urodzinki-dylemat

20.07.10, 10:11
Słuchajcie, doradźcie mi. Babcia poszła z moim synem (5 lat) na urodziny do kolegi a przy okazji zabrała bez mojej wiedzy dwoje starszych wnuczków.

Urodziny odbywały się w sali zabaw dla dzieci, zamówienie na ciasta itp. słodycze było zrobione na określoną ilość osób.
Teraz dowiedziałam się o tym i jestem strasznie wkurzona że wprowadziła niezaproszonych.

Przy wejściu pewnie się zapytała czy mogą też wejść te inne dzieci i tamci rodzice postawieni przed faktem dokonanym nie mogli przecież odmówić.

Powiem szczerze że jest mi za to strasznie wstyd. Dziś przychodzi babcia i nie wiem czy nie poruszyć "konkretnie" tego tematu.

Przesadzam czy nie?
    • bacha1979 Re: urodzinki-dylemat 20.07.10, 10:14
      Urodzinki??? Nie urodziny???

      Babcia zachowała się mało stosownie, to fakt.
    • anulla1 Re: urodzinki-dylemat 20.07.10, 10:22
      Ja bym po pierwsze przeprosiła rodziców solenizanta i doniosła mu
      prezenty pokrywające starszego rodzeństwa. A Babci bym wytłumaczyła
      przy kolejnej okazji gdyby miała zaprowadzać dziecko.
    • czar_bajry Re: urodzinki-dylemat 20.07.10, 10:26
      nie nie przesadzasz, to tak jak by na wesele zabrała ze sobą sąsiadów.
    • volta2 Re: urodzinki-dylemat 20.07.10, 10:47
      z babcią możesz konkretnie porozmawiać, ale
      jeśli sala zabaw była otwarta w tym czasie dla dzieci z zewnątrz a
      tylko jakaś boczna salka była dla jubilata - to w zasadzie nie
      powinno być problemu.

      może dzieci w ogóle na ten prywatny teren z ciastem nie wchodziły?
      może babcia uiściła wejściówkę

      w tej sytuacji nie powinnaś w ogóle zaczynać rozmowy, bo nie ma o
      czym.

      jeśli wiesz, że dzieci bawiły się na "krzywy ryj" brzydko mówiąc -
      rozmowa z babcią wskazana.

      natomiast dokupowanie jakichś spóźnionych prezentów to już gruba
      przesada.
      wystarczy telefon z przeprosinami do rodziców za niespodziewane
      zachowanie babci.
      a swoją drogą - babcia się nie zdradziła wcześniej z planami? nie
      wiedziałaś że są u niej inne jej wnuki?
      • summerspring Re: urodzinki-dylemat 20.07.10, 11:40
        Babcia była bezpośrednio przed urodzinami z wnukami u mnie w domu i rozmawiali między sobą że idą do swojego domu pomagać rodzicom. Słysząc to byłam raczej spokojna że nie trafią na te urodziny. Z góry nie chciałam prawić morałów, ale jak widać, powinnam była.

        Dziś powiedziałam babci, że to wstyd tak przyprowadzać niezaproszonych i teraz muszę przeprosić za taki numer tamtych rodziców. Babcia na to że ona już tych rodziców przeprosiła. Boże uncertain

        Żadnej wejściówki nie uiściła, dzieci bawiły się na krzywy ryj, babcia je zabrała "bo tak prosiły"...

        Oczywiście przeprosimy tamtych rodziców.








Pełna wersja