Dodaj do ulubionych

Rodzinne komentowanie

06.07.10, 01:26
Byłam przed wczoraj u rodziny męża i nadal nie mogę dojśc do siebie wink
Choć jak tak się zastanawiam okazuje się ze w mojej dalszej rodzinie ze strony
matki również jest zwyczaj siadania w kółku i komentowania życia pozostałych
członków rodziny na zasadzie każdy wygłasza opinie na czyjś temat , komentują
, oceniają itd To jest jakas paranoja w którą o zgrozo sama prawie dałam się
wciągnąć przy okazji wizyty u tesciowej i szwagierki. Słuchajcie czy
generalnie coś takiego jest częste ? Jakie macie spostrzeżenia? Ludzie ogólnie
lubią oceniać życie innych , lubią plotkować więc dlaczego niby w rodzinie
miałoby być inaczej ? Ale mi ciary przechodzą jak pomyśle że po naszej
wizycie pół rodziny siedzi przy stole i roztrząsa , jak wyglądamy , oceniają
jak żyjemy , co powinniśmy co tak co nie ,co dobrze co zle aaa! Choc może
powinnam się cieszyc że nie wtrącają sie wprost tylko rypią nas za plecami ?
Obserwuj wątek
    • szyszunia11 Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 01:33
      jeżeli o kimś rozmawiam i padają jakieś negatywy, to pozwalam sobie na to
      właściwie tylko z dwiema osobami, do których mam absolutne zaufanie i wiem, że
      jak coś powiem, to "kamień w wodę" - to mój mąż i moja mama.
    • gryzelda71 Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 07:09
      Prawdę powiedziawszy,nie znam osoby która nie komentuje poczynań innych,czy to
      znajomych,czy rodziny.Ty też z pewnością to robisz,tylko w mniejszym gronie.
      • nowi-jka Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 07:19
        troche zalezy jak sie to robi ale komentowanie to najnormalniejsza rzecz
        z tym ze czasem moze byc przykre doszukiwanie sie złych rzeczy a czasem
        zwyczajne stwierdzenie faktu lub wypowiedzenie swoich spostrzezeń
    • alabama8 Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 08:49
      Robią dokładnie to samo co my tutaj, tylko mu się nie widzimy i nikt
      nie serwuje kawy smile
      • sarling Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 10:13
        każdy to robi. Np. Ty teraz komentujesz poczynania swojej
        rodziny wink
        Mam jednak wrażenie, że tak naprawdę niewiele z tego wynika. Ot,
        potrzaska się jęzorem i tyle.
        A to jak mi teściowa obrabia tyłek, a ja jej, to przechodzi ludzkie
        pojęcie smile I wszyscy żyją, dzięki Bogu.
    • angazetka Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 10:40
      Na czym polega zgroza tego, że się rozmawia o innych? To jakiś
      szczególny rodzaj zbrodni? smile
      BTW ty właśnie teraz obgadałaś rodzinę.
      • alanis11 Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 11:10
        No dla mnie zgrozą jest roszczenie sobie praw do oceny życia czy postępowania
        dorosłych niezależnych od rodziny ludzi. Niezależnych finansowo i w żaden inny
        sposób. Radzenie w kółku co kto robi a co powinien wydaje mi się nie na miejscu.
        Ok jestesmy rodziną ale jako osobna jej komórka mamy własną autonomię i nikomu
        nic do naszych wyborów , stylu życia itd
        Wychodzę z założenia że każdy dorosły człowiek ma swoje poletko i o ile
        rzeczywscie nie da się uniknąć tego że nam w to polteko będą zaglądać inni ( bo
        taką każdy ma naturę) to już radzenie w kółku co kto w swoim życiu robi a co
        powinien uważam za paranoje. rozumiem że wy nie ?
        • ib_k Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 11:13
          alanis11 napisała:

          > No dla mnie zgrozą jest roszczenie sobie praw do oceny życia czy postępowania
          > dorosłych niezależnych od rodziny ludzi. Niezależnych finansowo i w żaden inny
          > sposób. Radzenie w kółku co kto robi a co powinien wydaje mi się nie na miejscu
          > .
          > Ok jestesmy rodziną ale jako osobna jej komórka mamy własną autonomię i nikomu
          > nic do naszych wyborów , stylu życia itd


          ale głupoty piszesz, zawsze wszyscy oceniamy i dajemy dobre rady, kwestią jest
          tylko to w jaki sposób to robimy, ty również teraz oceniasz rodzinę, a wcześniej
          pewnie pomyślałaś że sąsiadka wygląda niekorzystnie w nowej kiecce...
          • alanis11 Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 11:18
            czekam aż mi napiszesz że po tym jak zobaczyłam sąsiadkę w nowej kiecce to
            zwołałam pozostałe kumy i radziłyśmy wspólnie nad jej stylem oraz złym doborem
            garderoby , otóż wyobraz sobie ze tak nie było.
        • angazetka Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 11:16
          > No dla mnie zgrozą jest roszczenie sobie praw do oceny życia czy
          postępowania dorosłych niezależnych od rodziny ludzi.

          Dopóki się im nie narzuca, jak mają żyć, to w czym problem? Naprawdę
          nigdy nie rozmawiasz z kimś w stylu "Na miejscu Baśki zmieniłabym
          pracę"?
          • d.o.s.i.a Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 11:57
            > nigdy nie rozmawiasz z kimś w stylu "Na miejscu Baśki zmieniłabym
            > pracę"?

            Wszystko zalezy jak sie komentuje. Ja np. bardzo staram sie nie
            wypowiadac opinii takich jak powyzej, bo uwazam wlasnie ze
            przekraczam swoje, nazwijmy to, kompetencje. Bo taka uwaga moze
            zawierac negatywne konotacje w stylu "na miejscu Baski zmienilabym
            prace, bo, w domysle, jestem madrzejsza a Baska nie ma ambicji".
            Takich opinii staram sie nie wypowiadac, bo nie chce komus mowic co
            kto powinien, a czego nie (tak, jak nie chcialabym, zeby ktos mi to
            mowil).

            Natomiast jesli takie opinie wynikaja z pobudek szczerych to ok.
            Np. "Baska marnuje sie na tym stanowisku, z jej doswiadczeniem
            powinna juz dowodzic calym dzialem". Taka opinia nie ma negatywnych
            konotacji.
            • angazetka Re: Rodzinne komentowanie 06.07.10, 11:58
              No dobra, przyznaję się, nie jestem taka święta jak ty smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka