Dodaj do ulubionych

Czy coś z tym zrobić

15.03.10, 17:09
Moja córka nie chodzi w marcu do przedszkola bo ma zabieg wycięcia
migdałków. I tak ciągam ją wszędzie ze sobą. Codziennie muszę
chodzić na pocztę wysyłać paczki. A wiadomo, na poczcie nudno, dużo
ludzi więc zostawiam ją pod opieką znajomej, która sprzedaje w
piekarni. Umówiłyśmy się z córką, że ciastka będę jej kupowała w
pitki i tego się trzymamy, a przynajmniej tak mi się wydawało do tej
pory. W sobotę gdy byłyśmy w piekarni córka zapytała czy idę na
pocztę, bo ona by chętnie została z ciocią. Zapytałam jej czy ciocia
jej daje ciastka jak ja jestem na poczcie, córka stwiedziła, że tak.
Znajoma na to, że nie , absolutnie, tylko to co ja sama jej
kupię.Nie drążyłam, bo byli inni ludzie, a poza tym znajoma jest w
pracy i nie jest to miejsce na takie rozmowy. Ale dzisiaj, na
poczcie byłam króciutko, przychodzę po córkę a ta zajada się takimi
małymmi pączkami, znajoma stoi na przeciwko jej, tak jakby chciała
ją zasłonić przede mną. Na moje pytanie : co to znaczy,
odpowiedziała, ach to tylko takie małe pączuszki i nic więcej.
Chciałabym podkreślić, że ta znajoma wie, że mam z dzieckiem umowę,
że drożdżówki, ciastka itp je tylko w piątek. Chyba przestanę ją tam
zostawiać, choćby dlatego, że strasznie kuszące są te zapachywink
Zachowanie tej mojej znajomej wydaje mi się wysoce niewłaściwe i
niewychowawcze. A wy jak myślicie i co byście zrobiły na moim
miejscu.
Obserwuj wątek
    • maxi3 Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:12
      Ja bym się cieszyła ,że znajoma zgadza się z córką siedzieć.
      • verdana Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:16
        Zostawiać córkę w piekarni i zabronic jedzenia ciastek? No zlituj
        się, toż to znecanie się nad dzieckiemsmile
        A serio - tak się nie da,. Znajoma nie powinna Cię okłamywać, ale
        postawilaś ją w niezwykle trudnej sytuacji - obce dziecko, chce
        ciastko - nie Ty musisz dziecku cały czas powtarzać, gdy patrzy na
        ciastka, że "nie wolno". Nie mozna tego wymagać i od dziecka i od
        znajomej.
      • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:18
        Córka ma 5 lat, na poczcie jestem max 10,15 minut. to "siedzenie" z
        moją córką wygląda tak, że córka siedzi sobie na krzesełku przy
        oknie labo na zapleczu, a znajoma normalnie obsługuje ludzi, jeżeli
        są w sklepie.Znajoma sama proponuje, żeby córka u niej została. Nie
        wiem skąd ten sarkazm?
    • iwles Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:16

      dziecko w cukierni to jak lisa zostawić w kurniku smile
      albo jak mojego syna w fabryce czekolady smile
      i zakazać jedzenia.
      Jezu - toż to tortury smile
      • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:25
        Też o tym niedawno pomyślałamsmileNajpierw zabraniam jej jeść ciastek,
        a potem sprawdzam jej silną wolę zostawiając ją w cukiernismile Pewnie
        będzie mi to do końca życia pamiętała, biedna.
    • chococino Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:28
      Czy coś z tym zrobić? Nie zostawiać dziecka pod opieką tejże koleżanki. Proste
      jak drut. A swoją drogą, to dzieciak pewnie te piątki do końca zycia zapamięta.
      • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:32
        Dlaczego piątki? Lepiej żeby jadła słodycze bez opamiętania, dień w
        dzień?
        • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:36
          Nie mogę jej pozwolić na jedzenie słodyczy jak ma na to ochotę, bo
          b. szybko zrobi się z niej pączuszek. Już to przerabiałam - mama kup
          mi paczką, ja kupowałam, na drugi dzień to samo, i nawet się nie
          spostrzegłam jak zrobiła się okrąglutka a z natury i z genów) nie
          należy do chuderlaków.
          • chococino Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:49
            Nie twierdzę, że masz łamać zasady, ale postaw się na miejscu swojego dziecka,
            które siedzi w cukierni i może tylko popatrzeć na słodycze i na miejscu
            znajomej, która ma pod opieką dziecko. Nie sądzę, żeby chciała dla dziecka źle.
        • iwles Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:36

          masz swoje zasady i tego się trzymaj.
          tylko nastepnym razem zostaw u znajomej, która pracuje gdzie indziej smile
          • moofka Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 17:55
            iwles napisała:

            >
            > masz swoje zasady i tego się trzymaj.
            > tylko nastepnym razem zostaw u znajomej, która pracuje gdzie indziej smile
            >

            w masarni big_grinbig_grin
    • pitahaya1 Re: Czy coś z tym zrobić 15.03.10, 19:44
      el_jot napisała:

      Codziennie muszę
      > chodzić na pocztę wysyłać paczki. A wiadomo, na poczcie nudno, dużo
      > ludzi więc zostawiam ją pod opieką znajomej, która sprzedaje w
      > piekarni.
      Córka ma 5 lat, na poczcie jestem max 10,15 minut.

      I ta pięciolatka nie wytrzyma "max 10,15 minut"?

      Kiedyś znajoma regularnie podrzucała mi dziecko, tak na "5-10 minut". Nie dość,
      że to rzadko kiedy trwało 5-10 minut (dziecko czasem było głodne, chciało mu się
      pić) to jeszcze znajoma miała pretensje, że nie to ciasteczko dałam albo nie ten
      soczek, nie w tym kubeczku, nie na takim talerzyku...

      Na przyszłość weź dziecko ze sobą. Nie miej pretensji do kogoś, kto Ci w danej
      chwili pomaga, nawet, jeśli koleżanka minęła się z prawdą odnośnie dawania
      czegoś słodkiego. Może wiedziała jak zareagujesz.
      • jakostak5 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 11:41
        naprawde pieciolatka nie wytrzyma 10-15 minut na poczcie? tam nie ma
        jakis krzeselek, stolikow? moze wez jej ksiazeczke i niech sobie
        oglada albo maluje. szybciej zleci. rozumiem twoja umowe z corka nie
        widze problemu zeby dziecko ktore dostaje ten raz w tygodniu ciastko
        nie moglo sie w inne dni powstrzymac. zawsze denerwuja mnie takie
        tlumaczenia: bo to tylko jedno ciastko tylko jeden cukierek. znajoma
        ma swiadomosc twojej umowy z dzieckiem i niezaleznie jaka przysluge
        ci robi nie powinna postepowac wbrew twojej woli. jak bardzo chce
        dziecku cos dac niech da jablko. jesli to jest naprawde 10-15 minut
        to dziecko moze nie jesc w ogole nie przesadzajmy 5-latka to juz nie
        jest takie malutkie dziecko. a tu jeszcze znajoma sklania to dziecko
        do oklamywania wlasnej matki. nie widzicie nic niewlasciwego?
    • lila1974 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 11:47
      Uważam, ze wymaganie od dziecka, by się powstrzymało z jedzeniem, gdy siedzi w
      otoczeniu pachnących smakołyków jest z Twojej strony okrucieństwem.

      Znajomej w to nie mieszaj ... normalna kobieta po prostu.
    • ibera Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 11:51
      Może poszukac koleżanki która sprzedaje w sklepie pt. artykuly
      monopolowe. Ta chyba nie popełni zbrodni podobnej do koleżanki z
      cukierni. Czy pasuje trollowi taka odpowiedź na tę prowokację?
    • gryzelda71 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 11:53
      Czym się różni siedzenie dziecka 10-15 min na poczcie,a 10-15 minut w
      cukierni?Że masz do kogo mieć pretensje?
    • carrymoon Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 11:54
      znajoma mogła też "potajemnie" dawać ciastka ponieważ nie chciała od
      Ciebie pieniędzy za nie.

      Kupujesz małej ciastak w piątki, ona miała ochotę dać dziecku w inny
      dzień (czy też dziecko prosiło) a nie chciała abyś się czuła
      zobowiązana zapłacić. Ludzie na prawde czasem dają doś od siebie smile
    • slonko1335 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 12:01
      > Czy coś z tym zrobić

      tak, jak nie odpowiada Ci jak znajoma zajmuje się dzieckiem to go tam nie
      zostawiaj, pięciolatka nie umrze jak poczeka 15 minut na poczcie.
    • mondovi Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 12:10
      kiedy idę na pocztę, syn (3,5 roku) w czasie, kiedy stoję w kolejce siedzi przy
      stoliku i pracowicie wypełni blankiety. dla niego super zabawa, nie wiem, czy
      Twojej córki.
    • attiya Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 12:17
      twoje zachowanie też jest niewłaściwe ponieważ zostawiasz dziecko pod opieką
      innej osoby, która w tym czasie jest w pracy, mało tego, nie płacisz jej za to.
      Problem słodyczy w tym wypadku sprawą drugorzędną - pamiętaj, że znajoma moze
      jeszcze policzyć tobie za owe słodkości, i mam nadzieję, że zrobi to smile
      • azile.oli Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 12:33
        Nie wiem, czym różni się czekanie dziecka na poczcie od czekania w
        cukierni? Chyba tym, że nie Ty patrzysz, jak się dziecko nudzi.
        Zakładam, że w cukierni dlatego wytrzymuje, bo znajoma daje jej
        słodka nagrodę. Nie wymagaj od kobiety, żeby odmawiała Twojemu
        dziecku. Nie chcesz słuchać zrzędzenia córki na poczcie, a znajoma
        może nie chcieć słuchać próśb dziecka o słodycze, albo udawać, że
        nie widzi, gdy mała ma na coś ochotę.
        Jakoś nie wydaje mi się, żeby znajoma na siłę wpychała córce
        słodycze, albo namawiała do jedzenia. Jeśli to robi (znam takie
        osoby), to nie zostawiaj tam córki.
        Ogólnie uważam, że to niezbyt dobry pomysł, gdy dziecko jest w
        cukierni i nie może nic dostać. Owszem, może być to próba
        kształtowania charakteru, ale może też zaowocować tym, że mała
        zacznie jeść słodycze po kryjomu , gdy już będzie mogła sama kupić.
    • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 13:27
      Myślę, że córka nie chce ze mną chodzić na pocztę, a chętnie zostaje
      u "cioci", bo wie, że dostanie ciacho. Chyba nawet bez proszenia.
      Będę ją zabierać ze sobą na pocztę, a do cioci tylko po chleb.
      Zresztą, już za tydzień zabieg, a od kwietnia znowu do
      przedszkola.Uff..
      • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 13:31
        I jeszcze jedno: tak naprawdę nie chodzi tutaj o te kilka malutkich
        pączków. Chodzi przecież o to, ze znajoma nie jest do końca fair
        wobec mnie i za nic ma nasze zasady. Rozumiem ją, że dała dziecku
        ciastko, ale wg mnie postąpiła niewłaściwie nie mówiąc mi o tym,
        mało tego - kłamała.
        • pitahaya1 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 14:00
          Byłabym zła, gdyby znajoma dała coś mojemu dziecko ze słowami "tylko nie mów
          mamusi, taka nasza mała tajemnica".
          Ale, jeśli nie miała odwagi powiedzieć o tym Tobie, do tego wypierała się wprost
          znaczy to, że bała się Twojej reakcji. I tylesmileCzasem niepożądaną reakcją mogą
          być słowa, czasem jednak mina, grymas twarzy, spięcie.
        • estelka1 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 14:12
          Nie fair to w tym momencie jest Twoje zachowanie. Skoro zostawiasz córkę u znajomej za "dziękuję" to musisz przyjąć do wiadomości, że właściwie nie masz prawa stawiać żadnych warunków. Kobieta wyświadcza Ci przysługę, a Ty jeszcze wybrzydzasz? No proszę Cię, nie ośmieszaj się. Nie wspomnę już o tym, że dręczysz swoje dziecko, każąc jej siedzieć wśród słodkości nie pozwalając na zjedzenie ciastka. Może i ta Twoja znajoma też nie w 100% właściwie się zachowała, ale to i tak pikuś w stosunku do Twojego postępowania w tej sytuacji.
          • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 14:38
            Nie zrozumiałaś jednego: znajoma sama proponuje, żeby córka z nią
            została, tak jak pisałam - góra 10,15 minut. Córka nie jest
            dzieckiem absorbującym, znajoma ją uwielbia,bo ma poczucie humoru i
            dla niej to jet swego rodzaju rozrywka że może przez chwilkę pogadać
            z Małą. To po pierwsze. Po drugie - zapewniam Cię, że gdyby Mała jej
            w czymkolwiek przeszkadzała, to na pewno bym jej tam nie
            zostawiała.Tak więc przesadzasz pisząc, że kobieta wyświadcza mi
            przysługę.
            • lilka69 a ja el jot rozumiem 16.03.10, 16:02
              fakt, siedzenie w piekarni i powstrzymywanie sie od zjedzenia czegos
              jest trudne a tym barzdiej dla dziecka ale znajoma postepuje zle.

              myslicie, ze jak ktos zrobi wam przysluge to moze ja robic TYLKO na
              swoich zasadach? nie, jak chce ja wyswiadczyc to niech postepuje
              wgzasad matki. ale mama powinna przemyslec zasadnosc siedzenia w
              piekarni z zakazem jedzenia ciasteczek/ paczkow! smile
            • estelka1 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 16:47
              Naprawdę uważasz, że dobrowolna opieka nad Twoim dzieckiem nie jest
              przysługą? Co z tego, że kobieta sama to proponuje? Lubi Twoje
              dziecko, być może szkoda jej małej nudzącej się na poczcie, więc
              proponuje że się nią zajmie. Na szczęście życzliwi ludzie jeszcze
              nie wyginęli, więc mimo wszystko doceń intencje tej kobiety. A że
              poczęstowała dziecko ciastkami wbrew Twojej woli? Ja tam i tak
              więcej winy widzę w Tobie niż w niej. Takie małe dziecko jak Twoja
              córka nie jest w stanie zapanować nad łakomstwem. Naprawdę nie
              wpadłaś na to, że siedząc w piekarni wśród apetycznych zapachów,
              mała nawet niewerbalnie będzie prosić o ciasteczko? I że obcej
              osobie, trudno będzie nie zauważać błagalnego spojrzenia dziecka?
              Naprawdę nie jesteś tego świadoma? A moja odpowiedź na pytanie, czy
              masz coś z tym zrobić? Lepiej nie rób nic, bo tylko zrazisz życzliwą
              sobie i swojemu dziecku osobę. Zabieraj małą na pocztę i pilnuj jej
              sama
              • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 16:58
                estelka1 napisała:

                > Naprawdę uważasz, że dobrowolna opieka nad Twoim dzieckiem nie
                jest
                > przysługą? Co z tego, że kobieta sama to proponuje? Lubi Twoje
                > dziecko, być może szkoda jej małej nudzącej się na poczcie, więc
                > proponuje że się nią zajmie. Na szczęście życzliwi ludzie jeszcze
                > nie wyginęli, więc mimo wszystko doceń intencje tej kobiety.
                ależ doceniam to, i nie tylkosmile
                A że
                > poczęstowała dziecko ciastkami wbrew Twojej woli? Ja tam i tak
                > więcej winy widzę w Tobie niż w niej.
                Wtakim razie popierasz kłamstwo i wciąganie do tego dziecka?
                Takie małe dziecko jak Twoja
                > córka nie jest w stanie zapanować nad łakomstwem. Naprawdę nie
                > wpadłaś na to, że siedząc w piekarni wśród apetycznych zapachów,
                > mała nawet niewerbalnie będzie prosić o ciasteczko? I że obcej
                > osobie, trudno będzie nie zauważać błagalnego spojrzenia dziecka?
                > Naprawdę nie jesteś tego świadoma?

                Jestem świadoma, o czym pisałam kilka postów wyzej, wystarczy tylko
                przeczytać

          • jakostak5 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 14:55
            znajoma wyswiadcza przysluge oczywiscie ale nie przesadzajmy. to nie
            znaczy ze ma lamac ustalenia z dzieckiem o ktorych doskonale wie.
            uwazasz ze jak dziecko ma alergie na cos albo z jakiegos powodu nie
            je pewnych rzeczy to jest w porzadku ze je dostanie bo ktos laske
            robi i sie opiekuje? stad chyba sie biara te konflikty z matkami czy
            tesciowymi. pewnie one tez mysla ze skoro bezplatnie sie zajmuja
            wnukami to niewazne co rodzice mowia. przeciez przysluge
            wyswiadczaja. i prosze naprawde juz przestancie wypisywac o tym
            dreczeniu dziecka. to co ja z dzieckiem nie moge wejsc do sklepu
            gdzie sa slodycze bo dziecku zal od samego patrzenia? jak robie
            zakupy to mam omijac polki z zabawkami bo dziecku bedzie zal ze nic
            nie kupilam? najbardziej nie fair w tej sytuacji jest kolezanka
            bezczelnie klamiaca do matki podwazajaca tym slowa dziecka ktore
            pomimo jakis obaw nie sklamalo. corci pogratulowac i trzymac na
            dystans kolezanke. kto wie moze za 10 lat kochana ciocia da
            sprobowac papierosa albo wodki bo dziecko tak chcialo a mama nie
            pozwala.
    • justynax Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 13:42
      Jesli chcesz ograniczyc dziecku slodycze (wszystko jedno z jakich
      powodow: zdrowotnych, ideologicznych, wychowowczych), to miej nad
      nia litosc i nie zabieraj jej do cukierni, gdzie ma siedziec i
      patrzec w sufit/okno.
      Sama przeciez tez przed nia nie wcinasz paczkow w domu, w dniu w
      ktorym nie chcesz dawac jej slodyczy?

      Znajoma ma normalny odruch: dac zajecie nudzacemu sie dziecku,
      przecierz ona nie ma tam miejsca i czasu na kreatywna zabawesmile A
      dziecko zapewne ze zbolala mina obserwuje te slodkosci...
      To juz jak znecanie sie nad corka i znajoma.
      PS. sorry, nie mam polskich czcionek
    • ykke Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 15:16

      Ja napiszę coś poza tematem. Córka nie chodzi do przedszkola jak
      rozumiem po to, by czegos nie złapać? Powinna przebywać raczej w
      domu, bo chyba bardziej "obładowane" wirusami są wszelkie sklepy.Ale
      to tylko moja sugestia. Pozdrawiam.
      • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 15:23
        Tak, ale nie mam co z nią zrobić a paczki muszę wysyłać codziennie.
        • emilly4 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 16:17
          Rozumiem, ze samotnie wychowujesz corke i nie masz nikogo do pomocy.
          Poczta jest otwarta zazwyczaj do godz.20:00, paczki moglabys wysylac wieczorem.
          Wiem bo sama tak robilam, ale corka chodzila ze mna i nie mialam z nia problemu,
          10-15 minut jej nie zbawi. Lepiej zeby nauczyla sie cierpliwosci, niz zajadala
          twoje czekanie w kolejce kolejnym paczusiem od "cioci" z piekarni.
          • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 16:29
            W takim razie nic nie rozumiesz.Poczta u mnie jest otwarta od 7.30
            do 14.30, nie wychwowuję samotnie dziecka, ale mój mąż wychodzi z
            domu o 5.30 wraca o 19.30 kiedy pczta jest zamknięta. On nie może i
            nie ma możliwości tachać paczek i wysyłać je po drodze do pracy.
            Sąsiedzi to starsi ludzie, zostawiam ją tam tylko wtedy jak nie mam
            innego wyjścia, w bardzo sporadycznych wypadkach.

            10-15 minut jej nie zbawi. Lepiej zeby nauczyla sie cierpliwosci,
            niz zajadala
            > twoje czekanie w kolejce kolejnym paczusiem od "cioci" z piekarni.
            z tym się zgadzam, o czym z resztą pisałam parę postów wyżej
            • emilly4 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 16:49
              Rozumiem, ty nie rozumiesz, ze w duzych miastach poczty otwarte sa do 20:00.
              Acha i nie rozumiem twojego problemu z zabieraniem corki na poczte na 15 min.
              naprawde.
              • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 16:54
                emilly4 napisała:

                > Rozumiem, ty nie rozumiesz, ze w duzych miastach poczty otwarte sa
                do 20:00.

                Sugerujesz, że powinnam się przeprowadzić?
                > Acha i nie rozumiem twojego problemu z zabieraniem corki na poczte
                na 15 min naprawde.
                Ok.
              • el_jot Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 17:02
                ty nie rozumiesz, ze w duzych miastach poczty otwarte sa do 20:00.

                A wiesz, że w niektórych dużych miastach są poczty całodobowe
    • anorektycznazdzira Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 17:04
      Szczerze? Przeprosiłabym za focha, którego musiała już wyczuć w
      Twoim głosie podczas "analizy zajścia" z pączkami.
      Ktoś Ci robi mega-przysługę, u siebie w pracy bierze se na łeb Twoje
      dziecko. Może mała marudzi kosmicznie o te pączki i wszystko inne,
      co leży dookoła. Może marudzi w ogóle- każdy wie, że jak dziecięciu
      dać cukierka to się przymknie. Kobieta radzi sobie po swojemu.
      Uważam, że kiedy daję komuś robotę w postaci pilnowania mojego
      potomstwa, to mu to ułatwiam, jak się da.
      Dla mnie to totalne pierdoła. To w końcu nie Ty zmieniasz swoje
      reguły i dziecko wie, że u Ciebie ciastek i tak poza piątkiem
      dostawać nie będzie. Jeśli jednak dla Ciebie to taki dramat, to nie
      pozostaje nic innego, jak radzić sobie samodzielnie z opieką.
    • i_b13 Re: Czy coś z tym zrobić 16.03.10, 20:24
      leczyć się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka