"roczek" - pytanie

11.07.08, 22:20
Czy ktoras z Was nie wyprawiala 1. urodzin dziecku? U nas jakos nie
wyszlo.. we wlasciwe urodziny bylismy w srodku remontu i nie bylo
mozliwosci zrobic przyjecia, teraz jakos sie rozlazlo po kosciach...
i szczerze mowiac nie mamy juz ochoty go robic.
zwlaszcza ze maz poklocil sie ze swoja matka i pewnie nie beda ze
soba rozmawiac przynajmniej pare tygodni...

Ja i maz nie swietujemy swoich, bo nie mamy ochoty na to cale
zamieszanie - dziekujemy tylko za zyczenia, jesli ktos zlozy. Swoje
urodziny obchodza (przyjecie, tort itp.) tylko jego matka i siostra.
Poza nimi nikt sie o "roczek" nie dopytywal.

Czy opuszczenie tych 1. urodzin dziecka jest niewlasciwe?
    • mama_kotula Re: "roczek" - pytanie 11.07.08, 22:31
      Ja nie wyprawiałam. Co więcej, nawet nie byłam z dzieckiem w tym czasie, dziecię
      przebywało na wczasach z dziadkami.

      Nie widzę potrzeby wyprawiania "roczku", zwłaszcza, że to impreza dla rodziny, a
      nie dla dziecka. A skoro - jak piszesz - rodzina skłócona, to tym bardziej nie
      widzę takiej potrzeby.

      Oczywiście - jak ktoś lubi, proszę bardzo.
    • osa551 Re: "roczek" - pytanie 11.07.08, 22:32
      pierwsze urodziny dziecka są ważne dla rodziny, dziecko ich nie pamięta , córka
      nawet jak ogląda zdjęcia ze swoich pierwszych urodzin to podchodzi do nich obojętnie
      • bast3 Re: "roczek" - pytanie 11.07.08, 23:41
        Dokładnie. To raczej zabawa dla rodzinki a dziecko, jemu i tak
        wszystko jedno. My byliśmy znuszeni wyprawiać, a mały jak to
        dziecko, olał to wszystko tongue_out A tym roku wyprawialiśmy 2 lataka i
        zaprosiliśmy jego rówieśników i to miało sens bo zabawa dla nich
        była świetna, ale rok wcześniej to tyle, że rodzinka sobie
        poucztowała.
    • malwa51 Re: "roczek" - pytanie 12.07.08, 00:11
      Jesli mialabym ochote robic cokolwiek, to tylko i wylacznie dla
      radosci synka. Na rodzinne zebrania nie mam za bardzo ochoty:
      tesciowa + ja = przyklejone falszywe usmiechy, ze az pysk boli, wiec
      dla dobra sprawy unikam raczej z nia kontaktow,bo mnie nie lubi -
      jestem za malo "kobieca", wszttko zle robie, hehe. Z siostra meza
      spotykamy sie raczej na malo oficjalnym gruncie. A z dalsza rodzina
      sie wlasciwie nie spotykamy, wiec te urodzinki bylyby dla tesciowej
      glownie...
      Totez chyba sobie darujemy, skoro twierdzicie, ze to nic takiego dla
      dzieciaka smile
    • zuzanka89 Re: "roczek" - pytanie 12.07.08, 00:37
      Ja co prawda zrobilam dla corki taki "pseldotort" ale nikogo nie
      zapraszalam. Pozwolilam jej za to wyrwac lapkami i zjesc te czesci
      tortu ktore jej sie spodobaly, bo kawalek na talerzyku nie zostal
      zaakceptowanywink Byla bardzo szczesliwa.
      Czesc moich znajomych wyprawia roczek a czesc nie wiec nie bylam
      zobowiazana.
      Osobiscie nie przepadam za takimi imprezami i nie planuje robic
      dopoki dziecko mnie o nie nie poprosi. Dla siebie i meza tez robie
      na urodziny tort (ktory zaczyna sie jesc juz od sniadania) a potem
      spedzamy dzien na mniejszych i wiekszych przyjemnosciach, co kto
      lubi najbardziej.
    • mamutka2007 Re: "roczek" - pytanie 13.08.08, 20:34
      Ja zrobiłam "roczek " synkowi chyba raczej ze wzgledu na rodzine ktora nawet slyszec nie chciala o tym by tych urodzin nie bylo..
      a co do samego solenizanta?? napewno nie bedzie pamietal raz ze byl za maly dwa ze wizyte gosci poprostu przespal
    • krztyna Re: "roczek" - pytanie 14.08.08, 21:22
      U nas roczek odbył się i nie przeszło mi przez myśl nie wyprawiać go
      dlatego, ze solenizantowi niejako jest "wszystko jedno". Moja
      rodzina jest zżyta i nie wyobrażam sobie nie zaprosić tych, którzy
      nam dobrze życzą. Ponadto wyprawianie urodzin jest rodzinną tradycją
      i chciałam syna do niej przyzwyczajać.
      Gdyby moja rodzina była skłócona albo miałabym się na imprezie
      zachowywać sztucznie żeby nie było "kwasów" dąlabym sobie spokój na
      100%.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • a.g.g.a Re: "roczek" - pytanie 14.08.08, 23:55
        Witam dziewczyny!smileJestem tu nowa.Gdy synek kończył roczek,w domu
        trwał remont,a my mieszkaliśmy u brata.Planowaliśmy darować sobie
        urządzanie imprezy,ale upomniała się o nią moja mama.Był
        obiad,deser,szampan i tort dla rodziców i chrzestnych
    • mroweczkaaha Re: "roczek" - pytanie 15.08.08, 00:00

      To przyjęcia jest organizowane głównie dla rodziny: dziadków,
      chrzestnych no i nas rodziców. Sam główny zainteresowany wcale nie
      bedzie się upominał o swoją imprezę....... Jest to bardzo miłe
      przyjęcie, a maluszek dostaje prezenty. Ale nic na siłę, bo niby po
      co siebie i innych unieszczęśliwiać....Jeżeli nie ma potrzeby, bądź
      nie sprzyjaja ku temu okoliczności to nie ma żadnego sensu....Na
      pewno maluszek za kilkanaście lat jeżeli w ogóle dowie sie, że nie
      miał swoich pierwszych uroczyście obchodzonych urodzin, to zapewne
      nie bedzie miaał do nas o to pretensji.
    • olimpia_b81 Re: "roczek" - pytanie 15.08.08, 00:31
      zdecydowanie niewlasciwe!!
      sadze,ze wplynie na wasze pozniejsze relacje,dziecko bedzie juz zawsze mialo do Ciebie o to zal,ze remont byl wazniejszy niz jego 1sze urodziny!
      wyrodna matka!dba bardziej o wystroj mieszkania niz dziecko!
    • tijgertje Re: "roczek" - pytanie 15.08.08, 00:52
      Mysmy zadnej imprezy nie robili. Sasiedzi maja syna poltora tygodnia
      starszego od naszego, zrobili w miniaturowym domku impreze na okolo
      40 ludzi, spraszali nie tylko rodzine, ale mnostwo znajomych i
      sasiadow. Musielismy krzesel pozyczyc, choc i tak nie bylo ich gdzie
      wstawic. Meczarnia! A dziecko? Przespalosmile Wstal o swojej zwyklej
      porze z drzemki, po pol godzinie tak wrzeszczal, ze zostal spowrotem
      zapakowany do lozka, ggdszie smacznie przespal do momentu, az goscie
      sie rozeszliwink Swojemu synowi nie planowalismy zadnej imprezy, jak
      sie ktos pytal, to mowilismy, ze pierwsze urodziny chcemy spedzic
      sami. Bylo ciacho, swieczka, drewniany rowerek, czytanie bajek,
      wyglupy, jak zwykle mlody soro spal, a nawet wiecej niz zwykle, bo
      wszyscy rozchorowalismy sie akurat na jego urodziny, na szczescie
      nie zepsulo nam to zabawysmile Za to moj maz rok pozniej okrzyknal
      sasiadke wariatka, jak zobaczyl, ze syna 2 godziny po powrocie z 4-
      dniowego pobytu w szpitalu ze wzgledu na bardzo ostry atak astmy
      ciagnela na zakupy, bo nastepnego dnia miala sie odbyc kolejna
      wielka impreza urodzinowa. Maluch ledwie zywy, sami
      poinformowalismy, ze nie przyjdziemy, zagladnelam z mlodym na chwile
      kilka dni pozniej, jak dziecko ochlonelo, w sumie tyle, zeby prezent
      zaniesc i wysluchac sprawozdania z imprezy, ktora dziecko znowu
      spedzilo w lozkuuncertain Na drugie i trzecie urodziny robilismy impreze,
      ale na czwarte uprzedzilismy wszystkich, ze swietujemy sami, nikt
      sie nie obrazil. Uprzedzilismy, ze w odwiedziny moga przyjechac bez
      okazjismile Pojechalismy do super muzycznego muzeum, na obiad, gdzie
      mlody ludzi nawet z restauracji sie pozbyl bardzo glosno ich
      uswiadamiajac, ze tam palic nie wolnowink dzieki temu, ze
      poinformowal wszystkich o swoich urodzinach dostal na derer super
      loda ze sztucznymi ogniami, na koszt firmywink

      Uwazam, ze roczniak jeszcze nie kojarzy co to sa urodziny, a impreza
      powinna byc dla dziecka. Mysle, ze jesli rodzina chce, to mozna ich
      zaprosic na kawe i ciacho (nic poza tym), ale bardziej towarzysko -
      odwiedzajaco, niz imprezowo w dniu urodzin. 2-latek juz lapie co i
      jak, balony i girlandy robia wrazenie i urodziny pamieta dosc dlugo.
      Z drugiej strony huczna impreza ma swoje dobre strony: jak zaprosisz
      sporo gosci, to przez kolejny rok masz z glowy kupowanie zabawekwink
      Jezeli chcesz dobrze zyc z rodzina, ktora bierze ci za zle brak
      imprezy, to mozna zaprosic ich po zakonczeniu remontu, polaczyc
      podziwianie mieszkania z zaleglymi urodzinami, wowczas i wilk bedize
      syty i owca cala, a dziecku roznicy to nie zrobiwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja