Dodaj do ulubionych

nie daj się nagrać :)

24.08.10, 11:51
wyborcza.pl/1,87648,8273753,Seks__klamstwa_i_linki_do_wideo.html


Niezły syf, aż ciarki po plecach chodzą. Strach do faceta na chatę iść,
dlatego ja zawsze wolę u siebie smile
Tak tak, zaraz napiszcie wszystkie, że pani naiwna sama się o to prosiła,
a wy to nigdy.. itd. tongue_out
Obserwuj wątek
    • wieczna-gosia Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 12:00
      no wiesz co ja to faktycznie nigdy- ale o co mialaby sie prosic? Po
      rozwodzie, poznala faceta, pojechala do niego. A sk.syn ja
      wykorzystal, gnoj jeden. I w dodatku oddal cos czego w ogole nie
      powinno byc bo bylo nagrywane bez jej zgody jakiejs babie co ma
      nas.rane w glowie po kolana.
      • elza78 Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 12:02
        ale goska kij z tym calym gosciem, mysle ze najwieksza abstrakcja z tej calej
        historii jest ta laska ktora ten film rozpowszechnia, jego bledem bylo ze go
        udostepnil pannie, mysle ze tylko lub az tyle.
    • elza78 Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 12:00
      czytalam, to przerazajace. najgorsze ze nie ma paragrafu na takich ludzi jak ta
      aknieszka cala uncertain
      niedalej jak kilka miechow twmu byl opisany przyypadek doktora ktoremu stalkerka
      skutecznie od paru lat niszczy internetowo zycie prywatne i zawodowe i NIC nie
      mozna zrobic w swietle prawa.
      co mi jeszcze utkwilo w pamieci to przypadek laski ktora gosc - rowniez stalker
      gdzies kiedys nagral i zadreczal zamieszczaniem filmow w necie, nawet jakis
      posel sie chcial zajac zmianami prawa aby takie przestepstwa byly surowiej
      karane, ale sprawa jak zwykle skonczyla sie tylko gadaniem...
      ja - nie wiem co bym zrobila, pewnie dzialalabym na wlasna reke organizujac
      pannie takie manto ze do konca zycia by jejs ei odechcialo podobnych wyskokow,
      swoja droga ciekawe co taka sucz sobie wyobraza i czy sie nie boi, bo kiedys
      jest prawdopodobienstwo ze trafi swoj na swego i paru panow bez karku dorwie ja
      w ciemnej ulicy i conajmniej porzadnie oklepie.
      • ally Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 16:15
        > czytalam, to przerazajace. najgorsze ze nie ma paragrafu na takich ludzi jak ta
        > aknieszka cala uncertain

        jest, ale od niedawna.
        • elza78 Re: nie daj się nagrać :) 25.08.10, 10:27
          generalnie prawo w odniesieniu do internetu wpisow, szkalowania kogos jest
          martwe, bo nie masz jak udowodnic ze to ta konkretna osoba siedziala na tym
          konkretnym kompie o tej konkretnej godzinie i wrzucila wlasnie tresc naruszajaca
          twoje dobra...
          no tak jest, z tym doktorkiem czytalam to wlos sie jezy na glowie, babka
          potrafila sie wyprzec wszystkiego w zywe oczy smile
      • nangaparbat3 Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 16:19
        Na moje oko ta dama to właśnie klasyczna socjopatka.
      • rosapulchra-0 Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 16:23
        dobrą nauczką dla takiego indywiduum byłoby odwdzięczenie się tym samym, z tym,
        że w tej chwili jest to bezprawne
      • echtom Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 22:59
        pewnie dzialalabym na wlasna reke organizujac
        > pannie takie manto ze do konca zycia by jejs ei odechcialo podobnych wyskokow,

        Na to niestety jest paragraf uncertain
        • elza78 Re: nie daj się nagrać :) 25.08.10, 10:28
          wiesz wszystko trzeba udowodnic big_grin
    • foczkaka Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 12:06
      a moze to po prostu reklama PalTalka, artykuł sponsorowany jak ktos zasugerował
      w komentarzach. W historii wiele rzeczy sie kupy nie trzyma, a nazwa serwisu
      pojawia sie tyle razy ze az chce sie sprawdzic co to jest.
      • mallina Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 13:41
        no wlasnie, ten PalTalk.
        tyle czasu w necie i nigdy wczesniej o tym nie slyszalam, serio, od nikogo
        oczywiscie zaraz sprawdzilam co to jest, dziwi mnie to, ze bohaterka artykulu
        nie czatowala na jakims onecie, nie pisala na gadu gadu, czy skypie.
        i skad wszyscy mieli numer jej telefonu?(tzn czemu nie zmienila, nei zastrzegla itd)
        sama historia moze byc prawdziwa, tylko troche podrasowana(ten wlasnie PalTalkwink
    • triss_merigold6 Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 12:06
      Upiorne.
    • morgen_stern Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 12:09
      Aaa to inna sprawa. W sieci trochę siedzę, a o paltalku słyszę po raz
      pierwszy wink mogli przecież napisać "na czacie" czy cos w tym rodzaju, a
      tu walą nazwą co trzecią linię.
      • triss_merigold6 Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 12:15
        Pewnie jestem skrajnie anachroniczna ale nigdy nie nawiązywałam
        znajomości z facetami przez neta. Nigdy. Z kobietami owszem (nie w
        celach erotycznych of course), po konwersacjach na gg i rozmowach
        telefonicznych.
        Nigdy nie wchodziłam na czaty erotyczne (w ogóle w życiu czatowałam
        może ze 3 razy), nie zamieszczałam ogłoszeń na portalach
        towarzyskich etc. Zero moich zdjęć w necie. Jestem facebbook i nasza
        klasa free.
        Z definicji nie ufam ludziom o których NIC PEWNEGO nie wiem - nie
        mamy wspólnych znajomych, kontaktów via praca czy szkoła/studia
        jakichś elementów wspólnego środowiska.
    • changeone Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 12:23
      Akurat tej kobiety mi strasznie szkoda, bo w sumie znajomość się
      można powiedzieć, powoli rozkręcała, wcale nie była aż tak naiwna,
      choć ja bym tak nie zrobiła.

      Ale to, że kobiety czasem są same sobie winne (chodzi mi o zdjęcia i
      filmy rozbierane) to fakt. Znam przypadek, gdzie po kilku
      spotkaniach pani 35-latka zgodziła się na sesję rozbieraną dla
      przyjemności faceta uncertain Na moje "oko" zupełnie Go nie znała. Znam
      historię od strony tego faceta, sam się dziwił, że taka ufna. Ja
      wiedząc jakim bywa draniem mówiłam wprost głupia-ufna uncertain a On nie
      negował. Ja na taki wypływ zdjęć nie mogłabym sobie pozwolić, inne
      widocznie luźniej do tego podchodzą uncertain
      • nangaparbat3 Changeone 24.08.10, 15:58
        Proszę Cię, wytłumacz mi, dlaczego "On", Go" piszesz wielką literą? Coraz więcej
        osób robi coś takiego i szczerze - jestem bardzo ciekawa.
        No i dlaczego "wiedząc, jakim jest draniem", nie mówisz jemu, sorry, Jemu, że
        jest draniem, tylko że ona jest głupia. Dla niego jej głupota to żadne novum
        zapewne, natomiast że sam jest draniem mógł jeszcze nie słyszec.
        • changeone Re: Changeone 24.08.10, 22:14
          Ależ jak najbardziej Mu (big_grin) mówię, niemalże odkąd się nieco
          lepiej poznaliśmy, mówię co i jak, nie owijam w bawełnę. A On
          podobno zmienia się pod wpływem moich słów uncertain

          A przepraszm co złego jest w napisaniu z dużej litery Ty, On, Ona?
          Ja nawet nicki piszę z dużych liter.
          • nangaparbat3 Re: Changeone 24.08.10, 22:25

            > A przepraszm
            co złego jest w napisaniu z dużej litery Ty, On, Ona?

            Nic złego - ale to po prostu ortograficzny błąd. Wielka litera w zaimku osobowym
            sygnalizuje wyjątkowy szacunek dla osoby - a Ty akurat tak piszesz o kimś,

            >>Ja nawet nicki piszę z dużych liter.
            kto na szacunek raczej nie zasługuje.
            Wciąż nie rozumiem wiec, skąd te majuskuły.

            A to akurat jest poprawne.
            • nangaparbat3 errat - przekleiło sie niechcący 24.08.10, 22:28
              nangaparbat3 napisała:

              >
              > > A przepraszm
              > co złego jest w napisaniu z dużej litery Ty, On, Ona?
              >
              > Nic złego - ale to po prostu ortograficzny błąd. Wielka litera w zaimku
              osobowym sygnalizuje wyjątkowy szacunek dla osoby - a Ty akurat tak piszesz o
              kimś, kto na szacunek raczej nie zasługuje.
              Wciąż nie rozumiem więc, skąd te majuskuły.
              >
              >
              > >>Ja nawet nicki piszę z dużych liter.
              >
              A to akurat jest poprawne. I oczywiste. (bo nick to imię własne)
              • changeone Re: errat - przekleiło sie niechcący 25.08.10, 09:55
                Ale ja nie nie darzę Go (smile) szacunkiem, w sumie fajny
                kolega, tyle że radość mnie rozpiera, że jest tylko kolegą big_grin Nawet
                wprost Mu to mówię, że przy Nim każda kobieta doceni bardziej
                faceta, którego ma big_grinbig_grinbig_grin
                A to jak postępuje z innymi, cóż, nie moja sprawa skoro jest
                obopulna zgoda. Ale to, że mi się Jego zachowanie nie podoba, nie
                oznacza, że Go nie szanuję smile

                Gdzie jest ta granica "szacunku"? Jak na forum kogoś lubię to
                piszę "Ty" a jak z kimś polemizuję i tego kogoś nie lubię, to mam
                napisać "ty"? To samo z "Ona/ona", o mamie mam pisać "Ona" a o
                teściowej "ona" wink?
                Serio pytam.
                • foczkaka Re: errat - przekleiło sie niechcący 25.08.10, 10:13
                  Zaimki piszemy z reguły małą literą. Wyjątkiem jest zwracanie się do kogoś
                  bezpośrednio: Ty, Twoje, Wy, Wasze, Ciebie itd.
                  Bo piszę do Ciebie i Tobie okazuję w ten sposób szacunek.
                  Pisząc o osobach trzecich, piszemy zaimki mała literą, chyba że jest to nazwa
                  własna.
                  Wyjątkiem znow są osoby wyjątkowo zasługujące na szacunek, czyli pisząc o Bogu,
                  piszemy o Nim a nie nim. Tak samo z jakimiś wielce znaczącymi osobistościami.
                  To nie jest czyjeś widzi mi się, tylko zasady ortografii.
                  • morgen_stern Re: errat - przekleiło sie niechcący 25.08.10, 10:15
                    Myślałam, że tego uczą w podstawówce, ale internet mnie wciąż zaskakuje smile
                    • mikas73 Re: errat - przekleiło sie niechcący 25.08.10, 10:30
                      > Myślałam, że tego uczą w podstawówce, ale internet mnie wciąż
                      zaskakuje smile

                      Lepiej dowiedzieć się tutaj, niż "na żywca" w realu i zrobić z
                      siebie głupka - bez urazy , tak więc internet - nieocenione źródło
                      wiedzy i rozwoju .... smile
                      • changeone Re: errat - przekleiło sie niechcący 25.08.10, 11:51
                        Trudno jest powiedzieś z dużej litery wink
    • mikas73 Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 12:47
      Rzeczywiście miejscami brzmi jak reklama tego portalu..

      Do rzeszy głupków; dołączyłabym i syna z jego wypominajkami : „mamo
      jak mogłaś dać się sfilmować” .(ojojoj jaki dorosły się znalazł) i
      brata z rodziną, który milczy po otrzymaniu linka… gdyby moja
      rodzina nie wspierała mnie w takim momencie, tylko dodatkowo
      dobijała durnymi komentarzami/wymownym milczeniem, to dopiero by się
      podłamała…..

      Równie dobrze mógł jej to zrobić facet poznany na wycieczce po
      trzech miesiącach znajomości, nie trzeba do tego portalu randkowego,
      chociaż rzeczywiście zagęszczenie palantów na m2 podobno największe


      Mam nadzieję, że to nieprawdziwa historia….
      • foczkaka Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 15:43
        No własnie, pomijajac czy historia prawdziwa czy nie, najbardziej mnie oburza
        reakcja rodziny i znajomych. Pani ostatecznie nie zrobiła nic złego. Może była
        zbyt ufna, ale zakochała się i wdała w romans. Każdemu moze sie zdarzyć. A ktoś
        to wykorzystał i podle potraktował.
        Rodzina powinna ją wspierać, a nie wymownie milczeć i zrywać stosunki.
        • nangaparbat3 Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 16:02
          > Rodzina powinna ją wspierać, a nie wymownie milczeć i zrywać stosunki.

          I że tak nie jest, to chyba najsmutniejsze w tej historii.
    • mrs.solis Re: nie daj się nagrać :) 24.08.10, 17:49
      Szkoda mi tej kobiety i wcale nie uwazam ja za glupia czy naiwna.
      Ona nie pozwolila sie nagrac tylko zrobiono to podstepem.
      Zastanawia mnie tylko jaki interes miala ta cala agnieszka,zeby
      komus tak zniszczyc zycie w dodatku osobie,ktorej nawet nie zna. Jak
      juz ktos wspomnial musi to byc zwykla psychopatka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka