Dodaj do ulubionych

co potem.....???????????

04.03.04, 14:05
Chce mieć dziecko i myślę o tym co raz częsciej jednak co po tem,co z pracą?
Powiedzcie czy nie miałyście lęku jak dacie sobie radę kiedy powiedzą wam w
pracy "dziękujemy,ale nie ma miejsca już dla pani".Borykam się z tymi myślami
juz od kilku miesięcy i nie umiem podjąć decyzji.Jeszcze 2 lata temu miałam
super prace bardzo dobrze płatną,ale nie miałąm wtedy jescze męża a teraz
kiedy jestem szczęśliwą męzatka mam mało interesujacą pracę i nie specjalnie
płatną z umową na czas określony niezmiennie od 2 lat.Poradzcie cos,proszę smile
Obserwuj wątek
    • pyza15 Re: co potem.....??????????? 04.03.04, 14:21
      Kwestii tego, czy bedę miała pracę po macierzynskim, w ogóle nie brałam pod
      uwagę. Gdyby mnie zwolnili, wzięłabym po prostu urlop wychowawczy, ze względu
      na to iz urlop taki wlicza się do stazu pracy. I spokojnie szukałabym sobie
      nowej posady. Dziecko jest największym szczęściem, bynajmniej dla mnie, a gdy
      masz jeszcze wspaniałego męża, wątpliwości powinny same się rozwiać.
      Pozdrawiam
      • utalia Re: co potem.....??????????? 04.03.04, 15:11
        Pyza ma racje, dziecko to jest najwieksze szczescie a praca i to jeszcze
        niezbyt ciekawa nie powinna z nim stawac w szranki. Zalezy jeszcze ile masz
        lat, czy mozesz czekac na bardziej sprzyjajacy okres. Chociaz wydawac by sie
        moglo, ze kobieta np. 24 letnia ma jeszcze kupe czasu i moze odkladac decyzje o
        dziecku a potem nagle okazuje sie ze sa klopoty z zajsciem w ciaze. Utalia
    • flo5 Re: co potem.....??????????? 04.03.04, 19:09
      Jeżeli praca mało interesująca, marnie płatna i na czas określony to czego tu
      żałować?
      Pozdrawiam
    • anna223 Re: co potem.....??????????? 04.03.04, 20:32
      Tak, tak mi przedłużają o kolejny rok za każdym razem. Teraz mam umowe do
      września 2004 i własnie dzis zrobiłąm test. Będę miała drugie dziecko. Synka
      urodziłam 8 miesięcy temu. A o pracę się nie martwię. Umowę przedłużają do dnia
      porodu, potem Zus płaci, a od dnia porodu można szukać nowej. Zresztą może
      firma przedłuży ci umowę na tyle że będzie ci sie to wszystko zgrywać. Nigdy
      nie wiadomo.
      A co do zwolnienia to pracodawca nigdy nie ma sentymentów. Myśl o tym co ty
      chcesz i działaj!
    • dentystka2 Re: co potem.....??????????? 04.03.04, 22:06
      Moja babcia mawiała: dała Bozia zajączka, da i łączkę. Racjonalnie obliczając
      i oceniając argumenty za i przeciw, to nigdy nie jest dobra pora na dzieci, bo
      to zawsze ogranicza swobodę i mobilność rodziców, komplikuje życie towarzyskie,
      utrudnia nieskrępowaną karierę zawodową, pochłania sporo pieniędzy... Ale z
      drugiej strony też nikt Ci nie da gwarancji, że rezygnując z rodzicielstwa nie
      usłyszysz od szefostwa za kilka miesięcy: pani dziękujemy! Jeśli naprawdę
      poważnie myślisz o dziecku, to daj się trochę "ponieść", nie próbuj planować
      wszystkiego precyzyjnie, z zegarkiem w ręku, bo w życiu różnie może być. Być
      może będzie trudniej (zawodowo, finansowo), ale dzidziuś da Ci zupełnie inne
      przeżycia, być może przewartościuje Twoje dotychczasowe życie? Sama oceń , co
      jest dla Ciebie najważniejsze. Druga złota myśl mojej babci: przyjdzie czas,
      przyjdzie rada.Jeśli zdecydujesz się na dziecko, zobaczysz sama, wbrew Twoim
      obecnym obawom wiele spraw będzie się (lepiej lub gorzej) rozwiązywało na
      bieżąco. Oby pomyślnie, czego Ci życzę!
      • bedita Re: co potem.....??????????? 05.03.04, 13:28
        Czasu na długie zastanawianie to już nie mam bo w tym roku kończę 28 lat...jest
        mi o tyle trudniej że jak człowiek przyzwyczaił się do do jakiegoś poziomu
        życia na wyzszej stopie... to teraz jest mi trudno zwłaszcza ze rynek pracy
        jest bardzo trudny i wiem ze może sporo czasu upłynąć niż znajdę nową
        pracę.Napewno na powrót do obecnej firmy po urodzeniu dziecka nie mogłabym
        liczyć - bo tu sie nie liczy człowiek ani jego doświdaczenie (a umowę mam do
        04.2005). Myślałam że jak będę wykształcona z doświadczeniem to wszędzie znajdę
        pracę,ale sie pomyliłam przez ostatnich kilka miesięcy odpowidałam na rózne
        ogłoszenia i wysyłałam CV bez rezultatów.Liczyłam ze znajdę ciekwszą pracę
        lepiej płatną zdobędę doświadczenie w HR ( bo mam juz w księgowości bankowej) i
        wtedy spokojnie bedziemy oczekiwać na maleństwo...tak bardzo chciałbym mieć
        wszysko poukładane,szczęsliwą rodzinę,dobra pracę ale czasy tak sie zmieniły ze
        to chyab nie jest możliwe...dzięki za każdy "post",pozdrawiam smile
    • ilonakg Decyduj się od razu... jeżeli finanse pozwalają 06.03.04, 01:40
      Podzielam opinie kolezanek. Dziecko, dziecko, dziecko - to poezja, radość,
      zachwyt, cuuuuuuuuuuud. Więc jeżeli dacie sobie radę finansowo bez Twojej
      pensji (odrobina realizmu przyda się zawsze), to zdecydujcie się od razu.
      Mam takiego szkraba - jest suuuuuuuuuuper, choć nie nam się nie przelewa. Ale
      za uśmiech naszej Majki (7 m-cy) poświęciłabym wszystko.
      Pozdrawiam
      Ilona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka