Dodaj do ulubionych

Tablice rejestracyjne na wózkach

22.03.10, 13:57

Zauważyłam, że na wózkach są takie tablice z imionami dzieci. Macie?
Co o nich sądzicie?
Ja nie mam i niezbyt mi to się podoboba. Jakieś takie
pretensjonalne...
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 14:01
      Nie mam i dziwię się tym, którzy mają. Po co ktoś ma wiedzieć, jak
      ma na imię moje dziecko. Pal licho niemowlę, ale do 2-latka już może
      zagadać ktoś podejrzany, kto uda, że go zna.
      • mama_nikodemka Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 14:07
        zenujacy wynalazek...
        • boss285 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 14:40
          nie mam nie podoba mi się ten wynalazek tandetne,bazarowe dziadostwo!
    • marta-zs Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 14:44
      mam taką tablicę, wisi na drzwiach do pokoju córki.
      • easy_martolina84 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 14:51
        Ja mam przy łozeczku.
        • wielkafuria Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 12.03.14, 19:03
          a co? zapominasz jak sie dziecko nazywa zaraz po wyjsciu z jej pokoju czy co? wink
    • 1.tulipanna Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 15:11
      ja mam lekką paranojęwink nie kupiłabym takiej tablicy, tak jak i np.
      nie ubrałabym dziecka w koszulkę z wyhaftowanym jego imieniem
      jak pisano wyżej, to stwarza obcym osobom możliwość nawiązania
      kontaktu
      • elkam80 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 15:18
        Nic dodać nic ująć!
        W dzisiejszych czasach niestety różnie bywa.
      • owianka Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 15:21
        Nie mam i nie zamierzam, bo nie widzę sensu ani celu. Ale
        niebezpieczeństwa też nie widzę - taki maluch nie jest przecież ani
        przez chwilę sam, a imię dziecka i tak można bez problemu podsłuchać.
      • titta Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 26.03.10, 21:15
        Rozumiem, ze po imieniu sie tez nie zwracacie, bo ktos moze uslyszec
        i nawiazac kontakt? Dziecka, ktore z taka tabliczka jezdzi, zreszta
        sie samego nie zostawia. wlasnie dlatego, ze jest za male aby
        nawiazac z nim kontakt. Jak ktos chce i ma mozliwos je porwac, to
        sie w "kontakt" bawic nie bedzie, tylko zwinie -razem z wozkiem.
        ....
        Nie mam tabliczki i miec nie bede, choc uwazam, ze sa sympatyczne i
        zabawne. Ale paranoja poraza.
    • syswia Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 15:21
      Z imieniem dziecka na pewno nie! Aczkolwiek zamierzam sobie wozek
      jakos oznaczyc w niewidocznym z wierzchu miejscu. W zeszlym tygodniu
      w miejscowej prasie pojawil sie artykul o ponawiajacych sie
      kradziezach wozkow. Nieprzyjemna sprawa, bo ja mieszkam w Toronto,
      gdzie normalka jest (he - bylo - jak sie okazuje) niezamykanie
      samochodow na kluczyk, zostawianie otwartych drzwi do domu, kiedy
      sie jest na spacerze no i zostawianie rowerow, wozkow i innych
      akcesoriow na ganku albo na podjezdzie do garazu
      (tez "niezkluczonego")
      O tempora, o mores!
      • hulieta_1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 20:53
        jak wózki kradną znaczy, że nasi są w Toronto big_grin
      • mumi7 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 29.03.10, 19:50
        To chyba Polacy tam zawitali...wink
    • livia_22 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 15:27
      my nie mamy i nie zamierzamy mieć takich (całkiem niepotrzebnych) wynalazków!!
      ale ludzie dla kasy najróżniejsze dziwactwa wymyślają wink
      • gabee-net Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:16
        Nie mam, bo uważam, że są obciachowe.
    • 18_lipcowa1 wiocha 22.03.10, 15:32
      • majaaleksandra odpustowy szpan 22.03.10, 15:54
        Nie rozumiem tego trendu.
        Tatuś leczy kompleks braku auta czy mamusia sklerotyczka nie potrafi spamiętać imienia malucha?
      • joshima naprawdę? 22.03.10, 16:29
        U mnie na wsi nikt nie ma...
        • miska_malcova Re: naprawdę? 22.03.10, 19:44
          w mojej wsi również big_grin
          • betty842 u nas na wsi też nie widziałam... 23.03.10, 13:44
            za to w mieście owszem.
    • monika3411 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:06
      Nie podoba mi się to, więc nie zawiesiłam na wózku. Wydaje mi się
      pretensjonalne, takie na siłę, przerost formy nad treścią.
      Starsza córka poprosiła, by jej taką tabliczkę z jej imieniem kupić, powiesiła
      sobie w swoim pokoju na tablicy korkowej, obok pocztówek z wycieczek, walentynek
      i zdjęć zwierzaków smile
    • lykaena Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:09
      Widuję "te" coś wśród nizin społecznych....głównie nikola, Brajan....
      okropieństwo
    • semi-dolce Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:16
      A mi, chociaż nie jestem z nizin społecznych, się to podoba. Ale nie mam, bo z
      imieniem mojego syna nie ma smile
      • lykaena Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:20
        To załóż sobie z Brajanem, co za różnica jak ma syn na imię.
        • semi-dolce Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:34
          Już za późno, już nie używam wózka smile Poza tym akurat z Brajanem to bym sie
          wstydziła.
          • lykaena Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 17:11
            big_grin
            Widziałam już dwa Brajanowe wózki i mniemam ,że tamte rodziny się nie wstydziły wink
            • mumi7 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 29.03.10, 19:51
              No tak, Brajanowe wózki były niewstydliwe, bo rodzicom w ogóle nie
              wstyd było dac tak na imię...Albo np. Alanowe..wink
      • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 23:18
        a mi tez sie podoba semi
        uwazam ze to sympatyczne
        a co do dwulatka ktorego moze ktos zaczepic
        a co dwulatek w wozku robi?
        szukalam ale z imieniem mojego syna tez nie ma
        • haniu.la Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 23:49
          mi tam to się nie podoba
          ale z tego co widziałam na allegro, to z każdym imieniem Ci zrobią
          • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 01:16
            az tak jej nie pozadam smile
        • mumi7 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 29.03.10, 19:53
          E tam, no jak, dwulatek może w wozku odpoczywać. Ja tam nad morzem
          widziałam, że wiele rodzin robiło wielogodzinne spacery z
          dzieciakami, nawet 2, 3 latki padały i własnie do wózka. Zresztą,
          nie w tym rzecz. Faktycznie, kwestia gustu, ale względy
          bezpieczeństwa dla mnie tez przemawiają przeciwko
        • lila1974 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 31.03.10, 09:57
          jak to co? Jeździ tongue_out
    • buszynska Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:22
      Jak ja bym chciala, zeby moja glowe zaprzataly takie pierdolowate
      tematy............
    • joshima Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:27
      sarling napisała:

      >
      > Zauważyłam, że na wózkach są takie tablice z imionami dzieci. Macie?
      > Co o nich sądzicie?
      Dziś widziałam po raz pierwszy. Mam mieszane uczucia. Właściwie nie wiem co to
      ma na celu. Szpan? Rodzaj ekshibicjonizmu, czo jeszcze coś innego?
      • bweiher Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:30
        Nie miałam.Nie podoba mi się to.Na co komu(obcym ludziom) poznanie
        imion moich dzieci?Do czego to ma się przysłużyć?
      • lenawawa Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 16:31
        kubica team
        na osiedlu jeden woyek ma...
      • lidoszek28 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 00:35
        doszukujecie sie nie wiadomo czego... dla kogoś jest to zabawne i troche
        kokieteryjne a dla innych to... obnażanie?!:\
    • chococino szczyt kiczu 22.03.10, 16:54
    • maks_olo Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 17:31
      jak chodziłam w ciąży, to nawet mi się to podobało (no ale to hormony szalały wink)
      teraz nie miałam, nie mam i nie będę mieć....

      co innego imię na szybie na samochodzie wink
      • magdal-ena78 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 18:09
        Nigdy czegos takiego nie widzialam, ale mieszkam w UK to moze tu nie
        ma "nizin spolecznych" hehe smieszy mnie krytyka niektorych, dajcie
        ludziom zyc chca to maja.
        • joshima Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 10:31
          To trochę co innego pośmiać się z infantylnych tablic rejestracyjnych a co
          innego od razu właścicieli takowych zakwalifikować do nizin społecznych (wiem,
          że to nie Ty smile ale przy okazji Twojej odpowiedzi mi się nasunęła ta myśl). Ktoś
          tu w brzydki sposób leczy jakieś swoje kompleksy.
      • kas.woj.1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 20:01
        maks_olo napisała:

        > jak chodziłam w ciąży, to nawet mi się to podobało (no ale to
        hormony szalały ;
        > ))
        > teraz nie miałam, nie mam i nie będę mieć....
        >
        > co innego imię na szybie na samochodzie wink

        a jaka różnica czy oznaczam wózek czy samochód??

        mój synuś ma i wcale nie uważam tego za kicz!!!
        • maks_olo Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 20:23
          kas.woj.1 napisała:

          > a jaka różnica czy oznaczam wózek czy samochód??
          >
          > mój synuś ma i wcale nie uważam tego za kicz!!!

          no i dobrze, że masz! smile
          ja nie napisałam, że to kicz...
          każdemu podoba się co innego... jeden lubi rurki, drugi pączki wink spokojnie wink
          • kas.woj.1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 08:58
            maks_olo napisała:

            > >
            > no i dobrze, że masz! smile
            > ja nie napisałam, że to kicz...
            > każdemu podoba się co innego... jeden lubi rurki, drugi pączki wink
            spokojnie wink
            >


            to o ''kiczu'' to do postów powyżej...
            a spokojna jestem- tablice na wózkach nie spędzają mi snu z powiek
            wink
        • budzik11 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 19:52
          kas.woj.1 napisała:

          > a jaka różnica czy oznaczam wózek czy samochód??
          >
          > mój synuś ma i wcale nie uważam tego za kicz!!!
          >

          No właśnie żadna, ten sam poziom - kierowcy TIRów mają za szybą tabliczki:
          Zdzicho, Roman, Władek, Marian...
          • maks_olo Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 08:19
            budzik11 napisała:

            > No właśnie żadna, ten sam poziom - kierowcy TIRów mają za szybą tabliczki:
            > Zdzicho, Roman, Władek, Marian...

            co to znaczy: ten sam poziom? bo chyba nie bardzo rozumiem...
            • hulieta_1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 08:25
              niektórzy myślą, że są level wyżej.
              • wilma.flintstone Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 08:52
                hulieta_1 napisała:

                > niektórzy myślą, że są level wyżej.

                Najgorzej, ze bardzo czesto z zupelnie niezrozumialych powodow.
                • hulieta_1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 10:41
                  ja takie poziomowanie przerobiłam "wchodząc" do rodziny męża (doszło do
                  mezaliansu niby na moją korzyśćbig_grin). w tym wypadku stały za tym małomiasteczkowe
                  (nie ujmując małym miasteczkomwink - sama spędziłam kilka lat życia w miasteczku
                  nad rzeką Wieprzbig_grin)kompleksy i niczym nieuzasadnione poczucie wyższości.
                  chyba nawet zazdroszczę poczucia własnej wartości osobom, które są w stanie
                  wtykać innym 'poziomy'.
                  • maks_olo Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 20:55
                    zdziwiłaby się taka GWIAZDA obrażająca kierowców tirów, jakby jej poleciał
                    biegle czterema językami wink
                    śmieszne, jak ludzie są ograniczeni...
                  • mumi7 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 29.03.10, 19:57
                    Jestem bardzo daleka od poziomowania ludzi. A jednak...jakoś, jak
                    ktoś tu zauwazył, to tablice zwykle zawierają jakies imiona typu
                    Xawier, Brajan czy Vaneska/Waneska (jak to sie pisze??), no a
                    przynajmniej ja sie na takie natknęłam. A juz z mojego doświadczenia
                    i obserwacji wynika, że ludzie, którzy mają pretensje do tzw.
                    wielkiego świata tak dają dzieciom na imię. Tyle że wychodzi zgodnie
                    z powiedzeniem "wielki świat, kuchenny blat". Tacy "zwyklejsi" ludzi
                    jakoś poprzestaja na Kaśkach i Tomkach i dobrze jestwink
      • green_hill Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 11:23
        > co innego imię na szybie na samochodzie wink

        W Niemczech co drugi samochod ma naklejke z imieniem dziecka / dzieci. Dla mnie to ulatwianie pracy pedofilom / zlodziejom, ale ja mam lekka paranoje na punkcie ochrony danych osobowych wink Z kolei tablic na wozkach nigdzie tu nie widzialam.
        • joshima Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 14:19
          W Niemczech co drugi dom udekorowany jest pięknymi gipsowymi krasnalami. Mówi Ci
          to coś? smile
        • maks_olo Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 16:52
          green_hill napisała:

          > W Niemczech co drugi samochod ma naklejke z imieniem dziecka / dzieci. Dla mnie
          > to ulatwianie pracy pedofilom / zlodziejom, ale ja mam lekka paranoje na punkc
          > ie ochrony danych osobowych wink Z kolei tablic na wozkach nigdzie tu nie widzial
          > am.

          lekką paranoje?!? wink delikatnie ujęte wink

          my mamy imiona dzieci, bo jak rozmawiałam z wieloma kierowcami - zresztą sama
          tak mam wink - jak widzę imię dziecka, to traktuję bardziej personalnie i
          zwalniam, przez co jestem bardziej ostrożna, przez co mniejsze ryzyko wypadku... wink
          nie mówię, że każdy tak ma, ale znam dużo takich osób, więc naklejki są wink
      • oloolosz Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 00:33
        tak,za szybą osobówki,najlepiej sejczento
        • maks_olo Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 08:24
          oloolosz napisał:

          > tak,za szybą osobówki,najlepiej sejczento

          no jeszcze nie widziałam imienia dziecka na szybie tira....
          za to na mercedesach, oplach, chevroletach, volvo...

          poza tym - widzę, że wiele matek ma problem ze sobą... każdemu podoba się co
          innego i to nie powód, aby kogokolwiek obrażać...
          ja też jak widzę sandały u kobiety, to mnie krew zalewa, ale nie obrażam jej!!!
          więcej samokrytyki!!!!
    • xxx-25 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 18:00
      Jakieś takie tandetne to, nie podoba mi się zupełnie
    • memphis90 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 19:42
      A mi się nawet podoba. Czemu ktoś nie miałby oznaczyć "bryki" swojego dzieciaka?
      A co do imienia- ja znam imiona chyba wszystkich dzieciaków na pobliskim placu
      zabaw, a tabliczek z nimi nie noszą na plecach- wystarczy chwilę posłuchać i już
      wiadomo która to Marcjanna, a który Edi.
    • hulieta_1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 20:51
      ja nie mam i nie zamierzam mieć. trącą ekshibicjonizmem big_grin
      • zabulin Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 22:25
        Powiedziała mama ogłaszając na forum internetowym, iż jej synek to
        Szymek, itp.

        Tablice mnie ani ziębią, ani grzeją smile
        • loganmylove Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 22:47
          NIe podobają mi się
        • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 22.03.10, 23:22
          hahah wlasnie na wozku kicz a debilne sygnaturki z imionami datami urodzin i
          wiekiem to sama kurde slodycz
          gratuluje samozadowolenia
          • mnfg Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 00:05
            Hehe, popieramsmile
            Ja nie widzialam jeszcze takiego wozka, ale 'wyzyny spoleczne' juz sie
            wypowiedzialywink
            Wg mnie swiat dziecka to swiat kiczu, wiec nic zlego w takim przystrajaniu
            akcesoriow dzieciecych nie widze.
            Gorzej kiedy mamusie sie w ten sposob nosza...
          • wilma.flintstone Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 06:35
            deela napisała:

            > hahah wlasnie na wozku kicz a debilne sygnaturki z imionami datami
            >urodzin i wiekiem to sama kurde slodycz gratuluje samozadowolenia


            Deela, no normalnie spod klawiatury wyjelas. Tablica rejestracyjna
            na wozku (ktora ja, mimo iz sama nie mam, uwazam za w sumie dosc
            dowcipny gadzet) to nagle prowincja, przerost formy nad trescia
            (shock), ekshibicjonizm, kicz, leczenie kompleksow tatusia z powodu
            braku samochodu (shockshock), dno i pol metra mulu a infantylne suwaczki
            3/4 dluzsze niz post pani X czy Y, pokazywanie brzucha ciazowego w
            necie i retoryka dzidziulkow oraz fasolek to normalnie jest klasa i
            zachowania godne arystokratki Tyszkiewicz. Poszalaly baby, jak slowo
            daje.
            • xxx-25 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 09:39
              Wilma bez stresu, sama dopiero co miałaś suwaczek wink
              • wilma.flintstone Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 10:25
                xxx-25 napisała:

                > Wilma bez stresu, sama dopiero co miałaś suwaczek wink


                Mam nadzieje, ze ten emot na koncu zdania oznacza ze czytalas tresc
                mojego suwaczka, bo jesli nie to moze powinnas...? Prosze:

                forum.gazeta.pl/forum/w,572,106368450,106390143,Re_Ostrzegam_Was_przed_smoczkami_.html
                • xxx-25 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 10:34
                  Czytałam, ale wiesz suwaczek to suwaczek, nie jest ważne co Ty
                  chcesz podprogowo przekazać
                  • wilma.flintstone Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 11:01
                    xxx-25 napisała:

                    > Czytałam, ale wiesz suwaczek to suwaczek, nie jest ważne co Ty
                    > chcesz podprogowo przekazać


                    Opowiadasz totalne bzdury, moj suwaczek byl celowa parodia takich
                    suwaczkow jakie sie tutaj nosi i jego przekaz bynajmniej nie
                    byl "podprogowy". No ale widze ze tego nie rozumiesz (lub udajesz ze
                    nie rozumiesz) dokladnie tak jak faktu, ze w przypadku ozdabiania
                    wozka dzieciecego trudno oczekiwac jakichs glebokich tresci. Ja mam
                    dla syna w wozku wiszacego pluszowego slonika - czy Twoim zdaniem
                    spelnia on wymogi "tresci"...? Czy moze powinnam mu miast slonia
                    zawiesic "Biesy " Dostojewskiego lub "Dzienniki" Virginii Woolf?
                    Ech...https://emoty.blox.pl/resource/zmeczony.gif
                    • xxx-25 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 11:25
                      Strasznie się spinasz, nie ma takiej potrzeby. Z „przekazem
                      podprogowym” to był żart, bo tak naprawdę ja wpadłam o co Ci chodzi,
                      ale ktoś mógł nie być tak błyskotliwy, miałaś suwaczek a co on miał
                      na celu naprawdę często nie jest ważne, ja np. rzadko kiedy czytam
                      suwaczki, jakoś nie zwracam na nie uwagi, widzę tylko że jest i
                      naprawdę nie obchodzi mnie co posiadacz chce nim przekazać. Ot i
                      cała filozofia.
                      A słoń czy inny zwierz w wózku lub na nim ma jakiś cel, chociażby
                      zabawienie, zajęcie, zainteresowanie, odwrócenie uwagi, a często
                      nawet zabawne są takie wisielce w wózkach. Dodajmy że treść powinna
                      być dostosowana do odbiorcy, więc wiszący słoń jest. Tutaj mówimy o
                      tablicy która ma chyba tylko zabawić i rozbawić posiadacza(rodziców)
                      i kilku oglądaczy w wieku najczęściej 18+
                      • zabulin Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 12:52
                        Tutaj mówimy o
                        > tablicy która ma chyba tylko zabawić i rozbawić posiadacza
                        (rodziców)
                        > i kilku oglądaczy w wieku najczęściej 18+


                        czemu tablica z imieniem ma rozbawić, bo nie rozumiem?
                        Jest sobie, to jest, ale nie podejrzewałabym, ze taką tablicę wiesza
                        sie z intencją rozbawienia,. Tak mi się wydaje.


                        rzadko kiedy czytam
                        > suwaczki, jakoś nie zwracam na nie uwagi, widzę tylko że jest i
                        > naprawdę nie obchodzi mnie co posiadacz chce nim przekazać. Ot i
                        > cała filozofia.


                        Dla mnie jedno i to samo: umieszczenie tablicy z imieniem czy
                        takiej treści jak ty masz w sygn.ten sam rodzaj poczucia estetyki smile

                        Argumentacji o tym, ze tabliczka z imieniem ułatwi komus kontakt....
                        Marna. Ja syna nie spuszczam z oka w miejscu publicznym, ktoś obcy
                        nie podejdzie do syna niezauwazony.Chyba inni tez tak robią. Poza
                        tym co?? Zły czlowiek zawoła do 6 -miesięcznego niemowlęcia w wózku
                        z tablicą "Kasia" i 6 miesięczna Kasia zachęcona tym, że pan zna jej
                        imię niezauwazona wyjdzie z wozka???
                        No, bo nie wyobrazam sobie sytuacji w jakiej obcy człowiek może
                        zwiększyc swe szanse na nawiązanie kont. z dzieckiem dzięki tablicy.
                        Jakby tak myśleć, ktoś może iść za matką i usłyszać jak zwraca się
                        do dziecka. Dla chcącego nic trudnego.

                        W przypadku starszych dzieci- no chyba trzylatkow nikt w wózku nie
                        widzi.No wózek-no tablica wink
                        • tosterowa Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 30.03.10, 10:42
                          strasznie spieta jestes.
                      • wilma.flintstone Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 13:33
                        xxx-25 napisała:

                        > Strasznie się spinasz, nie ma takiej potrzeby.

                        Odczuwam ja zawsze gdy moj rozmowca udaje Greka.


                        > ale ktoś mógł nie być tak błyskotliwy

                        Mysle, ze jesli w suwaczku jest napisane: "To juz 15 lat odkad Romus
                        nauczyl sie przeklinac", to naprawde nie potrzeba blyskotliwosci
                        wiekszej niz ta potrzebna do uruchomienia kompa i wejscia na forum,
                        zeby zrozumiec ze suwaczek takowy nie jest traktowany powaznie. No
                        chyba, ze ktos nie czytal jego tresci, ale to juz jego problem.

                        > Tutaj mówimy o
                        > tablicy która ma chyba tylko zabawić i rozbawić posiadacza
                        (rodziców) i kilku oglądaczy w wieku najczęściej 18+

                        Nadinterpretacja, uwazam. Tablica rejestracyjna wozka jest, owszem,
                        zartobilwym nawiazaniem do tablic rejestracyjnych innych pojazdow,
                        ale czy ma rozbawiac? Zwlaszcza jesli stoi na niej imie dziecka, tak
                        jak stoi czasem na sliniaku, czapce czy torbie na pieluchy. Oj,
                        sorry, powinnam w zasadzie uzyc czasu przeszlego, "stalo" - w
                        czasach kiedy jeszcze mozna bylo sie usmiechnac do slicznego dziecka
                        w sklepie czy na ulicy bez obawy, ze jego nawiedziona mamusia
                        oskarzy nas o bycie pedofilem.
            • mumi7 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 29.03.10, 19:59
              No, o ile mnie pamieć nie myli (jak myli, to sorry), to deela
              pokazywała może nie brzuch, ale to, co po brzuchu zostało, bo blizne
              po cc....wink. Więc przyganiał kocioł garnkowi.
              • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 31.03.10, 13:50
                nie rybko
                pokazywalam blizne po cc znaleziona w necie
                znalazlam ja dla jednej laski ktorej bog poskapil daru umiejetnosci obslugi googla
                bynajmniej nie moj brzuch to byl
                widzisz jak cie pamiec myli?
          • pomarancza-1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 07:24
            A lala rzucająca biustem to już nie kicz tylko może sztuka? wink
            • zabulin Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 08:39
              Różnica taka, ze się wypowiem, iż deela ma sobie sygnaturkę jaką ma
              i jaka się jej podoba, ale nie pisze ze tablica na wóżku to be .

              Smieszne sa pańcie, które mają megaobciachowe sygnaturki, a piszą że
              tablica to wioska.

              Albo taka tu jedna lipcowa ...pisze, ze tablica to wiocha, a ona jak
              się jej nie podoba, co tu ktoś napisze, to tytułuje "niunia".

              To ci dopiero wiocha.

              I to jest sedno.
              • wilma.flintstone Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 10:14
                zabulin napisała:

                >> Smieszne sa pańcie, które mają megaobciachowe sygnaturki, a piszą
                >że tablica to wioska.

                To jedno. Druga sprawa to bogactwo interpretacji znaczenia i
                charakteru takich tablic. Mnie jednak najbardziej zastanowilo
                okreslenie "kicz" na forum, gdzie 3/4 uzytkowniczek kupuje swoim
                dzieciom przestylizowane i przefajnowane zabawki Fisher Price'a czy
                hustawki z pozytywka, swiatelkami i klawiatura fortepianu w jednym.
                Co wiecej, z najwieksza przyjemnoscia obejrzalabym pokoje dzieciece
                urzadzone przez co niektore mamusie, bo oczyma wyobrazni widze te
                kakofonie barw w postaci kolorystycznie ze soba walczacych zabawek i
                mebli, te sielskie naklejki na scianach, te bordiury i tapety w
                misiaczki, te rozowe kurtynki nad lozkami dziewczynek i Kubusie
                Puchatki na poscieli chlopcow, ten kompletny brak zrozumienia
                kluczowych zasad estetyki, ktorymi sa prostota i czystosc formy...I
                to jest dopiero kicz.
                • xxx-25 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 10:40
                  Nic z tego nie mam w młodego pokoju z resztą widziałaś go smile Czyli
                  mogę, mogę użyć słowa kicz? A tak na serio dla mnie ta tablica to po
                  prostu przerost formy nad treścią, no ale może ja się nie znam smile
                • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 14:28
                  > Co wiecej, z najwieksza przyjemnoscia obejrzalabym pokoje dzieciece
                  > urzadzone przez co niektore mamusie, bo oczyma wyobrazni widze te
                  > kakofonie barw w postaci kolorystycznie ze soba walczacych zabawek i
                  > mebli, te sielskie naklejki na scianach, te bordiury i tapety w
                  > misiaczki, te rozowe kurtynki nad lozkami dziewczynek
                  hahah w pokoju coki znajomych wszystko jest rozowe i oczywiscie nic sie nie gryzie
                  czasami zastanawiam sie czy majtki tez ma rozowe :o
              • joshima Odczepsie się od wiochy 23.03.10, 10:35
                smile
                • wilma.flintstone Re: Odczepsie się od wiochy 23.03.10, 10:50

                  Wiocha to stan umyslu, a nie wspolrzedne geograficzne miejsca
                  zamieszkania wink
                  • joshima Re: Odczepsie się od wiochy 23.03.10, 11:05
                    A nie można by znaleźć inne określenie na ten stan umysłu? tongue_out
              • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 14:31
                > Różnica taka, ze się wypowiem, iż deela ma sobie sygnaturkę jaką ma
                > i jaka się jej podoba, ale nie pisze ze tablica na wóżku to be .
                z ust mi to wyjelas i cyce to nie sygnaturka a ponura rzeczywitosc
                poza tym jak ide z wozkiem z dzieckiem to ide z wozkiem dzieckiem a jak mam
                sygnaturke z dzieckiem to wbija sie nawet na forum na ktorym pytam jak
                podrasowac kompa :o
          • easy_martolina84 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 07:32
            deela napisała:

            > hahah wlasnie na wozku kicz a debilne sygnaturki z imionami datami urodzin i
            > wiekiem to sama kurde slodycz

            No za to Twoja sygnaturka bije wszelkie rekordy kiczu.
            • buszynska Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 08:50
              > deela napisała:
              >
              > > hahah wlasnie na wozku kicz a debilne sygnaturki z imionami
              datami urodzi
              > n i
              > > wiekiem to sama kurde slodycz
              >
              > No za to Twoja sygnaturka bije wszelkie rekordy kiczu

              A wlasnie, ze bo nie sygnaturki Deelcie sa the best z jajem i
              poczuciem humoru a zwlaszcza ta z Chowderem rzadzi!!!!!!!!!!!!
              • easy_martolina84 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 08:55
                No ale po co pisac,ze czeyjes sygnaturki sa obciachowe majac samemu jakąs babe
                machajaca cyckami?Kazdy sobie wstawia to co lubi,a zreszta nie widze zwiazku
                miedzy sygnaturka a tablicą na wózkuuncertain
                • buszynska Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 10:12
                  No ale po co pisac,ze czeyjes sygnaturki sa obciachowe majac samemu
                  jakąs babe
                  > machajaca cyckami?Kazdy sobie wstawia to co lubi,a zreszta nie
                  widze zwiazku
                  > miedzy sygnaturka a tablicą na wózkuuncertain

                  Wiesz ja osobiscie wole popatrzec se na obrazki Deelci niz na Twoja
                  sygnaturke bo co mnie obchodzi ile ma twoj dziec i ile ma lat,
                  miesiecy, dni i minut.....

                  Moze i wozki sa bardziej widoczne ale do internetu teraz to juz
                  prawie kazdy moze "wejsc" i popatrzec se na Twoje dziecko i
                  dowiedziec sie jak ma na imie i ile ma wiekowo.........hm i to po
                  Hamerykandzansku....
                • zabulin Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 10:14
                  Związek jest jedynie taki, ze niektorzy wstawiają sobie wioskowe
                  sygnaturki i nie widza tej wioskowatości u siebie, za to się
                  wypowiadają, ze ci co mają tabliczki, to wioskowaci, z nizin
                  spolecznych, itp smile

                  Tylko taki związek.

                  • easy_martolina84 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 10:25
                    Łeeee...bez sensu.To co dla jednych jest kiczem,np sygnaturki dla innych jest
                    fajne.Za to nie podobaja im sie np.tablice.Troche na wyrost chyba to
                    skojarzenie.Mozna nie lubic tablic i uwazac je za tandete i miec sygnaturke-nie
                    widze przeszkod wink
                    • zabulin Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 11:19
                      No, ba smile Pewnie, że tak. kazdemu podoba się coś innego.

                      Chodzi tylko o to, że wg mnie panie piszące że to wiocha obrażają
                      innych, którzy takie gadżety lubią.
                      Bo co innego powiedzieć, że się nie podoba, a co innego, ze ci,
                      którzy to mają to wiochmani, z nizin społecznych , itp.

                      I te, które szafuja okresleniami WIOCHA (pod adresem biednych
                      tablic) jakoś tak się potem tłumacza gdy ktoś nazwie ich
                      sygnaturkę kiczem czy wiochą. Ze sygnaturka to coś innego, że
                      potrzebna, że cos tam, coś tam.
                      Ja się uważa, że można innych wyzywać od wiochy, to trzeba potem
                      umiec takie okreslenie przyjąc pod adresem swojego gustu.
                      A tu z tym mają problemy winkco niektóre wink


                      Łeeee...bez sensu.To co dla jednych jest kiczem,np sygnaturki
                      dla innych jest
                      > fajne.Za to nie podobaja im sie np.tablice.


                      No i chodzi o to, że że te które mówią wioska o tablicach, same
                      klasy nie mają. Bo z klasą kobitka powie: nie podoba mi się.
                      A nie : wiocha, niziny patologia może jeszcze wink

                      • easy_martolina84 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 12:23
                        No dobra,niech bedzie.Zgadzam sie smile
                • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 21:33
                  hahha same zazdrosnice z wkleslym cycem smile
                  • memphis90 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 22:22
                    A jest taka sygnaturka z podskakującymi fałdkami na brzuchu? Może sobie strzelę big_grin
                    • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 25.03.10, 22:54
                      nie widzialam
                      ale jakbys znalazla daj mi znac
                      i z oponka!
          • hulieta_1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 08:57
            no Twój obrazek to za to sam sexbig_grin
            • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 21:37
              za to twoja sygnaturka traci dzieciowym zgabczeniem mozgu tongue_out
              • hulieta_1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 08:28
                ja bardzo lubię Twoje sygnaturki i z tym sexem to nie był żartsmile a mnie, no cóż
                to zgąbczenie dopadłosmile w życiu jest na wszystko czas. ja teraz mam zgąbczenie big_grin
                • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 12:58
                  przeca tez dopisalam emotke bo nie sadzilam ze sie obrazisz
                  i sie nie pomylilam
          • gabee-net Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 10:41
            deela napisała:

            > hahah wlasnie na wozku kicz a debilne sygnaturki z imionami datami
            urodzin i
            > wiekiem to sama kurde slodycz
            > gratuluje samozadowolenia

            hehehe, dobre...
            zgadzam sie, ze syngaturki-suwaczki to tez niezly kicz wink
        • hulieta_1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 08:56
          ale ani ja nie widzę Ciebie, ani Ty mojego dziecka. wydaje mi się, że to
          znacząca różnica.
          wypowiadam się na forum niemowlę i zamieszczenie suwaczka jest ok, bo np.
          orientujecie się ile mały ma. a nie będę o nim pisać np. pączuszek.
    • lidoszek28 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 00:21
      Ja mam, tzn mój syn ma smile Myśle że to urocze, jak ktoś wyżej napisał świat
      dziecka to świat kiczu. W nim można na wiele sobie pozwolić. Dodam że nie
      spotkałam się z krytycznym spojrzeniem lub komentarzem, wręcz przeciwnie. A nich
      wszyscy widzą i schodzą z drogi bo Antoś jedziewink
    • pomarancza-1 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 07:21
      Widziałam jeden taki wózek i wtedy stwierdziłam, że to nawet fajne
      jest chociaż sama pewnie bym się nie zdecydowała.
    • paul_ina Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 09:20
      Tablice mi się nie podobają.
      Co do sygnaturek - są bardzo przydatne, bo jak dziewczyny piszą odnosząc się w
      przykładzie do swoich dzieci to wiadomo, w jakim wieku jest maluch.
    • moofka Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 09:50
      jak to wyglada?
      nie wiedzialam ze wprowadzili obowiazek rejestrowania wozkow
      oc tez trzeba placic?
      • moofka Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 09:55
        w sensie takie?
        https://karres.nazwa.pl/szablon/fotki/wozek.jpg

        dowcipne jak rozumiem
        dla mnie ten sam rodzaj docwcipu co tshirty z glupimi napisami
        ale jak ktos lubi?
        czuje sie wyrozniony smile
      • easy_martolina84 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 09:55
        Nooo! I autocasco dla chętnych na wypadek wyrwania koła na nie równym chodniku wink
    • kamelia04.08.2007 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 11:08
      nie widze nic złego, jak do wózka doczepione jest tablica z napisem Kasia czy
      Ania. Głupkowato juz wyglada prezes, szef czy boss.

      Co do ewentualnych pedofili, to bral takiej tablicy nie jest dla nich przeszkoda
      i jak bedą chcieli zaczepic dziecko, to i tak niestety zaczepia.
    • lilia111 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 23.03.10, 22:35
      Nie mam i nie zamierzam mieć, to trochę dla mnie głupota i przesada - kolejny
      wynalazek.
      • miska-moniska Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 08:24
        A ja mam taką tabliczkę przy wózku i nie należę do nizin społecznych, a córka ma
        "normalne" polskie imię, a nie np Dżesika. I nie spotkałam się z żadną negatywną
        reakcja, wprost przeciwnie. Ludziom się na ogół podoba, podchodzą i mówią, że
        fajne, albo gdzie można kupić. Podoba się szczególnie młodym tatusiom.
    • atena12345 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 10:48
      sarling napisała:

      >
      > Zauważyłam, że na wózkach są takie tablice z imionami dzieci.
      Macie?
      > Co o nich sądzicie?
      > Ja nie mam i niezbyt mi to się podoboba. Jakieś takie
      > pretensjonalne...

      dla mnie równie kretyńskie jak czerwone kokardki
    • zazou1980 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 12:31
      moja młoda nigdy nie miała, ale teraz z perspektywy czasu to może i byłby z tego
      jakiś pożytek i jak ktoś by o niej zaczął mówić per chłopczyk to bym wskazała
      palcem na imię wink z racji jej mocno chłopięcej urody nawet jak miała sukienkę to
      jedna kobieta ją z chłopcem pomyliła...

      btw, to co mnie skutecznie do tych tablic zniechęciło to spory odsetek kolumbryn
      (toporne koszmary typu tako) je posiadających i raczej rodziny z kiepską
      reputacją w okolicy - dla mnie to jakaś próba dowartościowania się w ten sposób.
      to moja subiektywna opinia i żeby zrozumieć to trzeba by się pobujać wózkiem po
      pradze pn.
      • wilma.flintstone Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 15:56
        zazou1980 napisała:

        >> btw, to co mnie skutecznie do tych tablic zniechęciło to spory
        >dsetek kolumbr n toporne koszmary typu tako) je posiadających i
        >aczej rodziny z kiepską eputacją w okolicy - dla mnie to jakaś
        >róba dowartościowania się w ten sposób
        > .to moja subiektywna opinia i żeby zrozumieć to trzeba by się
        >bujać wózkiem po radze pn.


        Ech, zapominam czasem ze to polskie forum, a w Polsce wszytsko,
        nawet najprostsze rzeczy, nabieraja jakichs dziwnych ideologicznych
        znaczen, sa zarezerowowane dla nizin badz wyzyn spolecznych,
        naznaczone spoleczna stygma...Zaprawde, dziwny to kaj, gdzie nie
        mozna miec BMW ani pasemek na glowie, bo natychmiast sie jest
        wiesniakiem, gdzie niewinna tabliczka z imieniem dziecka to symbol
        mnelstwa spod znaku Pragi Polnoc, a portal spolecznosciowy, ktory
        mial byc okazja do spotkania staryc znajomych, stal sie siedliskiem
        zlego smaku, szpanu i popisywania sie przed rodzina nowymi kafelkami
        w lazience...A wszytsko to z tych naszych narodowych kompleksow,
        nagle sie okazuje, ze sprawy ktore wszedzie indziej na swiecie maja
        charakter co najwyzej neutralny, u nas sa powodem do
        dowartosciowania sie i wypisywania tekstow w stylu "wiocha", "poziom
        kierowcy TIRA"...Strach sie bac jakim glupim spoleczenstwem jestesmy.
        • izabelaa84 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 16:48
          Wilma masz absolutną rację. Zresztą cała ta dyskusja jest idiotyczna. Mieć tablice z imieniem czy nie...taa...doprawdy takie dylematy spędzają mi sen z powiek! big_grinbig_grinbig_grin
        • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 21:28
          moj boze mam koszmarny wozek typu tako
          pojde sie powiesic
          al bo rzuce sie z dywanu na podloge
        • sarling Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 21:30
          O, rany.
          Tak sobie zapytałam, popijając sok marchewkowy.
          A tu taaaka dyskusja się zrobiła.
          O tirach, wioskach i cyckach w sygnaturce.
          Nieźle tongue_out
          • memphis90 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 22:26
            Cycki, wioski, tiry- widzę tu pewien logiczny cykl skojarzeń tongue_out
          • lidoszek28 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 25.03.10, 18:48
            Dokładnie. Za kawałek metalu przy wózku zniżają człowieka do "nizin
            społecznych", ekshibicjonizmu, bezguścia i wiochy. Dobrze że nie zależy mi na
            zdaniu forumowiczek w tym temacie. Jak jest u mnie to wiedzą ci co mnie widzą i
            znają smile. Ale nie ukrywam gdzies tam troche boli taka ocena i wrzucanie
            wszystkich do jedego wora.
            ide sie pochlastać, ale najpierw odczepie ta rejestracje wink
        • mumi7 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 29.03.10, 20:04
          Iii tam, wilma, gwarantuje Ci, że zagranica nie taka znów oświecona
          i tolerancyjna. Tam rasizm i doprawianie gąb, tudzież inne
          obsmarowywanie i piekne utrwalanie stereotypów tez kwitnie, nie łudź
          sięwink Mam braciszka w Nieczech, szwagierkę w Szkocji, rodzinę męża
          w Anglii, kolesiankę w USA, kuzyna we Francji. Wiem, co mówię.
          Zawsze się jednakowoz nam wydaje, że jednak zagranica lepsiejsza, bo
          tez i trawa zawsze bardziej zielona u sąsiadawink
      • omfala Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 21:53
        > btw, to co mnie skutecznie do tych tablic zniechęciło to spory odsetek kolumbry
        > n
        > (toporne koszmary typu tako) je posiadających i raczej rodziny z kiepską
        > reputacją w okolicy - dla mnie to jakaś próba dowartościowania się w ten sposób
        > .
        > to moja subiektywna opinia i żeby zrozumieć to trzeba by się pobujać wózkiem po
        > pradze pn.

        1. koluBRYN
        2. Rozumiem, że posiadacz "koszmaru typu Tako" jest z definicji idiotą, pijakiem
        i masonem?


        Ja mam "koszmar typu tako" - nazywa się Anmar, kosztował mnie na allegro 150
        zeta, jest świetny, zwrotny i przejedzie nawet po pooranym czołgowymi
        gąsienicami poligonie. I kurna, jakoś nawet czuję się sprytniejsza od tych, co
        wywalili dwa i pół koła na wózek dla dziecka...
        big_grin
        • joshima Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 22:57
          omfala napisała:

          > Ja mam "koszmar typu tako"

          Ale o co chodzi z tym "koszmarem"? Za tanie, czy za drogie, bo nie jestem w temacie.
        • moofka Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 25.03.10, 08:40
          Ja mam "koszmar typu tako" - nazywa się Anmar, kosztował mnie na allegro 150
          zeta, jest świetny, zwrotny i przejedzie nawet po pooranym czołgowymi
          gąsienicami poligonie. I kurna, jakoś nawet czuję się sprytniejsza od tych, co
          wywalili dwa i pół koła na wózek dla dziecka...


          kiedys na forum rowiesniczym bardzo trafnie foremka nazwala takie wynalazki taborem cyganskim smile
          nie dosc ze niewygledne, z obrzydliwych tkanin, to jeszcze po prostu niezwrotne ciezkie i grzmotowate
          kolezanka jezdzila czyms takim
          serdecznie jej wspolczulam
          po niespelna szesciu miesiacach wymienila na leciutka spacerowke
          a tego szitu nawet sprzedac nie moze
          ja oczywiscie rozumiem, ze jest roznica w cenie miedzy dobrym wozkiem a taborem
          ale zachwalanie tego jako lepszego produktu jest przesada smile
          • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 27.03.10, 00:38
            ja mam tako jumer x i jestem niezmiennie nim zachwycona a opinie innych mamusiek
            ktore maja perdolca na punkcie mody na wozki mam kolo podgardla
            • deela Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 27.03.10, 00:40
              aha tymi super spacerowkami leciutkimi blabla bla nie widzialam zeby ktos
              wiechal na plac zabaw a ja swoim czolgiem wiezdzam tam spokojnie i mam caly czas
              dziecko na oku jak starszy szaleje, mam tez wszystko pod reka i nie musze
              zostawiac dzieci zeby ganiac do wozka po picie pieluche i uj wie co jeszcze
              • szyszunia11 a'propos tako 30.03.10, 21:13
                cha, cha, już kiedyś mi moofka imputowała jaki to mam "tabor cygański"big_grin
                ja zapłaciłam ok 1200 zł za komplet, od poczatku byłam mega zadowolona, wózek super zwrotny i super się prowadzi po miejskich dziurawych chodnikachsmile
                jeden z niewielu modeli mieszczących się do naszej przedwojenniej, wąziutkiej windy, a to było b. istotne, bo mieszkam na 3 piętrze.
                Jako, że dziecko ma rok, kupiłam niedawno leciutką spacerówke graco, ale mąż nadal preferuję jazdę tako, bo po prostu lepiej się prowadzi, solidny, żadne wyboje mu nie strasznesmile
                • thunder_storm Re: a'propos tako 30.03.10, 22:20
                  szyszunia11 napisała:

                  ale mąż na
                  > dal preferuję jazdę tako, bo po prostu lepiej się prowadzi, solidny, żadne wybo
                  > je mu nie strasznesmile


                  oj tak na wyboje najlepszysmile też odczuwam zmianę po przejściu na spacerówkę, ale
                  uważam i zdania absolutnie nie zmienię, że wózki typu tako są najlepsze i według
                  mnie najlepiej wyglądają w porównaniu z nowoczesnymi wynalazkami, jak będziemy
                  mieć drugie dziecko na pewno wybór będzie ten sam!
                • moofka Re: a'propos tako 31.03.10, 09:08
                  ojej to musialo cie ubuść ze pamietasz, bo ja nie pamietam
                  naprawde nie musisz sie przejmowac
                  ja wole wozki ladne i lekkie
                  i widze roznice w wykonaniu, materialach i prowadzeniu dobrego wozka - a jest ich cala masa
                  i grzmota typu
                  ten
                  https://img19.allegroimg.pl/photos/oryginal/969/51/50/969515086_7
                  komus pasuje prosz bardzo
                  jest ich wielu, bo to silna marka na rynku
                  a mnie sie nie podoba, bo po uzytkowaniu wielu wozkow wiem, co mi potrzebne
                  ja lubie inne, wolno mi?
                  lubie tez ladne buty ze skorki na wysokich obcasach
                  a przeciez wygodniej i taniej kupic kalosze
                  i wino dobre lubie, a przeciez tanie wina sa dobre, bo sa dobre i tanie i ciesza sie powodzeniem
                  i samochod lepszy wole i nowszy, bo sprawdzilam, ze jest roznica
                  kazdy ma inna filozofie
                  • malila Re: a'propos tako 31.03.10, 10:06
                    No ale samochód może być taki:
                    https://bi.gazeta.pl/im/6/5809/z5809906X.jpg

                    i może być taki:
                    www.terenowo.pl/Ludzie/Bowler/KA_261_A.jpg
                    Ten pierwszy robi wrażenie, ale w pewnych sytuacjach sprawiałby
                    tylko kłopot.

                    Nie wiem, jak się teraz ma sprawa z wózkami, ale za moich czasów nie
                    znalazłam lekkiej, zwinnej spacerówki, która by się sprawdzała na
                    większości terenów, z których korzystałam. Kupiłam duży, ciężki
                    wózek z dużymi kołami. Wprawdzie nie składał się on jedną ręką, ale
                    nie było problemu z amortyzacją, czego nie mogłam powiedzieć o
                    spacerówkach peg-perego.
                    • moofka Re: a'propos tako 31.03.10, 11:03
                      ja dziewczyna jestem miejska i ciezki wozek na duzych kolach mnie po prostu
                      ograniczal i zamykal wejscie do wielu sklepow na przyklad i bagaznikow, a ladny
                      byl bardzo bo w wesole misie wink
                      moze jakbym musiala codziennie przedzierac sie przez bagniska to wybralabym
                      tako, kalosze, a na opony zalozyla lancuch? a potem sie cieszyla
                      wczoraj pojechalam moim starym duzurnym obciachowym dreamsem na spacer
                      i sie umordowalam chociaz po prostych drogach wedrowalam
                      niezwrotne toto, przechyla sie i nie podbija jak nalezy
                      podobaja mi sie ladne wozki bardzo, rozwiazane technicznie z pomyslem i wykonane
                      z dbaloscia o szzegoly
                      pegperegi, końkordy, maclareny i nasze rodzime xlandery tez
                      nie podobaja mi sie ciezkie i sztuczne tako, adbory i inne tabory
                      no co zrobie wink
                      • deela Re: a'propos tako 31.03.10, 13:54
                        patrz moofka ja mam taki:
                        tako jumper x
                        https://e-tiktak.pl/foto/tako/SERCA/jumper_SERCA_02.jpg
                        wytlumacz mi jak krowie na rowie czym on sie rozni od dwa razy drozszego x landera xa ?
      • lidoszek28 Re: Tablice rejestracyjne na wózkach 24.03.10, 22:22
        byłby z tego
        jakiś pożytek i jak ktoś by o niej zaczął mówić per chłopczyk to bym wskazała
        palcem na imię wink z racji jej mocno chłopięcej urody nawet jak miała sukienkę to
        jedna kobieta ją z chłopcem pomyliła...
        U nas jest podobnie , tablica bardzo sie przydaje żeby nie mylic mojego syna z
        dziewczynką! Ma bardzo delikatne rysy twarzy i dziewczęcą urodę. Teraz jak z nim
        jadę to nie słysze jak mówia że ładna dziewczynka tylko ładny Antośbig_grin
      • thunder_storm do zazou1980 30.03.10, 09:12
        zazou1980 napisała:


        > btw, to co mnie skutecznie do tych tablic zniechęciło to spory odsetek kolumbry
        > n
        > (toporne koszmary typu tako) je posiadających i raczej rodziny z kiepską
        > reputacją w okolicy

        Ty chyba sobie żartujesz, że wózki typu tako to koszmar! Dla mnie to nie ocenione i piękno w porównaniu z teraźniejszymi trzy kółkowymi lub jeszcze dziwaczniejszymi wynalazkami i wygoda, teraz po przerzuceniu się na spacerówkę czuję różnicę, jak tamten się wygonie prowadziło.

        >dla mnie to jakaś próba dowartościowania się w ten sposób

        hmmm w sensie, że jaki sposób? Bo jeżeli chodzi o te tablice, to trochę dziwnie według Ciebie można się dowartościować...
        A jeżeli już porównujesz wózki to ja ci powiem jako osoba bardzo młoda, że dla mnie i moich znajomych właśnie osoby w starszym wieku próbują się dowartościować tymi wynalazkami, które wyglądają kosmicznie, że niby tacy nowocześni sąwink jeszcze jak nie miałam dziecka, a moja znajoma była w ciąży to zastanawiałyśmy się jak z takim paskudztwem można wyjść na ulice, to teraz zrozumiałam, że to niby oznacza wyżyny społeczne...wink to jest dopiero sztuczne dowartościowanie się (tzn według twoich poglądów, skoro wózki typu tako to koszmar zarezerwowany głównie dla rodzin z gorszą reputacjąwink)



        > to moja subiektywna opinia i żeby zrozumieć to trzeba by się pobujać wózkiem po
        > pradze pn.

        mieszkam na pradze północ i sorry ale tego nie zrozumiem, może dlatego, że wychodząc na spacer idę zaczerpnąć świeżego powietrza, a nie rozpoznawać wyżyny i niziny społeczne po modelu wózka. Z tego co piszesz to chyba masz jakieś kompleksy na tym punkciewink
        • zazou1980 Re: do zazou1980 30.03.10, 10:24
          www.2o2.pl/photo/product_info/7/f/b/1_7fb63e17927b.jpg
          foto.ojej.pl/ojej/5/5/4/3/93_wozek_dzieciecy1.jpg
          serio to co widzisz na zdjęciu jest nieocenionym pięknem? dla mnie to porażka i
          jakbym dostała za darmo, to bym w to dziecka nie włożyła.

          z tym dowartościowaniem to raczej chodziło mi o wystawianie na publiczny podziw
          wymyślnych imion, bo zazwyczaj takie widuję, ewentualnie wózek jak wyżej i
          tablica 'moja bryka'. faktycznie jest co podziwiać uncertain

          odnośnie spacerków, to owszem zwracam uwagę na wózki, ostatnio kupowałam
          spacerówkę i lukałam, kto czym jeździ, jak mniej więcej wygląda wózek w użyciu,
          itp. tablice mnie nie rażą, ale na dobrych wózkach nigdy nie spotkałam...


          • thunder_storm Re: do zazou1980 30.03.10, 11:51
            > serio to co widzisz na zdjęciu jest nieocenionym pięknem? dla mnie to porażka i
            > jakbym dostała za darmo, to bym w to dziecka nie włożyła.
            >

            nieocenionym pięknem w porównaniu do "nowoczesnych" wynalazków które wyglądają
            kosmicznie poczynając od trzy kółkowców po takie na jednej nodze. Akurat te co
            przedstawiłaś mają obleśne kolory ja osobiście gustuję w połączeniu czerni z
            szarym lub kremem lub wanilią itp, ale naprawde to co proponują dziś producenci
            wózków jest dla mnie obleśne i kiczowate, ale gusta są różne i nie wydaję mi się
            by wybór wózka świadczył o wyżynie czy nizinie społecznej, bo każdy ma prawo
            wyboru i do własnego zdania, a nie rzucanie się na wszystko co proponują
            producenci i z racji tego, że jest po wysokiej cenie jest ładne. Ja za swój
            dałam niewiele bo 750 zł i nie wyobrażam sobie innego nawet gdyby miało mnie to
            kosztować 3 razy tyle.


            > z tym dowartościowaniem to raczej chodziło mi o wystawianie na publiczny podziw
            > wymyślnych imion, bo zazwyczaj takie widuję, ewentualnie wózek jak wyżej i
            > tablica 'moja bryka'. faktycznie jest co podziwiać uncertain
            >

            nie wiem dla mnie ani jedno ani drugie nie jest powodem do dowartościowania się,
            dla mnie największą wartością jest zawartość wózka i tyle, mogłabym go wozić
            nawet w takim przedpotopowym i mniejszego szczęścia bym nie zaznała niż teraz.


            tablice mnie nie rażą, ale na dobrych wózkach nigdy nie spotkałam...
            >

            mnie też nie rażą, ale nie zwracam uwagi czy na dobrym wózku czy nie, jak
            przechodzi obok mnie ktoś z jakimkolwiek wózkiem najczęściej oglądam się za dzidzią.
            • joshima Re: do zazou1980 30.03.10, 18:07
              thunder_storm napisała:

              > tablice mnie nie rażą, ale na dobrych wózkach nigdy nie spotkałam...

              Ha ha ha to mało widziałaś.
              • thunder_storm Re: do zazou1980 30.03.10, 22:09
                joshima napisała:

                > thunder_storm napisała:
                >
                > > tablice mnie nie rażą, ale na dobrych wózkach nigdy nie spotkałam...
                >
                > Ha ha ha to mało widziałaś.
                >
                >


                joshima ja cie proszę albo w ogóle nie pisz pod moimi postami albo się zastanów
                500 razy co piszesz i co czytasz, bo zawsze wkładasz mi w usta słowa których nie
                mówiłam, przeczytaj drzewko i będziesz wiedziała, że słowa które zacytowałaś,
                które podpisałaś, że to moje, nie ja napisałam, więc z łaski swojej czytaj
                ze zrozumieniem!!!
                ha ha ha ha hawink
                • thunder_storm Re: do zazou1980 30.03.10, 22:16
                  no i nie tylko zastanów się co piszesz o kimś, ale i o sobie, bo w jednym poście
                  piszesz, że szanujesz prawo swojego dziecka do prywatności i że dziecko samo
                  będzie decydować czy umieszczać je w sieci czy nie, a potem się okazuję psikus i
                  że jednak ktoś widział że też umieszczasz zdjęcia w sieci, więc sorry ty sama
                  za sobą nie nadążasz to jak możesz za kimśwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka