gabi683 06.08.10, 08:27 Co myślicie na temat tej książki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
falka32 Re: Nocnik w salonie 06.08.10, 09:40 Eeee, zawiodłam się. Myślałam, że wątek będzie o tym, czy nocnik dziecięcy powinien stać w salonie (bo po to jest, w łazience jest przecież normalny kibel) czy też nie powinien (bo to obrzydliwe) Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka Falka 06.08.10, 09:45 miałam to samo skojarzenie. Salon=elegancja a na środku nocnik z zawartością P.S Jesli chodzi o książkę to jestem 8 w kolejce do jej przeczytania.Nie spodziewam się wysokich lotów ale wieczorem poczytam o starszym panu i starej dziewczynce. Odpowiedz Link Zgłoś
ara11 Re: Falka 08.08.10, 10:57 W jakim salonie? Czy to jakieś internetowe miejsce, w którym można czytać? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Falka 08.08.10, 11:00 Ja to, co ten pan wyborcza.pl/1,99494,8182776,Zulawski_naszym_Joyce_em.html Odpowiedz Link Zgłoś
falka32 Re: Falka 08.08.10, 11:23 > miałam to samo skojarzenie. Salon=elegancja a na środku nocnik z > zawartością > No, bo ja mam z tym problem. Moje dzieci uważają, że nocnik jest po to, żeby nie robić kupy w samotności, tylko w towarzystwie i im więcej towarzystwa, tym bardziej uparcie przynoszą sobie nocnik i stawiają centralnie w środku grupy, chociaż doskonale umieją korzystać z kibla a nocnik trzymam jeszcze zgodnie z nazwą, na noc, żeby mi się nie pętali na śpiocha po ciemnym mieszkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Falka 08.08.10, 12:42 > No, bo ja mam z tym problem. Moje dzieci uważają, że nocnik jest po to, żeby ni > e > robić kupy w samotności, tylko w towarzystwie i im więcej towarzystwa, tym > bardziej uparcie przynoszą sobie nocnik i stawiają centralnie w środku grupy, Moja raz spróbowała, nie pozwoliłam na takie zachowanie, bo pamiętałam, jak córka przyjaciół tak robiła i było to dla mnie obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
falka32 Re: Falka 08.08.10, 13:26 Ja też oczywiście STARAM się nie pozwalać, ale zawsze kosztuje to wiele żałosnego płaczu pełnego poczucia krzywdy zwłaszcza w przypadku młodszego, trzeba go potem pocieszać godzinami. Do tego stopnia, że goście patrzą na mnie jak na oprawcę, mordercę, żandarma i chórem mówią "daj mu tu zrobić, jak chce, nikomu to nie przeszkadza, nie męcz dziecka, przecież on tak bardzo chce być z nami, on jest taaaki słodki" Nie wspomnę o tym, że akcja kupa może zostać zastopowana na kilka dni, dopóki nie będzie mógł zrobić jej w wymarzonym miejscu Z kolei starszy (4 lata plus vat) umie się wysławiać już w taki sposób, że jak wyprowadzi przy gościach argumenty na rzecz nocnika w salonie, to właściwie każdy ze słabszym refleksem się z nim zdąży zgodzić i znowu ja wychodzę na oprawcę i dyktatora. Tak, wiem - ohyda. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Falka 09.08.10, 09:12 Znam ten ból. W domu nie miałam problemu, bo przy przeprowadzce (dziecko 2,5) pozbyliśmy się nocnika i została tylko nakładka na sedes. U teściowej moja córka jeszcze jako czterolatka była, wbrew moim protestom, usadzana w salonie w wiadomym celu. Chociaż, jak dobrze pomyślę, po moich protestach zdarzyło się to tylko raz ("żeby nie było, że to na twoją prośbę, sama tak zdecydowałam" - rozumiem teściową, też tak mam), a potem się skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Nocnik w salonie 08.08.10, 12:54 falka32 napisała: > Eeee, zawiodłam się. Myślałam, że wątek będzie o tym, czy nocnik dziecięcy > powinien stać w salonie ( tez mi to przyszlo do glowy Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Nocnik w salonie 08.08.10, 21:03 www.twojewiadomosci24.pl/content/nocnik-%C5%BCu%C5%82awskiego-we%C5%BA-udzia%C5%82-w-konkursie Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Nocnik w salonie 09.08.10, 10:20 Ja też myślałam, że chodzi o załatwianie się w salonie I w związku z tym przypomniała mi się historia, gdy będą c na urodzinach, córka solenizantki przyniosła w trakcie imprezy nocnik do pokoju, na zdziwione pytania rodziców - co robisz? Odparła, a co mam tam sama siedzieć - czyli w ubikacji - dziewczynka miała wtedy coś ponad dwa lata. Do tej pory śmiać mi się chce ja sobie o tym pomyślę A za jakiś czas poszła ze mną do toalety ze stwierdzeniem, wiesz, bo kobiety to chodzą razem siku A tak na poważnie i na temat książki, to nie czytałam i nie mam zamiaru czytać wynurzeń żałosnego satyra, któremu nie wyszło z młodą laską. Rosati jaka jest każdy widzi, ja akurat nie darzę jej sympatią, ale to zrobił Żuławski, jest gorsze niż niejedna reakcja zdradzonej kobiety. Zrobił z tej w sumie biednej dziewczyny jeszcze większą ... niż o niej do tej pory pisano, a wszystko z powodu czego - urażonego męskiego ego? Obleśny, wstrętny dziad. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Nocnik w salonie 09.08.10, 10:30 Na szczescie nie tylko ja mialam skojarzenie takie a nie inne Ufff ulzylo mi bo juz myslalam, ze cos nie tak ze mna. A ksiazki czytac nie mam zamiaru. stary pryk,ktoremu mloda laska sie wyrwala i postanowil jej dokopac. bardzo nie ladnie. Odpowiedz Link Zgłoś