tomkruuz 06.01.10, 12:39 Co jeśli matka chciała urodzić w terminie a płód przyszedł na świat za wcześnie? Wiadomo że może w przyszłości chorować. Czy można zabić wcześniaka z 22 tygodnia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jeg_vil_ha_loff Rodzi się coraz więcej wcześniaków 06.01.10, 13:47 Zaskakujący fragment artykułu: "Niezmiennie najwięcej wcześniaków rodzi się ciągle w krajach najbiedniejszych - afrykańskich i Ameryki Północnej" Czy to w ramach zwalczania mitów o dobrobycie USA? Odpowiedz Link Zgłoś
xeniacz Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 13:30 Pytanie które zadajesz nie jest chyba normalne!!!Jaka matka chciałaby zabić własne dziecko?Każdy ma prawo do życia, nawet jeśli urodził się zbyt wcześnie i będzie miał poważne problemy ze zdrowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: xeniacz 08.01.10, 19:57 >Pytanie które zadajesz nie jest chyba normalne!!!Jaka matka >chciałaby zabić własne dziecko?Każdy ma prawo do życia, nawet jeśli >urodził się zbyt wcześnie i będzie miał poważne problemy ze zdrowiem. lilka69 napisała: "JA!" Lilka, co ty byś chciała? Zabić własne dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: xeniacz 10.01.10, 12:00 zabijac nie wolno. nie potrzymywalabym funkcji zyiowych za wszelka cene. utrzymywanie skrajnego wczesniaka to i sobie i dziecku przysporzenie cierpienia w przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
molnarka Re: xeniacz 10.01.10, 13:37 > nie potrzymywalabym funkcji zyiowych za wszelka cene. > utrzymywanie skrajnego > wczesniaka to i sobie i dziecku przysporzenie cierpienia w przyszlosci. Tu akurat się z Tobą zgadzam - tylko, ze jak bym to odniosła ogólnie do chorych a nie tylko do wcześniaków. Takie DNR (Do not resuscitate) powinno u nas obowiązywać. Pozdrawiam MOLNARka Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: xeniacz 09.01.10, 00:33 Poniekąd rozumiem, naprawdę. Ale też się cieszę, że na Ciebie nie trafiłam. Dzięki temu, że ktoś podjął walkę mam zdrowe wesołe blisko dwuletnie dziecko w domu, a prawie udało się by była dwójka. 600g i 650, 24/25 tydzień. Choć nie moge powiedzieć jakie zdanie bym miała gdyby mała miała bardzo cięzkie problemy zdrowotne... A przyczyna - no cóż, żadna z tych które mądre źródła wymieniają - ktoś ma pecha to tak bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: xeniacz 09.01.10, 01:23 po prostu brak słów dla takiej postawy... no brak słów Odpowiedz Link Zgłoś
molnarka Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 15:20 > Pytanie które zadajesz nie jest chyba normalne!!!Jaka matka > chciałaby zabić własne dziecko?Każdy ma prawo do życia, > nawet jeśli > urodził się zbyt wcześnie i będzie miał poważne problemy ze zdrowiem. To bardzo trudny temat ... Oczywiście, że ratowac trzeba. I żadna matka ot tak nie powie, ze chiałaby zabić własne dziecko ... ale wiele matek wcześniaków patrzy na dramat swojego dziecka, wiedząc, ze ono tylko cierpi i nigdy nie będzie normalne, zdrowe, bez bólu itd. I często zastanawiają się ... czy ratować za wszelką cenę ... Wiem co mówię, mam skrajne wcześniaki ... Pozdrawiam MOLNARka Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 13:53 nic dziwnego. ped do pracy do ostatniego dnia przed porodem, udowadanianie, ze ciaza nie choroba, pozny wiek i palenie papierosow w ciazy. sa jeszcze inne aspekty ale te przyszly mi jako pierwsze do glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
gk102 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 14:14 Nie wiem jak jesteś zagłębiona w temat wcześniactwa. Wg. mnie żadna z wymienionych przez ciebie przyczyn nie jest odpowiedzialna na wcześniejsze porody. Ja bym stawiała na przyczyny medyczne typu: gestoza, nadciśnienie, odklejanie łożyska, cukrzyca, zła opieka medyczna, częste lekceważenie dolegliwości pacjentki przez lekarza itp.. Tyle z moich osobistych obserwacji 3 letnich i z forum "wcześniaki". Odpowiedz Link Zgłoś
a_gurk Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 14:59 Dodałabym jeszcze brak odpowiedniej opieki nad kobietą z zagrożona ciążą, zwłaszcza gdy ma starsze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 12:05 ko zatem mialby sie zajac starszymi dziecmi? Odpowiedz Link Zgłoś
mini-menstruacja Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 12.01.10, 11:32 > ko zatem mialby sie zajac starszymi dziecmi? TATA ? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 12:04 jednym slowem w glownej mierze lekarze winni! Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 15:09 Ja bym inaczej w ogóle sformułowała temat. Dzieki możliwościom współczesnej medycyny PRZEŻYWA coraz więcej wcześniaków. Z wielu, ciąż, które jeszcze 50 lat temu w ogóle by nie doszły do skutku, lub zakończyły się wczesnym poronieniem, teraz rodzą się dzieci, i udaje się je uratować nawet jeśli urodzą się przedwcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 16:59 masz racje bri. moim zdaniem to glupota ratowanie 500-1000 g dzieci. ale lekarze MUSZA. jednak za wszelka cene? ja nie chcialabym. nie chcialabym miec dziecka w duzej mierze warzywa w przyszlosci. mialam zajecia na neonatologii. lekarki( bo glownie kobiety) mowily, ze wspiera sie rodzicow bo trudno powiedziec cos negatywnego wprost ale do nas-studentow mialy tylko niepokojace rokowania medyczne wzgledem tych dzieci . Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 17:00 bri-to znaczy masz rcje dot. przezywalnosci. co do kolejnego zdania to nic o tym nie pisalas wiec nie wiem czy mozemy sie zgodzic. dla jasnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 17:04 Z całym szacunkiem, ale jak się zachowasz w takiej sytuacji i co będziesz czuła dowiadujesz się dopiero, jak masz ją za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
gk102 Uff jak to dobrze że trafiłam na innych lekarzy 08.01.10, 19:19 Dobrze, że moje niespełna kilogramowe dziecko nie trafiło na ciebie, pewno by nie żyło, a tak sie ma całkiem dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Uff jak to dobrze że trafiłam na innych lekar 10.01.10, 12:07 gk102-a co-ja ginekologiem jestem , ze mialas trafic lub nie trafic na mnie. znowu wklada mi sie w "klawiature" rzezy , ktorych nie napisalam. pislam tylko o zajeciach na studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 19:35 lilka69 napisała: masz racje bri. moim zdaniem to glupota ratowanie 500-1000 g dzieci. ale lekarze MUSZA. Moja kuzynka urodziła się z wagą 900 gram. Ma teraz 28 lat, jest zdrową, piękną i mądrą kobietą, matką trojga zdrowych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mama38 lilka69 08.01.10, 19:47 mam córkę urodzoną z wagą 980 gr. Uważasz, że nie powinni jej ratować? Zosia ma teraz korygowany roczek, urodzila się na końcu 6 m.c. jest zdrowym, wspaniale rozwijającym się dzieckiem. Nie ma żadnych obciążeń z tytułu wcześniactwa. Siedząc przy niej w szpitalu na neonatologii, widziałam sporo wcześniaków, z wieloma ich mamami mam kontakt do dziś. I wiele z tych dzieci rozwija się wcale nieźle. Owszem zdarza się, że wcześniaki mają różne przypadłości i czasem są po prostu chore, ale zdarza się to też normalnie o czasie urodzonym dzieciom. A moja córka mimo wagi poniżej 1 kg nie jest w żadnej mierze warzywem Odpowiedz Link Zgłoś
gk102 Re: lilka69 08.01.10, 20:27 Dodam jeszcze, że ratując tak małe dziecko nigdy niewiadomo w jakim stanie ono będzie, często bardzo złe rokowania okazują się nietrafione. Więc niby jak lekarz ma wróżyć - będzie zdrowe czy będzie "warzywem"??? Moje niby nie miało żadnych szans, a jest zdrowym, uśmiechniętym dzieckiem.Wcześniaki mają wielka wolę życia. Myślenie ratowac czy nie można przecież rozciągnąc na starych, na chorych, na rudych, na piegowatych...najlepiej zostawić mądrych, ładnych i piszących na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 20:50 wiesz co lilka ja nie wiem kiedy ty studiowałaś ale mam wrażenie, że całe dekady temu. 1000 gramowe dziecko teraz to nie jest aż taka tragedia, 30 lat temu 2 kilogramowe dzieci nie przeżywały i było to normalne. Moja kuzynka urodziła 600 gramową dziewczynkę 12 lat temu, gdyby nie to, że jej matka pracowała w szpitalu nikt by nie kiwnął palcem aby to dziecko przeżyło a teraz, pannica, że ho ho... I wiesz co zgadzam się z Tobą absolutnie w jednym temacie - powinnaś zostać matką jedynaka - całe szczęście, że zdrowy się urodził bo inaczej byś pewnie wywaliła jak śmiecia... Odpowiedz Link Zgłoś
agusia79-dwa Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 21:43 pozostaje mi tylko dziękować siłom wyższym, że lilka nie odpowiadałaś za moje dziecko bo pewnie by nie żyła- urodziła się z wagą 860g. Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 22:22 lilka69 napisała: > masz racje bri. moim zdaniem to glupota ratowanie 500-1000 g dzieci. uważasz, ze to głupota ratować takie dziecko? Moja córka ważyła 830g fotoforum.gazeta.pl/photo/5/bg/bj/dsrm/BwTAiUCzwfErtAmzKB.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
wimperga Kasiu, 08.01.10, 22:38 ależ Zosia urosła i jakie ma piękne, długie włosy. Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: Kasiu, 08.01.10, 23:20 w koncu to juz duza kobietka a z włosami to tylko kłopot, zwłaszcza po basenie Twoje dziewczynki tez pewnie są duze,dawno nie widzialam zdjęć. Chyba niedługo będa obchodzić urodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
wimperga Re: Kasiu, 09.01.10, 13:53 minkapinka napisała: > Chyba > niedługo będa obchodzić urodziny? Tak, 22 stycznia Ola kończy 6 lat, Adunia jest z kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 08.01.10, 22:45 Piekna dziewczynka... Przeczytalam jej post kilkanascie minut temu, wciaz jestem w szoku... Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 09.01.10, 14:10 Ależ Zosia jest piękna. I kawal baby z niej. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 minkapinka 10.01.10, 12:12 czy mam teraz wyrazic zachwyt nad twoja corka? przciez to obce dla mnie dziecko i z calym szacunkiem nic mnie nie obchodzi. tak samo jak ciebie nie obchodzi moj syn. i rozumiem to. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam 69 10.01.10, 17:09 Nie, ciekawa jestem tylko, czy patrząc na corkę minkipinki nadal jesteś przekonana, że tej dziewczynki nie należalo ratować. Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: minkapinka 10.01.10, 20:00 chciałam ci pokazać ze moje dziecko żyje i jest jak inne zdrowe dzieci, choć według twojej durnej teorii lekarze nie powinni go ratować, bo urodziło się za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
klaviatoorka re 09.01.10, 09:02 Mój syn urodził się z bardzo zagrożonej ciąży- 4 mce w szpitalu. Przedwcześnie, spędził pierwsze tyg na neonatologii. Dzis ma 4 lata, rozwija sie podręcznikowo, i fizycznie i umysłowo. Miałam szczęście za które codziennie dziękuję Bogu!!!! Jednak w szkole mam na terapii ped. dzieci z rozmaitymi dysfunkcjami, zaburzeniami koncentracji,emocji- z moich obserwacji wynika, że jakieś 80% uczestników TYCH ZAJĘĆ ma obciążony wywiad okołoporodowy - ciąża mnoga,zagrożona,trudny lub wczesny poród... Więc jednak coś jest na rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: re 09.01.10, 14:09 jest, jest... ale nie na tyle mocno jest, żeby jakaś wszechwładna niedouczona mogła skazywać dzieci na śmierć. Po prostu ciągnąć się może bagaż na okoliczność mikrouszkodzeń, których się nie zobrazuje... a wyjdą w zab. zachowania i emocji, specyficznych trudnościach w uczeniu się etc. To samo z lekami podawanymi podczas ciąży, niestety, bo każdy kij ma dwa końce. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: re 09.01.10, 14:15 Jest na rzeczy, problem w tym, że nie wiesz, czy dziecko z takim wywiadem wyjdzie z tego bez szwanku, czy jakoś uszkodzone. Poza tym jak lilka chcialaby ten problem rozwiazać? Dzieci z wagą 500-1000g traktować eterem, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: re 10.01.10, 12:09 nie, po prostu nie podtrzymywac funkcji zyciowych za wszelka cene. nie ratowac bez konca.pozwolic umrzec w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: re 10.01.10, 17:08 Bez końca i za wszelką cenę, to znaczy jakiej procedury i kiedy należy zaniechać? Po 24 godzinach? A może w ogole nie intubować? Podawać leki, ale np. tylko przez trzy dni? Nie wykonywać wklucia centralnego? Nie zamykać Bottala, jeśli trzeba? Co to znaczy bez końca? Sprecyzuj, bardzo proszę. Jeśli lekarze podejmują się jakiejś procedury, to znaczy, że są jakieś szanse powodzenia. Jak już się nic nie daje zrobić, to dzieciom pozwala się umrzeć w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: re 10.01.10, 18:06 > nie, po prostu nie podtrzymywac funkcji zyciowych za wszelka cene. nie ratowac > bez konca.pozwolic umrzec w spokoju. Liluś, brzydko jest w tym temacie tak teoretyzować. Gdyby Twój syn był wcześniakiem walczyłabyś o każdą sekundę dla niego więcej, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: kropka com 10.01.10, 19:46 > zalezy w ktorym tygodiu urodzilby sie. Nadal teoretyzujesz. Zwłaszcza jeśli chodzi o własne dziecko nie jesteśmy w stanie przewidzieć własnych reakcji. Uwierz i głupio nie zaprzeczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: kropka com 10.01.10, 19:51 nie chcaialbym aby moje dziecko bylo warzywem. i tyle na ten temat. a ty jestes taka heroiczna aby znosic trudy zycia z dzieckiem dysfunkcyjnym? ja nie. moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: kropka com 10.01.10, 19:55 To że dziecko urodziło się dużo za wcześnie nie znaczy jeszcze że będzie warzywem Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: kropka com 10.01.10, 19:58 ale skrajny wczesniak ma na to wieksze "szanse" niz urodzony o czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: kropka com 10.01.10, 20:02 Skrajny wcześniak to ma przede wszystkim małe szanse przeżycie Warzywem to masz szanse być nawet TY. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: kropka com 10.01.10, 20:06 jak przestane pisac na emamie to bedziesz wiedziala, ze chyba cos mi sie stalo. Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: kropka com 10.01.10, 19:50 lilka69 napisała: > zalezy w ktorym tygodiu urodzilby sie. to nie zależy od tygodnia... Cięzko Ci to zrozumieć, nie zyczę Ci, zebys została matką takiego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 minkapinka 10.01.10, 19:59 nie planuje wiecej dzieci. od tygodnia nie zalezy? od wagi nie zalezy? to moze od ilosci lez mamusi? Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: minkapinka 10.01.10, 20:01 Często zależy od tego czy urodzi się w szpitalu specjalistycznym czy powiatowym. Ten z powiatowego szanse ma niskie. Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: minkapinka 10.01.10, 20:11 jak widać nie do końca zależy to od tygodnia i wagi, wiele zależy od szczęścia inni powiedzą, ze od Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 czy chociaz czesc z was moze uzywac rozumu... 10.01.10, 12:03 a nie tylko emocjonowac sie? Odpowiedz Link Zgłoś
gk102 Re: czy chociaz czesc z was moze uzywac rozumu... 10.01.10, 13:52 Oczywiście BEZ EMOCJI odłączyc od aparatury... Jakbyć mi to powiedziała gdy stałam 3 lata temu przy inkubatorze, po prostu zabiłabym cię. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 gk102 10.01.10, 19:28 nie o to i chodzilo,nie emocjonuj sie tak... chodzi mi o realne spojrzenie na zyjace wczesniaki z dysfunkcjami a nie na zasadzie" sprawne inaczej" i nie udawanie, ze problemu nie ma. mam tak dziewczyne w pracy, sprzata. w ciazy palila kilka razy dziennie. urodzilo sie dziecko w 29 tygodniu. a ona zaprzecza jakoby byly z nim problemy. ma byc rehabilitowane- nie jest bo jej dziecko jest "normalne" w wszyscy wokol zle nastawieni. to samo z opreacja serca- nie chodzi do kardioloaga bo oni wmawiaja dziecku choroby. i co o takiej myslec? Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Używanie rozumu 10.01.10, 16:45 Rozumu należy używać w dobrym celu. Ty najwyraźniej jeszcze tego nie pojęlaś. Masz czelność mowić matkom dzieci, zdrowych dzis lub nie, że lepiej by bylo dla nich, żeby te dzieci umarly. Dobrze byloby, zebyś jesli się o czymś wypowiadasz cokolwiek na ten temat wiedziala albo miala choć minimalne doświadczenie, panno sixty-nine. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Używanie rozumu 10.01.10, 17:58 Dziewczyny, przeciez jej tylko o to chodzi aby was wkurzyc, czuje sie wtedy spelniona, wystarczy poczytac jakie bzdury wypisuje na innych watkach. Prawdopodobnie cierpi na jakas chorobe psychiczna, klamie i jest agresywna (slownie)w realu wolalabym kogos takiego nie spotkac. Osoba wypisujaca takie rzeczy pewnie wogole matka nie jest, a jesli jest to komus o takich pogladach nalezaloby mocno sie przyjrzec od strony mozliwosci opieki nad dzieckiem. Lepiej ja ignorowac. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 carmita 10.01.10, 19:24 jak ty funkcjonujesz w realnym swiecie jak byle co potrafi cie zdenerwowac? osobie o tak malej odpornosci psychicznej "nalezaloby sie przyjrzec od strony mozliwosci opieki nad dzieckiem". Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: carmita 10.01.10, 19:44 Nie pochlebiaj sobie, nie denerwujesz mnie. Bawisz mnie bardzo w watku o twoimm nalogu...ups nalogowcy powinni sie leczyc, jak widzisz kolejny powod aby jednak pojsc do psychiatry W tym watku jak i podobnym zalozonym przez ciebie jest mi cie poprostu zal. Wiem, wiem lubisz denerwowac innych, juz poczytalam twoje wypociny i wiem, czujesz dzika radosc gdy wkurzysz kobiete w ciazy, wtedy jej piszesz zeby sie nie denerwowala, bo dziecko moze ucierpiec, rodziny wczesniakow...bo karmia sie zludzeniami,ze ich dzieci moga byc zdrowe,a przeciez ty wiesz ze nie...kolejny powod, zeby jednak leczyc chora psyche. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: carmita 10.01.10, 19:52 nie zaprzeczaj kazda co sie zdenerwuje zapewnia, ze nie, wcale sie nie zdenerwowala... slaba odpornosc psychiczna? moze polecic ci mojego psychiatre? ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: carmita 10.01.10, 19:59 Buhahahaha, dziekuje, widac, ze marny z niego specjalista. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: carmita 10.01.10, 20:07 ja przynajmniej robie cos w tym kierunku a ty zaprzeczasz jakoby twoj problem istnial. jeszcz gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: carmita 10.01.10, 20:13 Trudno zaprzeczyc problemowi gdy sie go nie manatomiast twoj widza wszyscy, dobrze ci radze zmien psychiatre Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: carmita 10.01.10, 20:18 zazwyczaj wszyscy psychicznie chorzy twierdza, ze z nimi wszystko w porzadku. to podobnie jak ty. zaczelabym od brania relanium- na uspokojenie. i cwiczenie medytacji aby zycie wokol tak cie nie frustrowalo i denerwowalo. napisalam ci juz- idz do meza i powiedz , ze jestes wkurzona dyskusja na emamie to ci wysmieje. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: carmita 10.01.10, 20:28 Rozczaruje cie ponownie, nie jestem zdenerwowana, ale ty zaczynasz sie denerwowac, masz relanium pod reka? Upewnij sie czy nie zgubilas nr tel do psychiatry. Moje zycie mnie nie frustruje, w przeciwienstwie do ciebie nie mam nalogow, jestem bardzo szczesliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 hankam 10.01.10, 19:16 a czy ja cos takiego mowilam? pisalam o sobie, ze JA bym tak zrobila. czytanie ze zrozumieniem sie klania. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: hankam 10.01.10, 19:35 Gdybys urodzila skrajnego wczesniaka w szpiatalu i podjeto by ratowanie go nie mialabys nic do powiedzenia w tej kwestii, nie moglabys tak porostu wylaczyc wszystkich maszyn i pozwolic mu umrzec w spokoju tylko dla tego, ze urodzil sie za wczesnie i nie przekroczyl kilograma wagi no i roznie to moze byc z jego rozwojem w przyszlosci. Pozostaloby ci usmiercic go w domu, bo w koncu przed takim np.2-3 miesiecznym dzieckiem, ktore wypisano ze szpitala to dluga droga, a TY przeciez nie pozwolilabys sobie na niewiadoma, na dziecko, ktore byc moze bedzie mialo jakies wieksze badz mniejsze problemy. Jak znalazlabys wtedy czas na zakupowe szalenstwo, co powiedzieliby ludzie...Czyz sie myle? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 najma 10.01.10, 19:43 nie blagalabym lekarzy z krzykami , oskarzeniami i grozbami "zrobcie cos, zrobcie cos!" lacznie z rekoczynami. a lekarze i tak nam(studentom) mowili " to dziecko i tak umrze..." owszem markowali dzialania ale jak wiedzieli, ze nic o nie da dawali sobie spokoj bo inne , mniej zagrozone dzieci czekaly na opieke. zasadnicza sprawa- to matki rozpaczaly a ojcowie sami im mowili" to juz nie ma sensu". czy kobiety zawsze postepuja jak im emocje dyktuja czy maja tez rozum jak mezczyzni? Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: najma 10.01.10, 19:54 lilka69 napisała: > nie blagalabym lekarzy z krzykami , oskarzeniami i grozbami "zrobcie cos, > zrobcie cos!" lacznie z rekoczynami. a lekarze i tak nam(studentom) mowili " to > dziecko i tak umrze..." ja też słyszłałam od lekarzy, ze moje dziecko umrze, a jednak zyje i ma się bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 w medycynie jak w kinie minkapinka 10.01.10, 20:00 wszystko moze sie zdarzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: najma 12.01.10, 11:53 > zasadnicza sprawa- to matki rozpaczaly a ojcowie sami im mowili" to juz nie ma sensu". czy kobiety zawsze postepuja jak im emocje dyktuja czy maja tez rozum jak mezczyzni? Ojcowie nie nosili tych dzieci w brzuchu i nie urodzili. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 najma 10.01.10, 19:57 odpowiedzialam na podobne pytanie kropce com. nie usmiercilabym -to oczywiste, to grozi odpowiedzialnoscia karna. nie chcaialbym miec dziecka warzywa. mozesz sobie byc heroiczna i znosic trudy zycia z dzieckiem dysfunkcyjnym, ja nie. czy satysfakcjonuje cie odpowiedz? moze szokuje? pewnie tez szokuje gdy kobiety w ciazy po informacji, ze dziecko ma wade umozliwiajaca aborcje wykonuja ja? ty pewnie z dwojka dzieci z zespolem downa mialabys swietne samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: najma 10.01.10, 20:04 nie usmiercilabym -to oczywiste, to grozi odpowiedzialnoscia karna. A gdyby nie grozila? Nie musisz odpowiadac. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: najma 10.01.10, 20:08 ale chce. nie musialabym go usmiercac. zostalby w inkubaturze i spokojnie umarl po wlaczeniu srodkow przeciwbolowych. to jest praktykowane w szpitalach. tak samo jak falszwanie dokumentacji medycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: najma 10.01.10, 20:24 Hm, to cos nowego, inkubatory jako umieralnie dla dzieci urodzonych przedwczesnie do tego usmiercanie praktykowane w szpitalach przez lekarzy... Jaki maja sens inkubatory? Odpowiem zgodnie z twoim tokiem rozumowania: inkubatory to oltarzyki przy ktorych zaplakane matki (ojcowie nie bo maja rozum)blagaja lekarzy - bogow o zycie dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: najma 10.01.10, 20:27 Były juz w wyborczej opisywane skandale jak to płody umierały w miskach nerkowatych zawiniete w lignine na parapecie. Inkubator jest bardziej humanitarny. Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda_reich Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 18:44 Znów przemyślenia mądrej inaczej Lilki. Spóźniłaś się ze swoimi poglądami o jakieś 70-80 lat, naziści przyjęliby cię z otwartymi ramionami. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 kunegunda reich 10.01.10, 19:35 a ty -druga ksiezna diana- krolowa ludzkich serc? Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 19:45 Wiele skrajnych wcześniaków zanim odejdzie jest poddawanych licznym zabiegom, renimacjom. Bolesnym zabiegom. Ratowac trzeba ale też w odpowiednim momencie należy zaprzestać terapii uciążliwej która i tak nic nie da poza kolejna fala bólu. Medycyna to trudna dziedzina która nie da sie tak jak matematyka ułożyć w jakieś ramki. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 moze przeczytacie post mamybasi 10.01.10, 20:02 zwolenniczki ratowania za wszelka cene? wy jestescie zwolenniczkami posiadania dobrego wlasnego samopoczucia-ze zrobilo sie wszytsko- a nie chodzi wam o dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
wimperga Re: moze przeczytacie post mamybasi 10.01.10, 20:30 lilka69 napisała: > zwolenniczki ratowania za wszelka cene? wy jestescie zwolenniczkami posiadania > dobrego wlasnego samopoczucia-ze zrobilo sie wszytsko- a nie chodzi wam o dziec > ko. lilka69 napisała: > zwolenniczki ratowania za wszelka cene? wy jestescie zwolenniczkami posiadania > dobrego wlasnego samopoczucia-ze zrobilo sie wszytsko- a nie chodzi wam o dziec > ko. Ty, Lilka, naginasz wypowiedzi do swojej błędnej tezy (że wszystkie, bez wyjątku wcześniaki są/będę upośledzone) i trwasz w niej z bezrozumnym, oślim uporem. Nie świadczy to o mądrości, raczej przeciwnie. Nie ma tu ani jednej osoby, która byłaby za stosowaniem uporczywej terapii. Na szczęście lekarze ratują wcześniaki i oprócz życia dają im szansę na normalne życie. Wiele wcześniaków rozwija się dobre, część zadowalająco, część z dysfunkcjami a część umiera. Nie rozumiesz tego, cóż to twój problem. Nieraz dałaś dowody na forum, że wielu rzeczy nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 powiedzcie mezowi o tej dyskusji... 10.01.10, 19:49 jak sie emocjonujecie i denerwujecie( niektore z was-dla jasnosci) to powie wam, ze nie wiadomo czy sie przejmujecie bo to tylko dyskusja w internecie. jak fnkcjonujecie w realnym swiecie gdy ktos was zdenerwuje? placzecie, tupiecie nozka? Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 19:54 Wczesniaka z 22 tyg chyba nikt nie podtrzymywałby przy zyciu. Nawet dgyby urodził sie zywy. Takie dziecko jest wkładane do inkubatora i bez medycznych interwencji umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 20:10 mamabasia, tak czesto te nie maja szans, sa kraje gdzie do konca 22 tyg. usuwaja ciaze, te z 23 i starsze ratuja, sa wyznaczone granice, czy sluszne nie nam oceniac, kto wie kiedy sie zmienia, z matka natura bywa rozne, medycyna wciaz sie rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 20:12 Niekoniecznie - niedawno takie dziecię skończyło 4 latka i jest normalnym zdrowym dziecięciem(takim o które Lilka pyta w innym wątku bez dysfunkcji i okularów nawet) - nie pisze więcej jeśli mama przeczyta i uzna, że chce sie wypowiedzeć to ona napisze. Zdaję sobie sprawę, że jest to niesamowity przypadek, ale jednak jest Co do wczesniejszego postu - nie wiem jak w większości klinik, ale tam gdzie byla moja córka wczesniaki nie cierpią niepotrzebego bólu czy stresu -zabiegi są ograniczane do minimum a dzieci często w początkowym okresie w spiączce farmakologicznej lub brzydko mówiąc "na prochach" - to tak czysto informacyjnie, bo faktem jest, że stosunkwo niedawno nawet operacje były robione bez znieczulenia jako, że uważano, że wczesniak bólu nie czuje, bo ma niedojrzaly układ nerwoy. W normalnych warunkach dziecko przedwczesnie urodzone podłącza się do aparatury podtrzymującej życie - tzw czekanie na śmierć jest własnie często przyczną ciężkich wad u wcześniaków które pomimo rokowań przeżyły... Choć myślę, że rodzice powinni mieć wpływ na decyzje czy ratować za wszelka cenę, ale to myślę jako osoba zaznajomiona z problemem "od wewnątrz" i niejako przez to "uprawniona" do wyrażenia zdania. Co nie znaczy, że ja zaniechałabym walki, nie, ale prawo dla rodziców być powinno - ale nie chciałabym żeby ktoś, nawet lekarz decydował - za duzo możliwych nadużyć... Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 cd 10.01.10, 20:23 No i tydzien ciąży i waga o niczym nie stanowi(mówię tu o tych najmniejszych)widziałam wczesniaki z tego samego tyg ciązy o podobnej wadze - diametralnie(!) różniące się rozwojem...pewnie do 40 tyg takie rónice z powodzeniem by się wyrównały, ale rozstrzał jest naprawdę widoczny gołym okiem - dla mnie regulacja odgórna jest bez sensu choćby ze względu i na to. Piszę rzetelnie jak jest - bowiem Lilka zarzuca nadmierną uczuciowość w stosunku do tematu(trudno odseparować uczucia jeśli chodzi o osoby bliskie/dzieci) - choć widzę, że sama zachowuje się dość infantylnie. Brałam udział w podobnej dyskusji i mogę tylko powiedzieć, ze niezależnie od zdania czy wniosków ludzie wykazują się duuużo większą empatią i szacunkiem do drugich. Temat nie jest łatwy, więc poruszać w nim należy się wyjątkowo delikatnie i taktownie a nie rąbać jak leci i cieszyć się, że wióry fajnie lecą i ktoś się wkurzył. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 20:21 Gratuluje Julce życzę zdrowia ale jest ona wyjątkowym wyjątkiem. Większość dzieci z 22 tyg nie przeżywa. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 20:26 Tylko czy to oznacza, że mamy położyć lachę na życiu własnego dziecka? Że z góry wiemy, co i w jakim stopniu będzie mu dolegało? Chyba nie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 20:33 Kończyłam srednia szkołę medyczną, miałam też zajęcia na wcześniakach. Pamiętam chłopca urodzonego w szóstym miesiącu. Leżał w czymś na kształt inkubatora bo to małe miasteczko było i dobre kilkanaście lat temu. Wole walki miał ogromną. Przeżył. W tym samym czasie umarło kilkoro dzieci z bardziej zaawansowanych ciąż. Ryczałam jak głupia po każdym wyjsciu ze szpitala. Myśle że jedynym co decyduje o zyciu to wewnetrzna siła organizmu- jedne dzieci rodzą sie silniejsze inne słabsze. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 dziewczyny 10.01.10, 20:46 tj kawka i maambasia To jest tak, że czasem mozna przewidziec, że dziecko praktycznie na 100% będzie miało poważne problemy- dośc dużo matek patrząc na inkubator modli się, żeby przezyło jeśli będzie w miarę zdrowe, bo też wiadomo, że każda matka chce dla dziecko pelnowartościowego życia - wiem, bo druga córka zmarła po baaardzo dlugim niedotlenieniu i półformalnie wiem, że szanse na w miare normalny rozwój miałby małe -na szczęscie, że tak brzydko się wyrażę to nie ja zdecydowalam, ani nikt inny. Łatwo gdybać np takiej Lilce, ale dużo trudniej podjąć taka decyzję, ba mieć nawet taka myśl w realnym odniesieniu. Ale nie jest tak, że niejedna z nas nie myślała w ten sposób. Czasem egoizmem wydaje się własnie ta walka - cholernie trudny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: dziewczyny 10.01.10, 20:57 Czasem można przewidzieć, a czasem nie. Każde dziecko to osobna historia. Chodzi mi o to, że decyzje, które nasza bohaterska Lila już podjęła a priori, są warte funta kłaków aż do chwili, w której los każe się z nimi faktycznie zmierzyć. Póki co, jest to zwyczajnie głupie i smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
nika_75 Re: Rodzi się coraz więcej wcześniaków 10.01.10, 20:57 Rzadko tu piszę, ale nieustannie podczytuję. Dzisiaj nie zdzierżyłam. Wiecie co? Czy zawsze jak nudzi się jakaś kobitka i pierdyknie "kontrowersyjny" post (w domyśle: taki, na który mądra kobieta macha ręką) to chce się Wam odpowiadać? Zeby się cieszyła jakie poruszenie wywołał i ile odpowiedzi? A może (ho, ho) jeszcze go na stronę główną Gazeta wyciągnie? Odpowiedz Link Zgłoś
gk102 To powinien być koniec tematu 10.01.10, 20:59 video2.v2.tvp.pl/2010/01/10/227675/film.asf Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty W Wielkiej Brytanii - zalecenia 15.01.10, 01:53 Nuffield Council on Bioethics: Extremely premature babies 'should not be resuscitated' say doctors Last updated at 09:53 15 November 2006 Comments (14) Add to My Stories Critical: Babies born before 22 weeks very rarely survive Premature babies born after only 22 weeks in the womb or earlier should not be routinely resuscitated, according to suggested guidelines published today for parents and doctors. It is "extremely rare" for babies born before 22 weeks to survive and only around one per cent of babies born between 22 and 23 weeks survive to leave hospital, according to the Nuffield Council on Bioethics. Guidelines put forward by the council recommend that intensive care should not be given to babies born before 22 weeks and babies born between 22 and 23 weeks should not, in normal practice, be given intensive care unless parents make a request and doctors agree. Professor Margaret Brazier, who chaired the committee that produced the guidelines, said: "Natural instincts are to try to save all babies, even if the baby's chances of survival are low. "However, we don't think it is always right to put a baby through the stress and pain of invasive treatment if the baby is unlikely to get any better and death is inevitable." The report said it was "very difficult" to predict whether babies born between 23 and 24 weeks would live, die, be healthy or have disabilities later on in life. Because of this uncertainty, the report recommends that parents, after a thorough discussion with the healthcare team, should have the final say in whether intensive care is given. For babies born between 24 and 25 weeks, normal practice should be to give intensive care, unless the parents and the doctors agree that there is no hope of survival, or if the level of suffering outweighs the baby's interest in continuing to live, the council said. Over 25 weeks of gestation, babies have a sufficiently high chance of surviving and low risk of developing severe disability and intensive care should normally be given. Prof Brazier added: "We believe that the guidelines will help parents and doctors to make decisions in these very traumatic situations." The report comes after an increase in the number of extremely premature babies being born since the 1980s. Research into UK nationwide data, called the EPIcure study, has shown that the percentage of babies born alive in 1995 between 22 to 23 weeks who survived to leave hospital was 1 per cent; at 23 to 24 weeks it was 11 per cent; at 24 to 25 weeks, 26 per cent; and 25 to 26 weeks, 44 per cent. Survival before 22 weeks is very rare. The Nuffield Council on Bioethics report said more recent data indicated that survival rates were higher now, although the EPIcure study still provides the only UK nationwide data available. If an extremely premature baby survives to leave hospital, he or she may grow up with disabilities. The same data showed that of the babies born between 23 to 24 weeks who survived, about two-thirds had moderate or severe disabilities. By 25 to 26 weeks, two-thirds had no or mild disabilities. The report, called Critical Care Decisions in Fetal and Neonatal Medicine, contains a number of other recommendations, including guidance on how to resolve arguments between parents and doctors over what happens to a child. The council said it has concluded that the "active ending of life" of newborn babies should not be allowed, "no matter how serious their condition." "The professional obligation of doctors is to preserve life where they can," it said. The report also covers decisions made during pregnancy when abnormalities are detected in the unborn child, assessing the best interests of sick babies and areas that require further research. The consultation over the ethical, social and legal issues has sparked an intense debate about when and whether sick babies should be allowed to die. The Church of England, in its submission to the council, said that every life is valuable to God, but there could be rare circumstances where treatment was futile and the child should be allowed to die. The UK has the highest rate of low-birth-weight babies in Western Europe, according to premature baby charity BLISS. The charity said about 300 babies are born in the UK each year at 23 weeks. They have a 17 per cent survival rate, compared with 50 per cent for those born at 25 weeks. There are about 250 units in the UK offering neonatal intensive care, high dependency and special care. The Nuffield Council on Bioethics, an independent body, was established in 1991 to examine ethical questions raised by advances in biological and medical research. www.dailymail.co.uk/health/article-416519/Extremely-premature-babies-resuscitated-say-doctors.html Odpowiedz Link Zgłoś