Dodaj do ulubionych

Jak te kobiety to robią???

23.11.09, 13:57
Przeczytałam dzisiaj kilka wątków o gotowaniu obiadów i jestem w
wielkim szoku.
Panie za kotlety dla 3 osób płacą po 4 zł,to samo z rybą ...jak do
cholery można zrobić obiad dla 3 osób i za mięso czy rybe zapłacić 4
zł?
Wytłumaczy mi to ktoś?
Obserwuj wątek
    • filipianka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:01
      gdzie te wątki?
      proste - kupujesz 10 dkg mielonego, 2 jajka, całą masę uschniętych kajzerek
      maczanych w wodzie (nie w mleku bo to już rozrzutność) i smażysz na smalcu, ot co
      • filipianka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:03
        a, już wiem, forum Oszczędzanie
        wiesz, tam robią pomidorową z keczupu z wodą plus tani "makaron" i mają gar
        "pysznej pomidorówki" za 2 zł
      • tomaszowa Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:04
        Zobacz tutaj
        forum.gazeta.pl/forum/w,20012,55326539,55326539,koszt_dzisiejszego_obiadu_jaki_.html
    • karra-mia Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:03
      ktolety schabowe w biedronce, sztuk 5 - 7,99 bodajże, na 3 osoby
      wychodzi 4 zł z hakiem. da się?
      A za rybę to nie mam pojęcia, u mnie mniej więcj za 3 filety z
      mintaja w sklepie rybnym płacę ok 8-9zł
      • chicarica Re: Jak te kobiety to robią??? 24.11.09, 20:25
        Zwłaszcza jak się 4x opanieruje.
        Te kotlety mają po jakieś 70-80 g każdy. Grubej panierki nienawidzę. W ogóle nie
        za bardzo lubię panierowane rzeczy, a już na pewno nie w takiej "restauracyjnej"
        panierce, która jest grubsza niż mięso w środku.
      • beata985 Re: Jak te kobiety to robią??? 28.11.09, 11:11
        karra-mia napisała:

        > ktolety schabowe w biedronce, sztuk 5 - 7,99 bodajże, na 3 osoby
        > wychodzi 4 zł z hakiem. da się?
        wiesz, zerknęłam aż ostatnio na te schabowe biedronkowe-cena za kg
        19,90....w innym mięsnym zapłacę za kg 15-16,-
        gdzie tu oszczędność?? rozrzutność aż po oczach bijebig_grinbig_grin

    • margotka28 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:03
      nie wiem, gdzie to wyczytałaś, ale ja płacę więcej za ryby. Za mięso
      również.
    • sanrio Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:03
      Powiem Ci - nie chciałabyś jeść tego mięsa.Mój pies tez by nie chciał.
      • tomaszowa 10 dag ryby to po usunięciu lodu ..... 5 dag? 23.11.09, 14:07
        30 dag mięsa lub ryby na 3 osoby????
        • only_marcopol Re: 10 dag ryby to po usunięciu lodu ..... 5 dag? 23.11.09, 14:16
          tomaszowa napisała:

          > 30 dag mięsa lub ryby na 3 osoby????

          a ja kupiłam w piatek 80 dag schabu bez kości (16,50 ) i wyjdzie mi na dwa
          obiady spokojnie - maz zjada dwa kotlety ja jeden - nie bardzo wiem co cie tak
          dziwi 40 dag to jest bardzo duzo miesa na jeden obiad jak ktos je mniej to i 30
          wystarczy ( no chyba że obżera sie ktos jak prosie to i kg jest mało )
          • ewma Re: 10 dag ryby to po usunięciu lodu ..... 5 dag? 23.11.09, 14:24
            only_marcopol napisała:

            > tomaszowa napisała:
            >
            > > 30 dag mięsa lub ryby na 3 osoby????
            >
            > a ja kupiłam w piatek 80 dag schabu bez kości (16,50 ) i wyjdzie
            mi na dwa
            > obiady spokojnie - maz zjada dwa kotlety ja jeden - nie bardzo
            wiem co cie tak
            > dziwi 40 dag to jest bardzo duzo miesa na jeden obiad jak ktos je
            mniej to i 30
            > wystarczy ( no chyba że obżera sie ktos jak prosie to i kg jest
            mało )


            Więc większość ludzi to prosięta???? ...bo zjada więcej niż 10 dag
            mięsa???
            • only_marcopol Re: 10 dag ryby to po usunięciu lodu ..... 5 dag? 23.11.09, 14:32
              ewma napisała:



              > >
              > > a ja kupiłam w piatek 80 dag schabu bez kości (16,50 ) i wyjdzie
              > mi na dwa
              > > obiady spokojnie - maz zjada dwa kotlety ja jeden - nie bardzo
              > wiem co cie tak
              > > dziwi 40 dag to jest bardzo duzo miesa na jeden obiad jak ktos je
              > mniej to i 30
              > > wystarczy ( no chyba że obżera sie ktos jak prosie to i kg jest
              > mało )
              >
              >
              > Więc większość ludzi to prosięta???? ...bo zjada więcej niż 10 dag
              > mięsa???

              nie napisałam tego poza tym 40 na dwie osoby to 20 dag w nie 10
              • ewma Re: 10 dag ryby to po usunięciu lodu ..... 5 dag? 23.11.09, 14:35
                only_marcopolol napisała:
                > nie napisałam tego poza tym 40 na dwie osoby to 20 dag w nie 10

                A my się zastanawiamy jak można 30 dag na 3 osoby...
                • only_marcopol Re: 10 dag ryby to po usunięciu lodu ..... 5 dag? 23.11.09, 14:36
                  ewma napisała:

                  > only_marcopolol napisała:
                  > > nie napisałam tego poza tym 40 na dwie osoby to 20 dag w nie 10
                  >
                  > A my się zastanawiamy jak można 30 dag na 3 osoby...
                  no w sumie tak jakos sie zasugerowałam tym ze mi wyszło 40 ale na dwie osoby a
                  ja jem raczej mało
                • rita75 Re: 10 dag ryby to po usunięciu lodu ..... 5 dag? 23.11.09, 20:21
                  > A my się zastanawiamy jak można 30 dag na 3 osoby...

                  w sumie się zastanawiam, jak mozna jesc mieso w ogole...
                  ale, gdy juz sie musi, to 100 g miesa na osobe jak najbardziej jest
                  normalna porcją- tyle wazy standardowy kotlet, do tego ziemniaki,
                  kasza, ryz, bukiet warzyw i mamy normalny obiad. Nie rozumiem, skad
                  to pokpiwanie. Oj chyba mamy wytlumaczenie plagi grubasow na ulicach.
                  • lolinka2 Re: 10 dag ryby to po usunięciu lodu ..... 5 dag? 25.11.09, 20:26
                    rita, ja bez 2-3 kotletów nie siadam do stołu, bo się nie opłaca smile,
                    mam niedowagę znaczną...
    • triss_merigold6 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:06
      Kupują gotowe w Biedronce? Mielą odpadki?
      Nie mam pojęcia, u mnie 1kg schabu bez kości kosztuje 20 zł, 1 kg
      piersi kurczaka jakieś 16-17 zł a 1 kg mielonego z indyka 16 zł.
      • margotka28 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:15
        u mnie podobne ceny jak u Triss.
        Weszłam z ciekawości w ten wątek i przeczytałam, że np; 4 bułki
        kosztują złotówkę. U mnie najtańsza bułka kosztuje 40 groszy i jest
        raczej mała, jajka na tym forum - 8 sztuk kosztuje 2,8 zł, u mnie 10
        sztuk kosztuje minimum 4 zł. Nie wiem więc skąd te ceny.
        • moofka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:17
          margotka28 napisała:

          > u mnie podobne ceny jak u Triss.
          > Weszłam z ciekawości w ten wątek i przeczytałam, że np; 4 bułki
          > kosztują złotówkę. U mnie najtańsza bułka kosztuje 40 groszy i jest
          > raczej mała, jajka na tym forum - 8 sztuk kosztuje 2,8 zł, u mnie 10
          > sztuk kosztuje minimum 4 zł. Nie wiem więc skąd te ceny.

          to watek ze stycznia 2007
          • tomaszowa Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:22
            moofka napisała:
            > to watek ze stycznia 2007


            W styczniu 2007 to się wątek rozpoczął ale ciągnie się do
            dziś ...i "przepisy" są z tego miesiąca np.też....
          • moofka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:23
            przesledzilam watek
            staram sie byc gospodynia raczej oszczedna
            ale pycha kotlet z chleba to dla mnie jakas gigantyczna przesada
            ciekawostka ze co druga propozycja taniego obiadu to fix, sos, czy zupa z
            proszku albo rosol z kostki
            ciekawe ile przy tego typu oszczednosci sie potem wydaje na suplementy
            albo lekarzy jak juz sie czlowiek rospypie
            bo chyba na dluzsza mete tak sie zywic nie da
            • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:31
              moofka napisała:

              obiadu to fix, sos,

              dla mnie fix czy sos to akurat nie z oszczędności bo taniej zaprawić maka tylko
              z "nieumiejetności" gotowania tongue_out
        • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:18
          margotka28 napisała:

          > u mnie podobne ceny jak u Triss.
          > Weszłam z ciekawości w ten wątek i przeczytałam, że np; 4 bułki
          > kosztują złotówkę. U mnie najtańsza bułka kosztuje 40 groszy i jest
          > raczej mała, jajka na tym forum - 8 sztuk kosztuje 2,8 zł, u mnie 10
          > sztuk kosztuje minimum 4 zł. Nie wiem więc skąd te ceny.

          jajka u mnie tez kosztują ponad 4 zł ale np schab koleżanka napisała 20 zł a u
          mnie 16,50 w dobrym sklepie mięsnym nie w dyskoncie żadnym


        • nchyb Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:22
          > U mnie najtańsza bułka kosztuje 40 groszy i jest
          > raczej mała,
          u mnie małe bułki, pieczone na miejscu, więc jeszcze cieplutkie, w
          zależności od slepu ok. 0,25-0,35zł za sztukę. Gdy jest promocja, te
          bułki po 19 groszy bywają.

          Co do mięsa - pewnie kupują w promocji. Czyli zakupy robią nie
          wtedy, gdy danego produktu potrzebują, ale gdy jest on dostępny
          taniej. Dla przykładu - filety z kurczaka (piersi) na codzień są u
          mnie po ok. 16zł, gdy jest promocja - można je kupić za ok. 10zł za
          kg. Pewnie niektórzy kupują więcej i np. mrożą. Z wędlinami
          podobnie, polędwica sopocka kosztuje np. ok. 25zł za kg, w promocji
          kupowałam i po 15zł.

          Jajka - mam pod nosem stoisko z jajkami z fermy, niestety klatkowe,
          w zależności od wielkości od 0,3 za sztukę (8szt to będzie ok. 2,40)
          do ok. 0,6. A w sklepie mogę też dostać 10 szt od wolno biegających
          kur za 9zł.
          Co do tanich kiełbas, białą można w promocji trafić i za 5zł za kg,
          ale tego to już nie dałabym nikomu w rodzinie.

          Czyli można trafić na tanie jedzenie, tyle, że nie z marszu, a
          kupując podczas tzw. okazji.
          • bellinetta Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:38

            Właśnie tzw okazje, a nie zastanawiałyście się dlaczego są one taniej? dla mnie
            wszystkie te promocje na mięsa i wędliny w danym dniu, to tylko szybkie pozbycie
            się towaru, których termin ważności upływa z dniem następnnym.
            Jeżeli bym już kupiła takei mięso czy wędlinę w promocji to zjadalbym je tego
            samego dnia, ale mrozic je ??? truć siebie i rodzinę? to lekka przesada smile
            • nchyb Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:53
              nie zawsze promocja równa się przecena. Czasami promuje się
              towarydopiero wprowadzane w danym sklepie, czasami nowych firm itd.
              A czasmi faktycznie jest przxecena z powodu daty przydatności i
              wtedy też można kupić, ale spożyć od razu...
              • bellinetta Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:58
                No tak, różne przyczyny promocji, ale jednak najczęstsze to te z uwagi na
                konczaca sie date ważności. I dlatego nei mieści mi się w głowie, zeby takie
                mieso jeszcze mrozić smile
                • nchyb Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:09
                  starego też bym nie mroziła.

                  inna rzecz, że ja wogle mięs nie mrożę smile
                • deodyma Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 18:56

                  bellinetta napisał:

                  > No tak, różne przyczyny promocji, ale jednak najczęstsze to te z
                  uwagi na
                  > konczaca sie date ważności. I dlatego nei mieści mi się w głowie,
                  zeby takie
                  > mieso jeszcze mrozić smile





                  pracowalam na dziale mieso-wedliny swojego czasu i powiem tylko
                  tyle, ze promocja a przecena, to sa dwie rozne rzeczy.
                  u nas przecenialo sie wedliny, czyli kawalki wedlin kosztowaly po 5
                  zlotych za kilogram.

                  po cenie promocyjnej mielismy swieze wedliny i mieso, az do
                  wyczeprania zapasow.
                  po wyczerpaniu zapasow, byla juz normalna, wyzsza cna.
                • iwles Re: Jak te kobiety to robią??? 24.11.09, 10:22

                  bellinetta napisał:

                  > No tak, różne przyczyny promocji, ale jednak najczęstsze to te z uwagi na
                  > konczaca sie date ważności. I dlatego nei mieści mi się w głowie, zeby takie
                  > mieso jeszcze mrozić smile



                  nieprawda, promocje w sklepach mięsnych polegają na tym, że ceny niższe dotyczą 1-2 produktów i mają na celu przyciągnięcie klienta. Bo jak już ktos wejdzie do tego sklepu to przy okazji kupi też i inne potrzebne rzeczy - mięso czy wędlinę po normalnej cenie. Sklepy liczą na to, że nikomu, kto stał w kolejce po tańszy schab, nie będzie się chciało latać po innych sklepach, żeby kupić jeszcze 20 dag szynki.
                  • moofka Re: Jak te kobiety to robią??? 24.11.09, 10:26
                    >
                    > nieprawda, promocje w sklepach mięsnych polegają na tym, że ceny niższe dotyczą
                    > 1-2 produktów i mają na celu przyciągnięcie klienta. Bo jak już ktos wejdzie
                    > do tego sklepu to przy okazji kupi też i inne potrzebne rzeczy - mięso czy wędl
                    > inę po normalnej cenie. Sklepy liczą na to, że nikomu, kto stał w kolejce po ta
                    > ńszy schab, nie będzie się chciało latać po innych sklepach, żeby kupić jeszcze
                    > 20 dag szynki.
                    >
                    >

                    ee nie zawsze
                    czasem jak pojdąąąąa to swiata nie widza na polkach obok big_grin

                    www.youtube.com/watch?v=h0nH7I4t06w
                  • lola211 Re: Jak te kobiety to robią??? 24.11.09, 23:28
                    Ja zakupy z wygody robie w dobrych delikatesach, gdzie nie pcha sie
                    nieswiezego towaru.Czesto sa roznego rodzaju promocje-piersi z
                    kurczaka sa wowczas po 11 zl.Kupuje , mroze i mam jak
                    znalazl.Wedliny z 35 zl na 25 za kg.Owoce, warzywa- zawsze swieze,
                    wysokiej jakosci, slodycze, jogurty-co i rusz promocja.Musza
                    zachecac klienta i z pewnoscia nie chodzi o upychanie starego towaru.
                • franczii Re: Jak te kobiety to robią??? 25.11.09, 00:29
                  a we Wloszech w markecie w promocji mozna znalezc mieso pochodzace z Polskismile
                  zwlaszcza poledwice wolowa i inne ladne chude czesci wolowe. Kiedys widzialam
                  tez schab z Polski ale nie kupuje bo z daleka i nie wiem jak to bylo
                  przechowywane i jak dlugo szlo. Niestety jestem skazana na o polowe drozsze i
                  mniej smaczne mieso wloskie.
        • angazetka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 18:35
          > U mnie najtańsza bułka kosztuje 40 groszy

          A tu mnie zaskoczyłas. W sklepach osiedlowych obok mnie (Warszawa)
          bułek po tyle nie widuję - kosztują 20-25 gr.
      • babcia47 Re: Jak te kobiety to robią??? 24.11.09, 15:30
        to trzeba sie przeprowadzić..u mnie karczek z kością 10,50, bez
        kości i schab z koscią ok 14,-, schab bez kosci 16-17
        zł/kg..najlepsze kuraki w jednym z sieci sklepów, swieże 6,5 za
        kg..piersi ok 10zł/kg, świartki ok 7 zł za kg ale takie wielkie, ze
        z jednej można wymodzić obiad dla dwojga..w innych ceny podobne lecz
        gorszej jakości. Mięsa podaje się w ilosci porównywalnej do
        wielkości dłoni człowieka, dotyczy to i maluchów i
        dorosłych..wychodzi +/- własnie 100 g, podobnie tej wielkosci porcje
        podaje się w restauracjach. Na swoja rodzinę, gdy chłopcy byli w
        okresie dorastania liczyłam 600g miesa na obiad (dla nas po 100g dla
        synów 150g)..ale chłopaków w tym czasie lepiej było ubierac niz
        żywić i kazdy by wciągnał sam całe 600, gdyby mu pozwolić i to bez
        wybrzydzania na warzywka
    • miska_malcova Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:09
      tomaszowa, jest mięso i mięso, tak jak i ryba rybie nie równa. Dla mnie dobre
      jedzenie jest priorytetem, dlatego na jedzenie wydaje sporo, ale każdy robi jak
      uważa, albo jak go stać
      • tomaszowa Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:14
        miska_malcova napisała:

        > tomaszowa, jest mięso i mięso, tak jak i ryba rybie nie równa. Dla
        mnie dobre
        > jedzenie jest priorytetem, dlatego na jedzenie wydaje sporo, ale
        każdy robi jak
        > uważa, albo jak go stać.

        Jasne,ale zastanawiam się jak można zjeśc po 10 dkg ryby czy mięsa i
        uznać to za sycący obiad?
        Druga sparawa ,że autorka tego "przepisu" kupiła kotlety schabowe
        więc musiała zapłacić min. 15 zł/kg.
        • triss_merigold6 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:19
          Mnie kotlet z zawartością 10 dkg mięsa + warzywa (więcej niż 10 dkg)
          + ryż/kasza/ziemniaki całkowicie zaspokaja w zakresie obiadowym.
        • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:20
          tomaszowa napisała:

          > miska_malcova napisała:
          >
          > > tomaszowa, jest mięso i mięso, tak jak i ryba rybie nie równa. Dla
          > mnie dobre
          > > jedzenie jest priorytetem, dlatego na jedzenie wydaje sporo, ale
          > każdy robi jak
          > > uważa, albo jak go stać.
          >
          > Jasne,ale zastanawiam się jak można zjeśc po 10 dkg ryby czy mięsa i
          > uznać to za sycący obiad?
          > Druga sparawa ,że autorka tego "przepisu" kupiła kotlety schabowe
          > więc musiała zapłacić min. 15 zł/kg.

          choc jestem stała bywalczynia forum tez mnie dziwia niektóre przeliczniki uncertain jak
          jest fasolka np to wiadomo koszt mniejszy ale schab czy ryba ( kupuje dorsza
          bałtyckiego po 14 zł w hurtowni rybnej wiec i tak bardzo tanio ) ale za 3 zł to
          nie udało mi sie jeszcze obiadu zrobic chyba ze ceny były podane na osobe
          • miska_malcova Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:27
            only_marcopol napisała:

            > choc jestem stała bywalczynia forum tez mnie dziwia niektóre przeliczniki uncertain ja
            > k
            > jest fasolka np to wiadomo koszt mniejszy ale schab czy ryba ( kupuje dorsza
            > bałtyckiego po 14 zł w hurtowni rybnej wiec i tak bardzo tanio ) ale za 3 zł to
            > nie udało mi sie jeszcze obiadu zrobic chyba ze ceny były podane na osobe

            mam tak samo...
        • nchyb Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:24
          > Jasne,ale zastanawiam się jak można zjeśc po 10 dkg ryby czy mięsa
          > i uznać to za sycący obiad?

          można robić potrawki w sosach, w połączeniu z kaszą bardzo sycące, a
          mięcha niewiele. Ludy bałkańskie niewielkie ilości mięsa mieszają
          np. z ryżem i nadziewają tym warzywa. Sycace, smaczne, mało mięsne.

          A poza tym przypomniała mi się Konopielka i robione przez nią
          kotlety. Później gospodarz kazał żonie wkroić je do kapusty, b ędzie
          jedzenia na długo...
          • moofka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:32
            ryby mozna by wiecej w sumie
            ale co do miesa to 10 dkg to wlasnie porcja zalecana dla osoby doroslej
            wzorcowy schaboszczak tyle m w zasadzie
            staremu zawsze licze kotlet dodatkowy, bo on lubi
            ale sama robie takie porcje 10-15 max
            a sa dni calkiem bezmiesne
            i nie wydaje mi sie, ze nie dojadamy wink
            • nchyb Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:03
              > a sa dni calkiem bezmiesne
              > i nie wydaje mi sie, ze nie dojadamy wink
              osobiście nie jem mięsa poza rybami i też nie czuję się
              niedojedzona smile

              A ogólnie sporo czytałam, że ludzie za dużo białka jedzą i miewa to
              szkodliwe skutki dla zdrowia. Przypisów nie podam, bo nie pamiętam.
              • franczii Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:24
                to samo czytalam, zwlaszcza o dzieciach, ze maja za duzo bialka bo codziennie im
                sie daje mieso. Staram sie stosowac do zalecen zeby jesc mieso nie wiecej niz 3
                razy w tygodniu. Nie wliczam w to wedlin. optymalnie byloby 2 tyle ze jest to
                uciazliwe bo jak sie nie ma pomyslu na fajny obiad to najszybciej przychodzi do
                glowy wlasnie miesobig_grin
          • dragica Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:14
            nchyb 23.11.09, 14:24

            "można robić potrawki w sosach, w połączeniu z kaszą bardzo sycące, a
            mięcha niewiele. Ludy bałkańskie niewielkie ilości mięsa mieszają
            np. z ryżem i nadziewają tym warzywa. Sycace, smaczne, mało mięsne."

            Ludy balkanskie sa wyjatkowo miesozerne,papryka nadziewana /bo o tym m.in
            piszesz/ sklada sie z wiekszej ilosci miesa mielonego niz ryzu.
            • nchyb Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:38
              ok, ale nie jedzą dzień w dzień mięcha chyba? Gdy tam bywałam, to
              często właśnie takie nadziewańce podawali, a wczelkie cevapcici itp
              tylko od czasu do czasu.
              • dragica Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:47
                AKurat moj maz nie wyobraza sobie obiadu bez miesa!smileCevape je sie rzadziej,ale
                juz mieso grilowane bardzo czesto...Nadziewane papryki,fasola z wedzonka,gulasz
                je sie czesto,jednak z gooora miechasmile/przynajmniej w jednej czesci BiH/.
                • nchyb Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:11
                  mój mąż i synowie też wybitnie mięsni smile
                  ale widocznie u znajomych Bułgarów trafiliśmy na mniej mięsne
                  towarzystwo. Może i wśród eskimosów by się trafili wegetarianie wink
                  A ty w Bośni czy Hercegowinie mieszkasz na stałe?
                  • dragica Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 21:49
                    W Bosni,tak na stale.Od 5 lat.
        • miska_malcova Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:29
          tomaszowa napisała:

          > Jasne,ale zastanawiam się jak można zjeśc po 10 dkg ryby czy mięsa i
          > uznać to za sycący obiad?
          > Druga sparawa ,że autorka tego "przepisu" kupiła kotlety schabowe
          > więc musiała zapłacić min. 15 zł/kg.

          a to akurat sobie wyobrażam, bo ja jem mało mięsa, a dania są sycące
        • rita75 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 20:31
          > Jasne,ale zastanawiam się jak można zjeśc po 10 dkg ryby czy mięsa
          i
          > uznać to za sycący obiad?

          Mozna. Chyba, ze się ma rozwalony zoladek.
      • bellinetta Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:19
        Nie wyobrażam sobie obiadu za 4 zł i w ogole nie kupuję w "Biedronce". Mięso
        kupuje w sklepie osiedlowym, a po ryby jezdze do duzego sklepu rybnego smile na
        jedzenie wydaje sporo kasy, nie oszczedzam na zdrowiu rodziny smile
    • bea.bea Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:23
      ja kupuję zrzynki dla mojego psa po 5 zł za kg, i choć i polędwicę znaleźć tam
      można, to często on tego nie ma ochoty jeść...
      • triss_merigold6 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:28
        Bo to jest słone i przyprawiane.
        • bea.bea Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:30
          wiem, ale czasem wpieprza jak małpa kit, a czasem...blee
      • bea.bea Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:28
        i jeszcze jedno, należy się zastanowić jaka jest zawartość mięsa w mięsie,
        chciałam kupić ostatnio mielone z indyka, patrze i czytam smile
        i to była niesamowita ciekawostka etykieta mówi mięso mielone z indyka, a skład
        był mniej więcej taki: mięso indyka 10%, mięso wieprzowe 40%, tłuszcz jakiś
        tam....i dodatki....i nie było to coś tanie.
        • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:35
          bea.bea napisała:

          > i jeszcze jedno, należy się zastanowić jaka jest zawartość mięsa w mięsie,
          > chciałam kupić ostatnio mielone z indyka, patrze i czytam smile
          > i to była niesamowita ciekawostka etykieta mówi mięso mielone z indyka, a skład
          > był mniej więcej taki: mięso indyka 10%, mięso wieprzowe 40%, tłuszcz jakiś
          > tam....i dodatki....i nie było to coś tanie.

          mielone najlepiej robić samemu ale nie kazdemu się chce tak jak mnie więc kuje z
          szynki wieprzowej i zawsze trafiam dobrze ale składu nie czytalam to fakt musze
          sprawdzic - z wygladu jest super prawie jak na tatar wink
          • triss_merigold6 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:36
            Są sklepy w których mielą przy Tobie wskazany kawałek.
            • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:38
              triss_merigold6 napisała:

              > Są sklepy w których mielą przy Tobie wskazany kawałek.

              o to musze popytać bo w sumie kojarzy mi sie ze faktycznie tak mozna zrobić
              • bellinetta Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:43
                only_marcopol napisała:

                > triss_merigold6 napisała:
                >
                > > Są sklepy w których mielą przy Tobie wskazany kawałek.
                >
                > o to musze popytać bo w sumie kojarzy mi sie ze faktycznie tak mozna zrobić

                Jak byłaby ta maszyna do mielenia na zapleczu, to bym sie nie zdecydowała na
                mielenie mięsa. Skąd mogę wiedziec czy aby ten człowiek mieli to mięso ktore ja
                kupuję, może daje mi jakies inne z zaplecza. Wolałabym widzieć co mieli.
                • triss_merigold6 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:48
                  Dlaczego zakładasz, że jest na zapleczu? Stoi normalnie i widać. Ale
                  ja kupuję w małych sklepach, ktore istnieją wiele lat i zależy im na
                  klientach albo w Almie.
                  • moofka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:50
                    nie widzialam sklepu zeby mielili na zapleczu
                    maszyna stoi na widoku i przy kliencie miela co wybierzesz
                    w mojej masarni i szynke i karczek i lopatke i kurczacze piersi
                    do wyboru
                    • bellinetta Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:56
                      Nie zakładam,że maszyna stoi na zapleczu smile tylko się zastanawiam, jakby stała
                      na zapleczu, czy bym się zdecydowął na zmielenie mięsasmile
                      Osobiscie nie korzystam z takich usług i nie wpatrywałam się gdzie taka maszyna
                      stoli w sklepie, miele mięso osobiscie w domu smile
                      • moofka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:57
                        a ja tam nawet maszynki nie mam
                        i bardzo mi pasuje
                        ze ten etap szybko i higienicznie wykona za mnie sklepowa smile
                  • kreizimama Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 14:57
                    W Almie kupujesz??? Oooo ty wredna bogolko. Piszesz to tylko po to by się
                    pochwalić ile ty nie zarabiasz co. Prawdziwa Polka kupuje w portuglaczyków w
                    Biedronce albo niemców w Lidlu.
    • krejzimama jedzą odpadki 23.11.09, 14:46
      A potem sraczki, zaparcia, wrzody, syfy na gębie, nędzne samopoczucie.
      W dłuższej perspektywie poważne choroby z rakiem na czele.
      Dobra żywność sporo kosztuje dlatego lepiej zjeść mniej a coś
      co można nazwać jedzeniem.
      • bea.bea Re: jedzą odpadki 23.11.09, 15:02
        zgadzam sięsmile
        • azile.oli Re: jedzą odpadki 23.11.09, 15:16
          Ja rozumiem, że można jeść mało (co nie znaczy, że jakieś resztki),
          ale nie mogę pojąć jak można w taki sposób karmić rodzinę, męża i np
          dorastające dzieci. W tamtym wątku powalił mnie dosłownie przepis na
          pulpeciki z mięsa mielonego za 5 zł i do tego frytki za 2 zł. To
          miał być obiad dla 5- osobowej rodziny.
          Drugi taki ''obiadek'' to jakaś zupa na udku i do tego krokiety
          mięsne z tego udka. Porcje na 3 osoby.
          Moim zdaniem głównym problemem jest to, aby rodzinę ''nasycić'', a
          nie nakarmić.
          Można zjeść 3 buły z margaryną i być sytym. I co z tego?
          • iwles Re: jedzą odpadki 24.11.09, 10:25


            > Ja rozumiem, że można jeść mało (co nie znaczy, że jakieś resztki),
            > ale nie mogę pojąć jak można w taki sposób karmić rodzinę, męża i np
            > dorastające dzieci.



            ??????????????
            rozumiesz, że ty - kobieta, matka polka możesz zjeść, ale już mąż w żadnym
            wypadku ? bo co ? bo ty masz inny żołądek ? bo musisz się poświęcać ? tego to ja
            nie rozumiem..........
            • nutka07 Re: jedzą odpadki 24.11.09, 21:18
              Chodzi jej o jakosc jedzenia.

              Mozna jesc malo, jezeli tak sie lubi. Nie oznacza to, ze je sie resztki.
              Karmienie rodziny odnosilo sie do tych przepisow, ktore podala.
            • azile.oli Re: jedzą odpadki 25.11.09, 17:30
              Ja ogólnie jem mało, a nie dlatego, że oszczędzam, bo oszczędzać
              nie muszę. Natomiast dzieci muszą być dobrze odżywiane, bo rosną i
              spalają więcej, niż ja. Ja sobie mogę dla kaprysu jeść same owoce .
              Dzieciom, choćby miały takie pomysły nie zafunduję tak monotonnej
              diety.
              Ja się nie muszę poświęcać , żeby dzieciom i mężowi nie brakowało.
              Żle mnie zrozumiałaś. To była odpowiedź na post poprzedniczki, że
              ona nie lubi mięsa, ryb jada mało. Ja też jadam mało mięsa, ale
              rodzinie takiej diety nie zaserwuję.
              • azile.oli Re: To do Iwles miało być... 25.11.09, 17:32
    • figrut Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:11
      Dużo zależy od tego, gdzie się mieszka. Ceny jak widzę są bardzo różne. U nas
      kilogram karkówki z kością kosztuje 12 zł., a bez kości 14-15zł. Schab 14-15 zł.
      kg. Filet z piersi kurczaka 14-16 zł., ćwiartki tylne około 5 zł. a wątróbka
      drobiowa 4 zł. Ja np. kupuję mięso z indyka prosto od hodowcy, a wieprzowinę w
      większości mam z świniaka kupionego w całości od gospodarza i rozebranego na
      części w rzeźni gdzie też jest ubijany. Ryby morskie kupuję głównie na targu.
      Ryby słodkowodne mam za darmo chyba, że jest to amur albo sum, bo te kupuję za
      gotówkę.
      • bellinetta Co do cen jajek.. 23.11.09, 15:21
        Wiadomo,że ceny jajek są rożne, ale też ich jakość/smak jest inny. Jajka w
        promocjach i tanie sa zazwyczaj z oznaczeniem 3- czyli kury z hodowli klatkowej,
        najgorszej, te kury bywaja bez piór i jakies chore, w sumei nie dziwie się
        dlaczego tak sie dzieje. I dlatego warto wiedzieć co się kupuje.
        Wolę kupic mniej jajek, droższych z oznaczeniem 0 i być zdowszą, a tym samym nei
        wspierac tego typu hodowli. Na bazarze nei kupuje jajek, bo nie mają oznaczeń smile


        Jak ktoś chce poczytac o tym to podaje link:
        www.froggi.pl/forum/numer-jaja-a-dobrostan-kury-t459.html
        • figrut Re: Co do cen jajek.. 23.11.09, 15:41
          Jajka kupuję na wytłaczanki od gospodarza i za wytłaczankę płacę 12 zł. (jajka
          różnej wielkości). Swego czasu jeździłam jako dostawca jaj po sklepach.
          Najlepsze, najzdrowsze jajka są z ferm produkujących jajka do wylęgu (nie wiem
          jak to się fachowo nazywa). Jajko które odbiega od normy (za duże lub za małe w
          zależności od wagi) sprzedaje się jako odpad i ten właśnie odpad w jasnych,
          często białych skorupkach których klient nie chce, są jednymi z najzdrowszych
          na rynku.
          • bellinetta Re: Co do cen jajek.. 23.11.09, 15:56
            No tak, ale nie każdy ma takie możliwości kupienia jajek i dlatego kieruje się
            oznaczeniami na jajkach smile i dlatego warto wiedzieć co się w sklepie kupuje smile
    • ola_motocyklistka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:14
      Ostatnio podczytywałam to forum i ten wątek.
      Mam wrażenie że osoby tam piszące chcą zrobić z wody i kostki rosołowej ( tej
      najtańszej ) zupę krem brokułową. I zaczęły się zachowania popadające w
      skrajność. Coś z niczego, najlepiej za nic.
      Przesada. Myślałam, że trafię na sposoby racjonalnego oszczędzania, jakieś
      ciekawe patenty, ale zupa z ketchupu (najtańszego! -> Tanie ketchupy to kolorowy
      zagęszczony sos z 1 pomidora na 10 litrów samego ketchupu), i kasza z musztardą
      określana jako PYCHAAAA! odrzuciła mnie.
      Są osoby prowadzące budżety, kalkulacje, rozważające za i przeciw podejmowaniu
      jakichś decyzji finansowych. Kulinaria póki co- nie zajrzę tam już, bo mnie słabi.

      Sztuką byłoby dla mnie tak gospodarować jedzeniem z wyższej półki, a nie gotować
      z nadgnitych warzyw i owoców i potępiać kogoś kto dba o jakość jedzenia a nie
      ilość i najmniejszą cenę.

      Ja też mam kłopoty finansowe i staję na głowie, oszczędzam jak mogę. Robię
      zakupy wybranych produktów w Lidlu i Biedronce, ale bez przesady. Nie wszystko
      można kupić za grosze, jak chce się mieć zdrową rodzinę, chce się urodzić zdrowe
      dziecko i nie chce się chorować.

      Sztuczny ketchup tego mi nie zapewni.
      • krejzimama Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:28
        Użycie keczupu do czegokolwiek jest osłabiające.
        • e_r_i_n Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:24
          Bez przesady smile Znam przepis na świetny schab, gdzie się właśnie dodaje ketchup.
          Ale nie najtańszy wink
      • moofka Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:38
        o to chodzi wlasnie
        ze czesto te pomysly na bieda zarcie wcale nie sa oszczedne
        nawet najtanszy ketchup jest drozszy niz pomidory w sezonie
        poza sezonem w puszce na przyklad
        a zdrowiej badz co badz
        kasza to zarcie praktycznie idealne
        bo i tanie i zdrowe i sycace
        ale nie do jasnej dupy z musztarda ;/
        kupne pyzy z sosem z papierowej torebki
        to zarcie biedne, niesmaczne, bylejakie i niezdrowe
        ale wcale nie jakos mega tanie
    • myga Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:36
      > Panie za kotlety dla 3 osób płacą po 4 zł,to samo z rybą ...jak do
      > cholery można zrobić obiad dla 3 osób i za mięso czy rybe zapłacić 4
      ___________
      zalezy jaki kotlet. Taki 10 dkg to wychodzi ok 2 zl, czyli za trzy zaplacisz 6
      zl. Gorzej z ryba, jest drozsza, a i porcja musi byc wieksza, bo 10dkg ryby to
      zamalo na porcje.Ale np kotlety mielone, lub drobiowe to juz mozna za 4 zl
      zrobic, filet z kurczaka to koszt ok 13 zl, wiec 13 koszt jednego kotlecika.
    • ewma Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:43
      Właśnie przeczytałam że z 25 dag grzybów można zrobić obiad dla 3
      osób na 2 dni.
      Jak to możliwe?
      • ledzeppelin3 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:49
        W Polsce mamy od 16 do 20 niedożywionych dzieci, w zalezności od regionu.
        90% dzieci ma próchnicę. Wiele niedobory żelaza, wapnia.
        I mamy odpowiedź.
        Da się. Wszystko sie da. Tylko jakim kosztem?
        • ledzeppelin3 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:51
          Nie dasz piekarzowi, dasz lekarzowi
          I to jest święta prawda
      • kropkacom Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:00
        > Jak to możliwe?

        A ja się dziwie temu całemu dziwieniu się tongue_out Nie mam pojęcia ile kosztują mnie
        obiady ale raz jest drogo raz tanio. I tyle. No i nie wszyscy mogą robić zakupy
        w jakiś Almach i innych przybytkach gdzie zawsze jest drogo tongue_out
        • ewma Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:06
          kropkacom napisała:

          > > Jak to możliwe?
          >
          > A ja się dziwie temu całemu dziwieniu się tongue_out Nie mam pojęcia ile
          kosztują mnie
          > obiady ale raz jest drogo raz tanio. I tyle. No i nie wszyscy mogą
          robić zakupy
          > w jakiś Almach i innych przybytkach gdzie zawsze jest drogo tongue_out

          Ja też kupuje w zwykłych sklepach ale nie wyobrażam sobie jak można
          zrobić obiad dla 3 osób za 4 zł,tym bardziej ,że jest to obiad
          mięsny... bo w jakieś naleśniki za 4 złto już szybciej bym
          uwierzyła ... ale mięso???
      • lola211 Re: Jak te kobiety to robią??? 25.11.09, 22:15
        Właśnie przeczytałam że z 25 dag grzybów można zrobić obiad dla 3
        > osób na 2 dni.
        > Jak to możliwe?

        Te grzyby to pewnie suszone big_grin
    • volta2 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 15:52
      ja przejrzałam tamten wątek bardzo pobieżnie, ale z tego co kojarzę,
      to te groszowe ceny to były podawane za 1 porcję obiadu.
      nie za cały obiad dla rodziny kilkuosobowej.
      zajrzę tam jeszcze ale mam jakieś przeczucie, że to chodzi o
      dzielenie kwoty na 1 obiad na 1 osobę.

      i wówczas to jakoś strasznie nie raziłoby, przy zaznaczeniu że to
      rozpoczęcie wątku było ze 2 lata wstecz.

      ja też czasem dla zabawy sobie próbuję przeliczyć koszt obiadu nie
      dla rodziny tylko dla 1 osoby, szczególnie po powrocie z jakiegoś
      średnio udanego obiadu w restauracji.
      • ledzeppelin3 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:08
        W dalszym ciągu 1 porcja obiadowa za 3 PLN to porcja niepełnowartościowa.
        Nie wierzę w smaczny, pożywny i zdrowy obiadek za 3 zł od łebka. Cudów nie ma tongue_out
        • ewma Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:17
          ledzeppelin3 napisała:

          > W dalszym ciągu 1 porcja obiadowa za 3 PLN to porcja
          niepełnowartościowa
          > .
          > Nie wierzę w smaczny, pożywny i zdrowy obiadek za 3 zł od łebka.
          Cudów nie ma :
          > P

          Tam jest wyraźnie ,że za schab dla 3 osób zapłaciła 4 ,40 zł....to
          jest sztuka...nie 4,40 dla jednej osoby.
          Nie dam rady.....
          • madzioreck Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:04
            Aż z ciekawości wyciągnęłam zmięty paragon z kieszeni, bo nigdy nie liczyła, ile
            przejadam na obiad smile Kupowałam dziś schab bez kości, kazałam ukroić kotlety po
            ok. 1,5 cm. Ważą 765g, zapłaciłam 13,54zł (17,70 kg) czyli 2,25 za jednego
            porządnego kotleta. Z ziemniakami i jakąś surówką może się udać normalny obiad
            za 4 zeta od głowy.
            • ewma Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:18
              madzioreck napisała:

              > Aż z ciekawości wyciągnęłam zmięty paragon z kieszeni, bo nigdy
              nie liczyła, il
              > e
              > przejadam na obiad smile Kupowałam dziś schab bez kości, kazałam
              ukroić kotlety po
              > ok. 1,5 cm. Ważą 765g, zapłaciłam 13,54zł (17,70 kg) czyli 2,25 za
              jednego
              > porządnego kotleta. Z ziemniakami i jakąś surówką może się udać
              normalny obiad
              > za 4 zeta od głowy.

              Jasne ,ale tam kobiety kupują kotlety dla 3 osób za 4 zł ..nie na
              głowe - tylko dla 3 osób!!!
              • madzioreck Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:28
                Aha, sorki, nie doczytałam smile
        • kropkacom Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:17
          Ale ledzeppelin, jak nie ma wyjścia to chyba lepiej taki niż żaden, prawda? A
          właściwie myślisz że w stołówkach szkolnych czy przedszkolnych ile obiad kosztuje?
          • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:22
            wiecie co wstydźcie się jak macie coś do powiedzenia to na forum powiedzcie to w
            twarz tym osoba a nie obgadujecie za plecami - porażka drogie Panie
            • only_marcopol Jeszcze jedno 23.11.09, 16:28
              doczytajcie dokładnie a potem osądzajcie - ktos tu napisał ze 4 bułki za 1 zł to
              niemożliwe - widac, jak doczytała dokładnie- ten post był sprzed 3 lat tak jak i
              pierwszy post - tak to jest jak się czytac nie umie uncertain

              wiem ze zdarzają sie tam niesamowite "historie" na obiad ale sporo osób gotuje
              normalnie nie oszczędzając na jakości jedzenia
              • tomaszowa Re: Jeszcze jedno 23.11.09, 16:33
                only_marcopol napisała:

                > doczytajcie dokładnie a potem osądzajcie - ktos tu napisał ze 4
                bułki za 1 zł t
                > o
                > niemożliwe - widac, jak doczytała dokładnie- ten post był sprzed 3
                lat tak jak
                > i
                > pierwszy post - tak to jest jak się czytac nie umie uncertain
                >
                > wiem ze zdarzają sie tam niesamowite "historie" na obiad ale sporo
                osób gotuje
                > normalnie nie oszczędzając na jakości jedzenia

                Ale przecież są też posty z tego roku i też ceny z kosmosu....
                • only_marcopol Re: Jeszcze jedno 23.11.09, 16:39
                  tomaszowa napisała:

                  > only_marcopol napisała:
                  >
                  > > doczytajcie dokładnie a potem osądzajcie - ktos tu napisał ze 4
                  > bułki za 1 zł t
                  > > o
                  > > niemożliwe - widac, jak doczytała dokładnie- ten post był sprzed 3
                  > lat tak jak
                  > > i
                  > > pierwszy post - tak to jest jak się czytac nie umie uncertain
                  > >
                  > > wiem ze zdarzają sie tam niesamowite "historie" na obiad ale sporo
                  > osób gotuje
                  > > normalnie nie oszczędzając na jakości jedzenia
                  >
                  > Ale przecież są też posty z tego roku i też ceny z kosmosu....

                  tak to fakt ale chodziło mi bardziej o to zeby nie wyolbrzymiac bo te ekscesy z
                  musztardą i ketchupem to raczej rzadkość - ( mam nadzieje ) nie czytałam całego
                  wątku przyznaje
              • burza4 Re: Jeszcze jedno 23.11.09, 19:45
                only_marcopol napisała:

                > doczytajcie dokładnie a potem osądzajcie - ktos tu napisał ze 4 bułki za 1 zł
                to > niemożliwe - widac, jak doczytała dokładnie- ten post był sprzed 3 lat

                kupuję kajzerki po 28 groszy w Realu (są też mniejsze po 20 gr). Takie mi po
                prostu smakują, nie cierpię nadmuchanego, chrupiącego pieczywa, z którego połowa
                zostaje po krojeniu w postaci okruchów.

                a co do cen mięsa - na wsi można kupić ćwiartkę świni z pierwszej ręki - kilo
                "żywca" kosztuje poniżej 8 złsmile
            • krejzimama Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:35
              Czego się wstydzić?
              Przecież tamto forum jest ogólnodostępne. Jeśli ktoś tam pisze to musi się
              liczyć że ktos gdzies indziej odniesie sie do tych wypowiedzi.

              Jeszcze jedna sprawa
              > twarz tym osoba a nie obgadujecie
              osobOM a nie osobĄ

              • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:42
                krejzimama napisał:

                > Czego się wstydzić?
                > Przecież tamto forum jest ogólnodostępne. Jeśli ktoś tam pisze to musi się
                > liczyć że ktos gdzies indziej odniesie sie do tych wypowiedzi.

                ale według mnie uczciwiej byłoby napisac to na tamtym forum
                >


                > Jeszcze jedna sprawa
                > > twarz tym osoba a nie obgadujecie
                > osobOM a nie osobĄ

                zdarzają mi się takie błędy jak szybko pisze ale nic nie poradze na to bo nie da
                się poprawić sad
                >
                >
                • the_last_guardian_angel Re: Jak te kobiety to robią??? 28.11.09, 23:36
                  only_marcopol napisała:

                  > krejzimama napisał:
                  >
                  > > Czego się wstydzić?
                  > > Przecież tamto forum jest ogólnodostępne. Jeśli ktoś tam pisze to musi si
                  > ę
                  > > liczyć że ktos gdzies indziej odniesie sie do tych wypowiedzi.
                  >
                  > ale według mnie uczciwiej byłoby napisac to na tamtym forum

                  To chyba nie ma sensu, bo przyjdzie administratorka i skasuje! Albo jeszcze bana
                  nałoży.

                  Tam musi być jak w PRL tylko aplauz i zaakceptowanie, żadnej krytyki.

                  W.
          • ledzeppelin3 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:39
            Oczywiście że lepiej taki niż zaden, ale przejaw "zaradności", jak chciałoby
            wiele pań uważać, to to nie jest.
            • kropkacom Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:50
              Zaradność to jest bo jak się ma takie środki a nie inne to może najeść się jedna
              osoba albo rodzina. No i jakbym policzyła w końcu moje obiady to też pewnie by
              był szum a nie jestem ani zaradna, ani małego budżetu nie mam i myślę że źle nie
              jemy tongue_out Kupuje dobre mięso ale NIE przepłacam.
            • stinefraexeter Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 16:52
              Radzą sobie tak jak mogą. To najczęściej są ludzie o bardzo ograniczonych
              funduszach. Moim zdaniem lepiej jeść co dzień mięso z biedronki niż przez
              tydzień szaleć z ekologiczną mąką oraz szynką parmeńską i głodować do końca
              miesiąca.
              • tomaszowa Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 17:00
                Oczywiście ,że co innego skrajna bieda a co innego skrajne skąpstwo.
                Czytając tamte wątki w większości ,to osoby które są po prostu skąpe
                do granic możliwości.
                I chociaż stać je na normalne jedzenie to zjadają tani syf.
                Ja też nie jadam tylko produktów z najwyższej półki ale to co tam
                wyczytałam to masakra.
                • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 17:09
                  tomaszowa napisała:

                  > Oczywiście ,że co innego skrajna bieda a co innego skrajne skąpstwo.
                  > Czytając tamte wątki w większości ,to osoby które są po prostu skąpe
                  > do granic możliwości.
                  >
                  to ja poproszę o przykłady osób które stać a jedzą ten syf ??
                  Ten wątek został odświeżony posty początkowe są z przed 3 lat te osoby już dawno
                  dano nie piszą mna forum właściwie prawie wszystkie - oprócz tych ostatnich
                  kilku nowych postów - skąd wniosek ze te osoby co jedzą te rzeczy na to stać - i
                  skąd kolejny ze wszyscy którzy oszczedzaja na tym forum tak jedzą ??
                  • only_marcopol mam jeszcze pytanie 23.11.09, 17:22
                    albo prośbę pokażcie mi ten post z zupą z ketchupu i ten drugi z musztardą w
                    roli głównej - przejrzałam cały wątek i nie znalazłam tego typu "propozycji"
                    pseudo obiadów ale moze nie zauważyłam wiec powstrzymam sie od komentarza dopóki
                    się nie okaże czy rzeczywiście ten post tam jest
                    • moofka Re: mam jeszcze pytanie 23.11.09, 17:51
                      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,51681213,51681213.html?v=2&f=20012&w=51681213&a=51681213&wv.x=0
                      jest i pomidorowka z ketchupu
                      i jeszcze jabluszka lekko nadgnite
                      • only_marcopol Re: mam jeszcze pytanie 23.11.09, 18:04
                        no rzeczywiście jest tylko został tak samo skrytykowany jak tutaj wiec nie
                        rozumiem waszego nastawienia do osób z forum oszczędzamy - to ze pojawi się
                        jakiś "kucharz " który gotuje na ketchupie to nie znaczy ze większość tak robi
                        • moofka Re: mam jeszcze pytanie 23.11.09, 18:12
                          w zalinkowanym watku tez jest duzo obrzydliwosci badz co badz

                          • only_marcopol Re: mam jeszcze pytanie 23.11.09, 18:17
                            moofka napisała:

                            > w zalinkowanym watku tez jest duzo obrzydliwosci badz co badz
                            >
                            > ale to głownie u tej Pani właśnie co to proponuje takie "specjały" - szczerze
                            mówic masakra przeczytałam caly jej post i jestem w szoku - nie było mnie wtedy
                            na forum wiec sławną zupę znałam tylko z cytatów tongue_out i na pewno tak pozostanie big_grin
                            • only_marcopol Re: mam jeszcze pytanie 23.11.09, 18:36
                              to jest zwykła podpucha - pomyślałam o tym na początku, ale dałam się zbić z
                              tropu - dobrze ze mnie do pionu dziewczyny przywołały
                      • figrut Re: mam jeszcze pytanie 23.11.09, 18:20
                        Moofka, czy o ten fragment chodzi, jeśli o nadgnitych jabłkach mowa ?
                        "Deser: Kupuję na bazarku jabłka, takie trochę nadbite - za 0,50zł kilo,
                        obieram, wykrawam to co popsute, resztę ścieram na tarce, dodaję troszkę cukru
                        i rodzynek do smaku i jest pyszny mus!"
                        Bo nabite a nadgnite to spora różnica. Ja nabite jabłka latem na kompot
                        przeznaczam odkrawając to nabite o ile miało czas żeby zbrązowieć, bo ja spod
                        drzewa takie niemal wszystkie zbieram.
          • lola211 Re: Jak te kobiety to robią??? 25.11.09, 22:18
            Zywienie zbiorowe jest zdecydowanie tansze w przeliczeniu na osobe.
    • mazel_tov Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:14
      Że tak powiem - w dupach wam się poprzewracało od tego siedzenia w domu z
      dzieciakami.

      Po pierwsze, czytanie ze zrozumieniem to jest naprawdę przydatna umiejętność.
      Moofka napisała "i jeszcze jabluszka lekko nadgnite " tam było o obitych
      jabłkach, pisząc nadgnite zmieniasz sens jeszcze bardziej pogrążając i tak
      fejkową odpowiedź, bo gdybyś była nieco bardziej lotna umysłowo, pewnie byś
      załapała, że to troll.

      Na podstawie jednej wypowiedzi oceniacie całe forum, przeżywacie kotlet schabowy
      za 4 zeta dla całej rodziny, a któraś z was wie jaka jest porcja obiadowa mięsa
      dla dorosłej osoby? Wielkości talii kart, wiec w sumie to chyba po normalnym
      kotlecie wychodzi. Ale ja nie wiem, my mięsa jemy malo.

      Akurat na żarcie to ja wydaje za dużo, wiec tez powinny mnie szokowac te ceny,
      ale gdybyscie poczytały cos wiecej niż kilka archiwalnych postów może jakmiś
      niezbadanym cudem, wykorzystałybyście czas bardziej produktywnie niż wyśmiewając
      się z ludzi, których NIE STAĆ na lepsze życie. Każda z was ma tak różowo?
      • ewma Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:23
        mazel_tov ...jak już pisałam, jedna sprawa to ,że brak kasy w
        rodzinie i tylko na tyle starczy, a co innego zachwalanie swojej
        oszczędności i jedzenie syfu po to aby pojechać na wczasy lub
        pochwalić się jaka ja jestem oszczędna.
        • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:32
          ewma napisała:

          > mazel_tov ...jak już pisałam, jedna sprawa to ,że brak kasy w
          > rodzinie i tylko na tyle starczy, a co innego zachwalanie swojej
          > oszczędności i jedzenie syfu po to aby pojechać na wczasy lub
          > pochwalić się jaka ja jestem oszczędna.


          no to podaj przykład !!! prosze juz drugi raz
          • tomaszowa Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:40
            only_marcopol napisała:

            > no to podaj przykład !!! prosze juz drugi raz


            Dziwna jesteś ,od wszystkich chcesz przykłady albo aby ci konkretne
            linki szukali...masz wyszukiwarke to sobie poszukaj, a nie za każdym
            razem pokaż ,udowodnij ,gdzie ....
            • only_marcopol Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:47
              tomaszowa napisała:

              >
              > Dziwna jesteś ,od wszystkich chcesz przykłady albo aby ci konkretne
              > linki szukali...masz wyszukiwarkę to sobie poszukaj, a nie za każdym
              > razem pokaż ,udowodnij ,gdzie ....



              nie zgadzam się z tym dlatego prosze o przykłady - ekstremalne oszczedzanie to
              zwykle podpuchy prosząc o przykład chce zobaczyć co macie konkretnie na myśli
              nie chodzi mi o link bo tego raczej się w wyszukiwarce n ie znajdzie tylko o
              napisanie o jakie wypowiedzi chodzi

              juz to pisałam ale po raz ostatni powtórzę - nie osądzajcie wszystkich po kilku
              postach które n dodatek są napisane przez trolli czy jak tam nazwać osoby które
              lubia podpuchy
              • olinka20 Only prosze przyklad :) 23.11.09, 20:05
                Wkleilam całą wypowiedz


                Re: tanie przyjęcie
                agni31 21.11.06, 16:39 zarchiwizowany
                O! To ja bym do tego jeszcze dorzuciła placki: mąka + woda (z
                jajkiem za drogie
                by wyszło) i usmażyć na oleju z Biedronki. Podawać z keczupem
                rozcieńczonym z
                wodą (więcej go będzie) albo gulaszem z płucek z Kucharkiem.
                Ziemniaki
                faktycznie są drogie, ale może da się gdzieś kupić takie nadgnite,
                poodcinać,
                ugotować, najlepiej z łupinami - minimum strat. Podajemy z solą.
                Et caetera...
                • mazel_tov Re: Only prosze przyklad :) 23.11.09, 20:08
                  I ty naprawdę nie widzisz, ze to fejk? Litości.
                  • moofka Re: Only prosze przyklad :) 23.11.09, 20:16
                    wiesz naprawde czasem granica jest cieniutka miedzy radami zasiedzialych foremek
                    a trolli wink

                    • only_marcopol Re: Only prosze przyklad :) 24.11.09, 08:36
                      moofka napisała:

                      > wiesz naprawde czasem granica jest cieniutka miedzy radami zasiedzialych foreme
                      > k
                      > a trolli wink
                      >
                      > jakbyś poczytała częściej byłoby ci łatwiej te granice zauważyc tongue_out
                      • moofka Re: Only prosze przyklad :) 24.11.09, 08:50
                        > moofka napisała:
                        >
                        > > wiesz naprawde czasem granica jest cieniutka miedzy radami zasiedzialych
                        > foreme
                        > > k
                        > > a trolli wink
                        > >
                        > > jakbyś poczytała częściej byłoby ci łatwiej te granice zauważyc tongue_out

                        daruj
                        ale naprawde znam wiele forow ciekawszych
                        forum oszczedzanie podczytywałam z lekkim niedowierzaniem a czesto ze znacznym
                        opadem szczeki
                        nigdy nic ciekawego na nim nie znalazlam i zmuszac sie nie bede
                        fajne jest forum truskaveczki dla pan domu gospodarnych nieustajace zrodlo
                        inspiracji wink
                        a i ematki miewaja sporo pomyslow na niedrogie na smaczne obiady
                        nie z proszku i nie z ketchupu
                        • mazel_tov Re: Only prosze przyklad :) 24.11.09, 09:41
                          Po raz ostatni - gdybyś nie była wybiórcza na pewno byś zauważyła tam coś wiecej
                          niż fixy i legendarna, trollowa zupa na keczupie. Otwórz umysł i przewietrz
                          mieszkanie, może pomoże.
                          • moofka Re: Only prosze przyklad :) 24.11.09, 10:19
                            mazel_tov napisał:

                            > Po raz ostatni - gdybyś nie była wybiórcza na pewno byś zauważyła tam coś wiece
                            > j
                            > niż fixy i legendarna, trollowa zupa na keczupie. Otwórz umysł i przewietrz
                            > mieszkanie, może pomoże.

                            tak, z ciekawosci zajrzalam do przyszpilonych watkow
                            dowiedzialam sie o zlewaniu wina po imprezie, wody po ogorkach, galach z
                            czerstwego chleba, wazonikach ze starych sloiczkow i porcjowaniu rosolu na caly
                            tydzien pod rozne zupy

                            jestem praktyczną pania domu
                            nie wydaje wiecej niz musze
                            i rozsadnie planuje wydatki
                            ale starym chlebem rodziny nie pase, bez zalu oprozniam kieliszki po gosciach
                            wprost do zlewu a zupe gotuje na swiezo a nie na dwu-trzydniowym rosole
                            to zwyczajnie nie jest moj sposob na oszczedzanie
                            a ze forum jest dyskusyjne to chyba mozemy sobie o roznych sposobach podyskutowac
                            nie musisz sie wysilac zeby mnie obrazic
                            i spoko wietrze se i bez twoich zlotych rad tongue_out
                            • mazel_tov Re: Only prosze przyklad :) 24.11.09, 12:26
                              rozmowa z tobą nie jest na poziomie wymagającym ode mnie wysiłku
                              intelektualnego, jeżeli wiesz co mam na myśli.

                              Czy o zlewaniu wina do kieliszków nie mówiła sama Nigella? Jako dodatku do
                              sosów? Bo z tego co pamiętam chyba w formie takiej ciekawostki zostało to podane.

                              A teraz szok stulecia - przygotuj się moofka, bo będzie ostro - wiesz z czego
                              się robi wywary w restauracjach? Z pieczonych, obranych kości. Ja się cieszę, że
                              jestes gospodarna itd, chociaz tak naprawdę gó... mnie to obchodzi i prawdę
                              mówiąc nie wiem do konca co chcesz mi udowodnić, że na forum oszczędzanie sa też
                              posty o tym co ludzie robia z braku kasy? No są. Czy twoje wyśmianie tego coś
                              wnosi? Nie sądze.
                              • moofka [...] 24.11.09, 12:32
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • mazel_tov Re: Only prosze przyklad :) 24.11.09, 15:18
                                  Od ciebie za to na kilometr czuć dobre maniery.

                                  Najpierw naucz się pyskować, a dopiero potem wytaczaj ciężkie działa. EOT. bo
                                  już szkoda mi na Ciebie czasu.

                                  pozdrawiam
                                  • moofka Re: Only prosze przyklad :) 24.11.09, 15:33
                                    pf
                            • araceli Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 12:35
                              moofka napisała:
                              > tak, z ciekawosci zajrzalam do przyszpilonych watkow
                              > dowiedzialam sie o zlewaniu wina po imprezie, wody po ogorkach, galach z
                              > czerstwego chleba, wazonikach ze starych sloiczkow i porcjowaniu rosolu na caly
                              > tydzien pod rozne zupy

                              O zlewaniu wina po imprezie napisała jedna z forumek, że tak Nigella Lawson robi. Reszta stwierdziła, że to 'fuj'.

                              Jeżeli już chcesz używać czegoś jako argumentó przeciw komuś - naucz się czytać ze zrozumieniem wink
                              • moofka Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 12:44
                                aaaaaaa
                                nastepna obronczyni dojadania resztek przyszla mi podokuczac
                                moze znajde jakies zaschniete mydelko i sie nim potne
                                • araceli Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 13:05
                                  moofka napisała:
                                  > aaaaaaa
                                  > nastepna obronczyni dojadania resztek przyszla mi podokuczac
                                  > moze znajde jakies zaschniete mydelko i sie nim potne

                                  I już widać kto nie potrafi przyjąć krytyki. Bo dokuczasz to akurat Ty.
                                  • moofka Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 13:08
                                    naprawde nie wiem jak to zniose
                                • anulka.p Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 16:53
                                  A gdzie ta Nigella tak powiedziała? Jakoś czytałam jej książkę,
                                  programy widziam i nic podobnego nie słyszałam, nie czytałam.
                                  • moofka Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 16:59
                                    tez nie wiem
                                    kuchnia nigelli jest urocza i szybka
                                    ale na pewno nie tania
                                    wino leje wprost z butelki i czesto sobie zawadiacko pociaga przy tym z gwinta wink
                                    • gryzelda71 Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 17:40
                                      Tak w programie widziałam jak poleca zlewnia niedopitego wina do woreczka i do
                                      zamrażarki coby do potraw było.
                                      Robię kilka jej potraw,ale nie lubię jej oglądać.To wytrząsanie się nad garami z
                                      włosami,wsadzanie do wszystkiego paluchów no jakoś nie działa na mnie.
                                    • iwles Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 17:48

                                      chyba to jedak prawda, znalazłam takie coś, dyskusja z 2005 roku:

                                      wizaz.pl/forum/showthread.php?t=73952
                                      • moofka Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 18:03
                                        ee no chyba jednak o butelke chodzi nie o zlewki po gosciach wink
                                        • iwles Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 18:18

                                          ale wspominaja tam o kościach kurczaka zbieranych przez Nigelle w
                                          gosciach smile
                                          • moofka Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 18:24
                                            https://www.brentology.com/ugh.jpg
                                            • anulka.p Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 20:18
                                              Nawet jeżeli naprawdę tak robi ( a nie tylko na potrzeby show
                                              telewizyjnego) no to z jej strony jest jakaś lekko hardcorowa
                                              ekstrawagancja, z pewnością nie wynika to z konieczności
                                              oszczędzaniawink
                              • myga Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 12:47
                                > Jeżeli już chcesz używać czegoś jako argumentó przeciw komuś - naucz się czytać
                                > ze zrozumieniem wink
                                ___________
                                Cale to forum to psychologia biedy, niezaleznie od dochodow. To stan umyslu.
                                Brak szacunku do siebie. A przeciez mozna oszczedzac kupujac wartosciowe zdrowe
                                swieze produkty i jesc nppolowe porcji. Wyjdzie tylko na zdrowie. Obiad z kaszy
                                gryczanej plus jajko sadzone z surowka z kapusty pekinskiej i kukurydza z puszki
                                jest niedrogi, ale nie uwlaczajacy godnosci, dostarcza wszystkich
                                mikroelementow, witamin i bialka. To tylko przyklad, ze mozna szanowac siebie i
                                odzywiac sie zdrowo i niedrogo.
                                • ciociacesia wez przestan 24.11.09, 12:51
                                  bo głodna jestem
                                • moofka Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 12:58
                                  otoz
                                  ludzie nie choruja od tego ze jedza za malo
                                  a glownie od tego ze za duzo i byle co

                                  znam z opowiadan rozne swietne pomysly na kompot z obierek
                                  i zapiekanke z kielbasianych skrawkow
                                  i gospodynie sa z tego dumne
                                  ja tam wole obierki wyrzucic
                                  nie kazda resztka nadaje sie do zarcia
                                  choc to moze niezgodne z linia forum oszczedzamy
                                • araceli Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 13:04
                                  myga napisała:
                                  > Cale to forum to psychologia biedy, niezaleznie od dochodow. To stan umyslu.
                                  > Brak szacunku do siebie. A przeciez mozna oszczedzac kupujac wartosciowe zdrowe
                                  > swieze produkty i jesc nppolowe porcji. Wyjdzie tylko na zdrowie. Obiad z kaszy
                                  > gryczanej plus jajko sadzone z surowka z kapusty pekinskiej i kukurydza z puszki
                                  > jest niedrogi, ale nie uwlaczajacy godnosci, dostarcza wszystkich
                                  > mikroelementow, witamin i bialka. To tylko przyklad, ze mozna szanowac siebie i
                                  > odzywiac sie zdrowo i niedrogo.

                                  I właśnie takie sposoby promuje to forum. Gdybyś czytała to byś wiedziała. Nikt tam nie popiera oszczędzania na zdrowiu.
                                • only_marcopol Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 19:47
                                  myga napisała:

                                  > > Jeżeli już chcesz używać czegoś jako argumentó przeciw komuś - naucz się
                                  > czytać
                                  > > ze zrozumieniem wink
                                  > ___________
                                  > Cale to forum to psychologia biedy, niezaleznie od dochodow. To stan umyslu.
                                  > Brak szacunku do siebie. A przeciez mozna oszczedzac kupujac wartosciowe zdrowe
                                  > swieze produkty i jesc nppolowe porcji. Wyjdzie tylko na zdrowie. Obiad z kaszy
                                  > gryczanej plus jajko sadzone z surowka z kapusty pekinskiej i kukurydza z puszk
                                  > i
                                  > jest niedrogi, ale nie uwlaczajacy godnosci, dostarcza wszystkich
                                  > mikroelementow, witamin i bialka. To tylko przyklad, ze mozna szanowac siebie i
                                  > odzywiac sie zdrowo i niedrogo.

                                  a ten cały wątek to albo banda gł... albo ludzi nie umiejących czytać - ręce
                                  opadają

                                  twój przykład obiadu to dla mnie obiad biedoty - żałosne
                                  • na_pustyni Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 19:56
                                    > twój przykład obiadu to dla mnie obiad biedoty - żałosne

                                    ni pitol kobieto, proszę
                                    • only_marcopol Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 20:02
                                      na_pustyni napisała:

                                      > > twój przykład obiadu to dla mnie obiad biedoty - żałosne
                                      >
                                      > ni pitol kobieto, proszę

                                      sorry ale nie wyobrażam sobie jajka zamiast miesa do obiadu
                                      • moofka Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 20:15
                                        only_marcopol napisała:

                                        > na_pustyni napisała:
                                        >
                                        > > > twój przykład obiadu to dla mnie obiad biedoty - żałosne
                                        > >
                                        > > ni pitol kobieto, proszę
                                        >
                                        > sorry ale nie wyobrażam sobie jajka zamiast miesa do obiadu

                                        przesledz piramide zywieniowa
                                        nigdy nie jest za pozno na pozytywne zmiany w diecie
                                        mieso codziennie nawet w tych niewielkich porcjach
                                        to na pewno nie jest dobre zywienie
                                        mnie jajko na obiad tez nie dziwi jakos
                                        sadzone na szynce
                                        w sosie chrzanowym, musztardowym z mlodymi ziemniakami
                                        w zurku albo barszczu
                                        albo na grzance podane ze szparagami niams wink
                                        • only_marcopol Re: Mroofko - słabo czytasz 26.11.09, 08:33
                                          moofka napisała:



                                          >
                                          > przesledz piramide zywieniowa
                                          > nigdy nie jest za pozno na pozytywne zmiany w diecie
                                          > mieso codziennie nawet w tych niewielkich porcjach
                                          > to na pewno nie jest dobre zywienie
                                          > mnie jajko na obiad tez nie dziwi jakos
                                          > sadzone na szynce
                                          > w sosie chrzanowym, musztardowym z mlodymi ziemniakami
                                          > w zurku albo barszczu
                                          > albo na grzance podane ze szparagami niams wink

                                          no ja wole ryby zdecydowanie bardziej bo jajak to dośc sporo cholesterolu ale
                                          danie ktore zaproponowałas brzmi nieźle nie powiem
                                          zresztą nie ma sie co sprzeczac napisąłam to z przekory bo do kilku osób tu nic
                                          nie trafia tongue_out
                                      • myga onlyl, z zarcia tych smieci masz tyle agresji 24.11.09, 20:17
                                        only_marcopol napisała:
                                        > sorry ale nie wyobrażam sobie jajka zamiast miesa do obiadu
                                        _________
                                        Jajko jest najbardziej zbilansowanym pokarmem, zadne mieso nie ma tak latwo
                                        przyswajalnego bialka, w zoltku masz wszystko, czego potrzebuje zywy organizm.
                                        Ostatecznie z jajka wychodzi zywy kurczak, a zywi sie tylko tym, co ma w jajku.
                                        To, ze nie wyobrazasz sobie obiadu bez miesa swiadczy o twoim malym ograniczonym
                                        rozumku, ale to zapewne od jedzenia mielonych rogow, wymion i kopyt, ktore
                                        kupujesz z oszczednosci w marketach pod postacia "miesa mielonego".
                                        • only_marcopol Re: onlyl, z zarcia tych smieci masz tyle agresji 26.11.09, 08:41
                                          myga napisała:

                                          > only_marcopol napisała:
                                          > > sorry ale nie wyobrażam sobie jajka zamiast miesa do obiadu
                                          > _________
                                          > Jajko jest najbardziej zbilansowanym pokarmem, zadne mieso nie ma tak latwo
                                          > przyswajalnego bialka, w zoltku masz wszystko, czego potrzebuje zywy organizm.
                                          > Ostatecznie z jajka wychodzi zywy kurczak, a zywi sie tylko tym, co ma w jajku.
                                          > To, ze nie wyobrazasz sobie obiadu bez miesa swiadczy o twoim malym ograniczony
                                          > m
                                          > rozumku, ale to zapewne od jedzenia mielonych rogow, wymion i kopyt, ktore
                                          > kupujesz z oszczednosci w marketach pod postacia "miesa mielonego".


                                          tak pewnie, że tak nażryj sie jajek zobaczymy jak długo pozyjesz jak takie
                                          zdrowe ( cholesterolu w brud ) - ty sie znasz na zywieniu a jakże

                                          ja zamiast miesa zdecydowanie wolę ryby - widac ze czytac nie umiesz bo nigdzie
                                          nie pisąłam ze jem codziennie mięso tylko ze jajko zamiast miesa jest dla mnie
                                          nie ok wole ryby - no ale jak ktos chce wierzyc ze zyjemy w biedzie i jemy
                                          podroby to prosze bardzo - lata mi to i powiewa - bo ja wiem co mam na talerzu
                                          dodziennie - pewnie mogłabyś pomazyc o takim jedzeniu tongue_out

                                          To mój ostatni post w tym temacie i w ogóle na emamie - żałosne sa tu niektore
                                          osoby i nie dam im tej satysfakcji czytajac kolejne wypociny - zakompleksionych
                                          hmm w kazdym razie ewidentnie cos z nimi nie tak skoro tak bardzo im zalezy na
                                          tym zeby uwierzyc w to ze zyjemy w ubóstwie - koniecznie muszą widzieć ze inni
                                          maja gorzej -ale co mi tam niech sobie myślą co im sie podoba - ja wiem ze
                                          bardzo dobrze nam się zyje i nie jemy smieci a wrecz przeciwnie i to jest
                                          najwazniejsze a opinie osób które o tym kompletnie nie maja pojecia mam bardzo
                                          głeboko tam gzie słonce nie dociera big_grin

                                          • myga Re: only 26.11.09, 08:50
                                            Nie unosc sie, onli, szkoda nerwow. Ostatnie badania wykazaly, ze cholesterol w
                                            jajkach jest z rodzaju tych "dobrych". Co do podrobow,to maja tez swoje zalety
                                            zywieniowe, szczegolnie watrobka. Chinskie przyslowie mowi: "choroby szukaj na
                                            dnie talerza". Dlatego nie warto oszczedzac drastycznie na jakosci jedzenia,
                                            lepiej na ilosci. Ale kazdy robi jak uwaza za sluszne.
                                      • cherry.coke Re: Mroofko - słabo czytasz 25.11.09, 17:15
                                        Twoja strata, cwicz wyobraznie.
                                        Jajka rzadza.
                                  • ewma Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 19:57
                                    only_marcopol napisała

                                    >twój przykład obiadu to dla mnie obiad biedoty - żałosne

                                    Dlaczego wyśmiewasz się z biedoty ????
                                    Ty..obrońca oszczędnych !!!
                                    • only_marcopol Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 20:04
                                      ewma napisała:

                                      > only_marcopol napisała
                                      >
                                      > >twój przykład obiadu to dla mnie obiad biedoty - żałosne
                                      >
                                      > Dlaczego wyśmiewasz się z biedoty ????
                                      > Ty..obrońca oszczędnych !!!

                                      nie wyśmiewam się z biedoty tylko napisałam ze jajko zamiast miesa to obiad
                                      który je biedota
                                      nigdy sie z biedoty wysmiewac nie będę - nie licz na to
                                      dosadnie chciałam napisać jaki to wielce wartościowy obiad koleżanka poleciała big_grin
                                      • only_marcopol Re: Mroofko - słabo czytasz 24.11.09, 20:06
                                        nie wspomnę już o tym ze tutaj obiad z małą ilością mięsa dla dzieci był uznany
                                        za biedny to już bezmięsny to w ogóle porażka co nie tongue_out

                                        dziewczyno dostrzeż ironię i paradoks wpisów uncertain
                • only_marcopol Re: Only prosze przyklad :) 23.11.09, 20:18
                  olinka20 napisała:

                  > Wkleilam całą wypowiedz
                  >
                  >
                  > Re: tanie przyjęcie
                  > agni31 21.11.06, 16:39 zarchiwizowany
                  > O! To ja bym do tego jeszcze dorzuciła placki: mąka + woda (z
                  > jajkiem za drogie
                  > by wyszło) i usmażyć na oleju z Biedronki. Podawać z keczupem
                  > rozcieńczonym z
                  > wodą (więcej go będzie) albo gulaszem z płucek z Kucharkiem.
                  > Ziemniaki
                  > faktycznie są drogie, ale może da się gdzieś kupić takie nadgnite,
                  > poodcinać,
                  > ugotować, najlepiej z łupinami - minimum strat. Podajemy z solą.
                  > Et caetera...
                  >
                  > no nie żartuj ze ty to bierzesz na powaznie uncertain
                  • olinka20 ONLY!! 24.11.09, 10:17
                    Nie biore tego poważnie, ale chcialam ci pokazać, ze takie rady-
                    zapewnie trola, są.
                    a ty szłaś w zaparte, ze nigdy przenigdy nikt nie podał takiego
                    przepisu.
                    • only_marcopol olinka20 nie kłam albo naucz sie czytac 24.11.09, 10:27
                      olinka20 napisała:

                      > Nie biore tego poważnie, ale chcialam ci pokazać, ze takie rady-
                      > zapewnie trola, są.
                      > a ty szłaś w zaparte, ze nigdy przenigdy nikt nie podał takiego
                      > przepisu.
                      >
                      nie szłam w zaparte nie kłam bezczelnie bo sama prosiłam o napisanie bo słyszłam
                      wiele a nigdy nie widziałam - nawet tu jest prośba o przytoczenie tego postu -
                      • olinka20 Ehhhhh 24.11.09, 11:03
                        Chcialas przykladu to dostalas.
                        Nie mowie, ze to nie troll, ale podalam przykład tak jak chcialas.
                        Ale widze, ze to do ciebie nie trafia. Koniec tematu.
                        • only_marcopol Re: Ehhhhh 24.11.09, 11:24
                          olinka20 napisała:

                          > Chcialas przykladu to dostalas.
                          > Nie mowie, ze to nie troll, ale podalam przykład tak jak chcialas.
                          > Ale widze, ze to do ciebie nie trafia. Koniec tematu.

                          ale co do mnie nie trafia - nie wiesz co napisac to piszesz bzdury- chciałam
                          przykładu i dostałam ok - przeciez nigdzie się nie wypieram ze tego nie było -
                          ze nie miał miejsca taki post - bo czytałam i pisałam o tym ze mnie tez zdziwił
                          zanim sie zorientowąłam ze to podpucha - kompletnie nie wiem o co sie czepiasz -
                          przeczytaj jeszcze raz co napisąłas i od czego sie zaczeła nasza polemika uncertain
                          Zarzuciałas mi ze udaje ze niczego takiego nie było a to nieprawda czytałam ten
                          post i wiem ze taki był - ale wiem tez podobnie jak i ty ze to podpucha i tyle w
                          temacie
    • elza78 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 19:21
      przy 4 zetach na osobe sie zgodze bo takie ceny sa i w barach mlecznych za
      kotleta big_grin
      • tomaszowa 4 zł na 3 osoby !!!!! 23.11.09, 19:25
        elza78 napisała:

        > przy 4 zetach na osobe sie zgodze bo takie ceny sa i w barach
        mlecznych za
        > kotleta big_grin
        • elza78 Re: 4 zł na 3 osoby !!!!! 24.11.09, 00:10
          moze to jakies piko - kotlety big_grin
          bo to nawet juz nie nano big_grin za 4 zety uncertain przerazajace uncertain
    • araceli 2007 rok 23.11.09, 19:39
      tomaszowa napisała:
      > Panie za kotlety dla 3 osób płacą po 4 zł,to samo z rybą ...jak do
      > cholery można zrobić obiad dla 3 osób i za mięso czy rybe zapłacić 4
      > zł?

      Post do którego się odnosisz pochodzi z 11.01.2007 czyli sprzed prawie 3 lat. Masz i swoją wielką tajemnicę cen.
      • mazel_tov Re: 2007 rok 23.11.09, 19:42
        dodajmy jeszcze, ze tak naprawdę to na 2 dorosłe osoby i dziecko. Nie orientuje
        się, ale jak na mój gust, dzieci jedzą mniej niż ich rodzice.
      • tomaszowa Re: 2007 rok 23.11.09, 19:42
        araceli napisała:

        > tomaszowa napisała:
        > > Panie za kotlety dla 3 osób płacą po 4 zł,to samo z rybą ...jak
        do
        > > cholery można zrobić obiad dla 3 osób i za mięso czy rybe
        zapłacić 4
        > > zł?
        >
        > Post do którego się odnosisz pochodzi z 11.01.2007 czyli sprzed
        prawie 3 lat. M
        > asz i swoją wielką tajemnicę cen.

        Jasne ,ale jak poszukasz to znajdziesz więcej takich wątków i to
        nawet z listopada 2009
        • mazel_tov Re: 2007 rok 23.11.09, 19:54
          i jakimiś cudem, tomaszowa, schab w listopadzie 2009 w "niektórych wątkach"
          kosztuje już 9zł

          nie usprawiedliwiaj się w tak żenujący sposób.

          Wiesz, chciałabym zebyś poszła dzisiaj do swojego dzieciaka i powiedziała mu tak :

          Dzisiaj kochanie śmiałam się z innych ludzi, którzy jedzą mniej mięsa na obiad
          niż my. byłam szydercza i niesprawiedliwa, ale za to ty pijesz bobofruta i
          dlatego czujemy się lepsi.
          • tomaszowa mazel_tov jesteś nieźle stuknięta !!!!! 23.11.09, 20:16
            • mazel_tov Re: mazel_tov jesteś nieźle stuknięta !!!!! 23.11.09, 20:38
              Ja? Zastanów się nad sobą. Albo inaczej, wytłumacz mi w którym momencie się
              mylę, bo ja poprzez Twoje wypowiedzi dokładnie tak cię postrzegam (jak w
              wypowiedzi do dziecka). Być może gdzieś jest ta cienka czerwona linia która
              oddziela to co piszesz, od tego jak ja to interpretuje. I nie wykręcaj się
              prywatą o moim stanie psychicznym, rozmawiamy tutaj o twoim podejściu i braku
              szacunku do innych ludzi.
              • rita75 Re: mazel_tov jesteś nieźle stuknięta !!!!! 23.11.09, 20:48
                Ogolnie, ten watek jest strasznie zenujacy. Od razu wylania się
                obraz autorki, obcierajacej tluszcz z nalanej twarzy, klepiacej w
                klawiature nad talerzem ociekajacego łojem miecha i
                dowartosciowujacej sie czyims kosztem.
                • anyx27 Re: mazel_tov jesteś nieźle stuknięta !!!!! 23.11.09, 20:55
                  Generalnie kupuję większośc w Piotrze i Pawle, wędliny też za ok. 50pln (takie
                  z samego mięcha, bez konserwantów itd.). Piszę to, żebyście nie posądzali mnie o
                  oszczędzanie kosztem zdrowia wink ale schab (porcjowany na kotlety) , sznycle z
                  indyka (też porcjowane) i ryby (mintaj, morszczuk) właśnie w Biedronce smile
                  Naprawdę rzadko zdarza się świeższe mięso smile schodzi szybko, więc cały czas sa
                  świeże dostawy, jest porcjowane, wiec widzisz od razu, co jest w środku. ja polecam!
          • elza78 Re: 2007 rok 24.11.09, 00:15
            schab za 9 zeta to chyba taki wychodzacy na cudzych nogach z lady chlodniczej uncertain
            mazel, ja nie jestem w stanie zrozumiec ludzi ktorzy kupuja przeterminowane
            zepsute zarcie w celu oszczedzania, przeciez leki sa drozsze niz jedzenie i co
            ty oszczedzisz te 5 zeta dajmy na kilogramie schabu, cala rodzina sraczki
            dostanie po kotletach i wydasz 50 na stoperan i antybiotyki taka rachuba... poza
            tym ktos szity je to ma slaba odpornosc i wszystko sie go czepia i znow leki...
            jak sie nie ma pieniedzy to nie mozna sobie pozwolic na kupowanie gownianych
            rzeczy lepiej zamiast zgnilego schabu za 9 zeta kupic np fasole, mielone za 6
            zlotych zrobic sos bolonski do makaronu jest wiele sposobow, naprawde aby
            oszczedzic nie trzeba jesc gowna...
            • only_marcopol Re: 2007 rok 24.11.09, 08:42
              elza78 napisała:

              > schab za 9 zeta to chyba taki wychodzacy na cudzych nogach z lady chlodniczej :
              > /
              > mazel, ja nie jestem w stanie zrozumiec ludzi ktorzy kupuja przeterminowane
              > zepsute zarcie w celu oszczedzania, przeciez leki sa drozsze niz jedzenie i co
              > ty oszczedzisz te 5 zeta dajmy na kilogramie schabu, cala rodzina sraczki
              > dostanie po kotletach i wydasz 50 na stoperan i antybiotyki taka rachuba... poz
              > a
              > tym ktos szity je to ma slaba odpornosc i wszystko sie go czepia i znow leki...
              > jak sie nie ma pieniedzy to nie mozna sobie pozwolic na kupowanie gownianych
              > rzeczy lepiej zamiast zgnilego schabu za 9 zeta kupic np fasole, mielone za 6
              > zlotych zrobic sos bolonski do makaronu jest wiele sposobow, naprawde aby
              > oszczedzic nie trzeba jesc gowna...
              >
              9 złotych za 60 dag schabu to nie jest mało tylko normalnie - nie kazy obżera
              sie do granic mozliwości i nie musi zjadav kg na obiad

              ciekawe gdzie ty wyczytałas ze ktoś na forum je przeterminowane rzeczy ?? a
              nawet jak sie znajdzie jedna taka czy dwie to pomijając podpuchy na kilkadziesia
              osób na forum nie jest to duzo - dlaczego zatem oceniacie nas wszystkich tak
              źle - nie przypominam sobie zeby ktos ciagle pisał o chorobach i wydawaniu na
              leki - więc nie wymyslaj dziewczyno tylko sie zajmij własnym zyciem a nie
              wpirniczaj w cudze bo ne masz pojecia o czym piszesz
              • elza78 Re: 2007 rok 24.11.09, 15:47
                czytaj ze zrozumieniem kobieto odnioslam sie do postu o schabie za 9 zeta ktory
                jest jak dla mnei niemozliwy do dostania w stanie swiezym bo w hurtowniach
                kosztuje okolo 14 pln za kilo...
                na patologiczne forum oszczedzanie nie wchodze, pomysly zaczerpniete stamtad to
                jakas abstrakcja dla mnie i tu nie chodiz o to ze ktos jest ubogi
                • babcia47 Re: 2007 rok 24.11.09, 16:16
                  jeżeli cena była z 2007r to wcake nie musiała być wzieta z
                  kosmosu..niedawno w jednej z sieci kupiłam schab z koscia w promocji
                  za 10zł..promocja była okazjonalna by przyciagnąć klientów..a wiem
                  to od sasiadki, która obsługiwała mnie na tym stoisku (gdy ona jest
                  na zmianie robie tam zakupy, bo zawsze poradzi co jest akurat w
                  promocji..lub odradzi gdy towar, który chce kupić, nawet
                  w "normalej" cenie nie jest juz najswiezszy). Kupiłam wiekszą ilość,
                  poporcjowałam i zamroziłam, bo lubię mieć zapasy w lodówce
                  • elza78 Re: 2007 rok 25.11.09, 17:03
                    babcia w panie ze stoiska ci nei uwierze, troche sie naogladalam co robi sie aby
                    z 1 kg miesa zrobic dwa i uwierz ze na tym schaboe za dyche market wyszedl
                    lepiej jak na tym za szesnascie wink
                    mieso kupuje w jednym miejscu tam gdzie wiem ze tusze sa rozbierane i wiem jak
                    ten rozbior jest prowadzony, nie ma mowy o oszustwie smile
                    miecha w sklepikach osiedlowych i marketach dawno nie kupowalam.
                    • babcia47 Re: 2007 rok 25.11.09, 23:01
                      > babcia w panie ze stoiska ci nei uwierze,
                      sąsiadka zza płota smile) miałaby przechlapane i to u wszystkich
                      sasiadów, gdybym była niezadowolona, bo znamy sie od wieelu lat tj.
                      od czasów gdy budowaliśmy domki na naszej małej uliczce a dzieci
                      bawiły się razem w ogródkach..mawiasem mówiąc czasem sprzedane
                      mięcho lub wedlinę wcinała na wspólnych imprezach lub grillach tongue_out.
                      Mamy też firmę, która uchodzi za taką co to "trzyma markę" sama
                      rozbiera, sprzedaje w sklepie formowym..mama mi kiedyś robiła w nim
                      zakupy i na cztery cwiartki dwie były wyraźnie stare, nieswieże, w
                      kolorach "ochronnych" i chciały samodzielnie wrócić do
                      sklepu..sprzedawczyni korzystajac z tego, ze kupujaca mniej
                      spostrzegawcza, leciwa wpakowała jej jakieś resztki starej
                      dostawy..cena oczywiscie była odpowiednio wysoka do "marki"
                      sklepu..juz tam nie robimy zakupów
                      • elza78 Re: 2007 rok 26.11.09, 22:20
                        babciu ona moze nie wiedziec co dzieje sie z miesem zanim trafi na jej stoisko,
                        a sa sposoby na taki tunning schabu chocby zeby klient placil za wode, szczerze
                        powiedziawszy to nie wiem czego teraz nie tuninguja, przemysl spozywczy to jedno
                        wielkie oszustwo wink
                        ja kupuje w jedynym w trojmiescie cash and carry ktory ma wlasny rozbior i wiem
                        ze ten rozbior przebiega OK wink
                        ale odbilysmy od tematu
                        co do trzech kotletow przyznaje racje ze mozna trzy sztuki za dyche zrobic
                • araceli Re: 2007 rok 24.11.09, 16:23
                  elza78 napisała:
                  > czytaj ze zrozumieniem kobieto odnioslam sie do postu o schabie za 9 zeta ktory
                  > jest jak dla mnei niemozliwy do dostania w stanie swiezym bo w hurtowniach
                  > kosztuje okolo 14 pln za kilo.

                  Drze się a sama czytać ze zrozumieniem nie potrafi. Urocze smile 9zł odnosiło się do PORCJI mięsa na 3 osoby. Przy koszcie schabu rzędu 18zł/kg to jest pół kilo.

                  Nie ma to jak się efektownie ośmieszyć big_grin
                  • only_marcopol Re: 2007 rok 24.11.09, 19:54
                    araceli napisała:

                    .
                    >
                    > Drze się a sama czytać ze zrozumieniem nie potrafi. Urocze smile 9zł odnosiło się
                    > do PORCJI mięsa na 3 osoby. Przy koszcie schabu rzędu 18zł/kg to jest pół kilo.
                    >
                    big_grin big_grin big_grin co nie tongue_out
                    >
                    > Nie ma to jak się efektownie ośmieszyć big_grin
                  • elza78 Re: 2007 rok 25.11.09, 17:00
                    i co czujesz sie lepiej big_grin to takie budujace hehehe
                    na zdrowie kolezanko bo przy oszczedzaniu bedzie ci potrzebne tongue_out
            • mazel_tov Re: 2007 rok 24.11.09, 09:39
              Dzisiaj mam lepszy dzień i już się tak nie ekscytuje głupotami, wiec odpowiem
              normalnie - 9zł to koszt mięsa na jeden obiad dla 3 osób. Kto i gdzie napisał,
              że jest to spleśniałe i przeterminowane? Jaki ty masz obraz tych ludzi? Uważasz,
              że jedzą zielone i śmierdzące, bo taniej i dlatego przypisujesz im pewne
              zachowania?

              Jesus, chyba faktycznie nie należy zaglądać ludziom ani w talerze, ani do
              portfeli. Każdy ma swoją filozofię życia i tyle. Ja już nie mam siły ani ochoty
              nikogo tutaj tłumaczyć ani uświadamiać. Może jestem społeczniara, ale po prostu
              przykro mi, że macie takie skrzywiony obraz tych kobiet, które były na tyle
              nierozsądne, żeby napisac na forum za ile kupują schab na obiad.
              • elza78 Re: 2007 rok 24.11.09, 14:54
                piszesz 9 zlotych to normalna miara SI zdaje sie jest kilogram a nie "porcja na
                trzy osoby"
                a schab za 9 pln za kilogram to abstrakcja.
                • babcia47 Re: 2007 rok 24.11.09, 16:04
                  Polska nie kończy się na Warszawce i większych miastach..na
                  prowincji ceny 20,- za kg schabu to kosmos!!, karczek bez kosci, jak
                  najbardziej świezy kosztuje 10,50..schab bez kości jak pisałam to ok
                  16,-..za 20,- mozna kupić poledwiczki..poledwica wołowa w granicach
                  26-30 zł za kilogram..takie są NORMALNE ceny w większosci sklepów.
                  Przy takich cenach licząc 100g karczku na jedną, dorosła osobę,
                  która nie pracuje fizycznie, 3 kotlety spolojnie mozna zrobic za 4,-
                  wliczajac w to jeszcze jajko, makę lub bułkę tartą, przyprawy i
                  trochę tłuszczu do smażenia..nie trzeba kupować żywnosci
                  przeterminowanej czy "chodzących" okrawków, co niektórym paniusiom z
                  percepcja ograniczina do najblizszej okolicy nie moze sie w głowie
                  pomieścić..aha..szynke wiepszową z kością lub bez (np. na gulasz)
                  mozna kupić w cenach 8,50 do 11,50 za kg..ja lubię z niej też
                  kotlety sote z warzywami
                  • ewma Re: 2007 rok 24.11.09, 16:48
                    Ja mieszkam w 80 tyś mieście i u nas schab jest po 18-19,karczek bez
                    kości najtaniej 14,50 zł ,więc takie ceny to niestety nie kosmos.
                    • luska_s Re: 2007 rok 24.11.09, 17:26
                      a ja mieszkam w tej strasznej stolycy i szok, w społemowskich
                      delikatesach mam non stop do wyboru: piersi z kurczaka 10,90zł/kg,
                      schab karkowy podobnie, środkowy 16zł/kg, łopatka na mielone
                      10zł/kg, pierś z indyka 15zł/kg. Nie kupuję mięsa w hipermarketach,
                      ale ceny podobne do w/w ma np. także Marcpol. Kosmos chyba.
                  • nutka07 Re: 2007 rok 24.11.09, 21:31
                    Pisze i mowi sie Warszawa, obywatelko Polski.
                    • babcia47 Re: 2007 rok 25.11.09, 23:04
                      mówi sie też uderz w stół..czyżby zabolało?
                  • elza78 Re: 2007 rok 25.11.09, 20:11
                    kochana babciou ja z trojmiasta tak jak z reszta i ty zdaje sie smile i nadal mi
                    sie ten schab za dyche w glowie nie miesci big_grin
                    chyba ze w schabie pol kilo miesa i pol litra wody tongue_out
                    • moofka Re: 2007 rok 25.11.09, 20:12
                      schab za dyche? lol
                      dyche to u nas rabanka kosztuje
                    • babcia47 Re: 2007 rok 25.11.09, 22:49
                      ja nie z 3miasta..a tak przy okazji..właśnie wciągam tłuściutkie
                      mięsne śledziki, które mąż kupił po 10 zł za kg w niedalekiej
                      miejscowości, mam w okolicy pieczarkarnie, gdzie za kg "nietypowych"
                      mąz płaci w zaleznosci od pory roku 1,5 do 3 zł za kilogram..kupuje
                      tam np. wspaniałe duże pieczarki nadające się do nadziewania.
                      Niedaleko mam całe plantacje pod szkłem gdzie mozemy kupic pomidory,
                      papryke itp po cenach niższych niz w hurcie..nie chce mi sie
                      skanować i nie jestem pewna czy reklamówka nie poszła juz na
                      rozpałkę, ale nawet w gazetkach reklamowych ten schab był
                      reklamowany..do wyczerpania zapasów oczywiscie..schabik super, część
                      upiekłam i zjedliśmy w okolicy Wszystkich Świętych, spory kawał syn
                      zabrał ze sobą wyjeżdżając..często smażę jako eskalopki z ziołami,
                      wykańczając masłem i winem by uzyskac sosik..wodnisty nie miałby
                      szans na zrumienienie i skarmelizowanie..co niestety często sie
                      obecnie zdarza w przypadku wielu wędlin a nawet boczusia (buuu),
                      dlatego jezeli juz to robie zakupy u sąsiadki tan gdy jest na
                      zmianie i moze dyskretnie mi cos doradzić..jak dotychczas nie miałam
                      potrezby wybijać jej okien za wepchnięcie "bydle czego" smile) Zamiast
                      kupować słona i wodnista wędlinę wole kupic kilogram karczku lub
                      schabu, może byc też pierś indycza, surowy boczek, czasem szynka..o
                      upiec lub ugotować po zabejcowaniu w marynacie..tanio, smacznie i
                      taka wedlina jest duzo dłużej świeza niz sklepowa, nie robi się
                      oślizła, mawet gdy lezy w lodówce pokrojoną w plasterki..a roboty z
                      nią prawie wcale, pozatym mam blisko do Czech i tutaj przyprawy są w
                      wielkim wyborze i wręcz nieprzyzwoicie tanie
                      • elza78 Re: 2007 rok 26.11.09, 22:23
                        > potrezby wybijać jej okien za wepchnięcie "bydle czego" smile) Zamiast
                        > kupować słona i wodnista wędlinę wole kupic kilogram karczku lub
                        > schabu, może byc też pierś indycza, surowy boczek, czasem szynka..o
                        > upiec lub ugotować po zabejcowaniu w marynacie..tanio, smacznie i
                        > taka wedlina jest duzo dłużej świeza niz sklepowa, nie robi się
                        > oślizła

                        takie to w ogole sa super, lepsze zdecydowanie niz pieczone, ja np chcialabym
                        miec w ogrodku wedzarnie, ale do wedzenia miecha to trzeba miec wiedze niestety
                        big_grin no ale metodaz prob i bledow moze sie uda, wedzarnie mysle na lato postawimy smile
    • panirogalik Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 20:55
      da się, kiedyś tak musiałam żyć, dziennie na porcję obiadową musiałam nie
      wydawać więcej niż 4zł. Dodatkowo obiad musiał być wydajny i kaloryczny żeby na
      jak najdłużej wystarczył. Tak więc kupowałam mięso schabowe cienko pokrojone na
      kotlety, do tego ziemniaki i czasami jakieś warzywo lub tania surówka. Albo
      tania kiełbacha podsmażana. Albo kaszana. Tak więc można w ten sposób
      funkcjonować ale jak ohydnie wyglądała moja cera i włosy na tym żarciu to chyba
      nie muszę opisywać.
      • sabka22 Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 21:06
        Tak zgadza się te osoby które muszą tak życ z powodu braku środków
        to rozumiem ale znam przypadki kiedy pieniądze w rodzinie są a
        obiady...szkoda słów.
        Przykład,zupa na wywarze z jednego skrzydełka dla trzech osóbsmile
        przecież to musi być okropna zupa!Ale już żeby ketchup rozcieńczć?
        masakra,bez przesady...też mam czasem krucho ale nie stosuje takich
        wynalazków.
        Moje 3,5letnie dziecko zjada całego kotleta to co dopiero dorosły?!i
        nie jest grupy...jest normalnym,zdrowym dzieckiem.
    • e.mama.s Re: Jak te kobiety to robią??? 23.11.09, 21:23
      Ten wątek jest po prostu żałosny. Oby tylko nie dosięgla nas taka
      bieda abyśmy musialy jeść ketchupowe zupy i ziemniaki z obierkami.
      Wiadomo jak kogoś stać to nie żałuje na jedzenie.
    • figrut Tomaszowa 24.11.09, 00:07
      Przeczytałam trzy wątki żywieniowe z podanego forum i dochodzę do wniosku, że
      chciałaś się ponabijać z całego forum, bo znalazłaś podpuchę jakie i tu na
      emamie można znaleźć. Wiesz, to tak, jak gdyby oceniać całe forum emama po
      wpisach jednego trolla i na innym forum pisać "zobaczcie, emama to forum
      przygłupów".
      • tomaszowa Re: Tomaszowa 24.11.09, 08:33
        Daleko mi do wyśmiewania biedy - biednym to raczej pomagam.
        Dziwi mnie natomiast twoja napastliwość,bo czy ja w którymś poście
        napisałam ,że bieda jest śmieszna?
        Śmieszne a nawet straszne jest to ,że niektórzy ludzie kupują syf i
        to jedzą razem z dziećmi bo to oszczędnie i wcale ich bieda do tego
        nie zmusza.
        • only_marcopol Re: Tomaszowa 24.11.09, 08:47
          tomaszowa napisała:

          > Daleko mi do wyśmiewania biedy - biednym to raczej pomagam.
          > Dziwi mnie natomiast twoja napastliwość,bo czy ja w którymś poście
          > napisałam ,że bieda jest śmieszna?
          > Śmieszne a nawet straszne jest to ,że niektórzy ludzie kupują syf i
          > to jedzą razem z dziećmi bo to oszczędnie i wcale ich bieda do tego
          > nie zmusza.


          tylko gdzie ty to wyczytałas oprócz postów z 2006 roku o ketchupie który był
          podpucha zresztą i 2007 - praktycznie nie ma tego typu porad - powtarzacie
          ciegle syf, syf to gdzie tez syf ???
          • only_marcopol Re: Tomaszowa 24.11.09, 08:49
            zreszta szkoda moich nerwów - ja wiem ze ani ja ani inne kolezanki z forum
            Oszczedzamy syfu nie jemy - a co poniektórzy o tym mysla to mi zwisa , nawet nie
            macie odwagi na forum tego napisac tylko pokatnie obgadujecie - stawcie czoło
            nam na forum i pokazcie te posty które świadczą o tym iż mamy kupe forsy a jemy
            zupe na ketchupie czy musztardzie ??
            • bellinetta Re: Tomaszowa 24.11.09, 09:51
              only_marcopol napisała:

              > zreszta szkoda moich nerwów - ja wiem ze ani ja ani inne kolezanki z forum
              > Oszczedzamy syfu nie jemy - a co poniektórzy o tym mysla to mi zwisa , nawet ni
              > e
              > macie odwagi na forum tego napisac tylko pokatnie obgadujecie - stawcie czoło
              > nam na forum i pokazcie te posty które świadczą o tym iż mamy kupe forsy a jemy
              > zupe na ketchupie czy musztardzie ??



              Mi tez zwisa, co Wy tam jecie smile nawet mozecie jeśc jakis tam syf


              Owszem napisałam szczerze na Waszym forum Oszczędzanie, co myśle ogólnie o
              waszym forum, i róznych pomysłach, to niestety, post został skasowany. Nie
              zawierał żadnych obrażliwych wyrażen, więc sądzę, ze tylko ogromne chwalące
              forum poematy są zostawiane, a te szczere niepoematy - kasowane.

              Po takim posunięciu nie mam zamiaru tam pisac. A to co dziewczyny piszą że są
              tam ludzie którzy naprawdę potrzebują zaoszczędzić i są osoby które są
              zwyczajnei skąpe i to ich styl życia - to prawda. Dlatego nie pisz takich
              tekstów, ze wszyscy oszczędzacie bo musicie smile
        • figrut Re: Tomaszowa 24.11.09, 08:55
          > Dziwi mnie natomiast twoja napastliwość,bo czy ja w którymś poście
          > napisałam ,że bieda jest śmieszna?
          Czy gdziekolwiek napisałam, że nabijasz się z biedy ? Wytknij mi proszę zdanie,
          w którym jestem napastliwa.
          Zwyczajnie stwierdzam fakty. Wyciągając post z innego forum, "zapomniałaś"
          dodać, że dotyczy on innych lat i tym samym innych cen. Ktoś tam później dopisał
          jeszcze zupę z keczupu, czyli post trolla który chciał się tam ponabijać z
          oszczędzających i wzięto to za sposób myślenia ludzi którzy oszczędzają.
          Swoją drogą gdybym napisała, że do chleba mam "szynkę" po 17 zł. za kilogram, a
          chleb za 80 groszy za bochenek to też zostanę uznana za jedzącą odpadki ?
          • only_marcopol Re: Tomaszowa 24.11.09, 09:19
            figrut napisała:


            > Swoją drogą gdybym napisała, że do chleba mam "szynkę" po 17 zł. za kilogram, a
            > chleb za 80 groszy za bochenek to też zostanę uznana za jedzącą odpadki ?

            na pewno bo najważniejsze jest ile za to płacisz a nie jakiej jest jakości wink tongue_out
            Poza tym majonez Winiary z Biedronki jest gorszy od tego z Almy np bo kosztuje z
            1,5 pewnie taniej.
            A najbardziej mnie bawi jak piszą o tym jaka to śmieciowa wędlina jest w Lidlu
            czy Biedronce - pewnie kupują bo ja tam żadnej wedliny nie widziałam akurat -
            paczkowane "szyneczki" to dla mnie nie wedlina, zreszta nie słyszałam zeby na
            forum ktoś taka kupował
            • moofka Re: Tomaszowa 24.11.09, 09:27
              akurat paczkowane wedlinki dla biedronki sa calkiem wporzo wink
          • azile.oli Re: Tomaszowa 24.11.09, 09:29
            Ale to nie o to chodzi, żeby się nabijać z kogoś, że musi
            oszczędzać. Po prostu jak się nie ma pieniędzy to trzeba oszczędzać,
            ale po co wypisywać , że dla dwójki dzieci zrobiło się super tani i
            pożywny obiad : z 1 piersi kurczaka 8 kotlecików na 2 dni. Do tych
            kotlecików dzieci dopstawały po 2 ziemniaki, żeby się zapchać chyba.
            Bo jeśli to bardzo małe dzieci i w sumie tak niewiele jedzą ( tego
            mięsa ponoć aż za dużo) to po diabła im po 2 kartofle? Żeby głodne
            nie były po prostu.
            Więc po co pisać, że to jest wystarczająca porcja mięsa?
            Nie jest i tyle.
            Niech każdy je, jak chce, ale niech nie mydli oczu , że zrobi
            pełnowartościowy mięsny obiad za 4 zł dla rodziny.
            Bo albo wydał więcej, albo ten obiad nie jest mięsny, albo nie jest
            pełnowartościowy.
            Bieda nie ma nic do tego.
            To taka różnica, jakby ktoś napisał, że jeździ maluchem, bo na taki
            samochód go stać ( i nic złego w tym nie ma), a ktoś inny napisze,
            że jeździ maluchem, bo jest wygodniejszy od mercedesa, albo ma takie
            same walory, a jego przewagą jest to, że jest tańszy.
            • only_marcopol Re: Tomaszowa 24.11.09, 09:52
              azile.oli napisała:

              > Ale to nie o to chodzi, żeby się nabijać z kogoś, że musi
              > oszczędzać. Po prostu jak się nie ma pieniędzy to trzeba oszczędzać,
              > ale po co wypisywać , że dla dwójki dzieci zrobiło się super tani i
              > pożywny obiad : z 1 piersi kurczaka 8 kotlecików na 2 dni. Do tych
              > kotlecików dzieci dopstawały po 2 ziemniaki, żeby się zapchać chyba.
              > Bo jeśli to bardzo małe dzieci i w sumie tak niewiele jedzą ( tego
              > mięsa ponoć aż za dużo) to po diabła im po 2 kartofle? Żeby głodne
              > nie były po prostu.

              rozumiem ze ty nie jesz kartofli w ogóle ??
              • azile.oli Re: Tomaszowa 24.11.09, 09:57
                Tu nie chodzi o jedzenie ziemniaków , tylko o ich proporcję do
                ilości podawanego mięsa, którego jest ponoć aż za dużo.
                Więc jeśli dzieci są tak małe, że tyle mięsa im wystarcza, to jakim
                cudem i po co młóca do tego po 2 kartofle? Chyba tylko po to, aby
                zapchać żołądek po tej oszałamiającej ilości mięsa.
                • only_marcopol Re: Tomaszowa 24.11.09, 10:10
                  azile.oli napisała:

                  > Tu nie chodzi o jedzenie ziemniaków , tylko o ich proporcję do
                  > ilości podawanego mięsa, którego jest ponoć aż za dużo.
                  > Więc jeśli dzieci są tak małe, że tyle mięsa im wystarcza, to jakim
                  > cudem i po co młóca do tego po 2 kartofle? Chyba tylko po to, aby
                  > zapchać żołądek po tej oszałamiającej ilości mięsa.

                  widzisz a ja znam dzieci i nie tylko bo ja tez do tych osób należę, które wola
                  ziemniaki od miesa - jestem osoba bardzo mało mięsożerna wole ryby ale tez tylko
                  dorsza i łososia - i warzywa - miesa jadam bardzo mało - nie znosze tłustych
                  potraw i nie tknęła bym karczku czy jakis podrobów typu płucka czy żoładki - a
                  ziemniaki uwielbiam i co ich nie jest zeby ktos n ie pomysla ze sie zapycham
                  zeby nie byc głodnym -dziwne rozumowanie - zeby tylko na siłe sie przyczepić tongue_out
                  • azile.oli Re: Tomaszowa 24.11.09, 10:35
                    Ja się nie czepiam. po prostu taki obiad jest mało wartościowy dla
                    dziecka i tyle. Dziecko potrzebuje białka zwierzęcego, ostatecznie,
                    jak ktoś mięsa nie je, można wprowadzić białko pochodzenia
                    roślinnego.
                    Jak mniemam, jesteś osoba dorosłą, już nie rośniesz, dziecko
                    potrzebuje odpowiedniego odżywiania, bo rośnie. I nie przyczepiłabym
                    się, gdyby ta osoba napisała, że dzieci jadły same ziemniaki, bo
                    lubią, a mięsa jeść nie chcą, mimo jej usilnych starań.
                    Po prostu tu matka założyła, że tyle mięsa dzieciom wystarczy. Jak
                    dla mnie, to jest głodowa racja dla dziecka, które jest w takim
                    wieku, że zje do tego 2 ziemniaki.
                    Ja też nie lubię tłustych mięs i podroobów i ich nie jem oraz
                    rodzinie nie serwuję.
                • franczii Re: Tomaszowa 24.11.09, 12:09
                  Azile nie wiem, ile pol piersi wazy, pewnie okolo 30-40 dkg. Zobacz na
                  piramidzie zywienia gdzie jest mieso i gdzie sa warzywa i wyciag wnioski ile
                  miesa powinien zawierac pelnowartosciowy obiad. Nie chce stawac po niczyjej
                  stronie ale moim zdaniem 40dkg miesa wystarczy dla rodziny z malymi dziecmi
                  jesli poza tym miesem i ziemniakami jeszcze cos na ten obiad jest, np. pierwsze
                  danie i przystawka a na koniec owoce. A doza miesa dla malego dziecka to 50 gr
                  • myga Re: Tomaszowa 24.11.09, 12:24
                    franczii napisała:

                    > Azile nie wiem, ile pol piersi wazy, pewnie okolo 30-40 dkg.
                    _____________
                    Wyraznie chodzilo o piersi z kurczaka, nie z indyka. Piers z kurczaka moze wazyc
                    10-do 20 dkg, zalezy jaki kurczak, na normalny kotlet de volaille musisz wziac
                    cala piers (pojedyncza rzecz jasna), dla dziecka mozna polowe, zalezy jakie dziecko.
                    • franczii Re: Tomaszowa 24.11.09, 12:33
                      no to ja nie wiem juz, u nas (we Wloszech) te kurczaki takie poprzerastane
                      chybabig_grin Kupuje w miesnym na jeden obiad pol takiej podwojnej i prosze, zeby mi
                      pan na plastry pokroil, wychodzi z tego ok. 5 , 6 plasterkow roznej wielkosci
                      rzecz jasna, nie pamietam ile wazy ale wiem ile place wiec bedzie ok. 40dkg.
                      Dzieci: roczniak i 3latek. Oczywiscie jak juz wsponminalam nie jest to jedyne co
                      gotuje a tylko czesc drugiego dania. Ale zdaje sobie sprawe, ze my jadamy
                      niewiele miesa w porownaniu z innymi rodzinami.
                      • myga Re: Tomaszowa 24.11.09, 12:42
                        mowisz o piersi z indyka, tez je uwielbiam. I rzeczywiscie, jedna piers wazy
                        nawet ponad 1 do 2 kg, zalezy od ptaka. I kroi sie na plastry, niestety w polsce
                        w masarni tego brak, a w marketach raczej miesa nie kupuje.
                        • franczii Re: Tomaszowa 24.11.09, 12:47
                          wlasnie nie, ja to kupuje jako piers z kurczaka, jestem pewnabig_grin No chyba ze nam
                          wciskaja indyka za kurczaka ale nie sadze bo potrafie nawet na pierwszy rzut oka
                          rozroznic. Indyka za to nie kupuje bo maz nie lubi.
                          • moofka Re: Tomaszowa 24.11.09, 12:51
                            no tak
                            podwojna piers kurczacza moze wazyc miedzy 30-40 deko jak duza

                            moje dzieci lubia nagetsy z tego i takim malych rozbitych z jednej piersi
                            wyjdzie mi sporo
                            smaczne sa panierowane w platkach kukurydzianych
                            ale to taka przekaska na jeden zabek
                            moje siedemnastomiesieczne dziecko zje takich z 4-5 srednio
                            a szesciolatek jeszcze wiecej smile
                            • franczii Re: Tomaszowa 24.11.09, 13:15
                              kurcze to chyba tylko my tak malo miesa jemybig_grin
                              A ja sie tak dziwilam, ze zrobilam kiedys pieczen z 1,5 kg cieleciny bo mialam
                              gosci (zaprzyjazniona para z 2 malych dzieci) calosc zeszla az mialam obawy, ze
                              sie nie najedlibig_grin
                          • myga Re: Tomaszowa 24.11.09, 13:01
                            No prosze cie, co to za kurak, co to piers wazy 1 kg i kupuje sie ja na plastry?
                            Niezle musial byc hormonami naladowany. Balabym sie takie cos kupowac.
                            • moofka Re: Tomaszowa 24.11.09, 13:06

                              myga napisała:

                              > No prosze cie, co to za kurak, co to piers wazy 1 kg i kupuje sie ja na plastry
                              > ?


                              big bird big_grin


                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/35/Pat_Nixon_Big_Bird.gif
                              > Niezle musial byc hormonami naladowany. Balabym sie takie cos kupowac.
                            • franczii Re: Tomaszowa 24.11.09, 13:10
                              Nie straszcie mnie nawetbig_grin I ja nie kupuje na plastry tylko polowke piersi
                              prosze o pokrojenie, wyjecie kostki i odciecie tluszczu i te plasterki sa
                              nieduze. Ale zgadzam sie, ze we Wloszech miesa sa jakies takie wieksze np.
                              kiedys nie rozpoznalam poledwiczki wieprzowej bo taka gruba tu jest. Poledwica
                              wolowa tez jest grubsza niz w Pl. No i czesto gorzej smakuje wloskie mieso,
                              jeszcze zalezy z jakiej hodowli pochodzi.
                              • moofka Re: Tomaszowa 24.11.09, 13:13
                                piers z kostka i tluszczem? suspicious
                                moze to razem z zeberkami
                                i wcale nie kurzeca wink
                                • franczii Re: Tomaszowa 24.11.09, 13:18
                                  sa takie skraweczki tluszczu po bokach a pomiedzy dwiema polowkami piersi
                                  malutka kostkabig_grin Przestancie, bo mi glupie podejrzenia switaja i zaczynam
                                  wierzyc, ze jakiegos innego zwierza a nie kurczaka nam sprzedajabig_grin
                                  • gryzelda71 Re: Tomaszowa 24.11.09, 15:47
                                    Też takie kupuję.I jeszcze chrząstka jest czasem.I potrafi podwójna pierś(?)
                                    zaważyć właśnie 40dkg.W porównaniu z indyczym jest bledsza.
                    • ciociacesia ??? 24.11.09, 12:54
                      to u nas inne kurczaki robia.
              • ewma 5700 zł dochodu i wielkie skąpstwo??? 24.11.09, 10:02
                Najlepsze jest to ,że niektóre panie mając 5700 zł dochodu
                miesięcznie ,pochwalają obiady dla 3 osób za 4-5 zł.
                Ja nie mam aż takiego dochodu ale nie wyobrażam sobie aby aż tak
                oszczędzać na jedzeniu...szczególnie jeśli chodzi o dziecko!!!!
                Wiadomo ,że nie jadamy tylko polędwiczek ale np. 30 dag ryby ,która
                nie ukrywajmy , po roztopieniu ma 15 dag i starcza na pożywny obiad
                dla 3 osób mnie przeraża.
                • only_marcopol Re: 5700 zł dochodu i wielkie skąpstwo??? 24.11.09, 10:05
                  ewma napisała:

                  > Najlepsze jest to ,że niektóre panie mając 5700 zł dochodu
                  > miesięcznie ,pochwalają obiady dla 3 osób za 4-5 zł.
                  >
                  nie ma to jak połączyć sobie kilka postów w jedno gdzie ta kobieta co robi obiad
                  za 3 zł pisąła o tym że zarabia 5700 chętnie sie dowiem
                  • ewma Re: 5700 zł dochodu i wielkie skąpstwo??? 24.11.09, 10:14
                    only_marcopol napisała:
                    > nie ma to jak połączyć sobie kilka postów w jedno gdzie ta kobieta
                    co robi obia
                    > d
                    > za 3 zł pisąła o tym że zarabia 5700 chętnie sie dowiem .

                    Kobieto ,wszystkim zarzucasz ,ze mają czytać ze zrozumieniem a ty
                    co ???

                    Napisałam ,że kobiety mające 5700 dochodu ,pochwalają
                    pomysły obiadu za 4-5 zł
                    • only_marcopol Re: 5700 zł dochodu i wielkie skąpstwo??? 24.11.09, 10:17
                      ok to gdzie to pisze ze te kobiety pochwalają te obiady - przeczytałam cały
                      watek i każdy pisze tam swoje przepisy a nikt nie komentuje obiadów pozostałych
                      osób a są i słowa krytyki wystarczy tylko przeczytać dobrze


        • bellinetta Tomaszowa zgadzam sie z Tobą :) 24.11.09, 10:46
          tomaszowa napisała:

          > Daleko mi do wyśmiewania biedy - biednym to raczej pomagam.
          > Dziwi mnie natomiast twoja napastliwość,bo czy ja w którymś poście
          > napisałam ,że bieda jest śmieszna?
          > Śmieszne a nawet straszne jest to ,że niektórzy ludzie kupują syf i
          > to jedzą razem z dziećmi bo to oszczędnie i wcale ich bieda do tego
          > nie zmusza.


          Obserwowałam tamto forum już jakis czas i doszlam do podobnych wniosków. Tylko
          tamto forum lubi tylko pozytywne opinie, negatywna wyrzuca do kosza smile
          Takze szkoda Twojego czasu na te wyjasnienia smile

          • only_marcopol Re: Tomaszowa zgadzam sie z Tobą :) 24.11.09, 11:04
            bellinetta napisał:

            > tomaszowa napisała:
            >
            > > Daleko mi do wyśmiewania biedy - biednym to raczej pomagam.
            > > Dziwi mnie natomiast twoja napastliwość,bo czy ja w którymś poście
            > > napisałam ,że bieda jest śmieszna?
            > > Śmieszne a nawet straszne jest to ,że niektórzy ludzie kupują syf i
            > > to jedzą razem z dziećmi bo to oszczędnie i wcale ich bieda do tego
            > > nie zmusza.
            >
            >
            > Obserwowałam tamto forum już jakis czas i doszlam do podobnych wniosków. Tylko
            > tamto forum lubi tylko pozytywne opinie, negatywna wyrzuca do kosza smile
            > Takze szkoda Twojego czasu na te wyjasnienia smile
            >

            "tamto" forum przyjmuje wszelka krytykę o ile jest zgodna z prawdą - ale widzę
            ze nie ma sensu z wami dyskutować - spodobało wam sie obgadywanie - to
            poużywajcie sobie - pamietajcie tylko ze los bywa przewrotny i ten sie smieje
            kto sie śmieję ostatni
            • bellinetta Re: Tomaszowa zgadzam sie z Tobą :) 24.11.09, 12:07
              only_marcopol napisała:

              > bellinetta napisał:
              >
              > > tomaszowa napisała:
              > >
              > > > Daleko mi do wyśmiewania biedy - biednym to raczej pomagam.
              > > > Dziwi mnie natomiast twoja napastliwość,bo czy ja w którymś poście
              > > > napisałam ,że bieda jest śmieszna?
              > > > Śmieszne a nawet straszne jest to ,że niektórzy ludzie kupują syf i
              >
              > > > to jedzą razem z dziećmi bo to oszczędnie i wcale ich bieda do tego
              >
              > > > nie zmusza.
              > >
              > >
              > > Obserwowałam tamto forum już jakis czas i doszlam do podobnych wniosków.
              > Tylko
              > > tamto forum lubi tylko pozytywne opinie, negatywna wyrzuca do kosza smile
              > > Takze szkoda Twojego czasu na te wyjasnienia smile
              > >
              >
              > "tamto" forum przyjmuje wszelka krytykę o ile jest zgodna z prawdą - ale widzę
              > ze nie ma sensu z wami dyskutować - spodobało wam sie obgadywanie - to
              > poużywajcie sobie - pamietajcie tylko ze los bywa przewrotny i ten sie smieje
              > kto sie śmieję ostatni


              Jakoś nie zauważyłam zeby w tym co tu jest napisane był jakiś smiech. Widzisz to
              co chcesz widziec smile Poza tym juz sporo osób na róznych forach czytałam, podobne
              wnioski po lekturze forum oszczędzanie smile

              Poza tym moj post został skasowany , nie zawieral zadnych niestosownych słów,
              więc nei pisz, ze tak przyjmujecie krytyke i inna opinię niż wychwalające chymny smile

              Jest to forum prywatne, wiec mozecie je zamknąc i pisac we wlasnym gronie
              wzajemnej adoracji. Napewno unikniecie krytyki smile

              • only_marcopol Nie sadzcie wszystkich jedna miarą 24.11.09, 12:33
                nie mamy wpływu na to które posty sa kasowane, a które nie ale moderator kasuje
                wszystkie obelżywe posty wiec wole sobie nie wyobrażać co tam pisało. Dla ciebie
                to moze byc ok ale dla kogos innego moze to byc obraza

                Sam ten watek jest obrazą dla ludzi, którzy wola racjonalnie wydawać kase niz ja
                trwonić a że zdarzaja sie przegiecia - jak wszedzie - to nie znaczy ze macie
                prawo ubliżac nam wszystkim i o to mi chodzi od początku mojej polemiki na tym
                forum -
                nie sądźcie wszystkich jedna miara - na dodatek miara trolla
                • bellinetta Re: Nie sadzcie wszystkich jedna miarą 24.11.09, 18:36
                  czy ja napisałam coś obelżywego ?! o wypraszam sobie takei coś!!!
                  napisałam w watku "A ja was podziwiam", że na tym forum zaglądają juz jakis czas
                  znalazlam wiele ciekawych tematów, a także przerażających jak zupa pomidorowa z
                  keczupu. Nie ugotowałabym czegos takiego i wolę jeśc rzeczy dobre jakościowo,
                  niż pózniej płacic na lekarza.

                  Czy to jest obrażliwe??? użyłam jakichś wyrazów nieetycznych ????

                  Trzeba było ustosunkować się do tego, a nie kasowac mój post !!!!

                  Po takiej reakcji forum "osczedzanie" mogę sobie jedynie pomyśleć...
                  • only_marcopol Re: Nie sadzcie wszystkich jedna miarą 24.11.09, 19:40
                    bellinetta napisał:

                    > czy ja napisałam coś obelżywego ?! o wypraszam sobie takei coś!!!
                    > napisałam w watku "A ja was podziwiam", że na tym forum zaglądają juz jakis cza
                    > s
                    > znalazlam wiele ciekawych tematów, a także przerażających jak zupa pomidorowa z
                    > keczupu. Nie ugotowałabym czegos takiego i wolę jeśc rzeczy dobre jakościowo,
                    > niż pózniej płacic na lekarza.
                    >
                    > Czy to jest obrażliwe??? użyłam jakichś wyrazów nieetycznych ????
                    >
                    > Trzeba było ustosunkować się do tego, a nie kasowac mój post !!!!
                    >
                    > Po takiej reakcji forum "osczedzanie" mogę sobie jedynie pomyśleć...

                    nie ma powodu się unosić - po pierwsze nie pisałam tylko do ciebie, po drugie
                    już mówilam ze nie mamy wpływu na to co kasuje moderator - nawet nie mamy tej
                    opcji skasuj co tu na forum emamy

                    nie jestem tu po to by sie kłócić - zdenerowało mnie osadzanie wszystkich po
                    kilku idotycznych postach niejednokrotnie będących podpuchami
    • lejdi111 Re: Jak te kobiety to robią??? 24.11.09, 09:47
      No właśnie jak one to robią? Kiedyś przeczytałam jak jedna napisała, że z jednej
      torebki Sagi robi 7 herbat.
      • ciociacesia no 7 to bym nie zrobiła 24.11.09, 10:23
        ale 3 w porywach do 4 spokojnie.
        bo ja nie lubie herbaty, a wrzatek bez niczego tez mi nie smakuje. a taka
        kolorowana sagą woda jest spoko dla mnie. tylko nazywam to 'herbatą' tongue_out
        • kub-ma Re: no 7 to bym nie zrobiła 24.11.09, 20:23
          Mam dokładnie tak samo. Wystarczy lekkie zabarwienie. Mocniejszej nie
          przełknę.
    • truscaveczka Re: Jak te kobiety to robią??? 24.11.09, 14:05
      Łopatka kosztuje ok. 14 zł. Kupuję 60 dag, robię gulasz pomidorowy - 8,40 mnie
      kosztuje obiad na 2 dni dla 3 osób (w tym chłop, baba, czterolatka). Normy
      dietetyczne WHO zalecają spożycie 100g mięsa na obiad. Akurat tak wychodzi. Jak
      dołożę dobry makaron, gotowany al dente, lub kaszę gryczaną i surówkę z kiszonej
      kapusty, można pęc z najedzenia. I, kurcza, nie gotuję ze ścierwa, jak tam wyżej
      sugerowano.
      • ewma ZApytanie 24.11.09, 14:13
        Łopatka jest dosyć tłusta i trzeba nieco z niej tłuszczu odkroić,to
        niewiele mi zawsze zostaje .
        To samo z piesią kurzą ,ja zawsze musze odkroić jakieś żyły,ścięgna
        czy tłuszczyk a nawet kosteczki się zdarzają przy filecie podwójnym.
        Czy wy to wszystko zostawiacie???
        • franczii Re: ZApytanie 24.11.09, 14:24
          Uff, jest nadzieja, ze to jednak kurczaka jem a nie co innego big_grin Kosteczke z
          piersi kaze sobie usunac i tluszczyk tezsmile
        • iwles Re: ZApytanie 24.11.09, 17:41

          ewmo - koniecznie zmień sklep !

          baaaaaaaaaaaaaardzo rzadko zdarza mi sie, żeby przy piersi z
          kuraczaka była kostka, żylki też sporadycznie a tłuszczu minimalnie.
          Kg piersi z kurczaka - ok. 13-14 zł. w mięsnym, nie w markecie, a
          kiedy jest w promocji to kosztuje 11 zł.
          • ewma Re: ZApytanie 24.11.09, 19:49
            iwles napisała:

            >
            > ewmo - koniecznie zmień sklep !
            >
            > baaaaaaaaaaaaaardzo rzadko zdarza mi sie, żeby przy piersi z
            > kuraczaka była kostka, żylki też sporadycznie a tłuszczu
            minimalnie.
            > Kg piersi z kurczaka - ok. 13-14 zł. w mięsnym, nie w markecie, a
            > kiedy jest w promocji to kosztuje 11 zł.
            >
            Kupuje tylko w mięsnym ,płace ok 14-15 zł i niestety nie są takie
            idealne te cycki,a sprawdziłam już kilka sklepów.
    • yoko0202 absolutnie żenujący poziom dyskusji 26.11.09, 10:52
      O ile jestem w stanie zrozumieć pytanie "jak one to robią", zadane ze
      zdziwieniem czy zainteresowaniem, o tyle ironia i zgryźliwość jaka pojawiła się
      w kolejnych wypowiedziach to jest dno.

      A już stwierdzenia typu: "jedzą syf bo wcale nie są biedni a chcą oszczędzić na
      wakacje czy na plazmę", uważam za poziom tak niski, że aby się do niego zniżyć
      nie wystarczy się położyć, wypadałoby zacząć kopać.

      Nawet półinteligent zdaje sobie sprawę, że jedzenie jest jedną z podstawowych
      potrzeb życiowych człowieka i jeżeli już na jedzenie nie starcza, to oznacza że
      sytuacja jest fatalna. I większość osób na forum oszczędzanie, stosujących
      kombinacje alpejskie jakby tu rodzinę nakarmić, robi to dlatego że w przeciwnym
      razie prawdopodobnie chodziliby głodni. Oczywiście są przypadki skrajnego
      sknerstwa, ale to wyjątki. Wystarczy poczytać forum, żeby to zrozumieć.

      Wydawało by się, że biorąc pod uwagę ogólny niski poziom życia w naszym kraju,
      można by oczekiwać choć trochę wrażliwości społecznej.

      Wy tu za to na emamy macie zajebiście inteligentne wątki, nie? Czy poczta w
      sobotę otwarta (jakby nie można wygooglować), czy avon lepszy od oriflame, i czy
      odbarwienia na gaciach po chlorze można usunąć (większość dzieci z podstawówki
      już wie, że nie...)

      pozdro.
      • sabina Re: absolutnie żenujący poziom dyskusji 29.11.09, 11:02
        dziekuje, milo przeczytac ze jeszcze sa ludzie co innym w garnki nie proszeni
        nie zagladaja i nie pchaja sie wszedzie ze swoja ocena.
        pozdrawiam
    • uczula Re: Jak te kobiety to robią??? 26.11.09, 15:27
      to sa ceny z zeszlego roku...
      • phantomka Re: Jak te kobiety to robią??? 29.11.09, 17:34
        A pozniej te oszczednosci nabieraja na sile i konczy sie jak w tym
        artykule, hehe:
        wiadomosci.onet.pl/1587089,2677,3,kioskart.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka