kub-ma
17.08.10, 16:15
Taka oto sytuacja: wyjazd wakacyjny, miejscowy plac zabaw
(ogólnodostępny), ja krok w krok za moim dzieckiem, bo jeszcze mało
samodzielny. I nagle słyszę "Proszę Pani!". Oglądam się i
stwierdzam, że padło to z ławki z siedzącymi na niej chłopcami, na
oko 13-latkami. "Coś pani upadło" słyszę dalej, więc patrzę na
ziemię w poszukiwaniu. I wtedy pada "Dziękuję za ukłon!"
Reagujecie w takiej sytuacji czy odpuszczacie? Ja zareeagowałam,
swoje powiedziałam, ale później zastanawiałam się czy było warto.