Dodaj do ulubionych

Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom"..

08.03.10, 19:41
Przyznam sie szczerze, ze chyba pierwszy raz sie z nim zgadzam:
"Niech nikt kobiet nie zmusza żeby gdzieś tam były i niech nikt im nie
zabrania, są wolne. I tak samo mężczyzn."

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,O.-Rydzyk-parytety-to-rasizm-przeciw-mezczyznom,wid,12054338,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 19:53
      to jeszcze mi wytłumacz gdzie jest mowa o zmuszaniu do bycia tam
      gdzie kobieta nie chce? i jaka to wolność gdy nie mogą być tam gdzie
      chcą? Co do zajmowania sie sprawami naprawde istotnymi..to mam
      dziwne wrazenie, ze chyba czas najwyzszy, by mężczyźni przestali
      ustalać za kobiety co jest dla nich najwazniejsze, bo jak na razie
      kiepsko im to wychodzi
      • zemfira_ Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 20:23
        Ja się zgadzam z babcią. Jestem jak najbardziej za parytetami.
        • glauka Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 20:49
          Ja również. I nawet mój mąż jest za parytetami, wystarczyło by zrozumiał o co w nich chodzi, czego wszystkim życzę smile
    • kali_pso Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 20:57

      Doprawdy czujesz się zmuszona do czegokolwiek mając zwyczajnie
      możliwość, ale nie przymus skorzystania z parytetu?
      Współczujęwinkp
      To jest szansa, będą kobiety, które z niej skorzystają, a które nie
      skorzystałyby, gdyby parytetu nie było- z wielu względów, chcoiazby
      takiego, że dziwnym trafem kobiety zaludniaja dalsze miejsca na
      listach wyborczych, albo wcale nie kandyduja, przekonane, że w
      swiecie mężczyzn i tak niczego nie dokonają.


      Ty nie musisz korzystać. Ojciec Rydzyk też niewinkp
      • fogito Re: Parytety to nadzieja... 08.03.10, 21:14
        że coś się w tej Polsce zmieni. Póki co Panowie w większości
        rządzącej nie dają sobie rady i zamiast się zajmować sprawami
        istotnymi dla kraju popadają w coraz większe absurdy.
    • denea Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 21:13
      "Każdy ma swoją godność i co do tych urzędów i sejmów, to ja bym nie
      patrzył czy kobieta czy mężczyzna. Przecież tu nie chodzi o płeć, to
      nie jest instytucja do rodzenia! - Tam muszą być ludzie odpowiedni -
      mówił. - Odpowiednie osobowości, najlepsi z najlepszych: umysłami,
      sercami, charakterami, osobowościami... "

      Niby trudno się nie zgodzić, ale fakty pokazują jednak co innego sad
      Według badań wcale nie jest tak, że kobiety nie chcą
      współuczestniczyć w sprawowaniu władzy (a Kongres Kobiet było widać
      gołym okiem wink). Plączą się gdzieś po biurach poselskich, czasem
      nawet kandydują a konieć końców jest ich np w Sejmie ile ? Jakieś 20
      %? Rozbijają się gdzieś po drodze sad
      Porównajmy dwójkę młodych, nastawionych na sprawdzenie się w
      polityce osób: Marcin Rosół i Aneta Krawczyk. Rosól to szara
      eminencja i gdyby nie afera hazardowa, daleko by dopłynął, a i teraz
      spadnie pewnie na 4 łapy. Krawczyk - wiadomo, prawda ? Ohydna
      dziwka, która pchała się do brudnej polityki, chociaż na chleb mogła
      uczciwie zarobić jako sprzątaczka - no i dostała za swoje indifferent
      (żeby nie było, mam na myśli odbiór społeczny)

      A zobacz, co by było, gdyby Drzewiecki był kobietą suspicious Bo tych
      tekstach o dzikim kraju wszyscy by grzmieli, że pani była minister
      Mirosława ma PMS, babską histerię i w ogóle klimakterium za nią
      myśli. Natomiast pan były minister przesadził zdecydowanie, ale jest
      rozgoryczony i cierpi po śmierci matki.
      Siła stereotypów jest w Pl tak wielka na każdym kroku, że nawet jej
      sobie nie uświadamiamy.

      Ja jestem za parytetem - niech kobiety się opatrzą, niech mają
      większy wpływ i udział. Osobiście jestem przekonana, że nic nie
      zaszkodzi polskiej polityce, a już na pewno nie uczyni tego większa
      liczba kobiet. Poza tym możemy dać sobie szansę na zmianę, a jeśli
      nie wypali, wrócić do dawnych regulacji, nie ?
      • denea Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 21:24
        A, i jeszcze: jest coś takiego jak dyskryminacja pozytywna. Czyli
        mamy grupę, która z jakiegoś względu jest słabsza. Nie budzi żadnych
        wątpliwości wyrównywanie szans tejże grupy na osiągnięcie wartości,
        którą określimy jako pożądaną i przysługującą jej. Na przykład w
        odniesieniu do osób niepełnosprawnych - nikt nie kwestionuje tego,
        że państwo stosuje rozmaite instrumenty i przeznacza środki m. in.
        na to, żeby ułatwić im zdobycie i posiadanie pracy. A i tak do
        normalności jeszcze nam daleko...

        Jeśli chodzi o kobiety, to fakty są jednoznaczne: to połowa
        społeczeństwa, lepiej wykształcona, gorzej wynagradzana i
        zdecydowanie niedoreprezentowana przy tym stoliku, gdzie rozdaje się
        najważniejsze karty.
        • des4 Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 21:56
          kobiety i możczyźni mają równe prawa...

          o co chodzi z tymi parytetami? czy pedałom też mamy dawać 10% miejsc
          skoro podobno ich tylu jest w społeczeństwie?
          • anyx27 Do zwolenników parytetów 08.03.10, 22:02
            Wytłumaczcie mi, czy ktoś broni kobietom realizowania się w polityce? czy jesli
            kobieta jest dobra w tym, co robi, to nie ma szans w polityce? ma. a jesli jej
            się nie udaje, to znaczy, że nie jest dobra. Jesli wejdą parytety to nagle będą
            pchać na siłę kobiety do polityki, które się do tego nie nadają, zeby tylko było
            po równo. Jaki to ma sens?
            • mniemanologia Re: Do zwolenników parytetów 08.03.10, 22:05
              Denea ładnie to opisała, wystarczy przeczytać.
            • kali_pso Re: Do zwolenników parytetów 09.03.10, 08:54

              To się nazywa życie w patriarchalnym społeczeństwie.
              Niby nikt nie broni, ale wiadomo- kobiety do pewnych rzeczy się nie
              nadająwinkCo pięknie wychodzi z twoich postów- nie ma ich w polityce-
              to ich wina, widać są za głupie i myślą macicą.
              Zrzucasz cała winę na samą kobietę- "jakby chciała...", ale nie
              zapominaj, że liczy się też wpływ społeczny, stereotypy, kultura,
              tradycja- a u nas to nie sprzyja kobietom, nie wyzwala tkwiącego w
              nich potencjału, a jedynie go hamuje.
            • mini-menstruacja Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 10:47
              "Wytłumaczcie mi, czy ktoś broni kobietom realizowania się w polityce?"

              Nie. Tak jak Tobie nikt nie zabrania przechadzać się ciemną nocą podwórkami
              murzyńskich dzielnic którejś ze światowych metropolii ( założyłam, że jesteś
              biała )

              "czy jesli kobieta jest dobra w tym, co robi, to nie ma szans w polityce?"

              Niestety znikome. ( Podobnie jak Twoje w murzyńskiej dzielnicy...)

              "a jesli jej się nie udaje, to znaczy, że nie jest dobra."

              Nieprawda. Jeśli jej się nie udaje to znaczy, że lud jej nie wybiera. A to
              zupełnie co innego. Nie wybiera nie dlatego, że nie jest ona "dobra" tylko z
              jakichś innych powodów. Pytanie brzmi - z jakich ? Bo weszły na nie swój teren.
              Jak białas na boisko czarnych. I wiadomo z jaką reakcją miejscowych to się spotyka.

              Skąd wiem, że kobiety nie zostają wybierane z innych względów niż ten, że są
              "dobre" w tym co robią ?
              Wymień mi jednym tchem 10 DOBRYCH polityków. Męskich, oczywiście...wink

              "Jesli wejdą parytety to nagle będą pchać na siłę kobiety do polityki, które
              się do tego nie nadają, zeby tylko było po równo.
              "

              Będą się pchać tak samo jak teraz pchają się faceci. Oni też się do tego nie
              nadają ( bo którzy się nadają ? wink)

              Pozwólmy "naszym" też się dossać do koryta. Właśnie po to, żeby było po równo.

              Pozdrawiam
              • echtom Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 10:55
                > Jeśli jej się nie udaje to znaczy, że lud jej nie wybiera.

                Ale jaki "lud" - partyjny czy wyborczy? Ten drugi składa się chyba z
                ok. 50 % kobiet, więc czemu nie wybierają "swoich"?
                • kali_pso Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 11:01

                  Bo w znacznej części nie głosują?wink
                  Zrób ankietę na forum- zobaczysz jak jest z chodzeniem na wybory
                  wśród płci pięknej.
                  Część zapewne głosuje na pierwsze miejsca na liście- a te okupują
                  faceci w znakomitej większości. I już masz dwa powody, dla których
                  kobiety nie głosują na kobietywink
                  • echtom Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 12:10
                    Po takiej diagnozie świadomości politycznej kobiet wizja parytetów
                    staje się wręcz przerażająca tongue_out
                • mini-menstruacja Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 11:34
                  "Ale jaki "lud" - partyjny czy wyborczy?"

                  Wyborczy. Lud wyborczy.

                  "Ten drugi składa się chyba z ok. 50 % kobiet, więc czemu nie wybierają
                  "swoich"
                  "

                  Bo nie wierzą, że kobieta może stać u steru i być dobra. Nie pasuje im coś w tej
                  wizji. I nawet jeśli byłaby lepsza niż konkurujący z nią mężczyźni to i tak mało
                  kto na nią zagłosuje. Nie ma znaczenia czy wyborca jest K czy M. Imbecylem się
                  jest niezależnie od płci. Brak wyobraźni, też, dotyczy nas po równo. Nie
                  zobaczą, nie uwierzą.

                  Ja zachęcam do głosowania na "swoich". I tak wszyscy, którzy znajdą się na
                  szczycie będą kradnącymi, skorumpowanymi demagogami. Babom dostęp do koryta,
                  również się należy. Dla sprawiedliwości. Albo dla mikro-światełka w tunelu, ze
                  coś się zmieni.
                  No i faceci niech też zobaczą. Może świadomość, ze krajem "rządzą" (tak na
                  prawdę rządzi mafia lobbystów) kobiety zmieni coś w ich światopoglądzie.

                  Wszystkich którzy wierzą, że kobiet jest mniej w sejmie i senacie
                  ponieważ są mniej kompetentne, proszę aby wskazali mi kompetentnych
                  polityków-facetów.

                  Pozdrawiam
                  • echtom Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 12:06
                    > Bo nie wierzą, że kobieta może stać u steru i być dobra.

                    A po wprowadzeniu parytetów uwierzą czy nadal będą głosować na te 50
                    % mężczyzn na listach?
                    • dynema Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 12:21
                      Mozliwe ze tak, wiecej kobiet w polityce oznaczaloby ze te nie bylyby
                      automatycznie na setnym miejscu na liscie wyborczej, a w najgorszym przypadku na
                      50-tym. To ze to jest beton, nie oznacza ze nie nalezy go kruszyc.Przykladowo:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,30,108380728,,Katarzyna_Dabrowska_trzydziestolatka_ktora_z_.html?v=2
                      Jako ze kobieta to sukces odniosla przez lozko/meza/ojca i jest
                      brzydka/stara/zaniedbana. Lista swinstw wypisywana pod artykulem jest taka ze
                      szczeka opada ile osob reprezentuje ten typ myslenia.

                      Kobiety nie maja takich samych szans na sukces Polsce - nawet jak go odniosa to
                      widac jak jest to przyjmowane.

                      Czy pod artykulem o facecie polowa wypowiedzi dotyczylsaby "ze brzydal i ma zle
                      dobrany kolor oprawek", a nastepne 40% ze na pewno zrobil kariere przez lozko
                      zaniedbujac dzieci?
                    • mini-menstruacja Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 12:28

                      "A po wprowadzeniu parytetów uwierzą czy nadal będą głosować na te 50%
                      mężczyzn na listach?
                      "

                      Niektórzy wierzą dopiero, gdy widzą. Albo gdy im się coś młotem wbije w pusty łeb.

                      Błogosławieni Ci, którzy nie zobaczyli a uwierzyli.
                      • echtom Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 12:39
                        No to jestem błogosławiona smile Zawsze głosuję, przeważnie na kobiety,
                        czasem z sukcesem (jedną wprowadziłam w zeszłym roku do PE wink). A
                        parytetom jestem przeciwna, bo wierzę w pracę u podstaw, nie
                        dekretowanie zmian. Nawiązując do postu Dynemy - czy po wprowadzeniu
                        50 % kobiet na listy ludzie zaczną twierdzić, że są ładne i dostały
                        się tam inną drogą niż przez łóżko?
                        • dynema Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 12:53
                          Widujac kobiety na co dzien w polityce nastepne pokolenie przyjmie to jako
                          sytuacje normalna, i bedzie je oceniac przez pryzmat tego co robia/jakie sa a
                          nie przez pryzmat plci.

                          Kobiety dostaly prawo na edukacji w wyniku malej rewolucji. Praca u podstaw
                          przez tysiace lat do niczego nie doszly. I nagle kobiety glupie,idiotki
                          pol-ludzie zblizyly sie mocno do bycia traktowanymi na rowni i okazalo sie w
                          magiczny sposob to ze moga byc np. lekarzami, co bylo przez wieki nie do
                          pomyslenia - bo praca u podstaw nie osiagnely nic.
                          • echtom Re: Do zwolenników parytetów 10.03.10, 13:44
                            Ok, z tym, że prawo do edukacji, tak jak prawo wyborcze, to prawo
                            obywatelskie, które powinno być dostępne dla wszystkich. Wybór form
                            edukacji, zawodu, kariery itp. powinien natomiast zależeć od
                            indywidualnych predyspozycji zamiast być sterowany odgórnie.
          • mniemanologia Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 22:04
            Pedałów 10% w społeczeństwie? Czyli ok. 20% wśród facetów?
            Przesadzasz.
            • des4 [...] 08.03.10, 22:15
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • asia_i_p Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 08:06
                Des, sugerujesz, że 10% homoseksualistów w całym społeczeństwie oznacza, że jest
                ich po 5% w każdej z dwóch mniej więcej równych jego części?
                Czyli 2,5 + 2,5 = 10?
        • anyx27 Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 22:17

          denea napisała:

          > Jeśli chodzi o kobiety, to fakty są jednoznaczne: to połowa
          > społeczeństwa,

          to fakt, choć kobiet nawet wiecej niz połowa wink

          lepiej wykształcona, gorzej wynagradzana

          A jak ma byc wynagradzana? Znam sporo kobitek, które zatrudniają sie w
          firmie,zachodzą w ciązę, potem chorują na tę ciążę ponad rok (zwolnienie,
          macierzyński, urlop...) a kaskę dostają. źle?


          > zdecydowanie niedoreprezentowana przy tym stoliku, gdzie rozdaje się
          > najważniejsze karty.

          Ale dlaczego tak jest? widocznie się do tego nie nadają, bo przecież żadnego
          zakazu nie ma.
          • zemfira_ Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 22:20
            Szklanych sufitów też nie.
          • babcia47 Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 08.03.10, 22:52
            większość sądzi, zę zróznicowanie w płacach miedzy mężczyznami a
            kobietami to mit..miałam okazję widzieć jak to wygląda..odszedł
            naczelnik jednego z działów w firmie, zresztą miedzy innymi dlatego,
            ze nie spełniał oczekiwań, zamiast robić obrót, robił "dobre
            wrazenie" awansowano na jego miejsce dziewczynę, która pracowała w
            tym dziale i własciwie od jakiegos czasu "ciągneła" ten dział, miała
            wszystkie sprawy w jednym paluszku, miała tez kierunkowe
            wykształcenie..więc kwalifikacje identyczne a nawet wyższe..na
            wejściu dostała niewiele ponad połowę pensji byłego, oczywiscie z
            takimi samymi obowiązkami a własciwie większymi, bo przy okazji
            dorzucono jej to i owo. Na szczęście nie była bojaźliwą, naiwną
            panienką i na pismie zwróciła sie z zapytaniem "dlaczego?"..i nie
            zmkneła buzi, nawet gdy próbowano ja straszyć..dostała to co jej sie
            nalezało ale musiała o to ostro zawalczyć...w miedzyczasie były
            prowadzone rozmowy z męskimi kandydatami gdzie jako wynagrodzenie
            podawano kwote która zarabiał poprzednik. Paranoją dla mnie jest też
            automatyczne się obnizanie zarobków w zawodach, w których pracuje
            przewaga kobiet (widoczne to było szczególnie w okresie powojennym).
            Przez długi czas dotyczyło to lekarzy, nauczycieli, nadal dotyczy
            wielu sfeminizowanych zawodów, choc pewnie pielegniarka na oddziale
            dla obłoznie chorych nie taszczy mniej ciężarów niz niejeden
            mężczyzna pracujacy fizycznie..a i odpowiedzialność i kwalifikacje
            jakby inne są wymagane. Gdy pracowałam w banku kazda czynność i ew.
            niedopatrzenie były zagrozone wysokimi karami z wiezieniem włacznie,
            odpowiedzialnośc fonansowa na kazdym kroku, nie tylko w kasie jak
            powszechnie sie uważa..ale pracownice zatrudnione przy obsłudze
            klientów, nawet z wysokimi kwalifikacjami i odpowiedzialnoscią
            zarabiały w najlepszym razie połowe tego co straznicy..którzy mieli
            za zadanie tylko stać i wyglądać w miarę groźnie..bo zgodnie z
            procedurami w zasadzie nie powinni w razie czego reagowac, by nie
            narazić klientów (w rezultacie większość banków zrezygnowała z
            fizycznej ochrony)a kasa i tak była ubezpieczona..chłopakom chyba
            tyle płacili w ramach odszkodowania za nudę przez cały dzień
          • kali_pso Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 08:45
            > A jak ma byc wynagradzana? Znam sporo kobitek, które zatrudniają
            sie w
            > firmie,zachodzą w ciązę, potem chorują na tę ciążę ponad rok
            (zwolnienie,
            > macierzyński, urlop...) a kaskę dostają. źle?



            A co powiesz o tych, które dostaja mniejsze wynagrodzenie a ani
            dzieci nie rodzą, ani w ciąży nie chorują? Tez znajdziesz jakieś
            wytłumaczenie dlaczego mężczyzna na tym samym stanowisku dostaje
            więcej od częstio lepiej wykształconej kobiety? Często jest tak, że
            oprócz płci trudno znaleźć konkretny powód tłumaczący róznice w
            pensji. Szklany sufit się to nazywa. Poczytajwink
    • asia_i_p Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 08:03
      To nie jest takie proste.
      Parytety według mnie to nie rozwiązanie docelowe, ale tymczasowe, mające
      spowodować, że więcej kobiet znajdzie się w życiu publicznym. Na razie, żeby
      zaistnieć, kobieta musi być dużo lepsza od mężczyzny, kobiet jest więc mało. Co
      część interpretuje tak, że skoro jest mało kobiet, to widać się do tego nie
      nadają i wybiera się jeszcze mniej kobiet. Parytety mają doprowadzić do tego, że
      ludzie zaczną oglądać więcej kobiet w sejmie, senacie, itd. i zauważą, że
      kobieta na takim stanowisku to taka sama norma jak mężczyzna. Wtedy będzie się
      można pozbyć parytetów.

      Z parytetami na stałe też się nie zgadzam.
    • ihanelma Plaster na trąd 09.03.10, 08:32
      Parytety może poprawią proporcje, ale nie rozwiążą problemu głównego.

      Przypatrzcie się transmisjom, waznym wystąpieniom. Najczęście jest
      tak, że gada Ważny Polityk, a ook stoi "wylaszczona" i niema Pani
      Paprotka. Polityków-osobowiści płci żeńskiej jest dużo mniej - one
      nie potrzebują parytetów.

      Prawdziwa rewolucja dzieje się pietro w dół od "sejmowej" polityki -
      w niektórych regionach 60-70% sołtysów to kobiety, szefów rad
      osiedli, sekretarzy gmin, burmistrzów... Te babki rzeczywiście
      sięgają po władze i uczą się polityki.

      Nie o to w niej chodzi żeby znaleźć się w sejmie (chociaż dla części
      kobiet samo to jest już mitycznym sukcesem i daje
      poczucie "wyzwolenia niewolnic"), ale żeby coś tam znaczyć i cos
      wnieść. A najpierw trzeba miec coś do powiedzenia i chęc
      porozbijania się ze swoimi racjami. Tego się człowiek uczy.


      Mnóstwo jest facetów-bubków którzy nic ponad swojej pychy i chamstwa
      do polityki nie wnoszą (do tej pory taki był standard i ciągle
      jeszcze obowiązuje), ale to się zmienia. Zaczynamy doceniac ludzi,
      którzy coś robią. Chamów i buraków wszyscy mamy dosyć.

      Ja osobiście jestem za ewolucją, nie sztucznymi udogodnieniami. Nie
      chcę też, żeby mi taki bubek zarzucił kiedyś, że on i tak jest
      lepszy, bo ja miałam "paryteta" sad
      • tacomabelle projekt ustawy przepadnie w TK 09.03.10, 08:44
        Jest sprzeczny z konstytucją. Nie odnoszę się tu do zasadności
        parytetów jako takich, ale jeśli projekt zawiera sformułowanie "co
        najmniej 50% miejsc" oznacza to rozpoczęcie dyskryminacji w drugą
        stronę.
      • kali_pso Re: Plaster na trąd 09.03.10, 09:35
        > w niektórych regionach 60-70% sołtysów to kobiety, szefów rad
        > osiedli, sekretarzy gmin, burmistrzów... Te babki rzeczywiście
        > sięgają po władze i uczą się polityki.



        Bo na tym poziomie działalności rzeczywiście wiele da się zrobić
        dobrego. Pytanie brzmi- czy te kobiety chciałyby iśc wyżej? Przecież
        ambicji, zorganizowania, kreatywności odmówic im nie można skoro już
        działają. Pomyślmy jednak- gdyby dotarły wyżej- te wszystkie
        sołtyski, działaczki, czy to nie mogłoby zmienić wyglądu polskiej
        polityki? Gdyby dotarły wyżej przy dzisiejszej nadreprezentaywnosci
        mężczyzn byc może podzieliłyby los takiej Szczypińskiej, która musi
        daleko od Jarosława stawać, aby nie być posądzoną, że jest od niego
        wyższawink Gdyby jednak znalazły sie tam w otoczeniu dużej liczby
        podobnie myślących kobiet, którym parytet dał szansę- kto wie, czy
        nie dałoby rady zrobić małego trzęsienia ziemi?smile
        • ihanelma Re: Plaster na trąd 09.03.10, 10:00
          Ja się zastanawiam na bardzo poważnie, czy warto przyśpieszać ten
          proces za cenę "upaprotkowienia" dużej części tych kobiet które
          wejdą do sejmu. To byłby sukces łamany przez porażkę, nie dałby moim
          zdaniem realnej mentalnej zmiany w postrzehaniu kobiet w polityce (w
          stosunku do tego co jest), a mógłby uzmocnić wizerunek kobiety od
          zadan administracyjnych, parzenia kawy, wyglądania i robienia tłumu
          na konferencjach.
          To co się udało wypracować "niżej" jest ogromnym sukcesem, tylko
          cichym - bo te babki się nie pachaja do mediów, dziennikarze się
          czasem ze zdziwieniem o nie potykają. Te kobiety zdobywaja sobie
          autentyczny szacunek - i to u kogo - wydawałoby się najbardziej
          twardogłowych chłopów, z zasady traktujących kobiety protekcjonalnie
          i z buta.
          Wolałabym, żeby weszły osoby przygotowane i już z pewnym obyciem,a
          nie zostały "wrzucone" przypadkowe osoby czy początkujące działaczki.
          Bardzo bym chciała, żeby nie było posłanek znanych własciwie z tego,
          jakie są ładne czy z potencjalnych romansów z politykami czy
          księżmi tongue_out
        • echtom Re: Plaster na trąd 09.03.10, 10:05
          kali_pso napisała:

          > > w niektórych regionach 60-70% sołtysów to kobiety, szefów rad
          > > osiedli, sekretarzy gmin, burmistrzów... Te babki rzeczywiście
          > > sięgają po władze i uczą się polityki.
          >
          > Bo na tym poziomie działalności rzeczywiście wiele da się zrobić
          > dobrego. Pytanie brzmi- czy te kobiety chciałyby iśc wyżej?

          Sądzę, że niewiele z nich. Kobiety są po prostu bardziej związane z
          małą lokalną społecznością i wolą robić dla niej konkretne dobre
          rzeczy niż zajmować się polityką na poziomie abstrakcyjnym. A w
          dyskusji o parytetach mam jedno zasadnicze pytanie: jaki procent
          członków każdej partii, poczynając od szczebla lokalnego, stanowią
          kobiety?
          • ihanelma Re: Plaster na trąd 09.03.10, 10:26
            Z komentarzem - ta "wyższa" polityka zdecydowanie nie jest
            abstrakcyjna. Tam się naprawdę tworzy prawo. W dojrzałych
            demokracjach naturalne jest przeskakiwanie z większego biznesu do
            polityki, jak już człowiek zrozumie, że prawdziwa władza (i profity)
            jest tam.

            U nas układy polityczne często są niestety chamsko-mafijne, a
            większość znanych mi aktywnych kobiet to poczciwe profesjonalistki.
            Zwykle nie umiemy tak lecieć "na barana" z łbem do przodu jak
            faceci, rozbijając wszystko po drodze. A u nas polityka wyglada
            przede wszystkim tak - reszta uczestników to ozdóbki w większości.

            Ale jak mówiłam - to się zaczyna zmieniać (powoli), bo aferzystów i
            mafiosów nawet aferzyści i mafiosi maja dosyć. Poinwestowali
            szemrana kasę i chcą, żeby dzieci robiły w miarę czysty i bezpieczny
            biznes. A żeby to było możliwe, trzeba w końcu wpuścić
            profesjonalistów tongue_out

            Te kobiety które się "naprawdę" przebiły to biurwy ministerialne i
            wykładowcy, jeszcze 'z misją" - bo teraz naprawdę trzeba mieć
            poczucie misji, żeby się pchać do polityki w takim kształcie w jakim
            jest obecnie.
            Ja osobiście mam nadzieję na powolna racjonalizację tego środowiska,
            wtedy naturalnie znajdzie się tam więcej kobiet. Wydaje mi się, że
            to jest jednak różnica z gatunku "płeć mózgu" - na pojedynek
            na "baranie łby" i "kto jest większym dominantem" mamy po prostu
            mniejsze parcie niż faceci. Polityka zawsze będzie tak wygladała,
            ale u nas przynajmniej na razie to jest karykatura tej zasady.
            Ludzie mają mało do powiedzenie merytorycznie, więc nadrabiają
            waleniem się baranimi łbami. A na to większość rozsądnych ludzi nie
            ma ochoty.
    • abdullah_abdullah Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 09:55
      Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom

      to sie nazywa seksizm,
      ale jak kalemu ukrasc krowa to zle, jak kali ukrasc to dobrze i nie ma co nad
      tym dyskutowac i udziwniac, udowadniac ze jestesmy niepelnosprytne,
      pokrzywdzone, biedne i nieszczesliwe.

      w szwecji bodaj wprowadzono parytety o zgrozo na egzaminach na uczelnie.
      dzialalo to wg. lokalnych oszolomow super, az sie okazalo ze dziewczyny zaczely
      wygrywac w sadach z uczelniami bo parytet dzialal w obie strony i gwarantowal
      50% miejsc dla facetow aplikujacych na takie sfeminizowane kierunki jak medycyna
      czy inne pedagogiki. bo to przeciez niedopuszczalne zeby kalemu ukrasc krowa !
      • tacomabelle Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 10:28
        Szwecja, to w ogóle ciekawy kraj. Ich polityczna poprawnośc jest
        przegięciem w druga stronę. Kiedyś czytałam artukuł o facecie, ktory
        zostal uznany za niezdolnego do pracy i dostał z tego tytułu suty
        zasiłek. Powodem było...chorobliwe uzależnienie od sluchania heavy-
        metalu. Z kolei profesor na uczelin mial spore porblemy oskarżony
        przez lokalną aktywistkę studencką, o to, że na wykładzie jako
        przykład rodziny smiał użyć zastawu "kobiet + meżczyzna + dzieci",
        zapominajac, ze wymaga się także podania alternatyw np. "3 kobiety +
        5 jamników" wink

        Dlatego z ostrożnoscią podchodzę do wszelakich argumentów typu "bo w
        Polsce to ciemnogród, za to w Szwecji to hoho.."
        • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 10:33
          O Szwecji krąży mnóstwo legend, najczęściej u prawicowców. Żebyście
          wiedzieli jakie u nich krażą o nas big_grin
          • abdullah_abdullah Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 10:38
            > O Szwecji krąży mnóstwo legend, najczęściej u prawicowców. Żebyście
            > wiedzieli jakie u nich krażą o nas big_grin

            no cóż jeśli uznasz GW za gazete dla prawicowcow
            • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 10:42
              Dawaj źródło bo mi się szukać nie chce tongue_out
              Często jak się sięgnie do tekstu źródłowego wychodzi, że nie rozdają
              a kradną, nie w Moskwie, a w Leningradzie - itepe
            • jamesonwhiskey Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 10:53
              debilizm , byly juz w sejmie przedstawicielki narodu jak begier, hojarska,
              seniszyn, szczerze mowiac to nie zrobily dobrej promocji innym kobietom , jesli
              takich idiotek ma byc polowa no to nie widze tego wszytkiego w najlepszych barwach
              • zemfira_ Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:00

                Lepiej jak jest 80% Lepperów, prawda? Tak bardziej swojsko wśród
                kumpli.
                • jamesonwhiskey Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:10
                  nie pisze tu o leperze , tylko o tym ze kobiety bardzo sie nie sprawdzily
                  a twoja odpowiedz utwierdza mnie tylko w przekonaniu ze w wiekszosci macie
                  problemy z mysleniem
                  • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:17
                    Błąd - twierdzenie że "kobiety sie nie sprawdziły" to leciutka
                    nadinterpretacja. Niektóre się sprawdziły, niektóre nie. Wymieniłeś
                    akurat posłanki z karykaturalnej partii. Pominąłeś ministra-kibola,
                    senatora-erotomana, europosła-gwałciciela i posła z Big Brothera od
                    zbierania grzybów. A można wymieniac dalej i długo.. Patrząc od
                    strony merytorycznej wychodzi, że te kobiety które się już do sejmu
                    dostały, sa lepsze od tamtejszych facetów.
                    • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:20
                      Achchch, jak mogłam zapomnieć o premierze któremu cała Polska szuka
                      pracy, znanym ekspercie banku angielskiego bez znajomości języka
                      angieskiego?
                    • jamesonwhiskey Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:31
                      > strony merytorycznej wychodzi, że te kobiety które się już do sejmu
                      > dostały, sa lepsze od tamtejszych facetów.

                      podaj jakis przyklad bo jakos nie widze



                  • zemfira_ Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:18
                    Tak jak i mężczyźni się nie sprawdzają. Pisząc 80% Lepperów miałam na
                    myśli posłów jego pokroju, chamskich, aroganckich buców, którzy bez
                    żenady szaleją przy korycie. Poza tym tak masz rację, w większości
                    mamy problem z myśleniem, ponieważ myślimy macicą, i jedyne co zaprząta
                    nasze zwoje mózgowe to co ugotować dziś na obiadek dla naszych
                    maluszków. Pozdrawiam wszystkie mamusie!
                    • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:23
                      Macicą myśla tylko te szczęściary które znalazły faceta i miały
                      szczęście urodzić, to im się wtedy zwoje uaktywniły.

                      Reszta nie myśli wcale, ma tylko szczątkowe receptory pozwalające
                      samodzielnie robić zakup, przyswajac seriale i kolekcjonować buty ;P
                  • mini-menstruacja Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 10.03.10, 11:42

                    "nie pisze tu o leperze , tylko o tym ze kobiety bardzo sie nie sprawdzily "

                    Za to faceci się sprawdzili ;p

                    "a twoja odpowiedz utwierdza mnie tylko w przekonaniu ze w wiekszosci macie
                    problemy z mysleniem
                    "

                    A twoja odpowiedź utwierdza mnie w przekonaniu, że WSZYSCY macie kłopoty z
                    myśleniem. I co ?
              • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:09
                Idioci i degeneraci są reprezentowani w sejmie hojnie, faktycznie.
                • jamesonwhiskey Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:11


                  > Idioci i degeneraci są reprezentowani w sejmie hojnie, faktycznie.


                  jaki narod , tacy przedstawiciele
                  • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:14
                    Ano
              • angazetka Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:16
                Najpierw naucz się zapisywać ich nazwiska, dyskutuj może potem wink
                Mam ci przedstawić listę równie interesujących panów, którzy "nie
                sprawdziwili sie" w parlamencie? I czy to będzie dowód na to, by
                tenże rozwiązać?
          • tacomabelle Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 10:46
            Akurat to nie były legendy tylko cykl felietonów Zaremby w GW bardzo
            trzeźwo pokazujacy absurdy politpoprawności w Szwecji.

            Czyżbyś wyznawala pogląd, że wszystko to co głupie i absurdalne jest
            tylko w "ciemnogrodzie", a jeśli ktoś pisze o szwdzkiej głupocie z
            założenia jest kłamcą i konfabulatorem?



            ihanelma napisała:

            > O Szwecji krąży mnóstwo legend, najczęściej u prawicowców.
            Żebyście
            > wiedzieli jakie u nich krażą o nas big_grin
            • tacomabelle Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 10:48
              Felietony publikowano w GW jakieś półtora roku temu.
              • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:05
                Pewnie te z "Polskiego hydraulika" smile

                Skandynawia jest specyficzna, ale ci ludzie to nie banda
                otumanionych idiotów i antywzór - a tak się u nas mówi o Szwecji.
                Same wynaturzenia. Tymczasem nie ma jakoś masowej ucieczki z tego
                strasznego kraju, mimo, że granice otwarte. A nawet sa zjawiska
                przeciwne. Ciekawe, dlaczego.
                • tacomabelle Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:08
                  Wykazujesz typową forumową przypadłość, czyli brnięcie w zaparte.
                  Polecam lekturę ww. felietonów i podjęcie dyskusji bazujac na
                  wyrobionen na ich podstawie opinii.
                  • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:14
                    Czytałam nawet całą książkę, nie tylko felietony. I mam znajomych
                    skandynawów, z którymi umiem sie porozumieć o dziwo. Także chociaż
                    trudno mnie nazwać ekspertem, porozmawiać moge i zdanie mam
                    wyrobione w stopniu pozwalającym na podjęcie dyskusji.
    • izabellaz1 Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 10:52
      Parytety, to głupota.
      Widać jest grupa kobiet, która chce aby postrzegano ją jako grupę "specjalnej
      troski".
      • tacomabelle Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 10:58
        zawsze jest grupa frustratek, która swoje kompleksy i niuodacznictwo
        Zzwala na "ONYCH" czyli na słynny "patriarchat". Zawsze winien jest
        ktoś tylko nie ja sama.

        Na i jak w socjaliźmie trzeba tego "KOGOŚ" skasować przepisami
        państwowymi.
    • jajofka Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:32
      ja też uważam, że to przegięcie w drugą stronę. wielkie mi
      feministki. dzięki nim muszę teraz być cudowną: pracownicą, matką,
      żoną i kochanką. po wywalczeniu prawa głosu i prawa do majątku,
      trzeba było przestać. a tak? prawdziwych kobiet brak to i
      prawdziwych mężczyzn nie ma.
      • angazetka Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:34
        > dzięki nim muszę teraz być cudowną: pracownicą, matką,
        > żoną i kochanką.

        A kto cię, biedactwo, zmusza? Feministki pistolet przy głowie ci
        trzymają?
      • echtom Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 11:45
        > po wywalczeniu prawa głosu i prawa do majątku,
        > trzeba było przestać.

        Masz rację - gdzieś trzeba było przestać. Mam wrażenie, że teraz to
        już sama walka dla walki. Btw. szwedzkie feministki też walczą z
        dyskryminacją kobiet w ich kraju, więc przeciętny człowiek traci
        orientację, o co w tym wszystkim właściwie chodzi.
        • abdullah_abdullah Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 12:01
          to jasne że w dzisiejszych czasach feministki sa przydatne jak rower rybie, to
          daltego musza glosno drzec japy i udowadniac na slile swoja przydatnosc. w
          ostatnim wywiadzie ze Sz.P. Środą sama stwierdziła że kase na działalność mają
          bo Unia E. ma po prostu zarezerwowane fundusze na takie ideolo-zabawy, które
          jakoś trzeba wydać.
          • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 12:10
            Eee, u nas naprawdę jest jeszcze sporo do zrobienia. Jest sporo
            zahukanych, zdominowanych kobiet, wcale nie na głuchej prowincji.
            Siedzą w jakichś chorych układach, bo się boją żyć bez "portek w
            szafie". Całe życie dla rodziny, później rodzina ma w doopie i
            kompletnie nie wiedzą co dalej, co mogą, bez emerytury,
            umiejętności, często środków do zycia.
            W wielu środowiskach kobiet sie nie uczy samodzielności, tylko
            zależności i usłużności.
            Jak ktoś mówi, ze tego problemu nie ma, bajki opowiada.
            Na zniwelowanie takich różnic mentalnych potrzebny jest czas i kasa.
            • papalaya Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 12:14
              a może tak lubią? żałosne są te uszczęśliwiaczki kobiecego losu na
              siłę...
              • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 12:16
                Na pewno tak lubią, każdy lubi być zależny, nie mieć własnych
                pieniędzy, mieć poczucie ze nic nie znaczy bez chłopa i od czasu do
                czasu dostać od niego w papę dla przypomnienia.
                • papalaya Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 12:20
                  ich sprawa, wsadzanie wścibskiego femynystycznego nosa między wódkę
                  a zakaskę, przykro się może dla aktywistki postympu skończyć
                  • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 12:49
                    Jasne, najlepiej udawać że wszystko jest w porządku i feministki nie
                    są już potrzebne bo jest cacy. Sama sobie przeczysz biedactwo.
                    • papalaya Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 12:51
                      skąd dysponujesz wiedzą tajemną czego chcą inne kobiety?
                      • ihanelma Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 09.03.10, 13:04
                        Skoro wiedza z zakresu samych podstaw jest dla ciebie tajemna, w
                        niczym nie jestem w stanie ci pomóc.
                • echtom Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 10.03.10, 12:16
                  Inahelma, bajki opowiadasz. Kobiety w Polsce mają nieograniczony
                  dostęp do edukacji - jeżeli któraś woli trzymać się męskich portek,
                  zamiast z tego korzystać, to na własne życzenie a nie wskutek
                  patriarchalnego spisku.
                  • dynema Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 10.03.10, 12:25
                    Umiescilam gdzies indziej na drzewku link do wczorajszego artykulu ze strony
                    gazety. Twoim zdaniem wypowiedzi ponizej artykulu pokazuja ze kobiety maja takie
                    same spoleczne przyzwolenie na odniesienie sukcesu?
                  • ally Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 10.03.10, 13:29
                    jeżeli rozpatrujesz patriarchat w kategorii spisku, to już wiem, dlaczego nic
                    nie rozumiesz.
                    • echtom Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 10.03.10, 13:40
                      Co tu jest do rozumienia? Wielu kobietom po prostu jest wygodniej
                      spędzić życie u boku faceta, najlepiej bogatego, zamiast pracować na
                      własny sukces, i po co je do tego popychać? Czy różnego rodzaju
                      sponsorowane przerzucą się na politykę z chwilą wprowadzenia
                      parytetów? Nawet jeżeli, to i tak wejdą tam przez łóżko, bo tak jest
                      dla nich szybciej i łatwiej.
                      • ally Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 10.03.10, 14:12
                        pewnie istnieją takie kobiety, ale nie o nich tu mowa.
    • babcia47 Re: Parytety to "taki rasizm przeciwko mężczyznom 11.03.10, 20:55
      oj jacy ci mężczyźni biedni..kobiety ich wkręcają w małżeńsrwo,
      dzieci, mają jakieś wymagania, klepią cos o obowiązkach..czego te
      baby chcą?
      www.tvn24.pl/0,1647245,0,1,maz-pobil-zona-z-dziecmi-musza-odejsc-z-domu,wiadomosc.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka