Zadaję to pytanie na kilku forach, licząc że w ten sposób gdzieś
uzyskam odpowiedź.
Problem jest następujący: Wybija nam bezpiecznik. Na tym konkretnym
bezpieczniku są następujące odbiorniki: światło w hallu, światło w
jednym z pokoi i światło na klatce schodowej. Nie ma żadnych
gniazdek. Od pewnego czasu bezpiecznik się wybija, z niewiadomych
przyczyn, w trudnych do przewidzenia momentach. Czasem np działa
kilka godzin, a czasem nawet nie wytrzymuje 5 minut. Jego wybijanie
nie jest związane z ilością odbiorników - sprawdzaliśmy włączając
wszystke światła, nagle je wyłączając itd. Wybija się zarówno wtedy
gdy np jest światło na klatce i w hallu, jak i wtedy, gdy nigdzie
się nie pali!
Elektryk nie ma pomysłu

Póki co wymienił bezpiecznik, ale to nic
nie dało, efekt jest ten sam. Mówi, że spięcie powodowałoby
natychmiastowe wybijanie.
Poradźcie, proszę, co to może być??