interesuje sie 2-3 minuty.Ale diagnozy o adhd traktuj na razie z przymruzeniem
      oka- dziecko jest zywe, ciekawe świata i mam tak mało czasu na zobaczenie
      wszystkiego-10 godzin dzienniesmile Moja kolezanka ma córke w podobnym wieku-
      dziweczynka jest cicha, strachliwa- posadzona- siedzi, połozona- lezy...lekarze
      nic nie potrafia wywnioskować, dlaczego jest taka spokojna/osowiała. Kolezanka
      sie martwi a ja w duszy dziekuje za mojego łobuziaka

    • mika_p Re: adhd 28.05.07, 10:39
      Większość dzieci w tym wieku taka jest - niezmordowane, ciekawskie, ruchliwe.
      • marcin2424 Re: adhd 28.05.07, 22:12
        dziękuję wam za pomoc i wyjaśnienia.
        jak będziemy na kolejnej wizycie kontrolnej u lekarza to zapytam ale już teraz
        pocieszyłyście mnie i jeszcze raz dziękuję.
        faktycznie powinnam się cieszyć że jest żywym srebrem bo pamiętam jak parę
        miesięcy po urodzeniu bałam się czy będzie z nim wszystko ok i czy będzie chodzić
        • jonaska Re: adhd 29.05.07, 15:01
          mój synek jest baardzo żywym dzieckiem. mieliśmy problemy w pzredszkolu. był
          strasznie żywy, niegrzeczny, bił dzieci..itppanie sugerowały nadpobudliwość.
          oczywiście pani psycholog nie stwierdzi tego teraz...i po ostatnich wakacjach,
          nie iwem, czy to z racji wieku..czy przerwy w przedszkolu..dziecko wróciło do
          przedszkola zupełnie inne...każdy się z nim dogada, łapie rączki jak sią
          niegrzeczne i chcą kogoś uderzyć...siedzi grzecznie, szczególnie na angielskim,
          ponieważ go uwielbiasmile
          Nie martw się....dziecko jest ciekawe swiata...energiczne..ja tam wolę takie
          moje dziecko..niż spokojną sierotkę.....
          • tijgertje Re: adhd 29.05.07, 21:29
            jonaska napisała:
            Nie martw się....dziecko jest ciekawe swiata...energiczne..ja tam wolę takie
            > moje dziecko..niż spokojną sierotkę.....

            Czyli dokladnie tak jak jasmile Tez mam takiego malego urwisa i bardzo sie z tego
            ciesze. Jako niemowle potrafil godzinami bawic sie jedna grzechotka, jak zaczal
            pelzac, to w sumie powinnismy go zaczac wiazacsmile Dluuugo nie interesowal sie
            bajeczkami, robil 1000 rzeczy na minute. Gdzies kolo 3 urodzin mu sie
            odmienilo. Nadal jest bardzo zywy, czasem ma dni, ze autentycznie rozwazam
            mozliwosc przywiazania i zaklejenia, bo nagle zaczal gadac i buzia mu sie nie
            zamyka, jednoczesnie zaintersowaly go puzzle, domino, ksiazeczki, memory itp. I
            cale szczescie, bo slyszac opinie kolezanek , sasiadek czy rtodziny zaczynalam
            sie zastanawiac, czy aby na pewno wszystko w porzadku. Kazdy maluch rozwija sie
            we wlasnym tempie, zywe usposobienie i nieogarnieta ciekawosc swiata sa typowe
            dla tego wieku, wiec naprawde nie masz sie czym przejmowac. ADHD to w sumie
            nowosc w Polsce, mam wrazenie, ze takie troche "modne"sie zrobilo przyczepianie
            etykietki ADHD zdrowym dzieciom, z ktorych zywym usposobieniem dorosli nie
            zawsze sobie radza. Wiekszosc mluchow wyrasta z tego. niestety...
        • krysiao1 Re: adhd 03.06.07, 22:37
          nie wiem, może to co napiszę wyda Ci się dziwne. Miałam już takie żywe srebro
          sporo lat temu. Problemy tak naprawdę uwidoczniły się w szkole. Teraz mam
          drugie żywe srebro. Dostaje tran. Ma półtora roczku. Codziennie daję pod koniec
          karmienia obiadkiem małą łyżeczkę tranu, potem "zagryzamy" resztą obiadku.
          Sprawdziło się to w przypadku starszego synka i daje super efekty z moim
          maluchem teraz. Może spróbujesz przez jakiś czas? przecież to nie trucizna.
          Kiedyś pokolenia się na tym wychowały.
          • mamamatinia Re: adhd 05.06.07, 19:05
            Mój synek też jest baaaaardzo żywiolowy. Ma prawie trzy latka. Mam wrażenie,
            że ostatnio trochę "wydoroślał", ale też czytałam na temat tranu. Nie stosuje,
            bo jestem przeciwna faszerowaniu dzieci nawet witaminami, tak na wszelki
            wypadek, albo, żeby lepiej rosły, skoro jest wszystko ok. Czytałam, że tran
            działa na jakieś połączenia w mózgu, że to pomaga dzieciom nadpobudliwym.
            Pytałam nawet w aptekach, ale mieli tylko taki w kapsułkach, tak wielkich, że
            ja bym miała problem, żeby to połknać. A Ty jaki stosujesz? I napisz proszę cos
            więcej, bo mnie to naprawde zainteresowało.
            • 5_monika Re: adhd 05.06.07, 22:18
              ja właśnie o tym działaniu tranu słyszałam od koleżanki
              ???
            • krysiao1 Re: adhd 10.06.07, 21:26
              Późno odpisuję, bo mam czas tylko w soboty i niedziele. Co do tego tranu- ja
              stosuję Moller's tran norweski. To jest w płynie. Można kupić o tradycyjnym
              smaku, albo cytrynowym. Miałam tradycyjny, a teraz mam o smaku cytrynowym.
              Jeśli nie ma w aptece to trzeba poprosić i zamówią. Butelka kosztuje około 27
              zł i naprawdę warto. U mnie czyni cuda. Jak wspomniałam miałam żywe srebro
              wiele lat temu. Mieszkałam wtedy za granicą. Mój syn miał ogromne kłopoty w
              szkole. W końcu po nitce do kłębka zaczęłam mu dawać Evening Primrose Oil,
              czyli poprostu wyciąg z wiesiołka. Działa podobnie jak tran. Teraz mój syn
              skończył studia i jest inżynierem. Moje drugie żywe srebro dostaje tran.
              Temperuje go to idealnie. Oczywiście książeczek nie ogląda, bo woli biegać, ale
              jest duża poprawa jeśli chodzi o zachowanie. Poszperaj po internecie naprawdę
              warto.Życzę powodzenia i głowa do góry.
    • agnusia1 Re: adhd 06.06.07, 09:00
      Mój synek ma 15 mies. jest "żywym srebrem", mój mąż śmieje się że ma adhd, ale
      wszyscy zgodnie twierdzimy, że lepszy jest taki żywiołowy i ciekawy świata niż
      osowiały, zwłaszcza że ja w jego wieku byłam taka sama. Zdarza mu sie,że jest
      niegrzeczny i nie potrafi usiedzieć w miejscu albo sie szybko nudzi, ale
      zauważyłam ostatnio iż sam teraz sięga po bajeczki i chce oglądać,, myślę że
      dzieci w tym wieku muszą sie wyszaleć, ale baczna obserwacja zachowania jest
      wskazana.
    • dorcia1970 oj, nie wiem... 06.06.07, 14:01
      Oj, nie wiem, czy taki powód do radości...
      Mój starszy synek był takim żywym sreberkiem, pełno go wszędzie było,
      zainteresowany wszystkim, towarzyski, wiecznie roześmiany. Nie ustał na miejscu
      2 sekund, nie pobawił się zabawką dłużej niż 15. Cieszyłam się, gdy
      porównywałam go z flegmatycznymi rówieśnikami, bo był bystry nad wyraz i
      rozwijał się doskonale. Problemy zaczęły się w szkole - gubił literki, mylił
      cyfry, nie był w stanie przepisać słupka z działaniem matematycznym bez błędu,
      o ortografii nie wspomnę - straszne problemy z koncentracją. Dużo pracy nas to
      wszystko kosztowało, przede wszystkim ćwiczenia na poprawę koncentracji.
      Pierwszew lata podstawówki to buł koszmar. Jednak ćwiczenia przyniosły
      doskonałe efekty - synek jest w tej chwili gimnazjalistą, startuje w konkursach
      matematycznych, uczy się świetnie, zwłaszcz w kierunkach matematycznych.
      Ortograficzny problem po części pozostał.
      No i mam teraz 2-letniego malucha. Sytuacja z nadpobudliwością się powtarza
      (ADHD jest w dużej części uwarunkowane genetycznie). Tym razem wiem ile mnie
      pracy czeka. Płakać się chce sad
      • marcin2424 do dorcia 1970 08.06.07, 20:49
        czy ty już teraz robisz jakieś ćwiczenia z obecnym 2-latkiem? czy możesz podać
        jakie to ćwiczenia?
        • luna333 Re: pytanko - 08.06.07, 21:52
          jak to jest z tym adhd genetycznie? moja kuzynka (mój tata ma siostrę jej córka czyli moja kuzynka ma syna z adhd) i mój młody też mocno rozbiegany, wrzaskliwy itp itd w zasadzie od urodzenia dość uziążliwy - czy jest możliwość że to adhd jest tak dziwnie dziedziczne? ani ja, ani moje rodzeństwo, ani kuzynka i jej brat nie byli tacy "rozbiegani"..tzn nie twierdzę że młody ma adhd tylko że jest mocno nadpobudliwy w porównaniu do innych dzieci i zastanawiam sięczy mu to przejdzie czy jednak to sąsymptomy czegoś poważniejszego niż "żywe sreberko"
          • dorcia1970 Re: pytanko - 09.06.07, 07:34
            Tak, jest dziedziczne i możliwe jest takie "dziwne" dziedziczenie. W pojęciu
            powszechnym ADHD to taki maluch bez kontaktu, nadający się tylko do leczenia
            psychiatrycznego na oddziale zamkniętym, ale to bzdura. Mało nasilony zespół
            nadpobudliwości uważany jest za odmianę charakterologiczną - dziecko takie to
            dziecko, którego wszędzie pełno, rozbiegane, wszystkim zainteresowane. Ale
            jeśli dokładnie przyjrzeć się takiemu zachowaniu, to widzimy, że często zmienia
            zabawki, nie jest w stanie zainteresować się i bawić jedną zabawką przed dłużej
            niż np. pół minuty. Chodzi o to, że maluch taki zauważa w swoim otoczeniu zbyt
            wiele bodżców, nie jest w stanie zróznicować bodźce na bardziej ważne i mniej
            istotne - łapie je wszytskie, co prowadzi w jego główce do swoistego
            zamieszania. Dzieci te mają na przykład problem z uczestniczeniem w zajęciach
            grupowych, nie potrafią skoncentrować się na tym, co mówi pani, kiedy w okół
            tyle robieganych maluchów... Mówimy -"żywe srebro", taki fajny "łobuziak", ale
            mogą być z tym problemy. W przedszkolu, kiedy dziecko nie umie zapanować nad
            agresją, w szkole, kiedy nie może skoncentrować uwagi na lekcji. Pocieszające
            jest to, że dzieci z mało nasilonym zespołem nadpobudliwości, często same
            wyrastają z problemu, zwłaszcza, jeśli rodzice pilnują jako tako dyscypliny, są
            konsekwentni w swoich wymaganiach itd. Nie zawsze jednak wychowanie spełnia
            swoje zadanie, zważywszy na to, że któreś z rodziców nierzadko cierpi również
            na "dorosłą" postać ADHD smile
        • dorcia1970 Re: do dorcia 1970 09.06.07, 07:35
          Odpowiem Ci, jak wrócę z pracy.
        • dorcia1970 Do marcin2424 09.06.07, 21:35
          Witaj,
          Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, jednak naczytałam się na ten temat dużo,
          no i mam 14 letnią praktykę smile Oto kilka wskazówek, część z nich to może
          sparwa oczywista, inne może Ci się przydadzą.
          1. Bardzo sztywny rytm dnia, przestrzegany bezwzględnie - śniadanie godz.X,
          plac zabaw godz.Y-Z, obiad, drzemka itd. Jeśli dziecko drze się w łóżku, nie
          ustępuj. To trudne, ale wierz mi takie wyregulowanie dziecka to chyba
          najważniejsze w tym wszystkim. No i absolutnie możliwe.
          2. Zabawki - chowasz wszystkie, zostawiając jedną. I wymieniasz. Nie więcej niż
          kilka zabawek w ciągu dnia. Nie ma mowy, by dziecko bawiło się kilkoma na raz.
          3. Jeśli dziecko się bawi, nie gra muzyka, telewizor wyłączony. Jeśli ogląda
          bajkę, to nie trzyma w tym czasie zabawki.
          4. Oglądanie książeczek, obrazków - to bardzo trudne u nadpobudliwego dziecka,
          ograniczasz ilośc przedmiotów wokół, nie gra muzyka, telewizor wyłączony, a gdy
          uwaga dziecka ucieka, nakierowujesz ją z powrotem na obrazek. Nie pozwalasz
          dziecku przerzycać kartek, jeśli to zrobi, konsekwentnie wracasz do miejsca, w
          którym skończyliście.
          Jak najwięcej rysowania, oglądania obrazków (polecam karty Domana z obrazkami),
          budowania z klocków - wszystko wg zasady powyżej. Kilka razy dziennie, po kilka
          minut. To działa, jak rehabilitacja.
          5. Nie krzyczysz, gdy coś idzie nie tak, a obniżasz głos - bas wskazany - można
          się tego nauczyć - działa świetnie smile
          6. Muzyka klasyczna, ale tylko w ściśle określonym czasie, tzn. jak słuchanie
          muzyki, to tylko muzyka, a nic przy okazji.
          7. Nauka gry na instrumencie. Bardzo polecam, jako forma ćwiczenia koncentracji.
          Jak coś jeszcze przyjdzie mi do głowy to dopiszę.
          • drt2 Re: Do marcin2424 10.06.07, 22:52
            witam moj syn obecnie 11 letni tez byl takim zywym srebrem wszystko go
            interesowalo nie potrafil usiedziec w miejscu. Gdy wychodzil z przedszkola
            musial najpierw zrobic kilka rundek dookola przedszkola. Po prostu musial sie
            wyszalec na miejscu nie posiedzial rece mi opadaly. Jak poszedl do pierwszej
            klasy nie potrafil usiedziec w lawce. Nauczycielka wzywala mnie ciagle do
            szkoly. Teraz jest w czwartej klasie troche wyrosl z tego jest bardzo dobrym
            uczniem i jeszcze lepszym sportowcem. Moj mlodszy synek 2 latka bije go niestety
            o glowe. Nie usiedzi na miejscu, nie potrafi posiedziec pol minuty na hustawce
            czy w piaskownicy, ciagle go gdzies nosi. Taka mala łazega najczesciej biega a
            ja za nim . Wszystko go interesuje jest bardzo ciekawy swiata. Po spacerach
            jestem padnieta. On nie potrafi chodzic a biega. znajomi kreca tylko glowa. A ja
            mam nadzieje ze z tego wyrosnie. A wiec powodzenia.
            • marcin2424 dziękuję dorcia 19.06.07, 22:04
              dziękuję za wszystkie wskazówki i jestem przerażona bo chyba wszystko robię źle.
              mały śpi kiedy chce, zabawek ma bardzo dużo na półkach i ma do nich dostęp, nie
              mówiąc o telewizorze który praktycznie leci non stop. ale wszystko będę zmieniać
              powoli ale zmienie.
              jeszcze raz dziękuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka