Dodaj do ulubionych

Kot zaatakował niemowlę!!!

18.03.10, 09:12

Stała się rzecz straszna.
Ale od początku:
Mamy w domu kotkę maine coon 15 miesięcy. Dwa dni temu kotka się okociła. Mamy
rownież dwoje dzieci: syn 4,5 roku i drugi 6,5 miesiąca. Kotka zawsze miała do
starszego dużo cierpliwości, nie lubi jedynie jak się krzyczy, np. podczas
naszego "gilgania" z synem zawsze przybiegała i próbowała to przerwać
podgryzając syna, ale zawsze delikatnie. Kiedyś jedynie starszy przewrócił się
i uderzył mocno, ja przybiegłam krzycząc co się stało, a ona wtedy rzuciła się
na nas z agresją. Wyrzuciłam ją wtedy z pokoju i dałam czas na uspokojenie
się. Poza tym nic się nie działo. Młodszy syn zawsze bardzo się cieszy jak ją
widzi, pozwalałam nawet delikatnie mu ją pogłaskać. I stało się to co wczoraj...
Rano synek się obudził i zaczął wiercić w łóżku, w wyniku czego uderzył się
dość mocno i poranną ciszę w domu przerwał jego płacz. I wtedy nagle, kiedy ja
go utulałam zaatakowała go kocica. Rzuciła się na jego głowę z pazurami i
zębami, mąż ją ściągnął szybko, ale zdążyła już go nieźle pocharatać.
Skończyło się na szpitalu, czoło trzeba było kleić w dwóch miejscach, główka
też bardzo podrapana, trauma dla dziecka, dla nas.
I teraz pytanie: Co robić?
Jest w tym na pewno dużo naszej winy -powinniśmy obcinać jej pazury, nie wiem
może zęby spiłować. Wiem, że to zwierzę, że działa instynktownie, że to ona
była pierwsza i może młodego nie zaakceptowała. Ale przecież ja muszę chronić
dziecko! Boję się reakcji otoczenia, chyba nas zjedzą, jak powiemy. Mąż chce
się jej pozbyć, ale ja się pytam gdzie? Przecież nie podrzucę jej nikomu,
wiedząc, że może być agresywna, a jak powiem prawdę to nikt jej nie będzie
chciał.
Wypowiedzcie się proszę co Wy o tym myślicie, co byście zrobili na naszym
miejscu...
Obserwuj wątek
    • estragonka Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 09:18
      napisz to co tutaj na forum miau.pl . powodow moze byc wiele, od schorzen
      neurologicznych, po zwykle 'zle wychowanie' (pojawil sie niemowlak, itd). na
      pewno jej nie usypiajcie! kot moze sie po prostu nie nadawac do domu gdzie sa
      dzieci skoro tak reagowala od zawsze na zaklocanie ciszy itp. jesli to jest
      powod, to na pewno znajdzie odpowiedzialnych opiekunow, ktorzy beda w stanie
      zagwarantowac jej takie warunki, jakich potrzebuje.
    • easyblue Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 09:19
      Zaraz mnie tu wyklną, ale ja zwierzę które atakuje moje dzieci albo
      bym oddała /informując oczywiśćie o problemach/, albo po prostu
      uśpiła. Świadomość ze moze znów zaatakować, jak np. nie będzie
      nikogo dorosłego w pobliżu by mnie zabijała. Weterynarz w takim
      przypadku nie powinien robić problemów. A zdanie otoczenia mało by
      mnie interesowało.
      • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 09:24
        czemu usypiac, jesli jest to kot rodowodowy mozna oddac do hodowcy, z reszta
        zawsze znajduje sie jakies wyjscie z sytuacji wzglednie ok dla zwierzaka, ale na
        bank takiego agresora trzeba sie z domu pozbyc uncertain
    • moni.ka32 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 09:22
      Też mam w domu kotkę z charakterkiem-perską,nie pozwala się dotykac
      obcym osobom,jak ktoś bardzo pragnie pogłaskać koteczka bo taki piękny
      to musi liczyć się z tym że zostanie zaatakowany,ale nigdy nie atakuje
      domowników,myślę że albo Twoja kotka potrzebuje sterylizacji(podobno
      łagodnieją),albo musisz zastosować jakieś hormony w zastrzykach-też
      uspokajają,main coon to duże koty może narobić tragedii.Wiem że ciężko
      myśleć o oddaniu kota,ale jeżeli to jedyne wyjście to warto
      rozważyć,może ktoś bezdzietny się zdecyduje.
    • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 09:22
      mam kota mialam koty, mialam agresywna kotke ktora polowala doslownie na osobe z
      mojej rodziny wiem co potrafi zrobic kot czlowiekowi i w zwiazku z ta wiedza
      poszukalabym dla kotki innego domu gdzie jest mniej halasu nie ma dzieci i gdzie
      bedzie mogla znalec spokoj. ta sytuacja jest niebezpieczna dla niemowlecia nie
      potencjalnie niebezpieczna tylko niebezpieczna i daruj sobei czytanie piardow w
      stylu ze moze kot ma problemy emocjonalne moze przechodzi ruje czy cokolwiek
      innego bo ty bedziesz dochodzic co jest nie tak pod beretem u twojej kotki a ona
      w tym czasie niemowlakowi oczy wydrapie...
      poszukaj jej nowego domu to moja dobra rada
      • agamamaoli Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 09:25
        Oddaj kota koniecznie. Poinformuj, że kot źle znosi hałas dzieci.
        To piękna rasa, na pewno będą chętni. Zrób to jak najszybciej.
      • elza78 zadzwon do hodowcy to po I 18.03.10, 09:31
        jesli kot jest rodowodowy, ma 15 miesiecy - to mloda kotka, mysle ze dom by sie
        dla niej spoko znalazl.
        tez mam kocura maine coon 12 rok konczy 23 marca, ale ja z pelna swiadomoscia
        tego jakie sa kotki bralam kocura.
        nasz jest jak pies doslownie wink
    • izabellaz1 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 09:34
      wielebna_b napisała:

      > Boję się reakcji otoczenia, chyba nas zjedzą, jak powiemy.

      No popatrz, a Ty się kota boiszwink
      A tak poważnie - poszukaj kotu domu, w którym nie ma dzieci. Widocznie to nie
      jest typ, który młode akceptuje.
    • lillaj Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 09:40
      Dokładnie rok temu przeżywałam to samo, tylko rzecz dotyczyła psa. Nasz
      spokojny, łagodny golden retriever, który był z nami 7 lat ugryzł naszą córkę.
      Niestety ja nie wyobrażałam sobie, że mógłby z nami dalej mieszkać. Przeżyliśmy
      naprawdę koszmar, decyzja o znalezieniu mu nowego domu była dla nas bardzo
      trudna. Jeżeli zdecydujesz się oddać kota polecam Ci skorzystanie z usług
      profesjonalnej fundacji, być moze jest taka, która zajmuje się właśnie tą rasą -
      tak jest w przypadku psów. My bardzo chcieliśmy, żeby trafił do znajomego nam
      domu (na rodzinę nie mogliśmy liczyć), żeby nie tracić kontaktu, niestety to był
      błąd, bo przy pierwszych niedogodnościach i ograniczeniach związanych z
      posiadaniem psa znajomi się wycofali i znów mieliśmy problem i stres. Fundacja,
      która nam pomogła znalazła mu fantastyczny dom, z nowym właścicielem mamy cały
      czas kontakt, na forum fundacji zamieszcza zdjecia, filmy, pisze co u nich
      słychać. Nie muszę się o niego martwić. Dobrym pomysłem jest też zwrócenie się
      do hodowcy, nie polecam na pewno szukania domu przez ogłoszenie.
      Ja nie ryzykowałabym powtórki. Nie mogłabym cały czas w domu bać się o dziecko i
      nie obchodziłoby mnie co o tym myśli otoczenie.
      • tacomabelle pozbądź się kota z domu 18.03.10, 09:49
        Dziecko i jego bezpieczeństwo są zawsze ważniejsze od problemów
        emocjonalnych zwierzaka.
        • lunak1 Re: pozbądź się kota z domu 18.03.10, 10:05
          szkoda, że tak wyszło ale kotkę albo wysterylizować aby trochę
          straciła energii,albo.... i to rozwiązanie bym wybrała znaleść nowy
          dom.
          ja nie dałabym jej jeszcze jednej szansy - bo i tak uważa, że
          mieliście wiele szczęścia a losu nie należy kusić.
          dziecko zacznie raczkować a ty nie będziesz mogła nawet spokojnie
          wejść do przysłowiowego WC.
          a obcinanie pazurów i piłowanie zębów nic by nie dało, rany były by
          jedynie szersze więc o to nie musisz się obwiniać.
          • lunak1 Re: pozbądź się kota z domu 18.03.10, 10:24
            a z tymi zębami to wogóle dziwny pomysł. i na każdym kocim forum cię
            zadrapią więc pytając omiń ten kawałek.
          • berdebul Re: pozbądź się kota z domu 18.03.10, 19:48
            lunak1 napisała:

            > szkoda, że tak wyszło ale kotkę albo wysterylizować aby trochę
            > straciła energii
            Kastracja (bo mało który wet sterylizuje, większość usuwa macicę z przyległościami = kastracja) nie zmienia temperamentu zwierzaka! Chyba że pojawiają się zaburzenia homornalne - wtedy pojawiają się objawy typu apatia, czy przybieranie na wadze. Przy leczeniu (a należy to leczyć) kot wraca do formy.

            Pozbawianie kota pazurów nie zmniejsza, a wręcz zwiększa agresję - polecam badania z USA gdzie jest to szeroko stosowane.

    • margotka28 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 09:56
      opisz swój problem tu:

      forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html

      myślę, że otrzymasz dobre rady od fachowców i praktyków.
      • wielebna_b Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:25
        Tak też chciałam zrobić, ale ten temat już tam ktoś wkleił. Jestem jednak
        zaskoczona jak źle mnie oceniono.
        Że mam debilne pomysły?
        Może byłby debilnym pomysł odpazurzania, a ja tylko zapytałam czy można spiłować
        zęby.
        Że się nie nadaję i nie mam pojęcia?
        Darzę tego kota ogromnym uczuciem i zależy mi na jej. Nie chcę jej porzucić ani
        broń Boże uśpić.!! Ja chcę znaleźć najlepsze wyjście z sytuacji!
        Może nie wiem wszystkiego, ale do cholery chcę się dowiedzieć! Zależy mi na tym.
        A co do kociąt to oczywiście zostaje tak jak jest dopóki nie opuszczą domu,
        potem ewentualnie opuści go też ich matka! Ale przecież nie zrobię tego wcześniej!
        Kot dostał i dostaje od nas dużo miłości i ciepła i jest mi przykro,że tak to
        oceniono!
        Ake wiem, że powinnam to napisać na tamtym forum.
        Ale się muszę tam zapisać najpierw
        • kawka74 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:30
          Trzeba było to wszystko napisać od razu, i to nie tutaj, bo tu raczej niczego poza propozycją uśpienia czy oddania się nie doczekasz (a może istnieją jakieś inne sensowne wyjścia i warto byłoby się nimi zainteresować, byle szybko).
          Może idź na forum miau, jak ktoś już tu doradził.
        • estragonka wielebna 18.03.10, 10:32
          spokojnie smile po prostu zebow sie nie piluje kotom. przycina sie jedynie pazury
          (imho walka z wiatrakami bo moje drapia caly czas tak samo czy przyciete czy nie
          wink )

          napisz na miau. a skad jestes?
        • lunak1 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:35
          spokojnie. teraz ważne jest twoje dziecko,
          a ja wcale nie odniosłam wrażenia że chcesz skrzywdzić koty.
          zajrzałam na tamto forum, no i krytyka jest ale rady żadnej. więc
          nie ma o czym mówić. ja ma 3 piękne rasowe koty. i wieżę że swoja
          kotkę bardzo kochasz a że nie biegasz z nią po wystawach i że nie
          jest dla ciebie pępkiem świata - dla mnie to normalne. ja też nie
          biegam.
          nadal uważam że musisz ja oddać, najlepiej komus kogo znasz- ale
          może jakiegoś kociaka sobie zostaw, jak będzie wychowywany od razu z
          dziećmi to powinno być ok.
        • annb Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:38
          Muszę złamać moją świętą zasadę którą było niepisanie na ematce
          Ale widząc głosy sugerujące uspienie kota nie ma się co czaic
          Czy kot ma rodowód?
          Czy w umowie kupna zostało wpisane że zbycie kota musi byc
          zgłoszone hodowcy?
          jak agresywny kot przeszedł oceny sędziowskie i dostał licencję?
          Wydaje mi się że to nie dziecko było celem ataku ale wy-kota go po
          prostu broniła-bo płakał.
          Jesli zdecyduje się pani kota oddac prosze nie wywozic do schroniska
          Proszę podac region-będziemy główkowac co dalej.

          Są leki/karmy/srodki uspokajające dla kotów.Można spróbować jesli
          jestescie chetni na walkę o kota



          a do innych
          w polsce nie ma profesjonalnych fundacji
          To co działa to grupy wolontariuszy
          to nie Holandia czy UK
          a schronisko to nie uzdrowisko, w schroniskach domowe pieszczochy
          odchodzą raz dwa


          Proszę o kontakt na pw
          • tacomabelle Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:49
            Kot to tylko zwierzę, trudno, jesli jest niebezpieczny, trzeba
            rozpatrywac i opcje uśpienia.
            • landora Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:45
              Tylko zwierzę albo aż zwierzę.
              Może można jakoś kota izolować od dziecka? Zamykać kota w innym pokoju, zamykać
              drzwi do pokoju dziecka, zwłaszcza, jeśli rodzice na chwilę wychodzą z pokoju?
          • lillaj Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:53
            annb napisała:

            > a do innych
            > w polsce nie ma profesjonalnych fundacji
            > To co działa to grupy wolontariuszy

            Nie wiem jak to jest w przypadku kotów, ale jeśli chodzi o psy to jak
            najbardziej są.
            • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:03
              napisz tutaj

              forum.miau.pl/viewforum.php?f=10&sid=130bde97c83adf6e8b88b28c83632356
            • annb Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:04
              proszę o definicję "profesjonalny"
              Jak pisałam-są fundacje, są grupy ludzi/wolontariuszy/zapaleńców
              Ale nie mozna na nich przerzucać odpowiedzialności za własne
              chciejstwo zakończone lenistwem.
              Poza tym fundacje pozyskują pieniądze na działalność z róznych
              źródeł/aukcji internetowych/wsparcia od ludzi.
              nie ma wielkiego worka z którego się czerpie
              DT też jest jak na lekarstwo
              Puchatki są już powiadomione
              To nie jest profesjonalna (WTF) fundacja tylko grupa zapaleńców.
              Dla tego kota lepiej by było gdyby znalazł nowy dom
              Ale czytając głosy pań obawiam się że do tego może nie dojsc.
              Siła forum jest ogromna.
              więc przypomnę-usypianie zdrowych zwierząt jest w tym kraju
              zabronione

              • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:26
                > Ale nie mozna na nich przerzucać odpowiedzialności za własne
                > chciejstwo zakończone lenistwem.

                tak anb poturbowanie dziecka przez kota to powod tego chciejstwa i lenistwa,
                babka pisze czarno na bialym ze nie wie co zrobic z kotem nie dlatego ze jedzie
                w cholere na wakacje i jej kot przeszkadza tylko kot jest agresywny wzgledem
                malych domowinikow, co w moim mniemaniu dyskwalifikuje takiego zwierzaka z
                miejsca...
                w tym momencie poszukiwania osob ktore chcialyby zajac sie kotka nie jest
                wynikiem lenistwa i chciejstwa tylko wynikiem checi zapewnienia dziecku
                bezpieczenstwa w jego wlasnym domu.
                pierwszym krokiem powinien byc kontakt z hodowca kota ktory w koncu jest po
                czesci odpowiedzialny za to ze skrzywiony psychicznie osobnik trafil do rodziny
                z dziecmi.
                • annb Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:50
                  Proszęwróc do mojego pierwszego wpisu, w którym pytam o umowę
                  Pytałam tam tez o to w jaki sposob kotka przeszła oceny sedziowskie
                  Pytam
                  na razie odpowiedzi nie mam


                  dwa-widzę że już postawiłas diagnozę
                  a ja ci napiszę tak-kotka karmiąca, dwa dni po porodzie albo
                  wczesniej w ciązy ma prawo do irracjonalnych zachowan
                  • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:54
                    annb, kotka jest nierodowodowa
                    • annb Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:03
                      pytanie dnia-dlaczego więc została rozmnożona?
                      idę przeszukać wątek.

                      • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:53
                        bo rasa maine coon jest teraz popularna uncertain tak jak rozmnazane sa bez rodowodow
                        amstaffy i inne kundle odgryzajace glowy, tak tez mnozy sie koty uncertain
                        • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:08
                          bo 500 zyli od sztuki piechota nie chodzi wink

                          tyle, ze nie ma sie swiadomosci, ze ok 150 zeta od lebka placi sie za same
                          szczepienia i odrobaczenia. Plus serwis weterynaryjny kotki, wizyty weta w domu,
                          koszt karmy dla kociat, mieso, czasem mieszanka i zestaw do karmienia kociakow -
                          i sie okazuje, ze sie jest w plecy tongue_out
                          • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:47
                            ja mam kota z rodowodem, dla mnie w tej calej filozofii wazne bylo to ze
                            zwierzak jest wolny od chorobowych obciazen genetycznych - chce zwyczajnie aby
                            byl z nami w zdrowiu jak najdluzej smile
                            • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 16:11
                              tez mam dwa rodowodowe, psa zreszta rowniez mam rodowodowego
                              dla mnie za kazdym razem przy wyborze zwierzaka bylo wazne, zeby nie byl z
                              pseudohodlowli, gdzie zwierzaki produkowane sa w piwnicy, niespocjalizowane, z
                              chowu wsobnego, niezaszczepione, po niezrownowazonych rodzicach

                              bo bralam zwierzaki do domu z dziecmi - a hodowla, taka prawda, gwarantuje
                              najbardziej i dobre zsocjalizowanie zwierza, i to, ze zwierzaki beda wychowywac
                              sie w domowej atmosferze (bardzo zwracalam uwage, zeby zwierz byc z domowej
                              hodowli), zeby byly zrownowazone psychicznie

                              i naprawde - nie mam klopotu ze zwierzakami. Ani nie choruja, ani nie zachowuja
                              sie agresywnie (a kotke mam wrecz wybitnie d*upowatą).
                              • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 16:20
                                u mnie na razie roczny kocur maine coon z hodowli domowej kociaki byly od
                                urodzenia howane w domu z dziecmi i psem smile
                                planuje jeszcze zakup nowofunlanda, korcilo mnie aby wziasc psa bez rodowodu,
                                ale z drugiej strony wole odkladac dluzej i miec pewnosc ze pies jest z
                                przyjaznej fajnej hodowli bez odwalow w stosunku do dzieci czy innych czlonkow
                                stada, dlatego zakup sie troche odwleka big_grin
                                mimo wszystko jak juz kupimy mysle ze nie bede miala problemow, dla mnie w
                                zasadzie priorytetowa sprawa to lagodne zachowanie zwierzaka wzgledem dzieci, a
                                to chociaz w pewnym prawdopodobienstwie bo przy zwierzakach nigdy nic nie
                                wiadomo w sumie zapewnia kupno z hodowli.
                                Ktos mi kiedys zarzucil ze jak to tak kupowac zwierze, ale no niestety
                                bezpieczenstwo mojej rodziny jest najwazniejsze a w hodowlach wiadomo agresywne
                                osobniki nie sa mile widziane.
                                • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 16:21
                                  chowane przez ch hehe big_grin ale mi sie udalo big_grin
                                • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 16:30
                                  u mnie dwa norwegi i bigielka
                                  i dzieciaki, ktore przeciez robia troche halasu

                                  kocur - opiekuje sie moimi dziecmi, gdy chore - wylizuje je po glowac zeby zbic
                                  goraczke. Kotka nigdy mi zadnego dzieciaka nie udrapala, jesli ma dosc glaskania
                                  - po prostu wskakuje wysoko na drapaczke i odchodzi. Ale i moje dzieciaki sa
                                  starsze, madrzejsze i wiedza, ze zwierze moze sobie pewnych zachowan nie zyczyc

                                  a z psem to juz mam przewalanki na calego smile
                                  i az czasami mi szkoda psa, bo dzieciaki z psiskiem naprawde mocno szaleja.
                                  Tyle, ze psisko (bo to jeszcze duze szczenie) strasznie zadowolone z tych zabaw,
                                  wiec za bardzo sie nie wtracam smile
                  • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:52
                    > dwa-widzę że już postawiłas diagnozę
                    > a ja ci napiszę tak-kotka karmiąca, dwa dni po porodzie albo
                    > wczesniej w ciązy ma prawo do irracjonalnych zachowan

                    ok, jak dalece mozna tolerowac wybryki kotki - mozna przestac jak zagryzie
                    dziecko, czy wowczas tez wybryki badz co badz zwierzaka beda tlumaczone
                    porodem... wybacz annb ale sie troche zagalopowalas bo w relacji dziecko kot
                    jesli mam wybierac to po takiej akcji szukam kotu nowego domu a nie patrze na to
                    czy go dobrze zdjagnozowac zalatwic mu psychoanalityka i czekac na kolejny atak
                    ktory moze nie nastapi a moze nastapi i bedzie o wiele powazniejszy w skutkach...
                    to co piszesz jest chore
                    wiec podsumowujac pierwsza rzecz - kontakt z hodowca i poszukiwania nowego domu
                    bezwzglednie.
                    • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:06
                      kot jest bez rodowodu, wiec licho wie, czy kontakt z tzw hodowca jest mozliwy

                      wiesz, mysle, ze nie chodzi tutaj o rozczulanie sie nad zwierzeciem kosztem dziecka

                      chodzi tutaj o
                      1. bezmyslne nabycie kota z nie wiadomo jakiego zrodla, nie wiedzac, kim byli
                      rodzice kota i czy aby kot nie odziedziczyl po nich sklonnosci do nieporzadanych
                      zachowan
                      2. rozmnazanie kota przy zerowej wiedzy na temat zachowan kocich i warunkow,
                      jakie nalezy zapewnic kotu oraz rownoczesnie wlasnym dzieciom i nie braniu pod
                      uwage tego, ze kota to zwierze, ktore poddane tak silnej stymulacji hormonalej,
                      jakiej zostala poddana po porodzie moze zachowywac sie irracjonalnie, moze
                      bronic gniazda, mlodych i nie ma sie co emocjonowac - za ten stan rozchwianych
                      hormonow kotki jest ktos odpowiedzialny. Kto? Oczywiscie czlowiek, ktory nie
                      zdajac sobie sprawy z mozliwych zachowan zwierzecia to zwierze pokryl.

                      bezsmyslnosc to tez grzech
                      tym bardziej, ze cierpia nie tylko uzaleznione od tego czlowieka zwierzeta, ale
                      tez dzieciaki sad
                      • annb Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:18
                        kobieta w ciązy ma prawo być drażliwa
                        Z czym się wszyscy zgadzają
                        Bo burza hormonów i tak dalej.
                        Kotka w ciązy i w połogu nie, odmawiamy jej tego abotak.

                        nawet jesli ratuje dziecko


                        Re: Kot zaatakował niemowlę!!!
                        Autor: wielebna_b 18.03.10, 12:28 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                        Odpowiedz cytując Odpowiedz

                        Takie też miałam wrażenie w tym pierwszym przypadku, że agresja była
                        skierowana
                        na mnie.
                        Uśpienie kotki ABSOLUTNIE NIE WCHODZI W RACHUBĘ!
                        • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:52
                          ja to rozumiem ze ma prawo byc drazliwa i tak dalej, tylko pytam sie jak dalece
                          mozna to tolerowac i gdzie jest granica? czy jak juz dojdzie do tragedii w typie
                          dziecko pozbedzie sie oka to bedzie juz mozna kota oddac bez pretensji i
                          posadzania o chciejstwo i lenistwo czy trzeba bedzie mu znalezc kociego
                          psychologa i placic za wizyty?
                          w sytuacji w jakiej znalazla sie autorka najlepszym wyjsciem jest znalezienie
                          dla kotki nowego spokojnego domu bez dzieci i sadze ze ta wyprowadzka odbedzie
                          sie z obopolna korzyscia.
                          • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:58
                            eliza, mysle, ze nikt nie neguje faktu, ze kotka powinna zmienic wlasciciela,
                            zwkaszcza, jesli dzieci u niej powoduja takie zachowania
                          • lillaj Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 15:24
                            elza78 napisała:

                            > ja to rozumiem ze ma prawo byc drazliwa i tak dalej, tylko pytam sie jak dalece
                            > mozna to tolerowac i gdzie jest granica? czy jak juz dojdzie do tragedii w typi
                            > e
                            > dziecko pozbedzie sie oka to bedzie juz mozna kota oddac bez pretensji i
                            > posadzania o chciejstwo i lenistwo czy trzeba bedzie mu znalezc kociego
                            > psychologa i placic za wizyty?
                            > w sytuacji w jakiej znalazla sie autorka najlepszym wyjsciem jest znalezienie
                            > dla kotki nowego spokojnego domu bez dzieci i sadze ze ta wyprowadzka odbedzie
                            > sie z obopolna korzyscia.

                            Rozsądny głos w dyskusji.
                        • sanna.i Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 20:51
                          Widziałaś kobietę w ciąży, która rzuca się z pazurami na niemowlaka? Nawet gdyby
                          taka była, zapewne znalazłaby się w więzieniu.
                          Porównanie od czapy.
                      • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:50
                        ale yenna tak jest ze laik ktory nie mial kontaktu z kotami wezmie kotke bo
                        kocur smierdzi...
                        ja kilka kotek w zyciu mialam i to plec nie nadajaca sie do wspolpracy z dziecmi
                        z zasady, najlepszy jest tu kocur kastrat wiec nabbylam kocura, ale kurcze nie
                        osadzam kogos kto zrobil inaczej.
                        i mimo wszystko kotce sprobowalabym na wlasna reke znalezc nowy dom bo zdrowie
                        dziecka to cos co jest dobrem nadrzednym.
                        • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:56
                          no bo pytac trzeba, czytac, zanim sie zwierzaka wezmie

                          mi sie zawsze kocur wydawal mniej klopotliwy - nie ma natarczywych rujek,
                          bardziej toto gadatliwe wink , latwiej wykastrowac (bo to w zasadzie kosmetyka -
                          kot bardzo szybko dochodzi do siebie) a kastracja rozwiazuje wszystkie
                          ewentualne problemy.

                          przy wyborze kocur-kotka to seksistka jestem wink i szowinistka męska wink
                          • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 15:05
                            > przy wyborze kocur-kotka to seksistka jestem wink i szowinistka męska wink

                            ja zdecydowanie tez, kocury sa bardziej takie wlasnie na kolana smile
                            kotki maja zwykle charakterek i czesto drapia wink
                            • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 15:09
                              z wyjatkiem mojej koteczki - delikatnego, wrazliwego, mruczaśnego i miziastego
                              stworzenia smile
                        • nangaparbat3 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 15:58
                          elza78 napisała:

                          > ja kilka kotek w zyciu mialam i to plec nie nadajaca sie do wspolpracy z
                          dziecmi z zasady,
                          >

                          Miałam kilka kotek. Każda byla inna.
                          Jedna z nich wychowała (w jak najbardziej doslownym znaczeniu) moja córkę. Inna
                          rzecz, że była wysterylizowana.
                          • elza78 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 17:12
                            tez mialam kilka kotek tez kazda byla inna i kazda byla na swoj sposob pojechana tongue_out
                      • nangaparbat3 odziedziczone skłonnosci 18.03.10, 15:55
                        yenna_m napisała:

                        > chodzi tutaj o
                        > 1. bezmyslne nabycie kota z nie wiadomo jakiego zrodla, nie wiedzac, kim byli
                        > rodzice kota i czy aby kot nie odziedziczyl po nich sklonnosci do
                        nieporzadanych zachowan
                        >

                        Chodzi tez o niedostatek wiedzy, takze o tym, że "nieporządane" zachowania
                        zwierząt są mniej wiecej podobnie uwarunkowane genetyką co skłonnosc do
                        popelniania błędów ortograficznych.
                        • elza78 Re: odziedziczone skłonnosci 18.03.10, 17:11
                          natomiast deficyty emocjonalne zmuszajace ludzi do odczucia wyzszosci nad tym
                          kto popelnil blad ewidentnie dziedziczne nie sa - to taki behawioralny folklor
                          na tym szczegolnie forum, taki owczy ped co mysle jeszcze glupsze jest niz
                          sklonnosc do popelniania wytykanych bledow smile
                        • yenna_m Re: odziedziczone skłonnosci 20.03.10, 01:50
                          niepozadane, oczywiscie smile

                          prosze, zaczelam znow czytac fora internetowe i moja ortografia zwariowala smile
                          wzrokowiec jestem smile

                          nie musisz robic osobistych wycieczek smile

                          PS: Niestety, kultura osobista adwersarza genetyka nie jest uwarunkowana a
                          pewnymi nalecialosciami srodowiskowymi wink i to juz wiekszy wstyd niz genetyczne
                          dysfunkcje, imho wink tongue_out
                  • sanna.i Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 20:48
                    > dwa-widzę że już postawiłas diagnozę
                    > a ja ci napiszę tak-kotka karmiąca, dwa dni po porodzie albo
                    > wczesniej w ciązy ma prawo do irracjonalnych zachowan

                    Tia, pal sześć jakieś tam sześciomiesięczne niemowlę. Zachciało mu sie stękać i
                    wrzeszczeć. Ma za swoje! Na przyszłość dziób w kubeł, to moze kotka go oszczędzi tongue_out
              • lillaj Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:31
                annb napisała:
                > Ale nie mozna na nich przerzucać odpowiedzialności za własne
                > chciejstwo zakończone lenistwem.

                Skorzystanie z pomocy fundacji nie jest chciejstwem spowodowanym lenistwem. To
                jakieś nieporozumienie. Po to właśnie one są. Przede wszystkim miałam na
                względzie dobro psa. Choć zgodnie z umową, którą podpisałam nie jestem już
                właścicielką mojego psa to nadal czuję się za niego odpowiedzialna, codziennie
                zaglądam na forum, by sprawdzić co u niego, koresponduję z nowym właścicielem i
                w razie potrzeby pomagałabym finansowo i w każdy inny możliwy sposób. Więc może
                trochę ostrożniej z formułowaniem takich ocen.
                • annb Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:02
                  Nie pochwalam przerzucania odpowiedzialności za brak działania na
                  fundacje.Poza tym polecam poobserwowac głosowania na krakvecie,
                  gdzie zwierzęce fundacje się biją o głosy, aby raz na czas dostac
                  darmową karmę, aby dzięki temu mieć więcej srodków -wręcz użebranych-
                  na leczenie psów czy kotów, czy fretek czy też królików.

                  Rozumiem że pani odwiedziła psiego behawiorystę, a pies był
                  wczesniej szkolony.
                  Oczywiście nie ulega watpliwości że bezpieczeństwo domowników przede
                  wsdzystkim.
                  Chwali się że pies nie wylądował w schronisku.

                  Jak rozumiem hodowca tez został poinformowany że pies rozchwiany
                  emocjonalnie został sprzedany do domu z dzieckiem.

              • easyblue Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:57
                > więc przypomnę-usypianie zdrowych zwierząt jest w tym kraju
                > zabronione
                Ale zwierząt, które są agresywne tak.


    • biuti-ful Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:27
      Ojej, współczuję sad

      Są koty, które źle znoszą pojawienie się dziecka w domu, nie ma co tego ukrywać.
      Przyczyną reakcji kotki wcale nie musi być jakikolwiek problem hormonalny czy
      zdrowotny - znamienne jest, że zaatakowała płaczące dziecko, wiele kotów źle
      reaguje na ten dźwięk, choć nie wszystkie agresją.

      Skłaniałabym się do rozmowy z hodowcą kotki, zawsze jest możliwość oddania kota
      do hodowcy w takim przypadku; zresztą dobry hodowca na pewno interesuje się
      losem kotów ze swojej hodowli i na pewno chciałby przynajmniej wiedzieć, że coś
      takiego się zdarzyło sad
      Tak po prostu bywa, dlatego jeśli się ma lub planuje dzieci, kupując kota warto
      brać pod uwagę hodowle, w których kocięta dorastają w otoczeniu dzieci - wtedy
      mniejsze jest ryzyko, że będą nerwowo reagować na płacz czy inne dźwięki.

      Myślę podoobnie jak przedmówczynie - że w spokojnym domu bez dzieci kotka
      mogłaby sobie mieszkać i żyć jeszcze wiele lat.
      • tacomabelle z tymi pytaniami na "kociach" forach uważałabym 18.03.10, 10:35
        Tak jak wiele forów tematycznych zdominowane są przez fanatyków i
        bezkrytycznych miłosników. Zaraz okaże sie, że kotek jest cacy, cała
        wina leży po stronie dziecka i twojej, a najlepiej abys pozbyła się
        dziecka bo kot ma milion zalet więcej wink
        • lunak1 Re: z tymi pytaniami na "kociach" forach uważałab 18.03.10, 10:37
          spokojnie. teraz ważne jest twoje dziecko,
          a ja wcale nie odniosłam wrażenia że chcesz skrzywdzić koty.
          zajrzałam na tamto forum, no i krytyka jest ale rady żadnej. więc
          nie ma o czym mówić. ja ma 3 piękne rasowe koty. i wieżę że swoja
          kotkę bardzo kochasz a że nie biegasz z nią po wystawach i że nie
          jest dla ciebie pępkiem świata - dla mnie to normalne. ja też nie
          biegam.
          nadal uważam że musisz ja oddać, ale może jakiegoś kociaka sobie
          zostaw, jak będzie wychowywany od razu z dziećmi to powinno być ok.
        • kawka74 Re: z tymi pytaniami na "kociach" forach uważałab 18.03.10, 10:43
          Trudno obwiniać kota, że zachowuje się jak kot, po zwierzęcemu. Trudno winić matkę, że chce obronić swoje dziecko.
          Być może da się sytuację rozwiązać tak, że kotka zostanie, a może się nie uda i trzeba będzie znaleźć nowy dom, ale to muszą rozstrzygnąć fachowcy, może jakiś sensowny kociarz z forum, może hodowca. Tak czy siak należy działać szybko, ale z głową.
    • maadzik3 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:40
      Przede wszytkim wysterylizuj ja. Kocica z dwudniowymi kocietami i instynktem
      bronienia gniazda to trudny domownik. Niemniej nie wiem czy w takim wypadku sama
      sterylizacja wystarczy - juz wczesniej raz wykazala sie agresja. Oprocz
      sterylizacji zaczelabym szukac nowego domu dla kota zaznaczajac ze nie znosi
      halasu i nie nadaje sie do domu z dziecmi (latwiej rowniez bedzie oddac
      wysterylizowana kote). Prawdopodobnie w domu z samotna dorosla osoba badz
      wylacznie doroslymi i spokojnymi domownikami kot mialby szanse spokojnego i
      dlugiego zycia. W domu bym nie zatrzymala. Kiedy Mlody sie urodzil mielismy
      psice. Mimo ze stosunki miedzy psem i Mlodym ukladaly sie wysmienicie, pies byl
      lagodny i nie bylo w nim cienia agresji nigdy nie zostawialam ich sam na sam gdy
      byl niemowleciem. Gdy np. szlam do kuchni czy lazienki i nie moglam/ nie
      chcialam brac dziecka bralam psa. Na wszelki wypadek. Z kotem tak sie nie da,
      psica i tak byla zawsze w poblizu mnie, koty chodza swoimi sciezkami. Za duze
      ryzyko!
    • olna Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:43
      To,ze kotka ma mlode na pewno wzmaga agresje ale...piszesz,ze juz
      wczesniej bywala niefajna.Po pierwsze pozwolic w spokoju odchowac
      kociaki a w tym czasie spróbuj zdobyć jak najwięcej informacji o
      różnych kocich zachowaniach i odchyłach(internet,książki)zwłaszcza u
      tej rasy.Potem do weterynarza,kotkę przebadać,pomyśleć o sterylizacji
      (wycisza)ewentualnie lekach hormonalnych jeśli zależy wam jeszcze w
      przyszłości na kociakach.Teraz możesz już kupić fermony w dyfuzorze
      (Feliway)na niektóre koty fajnie działają uspokająco.Nie zostawiać
      kotki samej z dziećmi to oczywiste.Dobrym wyjściem jest też kontakt
      z behawiorystą zwierzęcym przynajmniej przez net.W każdym razie
      spokojnie.Myśle,że ewentualny dom dla niej też znajdziesz,tylko
      raczej u spokojnych osób bez dzieci.Pozdrawiam
    • dry.ice Re: mała rada, od serca ;) 18.03.10, 10:48
      A nie wziełaś pod uwagę, że kotka ma małe i jest podwójnie
      uwrażliwiona na wszystko? Że koty ogólnie nie lubią hałasu więc
      krzyk dziecka też je denerwuje, zresztą miałaś tego przykłd
      wcześniej, jak napisałaś? Rozumiem, że lubisz kotkę, ale moim
      zdaniem nie powinna u was zostawać, wyraźnie ma problemy z
      zachowanie w twoim domu i nie lubi dzieci. Jeśli kot nie lubi dzieci
      = krzyku dziecięcego, reaguje w sposób agresywny, to go nie
      oduczysz - piszę jako właścicielka 4 kotów i matka 6 msc córki.Takie
      jest moje zdanie. Osobiście nia mam problemów z kotami i stosunkami
      kotów z dzieckiem, ale znam z bliskiego otoczenia osoby, których
      koty nie znosiły dzieci, i wiem, że to bardzo ciężka przeprawa jest.
      Wielki stres dla kota może spowodować jeszcze większe problemy z
      zachowaniem, częstsze reakcje agresywne nie tylko w stosunku do
      dzieci ale również do ciebie ciebie. Jeśli masz kotkę rodowodową,
      skontaktuj sie z hodowcą i wytłumacz problem, zapewniam cię, że
      zrozumie i pomoże. Jeśli kot nie ma rodowodu, zgłoś się do fundacji
      zajmującej się problemami zwierzaków, też staną na głowie, aby ci
      pomóc.
      • tacomabelle kot nie ubi dzieci? 18.03.10, 10:52
        To do diabła z kotem. Dom i rodzina nie moga być podporzadkowane
        zwierzęciu.
        • kawka74 Re: kot nie ubi dzieci? 18.03.10, 10:57
          Uspokój się.
          • gringo68 Re: kot nie ubi dzieci? 18.03.10, 11:02
            Spokojna jestem, a do "miłych" zwierzaczków z "problemami
            emecjonalnymi" mam uraz. Z sobie wiadomych powodów.
            • kawka74 Re: kot nie ubi dzieci? 18.03.10, 11:06
              To jest Was dwoje?
              Nie przekładaj własnych urazów na cudze życie.
            • krejzimama desiowi pomyliły sie dwa wcielenie hehe 18.03.10, 11:10
              Jak się pisze na kilku nikach to trzeba uważać, hehe
              • morgen_stern Re: desiowi pomyliły sie dwa wcielenie hehe 18.03.10, 11:26
                Oj, trollik się nie przelogował, a to feler tongue_out
        • yenna_m Re: kot nie ubi dzieci? 18.03.10, 11:02
          tacomabelle to do diabla z osoba bezmyslnie rozmnazajaca kota, ktory nie nadaje
          sie do hodowli

          przeciez tak robi sie krzywde zwierzakowi
          • gringo68 Re: kot nie ubi dzieci? 18.03.10, 11:04
            Też.
      • dry.ice Re: mała rada, od serca ;) 18.03.10, 11:11
        Po co takie pyskówki i dręczenie dziewczyny głupimi i histerycznymi
        komentarzami? No ma kotkę, ma kociaki i ma problem.

        Mam nadzieję, że jak najszybciej rozwiąże sprawę z kotką z korzyścią
        właśnie dla KOTKI, oczywiście.
        Są ludzie i są domy, w których zwierzęta zajmują dość wysoką pozycję
        w rodzinie i są bardziej cenione niż np. upierdliwa teściowa czy
        namolna ciotka. Każdy ma inny stosunek do tej sprawy, rozumiem, ale
        takie histeryczne podejście jest idiotyczne i tyle.
        • wadera3 Re: mała rada, od serca ;) 18.03.10, 11:31
          dry.ice napisała:

          > Po co takie pyskówki i dręczenie dziewczyny głupimi i histerycznymi
          > komentarzami? No ma kotkę, ma kociaki i ma problem.


          Uświadomienie autorce, że z powodu braku wyobraźni ma pomysł na skrzywdzenie
          zwierzęcia, które nie jest niczemu winne, nie jest histerią.
          Człowiek jako"wyżej postawiony" jest odpowiedzialny za zwierzę, które wziął do
          domu, i żadne ckliwe opowiastki, że dzieci, i że bezpieczeństwo nie tłumaczą
          chęci wymiksowania się z sytuacji.
          Autorka deklaruje, że kocha kota, i z tej miłości chce przerażonemu zwierzęciu
          zęby piłować?
          O człowieczeństwie świadczy stosunek do zwierząt(np. bezmyślne rozmnażanie).
          Rada? oddać kota i kocięta, bo z takim podejściem do problemu, prędzej czy
          później kotom ktoś zrobi krzywdę, w imię dobra dziecka.
          • dry.ice Re: mała rada, od serca ;) 18.03.10, 11:50
            forum. wiesz, nie chciało mi się komentować pomysłów autorki - fakt,
            że
            głupie i świadczące o posiadaniu kota dla dekoracji trochę, może
            i "kocha" kota, ale pojęcia zbyt wielkiego o tych zwierzakach nie
            ma;
            chciałam spokojnie doradzić, co wg. mnie byłoby najlepszym wyjściem
            i dla niej i dla kota, bez unoszenia się. Jestem niemalże pewna, że
            kot nie ma rodowodu i został amatorsko rozmnożony bo maine coony są
            modne i ładne, a za kociaka bez rodowdu można wziąć z 500 zł. bez
            komentarza to zastawmy bo to temat rzeka i nie na to
          • asia_i_p Re: mała rada, od serca ;) 18.03.10, 16:03
            Człowiek jest odpowiedzialny także za dziecko. Kot skaczący z
            pazurami po dziecięcej głowie to nie jest ckliwa opowiastka tylko
            bardzo realne zagrożenie.
            Skoro radzisz, żeby oddać kota, to czemu masz pretensje do autorki,
            że chce oddać kota (o to chyba chodzi z tym wymiksowaniem się z
            sytuacji), bo się pogubiłam?
            • wadera3 Re: mała rada, od serca ;) 18.03.10, 19:28
              asia_i_p napisała:

              > Kot skaczący z
              > pazurami po dziecięcej głowie to nie jest ckliwa opowiastka tylko
              > bardzo realne zagrożenie.
              > Skoro radzisz, żeby oddać kota, to czemu masz pretensje do autorki,
              > że chce oddać kota (o to chyba chodzi z tym wymiksowaniem się z
              > sytuacji), bo się pogubiłam?


              Proste - kot "skaczący" po głowie niemowlęcia jest zagrożeniem, ale ten kot nie
              skakał sobie ot tak, po pierwsze zamiast mieć cichy i spokojny kąt po urodzeniu
              kociaków, kotka jakimś cudem miała dostęp do pokoju dziecka - to już ogromna
              niefrasobliwość właścicieli.
              Po drugie ckliwe(jak dla mnie) jest deklarowanie uczuć do kota w kontekście
              rozważań o uśpieniu(i to chyba matki z kociętami, bo kto je wykarmiłby?).
              No, gdyby mi ktoś zaproponował uśpienie kota bo nie potrafiłam odpowiedzialnie
              zorganizować domu, to chyba bym ową eutanazję zaproponowała radzącemu, w
              ostateczności sobie.
              Powtórzę - wymiksowaniem się z sytuacji nazywam właśnie dywagacje o piłowaniu
              zębów, obcinaniu palców i eutanazji.
              Zwierzę nie może być obwiniane za brak wyobraźni u człowieka.
    • agao_72 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:49
      pisałaś, że kotka dwa dni temu się okociła. więc po prostu, na swój koci sposób
      broniła kociąt. to niezbyt dobry pomysł, wiem z doświadczenia, gdy w domu jest
      ludzkie niemowlę i kocie noworodki. moja kota była zdezorientowana, bo czuła się
      i odpowiedzialna za swoje dzieci i za Zosię, więc latała od jednego do drugiego.

      pozwól kotu się wyciszyć, oddzielny pokój itp.

      i zastanawiam się, czy kota nei chciała wziąć małego za głowę i gdzieś
      przenieść, żeby nie płakał. bo mogło się coś takiego umanić w głowie nabuzowanej
      hormonami.

      pozdrawiam
      • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:58
        kotka majaca male powinna miec oddzielne pomieszczenie - to raz
        dwa - czy w dzien nie zachowywaliscie sie w sposob mogaby wywolac zagrozenie u
        kotki?
        trzy - dlaczego rozmnazacie kotke, ktora wczesniej zachowywala sie agresywnie?
        przeciez taka kotka nie nadaje sie do hodowli
      • d.o.s.i.a Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:26

        > i zastanawiam się, czy kota nei chciała wziąć małego za głowę i
        gdzieś
        > przenieść, żeby nie płakał. bo mogło się coś takiego umanić w
        głowie nabuzowane
        > j
        > hormonami.
        >


        Bo dokladnie tak jest. Mimo, ze wyglada to jakby kotka atakowala
        dziecko, tak naprawde w ten sposob objawia sie u niej instynkt
        obronny.
    • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:55
      czy kotka jest rodowodowa?
      czy probowalas sie skontaktowac z hodowca i porozmawiac na ten temat?
    • masafiu Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:56
      No ja ubostwiam koty! Uwielbiam i kocham je! Ale dziecko jest
      najwazniejsze!!! W tym momencie kot sie nie liczy! Musisz niestety
      pozbyc sie kota. Mozesz go dac do schroniska, na pewno nie wyrzucac
      na dwor! sad
      A co by bylo jakby kot w oko mu sie wpil pazurami?? Albo rozcial
      twarz tak ,ze maly by mial blizne do konca zycia na policzku?
      Nawet jak upilujesz mu pazury to agresji nie zlikwidujesz. A o
      pilowaniu zebow to szkoda gadac...to podchodzi juz pod znecanie sie
      nad zwierzetami...
      Oczywiscie nie chronie tu kota. Po prostu musisz Ty ochronic dziecko
      i pozbyc sie kota. Nie ma zmiluj sie. Trudno, bardzo przykro Ci
      bedzie ale taka agresja moze sie bardzo zle skonczyc. Co bedzie jak
      niemowle podrosnie i bedzie sie ostro klocic i wrzeszczec wraz z
      bratem? Kot zaatakuje ich oboje?
      Nie chcialabym byc w twojej sytuacji, bo rozumiem,ze jest trudna uncertain
      Powodzenia.
      • mamamira Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 10:59
        Kocham koty ale dziecko jest ważniejsze, oddaj rodzinie która nie ma dzieci.Raz
        zaatakował może zrobić to jeszcze raz i co wtedy.
      • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:00
        kota mozna oddac hodowcy
    • zonka77 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:09
      Mam kota i kotkę. Gdyby któreś z nich zaatakowało i skrzywdziło dziecko i to tak
      dotkliwie natychmiast poszukałabym zwierzakowi innego domu. Kot to zwierzę i dla
      mnie dziecko i jego bezpieczeństwo jest ważniejsze i koniec.
      • anihania Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:20
        Ja posiadam dwa maine coon-y, oba mieszkały z nami w różnym czasie, jeden jest
        teraz u moeje mamy, drugi u teściowej, (został tam gdy my się wyprowadziliśmy),
        ale moje koty nigdy nie były agresywne wobec ludzi. Jeden ko kocur, druga kotka.
        Kotka po sterylizacji. Nieco bardziej płochliwa od kocurka. Wychowywana z
        rocznym dzieckiem. Kiedy wyjechaliśmy na wakacje, trochę zdziczała, moja mama
        wzięła ją do siebie, potem nas nie poznawała, chciała drapać, gryźć, ale znów
        się przyzwyczaiła i jest ok. W tym czasie kiedy nie chciała się dotykać, głaskać
        i syczała, nigdy nie zostawialiśmy jej sam na sam z córką. Wydaje mi się, że kot
        Wasz jest wystraszony, może czuć zagrożenie, chce bronić swoich dzieci. Może
        sterylizacja ostudzi nieco jej temperament?
    • takatoszymura Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:25
      Z wielkim bólem serca, ale na Twoim miejscu oddałabym kotkę ludziom
      bezdzietnym, może ktoś starszy ją weźmie? Jest młoda, rasowa- pewnie
      nie będzie z tym problemu. Moja kilkuletnia kotka też jest dość
      agresywna do ludzi, tzn. potrafi podrapać jak ktoś chce ją
      pogłaskać, drape po nogach dzieci jak gonią albo krzyczą-ale
      skutkuje trzepnięcie jej w tyłek i wyrzucenie z pokoju. W Waszym
      przypadku to raczej nie poskutkuje, a może być coraz gorzej-bo jest
      młoda. Do czasu znalezienia nowego miejsca i wykarmienia przez nią
      kotków- chyba musisz ją odizolować od dzieci.
      • biuti-ful Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:29
        Może dlatego jest agresywna, że ją bijecie? indifferent
        • takatoszymura Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:35
          > Może dlatego jest agresywna, że ją bijecie? indifferent


          Nie napisałam, że BIJĘ kota! Miałam na myśli lekkie trzepnięcie-
          ostrzeżenie. Taką naganę, jak kotki stosują wobec swoich młodych.
          • listekklonu Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 20.03.10, 09:39
            > Nie napisałam, że BIJĘ kota! Miałam na myśli lekkie trzepnięcie-
            > ostrzeżenie. Taką naganę, jak kotki stosują wobec swoich młodych.

            Ach, a swoje dzieci też pewnie bijesz? Bo taką właśnie naganę stosują niektóre
            matki wobec swoich młodych.
    • wielebna_b Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:29
      Kotka nie ma rodowodu
      Ponieważ miała ruję permanentną, po konsultacji z weterynarzem, postanowiliśmy
      pozwolić jej raz na kocięta, a potem ma być wysterilizowana chirurgicznie, bo
      ponoć hormony nie są do końca bezpieczne.
      Siedzi sobie z kociaczkami w osobnym pomieszczeniu i wypuszczamy ją tylko jak
      mały zostaje oddzielony w innym za zamkniętymi drzwiami. I tak na razie pozostanie.
      • biuti-ful Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:36
        Hormony stosowane przy wyciszeniu rui permanentnej to syntetyczne gestageny -
        czyli, inaczej mówiąc, dokładnie te same hormony, które stosuje się przy
        antykoncepcji, również u ludzi wink
        na dłuższą metę faktycznie nie jest to rozwiązanie, ale na pewno zastrzyk
        hormonalny byłby dla kotki mniej obciążający, niż ciąża, poród i obecny stres,
        zwłaszcza, że z tego, co piszesz, nie jest to zwierzę o spokojnym usposobieniu.

        Mam nadzieję, że izolacja i spokój wyciszą kotkę, choć osobiście uważam, że
        wyciszenie rui i kastracja zanim zaszła w ciążę zapobiegłyby temu, co się
        wydarzyło sad
        Tu miałabym pretensję do weterynarza, który Wam takie rozwiązanie rekomendował -
        wiedząc, że kot potrafi przejawiać agresję...

        No ale czasu się nie cofnie, teraz kotka musi odchować małe
        pilnuj, czy je karmi, bo zestresowana może przestać się opiekować kociętami, a
        wtedy bez Waszej pomocy będzie ciężko.
      • annb Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:13
        Polecam zmienić weterynarza.Nigdzie nie jest udowodnione że jedna
        ciąza przed sterylizacją jest potrzebna/uzasadniona

        Jestem w stanie zrozumieć że pan weterynarz ma w tym interes
        albowiem :
        gdyby ciąża przebiegała z komplikacjami można zarobić na porodzie.
        szczepienie kociąt kosztuje

        Jesli chce pani pomóc kotce polecam kocie feromony Feliway (do
        kontaktu)
        I jak juz Yenna pisała podpierając się słowami hodowców, a ja
        wczesniej sugerowałam-zastanowic sie czy kota nie ratowała waszego
        dziecka.

        Że tak zapytam-tatus kotkow to rodowodowy MCO czy przypadkowy
        dachowiec?Jesli to drugie to czy miał badania w kierunku FeLV/FIV?



      • dry.ice Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:21
        więc pozostaje mi życzyć pomyślengo zakończenia;
        zdradź mi tylko, jaki wewerynarz tak ci doradził/skonsultował?
        Przecież to bzdura jest. Można dać leki, przeczekać rujkę i
        sterylizować, nie trzeba dopuszczać kotki, chyba że chce się tworzyć
        kolejne nierodowodowe kocieta i zarobić na tym. Takie podejscie
        weterynarza jest totalnie nieprofesjonale.
    • seidhee Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:29
      Koniecznie odseparuj dziecko od kotki. Jak kociaki odejdą z domu, to poszukasz
      nowych właścicieli dla kotki, długowłose koty stosunkowo łatwo znajdują domy.
      Przecież może pójść do domu bez dzieci.

      Btw nie zauważyłam, żeby ktoś twierdził, że kotka jest ważniejsza od dziecka i
      że powinnaś narażać niemowlę na kolejny atak. Chroń niemowlę, ale zadbaj też o
      koty, za które jesteś odpowiedzialna.
    • gaissa Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:39
      wielebna_b napisała:

      > Dwa dni temu kotka się okociła.

      I to jest klucz do całej sprawy. Kotka się okociła, więc instynktownie broni
      kociąt przed każdym zagrożeniem, łącznie z tymi wyimaginowanymi. Musisz kotkę
      odseparować od dzieci, póki kociaki są bardzo małe, a potem powoli i pod
      nadzorem oswajać kotkę z dziećmi.
      • brimisie Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:21
        kotka reaguje wręcz histerycznie na płacz dziecka
        w obu przypadkach moim zdaniem kotka chciała bronić dziecka -
        usiłowała je zabrać od jego matki.

        Kocięta matka nosi łapiąc zębami za główkę !
        Tu tez zadziałała instynktownie i usiłowała zabrać Ci dziecko i przenieść w jej
        zdaniem bezpieczniejsze miejsce.

        Dla mnie - hodowcy kotów - to oczywiste.

        Nakręcona dodatkowo swoim własnym 2 - dniowym miotem źle zinterpretowała to, co
        się wydarzyło.
        Krzyk-płacz dziecka - matka dziecka, która je tuli i uspokaja - i matka kotka,
        która nie ma pojęcia, ze dziecko płacze, bo się uderzyło.
        Widzi płacz - chce wyrwać płaczące dziecko.

        Wcześniejsza sytuacja, gdzie kotka zareagowała agresywnie - to tez przecież
        próba zabrania dziecka - ona nie rozumie, ze to były wygłupy i "gilganie".

        Wszelkie instynkty teraz ,po porodzie tylko działają silniej.

        Oczywiście rozumiem przerażoną sytuacją matkę.
        Ja tez mam dwoje dzieci i choć uwielbiam moje koty to dzieci są najważniejsze.
        Kotkę polecam przede wszystkim wysterylizować.
        Można tez dodatkowo rozważyć opcję włączenia leków.
        Można poszukać jej nowego domu, ale po kastracji kotki i najlepiej domu bez
        małych dzieci.
        Uśpienie kotki - to najgorsze rozwiązanie i w tym momencie nie wierzę, ze
        udałoby wam się odchować bez matki miot, więc to wyrok dla całej kociej rodzinki.

        Odseparuj kotkę z kociętami od dzieci.
        Pozwól jej odchować miot i wykastruj jak najszybciej.
        Potem możesz szukać domu.

        • wielebna_b Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:28
          Takie też miałam wrażenie w tym pierwszym przypadku, że agresja była skierowana
          na mnie.
          Uśpienie kotki ABSOLUTNIE NIE WCHODZI W RACHUBĘ!
        • easyblue Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:02
          > Kocięta matka nosi łapiąc zębami za główkę !
          Bierze w pysk, ale nie łapie zębami. To duża różnica.
    • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:45
      po pierwsze - po konsultacji z doswiadczonym hodowca, stwierdzam, ze
      kotka, ktora jest kotna ma prawo tak zareagowac, bo ona... bronila w ten sposob
      niemowle. Na zdrowy rozsadek (to juz moja dywagacja) - zachowala sie jak kazda
      matka swiezo po porodzie, pewnie instynkty spotegowane hormonami wziely gore.

      dwa - teraz, droga autorko masz powazny problem. Ciekawa jestem, co na to wet i
      czy bedzie chcial w razie czego wziac kotke do siebie, albo adoptowac te kocieta?

      Nie mozna tak bezmyslnie rozmnazac zwierzakow, zwlaszcza, jesli sie ma
      watpliwosci co do rownowagi psychicznej zwierzaka. Zwierze to tylko zwierze.
      Nawet to, ktore jest bardzo zrownowazone psychicznie bedzie za wszelka cene
      bronilo mlodych i gniazda.

      I szkoda mi tej koteczki bardzo, bo naprawde przez bezmyslnosc czlowieka cierpi.

      Niemowlaka tez mi szkoda. Bardzo sad

      PS: A gdzie sie podzialy te posty, ktore przed chwila tu byly i znikly? tongue_out
      • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:47
        > PS: A gdzie sie podzialy te posty, ktore przed chwila tu byly i znikly? tongue_out

        juz znalazlam smile
      • yenna_m Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:52
        ale glupote napisalam smile
        kotka oczywiscie w pologu tongue_out

        dobrze Ci dziewczyny napisaly - odizoluj kotke i daj jej czas na oswojenie sie z
        sytuacja i na wyciszenie sie. Trzeba kotce zapewnic poczucie bezpieczenstwa i
        spokoj. No i rzeczywiscie izolowac dzieci od kociat. Przynajmniej na poczatku.
        Tak, zeby nie czula sie zestresowana i nie czula potrzeby bronienia gniazda. I
        mlodych - swoich i Twoich.

        A potem jak kotka oswoi sie z sytuacja, powlutku przyzwyczajac ja do dzieci.
      • gaissa Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 11:54
        Kotka może być jak najbardziej zrównoważona psychicznie (na co dzień) i nie
        wysnuwałabym przedwczesnych wniosków o jej agresji. Miałam podobny przypadek,
        tylko agresywne działania kotki świeżo po porodzie zostały wycelowane w inną
        kotkę, z którą wcześniej była sztama, przyjaźń, mycie się po uszach wzajemne i
        ogólna sielanka. A przez około miesiąca kotka-matka tylko patrzyła, jak tu
        pognębić tę drugą. Po miesiącu sytuacja uległa diametralnej zmianie, tępiona
        kotka zaczęła zajmować się kociętami na równi z matką. Ataki już się nie powtórzyły.
        Dodam jeszcze, że akurat mi było wolno dotykać kocięta i nie było żadnej
        agresji. Ale gdy tylko pojawiała się ta tępiona - natychmiast był atak, ze
        strony zazwyczaj łagodnej kotki, która nigdy nas nie podrapała ani nie ugryzła.
        Weterynarz, który bzdurzy o ciąży "dla zdrowotnosci" nie ma pojecia, o czym
        mówi, niestety. Zapytaj go może, czy ta zdrowotność obejmuje również stany
        agresji wywołane hormonami.
    • deczko Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:13
      Nie powinnas dopuscic by ta kotka, byla kiedykolwiek rozmnazana.
      Cechy tak negatywne, moze przekazywac potomstwu. Zreszta MCO to
      potezne koty, ale z natury powinny byc spolegliwe. Mialam kiedys
      kontakt z radowodowymi MCO i one byly nad wyraz spokojne, wiec
      uwazam, ze Twoj kot nie spelnia wzorca rasy, albo go totalnie
      rozpusciliscie. Choc kot to nie pies, ktorego mozna ukladac. Jesli
      kot zle reaguje na krzyk, ale reaguje agresywnie, moze ma guza mozgu?

      Ja bym skontaktowala sie z weterynarzem.


      Co do spilowania jej zebow i pozbycia ja na stale pazurow. Jesli ja
      pozbawisz na stale pazurow, to wolalabym kota uspic. Pozbycie sie na
      stale pazurow to jest wielkie okaleczenie kota.


      Kosmetyczne podcinanie pazurow, ma chronic tapicerke, dywany, ale
      nie glowe dziecka. Jesli kot zechce zaatakowac, zaatakuje, a tak
      ciezki i duzy MCO, zrobi to z podwojna sila.

      Bardzo zle robisz, ze rozmnazasz kota, majac male dzieci, kotka moze
      byc bardzo zdenerwowaana ta sytuacja, a poza tym jesli kot tak zle
      reaguje na dzieci, poszukac mu domu, gdzie jest spokojnie, nie ma
      dzieci, starsza osoba. Kot po tym oddzyje, nie sadze by dobrze sie
      czul w towarzystwie malych dzieci.
    • titta Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:28
      Kota musisz sie pozbyc. dzieci troche dorasna, beda biegac razem,
      czasem sie tarmosic.
    • namiot_kulisty Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 12:48
      wielebna_b napisała:

      > I teraz pytanie: Co robić?
      > Jest w tym na pewno dużo naszej winy -powinniśmy obcinać jej pazury, nie wiem
      > może zęby spiłować. Wiem, że to zwierzę, że działa instynktownie, że to ona
      > była pierwsza i może młodego nie zaakceptowała. Ale przecież ja muszę chronić
      > dziecko! Boję się reakcji otoczenia, chyba nas zjedzą, jak powiemy. Mąż chce
      > się jej pozbyć, ale ja się pytam gdzie? Przecież nie podrzucę jej nikomu,
      > wiedząc, że może być agresywna, a jak powiem prawdę to nikt jej nie będzie
      > chciał.
      > Wypowiedzcie się proszę co Wy o tym myślicie, co byście zrobili na naszym
      > miejscu...

      Oddałbym dziecko do adopcji, wtedy kotka się uspokoi. I niech mąż trzyma
      gumofilce przed domem, może to ich ostry zapach tak drażni kotkę.
    • lipsmacker Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:28
      Wiecie co, wystawie sie Wam na pozarcie bo mam bardzo konkretny
      poglad w tej sprawie, wyksztaltowany prawem w kraju w ktorym
      spedzilam prawie 30 lat. KAZDE zwierze domowe atakujace czlowieka
      jest natychmiast usypiane na koszt panstwa czy wlasciciel chce czy
      nie. Zglosisz sie do szpitala z obrazeniami spowodowanymi przez psa
      lub kota, szpital zglasza ten fakt na policje, przyjezdza pan z
      gminy odebrac zwierze i koniec.

      Kot jest zwierzeciem domowym i jako taki ma zyc w symbiozie z
      czlowiekiem i mu sie podporzadkowac a nie odwrotnie (i nie
      doszukujcie sie w tym zdaniu przyzwolenia na zle traktowanie
      zwierzat bo go tu nie ma). Jedyna metoda na wyplewienie agresji w
      zwierzetach domowych jest niedopuszczanie agresywnych osobnikow do
      rozmnazania, niestety poniewaz zawsze jakas pani lub pan beda uwazac
      ze kotka czy suczka 'powinny' miec mlode choc raz, lub sa takie
      sliczne ze to grzech nie narobic sobie wiecej, wiec pozostaje
      agresywne osobniki eliminowac z populacji.

      Polska jest naprawde krajem skrajnosci - z jednej strony nigdzie nie
      spotkalam sie z takim okrucienstwem w stosunku do zwierzat jak tu i
      bezmyslnoscia ludzka ktora powoduje ze niebezpieczne czesto psy
      walesaja sie samopas po wsiach a nawet okolicach podmiejskich lub
      spedzaja zycie na lancuchu, tak jakby posredniej mozliwosci nie
      bylo. Z drugiej strony multum fundacji, kolek milosnikow itd zaleca
      wnikliwa psychoanalize czworonoznych pupilow, dostosowywanie domu
      oraz trybu zycia do ich potrzeb. Jakis czas temu na forum kroliczym
      zadalam pytanie o przyczyne agresji krolika miniaturki Dowiedzialam
      sie ze moj krolik ma smutne zycie bo klatke ma za mala (ma
      najwieksza jaka dostalam w calym Lublinie, bylam w dokladnie 8miu
      sklepach zoologicznych, i malych i duzych, kosztowala ponad 300zl),
      nie moze caly dzien i noc wolno kicac po calym domu (jest
      wypuszczany na godz-dwie) ktorego bezmyslnie nie dostosowalam do
      potrzeb krolika i dlatego gryzie kable i wchodzi pod kanape ktora
      moze go przycisnac. Krolik ma PRAWO nie lubic byc dotykanym wiec ma
      PRAWO gryzc mnie i dzieci (robi to atakujac z nienacka, skok i jest
      sie bolesnie ugryzionym). Powinnam go natychmiast WYADOPTOWAC, bron
      Boze sprzedac bo to nie jest rzecz.


      Wracajac do tematu - kota uspic, natychmiast. Dziecko ma prawo byc
      bezpieczne we wlasnym domu. A kot to moze miec prawo ale do
      przestrzegania zasad panujacych w stadzie ludzkim ktore daje mu dom
      i go zywi. I powtarzam - nie dopatrywac sie podtekstow
      zezwalajacych na zle traktowanie zwierzat bo do tego nie nawoluje i
      nie toleruje.
      • izoldakocia Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:39
        Ludzi z takimi poglądami jak Twoje, też w takim razie trzeba by usypiać.
        Szukać nowego domu dla kota, tak, ale zabijać?
        jak rozumiem agresywnego czterolatka, który walnął kolegę łopatką w głowę, też
        kazałabyś uśpić? Bo jeszcze wyrośnie z niego bandyta...
        A po co kupowałaś króliczka? jako zabawkę, która ma siedzieć w klatce i czekać
        aż łaskawie poświęcisz jej godzinę-dwie dziennie? Jako przytulankę dla dzieci?
        Żywe stworzenie nie jest zabawką, ma swoje uczucia, potrzeby, jak Ci się to nie
        podoba i nie potrafisz tego zaakceptować, to kup sobie zabawkę interaktywną,
        zawsze można ja wyłączyć, w ostateczności wyciągnąć bateryjkę i masz spokój.
        Króliczkom, kotkom, pieskom, a nawet ślimakom i patyczakom daj już spokój.
        • lipsmacker Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:49
          izoldakocia napisała:

          > Ludzi z takimi poglądami jak Twoje, też w takim razie trzeba by
          usypiać.
          > Szukać nowego domu dla kota, tak, ale zabijać?
          > jak rozumiem agresywnego czterolatka, który walnął kolegę łopatką
          w głowę, też
          > kazałabyś uśpić? Bo jeszcze wyrośnie z niego bandyta...
          > A po co kupowałaś króliczka? jako zabawkę, która ma siedzieć w
          klatce i czekać
          > aż łaskawie poświęcisz jej godzinę-dwie dziennie? Jako przytulankę
          dla dzieci?
          > Żywe stworzenie nie jest zabawką, ma swoje uczucia, potrzeby, jak
          Ci się to nie
          > podoba i nie potrafisz tego zaakceptować, to kup sobie zabawkę
          interaktywną,
          > zawsze można ja wyłączyć, w ostateczności wyciągnąć bateryjkę i
          masz spokój.
          > Króliczkom, kotkom, pieskom, a nawet ślimakom i patyczakom daj już
          spokój.


          Nie badz smieszna. Kot to nie jest 4ro letnie dziecko i nigdy nim
          nie bedzie. Krolika napewno nie kupilam po to zeby mu
          podporzadkowac caly dom i wszystkich domownikow. Nie robic remontow
          bo wystaja kable, kanape wymienic zeby nie mozna bylo pod nia wlezc,
          nie chodzic do pracy tylko zajmowac sie biednym znudzonym
          krolikiem. Chcesz to moge Ci go oddac i rob tak sobie jesli chcesz
          a ja nie bede. A psa mam psychicznie normalnego, i kochanego przez
          nas do tego stopnia ze wydalam, uwazaj - okolo 12tys zl zeby go z
          nami przywiezc z zagranicy, mimo ze wszyscy naokolo pukaja sie w
          glowe ze mozna tak byc zwiazanym z psem. Spi przy moim lozku i
          swiata poza mna nie widzi.
          • izoldakocia Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:16
            Skoro nie zamierzałaś się w żaden sposób przygotować a przyjecie zwierzaka, to
            po co go kupiłaś? Żeby siedział w klatce i ładnie wyglądał? Traktujesz żywe
            stworzenie przedmiotowo.
            daj spokój zwierzętom, nie nadajesz się do tego, żeby się nimi zajmować, to nie
            są zabawki, trudno oczekiwać od żywej istoty, ze będzie działała według Twoich
            szablonów. Aż zaczynam współczuć Twoim potencjalnym dzieciom, też maja być jak z
            fabryki?
            A odpowiadając na Twoje pytanie: nie chcę Twojego królika, niby dlaczego mam
            chcieć? O zwierzęta, które sama przygarnęłam pod swój dach dbam i wiedziałam z
            jakimi konsekwencjami muszę się liczyć. Gdyby zależało mi na posiadaniu
            króliczka, to bym go kupiła, z pełną świadomością tego, że jest to żywa i
            czująca istota, a nie robocik. Ty kupiłaś najwyraźniej dla zabawy.
            • lipsmacker Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 17:15
              >Skoro nie zamierzałaś się w żaden sposób przygotować a przyjecie
              zwierzaka, to
              po co go kupiłaś? Żeby siedział w klatce i ładnie wyglądał?>

              Przygotowalam sie na przyjecie. Kupilam ogromna klatke, dobra
              karme, sianko, zabawki krolicze. Maz zainstalowal w przedpokoju
              dodatkowy kaloryfer zeby krolikowi nie bylo zimno poniewaz bylo to
              najchlodniejsze pomieszczenie w calym domu. Poza karma dostaje
              sianko wzbogacone ziolami, marchewki, pestki, w sezonie zbieram mu
              konczyne i mlecz, jest tez wypuszczany na trawe. Dostaje kule z
              galazek z siankiem w srodku do zabawy. Gdy go wypuszczamy ma do
              zabawy tekturowe pudelka, pilke na ktora wskakuje. Dzieci go nie
              mecza, czasami wezma na kolanka, poglaszcza, pies pozwala mu po
              sobie skakac. Ale kabli nie moge pochowac bo remontuje stary dom,
              remontuje go po trochu w miare przyplywu pieniedzy. Kanapy wymienic
              nie moge bo mam mnostwo innych finansowych potrzeb. A wiec moze
              kicac po domu tylko wtedy gdy go ktos aktywnie pilnuje. Wydaje mi
              sie logicznym ze nie moge zrezygnowac z pracy aby siedziec i
              pilnowac aby sobie krolik krzywdy nie zrobil, najbezpieczniejszy
              jest bezapelacyjnie w klatce. Jesli jest tam nieszczesliwy -
              trudno. Ja tez jestem nieszczesliwa bo mnie gryzie, z tym ze on ma
              mnie gdzies a ja codzien robie wszystko zeby mu dogodzic. Znajomy
              sie ze mnie smieje bo ich krolik poszedl dawno na pasztet, tfu! do
              lepszego domu na wsi...

      • majenkir Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:50

        lipsmacker napisała:
        > Wracajac do tematu - kota uspic, natychmiast.

        Taaa, a dwudniowe kocieta, ktore nie wiem po co przyszly na swiat,
        po staropolsku zakopac zywcem albo utopic.



        > Wiecie co, wystawie sie Wam na pozarcie bo mam bardzo konkretny
        > poglad w tej sprawie, wyksztaltowany prawem w kraju w ktorym
        > spedzilam prawie 30 lat. KAZDE zwierze domowe atakujace czlowieka
        > jest natychmiast usypiane na koszt panstwa czy wlasciciel chce czy
        > nie. Zglosisz sie do szpitala z obrazeniami spowodowanymi przez
        psa lub kota, szpital zglasza ten fakt na policje, przyjezdza pan z
        > gminy odebrac zwierze i koniec.


        To napisz jeszcze, co to za kraj, gdzie dorosly obywatel jest
        ubezwlasnowolniony.
        • lipsmacker Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:58
          O kocietach nie doczytalam, to po pierwsze swiadczy o braku
          odpowiedzialnosci wlascicielki ktora bezmyslnie dopuscila zwierze do
          rozrodu, po druge zmienia sprawe o tyle ze kocieta powinny zostac
          odchowane a wiec pozostaje schronisko dla calej kociej rodzinki.

          Natomiast: <To napisz jeszcze, co to za kraj, gdzie dorosly
          obywatel jest
          ubezwlasnowolniony.

          Skoro tak to odbierasz to pozostaje mi sie pukac w glowe z
          politowaniem. A takim krajem jest Australia, nie raz pisalam skad
          jestem. Panstwo UBEZWLASNOWOLNIA obywateli rowniez pod tym wzgledem
          ze w wielu gminach zabrania posiadania wiecej niz dwoch psow lub
          kotow. W ten sposob planujac jakakolwiek hodowle trzeba posiadac
          uprawnienia aby zdobyc licencje na ustepstwo od tego prawa. I
          biedni ubezwlasnowolnieni obywatele nie musza roztrzygac problemu
          tysiecy bezpanskich psow i kotow rozmnazanych w co drugim domu.
          • biuti-ful Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:11
            Ty chyba dawno nie byłaś w Polsce
            a już na pewno w polskim schronisku.
          • majenkir Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:12

            lipsmacker napisała:
            > w wielu gminach zabrania posiadania wiecej niz dwoch psow lub
            > kotow. W ten sposob planujac jakakolwiek hodowle trzeba posiadac
            > uprawnienia aby zdobyc licencje na ustepstwo od tego prawa.

            Ja u siebie moge miec max.3 psy, powyzej to juz jest "kennel" big_grin.
            Nie wiem, jakie warunki trzeba spelniac. Ludzie z greyhoundami
            wspaniale obchodza to durne prawo majac w domu "permanent
            fosters" wink.

            Co do zabierania zwierzat: na szczescie nie znam jakichs
            dramatycznych zdarzen, ale znajoma (kobieta ok.60-letnia) ugryzl jej
            kot. Rana byla paskudna, papralo sie, lekarz, antybiotyk, itp. Czyli
            co? w takiej sytuacji przyjezdza policja i sila zabiera zwierzaka? I
            uwazasz, ze to jest normalne? Moj M wsadzil kiedys palucha w
            kosiarke, skonczylo sie na pogotowiu. Czy kosciarke tez powinni
            zabrac?
            • gaissa Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:25
              majenkir napisała:

              >
              > uwazasz, ze to jest normalne? Moj M wsadzil kiedys palucha w
              > kosiarke, skonczylo sie na pogotowiu. Czy kosciarke tez powinni
              > zabrac?
              >

              Tak, oczywiście, bo to agresywna kosiarka była.
              • lipsmacker Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 17:18
                Kosiarka nie bedzie sie rozmnazac i produkowac nastepnych pokolen
                agresywnych kosiarek. Ponadto mozna ja wylaczyc aby nie rzucala sie
                na ludzi. Widzisz roznice?
          • gaissa Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:17
            lipsmacker napisała:

            > O kocietach nie doczytalam, to po pierwsze swiadczy o braku
            > odpowiedzialnosci wlascicielki ktora bezmyslnie dopuscila zwierze do
            > rozrodu, po druge zmienia sprawe o tyle ze kocieta powinny zostac
            > odchowane a wiec pozostaje schronisko dla calej kociej rodzinki.
            >
            To już lepiej byłoby uśpić, a na pewno humanitarniej.

            Wysnuwanie opinii, że kotka jest agresywna na podstawie jej zachowania dwa dni
            po urodzeniu kociąt, świadczy o braku znajomości procesów biologicznych
            zachodzących w organizmie samicy po połogu. Może zabijajmy też kobiety z
            depresją poporodową?
            • sanna.i Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 21:15
              Rany, jak powalony mózg musi mieć ktos, kto stawia życie ludzkie na równi z kocim...
              • anyx27 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 22:26
                Zawsze wiedziałam, że koty są głupie.
                Pozbądź się kota, zanim zrobi poważną krzywdę dzieciom.
      • kawka74 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 13:51
        Piękny post - dziki człowiek w dzikim kraju.
      • seniorita_24 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:04
        Na szczęście dla kotki i innych zwierząt jesteśmy w Polsce. Bezmyślni
        właściciele nie mogą usypiać zwierząt na zawołanie.
        Czytałam, że założycielka wątku nie ma takiego zamiaru więc nie musicie pisać,
        że to słuszny wybór. Popieram rozsądne poprzedniczki - dla kotki spokój, własny
        kąt, a potem sterylizacja. Kotka pewnie "broniła" niemowlaka przed Toba i jego
        krzyk odczytała jako niebezpieczeństwo. Zadbaj o siebie i o nią i uważaj.
        Moja kotka w typie main coona jest kotem z charakterem i gdybym za każde
        podrapanie miała rozważać jej oddanie to pożegnałybyśmy się na początku naszej
        znajomości. Dobrze, że duża część kobiet jest rozsądna i wie, że jak postępować
        z żywym zwierzęciem.
        • lipsmacker Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 15:31
          No wlasnie, jestesmy w Polsce. Bezmyslny wlasciciel nie moze uspic
          zwierzecia. Bezmyslny wlasciciel moze go dopuszczac do rozrodu kiedy
          tylko chce aby bylo jak najwiecej niechcianych zwierzat
          niedokarmianych, bitych i inaczej cierpiacych. Otoz jestem obecnie w
          Polsce. Codzien widze piekne psy spedzajace zywot na lancuchu, glodne,
          wyliniale. Codzien widze niedopilnowane koty rozjechane na poboczach.
          W ubieglym roku pomagalam w schronisku, wiem co potrafii czlowiek.
          Usypianie niechcianych zwierzat to czesto najlepsze co mozna dla nich
          zrobic.

          Ale tu mowa o zwierzeciu AGRESYWNYM. Niewazne ze niemowle moglo
          stracic wzrok? Ludzie, obudzcie sie! Wazniejsze dziecko czy kot??,
          • gaissa Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 15:48
            lipsmacker napisała:

            >
            > Ale tu mowa o zwierzeciu AGRESYWNYM. Niewazne ze niemowle moglo
            > stracic wzrok? Ludzie, obudzcie sie! Wazniejsze dziecko czy kot??,

            Zastanów się, co piszesz. KOTKA DWA DNI TEMU URODZIŁA KOCIĘTA, instynkt każe jej
            reagować inaczej na każde możliwe zagrożenie, rozumiesz?
            • lipsmacker Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 16:56
              Zwierze demonstrowalo tendencje do agresji jeszcze przed porodem.
        • anorektycznazdzira Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 20.03.10, 18:54
          Co za totalna bzdura. Hodowałam koty ponad 20 lat i wiem, że są to
          na tyle inteligentne zwierzęta, że kiedy chcą kogoś bronić rzucą sie
          na agresora a nie na ofiarę. To już raczej można stwierdzić, również
          na podstawie opisów wcześniejszych zajść, że tego kota całkowicie
          wytrąca z równowagi krzyk. Nie oduczycie go tego psychologią kocią
          ani podając witaminy. Koty to istoty o ukształtowanym charakterze,
          poprostu macie NIE TEGO kota. U staruszki pewnie byłby aniołem i
          jeszcze naprychał na sąsiadkę która by przyszła do staruszki za
          jakimiś pretensjami.
          Kota do adopcji!!!
          Ktoś jest w waszym domu priorytetem, przemyślcie kto.
          No chyba, że dziecko do adopcji tongue_out
      • nenia1 Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 14:16
        lipsmacker napisała:

        > KAZDE zwierze domowe atakujace czlowieka
        > jest natychmiast usypiane na koszt panstwa czy wlasciciel chce czy
        > nie. Zglosisz sie do szpitala z obrazeniami spowodowanymi przez psa
        > lub kota, szpital zglasza ten fakt na policje, przyjezdza pan z
        > gminy odebrac zwierze i koniec.

        Wspaniale. A co w przypadku, gdy do szpitala zgłasza się człowiek
        pogryziony przez psa nad którym się znęcał?
        Oczywiście winny pies? Wiwat człowiek, pan wszego stworzenia.






        • lipsmacker Re: Kot zaatakował niemowlę!!! 18.03.10, 16:55
          >Wspaniale. A co w przypadku, gdy do szpitala zgłasza się człowiek
          pogryziony przez psa nad którym się znęcał?
          Oczywiście winny pies? Wiwat człowiek, pan wszego stworzenia.


          O ile mi wiadomo to okolicznosci ataku sa rozpatrywane, dlatego tez
          znecajacy sie nad zwierzeciem raczej nie zglasza sie do szpitala
          niestety. A wyroki dla znecajacych sie sa powazne - odsiadki a nie
          zadne zawieszenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka