Dodaj do ulubionych

nowy partner a dziecko

17.02.10, 09:55
Przyjaciolka zwierza mi sie od jakiegos czasu, ze jej nowy partner
(odwiedza ja z daleka raz na miesiac na pare dni) nie pala zbytnia
sympatia do jej corki. Bawi sie z nia czasami, czasami cos zagada
ale jest to wymuszone.
Nie wiem co jej poradzic. Sama nie bylam jeszcze w takiej sytuacji.
Z tego co mowi to jej corka (4,5) czuje sie w jakis sposob odrzucona
zwlaszcza, ze ten pan ma synka, z ktorym przyjezdza raz na jakis
czas i na pierwszy rzut oka widac roznice w stosuku pana do wlasnego
dziecka a do jej corki.

Mamy doswiadczone..podpowiecie cos
Obserwuj wątek
    • elske Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 10:24
      Ja myslę ze jeśli widac ,ze nie pała sympatią do dziecka,to ja bym sie
      zastanowiła, czy jest sens ciągnąć ta znajomość.

      Szef mojego męża, po rozwodzie znalasł sobie nowa partnerke .Ona ma swoje
      dzieci, on ma swoje (nastolatki).Kupili razem dom.Teraz po dwóch latach on
      odchodzi od niej.Własnie przez nierówne traktowanie dzieci.Jej dzieci są cacy,
      jego niekoniecznie.Ostatnio pojechali do Szkocji na weekend i okazało sie ,ze
      pod jej nieobecność, jego dzieci nie moga mieszkać u nich w domu.Jego syn spał u
      swojej dziewczyny (zaproponowalismy mu , ze jakby co moze przyjechac do nas).
      • velluto Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 20:39
        a dlaczego dzieci męża miały mieszkać w ich domu pod ich nieobecność? o ile
        rozumiem - mieszkają na stałe z matką, więc bezdomność im nie grozi?

        Może były jakieś powody że tego nie chciała, wcześniejsze doświadczenia? to
        akurat jestem w stanie zrozumieć, nie każdy w cudzym domu zachowuje się odpowiednio.
    • sanrio Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 10:29
      > czas i na pierwszy rzut oka widac roznice w stosuku pana do wlasnego
      > dziecka a do jej corki.

      to chyba naturalne? kto traktuje obce dzieci jak własne,zwłaszcza jeśli widzi je
      sporadycznie (raz w m-cu)? chyba zbyt wysokie wymagania ma przyjaciółka.
      • bsl Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 10:32
        mój obecny mąz traktuje moje dzieci jak własne , swoich nie ma
        • sanrio Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 10:42
          bsl napisała:

          > mój obecny mąz traktuje moje dzieci jak własne , swoich nie ma

          dokładnie-mąż, nie ma swoich dzieci, mieszka z wami - to rozumiem, ale żeby obcy
          facet "dochodzący" raz na miesiąc i,jak wynika z opisu,jest to "nowy" facet, od
          razu zapałał uczuciem do dziecka - nie częste to zdaje się.
        • gku25 Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 12:37
          > mój obecny mąz traktuje moje dzieci jak własne , swoich nie ma

          No właśnie...
    • tylna.szyba Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 10:40
      Sluchajcie, jej dziecko ma ojca i ojciec je odwiedza ale jej chodzi o
      to, zeby "nowy" partner wykazal jakas inicjatywe...
      Mnie sie wydaje, ze ona chce faceta jakby "popchnac" w strone swojego
      dziecka, "zmusic" go do sympatii. Jej dzieciak czuje, ze nowy facet
      jakos obojetny jest.
      • bsl Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 10:46
        nie da sie , nic na siłę
    • dynema Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 10:45
      Chyba by bylo dziwnym jakby traktowal swoje dziecko tak samo jak
      dziecko ktore widuje okazjonalnie. Przede wszystkim powinna byc
      akceptacja, ktora pozniej powinna sie rozwinac w sympatie przy
      blizszym poznaniu. Jak to konkretnie tutaj wyglada?
      Szalonej milosci byc nie musi , ale sympatia z czasem powinna sie
      rozwinac bo inaczej wszyscy beda sie meczyc.
      • tylna.szyba Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 10:56
        Trudno powiedziec. Z tego co wiem, to on uczestniczy (dla niej) w
        zyciu rodzinnym, jej dziecko jest mu obojetne. Ona nie. Wiec dla
        niej (po dlugiej debacie) zaczal inicjowac rozmowki z dzieckiem. Ona
        mowi, ze nie czuje sympatii z jego strony do jej dziecka.

        Wydzwania do mnie i zastanawia sie czy nie odstrzeclic go. Gosciu
        jest naprawde super i widze, ze one sie przy nim swietnie czuje ale
        jej dziecko regularnie czuje sie zepchniete na drugie miejsce.

        Nie ma z jego strony aktywnej postawy wobec dziecka, tylko
        "popchniety" przez nia cos robi.
        • dynema Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 11:06
          A gdzie ona jest w tym?

          Czy jak on nie zwroci na dziecko specjalnej uwagi, to ona sie nie
          pofatyguje aby wlaczyc je w zabawe i zostawia na bocznym torze?
          • tylna.szyba Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 11:12
            No wlasnie ona wysyla dziecko do niego, kiedy on gotuje, dziecko mu
            towarzyszy. On to wszystko robi ROBI ale nie czuje tego, jest raczej
            pasywny (jesli inicjuje to dlatego, ze ona go kopnela w tylek, ze tak
            sie wyraze).
            • dynema Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 11:15
              A jak dlugo sie sa razem? I jak intensywnie?
              • monika19782 Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 11:20
                Ja na jej miejscu dałabym sobie spokój. Dziecko jest najważniejsze
              • tylna.szyba Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 11:33
                sa ze soba od ponad roku. jak on przyjezdza to zazwyczaj dzieci ida do
                ojca, bo tak wypada ojcowski weekend, wiec pan nie widzi malej za
                duzo. mozna powiedziec, ze on z dzieckiem nie ma intensywnego kontaktu
                nie mniej jednak zna mala od ponad roku.
                przyjaciolke boli to, ze ona lubi jego dziecko bo ono jest przeciez
                JEGO i ze on nie odwzajemnia tego w stosunku do jej malej.
                • velluto Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 13:40
                  tylna.szyba napisała:

                  > przyjaciolke boli to, ze ona lubi jego dziecko bo ono jest przeciez
                  > JEGO i ze on nie odwzajemnia tego w stosunku do jej malej.

                  bzdura - nikt nikogo nie lubi tylko dlatego że to czyjeś dziecko. Lubi - bo jest
                  fajne, miłe, dobrze wychowane. Poza tym przyjaciółka jest chyba na tyle dorosła,
                  żeby wiedzieć, że uczucia to nie handel wymienny.

                  To że mój mąż lubi moją mamę, nie znaczy, że ja muszę obligatoryjne lubić teściową.
            • angazetka Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 11:18
              Czy ona nie przesadza? Facet nie musi być typem kochającym dzieci,
              widzi małą kilka dni w miesiącu, stara się jak może - ale sam siebie
              nie przeskoczy. Jeśli nie jest dla niej niemiły, odpuściłabym mu i
              dała czas.
        • velluto Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 11:54
          tylna.szyba napisała:

          > > Nie ma z jego strony aktywnej postawy wobec dziecka, tylko
          > "popchniety" przez nia cos robi.

          dokładnie tak jak spora część biologicznych tatusiów....
          Oczekiwanie, że facet pokocha dziecko tak jak własne, tylko dlatego, że
          zainteresował się jego matką jest nadmiarowe.

          a co do zepchnięcia na drugie miejsce - to jest naturalna konsekwencja drugich
          związków i nie ma co demonizować. Bliższa koszula ciału, swoje dziecko a cudze
          to jednak jest spora różnica, szczególnie jeśli widują się sporadycznie. Więź
          między dzieckiem a partnerem rodzica buduje się latami, a nie przy paru spotkaniach.
    • deodyma Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 11:29
      w tym temacie co prawda doswiadczona nie jestem, ale gdybym w
      przyszlosci miala byc samotna matka z dzieckiem, wszak w zyciu
      roznie bywa, nie wiazalabym sie z mezczyzna, ktory nie pala sympatia
      badz odrzuca moje dziecko.
      to juz wolalabym byc sama, niz z kims takim.
      znam babke, ktora zwiazala sie z chlopem, ktory nie zceptowal jej
      dziecka z poprzedniego zwiazku i dzis wychowuje syna jej matka a
      babka dziecka.
      ona natomiast urodzila temu panu corke i zyja sobie szczesliwie we
      trojke a syn z pierwszego zwiazku mieszka u dziadkow...
      chlopak ma dzis juz z 10-11 lat.
    • mamapodziomka Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 11:37
      Hmmm, troche sobie tego nie wyobrazam, facet przyjezdza raz w miesiacu na pare
      dni, wiec dziecko zapewne dopiero pare razy w zyciu widzial i ma byc tatusiem?
      Wrecz by mi bylo chyba dziwnie, gdyby od razu zapalal instynktem ojcowskim...
      Jesli nie traktuje dziecka zle, nie wkurza sie na nie, jest zyczliwie obojetny,
      etc to dla mnie chyba ok na ten etap znajomosci.

      Moj partner stal sie 100% tata dla mojego dziecka, ale potrzebowal na to okolo 2
      lat wspolnego mieszkania (dziecko bylo gotowe wczesniej, ale nie ma
      biologicznego ojca), do tego konieczne bylo, zeby czesc czasu spedzali tylko we
      dwoje, beze mnie jako posrednika, zeby mogla sie wytworzyc relacja
      rodzic-dziecko. No i odgapilismy pare zabaw na budowanie wiezi polecanych dla
      rodzicow adopcyjnych, chyba faktycznie pomogly. Ale to bylo po zamieszkaniu
      razem i swiadomej decyzji, ze M te wiez chce zbudowac.
      • des4 znów "przyjaciółka"... 17.02.10, 11:40
        sąsiadka, siostra, koleżanka, kuzynka szwagra wujka etc etc...

        zawsze te historie dotyczą kogoś innego, ciekawe...
        • tylna.szyba Re: znów "przyjaciółka"... 17.02.10, 11:47
          pomocnych odpowiedzi nigdy za wiele smile
          • des4 Re: znów "przyjaciółka"... 17.02.10, 11:54
            częściej przyprowadzaj faceta na chatę i zapoznawaj go z
            dzieciakiem...
        • angazetka Re: znów "przyjaciółka"... 17.02.10, 12:10
          Ty nie masz przyjaciół, biedactwo?
          • des4 Re: znów "przyjaciółka"... 17.02.10, 12:18
            takich, których problemami dzielę się z całym swiatem??? nie, nie
            mam...
    • tylna.szyba Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 13:50
      ok, rozjasnilo mi sie troche dzieki Waszym odpowiedziom i
      podpowiedziom. ja nie wiem jak doradzac w takich sprawach. nie mam
      stosownego doswiadczenia. a chetnie tez nastawiam ucho, bo kto wie co
      sie moze zdarzyc.
      • croyance Re: nowy partner a dziecko 17.02.10, 17:35
        Ja w ogole mysle, ze oczekiwanie, ze nowy partner pokocha dziecko jak
        wlasne jest nie na miejscu, zwlaszcza, jesli dzieciak - jak ten z watku
        - ma biologicznego ojca, z ktorym jest w kontakcie.

        Od nowego partnera wymagalabym przyzwoitego zachowania i tyle, Twoja
        przyjaciolka ma nierealistyczne wymagania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka