Moja córeczka ma króliczka. Bardzo go lubi. Zwierzaczek jest maleńki,
czerwony. Mieści się na dłoni. Mała wszędzie z nim chodzi, karmi go, kręci na
karuzeli, huśta, przebiera w różne ciuszki. Puszcza, żeby sobie pobiegał na
trawce. Dziś na spacer nie chciała innej zabawki, tylko króliczka.
I wszystko byłoby cudownie, poza tym, że króliczka nie widzi nikt prócz córki

Czy Wasze dzieci też mają takie wirtualne stworzonka?