julka.21
25.08.10, 19:00
Własnie jestem po kłotni telefonicznej z moim męzem,sprawa dotyczy
wydatkow szkolnych...na ksiazki dla dwojki dzieci wydałam 480 zł-z
tym nie robi problemu wszystko ok,natomiast trzepia sie ze wydałam
az 400 zł na zeszyty,bloki,ołowki,długopisy...i inne przybory dla
dwojki dzieci...uwaza ze jest to stanowczo za duzo...jak wy
uwazacie ?moze faktycznie jestem rozzutna,bo zamiast kredek za 3 zł
kupiłam takie za 12 zł i na cały rok szkolny wystarczaja nie
dokupuje juz pozniej tego samego dwa razy ze tak powiem...