kasia_kasia24
17.10.09, 21:21
Drogie eMamy
Bardzo prosze abyscie napisały co o tym myslicie..
Moja szwagierka trzy tygodnie temu urodziła coreczke,od kiedy
zostaly wypisane do domu dziecko jest cały czas("CAŁY CZAS" W PEŁNYM
ZNACZENIU TEGO SŁOWA)upłakane,płacze całe dnie i noce,codziennie
zwija sie z bolu z powodu bolacego brzuszka(tak opowiada moj brat).
Podobno lekarz stwierdził ze ma kolki ale ja od dzisiaj jestem
innego zdania.
Otoz dzisiaj mielismy spotkanie rodzinne,zjechała sie prawie cała
rodzina i oczywiscie brat ze szwagierka i dzieckiem.Wszystko było
dobrze do chwili kiedy usiedlismy do stołu(zaznaczam ze dziecko od
czasu przyjazdu do chwili kiedy usiedlismy do stołu było bardzo
spokojne!)zaczelismy jesc i az byłam w szoku!!
Szwagierka poprosiła o kawałek pikantnego miesa i w dodatku polała
go sosem jeszcze bardziej pikantnym!! Sos ktory wczesniej powodował
łzy u mojego meza(z papryczek tych baaardzo ostrych podobno bo
Tesciowie uwielbiaja wszystko co pikantne wiec posiadaja cała
kolekcje takich sosow)a w dodatku popiła wszystko 3 wielkimi
kielichami wina!!
Ja zerknelam na meza,maz na mnie i az nas zamurowało! Zapytałam ja
czy nadal karmi piersia,odpowiedziała ze cały czas co 2godziny. A
nastepnie zapytałam co z jedzeniem czy ma jakas diete,powiedziala ze
je wszystko a brat oczywiscie wygadał sie ze w ciagu dnia trafia sie
jej wypic piwko jak dziecko spi i obowiazkowo 2 lampki wina do
kolacji. Minełomoze pol godzinki jak skonczylismy jesc kiedy wziela
dziecko do karmienia,mała niechciala ssac piersi ale widac ze z
glodu dzieckopozniej ssało.Minelo kolejne 15minut a mała zaczela
ryczec jak oszalała zwijajac sie w kłebuszek co swiadczylo ze bolał
ja brzuszek.
Najlepsze było to ze moj maz niewytrzymał i powiedzial jej wprost
ze mała płacze nie z powodu kolki a z tego ze je takie g.wna jak
teraz niedbajac ze pikantne jak i alkohol szkodzi dziecku bo
przenika do pokarmu.Drogie mamy tak krzyknela na mojego meza ze
szok! ze to jej dziecko i ona wie najlepiej co powinna a co nie..
Maz sie zdenerwował i wyszedł..tak zakonczyło sie nasze rodzinne
spotkanie.
I teraz moje Drogie Panie wiem doskonale ze szwagierka codziennie
duzo czasu spedza na tym forum i na 100% to przeczyta,wie tez
doskonale jaki mam nick wiec bedzie wiedziała ze to o niej.Mam to
gdzies co o mnie pomysli ale napiszcie co sadzicie o jedzeniu takich
posilkow i piciu zwłaszcza kiedy dziecko jest na piersi i jest az
tak małe! Sama mam kilkumiesieczne dziecko i zaraz po narodzinach
jadlam same lekkie jedzenie,wprowadzajac powoli coraz wiecej.Nie
jadlam czegos co bylo pikantne a co dopiero baaardzzzo pikantne nie
wspominajac o alkoholu.
Co o tym myslicie??? Z gory dziekuje!!