perfumerja
13.09.10, 18:01
To jakas nowa wariacja. Mam 24 lata , 4 letniego syna i chec na nowe dziecko. Do tej pory bylo to dla mnie nie do pomyslenia. Zmioglomnie, gdy ogladalam zdjecia syna z okresu niemowlęcego. Az mi serce spiewalo. Mieszkamy u.. nie u siebie. Obydwoje jeszcze studiujemy, a tu taka heca. Ale czy to zle? Co jest w tym pomyśle złego? Co jest zle w tym, by zyc jeszcze z 3 lata tak dlaej, a potem wyjsc na swoje z 2 dzieci w wieku wczesnoprzedszkolnym i wczesnoszkolnym... Ktos może na coś tak.. niedorzecznego sie zdecydował. To przecież kanał. Upupienia na dobre 3 lata. Ale.. nie pracujemy, nie ma żadnych urlopów, spięć z szefem. Wolni i młodzi. To co inni zostawiają sobie na później, by robimy teraz. Do tego mamy babcie pod ręką, wykluczamy opiekunki, i inne stwory. Wszystko zostaje w rodzinie. To takie łatwe, takie praktyczne, a ja bym miala niunię. Syn marzy o rodzenstwie, zagląda do wózków!! Rodzice temu nie byliby przeciwstawni, bo tak naprawde co za roznica 4 osoba.. karmiony mlekiem noworodek.. Wszyscy kochaja dizeci, a ja bylabym spelniona mamy
AAAAAAAAAAAAAAA!!!!