figrut Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:05 Wyśmiewać się z Ciebie nie będę, bo sama jestem matką i wiem, jak się priorytety mogą przekoziołkować w zupełnie innym kierunku. Bratowej nie wypomniałam wielomiesięcznej krytyki na temat wspólnego spania z dzieckiem, że po porodzie nagle jej się poprzestawiało, więc i Tobie wypominać nie zamierzam Szacun za publiczne przyznanie się do "winy" i przeprosiny głównie dla Mruwy (śledziłam Waszą "wymianę poglądów"). Odpowiedz Link Zgłoś
carpe_jugulum Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:06 I dobrze. Tylko świnia nie zmienia zdania... Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:50 > Tylko świnia nie zmienia zdania... Krowa. Świnia to zawsze świnia. Odpowiedz Link Zgłoś
laloonka Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:51 zona_mi napisała: > > Tylko świnia nie zmienia zdania... > > Krowa. > Świnia to zawsze świnia. > jak widac i swinia moze zmienic zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:53 > Krowa. > Świnia to zawsze świnia. Świnia nawet jak zmieni poglądy to i tak pozostanie świnią. Odpowiedz Link Zgłoś
tennessee Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:56 zona_mi napisała: > > Tylko świnia nie zmienia zdania... > > Krowa. > Świnia to zawsze świnia. > Zona ;-DDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Wizyta poloznej. 19.10.09, 12:20 Nie boje sie ze zgniote albo spadnie. Sprawdzam co chwila, jakos tak przez sen czuwam. Spi wtulona w cycek, moze sie odsunac ale sie wciska sama. Wlasnie odwiedzila mnie polozna i jak uslyszala ze spie z nia powiedziala, ze ona rozumie, ze w niekotrych kulturach tak jest ale nie w europejskiej ( !!!!!!), ja jej na to ze my tez z Europy a ona na to ,ze to jest powod smierci lozeczkowej- spanie z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak śmierć łóżeczkowa 19.10.09, 12:22 wcale nie jest najczęstsza u dzieci śpiących z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: śmierć łóżeczkowa 19.10.09, 21:42 dokladnie z jakiegos powodu jest jednak zwana smiercia lozeczkowa a nie Pzymatczyna.... Odpowiedz Link Zgłoś
miacasa Re: Wizyta poloznej. 19.10.09, 12:25 a ona > na to ,ze to jest powod smierci lozeczkowej- spanie z rodzicami. > no tak ale powiedziałaś jej, że w naszej kulturze matki karmiące (znakomita większość) nie łają drinków i w pijanym widzie nie przyduszają cycem niemowlęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Wizyta poloznej. 19.10.09, 12:27 > no tak ale powiedziałaś jej, że w naszej kulturze matki karmiące (znakomita > większość) nie łają drinków i w pijanym widzie nie przyduszają cycem niemowlęci > a? Nie,ale wlasnie tak sobie pomyslalam i powiedzialam do meza jak wyszla. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: Wizyta poloznej. 19.10.09, 13:54 Ale czytałam, że spanie niemowlęcia przy rodzicu palącym papierosy może zwiększyć ryzyko śmierci łóżeczkowej, więc to weźcie pod uwagę. (nie wiem czy tam u lipcowej się pali, pewnie nie - mam nadzieję) Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Wizyta poloznej. 19.10.09, 14:09 jestesmy bylymi palaczami rzucilam na poczatku ciazy maz rzucil 2-3 miesiace temu Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Wizyta poloznej. 19.10.09, 13:00 Jak to jest, że w większości krajów nieucywilizowanych matki cały czas noszą dziecko przy sobie i nie jest rozpuszczone, śpią z nim i nie umiera, tylko u nas wszyscy widzą w tym problemy Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Wizyta poloznej. 19.10.09, 21:26 kannama napisał: > Jak to jest, że w większości krajów nieucywilizowanych matki cały czas noszą > dziecko przy sobie i nie jest rozpuszczone, śpią z nim i nie umiera, tylko u nas wszyscy widzą w tym problemy własnie właśnie właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Wizyta poloznej. 20.10.09, 00:23 a jeszcze nie daj Bóg, jak się dziecko w chuście nosi, ile to szkody moze zrobić, że hohoho - ale tez tylko w małych wschodnioeuropejskich miasteczkach Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Wizyta poloznej. 19.10.09, 13:59 > Wlasnie odwiedzila mnie polozna i jak uslyszala ze spie z nia > powiedziala, ze ona rozumie, ze w niekotrych kulturach tak jest ale > nie w europejskiej ( !!!!!!), ja jej na to ze my tez z Europy a ona > na to ,ze to jest powod smierci lozeczkowej- spanie z rodzicami. > taaa moja cora do dzis nie chce z mojego wyra wylezc. moze keidys jej minie... a mi polozna mowila ze cytuje "panuje przekonanie, ze spanie na brzuchu pwoduje smierc lozeczkowa". a moje obydwa uwielbialy spac na brzuchu. uwielbialy. takze rob co uwazasz za sluszne i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Wizyta poloznej. 19.10.09, 15:48 No wiesz, jak rodzice śpią z dzieckiem w łóżeczku, to rzeczywiście może być powód śmierci łóżeczkowej . Podziękuj już tej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:20 Pamiętam jak kiedyś się rozpętała burza na temat Twojej predyspozycji na ewentualną nianię. Ja od razu pisałam, że masz wszelkie dane, żeby być dobrą opiekunką dla dzieci, zwłaszcza starszych. Byłam też pewna, że będziesz świetną matką. A że do pewnych rzeczy się dojrzewa dopiero ich doświadczając, to w sumie nie nowina. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:25 umasumak napisała: > Pamiętam jak kiedyś się rozpętała burza na temat Twojej predyspozycji na > ewentualną nianię. No pacz pani, przeoczylam. Odpowiedz Link Zgłoś
tennessee Re: 18 lipcowa 19.10.09, 13:00 Heh, wzruszyłam się. Twoją przemianą, Twoim opisem, Twoją matczyną stanowczością wiedzącej_o_swym_dziecku. Pięknie... Kliknij link - Elvis Ci pięknie zaśpiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
wimperga O Uma! 19.10.09, 13:01 umasumak napisała: > Pamiętam jak kiedyś się rozpętała burza na temat Twojej predyspozycji na > ewentualną nianię. Ja od razu pisałam, że masz wszelkie dane, żeby być dobrą > opiekunką dla dzieci, zwłaszcza starszych. Ja też to pamiętam i też pomyślałam, że moje dzieci polubiłyby ją jako niańkę bo jest rzeczowa i konkretna. Nasza Ania-niania była podobna w typie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:44 O, a u mnie przyszla kryska na matyska, bo Mloda w niemowlecosci spala osobno, a teraz mam w lozku meza, 2 koty i pokazna pieciolatke A lozka na wieksze nie zmienie, bo sluzbowe jest, buu Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Tak.Spie z dzieckiem. 20.10.09, 00:26 DD to ja też chcę, żeby mi płacili za spanie z dzieckiem i psem Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 12:59 Szczerze mówiąc, bardziej byłabym zdziwiona (i pełna podziwu), gdybyś napisała, że dziecko śpi w swoim łóżku w innym pokoju i mąż w nocy przynosi Ci je na karmienie, a jak nakarmisz odnosi. Dla mnie to jest hardkor. Spanie z dzieckiem na tym etapie (my na ten przykład śpimy od nocnego karmienia - od ok. 4-tej) jest najprostszym sposobem, żeby choć trochę się wyspać. Odpowiedz Link Zgłoś
julilija Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 13:08 chociaz przeprosiłas ciekawe czy jeszcze za cos Ci przyjdzie zwracac honor??? co do spanie z dzieckiem moja ma rok i dalej ze mna spi i nam tak fajnie jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasskossk Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 13:15 18_lipcowa1 napisała: > Tak wiem, nie trzeba przytaczac watkow kiedy to krytykowalam takie > postepowanie. Ba, nie dalej jak 2 tyg temu jeszcze bym napisala tak > jak wczesniej. > > Ale no coz, poglady mozna zmienic, zwlaszcza jak ma sie powod. > Tak wiec zwracam honor, przepraszam panie ktore krytykowalam, > zwlaszcza mruwe9, choc mysle ze rzadko tu bywa. > > Tak, spie z dzieckiem. Tak, sprawia mi to przyjemnosc. Tak, jest to > wygodne. Tak, jest to rozczulajace. > Tak, wiem, ze mam tylko chwile na takie przyjemnosci bo ani sie > obroce bedzie spala z jakims Zenkiem a nie ze mna. Tak, wiem rosnie > jak na drozdzach, zmienia sie a to fajne obserowac rozne smieszne > miny i przytulac takie male cos podczas snu, mozna sobie trzymac > obie stopki w jednej rece. > W sumie pomyslalam sobie, ok ja bede taka wyluzowana super cool > matka co to rzuci dziecko do tego lozeczka, spokoj bedzie ale takich > chwil to mi nikt nie odda, no nie? > Poza tym to lozeczko jest tak wielkie przy niej ze tam by weszlo 10 > takich dzieci. > Poza tym ona zwyczajnie lepiej spi z nami niz sama. > Karmic wygodnie, zasypiam wczesniej niz ona. > > No i tak sobie spie z dzieckiem. > I mi pasuje. > Mozna sie teraz wysmiewac. > Proszzzz... > > > Nasz dzieciak spi bardzo czesto z nami,uwielbiamy z mezem kiedy rano budzi nas jego słodki usmieszek a nie płacz z pokoju obok.. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 13:37 Ciekawa jestem, czy przyjdzie również czas na przeprosiny dla matek długokarmiących. W każdym razie, fajnie że dobrze ci się układa w macierzyństwie - powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 13:49 To miłe, że "zwracasz honor" osobom, które za to krytykowałaś. Brawo. Widzisz, z dziećmi wszystko wywraca się do góry nogami, być może jeszcze niejedna opinia Ci się zmieni, bo.. po prostu tak jest, te nasze maluchy potrafią nas sobie okręcić wokół palca (nie wyklucza to odpowiedniego wychowania, ale wiesz, chodzi mi o maleństwa do pół roczku które nie robię tego celowo tyko po prostu mają takie potrzeby a rodzic jest od ich spełniania Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 13:55 Mnie interesuje techniczna strona przedsięwzięcia ;p Ja bym nie zasnęła chyba ze strachu, że przygniotę albo co. Najpewniej albo co. Można się tego strachu wyzbyć? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 14:08 kawka74 napisała: > Mnie interesuje techniczna strona przedsięwzięcia ;p > Ja bym nie zasnęła chyba ze strachu, że przygniotę albo co. Najpewniej albo co. > > Można się tego strachu wyzbyć? Technicznie jest to prostsze niz szarpanie sie z dzieckiem, odkladanie do lozeczka, wstawanie, podnoszenie, odkladanie znowu. Ogolnie jest to proste- ona spi objeta ramieniem najczesciej - jak jest od wylotu, jak jest w srodku nie obejmuje jej. Oboje spimy ale jednak czuwamy. Kazde kwekniecie i ruch budzi nas. Nie ma opcji zebysmy ja przygnietli bo zadne z nas w nocy sie nie rozpycha, nie rzuca, nie rozwala. No ja sie nie boje ze cos jej zrobie, a on przeciez malutka jak nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:24 ja z dzieckiem sypiałam nad ranem jak małż juz wstał do pracy w takiej pozycji jak układa się osoby nieprzytomne (najkrócej pisząc) znaczy na boku z podciągniętą jedna nogą i z ręką z tego boku przerzucona nad dzieckiem, młody mnie obejmował za szyję, łapki były tak krótkie, ze paluszkami mnie smerał po karku i takie małę, ze bez przygniatania mieściły się między moim ramieniem a głową oparta o poduszkę..nosek był "intensywnie wciśniety" w mój policzek . Na porodówce z młodszym pospały się kiedyś w nocy pielęgniarki, czy cóś, i przyszły po dzieci po blisko 3 godzinach, koło 3-ej..ja zasnęłam z młodym w objęciach i to tak mocno, ze nie mogły mnie obudzić i we dwie musiały małego wydobywac z moich objęć..z tym, że ja go nie ściskałam tylko trzymałam przez sen zamknietego w ramionach jak w klatce, żeby nie spadł przypadkiem i nie mogły mi ramion rozewrzeć ) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 14:23 mozna dla mnie najgorsze bylo potem jak sie budzilam i szukalam ich w lozku a ich nie bylo. to byl dopiero strach. dopiero po dluzszej chwili przypominalam sobie ze w ogole ich nie bralam do lozka. ale te pare minut...tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:30 ja przede wszystkim dlatego z dziećmi praktycznie nie sypiałam, czasem nad ranem jak mąż już ubył, bo ony spał jak wiatrak i czasem sama "zarobiłam" porządny cios w plecy (zostawał siniec) gdy przewracał się z boku na bok lub coś mu się śniło..dobrze, ze sypiam na brzuchu bo nie raz bym pewnie z sincem pod okiem łaziła..dziecku by mógł głowe rozbić, nie mówiąc o tym, ze przewalał się zupełnie bez czucia po całym łóżku Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 22:20 etam moj chlop sypia jak sid z epoki lodowcowej a jak mlode byly brane do naszego łoża to spal czujnie jak splawik i bez ruchu. a najczesciej to w ogole nie spal tylko patrzal Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:24 > Można się tego strachu wyzbyć? Ja nie umiem za bardzo spać z dzieckiem - tzn. czasem przysnę, jak go karmię, ale tak świadomie nie potrafię przy nim zasnąć i się wyspać. Raz, że się bałam, że go przyduszę np. kołdrą (jak był mały), dwa, że mimo łóżka 180 na 220 cm jakoś ciasno mi było. Więc różnie to się może ułożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:35 Zobaczysz, ze twoj sen bedzie taki czujny, ze bedziesz slyszala oddech dziecka, wiec bez obaw. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:45 myga napisała: > Zobaczysz, ze twoj sen bedzie taki czujny, ze bedziesz slyszala oddech dziecka, > wiec bez obaw. albo trafi sie jej takie jak moje : kweka i miauczy sobie przez sen ja w ogole nie wierze w cos takiego jak przygniecenie dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
lisbeth25 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:51 Co, Lipcowa, odpieluszkowe zapalanie mózgu Ciebie też dopadło? Gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Tak.Spie z dzieckiem. 21.10.09, 01:31 Tylko krowa poglądów nie zmienia Jeszcze dużo przepraszania przed Tobą Życzę jak najwięcej tych chwil gdyż są ulotne a dzieci niestety tak szybko rosną- jak dla mnie stanowczo za szybko Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 14:13 No Bo matkowanie fajne jest nawet Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka55 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 14:29 Lipcowa będą z Ciebie ludzie trzeba sie przekonac na własnej skórze nie? dlatego nie dzieciate na temat dzieci lepiej jak się za gorliwie nie wypowiadają Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 14:44 Ty sie nie zajmuj przepraszaniem (bo jak wiadomo, tylko krowa, nie mylic ze swinia, nie zmienia pogladow ciesz sie chwila!!! dziecko to najlepsze, co Ci sie moglo trafic Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 14:56 ... i tak już będzie kochana... świat się zmienia, choć niby wokół wsio takie samo, niby nic się nie wydarzyło, a w środku jakoś tak inaczej, piękniej Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 14:58 Kazde dziecko po kolei spało z nami. Dzieki temu nie wiem co to pozarywane noce, dzieci tez wyspane. Poza tym czas szybko biegnie, ani sie obejrzałam a kazde zadekowało sie na swoim łózku. Odpowiedz Link Zgłoś
pola.cocci Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 14:59 A ktos cie o to pytal? Nie wyobrazaj sobie, ze wszyscy sie nad tym zastanawiali, az taka gwiazda to z ciebie nie jest. Ale skoro juz o tym wspominasz to sie wypowiem: uwazam, ze spanie z takim malenstwem zwieksza ryzyko naglej smierci noworodka lub zwyklego przyduszenia go cialem rodzica albo np. posciela, ale to moja opinia, ciebie i tak pewnie to nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:02 pola.cocci napisała: > A ktos cie o to pytal? Nie wyobrazaj sobie, ze wszyscy sie nad tym > zastanawiali, az taka gwiazda to z ciebie nie jest. No to czemu odpowiadasz? > Ale skoro juz o tym wspominasz to sie wypowiem: uwazam, ze spanie z > takim malenstwem zwieksza ryzyko naglej smierci noworodka lub > zwyklego przyduszenia go cialem rodzica albo np. posciela, ale to > moja opinia, ciebie i tak pewnie to nie obchodzi. A ja mysle ze sie mylisz. W zyciu bym nie spala na noworodku wiec nie wyobrazam sobie ja przydusic wlasnym cialem. Tak, nie obchodzi co sadzisz o tym. > Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:10 Ja sobie nigdy nie wyobrażałam spania z dzieckiem. Raz, że zawsze lubiłam luz w łóżku, dwa, że bałam sie właśnie, że mu coś zrobię. Po urodzeniu mały był dużo naświetlany, szkoda mi go było, więc jeśli nie był pod lampa- brałam go do łóżka, żeby choc troche był dopieszczony. ŁÓżko szpitalne wąskie, ale ani go nie zrzuciłam, ani przygniotłam. Nie slyszałam o przypadku, żeby jakiś rodzic przygniótł dziecko we śnie. TRZEŹWY rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
pola.cocci Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:16 > No to czemu odpowiadasz? Bo mi sie nudzi i cie nie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:28 pola.cocci napisała: > > No to czemu odpowiadasz? > > Bo mi sie nudzi i cie nie lubie. > Domyslam sie. Niemniej nawet jesli Ci sie nudzi i mnie nie lubisz a przytaczasz jakies tam argumenty- to miej dla nich poparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabka22 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 21:20 Znam przypadek kiedy matka przydusiła noworodka w szpitalu jeszcze bo spała z nim,dziecko ledwo uratowali wiec taka pewna nie bądz że takie żeczy sie nie zdarzają. Z innej beczki czy ty i pani lilka69 jestescie jakies niedowartosciowane że ciągniecie i zaczynacie kilometrowe wątki?....dodam że zupełnie bezsensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 23:18 sabka22 napisała: > Znam przypadek kiedy matka przydusiła noworodka w szpitalu jeszcze > bo spała z nim,dziecko ledwo uratowali wiec taka pewna nie bądz że > takie żeczy sie nie zdarzają. > Ale ja mam taki sen ze wiem ze nie przydusze. > Z innej beczki czy ty i pani lilka69 jestescie jakies > niedowartosciowane że ciągniecie i zaczynacie kilometrowe > wątki?....dodam że zupełnie bezsensowne. No wiesz? A co ja sama ten watek ciagne? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Gwiazda, pewnie, że gwiazda 19.10.09, 15:40 Nikt chyba na emamie nie jest tak poczytny. Nikt nie wzbudza takiego zainteresowania. No, gwiazda, jakby nie patrzył Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:12 Lipcowa, masz jakies ludzkie uczucia - strasznie sie ciesze. Nie wysmiewam. Ja tez bylam twardziel, aktywnie antydzieciowy i plany mialam dla mojego dziecia dosyc mocno... byle dalej ode mnie. Zycie zrewidowalo poglady, ot. Spijcie sobie razem smacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_motocyklistka A tak wogóle... 19.10.09, 15:16 To szacun Lipcowa. Nikt nie musi się przyznawać do zmiany decyzji. Mogłaś iść w zaparte i nadal głosić że nie śpisz, nikt ci tego nie sprawdzi. Miłych snów Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc lipcowa 19.10.09, 15:19 Moge Ci podac linki do artykulow, w ktorym jest mowa o tym, ze spanie z dzieckiem ZMNIEJSZA ryzyko SIDS i dlaczego. Jesli potrzeba Ci amunicji. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:29 He he - ja z wielką ciekawością śledzę posty Lipcowej, bo mój synek jest tylko dwa tygodnie starszy od jej córeczki (już cały miesiąc - rany!),a poglądy zawsze miałyśmy dosyć zbieżne. Przez pierwsze trzy tygodnie nasz Bąbel spał z nami, ale od paru dni na jedzenie budzi się tylko 2 razy, więc staram się go raczej odkładać. Poza tym smoczek, usypianie przez lulanie i karmienie na żądanie są na porządku dziennym, mimo że miała być dyscyplina i "zimny chów". A jak się jeszcze uśmiechnie od ucha do ucha, to już w ogóle kapcie nam spadają z nóg) Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:31 fajnie ja nigdy nie spałam z dzieckiem, bo bym się nie wyspała nic a nic, to nie dla mnie, na leżąco i tak nie umiałam karmić. Ostatnio mąż go czasem bierze Kubę do łóżka jak go usypia, ale potem ja wchodzę do pokoju patrzę, a ten już raczkuje do krawędzi - na szczęście mąż się obudził Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:45 Gratuluję. Nie spania z dzieckiem, bo to indywidualna sprawa, co komu leży (ja też spałam z dzieckiem), ale umiejętności zmieniania poglądów. Rzadka jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka55 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 18:07 > Gratuluję. > Nie spania z dzieckiem, bo to indywidualna sprawa, co komu leży (ja też spałam > z > dzieckiem), ale umiejętności zmieniania poglądów. Rzadka jest. no,bardzo rzadka umiejętność nie tyle zmieniania poglądów,bo to nie takie rzadkie ale umiejętności przyznania się do owej zmiany,przeproszenia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
pola.cocci Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 15:56 Prosze: www.gyneweb.fr/Sources/ped/msn.htm nie chce mi sie wiecej szukac... Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 17:04 Jest jeszcze taka opcja: nie kupować łóżeczka tylko zaraz na wstępie jakiś fajny tapczanik i spać z dzieckiem w jego pokoju, w jego łóżku. Podrośnie to rozstanie będzie mniej bolesne, ono zostanie u siebie, mama wróci do taty Testowałam trzykrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Tak.Spie z dzieckiem. 19.10.09, 19:39 ale ja nie wywalilam meza z lozka spimy we 3 Odpowiedz Link Zgłoś