Moje pytanie jest może kontrowersyjne z punktu widzenia medycyny, ale chciałabym wiedzieć jak pomóc dziecku samemu zwalczyć chorobę bez podawania medykamentów, kto się przyłącza?
Ostatnio jest o tej wiedzy coraz szerzej, ostatnio ujawniła się także Reni Jusis w temacie "szczepień".....
Czy któraś z Was stosuje naturalne metody leczenia dziecka ?
- czyli z ograniczeniem lekarstw
- z całkowitym ograniczeniem lekarstw
Znam jedną mamę, której dziecko ma już 2 latka a jeszcze nie brało lekarstw i nie było szczepione i uwaga

- dziecko żyje i ma się dobrze.
Ja sama nie używam lekarstw, wyjątek trafiłam do szpitala i zgodziłam się na leczenie.......
- nie wiem co to tabletki przeciwbólowe
- nie wiem co to tabletki przeciw grypie
- nie wiem co to tabletki na cokolwiek…..
- nie stosuje chemicznej suplementacji
Na katar stosuje:
- inhalacje
- oczyszczanie solą morską
- homeopatie
Na kaszel:
- syrop prawoślazowy
- syrop cebulowy
Na zapalenie oskrzeli
- wygrzewanie
- bańki
- homeopatie
Na odporność
- aloes
- miód
- czosnek
- cebula
- propolis
U dziecka stosowałam dotychczas wszelkiego rodzaju chemię zaleconą przez pediatre:
typu antybiotyki, sterydy itp ogłupiacze typu diphergan
Zamierzam przestać ale powoli.
U siebie nie stosuje leków ale oczywiście to wszytsko nie byłoby możliwe bez właściwego odżywiania
-odżywianie bez cukru/mleka/ograniczenie glutenu, wykluczenie mlecznych produktów typu słodkie jogurty, serki itp.
CO jem : śniadanie jesienne– ciastka z płatków zbożowych, garść orzechów, zielona herbata (wymiennie z chlebem z warzywami sezonowymi oraz jajecznica z warzywami)
Obiad – kasza gryczana, cebulka, mieso, (wymiennie z rybami itp., kasze, kotlety z warzyw, gotowane mięso indycze, sporo kapusty, na różne sposoby, ogórki itp…..)
Kolacja – sałatka z papryki surowej z serem żółtym (dojrzewającym), cebula, ryż lub
Chleb (żytni/orkisz), masło z czosnkiem i trochę pomidora
Kawę piję kilka razy w tygodniu zawsze pamiętając o zbytnim niezakwaszaniu organizmu.
Oprócz tego dużo spaceruję, masuję ciało, pobudzam układ limfatyczny, rozciągam się i ćwiczę.
Moje grzeszki:
- orzechy w czekoladzie
- czasem słone przekąski typu prażynki