Mielismy kiedys psa,w korytarzu mial swoje miski z woda i sucha
karma,bardzo to zainteresowala moja Amelke.najpierw wylala wode a
pozniej w wode wysypala karme i taka rozmoczona karme zjadla,gdy
stwierdzilam ze jest za cicho i poszlam sprawdzic co jest grane to
mala z usmiechem klepala sie po brzuszku mowiac:mniam,mniam.Od tej
pory mamy psa na podworku