jowita771
30.04.10, 11:35
Od razu nadmienię, że przerażająca dla mnie.
Ostatnio przyszedł do banku starszy pan mający w tym banku oszczędności.
Towarzyszyło mu dwóch panów. Oszczędności sporo - prawie sto tysięcy, bank
wcześniej poinformowany, że pan będzie likwidował rachunek. Jako, że
niepokojąco wyglądali dwaj panowie, którzy adorowali staruszka, zainteresowała
się tym policja. Panowie okazali się mnichami z pobliskiego klasztoru,
staruszek zaraz po odebraniu pieniędzy dał im całą sumę. Dla mnie
przerażające, chociaż wiem, że każdy ma prawo zrobić ze swoim majątkiem, co
chce, to jednak nie wierzę, że w takich wypadkach nie stosuje się prania
mózgu, a to już mocno nie w porządku.