Dodaj do ulubionych

Uczciwosc czy pomoc

01.02.10, 18:26
pisze pod wplywem watku ola-motocyklista o zdaniu egzaminu za meza.
Kiedys, na jednym z egzaminow, ktory polegal na napisaniu jakiegos tam
programu, wydrukowaniu kodu i oddaniu profesorowi.Zrobilam b. szybko,
wydrukowalam 3 kopie i juz mialam sie spakowac i wyjsc.
Na zajeciach mialam kolege w lawce, z ktorym zawsze
wspolpracowalismy.Widzialam, ze mu nie idzie, nawet mnie pytal o jakies tam
rzeczy.I pomyslalam sobie, ze oddam mu jedna z moich kopii.Przez 5 min.
czekalam na odpowiedni moment.I nagle olsnienie-on mnie o to nie prosi,
naokolo siedza ludzie.Sama moge sobie narobic klopotow.Tutaj nikt tak nie
robi, nikt nie sciaga, nie kombinuje( nie w Polsce to bylo).
Wyszlam i jeszcze przez jakis czas "gryzlo" sumienie, moglam pomoc.
Teraz wiem, ze dobrze zrobilam.
Co Wy byscie zrobily w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • funky_mamma Re: Uczciwosc czy pomoc 01.02.10, 18:57
      Dokładnie to samo ale chyba bez wyrzutów sumienia, skoro nie prosił...
    • marzeka1 Re: Uczciwosc czy pomoc 01.02.10, 19:05
      Powiem tak: syn znajomych jest w szkole średniej w Oxfordzie, pierwszym szokiem
      dla niego było, że tu nikt nie ściąga, nie naciąga, nie daje ściągać, nie ma
      tego.Bardzo mi się to podoba, temu chłopcu- teraz też (gimnazjum kończył w Polsce).
    • szyszunia11 Re: Uczciwosc czy pomoc 01.02.10, 19:09
      nie miałabym najmniejszych wyrzutów sumienia. Niby dlaczego?
    • ardzuna Re: Uczciwosc czy pomoc 01.02.10, 20:24
      Nie napisałam kiedyś eksowi pracy zaliczeniowej, choć uważał to za
      oczywiste. Ja uważałam za oczywiste że tego nie zrobię. Nie tylko z
      przyczyn uczciwościowych ale także dlatego, że to inwestycja czasu a
      nie miałam go w nadmiarze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka