Mam pytanie o aktywnosc waszych psow

Zawsze mialam do czynienia z dosc
aktywnymi psami, tymczasem nasz pies jest strasznym domatorem (jest "z
odzysku", w wieku srednim, ale nie stary - stad nie wiem, jak byl
wychowywany). Aha - jest zdrowy.
Rano najchetniej spi i nie sposob wyciagnac go na dluzszy spacer. Mamy spory
ogrod, wiec wychodzimy z nim tam, ale on robi tylko siusiu i juz pcha sie z
powrotem do domu. Uwielbia za to spacery popoludniowe i wieczorne, z tym ze
interesuje go wylacznie radosne truchtanie i obwachiwanie terenu, dosc szybko
sie tez meczy. Zabawy typu frisbee, rzucanie pilki w ogole ignoruje

Da sie
namowic na przeciaganie zebami gumowej pilki na sznurku, ale to tyle. Pobiec
moze ewentualnie za czyms do jedzenia i tylko po to, zeby to zjesc. W ogole
jest strasznie lakomy i bardzo zmyslny w kwestii zdobywania jedzenia, ale to
podobno cecha rasy (labrador). Zwalczamy to, tzn. dostaje rozne smakolyki, ale
tylko jako rekwizyty przy trenowaniu komend, co zreszta potrafi znakomicie, o
ile nie sa meczace (aport na przyklad raczej ignoruje). Jedzeniem mozna z nim
osiagnac wszystko

Wieczorami uwielbia lezec i wpatrywac sie w nas, i
nadstawia sie do drapania... W ogole jest kochany i madry, tylko taki piecuch!
Nie wiem, moze to normalne, a ja znalam tylko nadaktywne psy? Moze ma po
prostu taki charakter? Poradzcie...