ksiezniczka_ewelajda
22.09.08, 19:40
Szukam jakichś mądrych rad!Problem polega na tym iż zaczęliśmy odzwyczajać
naszego synusia(niecałe 2 lata)od pampersów co niekoniecznie nam się
udaje[czyt.:ucieka i sika na podłogę]
Ponieważ nasz synaś ma smoczka -głównie raczej tylko do spania,ale ma-a
słyszałam że nie powinno się wprowadzać kilku zmian naraz to narazie nie
próbowaliśmy mu go zabierać!ponieważ jednak próby z nocniczkiem są już od czerwca
nieudane a przydarzyła się okazja zrezygnowania ze smoczka-przystaliśmy na nią
ale co dalej? przechodząc do meritum sprawy- wczoraj gdy byliśmy sobie na
koncercie a synuś przebywał u znajomej-jego ukochanej cioci- ta mówiła mu że
zabiera jego smoczusia na co nasz synuś przystał bez protestu!postanowiliśmy
to wykorzystać i wracając wieczorem do domu cały czas mu mówiłam że smoczusia
zabrała ciocia dorotka i wszystko było ok(Ruben nie mówi zbyt wiele ale
przytakiwał i się zgadzał jak mówiłam że ciocia pożyczyła ale odda-kiedyś)
wieczorem zasnął nie całkiem bez problemów ale ogólnie nie płakał tylko rzucał
się po łóżku sam niewiedząc chyba czego mu brakuję do samouspokojenia! w nocy
przebudził się około 3(zawsze wstawał dopiero ok 6 na mleczko) i marudził i
sam nie wiedział czego chce-pytałam : piciu? Nie, Smoczusia? tak, ale jak
odpowiadałam ze ciocia zabrala i nie ma to ok-przyjał bez problemu! ale dalej
marudził-stanęło na tym że dałam mu mleka i zasnął do rana! dziś byłam w
pracy- niani objaśniłam jak wygląda sytuacja-żeby się nie poddawała przy
południowej drzemce-chyba że będzie już masakrycznie, ale nie było- tylko ,
że.....nie zasnął wcale!za to padł nam dziś o 18:20(zwykle po 20:00)ale w
wózku na spacerze- i jak narazie śpi-mam nadzieje ze do rana!podobna sytuacja
była u mojej koleżanki- tyle że męczyła się (ona i córcia) tak przez 3 dni i w
ogóle nie spała w południe i na końcu znajoma skapitulowała bo nie chciała żeby
jej dwuletnie dziecko z tego powodu rezygnowało całkowicie z
południowej drzemki!!
co radzicie? też się tego boję- wole jak śpi-tym bardziej że sypia zwykle tak
ok: 2-2,5godz!jakby sytuacja wyglądała tak jak dziś również jutro to co mam robić?
myślę że pozytywem jest to że synuś w sumie nie nazwał jeszcze nijak
smoczka-nie dużo mówi- i chyba tak będzie łatwiej go oduczyć!? czy nie? bo
wydaje mi sie że jak ma problemy z zaśnieciem(wczoraj wieczorem i dziś w
południe) to on chyba sam nie wie czego mu brakuje i o smoczka nie woła -
poprostu sam nie wie czego chce!!!!
co robić???