Byłam przed wczoraj u rodziny męża i nadal nie mogę dojśc do siebie

Choć jak tak się zastanawiam okazuje się ze w mojej dalszej rodzinie ze strony
matki również jest zwyczaj siadania w kółku i komentowania życia pozostałych
członków rodziny na zasadzie każdy wygłasza opinie na czyjś temat , komentują
, oceniają itd To jest jakas paranoja w którą o zgrozo sama prawie dałam się
wciągnąć przy okazji wizyty u tesciowej i szwagierki. Słuchajcie czy
generalnie coś takiego jest częste ? Jakie macie spostrzeżenia? Ludzie ogólnie
lubią oceniać życie innych , lubią plotkować więc dlaczego niby w rodzinie
miałoby być inaczej ? Ale mi ciary przechodzą jak pomyśle że po naszej
wizycie pół rodziny siedzi przy stole i roztrząsa , jak wyglądamy , oceniają
jak żyjemy , co powinniśmy co tak co nie ,co dobrze co zle aaa! Choc może
powinnam się cieszyc że nie wtrącają sie wprost tylko rypią nas za plecami ?