cholera, dzisiaj z podporzadkowanej jakis rozptrzepaniec wjechal
prosto we mnie
byla policja, ewidentnie jego wina, wiec pójdzie naprawa z jego OC
tylko ze klopot jest moj,mam rozwalony caly bok, nie bardzo da sie
tym samochodem jeżdzic, a ja mam do pracy 25 km

dzisiaj wzielam dzien wolny, ale od jutra bede musiala jakos dojechac
kto sie orientuje ile moze trwac taka naprawa przez ubezpieczalnie?
BUUU