gku25
10.11.09, 21:25
Przez 2 miesiące pracowałam w tym sklepie-o 2 miesiące za długo. Ale nie w tym
rzecz. Robili mi problemy, nie chcąc przyjąć mojego wymówienia-w końcu
zwolniłam się w trybie natychmiastowym. Dziś otrzymałam pocztą świadectwo
pracy, w którym jest napisane jak byk, że wykorzystałam dzień urlopu, a za
kolejne 5 godzin wypłacono mi ekwiwalent. Chyba nie muszę dodawać, że nie
byłam na żadnym urlopie, żadnych pieniędzy nie dostałam. Tylko co teraz,
szarpałybyście się z byłym pracodawcą o jeden dzień urlopu, którego nie było?
Czy po prostu mam sobie odpuścić i nie szarpać nerwów?