Dodaj do ulubionych

Dziecko samo w samochodzie?

17.07.09, 22:10
Wybrałam się wczoraj na zakupy do jednego z warszawskich centrów handlowych.
Rzecz miała miejsce koło południa. Wycofując z mojego miejsca parkingowego
zauważyłam, że w samochodzie obok, w foteliku jest na oko 1,5 - 2 letnie
dziecko. Kompletnie samo. Aż podeszłam i sprawdziłam czy nie mam omamów i może
jest tam jakiś dorosły ale nie. Musiało być samo dłuższą chwilę, bo nawet moje
wypakowywanie zakupów do bagażnika trochę trwało a potem jeszcze dłuższą
chwilę rozglądałam się za rodzicami. Mało tego, to był słoneczny dzień,
parking w samym słońcu, w moim samochodzie nie było czym oddychać a długo tam
nie parkowałam.
Dziewczyny, ja nie wiem ale ja przeżyłam szok. Raz zostawienie dziecka
kompletnie samego (a w sklepie, pod którym był parking nie da się zrobić
zakupów w chwile, zresztą nawet gdyby), dwa zrobienie tego w metalowej
nagrzewającej się puszce. Moja pierwsza myśl to było wezwać policję, ale w
końcu poszłam do ochroniarzy sklepu z prośbą o pomoc. Goście oniemieli ale
zdecydowali, ze wezwą rodziców przez "megafon" a jeśli to się nie uda
zawiadomią policję. W głowie mi się nie mieści i nawet nie wiem jak to
komentować. Ja swojego psa bym tak nie zostawiła w taki gorąc.
A Wy co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mammajowa Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 22:26
      ja bym nie zostawiła i zrobiłabym to samo co ty na twoim miejscu będąc.
      • ingebjorg Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 22:38
        W ubiegłym roku była informacja w mediach, że we Włoszech babka
        zostawiła dziecko w samochodzie. Mówila, że wyszła tylko na chwilkę
        ale wpadła w wir zakupów i nie było jej ponad 2 godziny. Dziecko
        zmarło z przegrzania!!
        Jak bym dorwała taką s....kę to bym chyba ubiła. Jak można być tak
        bezmyślnym!! Dobrze zrobiłaś, że zainterweniowałaś - popieram w 100%
        • srebro09 Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 22:48
          bardzo dobrze zrobilas, z tym ze ja bym wezwala policje!
        • majoweczka28 Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 22:50
          w głowie mi się nie mieści...ja jak jestem na stacji benzynowej i
          tankuję samochód to biorę małą ze sobą jak idę płacić do kasy
          pieniądze-chyba,że widzę,że nie ma ludzi lub pada deszcz to "skaczę
          na jednej nodze" ale i tak mam wyrzuty,że nie powinnam jej zostawiać
          nawet na momentwink
    • sonia-3 Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 22:47
      Ludzie niektórzy są totalnie beznadziejni. Po pierwsze - jak można zostawić dziecko w gorącym samochodzie, prawie jak w puszce, a po drugie że się takie osoby nie boją, że ktoś poprostu ukradnie dziecko. Powinno się zawiadamiać policję , która za głupotę i brak wyobraźni powinna walić mandaty po kilka tysięcy złotych. To by może przemówiło do wyobrażni rodziców tych biednych dzieci. A problem nie jest mi obcy- niedawno byłam gościem na chrzcinach- obiad w restauracji po Mszy Św. Czekamy z obiadem na znajomych -0 rodziców 1,5 rocznej dziewczynki. Robili dwie rundki w około restauracji aby Mała usnła. Myślałam że jak uśnie to w wózku postawią ją gdzieś w pobliżu miejsca biesiadowania. A Oni sobie wchodzą zadowoleni z elektroniczną nianią- dziecko usnęło więc zostawili w aucie pod restauracją i problem z głowy. Wszyscy goście wywalili oczy i przeżyli szok, a koleżanka- mama chrzczonego dziecka zpytała czy chociaż samochód jest postawiony w cieniu, na co Oni że nie bo właśnie nie było miejsca, a elektroniczna niania ma termometr i w samochodzie jest 26 stopni ( pogoda upalna). Na szczęście wszyscy goście wyrazili swoje oburzenie i rodzsice poszli po dziecko. I całe szczęście.
    • franczii Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 22:50
      wzywac policje. Byly przypadki smierci dzieci w nagrzanych samochodach. Nawet
      nie chce myslec jaka to okrutna meka. A rodzice niech maja z policja do
      czynienia to moze dotrze do nih na jakie niebezpicznstwo narazaja dziecko.
      • nstemi Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 22:58
        Żałuję, ze nie wezwałam policji. Człowiek, który tak zostawił dziecko miałby
        podejrzewam duże problemy, które może by coś ten jego/jej zakuty łeb nauczyły
        (dziecko bez opieki i narażenie zdrowia). Ale wtedy zależało mi przede wszystkim
        na tym, żeby jak najszybciej znalazł się ten oszołom.
        Ale faktycznie, wezwanie policji było najlepszym rozwiązaniem (jestem pewna, ze
        szybko by zareagowali).

        franczii napisała:

        > wzywac policje. Byly przypadki smierci dzieci w nagrzanych samochodach. Nawet
        > nie chce myslec jaka to okrutna meka. A rodzice niech maja z policja do
        > czynienia to moze dotrze do nih na jakie niebezpicznstwo narazaja dziecko.
    • na_forum_na Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 22:54
      dla mnie koszmar i abstrakcja sad
      • nstemi Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 22:59
        Też bym nie uwierzyła gdyby nie to, że na własne oczy widziałam.

        na_forum_na napisała:

        > dla mnie koszmar i abstrakcja sad
    • atenette Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 23:21
      Słabo mi się zrobiło normalnie. W takich przypadkach trzeba działać
      i to szybko - w tym samym czasie dzwonić po policję i lecieć do
      ochrony, żeby szukała rodziców. Temperatura w zamkniętym
      samochodzie, w takim silnym słońcu jak jest teraz w parę minut
      dochodzi do 50 stopni i człowiek normalnie się gotuje!
      Tu akurat przypadek z pozostawionymi psami, ale obrazuje sytuację
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Dwa-policyjne-psy-ugotowaly-
      sie-w-samochodzie,wid,11278350,wiadomosc.html?ticaid=1866f
    • kitka20061 Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 23:29
      Ludzka głupota nie zna granicsad
      A dla Ciebie ukłony za szybką reakcję.
    • dariafox Re: Dziecko samo w samochodzie? 17.07.09, 23:34
      Ja bym zadzwoniła na policję od razu i czekała aż przyjedzie, dla takich idiotów
      nie ma litości w moim światopoglądzie...
      • luna333 Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 08:56
        mam nadzieję, że w tym aucie działała klima/ Poczekałaś na finał
        czyli zjawienie się rodziców?
        • grzalka Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 09:04
          luna333 napisała:

          > mam nadzieję, że w tym aucie działała klima/

          klima to raczej nie działa przy wyłączonym silniku, nie?
          • luna333 Re: Dziecko samo w samochodzie? 19.07.09, 07:43
            fakt/
    • koza_w_rajtuzach Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 09:06
      O rany, co za bezmyślność. Słusznie postąpiłaś. To najlepsze co mogłaś w tej
      sytuacji zrobić.
    • jasmin80 Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 11:57
      Kompletny brak odpowiedzialności. Bardzo dobrze zrobiłaś.

      https://suwaczki.maluchy.pl/li-24072.png
      • slonko1335 Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 12:48
        Niestety głupich nie sieją. Ja też byłam świadkiem takich mądrych zachowań. Tak
        sobie myślę, ze już chyba z kilkanaście razy dzwoniłam na Policję albo z powodu
        dzieci samych na dworze (2 i 3 lata) albo jadących bez fotelika albo wzywałam do
        sąsiada na bańce który postanowił zbić rodzinkę...
    • melani5 Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 12:58
      We Francji,ojciec (2 lata temu) mial odwiezc dzieci-jedno do
      szkoly,drugie do zlobka i wlasnie o tym drugim dziecku zapomial.
      Zostawil je w samochodzie zaparkowanym na parkingu przed praca. Gdy
      wyszedl z pracy znalazl dziecko,ktore juz niestety nie zylo. Ojciec
      zzadal najwyzszej kary dla siebie,matka dzieci mu wybaczyla i
      wniosla o uniewinnienie.
      A drugi przypadek widzialam na wlasne oczy na parkingu szpitalnym,
      niemowle mialo moze 3m-ce, strazacy wybili szybe nie czekajac na
      rodzicow.
    • mrs.solis Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 13:22
      JA bym od razu wzywala policje,a gdybym uznala,ze dziecko zbyt dlugo
      siedzi w goracym samochodzie to wybilabym szybe.
      • ola_motocyklistka Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 21:40
        Reakcja słuszna, a nawet za mało stanowcza.

        Ale...coś Wam powiem. Mi się też zdarza zostawić moją 3 latkę w samochodzie w
        następującej sytuacji:
        Najczęściej pod pocztą, kiedy realizuję przesyłki. Parking jest zacieniony, moja
        ma otwarte okna (wszystkie) a ja z urzędu widzę samochód. Panie na poczcie
        wiedzą, że mają się spieszyć, znają mnie tyle lat.... Często jest tak, że mojej
        nie chce się wychodzić i siedzi i słucha piosenek. Czasami podjeżdżając pod
        urząd widzę, że jest mnóstwo ludzi w kolejce, to ją zabieram ze sobą, a jak jest
        pusto na poczcie to jak chce-zostaje.

        Nie zostawiam jej jak nie widzę samochodu, jak mam daleko. umarłabym. Nawet na
        stacji benzynowej zabieram ją ze sobą.
    • figrut Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 21:53
      Zadzwoniłabym po policję jednocześnie pytając co mam robić, bo dziecko wygląda
      jak by mdlało z gorąca i zaproponowałabym stłuczenie bocznej szyby, co z
      przyjemnością bym zrobiła. Rozmowy z policją są nagrywane, a nikt z policji nie
      odważy się odwieść Ciebie od zamiaru ratowania życia dziecka, bo Twoja
      propozycja ratowania życia przez natychmiastowe wytłuczenie szyby byłaby właśnie
      próbą ratowania życia. Niech by durny rodzic odczuł na własnej kieszeni swoją
      głupotę, bo upomnienie od policji to za mało. Szybę samochodową najlepiej stłuc
      maleńkim gresem którym często wysypane są pasy oddzielające przy marketach, albo
      też małą buteleczką lakieru do paznokci (to taki szybki, damski sposób tongue_out ).
      • nstemi Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 22:06
        Tak jak już wcześniej pisałam bardzo żałuję, ze tej policji nie wezwałam-to była
        pierwsza myśl i tego sie trzeba było trzymać. Jestem pewna, ze radiowóz zaraz by
        był. Nie jestem prawnikiem, ale nie wiem czy to już nie byłaby sprawa dla
        prokuratora.
        No, ale mądry Polak po szkodzie, czasem człowiek po prostu próbuje zrobić coś co
        wydaje się w danym momencie najlepsze.
        A do wybicia szyby byłam przygotowana. Zawsze mam w samochodzie solidny młotek i
        nożyce do ciecia pasów.
        A tak w ogóle to może przydałby się jakiś porządny artykuł na ten temat-na
        pierwszej stronie, może coś by się rozjaśniło tym betonom, które tak robią.
        Macie jakiś pomysł jak podrzucić taką sugestię Gazecie?

        figrut napisała:

        > Zadzwoniłabym po policję jednocześnie pytając co mam robić, bo dziecko wygląda
        > jak by mdlało z gorąca i zaproponowałabym stłuczenie bocznej szyby, co z
        > przyjemnością bym zrobiła. Rozmowy z policją są nagrywane, a nikt z policji nie
        > odważy się odwieść Ciebie od zamiaru ratowania życia dziecka, bo Twoja
        > propozycja ratowania życia przez natychmiastowe wytłuczenie szyby byłaby właśni
        > e
        > próbą ratowania życia. Niech by durny rodzic odczuł na własnej kieszeni swoją
        > głupotę, bo upomnienie od policji to za mało. Szybę samochodową najlepiej stłuc
        > maleńkim gresem którym często wysypane są pasy oddzielające przy marketach, alb
        > o
        > też małą buteleczką lakieru do paznokci (to taki szybki, damski sposób tongue_out ).
    • hebanpl Re: Dziecko samo w samochodzie? 18.07.09, 23:34
      Ludzie w takiej sytuacji wybić szybe wyjąć dziecko wezwać policje to
      jest przestępstwo. Ten człowiek może mieć odebrane prawa
      rodzicielskie.
      • phantomka Re: Dziecko samo w samochodzie? 19.07.09, 00:29
        Masakra po prostu. Dobrze, ze zareagowalas, bo pewnie sa i tacy, dla
        ktorych nie byloby to nic nadzwyczajnego i tragedia gotowa.
        Dzisiaj bylam w castoramie i tam na drzwiach wejsciowych duza
        tabliczka "prosimy nie zostawiac zwierzat w samochodach ze wzgledu
        na wysokie temperatury" Slyszac o twojej "przygodzie" nasuwa sie
        wniosek, ze powinni wywieszac rowniez tabliczki dla imbecyli-
        rodzicow"nie zostawiac dzieci w samochodzie ze wzgledu na wysokie
        temperatury"
    • marcelina4 Re: Dziecko samo w samochodzie? 19.07.09, 10:07
      takie sytuacje niestety pomimo nagłaśniania w mediach zagrożeń wynikających z
      pozostawienia dziecka lub zwierzęcia w samochodzie nadal się zdarzają, co
      świadczy tylko i wyłącznie o tym, że niestety wariaci są wśród nas sad
      słusznie postapiłaś, zareagować trzeba w takiej sytuacji, ja zrobiłabym to samo,
      z tym, że tak jak pisały poprzedniczki wybiłabym szybę, albo nawet dwie szyby i
      wezwała policję i pogotowie do dziecka.

      Ja widziałam niedawno nieco inny obrazek, rzecz działa się w upalny dzień w
      parku, gdzie przyszłam młoda mam z niemowlęciem na "spacer", tzn mam siedziała
      na słonku i wystawiała buziulke do słońca, a obok w głębokim wózku leżało
      dziecko nakryte grubym kocem, a ponieważ przy wózku parasolki nie było, to na
      postawioną budkę narzucony był gruby ręcznik, dziecko oczywiście strasznie
      płakało, a mamusia bujała nóżką wózek.
      Nie wyrobiłam nerwowo i podeszłam do niej, powiedziałam, że dziecku jest gorąco,
      żeby przeszła w cień i zdjęła ten koc i ręcznik, a ta wyjechała na mnie z
      paszczą. Ja do aniołków nie należę, więc również pojechałam sobie po kretynce,
      akurat przechodziła jakaś inna matka z dzieckiem, to tez na babę wsiadła z
      twarzą. Może nie powinnyśmy tak się zachowywać ( poleciały niezłe epitety ), ale
      nerwy mi puściły jak zobaczyłam co się dzieje. Niestety pani mądra, koca i
      ręcznika nie zdjęła, tylko odjechała obrażona, szkoda mogłam jej po prostu
      zabrać ten koc i wywalić do śmietnika ( taki miałam później pomysł, ale już po
      fakcie ), natomiast z mamą, która do mnie dołączyła zawarłam bardzo fajną
      znajomość i teraz się spotykamy w parku z dzieciakami smile
      • asia_i_p Re: Dziecko samo w samochodzie? 19.07.09, 10:27
        Niestety pani mądra, koca i
        > ręcznika nie zdjęła, tylko odjechała obrażona, szkoda mogłam jej
        po prostu
        > zabrać ten koc i wywalić do śmietnika ( taki miałam później
        pomysł, ale już po
        > fakcie ), natomiast z mamą, która do mnie dołączyła zawarłam
        bardzo fajną
        > znajomość i teraz się spotykamy w parku z dzieciakami smile
        A mogłaś też zwrócić uwagę mniej kategorycznie - uprzejmym tonem
        podsunąć, że dziecku może być gorąco. Wtedy zapewne by pomogło, tak
        to ty sobie ulżyłaś "jadąc po kretynce" i odeszłaś, czując się
        znakomicie, a dziecku dalej gorąco. Sam fakt interweniowania
        chwalebny, ale interwencję trzeba przeprowadzać tak, żeby była
        skuteczna, a nie przyjemna dla interweniującego.
        • marcelina4 Re: Dziecko samo w samochodzie? 19.07.09, 17:08
          i tu się mylisz niestety, podeszłam do pani z miłym nastawieniem, zasugerowałam,
          że dziecko płacze z gorąca, że koc powinna zdjąć, bo upał jest, ale pani na mnie
          wyskoczyła z wrzaskiem, że nie moje dziecko, nie moja sprawa i że jestem
          wścibskim grubym babsztylem. I co nadal uważasz, że niesłusznie sobie
          pojechałam, chociażby za obrażanie mnie? powinnam nadal z uprzejmym uśmiechem
          przyznać jej rację i odejść z podkulonym ogonem?
    • bebik.pl Re: Dziecko samo w samochodzie? 19.07.09, 11:23
      Od razu wezwałabym policję!
    • anew3 Re: Dziecko samo w samochodzie? 19.07.09, 13:18
      Zadzwonilabym na policje, brawo, ze jednak zareagowalas!Wszyscy tu
      pisze o temperaturze ale co czuje takie male dziecko zamkniete samo
      w samochodzie, moge sobie wyobrazic.Niekorzy ludzie jednak nie
      powinni miec dzieci.
    • kowalikm Re: Dziecko samo w samochodzie? 20.07.09, 22:58
      w markecie, w parkingu podziemnym - w życiu bym nie zostawiła.
      już nie wspominam o upale, bo to po prostu okrucieństwo (zwierząt nawet nie
      zostawia się samych w aucie w taki upał).

      Przyznaję, że zdarza mi się zostawiać dziecko w aucie, ale robię to na prawdę
      sporadycznie z duszą na ramieniu i z głową pełną obaw kiedy np. muszę coś
      dokupić w sklepie osiedlowym (mleko czy picie dla młodego) i będzie to trwało
      max. krótko - nie ma kolejki - jeśli jest wychodzę ze sklepu lub wyjmuję
      dziecko. Stawiam zawsze auto tak, żebym miała dziecko "na oku" (czasem nawet w
      niedozwolonym miejscu). Oczywiście pytam czy młody ma ochotę zostać w aucie
      chwilkę, bo przecież bywa, że dziecku po prostu robi się smutno nawet w czasie
      tak krótkiej samotności w aucie.

      Ciark mi przechodzi jak sobie pomyślę, że przecież na parkingach zdarzają się
      stłuczki! co wtedy mogłoby się stać z dzieckiem (nawet w foteliku)!

      Już nie wspomnę o kradzieży auta, bo moje atrakcyjne nie jest, ale przypadki są
      różne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka