nangaparbat3
14.07.10, 14:24
Ogladalam niedawno w tv film (kanadyjski) o niepełnosprawnej dziewczynce i jej
rodzinie. Kiedy miala kilka lat rodzice poslali ją do przedszkola i jej pobyt
tam wymagal wielu zmian i specjalnych udogodnień, dziewczynka ma tez w
przedszkolu indywidualną asystentkę. W pewnej chwili pada takie zdanie:
poslalismy corke do przedszkola, bo chcielismy odpoczac.
To jest powiedziane normalnie, naturalnie, zwyczajnie. Przypomnialam sobie
nasze zjadliwe i bynajmniej nie sporadyczne: bo jej sie nie chce dzieckiem
zajmowac.
Przeciez zajmowanie sie własnym dzieckiem to czysta przyjemnosc!
I ja sie zgadzam - to powinna byc przyjemnosc. Ale zeby taka byla,
matka/ojciec/jakikolwiek inny opiekun musi miec czas dla siebie, na relaks,
wypoczynek, oderwanie się, na to żeby zatęsknic.
Dzisiaj na forum dziewczynie zastanawiajacej sie, czy jechac nad może z
połtorarocznymi blixnietami, ktos napisal: masz dzieci, to ponoś konsekwencje.
Ile bezinteresownej zlosci a wtym zdaniu, strach pomyślec.