Dodaj do ulubionych

Slumsowa turystyka

07.10.09, 07:56
przewodnik.onet.pl/1241,1660,1578142,artykul.html

Co myślicie na ten temat?
Czy to po prostu potrzeba silniejszych doznań u ludzi, którzy
wszystko, co piękne na tym świecie już widzieli i żaden wodospad czy
góra juz ich nie zakręci, muszą zobaczyć jak wygląda życie, które
według norm zachodnich życie tylko przypomina? Czy to zwykła żądza
sensacji czy ciekawość świata?
A z drugiej strony- ten dolar lub dwa od zagranicznego łowcy
sensacji to często wyżywienie dla całej rodziny....
Obserwuj wątek
    • kubek0802 Re: Slumsowa turystyka 07.10.09, 08:37
      Znam taki przypadek osobiście, może na trochę mniejszą skalę.
      Obecnie przemierza Europę z plecakiem i 200 euro które mają mu
      wystarczyć na całą wyprawę.
      • a.nancy Re: Slumsowa turystyka 07.10.09, 10:45
        kubek0802 napisała:

        > Znam taki przypadek osobiście, może na trochę mniejszą skalę.
        > Obecnie przemierza Europę z plecakiem i 200 euro które mają mu
        > wystarczyć na całą wyprawę.

        trzeba rozgraniczyc
        co innego wloczyc sie z plecakiem
        a co innego mniej lub bardziej zorganizowane wycieczki bogatych turystow, ktorzy
        traktuja slumsy jak zoo

        tez sie wloczylam po roznych dziwnych miejscach, ale sama bez kasy bedac, albo
        odwiedzajac "lokalnych" znajomych

        ale ta druga opcja to jednak obciach
        nawet podrozujac oszczednie mam ta swiadomosc, ze za cene biletu na samolot,
        jakim przylecialam, przecietna miejscowa rodzina moglaby sie wyzywic przez rok,
        i mnie to dobija sad
    • broceliande Re: Slumsowa turystyka 07.10.09, 08:49

      Właściwie dobrze zobaczyć, jak żyją inni ludzie.
      Ja chciałabym zobaczyć jakieś niezglobalizowane społeczeństwo, marzę
      o krajach arabskich.
      O Afryce pisał pięknie Kapuściński w "Hebanie". Podziwiałam jego
      obiektywizm, jego zrozumienie tego, że ludzie w Afryce kompletnie
      inaczej traktują czas, własność, więzy rodzinne.
    • ywwy Re: Slumsowa turystyka 07.10.09, 09:06
      kolejny dowód na to, że jesteśmy społeczeństwem konsumpcyjnym!
      Ale z drugiej strony może komuś coś zaświta, może po zwiedzeniu
      zoorganizuje pomoc?
      Uważam, że nie ma w tym nic niewłasciwego, chociaż lepiej, gdyby
      slumsy po prostu ...zniknęły.
    • nangaparbat3 Re: Slumsowa turystyka 07.10.09, 09:33
      Ja bywam w polskich slumsach, i zazwyczaj wiecej tam radosci niż w naprawdę
      bogatych domach. I głównie po to chyba tam chodzę - żeby wrocic do tego systemu
      wartosci, w ktorym liczy sie nie tylko to co materialne, policzalne, mierzalne.
      Ja myslę, ze dobrze, żeby ludzie widzieli, jak wygląda "inne" zycie - pytanie na
      ile takie proste zwiedzanie moze im to pokazac, na ile oni mogą nie wyprzec i
      nie zaklamac tego, co zobaczą.
      A jesli jeszcze za cos zaplacą albo zaświta im myśl o udzieleniu pomocy - OK.
    • morgen_stern Re: Slumsowa turystyka 07.10.09, 09:36
      A mnie się to nie podoba. Nie ma to nic wspólnego ani z reporterską chęcią poznania drugiego człowieka, specjalnie to podkreśliłam, i zbliżenia się do świata, w którym żyje (tak właśnie podróżował Kapuściński), tylko jest to obrzydliwe oglądanie sensacyjnej biedoty jak małp w zoo.
      Turyści przyjeżdżają dobrze ubrani, wyposażeni i chodzą po slumsach jak po swoistym upiornym muzeum. Nie zbliżają się do tych ludzi, po prostu sobie ich z rozdziawiona gębą oglądają, pewnie cykają setki zdjęć, które potem zamieszczają na facebooku i wracają samolotami do swoich ciepłych, zamożnych domów. Nic z tego nie wynika, poza kolejnym upokorzeniem tych ludzi. Naprawdę myślicie, że ci turyści przejęci widokiem nędzarzy zorganizują jakąś dla nich pomoc? Szczerze wątpię. Oczywiście, przejmą się, podziwią, podyskutują i tyle będzie efektu z tej wyprawy.
      • big.debora Re: Slumsowa turystyka 07.10.09, 09:58
        to chore ... obrzydliwe i niedelikatne
    • katia.seitz Re: Slumsowa turystyka 07.10.09, 10:10
      Według mnie jest to nieetyczne. Dodatkowo, sprzyja utrwalaniu biedy oraz
      patologicznych form radzenia sobie z nią.

      W pewnym azjatyckim kraju, gdzie mieszkałam, są góry, zamieszkałe przez
      mniejszości etniczne. Do niedawna wiodły one tradycyjny tryb życia (archaiczne
      formy rolnictwa, pasterstwo). Żyją - jak na nasze, a nawet azjatyckie -
      standardy, w wielkiej biedzie; chata z klepiskiem, brak `wody bieżącej,
      elektryczności itp. Od paru lat rozkręcił się biznes turystyczny: ludzie z
      całego świata przyjeżdżają, żeby zobaczyć życie "dzikusów", "pierwotnych górali"
      i takie tam.

      W efekcie na tym terenie rozwinęły się trzy formy radzenia sobie z biedą:
      prostytucja, uprawa maku i innych roślin narkotyzujących, przeznaczonych dla
      turystów, oraz żebractwo, uprawiane przez dzieci. Słowem, patologia. Ludziom
      wydaje się, że dając przysłowiowego dolara ubogiemu dzieciakowi zmieniają coś na
      lepsze - a tymczasem, ten dolar często bywa wydawany na przykład na słodycze,
      psujące miejscowym dzieciakom zęby (a opieki dentystycznej w tym rejonie brak, a
      już szczególnie darmowej)...
    • echtom Re: Slumsowa turystyka 07.10.09, 12:16
      Po prostu inne oblicze turystycznej komercji. Jest tylko jeden
      uczciwy sposób poznawania slumsów Trzeciego Świata - zamieszkać w
      nich i dzielić z tymi ludźmi ich życie - jako misjonarz lub
      reporter (tak jak kiedyś Kapuściński). Sądzę, że "zwiedzanie"
      niewiele bardziej przemawia do wyobraźni i sumień turystów niż
      oglądanie podobnych obrazków w telewizji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka