anatemka
14.03.04, 04:39
emamy kochane, przepraszam za marudzenie, ale jest mi tak smutno i źle. Od
ponad roku życie osobiste i małżeństwo mi sie wali, ciągle jestem zmęczona,
zła, bez powodu wydzieram się na dziecko... W całej tej sytuacji jest całe
mnóstwo mojej winy, i to dołuje mnie jeszcze bardziej... No i siedzę czytam
sobie różne posty. I zazdroszczę tym co mają udane zycie rodzinne i tym co
zmieniły cos w swoim zyciu... i tak zamiasty wziąść sie do roboty to się
mażę.Ech. Dobra. Koniec. Wiecie że wiosna idzie?