Dodaj do ulubionych

spisek grypowy

27.11.09, 19:39
hmm
wiadomosci.onet.pl/2086129,12,nowa_grypa_spiskiem_padl_apel_o_wszczecie_dochodzenia,item.html
wiadomosci.onet.pl/2084721,12,1,1,item.html
przyznam, że z ciekawością śledziłam dyskusję tu na forum dotyczącą
szczepionek, ich powstawania, teoretycznych założeń o typowaniu nowych wirusów.

Bez złośliwości wstawiam te linki. Bardzo jestem ciekawa opinii dziewczyn
które broniły szczepionek. W sposób na prawdę przekonujący udowadniały, że
aktualna nagonka na grypę jest logiczna i wskazana.

Wizja spisku grupa farmaceutycznych wydawała mi się co prawda realna
ale.............odległa. A jednak ........

P.S. nie zaszczepiłam ponieważ
a) nie mam wyboru (mieszkam w Polsce)
b) wiem sama czy szczepić
Obserwuj wątek
    • carrymoon Re: spisek grypowy ? 27.11.09, 19:41
      na końcu tytułu postu powinien być "?"
    • broceliande Re: spisek grypowy 27.11.09, 20:10
      No, to mnie troche pociesza, bo nie szczepiłam. Nie wierzę, że to ma
      sens. Grypa to wirus, co chwila się zmienia. Wierzę w szczepionki
      przeciwko bakteriom. Bakterie są jakos bardziej... normalne.
      no, ale lekarzem ani naukowcem nie jestem, więc się martwiłam, czy
      dobrze robię.
      • only_marcopol Re: spisek grypowy 27.11.09, 20:21
        broceliande napisała:

        > No, to mnie troche pociesza, bo nie szczepiłam. Nie wierzę, że to ma
        > sens. Grypa to wirus, co chwila się zmienia. Wierzę w szczepionki
        > przeciwko bakteriom. Bakterie są jakos bardziej... normalne.
        > no, ale lekarzem ani naukowcem nie jestem, więc się martwiłam, czy
        > dobrze robię.
        >
        mieszkasz w Polsce ?? jeśli tak to chyba i tak ie miałaś wyboru bo u nas
        szczepionki na świńską grype nie ma przecież
        • agatar-m Re: spisek grypowy 27.11.09, 20:26
          ja juz kiedyś na forum pisałam, niestety nie mogę /nie chcę podać nazwy firmy,
          ale moja ciocia pracuje w firmie farmaceutycznej, jak była pare lat temu nagonka
          na dolnym śląsku,że meningokoki atakuja, zeby dzieci szczepić tralalala...sama
          mi przyznała, mieli zapas szczepionek w magazynach i puścili wieści. teraz
          wszystko da się załatwić, a firmy farmaceutyczne to maszynki do robienia pieniędzy.
        • broceliande Re: spisek grypowy 27.11.09, 20:28
          W Polsce.
          Ale, że w ogóle na grypę. Ani siebie, ani dziecka, nigdy.
          Gdyby szczepionka była w Polsce... nie wiem, może uległabym presji.
          I gdyby ogłoszono epidemię.
          I w ogóle się zastanawiam: w bardzo rzadkich przypadkach można się
          czymkolwiek zarazic od zwierząt.
          Jest wścieklizna (też wirus) i AIDS (podobno od małp, ale mam
          nadzieję, że nie drogą płciową), ale inne?
          No, ale nie jestem lekarzem.
          • gaja78 Re: spisek grypowy 27.11.09, 20:42
            broceliande napisała:

            > I w ogóle się zastanawiam: w bardzo rzadkich przypadkach można się
            > czymkolwiek zarazic od zwierząt.

            Listę chorób odzwierzęcych możesz znaleźć tu:
            en.wikipedia.org/wiki/Zoonosis
            • broceliande Re: spisek grypowy 27.11.09, 20:47

              Dziękismile
              Szkoda, że po angielsku, bo ja to raczej francuski.
              Po wysłaniu posta przypomniały mi się jeszcze choroby odzwierzęce
              niebezpieczne dla ludzi w ciąży.
          • 3-mamuska Re: spisek grypowy 30.11.09, 17:37
            Ja mysle, ze to moze byc prawdza,w uk ludzi na swinska grype sie nie bada,dzwoni
            sie tylko na infolinie,podaje sie objawy i kaza odeobrac recepte na lek,jak
            wiadomo wiele chorob zaczyna sie od goraczki, bol miesni mam od goraczki,bole
            brzucha, bolu glowy,przeziebienie czy grypa zoladkowa tez sie tak
            zaczyna.Wszystkie te choroby podciagane sa pod swinska grype.I stad panika, zeby
            szczepic ,a przeciez nikt nie robil testow kilnicznych wiec osoby szczepione sa
            krolikami doswiadczalnymi.Nienie zaszczepei ani dzieci ani siebie chodz mam
            obnizona odpornosc,poprostu nie wierze w epidemie i tyle.
            • jakw Re: spisek grypowy 30.11.09, 19:22
              3-mamuska napisała:
              >.Nienie zaszczepei ani dzieci ani siebie chodz mam
              > obnizona odpornosc,poprostu nie wierze w epidemie i tyle.
              Przyjedź do Polski. Tu na AH1N1 na pewno nie umrzesz - co najwyżej
              na "obniżoną odporność".
    • gaja78 Re: spisek grypowy 27.11.09, 20:38
      Rosyjska komisja zdrowia robi za uczciwego wujka, co z dobrego serca zdemaskuje
      złą i podstępną WHO ? Szybciej uwierzę, że to element jakiejś próby sił tudzież
      sposób na medialne "wypłynięcie" osamotnionego polityka.
      • carrymoon Re: spisek grypowy 27.11.09, 20:42
        Gaja ale w tym drugim linku jest mowa o dunskich dziennikarzach
        • gaja78 Re: spisek grypowy 27.11.09, 20:49
          carrymoon napisała:

          > Gaja ale w tym drugim linku jest mowa o dunskich dziennikarzach

          Nie wyrobię sobie zdania, dopóki nie będę wiedziała, czy owym dziennikarzom
          bliżej jest do Newsweeka, czy może do Faktu.
          • morekac Re: spisek grypowy 29.11.09, 23:57
            Zważywszy, że Newsweek Polska i Fakt mają tego samego wydawcę - nie wiem czy to
            aż taka różnica wink
    • morekac Re: spisek grypowy 27.11.09, 22:11
      Ujmę tak: to, czy jest korupcja czy nie ma, kto ciągnie z tego
      korzyści, kto komu i jak głupio doradza - nie zmienia faktu,że
      ludzie na grypę chorują i umierają.
    • figrut Re: spisek grypowy 27.11.09, 22:40
      Mnie jedno tutaj martwi. Jednostki na świeczniku i wielkie koncerny od lat
      zarabiają krocie na ludzkim strachu. Dwadzieścia lat temu na pandemię ogłoszoną
      w mediach ludzie zareagowaliby masowo "trzeba się szczepić, pomór nadchodzi". W
      pandemię i ryzyko z nią związane wierzy o wiele mniej ludności niż te
      dwadzieścia lat temu. Jeszcze parę lat kłamstw, bazowania na ludzkim strachu, a
      społeczeństwo uodporni się na wszelkie ryzyko pandemii ogłaszane w mediach.
      Przez całkowitą utratę zaufania za lata nakręcania spirali strachu, ludzie
      przestaną wierzyć wiadomościom podanym przez media. Dojdzie do tego, że firmy
      farmaceutyczne nie będą miały komu sprzedać swoich produktów, bo ludzie nie
      zaszczepią się przeciwko jednej, naprawdę groźnej chorobie uważając, że to
      kolejna nagonka i bazowanie na ludzkim strachu.
      Jak ktoś codziennie twierdzi, że na serce umiera, to po kilku tygodniach takiego
      gadania bliscy nie uwierzą w prawdziwy zawał.
      • solaris31 Re: spisek grypowy 30.11.09, 08:19
        spisek czy nie - jestem w stanie uwierzyć we wszystko, ale z drugiej
        strony,jak słyszę o śmierci zdrowej kobiety w wieku 31 lat, która
        osierociła 3 dzieci, to mam ochotę zaszczepić sie na wszystko, bez
        względu na to, czy jest to spisek czy nie... sad
        • kropkacom Re: spisek grypowy 30.11.09, 08:25
          > osierociła 3 dzieci, to mam ochotę zaszczepić sie na wszystko, bez
          > względu na to, czy jest to spisek czy nie... sad

          To się fachowo panika nazywa.
          • solaris31 Re: spisek grypowy 30.11.09, 08:34
            nazywaj to jak chcesz uncertain

            ja powiedziałabym , że to raczej strach, empatia w stosunku do
            osieroconej rodziny... babka była zdrowa, młodsza ode mnie i zmarła
            o rzut beretm ode mnie....
          • morekac Re: spisek grypowy 30.11.09, 12:52
            Panika czy nie - ale zmarły 22 osoby, z czego część bez obciążeń.
            Kiedy o tej porze roku było 22 zmarłych na grypę sezonową?
            • gryzelda71 Re: spisek grypowy 30.11.09, 12:55
              > Kiedy o tej porze roku było 22 zmarłych na grypę sezonową?

              A były prowadzone takie medialne statystyki choćby w sezonie?Czytałaś w zeszłym
              roku i wcześniej zmarła kolejna osoba na grypę?
              • morekac Re: spisek grypowy 30.11.09, 13:08
                Ale zajrzałam sobie na stronę PZH...
                • kropkacom Re: spisek grypowy 30.11.09, 13:12
                  Co roku umierają ludzie na powikłania pogrypowe. Oczywiście żal każdego życia
                  ale panika zdrowa na pewno nie jest.
                  • morekac Re: spisek grypowy 30.11.09, 13:42
                    Kropkacom - ja nie twierdzę,że nie umierają i że zwykła grypa nie
                    jest grożna. Protestuję tylko przeciwko durnym stwierdzeniom, ze ta
                    grypa ma łagodny przebieg, nie ma się jej co obawiać, umierają zaś
                    tylko osoby z jakimiś przypadłościami. I właściwie umierają nie na
                    grypę, a na spisek farmaceutyczno-medialny.
                    A to, czy ktos umiera na powikłania po zwykłej grypie, po świńskiej
                    czy w w wyniku przewlekłej choroby nerek/cukrzycy/serca itp.
                    zaostrzonej w wyniku jakiejkowliek grypy - nie ma żadnego
                    znaczenia, jego bliskich boli tak samo.
                    Tyle tylko, że na zwykłą sezonówkę można się zaszczepić - a na
                    świńską? Co mają zrobić osoby z grupy ryzyka? Na hematologii
                    dziecięcej w Gdańsku grypę złapało 12 z 14 pacjentów - zaraz się
                    odezwą głosy, że przecież osłabiona odporność itp, nie nadają się do
                    szczepień itp. - ale ktoś im to tam zawlókł - lekarz, pielęgniarka,
                    salowa, mama czy tata przybyli z odwiedzinami? Myślisz, że osoby
                    kontaktujące się z przewlekle chorymi dziećmi nie zaszczepiły by się?
                    I jeszcze jedno: gdyby na powikłania po zwykłej grypie wydawac
                    podobną ilość pieniędzy jak na powikłania po świńskiej - ile mniej
                    byłoby ofiar zwykłej grypy? I gdyby media trąbiły o przypadkach
                    smierci w wyniku zwykłej grypy - może szczepiłoby się p-ko niej
                    więcej osób niż te 5% Polaków.
                    A sezon zwykłogrypowy jeszcze podobno przed nami.
                    • kropkacom Re: spisek grypowy 30.11.09, 13:48
                      > zaostrzonej w wyniku jakiejkowliek grypy - nie ma żadnego
                      > znaczenia, jego bliskich boli tak samo.

                      A kto odmawia im prawa do bólu?

                      Ja protestuje przeciwko odliczaniu każdej jednej osoby która była nosicielem
                      wirusa. Pewnego dnia to odliczanie mediom się znudzi i tyle z tego będzie. Tak
                      jak było z łabędziami przy ptasiej grypie czy epidemii grypy na Ukrainie.

                      > Protestuję tylko przeciwko durnym stwierdzeniom, ze ta
                      > grypa ma łagodny przebieg, nie ma się jej co obawiać, umierają zaś
                      > tylko osoby z jakimiś przypadłościami.

                      To co? Mają napisać że najlepiej nie wychodzić do lata z domu? Bo innej rady nie
                      widzę na dłuższa metę.
                      • morekac Re: spisek grypowy 30.11.09, 14:27
                        Twierdzenie, że grypa ma łagoddny przebieg i że umierają osoby z
                        innymi zagrozeniami jest twierdzeniem czcigodnego Ministerstwa
                        Zdrowia - sprzed 2 tygodni. Od tego czasu MZ się nie wypowiadało...
                        W związku z tym osoby z reguły zdrowe lekceważą sobie grypę i
                        czekają, aż im samo przejdzie - w kilku przypadkach trochę za długo.
                        Bo co to jest 41 C temperatury przez 4 dni? A jakiś głupi kaszelek?
                        Można przecież dojść jeszcze do szpitala - po czym kilka godzin
                        później nieprzytomnego człowieka podłączają do respiratora. Ile osób
                        zgłosiło się do szpitala o własnych siłach i kilka dni póżniej już
                        nie żyło - oczywiście w wyniku spisku grypowego?
                        A poza tym -skoro to taka łagodna grypa - to co mi szkodzi biegać z
                        tą grypą i zarażać innych wokoło? Przecież ja to przechodzę
                        łagodnie - a że zarazi się przy tym kobietę w ciąży - nic to,
                        dziecię się uodporni (jesli przeżyją), albo człowieka leczącego się
                        na nerki/chorego na astmę/serce czy leczącego się na cokolwiek
                        innego? Albo zdrowego - który jednak przechoruje to bardzo ciężko?
                        • nikki30 Re: spisek grypowy 30.11.09, 14:48
                          morekac napisała:
                          > Można przecież dojść jeszcze do szpitala - po czym kilka godzin
                          > później nieprzytomnego człowieka podłączają do respiratora. Ile osób
                          > zgłosiło się do szpitala o własnych siłach i kilka dni póżniej już
                          > nie żyło - oczywiście w wyniku spisku grypowego?

                          Nie w wyniku spisku tylko lekceważenia niektórych lekarzy!Zobacz na przypadek
                          tej 31 kobiety z podkarpacia.Dwa razy ją kierowano do szpitala chorób płuc i dwa
                          razy odmówiono jej przyjęcia!Do cholery od czego jest taki szpital?
                          Kobietom w ciąży nawet zaawansowanej lekarze boją się przepisać leki bo nie daj
                          boże zaszkodzą dziecku, więc pacjentka leczy się kilka dni domowymi sposobami, a
                          jak trafia do szpitala to nie ma dla niej ratunku.Dla niej i dla dziecka.Dotyczy
                          to także zwykłej grypy!
                          Niewielu lekarzy pierwszego kontaktu wie co to jest śródmiąższowe zapalenie płuc
                          i co trzeba zrobić żeby człowieka ratować.W przypadku tej choroby ryzyko śmierci
                          nawet u zdrowego człowieka to 50/50.Przeszłam z dzieciakami to wiem co mówię.

                          > A poza tym -skoro to taka łagodna grypa - to co mi szkodzi biegać z
                          > tą grypą i zarażać innych wokoło? Przecież ja to przechodzę
                          > łagodnie - a że zarazi się przy tym kobietę w ciąży - nic to,
                          > dziecię się uodporni (jesli przeżyją), albo człowieka leczącego się
                          > na nerki/chorego na astmę/serce czy leczącego się na cokolwiek
                          > innego? Albo zdrowego - który jednak przechoruje to bardzo ciężko?

                          Widzisz ta grypa tak jak pisałam w większości to podejście zmieniła.
                          • morekac Re: spisek grypowy 30.11.09, 16:49
                            Bo oba szpitale były zapchane - w zakaźnym nie było miejsca,
                            położyli ją w miejskim, potem miejsce w zakaźnym się zwolniło. Jak
                            już ją przyjęli na zakaźny - jej stan pogorszył się tak bardzo, że
                            przewozili ją do miejskiego na OIOM - bo w zakaźnym nie mieli. Nie
                            jest tak, ze zostawili ją zupełnie bez pomocy - przynajmniej
                            szpitale tak twierdzą.
                            Na pulmonologii też nie wiedzieli co to jest śródmiąższowe zapalenie
                            płuc? nie żartuj - bo to strach się bać.
                            Z kolei gdzieś w Lubelskiem czy Podlaskiem zamknęli OIOM z
                            respiratorami , bo nie mają na to kontraktu z NFZ... Gdzie indziej
                            oddziały idą do 'remontu', bo za pacjentów już nikt nie zapłaci -
                            nadwykonania się skończyły (czy to znaczy, że wg NFZ lekarze za mało
                            ludzi do piachu wysłali i trzeba to nadrobić).

                            Akurat dla kobiet w ciąży zwykła grypa (statystycznie) nie jest aż
                            tak groźna jak świńska, ale z tym traktowaniem per noga 'dla dobra
                            dziecka' - zgadzam się. Ale dotyczy to wszystkich chorób - nie tylko
                            grypy.

                            > Widzisz ta grypa tak jak pisałam w większości to podejście
                            zmieniła.
                            Z opowieści znajomego kardiologa dziecięcego wynika, że;
                            1. ludzie przywożą chore na 'grypopodobne' dzieci na badania -
                            poczekalnia pełna dzieci z jakimiś schorzeniami, potencjalnie
                            ciężkimi.
                            2. ludzie nie szczepią ani dzieci ani siebie p-ko grypie (zwykłej) -
                            rzecz bardzo wskazana dla dzieci z wadami serca - w końcu grupa
                            ryzyka przy każdej grypie - i nie można ich do tego przekonać, 'bo
                            ja słyszałam, że szczepienia obniżają odporność/są szkodliwe'.

                            Zresztą poczytaj komentarze pod wypowiedziami ludzi, którzy ogólnie
                            są za szczepieniami. Z reguły wygląda to tak "Ciekawe, kto mu/jej
                            płaci za takie wypowiedzi". Potem zawsze jest coś typu: "czosnek
                            rules" wink.
                            • nikki30 Re: spisek grypowy 30.11.09, 21:24
                              morekac napisała:

                              > Bo oba szpitale były zapchane - w zakaźnym nie było miejsca,
                              > położyli ją w miejskim, potem miejsce w zakaźnym się zwolniło. Jak
                              > już ją przyjęli na zakaźny - jej stan pogorszył się tak bardzo, że
                              > przewozili ją do miejskiego na OIOM - bo w zakaźnym nie mieli. Nie
                              > jest tak, ze zostawili ją zupełnie bez pomocy - przynajmniej
                              > szpitale tak twierdzą.

                              Wczoraj mówili co innego, że leczenie byłoby zbyt skomplikowane i wymagało
                              podłączenia do respiratora.Szpital po prostu zbagatelizował problem, a teraz się
                              głupio tłumaczy.

                              > Na pulmonologii też nie wiedzieli co to jest śródmiąższowe zapalenie
                              > płuc? nie żartuj - bo to strach się bać.

                              Napisałam o lekarzach pierwszego kontaktu.Tu jak lekarz sie nie spotka z czymś
                              takim to pacjent jest leczony objawowo przez kilka dni.A po kilku dniach przy
                              dobrym stanie zdrowia to już musztarda po obiedzie.Zanim pacjent trafi do
                              pulmonologa to mija trochę czasu.Nie wiem, czy wiesz, że w zeszłym roku na
                              zapalenie płuc w Polsce zmarło, aż 10 tys osób z czego 5-20 % umiera właśnie na
                              wirusowe zapalenie płuc.Nie do pomyślenia w tak zmedykalizownym, nowoczesnym
                              świecie prawda?
                              • morekac Re: spisek grypowy 01.12.09, 00:09
                                Lekarze pierwszego kontaktu nadal żyją w przeświadczeniu, że grypa jest
                                niegroźna dla młodych i zdrowych. Dla starych i chorych też.
                                • nikki30 Re: spisek grypowy 01.12.09, 10:06
                                  morekac napisała:

                                  > Lekarze pierwszego kontaktu nadal żyją w przeświadczeniu, że grypa jest
                                  > niegroźna dla młodych i zdrowych. Dla starych i chorych też.

                                  I widzisz to podejście musi się zmienić.Mam wrażenie, że dopiero w tym roku
                                  wielu lekarzy i pacjentów zdało sobie sprawę, że grypa może być groźna.Każda grypa!
                                  • morekac Re: spisek grypowy 02.12.09, 17:38
                                    nikki30 napisała:

                                    > morekac napisała:
                                    >
                                    > > Lekarze pierwszego kontaktu nadal żyją w przeświadczeniu, że
                                    grypa jest
                                    > > niegroźna dla młodych i zdrowych. Dla starych i chorych też.
                                    >
                                    > I widzisz to podejście musi się zmienić.Mam wrażenie, że dopiero w
                                    tym roku
                                    > wielu lekarzy i pacjentów zdało sobie sprawę, że grypa może być
                                    groźna.Każda gr
                                    > ypa!
                                    wiadomosci.onet.pl/2088765,11,zmarl_siedmiolatek_z_ah1n1,item.html
                                    Nie do wszystkich jednak dotarło, że z żadną grypą się nie chodzi,
                                    nawet z tą jakże łagodną świńską...
                    • nikki30 Re: spisek grypowy 30.11.09, 14:11
                      morekac napisała:

                      > Kropkacom - ja nie twierdzę,że nie umierają i że zwykła grypa nie
                      > jest grożna. Protestuję tylko przeciwko durnym stwierdzeniom, ze ta
                      > grypa ma łagodny przebieg, nie ma się jej co obawiać, umierają zaś
                      > tylko osoby z jakimiś przypadłościami.

                      Morekac ta grypa tak jak każda inna jest groźna dla życia, a tym bardziej dla
                      osłabionego organizmu.

                      > Tyle tylko, że na zwykłą sezonówkę można się zaszczepić - a na
                      > świńską? Co mają zrobić osoby z grupy ryzyka? Na hematologii
                      > dziecięcej w Gdańsku grypę złapało 12 z 14 pacjentów - zaraz się
                      > odezwą głosy, że przecież osłabiona odporność itp, nie nadają się do
                      > szczepień itp. - ale ktoś im to tam zawlókł - lekarz, pielęgniarka,

                      A kto broni tym osobom trzymać reżim sanitarny? To, że ktoś się zaszczepi nie
                      znaczy że grypy nie przyniesie na butach, czy ubraniu.Sam też może być
                      nosicielem, a choroba może mieć bezobjawowy przebieg.Szczepienia dają pozorne
                      bezpieczeństwo i personel medyczny jest niestety mniej wyczulony na
                      przestrzeganie reżimu sanitarnego Vide pacjenci zarażeni żółtaczką podczas
                      dializ w zeszłym roku.Pielęgniarki były przekonane, że wszyscy szczepieni, więc
                      nie zachowywały podstawowych zasad higieny...
                      > salowa, mama czy tata przybyli z odwiedzinami? Myślisz, że osoby
                      > kontaktujące się z przewlekle chorymi dziećmi nie zaszczepiły by się?

                      Myślę, że rodziny w ogóle nie powinno być w szpitalu jeśli jest stan epidemii!Są
                      szpitale gdzie takie oddziały są pozamykane dla osób z zewnątrz dla dobra
                      pacjentów.To wszystko zależy od szpitala.

                      > I jeszcze jedno: gdyby na powikłania po zwykłej grypie wydawac
                      > podobną ilość pieniędzy jak na powikłania po świńskiej - ile mniej
                      > byłoby ofiar zwykłej grypy? I gdyby media trąbiły o przypadkach
                      > smierci w wyniku zwykłej grypy - może szczepiłoby się p-ko niej
                      > więcej osób niż te 5% Polaków.

                      Wiesz cała afera ze świńską grypa ma jeden pozytyw, a mianowicie ludzie nawet
                      lekko podziębieni zaczęli dbać o swoje zdrowie i chodzą do lekarza.Zwracają
                      większą uwagę na higienę.Jeszcze rok temu plagą byli chorzy chodzący do pracy,a
                      teraz grzecznie udają się na zwolnienie.W biurowcu w którym pracuję są żele
                      odkażające w każdej łazience i dokładna instrukcja mycia rąk.Tego typu reżim
                      powinien być co roku.Lekarze w wielu przypadkach też przestali bagatelizować
                      młodych pozornie zdrowych pacjentów.
                      • morekac Re: spisek grypowy 30.11.09, 14:57
                        > Morekac ta grypa tak jak każda inna jest groźna dla życia, a tym
                        bardziej dla
                        > osłabionego organizmu.
                        Nikki, kilka lat temu osoba z rodziny zmarła na powikłania
                        pogrypowe - więc wiem, że na grypę umierają ludzie. Na każdą grypę.
                        Nie musicie mnie o tym przekonywać.
                        I nie każdy, kto umarł, miał obciążony wywiad.
                        Grypą czlowiek zaraża się drogą kropelkową - i zarażają już osoby
                        przed wystąpieniem objawów - gdyby zechciały zarażać np. 1 dzień po
                        wystąpieniu objawów, grypa nie szerzyłaby się tak łatwo. Samo
                        trzymanie reżimu sanitarnego może nie wystarczyć.

                        Myślę, że rodziny w ogóle nie powinno być w szpitalu jeśli jest
                        stan epidemii!S
                        > ą
                        Przecież nie ma stanu epidemii? wink
                        Teraz oddział jest zamknięty, zresztą zarazę może niechcący przywlec
                        lekarz/pielęgniarka, prawda? Akurat oni buty i ubrania zmieniają
                        przed wejściem na oddział.

                        Szczepienia dają pozorne
                        > bezpieczeństwo i
                        Super - nie szczep więc się na nic. Szczepienie + zasady higieny
                        maja całkiem sporą skuteczność - wbrew temu, co tu niektórzy
                        wypisują.

                        Wiesz cała afera ze świńską grypa ma jeden pozytyw, a mianowicie
                        ludzie nawet
                        > lekko podziębieni zaczęli dbać o swoje zdrowie i chodzą do
                        lekarza.Zwracają
                        > większą uwagę na higienę.Jeszcze rok temu plagą byli chorzy
                        chodzący do pracy,a
                        > teraz grzecznie udają się na zwolnienie.W biurowcu w którym
                        pracuję są żele
                        > odkażające w każdej łazience i dokładna instrukcja mycia rąk.Tego
                        typu reżim
                        > powinien być co roku.Lekarze w wielu przypadkach też przestali
                        bagatelizować
                        > młodych pozornie zdrowych pacjentów.
                        Najbardziej dociera, że szczepionki są be (również te od lat
                        stosowane na dużo cięższe niż grypa choroby) i właściwie gorsze od
                        samej choroby , a wszystkie choroby to wymysł koncernów
                        farmaceutycznych wink.
                        • babcia47 Re: spisek grypowy 30.11.09, 16:57
                          Akurat oni buty i ubrania zmieniają
                          > przed wejściem na oddział.
                          ..i chodzą po podłodze zdeptanej przez buty odwiedzających..własnie
                          byłam w odwiedzinach na sali pooperacyjnej..co z tego, że dają
                          zielony fartuszek, gdy nie ma gdzie zdjąć i powiesić ubrania
                          wierzchniego, wiec narzucony fartuszek się nie dopina, kto wie czy
                          ktoś zarazony nie kichnął nam na płaszcz w tłoku lub nie otarł się,
                          co z tego, ze trzeba nałozyc ochraniacze na obuwie jeżeli robi się
                          to na korytarzu, po którym inni odwiedzajacy chodzą bez nich,
                          pielęgniarki i lekarze nie zmieniają ubrania i butów wchodząc na
                          salę pooperacyjną, nie widziałam też, by myli ręcę po tym gdy cos
                          robia przy innych pacjentach a ew. nałozone rekawiczki chronią ich
                          samych a nie przed przeniesieniem zarazków..do tego chory lezy
                          plackiem i ewentualna wydzielina osiada na oskrzelach, ma problem z
                          odlaszlnieciem i oczyszczeniem dróg oddechowych z powodu bólu ..stąd
                          już tylko krok do zapalenia płuc. A tak nawiasem mówiac szczepienie
                          nie zapobiega całkowicie zarażeniu, czasem właśnie sprawia, że
                          choroba ma lżejszy przebieg i nie występują powikłania..za to
                          zarażać innych można jak najbardziej
                          • morekac Re: spisek grypowy 30.11.09, 17:58
                            A tak nawiasem mówiac szczepienie
                            > nie zapobiega całkowicie zarażeniu,
                            ale obniża prawdopodobieństwo - a to już czasem dużo.
                            Są szpitale, gdzie personel przebiera się w szatni w swoje szpitalne
                            ciuszki i kapciuszki - chodzi o to, że nie przywlekają zarazy z
                            miasta - ale jeśli przyniosą ją w sobie... Są też szpitale, gdzie
                            codziennie rano jest 'obchód' - sprawdzają stan zdrowia personelu
                            medycznego i 'podejrzanych' wysyłają do domu.
                            To że nie myją rąk - ech, Lister i Pasteur się w grobie
                            przewracają...
                            • babcia47 Re: spisek grypowy 30.11.09, 19:44
                              > Są szpitale, gdzie personel przebiera się w szatni w swoje
                              szpitalne
                              > ciuszki i kapciuszki - chodzi o to, że nie przywlekają zarazy z
                              > miasta
                              tu tez sie przebieraja ale to psu na bude jeżeli po szpitalu i po
                              oddziale szwendają się odwiedzający, którzy przyszli prosto z ulicy
                              w ubłoconych butach i "zapiwietrzonych", byc może, okryciach
                              wierzchnich. Personel przemieszcza się też czesto po schodach i
                              pomieszczeniach, dostepnych dla wszystkich odwiedzających bez zmiany
                              obuwia. Kidyś był silny nacisk na kupowanie ochraniaczu na buty,
                              teraz nie wiem z jakiego powodu to zarzucono..a byłoby wskazane ze
                              wzgledu na pore roku, mozliwośc 'zagrypienia"..a juz szczególnie na
                              oddziałach gdzie leżą chorzy po operacji..o ja bym b.ograniczyła
                              jednak wizyty, nie tylko w okresie grypowym..ale to juz inna bajka
                              • nikki30 Re: spisek grypowy 30.11.09, 21:05
                                Foliowe ochraniacze zlikwidowano w wielu szpitalach tylko dlatego że to nic nie
                                dawało, poza nabijaniem portfela producentowi (notabene jeden na
                                rynku).Odwiedzający zamiast ochraniacze wyrzucać zabierali je domu a wraz z
                                ochraniaczami bakterie spotykane jedynie w szpitalach...
                                Z ochraniaczy jednorazowego użytku zrobiono wielorazowego użytkusmile
                                W sezonie grypowym na wielu newralgicznych oddziałach powinien być po prostu
                                zakaz odwiedzin a personel powinien zwracać szczególną uwagę na higienę!
                                • aintha Re: spisek grypowy 01.12.09, 19:13
                                  wybacz ale jesli jezdzilam przez 1 miesiac co tydz na ktg, potem przez 2tyg co 2dni. O wizytach u położnej już nie wspominając. Do tego jeszcze mąż, to poprostu zdzierstwo zebym 2zl płaciła każdorazowo.

                                  A już sytuacja gdy laska leży pare tyg na patologii ciąży...i mąż ją odwiedza codziennie...
                                  ---------------------------
                                  https://m3.lilypie.com/Rlnhp2.png|https://m1.lilypie.com/dGpNp2.png
                                  Dzieciaczkowo|Filmowo|Piosenki i wierszyki dla Dziecióf
                              • morekac Re: spisek grypowy 01.12.09, 00:06
                                Spróbuj ograniczyć wizyty tak po prostu - zaraz się raban podnosi nieziemski o
                                nierespektowaniu praw pacjenta.wink Zresztą ogranicz odwiedziny u takich
                                dzieciaków z hematologii.
                                • nikki30 Re: spisek grypowy 01.12.09, 10:03
                                  W znanych mi szpitalach nie było z tym problemów nawet na oddziałach dziecięcych.
                      • jakw Re: spisek grypowy 30.11.09, 19:20
                        nikki30 napisała:

                        >
                        > Myślę, że rodziny w ogóle nie powinno być w szpitalu jeśli jest
                        stan epidemii!
                        Przecież nikt nie ogłosił stanu epidemii - ani AH1N1 ani grypy
                        sezonowej. Wg danych PZH tzw zapadalność jest w tej chwili co
                        najmniej taka, jak w styczniu - kiedy w Polsce następuje szczyt
                        sezonu grypowego.
                        • nikki30 Re: spisek grypowy 30.11.09, 20:59
                          Ale jest epidemia wewnątrz szpitala skoro na 14 pacjentów 12 z objawami grypy...
                          • jakw Re: spisek grypowy 01.12.09, 18:55
                            Wiesz, wystarczyło, żeby najpierw zaraził się 1 pacjent, lekarz czy
                            pielęgniarka czy salowa. Pewnie wszyscy pacjenci korzystają z tych
                            samych łazienek, a lekarze czy pielęgniarki przejdą się na obchód.
                            Na dyżurze są pewnie ze 2 pielęgniarki pewnie wręczające wszystkim
                            termometry. Teoretycznie 1 osoba , jeszcze bez objawów grypy, mogła
                            zarazić całą 12-tkę.
              • jakw Re: spisek grypowy 30.11.09, 14:14
                A po co medialne statystyki?
                www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/grypa/index.htm
                W szczególności proponuję rzucić okiem na rok 1975, gdy chyba dość
                łagodna grypa wykończyła 1400 osób z 3,75 miliona, które
                zachorowało. Btw tak na oko to tegoroczna liczba zejść z powodu
                grypy przekroczyła to co było w ostatnich kilku latach.
    • jakw Re: spisek grypowy 30.11.09, 10:16
      A ja myślę, że to spisek producentów czosnku, maseczek, respiratorów
      i sztucznych płuc. Widocznie zalegają ichnie magazyny i postanowili
      się pozbyć.
      Zgodnie z taką logiką pani minister jest pewnie na garnuszku
      producentów szczepionki na zwykłą grypę, bo ją zachwalała jako
      skuteczną na AH1N1.
      Co do wydawania kasy na "bardziej palące potrzeby" - proponuję
      policzyć ile kosztuje trzymanie ludzi pod respiratorem czy sztucznym
      płucem. Nie mówiąc o tym, że może wkrótce dojśc do sytuacji (o ile
      już nie doszło), że ludzie będą umierać na co innego, bo akurat
      wszystkie respiratory są zajęte przez chorych na "spisek
      farmaceutyczno-medialny"
      • morekac Re: spisek grypowy 30.11.09, 10:35
        Oraz producentów miodu i tamiflu.
    • elza78 Re: spisek grypowy 30.11.09, 10:40
      najlepiej to myslec i trzezwo oceniac to co sie wokol dzieje big_grin
      na wszelki wypadek mozna nie lazic do duzych skupisk ludzkich robic wieksze
      zakupy raz na jakis czas zeby zminimalizowac noebezpieczenstwo zarazenia
      (czymkolwiek bo np rota na swieta tez nie jest zabawny - wiem przezylam), media
      - zawsze klamia i zawsze klamaly, moze nie wprost ale na zasadzie "zolnierz
      dziewczynie nie sklamie ale nie wszystko jej powie" big_grin
      ja wierze w teorie spisku jesli chodzi o koncerny farmaceutyczne
      nie raz i nie dwa czytalam artykuly stricte medyczne na temat falszowania danych
      o lekach dostepnych na rynku i prob podwazania badan niezaleznych przez firmy
      wypuszczajace dany produkt na rynek, taki lajf - kasa sie liczy, kazdy kto kupi
      lek jest jedynie dawca kasy a to czy ten lek mu pomoze czy nie jest sprawa
      drugorzedna smile wiadomo trzeba zachowac zdrowy rozsadek bo jakies tam normy
      obowiazuja, ale nie przeszkadza to naprawde robic wszystko jak najtanszym
      kosztem, przemyslem farmaceutycznym tez rzadza reguly rynku i skoro mozna w
      granicach normy produkowac gowno tanio a sprzedawac drogo siejac panike i
      zastraszajac ludzi to sie to zwyczajnie robi uncertain
    • morgen_stern Re: spisek grypowy 30.11.09, 15:53
      Jednak jest ze mną źle.
      Przeczytałam tytuł wątku jako "seks grupowy" tongue_out
      • morekac Re: spisek grypowy 30.11.09, 16:51
        na forum humorum jest wątek na 'źle przeczytane' smile
    • q_fla Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 20:36
      Dzisiejsze, świeże: przez cały dzień przyjętych ponad 80 pacjentów,
      z tego ok. 40 z objawami grypy. 35 na 40 było szczepionych przeciw
      grypie ok. miesiąc temu.
      Poza tym kilkoro pacjentów z temp 37,1 i jeden z temp. 35,9 bez
      innych objawów(mężczyźni big_grin), którzy próbowali dowodzić, że na pewno
      to grypa i nie mogą utrzymać się na nogach i żądają natychmiastowego
      przepisania antybiotyku i wystawienia L4.
      Mój kolega kilka razy prosił pacjentów siedzących w poczekalni, aby
      do przychodni zakładali maseczki, bo zbliża się największa
      zachorowalnośc na wirusy. Rezultat: zbiorowe oburzenie.
      • triss_merigold6 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 20:45
        W kwestii przychodni: w 8 przypadkach infekcji wirusowych z
        gorączką na 10 moja noga nie stanęłaby w przychodni i nie wlokłabym
        tam zakichanego dziecka. Ale znakomita rada "podawać
        przeciwgorączkowe i niech się wygrzeje w domu" wymaga od rodzica
        wzięcia zwolnienia na opiekę. Dorosły, który ma "zostać w domu i sie
        wygrzać" również potrzebuje zwolnienia, bo tak na krzywy ryj i słowo
        honoru to pracodawca nie respektuje. Dziwne, prawda?
      • fogito Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 20:50
        q_fla napisała:

        > Dzisiejsze, świeże: przez cały dzień przyjętych ponad 80
        pacjentów,
        > z tego ok. 40 z objawami grypy. 35 na 40 było szczepionych przeciw
        > grypie ok. miesiąc temu.

        Szczepieni byli zapewne na sezonową a teraz chorują na świńską. To
        tylko dowodzi skali tej nowej grypy.

        • rita75 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:02
          > Szczepieni byli zapewne na sezonową a teraz chorują na świńską. To
          > tylko dowodzi skali tej nowej grypy.
          >
          nie skali, lecz
          swiadczy o obnizonj odpornosci tych ludzi
          • morekac Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 00:43
            To, że więcej w gabinetach ludzi po szczepieniu sezonówki może wynikać po prostu
            z tego:
            1.skoro szczepili się na sezonówkę - mają mniejsze prawdopodobieństwo
            zapadnięcia na nią. A skoro już są chorzy - to pewnie 'świnka' i może lepiej się
            przejść do lekarza. Pacjent nieszczepiony stwierdza, że pewnie ma zwykłą i
            nigdzie nie idzie. Albo jest tak chory,że wzywa lekarza do domu.
            2.Pacjent po szczepieniu sezonówki może też bardziej stanowczo domagać się
            testów w kierunku grypy A.
            3.Szczepionka p-ko grypie sezonowej nie chroni przed grypą świńską - ale o tym
            wszyscy trąbią.
          • gaja78 Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 14:38
            rita75 napisała:

            > > Szczepieni byli zapewne na sezonową a teraz chorują na świńską. To
            > > tylko dowodzi skali tej nowej grypy.
            > >
            > nie skali, lecz
            > swiadczy o obnizonj odpornosci tych ludzi

            Nie można wyciągnąć takie wniosku bez wiedzy, ilu pacjentów z tej pozostałej
            czterdziestki - bez objawów grypy - było przeciwko grypie szczepionych.
        • kawka74 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:07
          Czekaj, ale gdzie jest napisane, że chorują na świniaka? Jest mowa o objawach
          grypowych.
          • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:17
            > Czekaj, ale gdzie jest napisane, że chorują na świniaka? Jest mowa
            o objawach
            > grypowych.
            A stad, dane as of 20 listopad tego roku
            w Europie 99.2% grypowych testowanych przypadkow to H1N1,
            A USA --> 99.8% H1N1
            w Kanadzie --> 99.8%

            www.cdc.gov/h1n1flu/updates/international/map.htm
            No chyba, ze Polska znowu jest samotna wyspa, wszedzie H1N1 u nas
            juz sezonowka, bo tacy do przodu jestesmy, ktora nigdzie indziej sie
            jeszcze nie zaczela.
            niech ktos w koncu nazwie rzecz po imieniu, kazda grypa teraz to
            H1N1, koniec kropka, tak bedzie jeszcze pare tygodni, pozniej na to
            sie nalozy sezonowka i bedzie znowu wiecej zachorowan.
            • kawka74 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:22
              O rany, no.
              CytatDzisiejsze, świeże: przez cały dzień przyjętych ponad 80 pacjentów,
              z tego ok. 40 z objawami grypy.

              Z tej notki wyciąga się od razu wniosek, że ci ludzie są chorzy na świniaka.
              A ja pytam grzecznie, na jakiej podstawie, skoro mowa jest o objawach grypowych.
              To już nawet nasze media są mniej skłonne do wystawiania diagnoz na odległość.
            • anulka.p Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:23
              No to wnioskuję z przytoczonych wyzej danych z dzisiaj, że chorują
              na tę świńską głownie ci, co się zaszczepili (39:50). Hmm.
              • kawka74 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:25
                Zaiste, ciekawy zbieg okoliczności.
              • rita75 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:31
                > No to wnioskuję z przytoczonych wyzej danych z dzisiaj, że chorują
                > na tę świńską głownie ci, co się zaszczepili (39:50). Hmm.

                czyli potwierdzenie teorii, ze szczepionka przeciw sezonowce czyni
                bardziej podatnym na swiniaka wink
                • morekac Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 00:21
                  A może też to świadczyć o tym, że lekarze częściej robią im badania w kierunku
                  'świnki', bo skoro nie chorują (pewnie) na starą, to pewnie na nową zarazę.
                • gaja78 Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 14:51
                  rita75 napisała:

                  > > No to wnioskuję z przytoczonych wyzej danych z dzisiaj, że chorują
                  > > na tę świńską głownie ci, co się zaszczepili (39:50). Hmm.
                  >
                  > czyli potwierdzenie teorii, ze szczepionka przeciw sezonowce czyni
                  > bardziej podatnym na swiniaka wink

                  Wy znacie jakieś dane na temat osób, co się zaszczepili i nie zachorowali na
                  świńską grypę ?
                  • gaja78 tfu, sorry 01.12.09, 14:53
                    gaja78 napisała:


                    > Wy znacie jakieś dane na temat osób, co się zaszczepili i nie zachorowali na
                    > świńską grypę ?
                    >

                    O tym akurat macie informację. Miało być: dane na temat osób, co się NIE
                    ZASZCZEPILI i zachorowali.
                • jakw Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 19:04
                  rita75 napisała:

                  > czyli potwierdzenie teorii, ze szczepionka przeciw sezonowce czyni
                  > bardziej podatnym na swiniaka wink
                  Raczej hipotezy, tak dla ścisłości.
                  Btw wygląda na to, że pani minister Kopacz, nawet nie kupując
                  szczepionek, bierze udział w jakimś strasznym spisku, bo bardzo
                  zaleca szczepienia p. sezonówce jako chroniące przed AH1N1.
              • anulka.p Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:51
                Rezcz jasna miało być 39 (szczepionych):5 (nieszczepionych).
              • jakw Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 19:07
                Może być też tak, że szczepią się ludzie z grup ryzyka i oni od razu
                walą do lekarza, gdy ich gardło zaboli, względnie świńska ma u nich
                od razu poważniejszy przebieg i też biegną do lekarza. Imho jest za
                mało danych, żeby wyciągać wnioski na temat korelacji AH1N1-
                szczepienie przeciwko sezonówce.
            • rita75 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:28
              > niech ktos w koncu nazwie rzecz po imieniu, kazda grypa teraz to
              > H1N1, koniec kropka, tak bedzie jeszcze pare tygodni, pozniej na
              to
              > sie nalozy sezonowka i bedzie znowu wiecej zachorowan.

              taa, zaklinaj rzeczywistosc, sezonową grypę wymiotlo, chociaz rok
              rocznie byla juz o tej porze
              • rita75 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:30
                rokrocznie nt.
              • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:43
                Rok rocznie sezon grypowy jest styczen - marzec, nie pazdziernik -
                grudzien
                • rita75 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:50
                  > Rok rocznie sezon grypowy jest styczen - marzec, nie pazdziernik -
                  > grudzien

                  Mamy prawie grudzien...przypominam. W Polsce sezon grypowy zaczyna
                  sie w listopadzie.
                  • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:57
                    Oczywiscie, ze w listopadzie, w calej Europie i pozostalej czesci
                    polnocnej polkuli zaczyna sie w styczniu, ale Polska zawsze do
                    przodu i tu zaczyna sie w listopadzie. hmmm

                    W Europie ponad 99% obecnych zachorowan na grype to H1N1, Polska
                    musi sie wyroznic i tylko jakis ulamek to H1N1, reszta sezonowka.
                    Rita, Ciebie chocby fakty kasaly po dupie to i tak bedziesz przy
                    swoim obstawala.
                    • rita75 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 22:04
                      >chocby fakty kasaly po dupie to i tak bedziesz przy
                      > swoim obstawala.

                      to bedzie straszne, co napisze, ale frekwencja w placowce, w ktorej
                      pracuje, jest obecnie sporo wyzsza, niz rok temu o tej samej porze
                    • rita75 poza tym mylisz szczyt zachorowan z sezonem 30.11.09, 22:09
                      jednak to sa dwie rozne sprawy- pierwsze zachorowania sa nawet juz w
                      pazdzierniku- i nie chodzi tu tylko o Polske.
                    • nikki30 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 22:09
                      Myelegans sezon grypowy faktycznie zaczyna się w listopadzie, a tylko szczyt
                      zachorowań przypada na styczeń-marzec.W tym roku sezon grypowy zaczął się już z
                      końcem września chociaż niektórzy wliczają już lipiec.Pierwsza fala zachorowań
                      według epidemiologów potrwa do połowy grudnia.
                      • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 22:13
                        Oczywiscie, ze w tym roku zaczal sie we wrzesniu/pazdzierniku, bo
                        jest INNY rodzaj grypy. W tym sezonie mamy DWA rodzaje grypy, zwykle
                        jest JEDEN.
                        Jeszcze raz, obecnie na listopad, na 20 listopad 99.2% TESTOWANYCH
                        zachorowan w Europie to H1N1, w USA i Kanadzie takoz, wiec sezon
                        grypowy w pelni, tylko, ze bedzie trwal pewnie nie 2 tylko 4
                        miesiace, bo za chwile szala sie przewazy, na rzecz sezonowki.
                        • rita75 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 22:19
                          > Oczywiscie, ze w tym roku zaczal sie we wrzesniu/pazdzierniku, bo
                          > jest INNY rodzaj grypy.

                          kobieto, kazdego roku sie zaczyna jesienią
                          • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 22:27
                            Nie w takiej sile. Zglos sie w kwietniu, przeanalizujemy jeszcze
                            raz. Popatrz sobie jeszcze raz na mapke z CDC. 99.2% OBECNYCH
                            zachorowan w EUROPIE to H1N1. Gdzie ty widzisz zwykla, sezonowa
                            grype? Ta sie jeszcze nie pojawila.
                            Swoja droga ciekawa jestem jak sie bedzie dymika zachorowan
                            ksztaltowala, bo 2 krazacych w populacji wirusow z dobre 50 lat albo
                            wiecej nie bylo. i co wyniknie jak sie zaczna ze soba mieszac, bo o
                            dziwo H1N1, okazuje sie jak na razie bardzo stabilny genetycznie.
                        • nikki30 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 22:23
                          Myelegans sezon grypowy jest sezonem grypowym.Co roku atakują ludzi przynajmniej
                          trzy rodzaje wirusów A,B i C.Dopiero w tym roku zaczęto masowo badać pacjentów
                          na obecność konkretnego wirusa.Jest on tak samo groźny jak pozostałe rodzaje wirusa!
                          Prawdopodobnie juz sporo osób przeszło wirusa świńskiej grypy w okresie
                          styczeń-marzec 2009!tylko wtedy się tego nie monitorowało.
                          Wzrost zachorowań mamy większy, bo szczerze mówiąc ludzie ze strachu lecą do
                          lekarza.Ja sama byłam na zwolnieniu dwa razy z powodu sporego
                          przeziębienia.Grypy nie miałam.I tak powinno być co roku.
                          • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 22:33
                            tak, te wirusy A, B i C to sa wirusy sezonowe, ktore sa w sezonowej
                            szczepionce, na ktore zreszta czesc spoleczenstwa ma jaka taka
                            odpornosc i ktore sa u nas co roku. H1N1 jest hmmm, NOWYM szczepem
                            na ktory ludzie ponizej 30 roku zycia, sa po prostu nieodporni, i
                            sezowa szczepionka nie da im ZADNEJ odpornosci. Stad taka
                            zachorowalnosc w TEJ grupie wiekowej.

                            Ja tam w innych sezonach grypowych nie widze zamykanych szkol, z
                            powodu 80-90% absencji, a pogoda Ci u nas wyjatkowo ladna i
                            sloneczna, a grypa sie rozprzestrzenia jak ogien na stepie.
                            • ozlem Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 07:12
                              Wirus nowej grypy krąży w środowisku już od kwietnia, więc sporo ludzi, także przed 30 r.z., zdążyło się na nią w sposób naturalny uodpornić. Do wywołania pełnoobjawowej choroby trzeba sporo więcej niż jeden czy kilka wirusów, natomiast już kontakt z tym jednym czy kilkoma wirusami indukuje produkcje przeciwciał i powstanie odporności.
                          • morekac Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 00:14
                            Świniak jest znany od kwietnia - podobno nawet znaleźli przypadek '0' -
                            nastoletnie pacholę,co to pierwsze padło w jakiejś meksykańskiej dziurze
                            (pacholę przeżyło - to informacyjnie).
                            • nikki30 Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 10:26
                              Świniak jest znany od lat 70 tychsmileWho ostatnio potwierdziło, że przypuszcza, że
                              wirus świńskiej grypy atakował już podczas wzrostu zachorowań w styczniu, lutym
                              tego roku!
                              • dorek3 Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 12:43
                                I to by była najlepsza informacja w tym temacie.
                  • jakw Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 19:14
                    Ale wg statystyk PZH zachorowalnośc w listopadzie jest 15x mniejsza
                    niż w styczniu. Tymczasem w tym sezonie już w listopadzie mieliśmy
                    zachorowalność na poziomie 2-giej połowy stycznia.
                    www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/grypa/index.htm
                    Tak z 1,5 m-ca wcześniej.
        • nikki30 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 21:11
          Cztery osoby które znam i się szczepiły miały grypę i to nie świńską
          (potwierdzone testami).Duży plus szczepienia to to ze przeszły ją w miarę
          łagodnie i gorączka nie przekraczała 38,5 stopnia.
          • bozenka12 Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 22:21
            > Czekaj, ale gdzie jest napisane, że chorują na świniaka? Jest mowa
            o objawach
            > grypowych.
            A stad, dane as of 20 listopad tego roku
            w Europie 99.2% grypowych testowanych przypadkow to H1N1,
            A USA --> 99.8% H1N1
            w Kanadzie --> 99.8%

            a skad te dane? Mieszkam w USA, kilka znajomych trafilo do lekarza z
            objawami grypy. NIGDY nie wykonano im badan jaka to grypa. Lekarze
            przestali to robic jakis czas temu. Takze skad wiadomo, ze 99.8 % to
            swinska grypa?
            • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 22:29
              Kochanie, nie trzeba robic testow dla WSZYSTKICH, widzisz przeciez
              ze w USA na podad 2000 testowanych pacjentow 99.8% to H1N1, w
              Kanadzie na ponad 6000 testowanych 99.8% to H1N1.

              Oczywiscie, ze nie testuja wszystkich, bo i po co? Wystarczy
              przesiewowo, zeby miec epidemiologiczny obraz.
            • jakw Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 19:22
              Nie mart się , u nas jest lepiej. Wczoraj przeczytałam coś w stylu:
              Na Podkarpaciu na AH1N1 zachorowało 18 osób, zmarło 2,
              przeszło 5000 osób na tymże Podkarpaciu zachorowało na grypę
              sezonową. AH1N1 ma zwykle łagodniejszy przebieg niż grypa
              sezonowa....
          • jakw Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 19:19
            nikki30 napisała:

            > Cztery osoby które znam i się szczepiły miały grypę i to nie
            świńską
            > (potwierdzone testami).
            Ale robili to testami za 350 złociszy czy tymi testami, które
            zdecydowano tak ze 2 tygodnie temu wycofać, bo fałszywie dawały
            wyniki ujemne?
        • q_fla Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 23:11
          > Szczepieni byli zapewne na sezonową a teraz chorują na świńską. To
          > tylko dowodzi skali tej nowej grypy.

          Chciałabyś tongue_out
          Ale nic z tego. Przez ostatni tydzień w moim mieście przyjęto do
          szpitala dwie osoby z podejrzeniem A/H1N1, dokładnie z piątku
          na sobotę (akurat przyjmował mój kolega): kobietę lat 55 z typowymi
          objawami grypy i niewydolnością oddechową, oraz jej męża (bez
          objawów) ponieważ miał z nią styczność.
          Dzisiejsi pacjenci z objawami grypopodobnymi, jak i ci w podobnej
          ilości diagnozowani w przychodni w zeszłym tygodniu nie mieli zmian
          w płucach i niewydolności oddechowej.
          Mój kolega obserwuje duży spadek odporności u osób szczepiących się
          na grypę sezonową.
          • q_fla Re: wieści z gabinetu internisty 30.11.09, 23:14
            Dodam jeszcze, że mieszkam w dużym mieście w aglomeracji
            górnośląskiej.
          • morekac Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 00:59
            Co do zmniejszonej odporności: jakoś nie zauważyłam u siebie. Nie choruję na
            grypę od 10 lat (a łapałam co roku i zawsze kończyło się paskudnym zapaleniem
            oskrzeli) , dzieci zasadniczo też nie, rodzina też.
            Młodsza córka (10 lat)- miała w listopadzie infekcję 'grypopodobną' z 2-dniowym
            złym samopoczuciem i jednodniową dosyć wysoką temperaturą (39C - ale od 5 lat
            tak wysokiej nie miała). Było to kilka dni po szczepieniu - mogła coś załapać w
            szkole przed uodpornieniem się, w szkole był istny pomór.Nie mam pojęcia co to
            było - za zwykłą grypą przemawia fakt, że poza nią nikt nie zachorował - nawet
            ja, łamiąca wszelkie zasady higieny i śpiąca z nią w jednym pokoju. Nie chciało
            nam się nigdzie biegać i sprawdzać, konowała mamy w domu -a gorączka przeszła
            w 12 godzin. Pochrypiała jeszcze 2 dni i było ok - zero kaszlu czy kataru.
            Starsza złapała dotąd tylko kaszel, dosyć paskudny, ale po 3 dniach był
            opanowany. Opuściły po 4 dni szkoły - połowę z czystego lenistwa.
            W zeszłych latach nie chorowały na grypę czy poważniejsze przeziębienia.
          • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 04:12
            q_fla napisała:
            > Mój kolega obserwuje duży spadek odporności u osób szczepiących się
            > na grypę sezonową.

            To sa spostrzezenia ANEGDOTYCZNE, a nie STATYSTYCZNE wiec sobie daruj, O ze sie
            tak zapytam, kolega tak proaktywnie, kazdego na dzien dobry pyta czy
            zaszczepiony? Jezeli szczepienia p/grypie tak obnizaja odpornosc to co z
            odpornoscia dzieci, ktore dostaja 18-23 szczepien, w pierwszych 12 miesiacach
            zycia tez? Czy tylko o doroslych chodzi? I ktory to czynnik w tych szczepionkach
            ta odpornosc obniza, bo te p/grypowe maja taki sam sklad jak te, ktorymi nasze
            dzieci szczepimy, nawet lepszy sklad maja, bo np. monowalentne nie zawieraja
            konserwantow,a w donosowe nie zawieraja nic oprocz atenuowanego wirusa.

            Jezeli juz o anegdotycznych spostrzezeniach, to w sobote na imprezie spotkalam
            sie ze znajomym-ginekologiem i opowiedzialam mu o mojego meza blizszych
            spotkaniach z H1N1 ostatnio. Nie chce powtarzac jego spostrzezen co do pacjentek
            w ciazy i grypy w tym sezonie, bo nie chce forumek ciezarnych stresowac. W
            kazdym razie stwierdzil, ze tylu nieciekawych przypadkow jeszcze w swojej
            20-letniej praktyce nie widzial. Przypadki robily nieszczepione panie.

            My szczepimy sie od zawsze, na grype nigdy nie chorowalismy, maz 2 razy
            przeziebiony odkad go znam, ja lapalam jakies jelitowki i parvo wirusa od
            dziecka i tyle. Moj 5-latek mial podany antybiotyk raz, jakies wirusowe
            infekcje owszem byly jak zaczal chodzic do przedszkola, ale rzadko z tym nawet
            do lekarza chodzilam. W tym roku opuscil jeden dzien z powodu... poronnej grypy,
            ktora zdarzyla mu sie w weekend. Zaszczepiony p/sezonowce i pierwsza dawka H1N1
            miesiac temu (na druga sie nei zalapal, bo ostre niedobory), przywlokl swinska
            z przedszkola, i tak niedoszczepiony przechorowal poronnie, jeden dzien
            podwyzszonej temperatury i tyle.Finito. Przytrzymalam go w domu w weekend i
            poniedzialek, we wtorek poszedl do szkoly. Maz, 9 dzien choroby i w dalszym
            ciagu nie moze sie wygrzebac, nie wiem, czy cos sei nie kluje, dopiero teraz
            zaczal przyjmowac stale pokarmy. Mlody, wysportowany, uprawiajacy kolarstwo
            facet (trenowal do wyscigu, moze sie pozegnac). Jego brat niby lagodnie
            przeszedl, po tygodniu zapalenie pluc zaliczyl, ten uprawia biegi przejalowe,
            nigdy nie choruje.
            Ja po prostu nie mam czasu chorowac i grac w rosyjska ruletke, czy bede miala
            przebieg lagodny, czy mniej lagodny, czy sie wda zapalenie pluc (u mnie po
            swinskiej sie przyplatalo), krzyzowac sobie z tego powodu plany wyjazdowe i
            inne... Mam inne rzeczy na glowie jak np. przygotowanie do wyjazdu na narty, czy
            trening do polmaratonu niz drzec, ze w trakcie wyjazdu zalegniemy, zamiast
            jezdzic na nartach.
            Wiec mam nadzieje, ze w przyszlym roku beda 2 w 1 i dla wszystkich.

            Oh ,i jeszcze drobiazg nikt nie wspomina o stratach EKONOMICZNYCH z powodu
            absencji w pracy osob chorych, lub opiekujacych sie chorymi. No zobaczmy,
            najpierw zachoruje jedno dziecko, tydzien ,pozniej drugie tydzien, pozniej mama
            tydzien, no i jak obszyl jest 3 tygodnie na ZUS-ie, no ale Polska moze sobie na
            to pozwolic, inne kraje juz nie, ale my tak. szczepionka kosztuje az 5 euro.
            • ozlem Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 07:16
              > To sa spostrzezenia ANEGDOTYCZNE, a nie STATYSTYCZNE

              Bo tez nikt nie prowadzi zadnych statystyk zachorowań po szczepieniu na grype... Twój opis chorob meża i dziecka to tez z gatunku anegdotycznych, bo trudno to nazwać statystyką....
            • q_fla Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 09:36
              > To sa spostrzezenia ANEGDOTYCZNE, a nie STATYSTYCZNE wiec sobie
              daruj, O ze sie
              > tak zapytam, kolega tak proaktywnie, kazdego na dzien dobry pyta
              czy
              > zaszczepiony?

              Nie ma w tym nic anegdotycznego. I dokładnie: tak pyta każdego z
              objawami grypy, czy był szczepiony - taki prikaz otrzymał odgórnie.

              > My szczepimy sie od zawsze, na grype nigdy nie chorowalismy, maz 2
              razy
              > przeziebiony odkad go znam, ja lapalam jakies jelitowki i parvo
              wirusa od
              > dziecka i tyle. Moj 5-latek mial podany antybiotyk raz, jakies
              wirusowe
              > infekcje owszem byly jak zaczal chodzic do przedszkola, ale rzadko
              z tym nawet
              > do lekarza chodzilam. W tym roku opuscil jeden dzien z powodu...
              poronnej grypy
              > ,

              Nie masz się czym chwalić, moja rodzina na grypę się nie szczepi i
              tez na nią nie chorujemy, mimo że mamy styczność z chorymi.
              Szczepi się, a raczej szczepiła rok rocznie moja ciocia i za każdym
              razem mimo szczepienia chorowała na grypę i ciągle coś łapała, raz
              nawet z powikłaniem. W zeszłym roku się nie szczepiła i na grype nie
              zachorowała, co więcej - przestała w ogóle chorować.

              > Oh ,i jeszcze drobiazg nikt nie wspomina o stratach EKONOMICZNYCH
              z powodu
              > absencji w pracy osob chorych, lub opiekujacych sie chorymi. No
              zobaczmy,
              > najpierw zachoruje jedno dziecko, tydzien ,pozniej drugie tydzien,
              pozniej mama
              > tydzien, no i jak obszyl jest 3 tygodnie na ZUS-ie, no ale Polska
              moze sobie na
              > to pozwolic, inne kraje juz nie, ale my tak. szczepionka kosztuje
              az 5 euro.

              Absencje w pracy wynikają nie tylko z powodu grypy.

              Ja nikogo nie krytykuję, niech każdy robi jak uważa. Osobiście
              bardzo żałuję, że zgodziłam się na wiele szczepień u swojego
              dziecka, np. MMRII. Podobnie z pneumo i meningo. Nie da się
              zaszczepic na wszystko.
              Poza tym żaden ze znanych mi lekarzy ( w tym mój dobry ginekolog)
              nie szczepi siebie i swojej rodziny na grypę, wręcz je odradza. Nie
              szczepia także na pneumo i na meningo.
            • nikki30 Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 10:23
              myelegans napisała:

              > To sa spostrzezenia ANEGDOTYCZNE, a nie STATYSTYCZNE wiec sobie daruj, O ze sie
              > tak zapytam, kolega tak proaktywnie, kazdego na dzien dobry pyta czy
              > zaszczepiony?

              Wiesz ja też byłam lekarza pytana o szczepienia.Znajomi podobnie, więc to chyba
              żadna nowość.


              Jezeli szczepienia p/grypie tak obnizaja odpornosc to co z
              > odpornoscia dzieci, ktore dostaja 18-23 szczepien, w pierwszych 12 miesiacach
              > zycia tez?

              Myelegans są kraje np.Japonia gdzie dzieci szczepi się często po 2 roku życia po
              to, żeby nie obciążać nie wykształconego jeszzce układu odpornościowego.
              Mam dziecko, które ciężko każde szczepienie odchorowuje.Sama nie powinnam się
              szczepić, bo choroba z autoagresji daje mi wtedy popalić.
              Wszystkie przypadki ciężkiego przypadku mononukleozy w szkole mojego syna
              dotyczyły dzieci wcześniej szczepionych na ospę lub grypę.Reszta składu przeszła
              chorobę bardzo lekko.
              > Oh ,i jeszcze drobiazg nikt nie wspomina o stratach EKONOMICZNYCH z powodu
              > absencji w pracy osob chorych, lub opiekujacych sie chorymi.

              No proszę cięsmileSama jestem pracodawcą i wierz mi że nawet kilkanaście dni
              zwolnienia pracownika w sezonie grypowym przy dobrze zorganizowanej firmie nie
              stanowi dla mnie problemu.Pracownicy zwolnień nie nadużywają.W Polsce za
              pierwsze 33 dni zwolnienia płaci pracodawca nie ZussmileWychodzę z założenia, że
              jak człowiek choruje to po prostu musi odpocząć, a pracownik wypoczęty jest
              bardziej wydajnysmile
              • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 14:49
                > Myelegans są kraje np.Japonia gdzie dzieci szczepi się często po 2
                roku życia p
                > o
                > to, żeby nie obciążać nie wykształconego jeszzce układu
                odpornościowego.

                Alez w w Japonii jak najbardziej szczepi sie male dzieci. W
                pierwszych 2 latach zycia otrzymuja 7 szczepionek w kilku dawkach, w
                tym p/odrze (zywy atenuaowany wirus), rozyczce (zywy atenuowany
                wirus) oddzielnie, nieskojarzone szczepionki i BCG.
                Odeszli od tego, z powodu rzekomego powiazania timerosolu i autyzmu,
                zmienili porogram szczepien i liczba autystykow zamiast malec to im
                rosla. Teraz od mniej wiecej 10 lat program szczepien jest podobny
                do europejskiego, z wyjatkiem jakiejs lokalnej Japanese Encephalitis
                Czy japonskie dzieci w zwiazku z tym sa w lepszej kondycji, sa
                bardziej odporne, maja mniej astmatykow, alergikow? Najpierw
                udowodnijmy, ze cos dziala zanim przyjmniemy inny model, dla samego
                modelu tylko.

                mlody organizm jak najbardziej trzeba narazac i immunologicznie
                stymulowac, szczegolnie w naszym sterylnym, odkazonym,
                przefiltrowanym srodowisku, gdzie dzieci dostaja wszystko
                wysterylizowane, kapane sa od pierwszego dnia codziennie, pozniej
                wcierana jest w nich chemia, zeby nawilzyc to co kapiel zdarla.
                Pozbylismy sie chorob zakaznych wieku dzieciecego, wiecej dzieci
                przezywa do pierwszego roku zycia, pozbylismy sie ze srodowiska
                robakow, wielu bakterii i rosnie pokolenie alergikow, ktore atakuje
                pylki i roztocza, bo nie ma czego innego.
                • ozlem Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 15:37
                  A ile szczepionek w tym czasie otrzymuje dziecko w USA?
                  Ja doliczyłam się 27 i prawdę mówiąc jestem w szoku

                  www.piqniq.jp/node/4346
                  • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 16:50
                    > A ile szczepionek w tym czasie otrzymuje dziecko w USA?
                    Obowiazkowe z kalendarza:
                    USA: szczepienia przeciwko 12 mikroorganizmom chorobotworczym w
                    pierwszych 2 latach, plus rekomendowane p/grypie

                    UK: szczepienia przeciwko 10 mikroorganizmom chorobotworczym w
                    pierwszych 2 latach.

                    no i?
                    • ozlem Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 17:55
                      W pierwszych 2 latach to raczej 14 (WZW B, błonica, tężec, krztusiec, Haemophilus, polio, pneumokoki, rota, odra, świnka, rózyczka, ospa wietrzna, WZW A, grypa)

                      14 patogenów w USA versus 8 w Japonii
                      27 szczepien (!) w USA versus 9 w Japonii
                      W Japonii szczepi sie dzieci odpowiednio starsze

                      > no i?
                      No i z tego wszystkiego mozna by pomyśleć, że w USA dzieci są zdrowsze, a to chyba nie jest wniosek poprawny...
                      • myelegans Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 18:23
                        grypa nie jest jeszcze w kalendarzu szczepien obowiazkowych, ale sa
                        glosy, ze maja wprowadzic.

                        > No i z tego wszystkiego mozna by pomyśleć, że w USA dzieci są
                        zdrowsze, a to ch
                        > yba nie jest wniosek poprawny...

                        Dopoki nie bedzie zrobionych prawidlowych, kontrolowanych badan
                        porownawczych z sensowna metodyka i analiza bioraca pod uwage nie
                        tylko ilosc szczepien, ale inne czynniki np. socjo-ekonomiczne,
                        rasowe itd. itp. nie mozna wyciagnac zadnych wnioskow. To
                        porownywanie bananow do jablek.
                        • ozlem Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 18:42
                          Ja nawet nie oczekuję, że ktoś takie badania zrobi. Poki co bazuję na własnych obserwacjach... Podoba mi sie jednak japońska ostrożność i nieprzeładowywanie organizmów maleńkich dzieci sztuczna stymulacją antygenową. Poza tym z tego co mi wiadomo szczepienia w Japonii nie są stricte obowiazkowe, wiec jak rodzic ma jakies wątpliwości co do zalecanego szczepienia to może odmówić lub przesunąc aż dziecko będzie starsze.
                          • nikki30 Re: wieści z gabinetu internisty 03.12.09, 13:20
                            Tak szczepienia w Japonii nie sa obowiązkowe są zalecane dopiero po 2 roku życia
                            chyba, że dziecko jest w grupie szczególnego ryzyka.Moja kolezanka kilka
                            miesięcy temu wyjechała do Tokio na kontrakt z kilkumiesięcznym dzieckiem i
                            miała spory problem z kontynuacją szczepień rozpoczętych w Polsce.Lekarze
                            dziwili się po co małemu dziecku całkowicie zdrowemu i nie uczęszczającemu do
                            przedszkola tyle szczepień.
                            A i jeszcze jedno w Japonii z opóźnieniem szczepień nie do końca chodziło o rteć
                            zawartą w szczepionkach tylko o podejrzenie że taka ilość szczepień może mieć
                            wpływ na większą częstotliwość występowania SIDS u dzieci.Stąd wprowadzono
                            możliwość szczepienia jak ryzyko SIDS spada w zasadzie do zera.
              • jakw Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 19:32
                nikki30 napisała:
                W Polsce za
                > pierwsze 33 dni zwolnienia płaci pracodawca nie Zussmile
                Za zwolnienia na opiekę nad chorymi dziećmi płaci ZUS. Najwyraźniej
                nie zatrudniasz dzieciatych ludzi wink.
                • myelegans koszty grypy 01.12.09, 20:19
                  www.nytimes.com/reuters/2009/11/20/business/business-uk-flu-britain-economy.html

                  www.todayszaman.com/tz-web/news-191374-106-economic-cost-of-swine-flu-could-be-around-3-trillion-to-44-trillion.html


                  Co roku (nie w tym roku) koszt ekonomiczny grypy sezonowej w Stanach
                  to: 90 miliardow dolarow.
                  goliath.ecnext.com/coms2/gi_0199-6621307/Flu-costs-US-economy-90B.html
                • morekac Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 21:43
                  Nawet jeśli za zwolnienie płaci pracodawca - to też go to kosztuje, nieprawdaż?
                  nie łudźmy się, że nie.
                  Pracownika też kosztuje - bo dostaje 80% płacy za okres zwolnienia. Za
                  pracowników powyżej 50 roku życia - od 15 dnia choroby płaci ZUS.
                  Rzepa podała koszty listopadowych chorób w Polsce: szacunkowo 230 (bodaj)
                  milionów zł: koszty leków i zwolnień - wraz z nadgodzinami i innymi opłatami za
                  zastępstwo.
                  • nikki30 Re: wieści z gabinetu internisty 03.12.09, 13:34
                    morekac napisała:

                    >Nawet jeśli za zwolnienie płaci pracodawca - to też go to kosztuje, >nieprawdaż?
                    >nie łudźmy się, że nie.

                    Wiesz urlop pracodawcę też kosztuje, macierzyński, wychowawczy też to jest
                    ryzyko pracownicze wkalkulowane w prowadzenie działalności gospodarczej.Odmówisz
                    pracownikowi prawa do tych świadczeń?Podstawa to właściwa organizacja pracy aby
                    te koszty były minimalne.Człowiek to nie maszyna i jako szef zdaję sobie z tego
                    sprawę.
                    A zwolnienie z powodu grypy jest tak naprawdę najmniej uciążliwe.Bardziej
                    uciążliwe są choroby przewlekłe, wypadki, na które wpływu większego nie mamy, na
                    które się zaszczepić nie możemysmile
                    • jakw Re: wieści z gabinetu internisty 03.12.09, 18:04
                      nikki30 napisała:

                      > A zwolnienie z powodu grypy jest tak naprawdę najmniej uciążliwe.
                      W sumie zależy jaka działalność. Ale z powodu grypy to może ci cały
                      zespół paść w ciągu tygodnia na tydzień-dwa. Jak jest akurat
                      końcówka jakiegoś projektu to firma może jeszcze potem bulić kary za
                      opóżnienia.
                      • kropkacom Re: wieści z gabinetu internisty 03.12.09, 18:15
                        > końcówka jakiegoś projektu to firma może jeszcze potem bulić kary za
                        > opóżnienia.

                        Ale firma powinna być na to przygotowana. To tak jak pracodawca mówi rodzicom:
                        "co mnie obchodzi wasze dziecko, trzeba było się na jego choroby podeprzeć
                        opiekunką". Czemu pracodawca nie musi się liczyć z chorobami swoich pracowników?
                        To nie cyborgi w końcu smile
                        • morekac Re: wieści z gabinetu internisty 03.12.09, 22:31
                          Przygotowywanie się 'na wszelki wypadek' też jest kosztowne i nie zawsze
                          możliwe. Z kolei znalezienie zastępstwa 'na chwilę' - nie zawsze jest możliwe, a
                          nawet sensowne. Hm, to może ktoś w nadgodzinach porobi? też to kosztuje...
                          To dlatego pracodawcy są czasem skłonni zapłacić za szczepienia p-ko grypie -
                          nie z powodu dbałości o zdrowie pracowników, a z powodu dbałości o własną
                          kieszeń wink
                          • kropkacom Re: wieści z gabinetu internisty 04.12.09, 14:14
                            > Przygotowywanie się 'na wszelki wypadek' też jest kosztowne i nie zawsze
                            > możliwe.

                            A kto mówi że ma być zawsze tanio i po kosztach oraz prosto? Szczepienia ok ale wiadomo że ludzie i tak będą chorować (niektórzy zaraz po szczepieniu nawet tongue_out).
          • jakw Re: wieści z gabinetu internisty 01.12.09, 19:27
            q_fla napisała:

            > Mój kolega obserwuje duży spadek odporności u osób szczepiących
            się
            > na grypę sezonową.
            Ale porównuje odporność tych osób po kilku latach szczepienia się
            p.sezonówce z ich odpornością przed tymi szczepieniami?
            Bo może ci ludzie się szczepią dlatego, że mają obniżoną odporność?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka