w-i-k-i
30.05.10, 15:08
Przeraza mnie zawsze jak widze dzieci, ktore wygladaja jak strach
na wroble, wszystkie kolory teczy na sobie, wszystkie spineczki
wpiete we wlosy, czasami do tego kolorowe paznokcie - wies spiewa i
tanczy,po czym stwierdzenie rodzica, ze dziecko samo CHCIALO wiec
sie tak ubralo. Podobnie z jedzeniem, dzieci zajadajace sie
pizza,frytkami i fast foodami, jedza, bo w odpowiedzi rodzicow,
tylko to chca jesc. Coz za uboga swiadomosc rodzica, ktory pozwala
na tego typu rzeczy. Z jednej strony wydaja sie ,,drobne,, , ale z
drugiej,wyrobienie prawidlowych nawykow jedzeniowych u dziecka, czy
ksztaltowanie gustu, co jak i kiedy nalezy ubierac (juz nie wspomne
o zachowaniu !), stanowi podwaliny jego przyszlych zasad, ktorymi
bedzie sie kierowal w zyciu. Nastepna sprawa, to to, iz moim zdaniem
dziecko to tez wizytowka rodzicow i domu, i nigdy w zyciu nie
pozwolilabym, aby moj syn wyszedl we wszystkich kolorach teczy na
sobie lub zle dobranych do okazji rzeczach czy zadecydowal, co dzis
zje z Mcdonalda. Dlatego jak czytam cos w stylu co dajecie dzieciom
z grilla ? To mnie przeraza, bo odpowiedz sama mi sie nasowa - NIC.
Uwazam, ze wszystko zalezy od cierpliwosci i wkladu pracy jaki
rodzice daja na rzeczy ksztaltowania dziecka w wielu dziedzinach,
jesli od najmlodszych dni wpaja sie dziecku co nalezy, wypada,
mozna, to pozniej zbiera sie efekty pracy w postaci tego, iz dla
dziecka sprawa oczywista jest chociazby zdrowe jedzenie. Inna rzecz
to pozwolic decydowac dziecku - paranoja, a moze tzw. bezstresowe
wychowywanie, no ale o tym juz pisalam i jestem zdecydowanie przeciw.