Dodaj do ulubionych

BARDZO WAŻNE !!!!!!!

10.11.10, 13:42
Właśnie pokazywali w faktach na tvn24 4 letniego chłopca umierającego na białaczkę. Jest po 4 chemiach , stan się pogarsza, znalazł się dawca szpiku dla niego, ale....... zrezygnował. Wyobraźcie sobie radośc rodziców że jest dawca, jest nadzieja na życie, a tu taki szok. Ktoś się wycofał mimo że wcześniej się zgłosił do banku dawców. Ja wiem że ma takie prawo, ale jak to określili w faktach moralnie nie ma takiego prawa, wiedząc, że teraz od niego zależy czyjeś życie. Zapłakana matka , której zabrano rozbudzoną nadzieję, tłumaczy teraz synkowi dlaczego ten Ktoś nie chce mu pomóc. Jak można nagłośnic tą sprawę? Tak myślę, że może gdyby to pojawiło się szerzej w mediach, to może to ruszyłoby sumieniem tej osoby, może zmieniłaby zdanie. Jak to można zrobic? Przecież ten ktoś pewnie ogląda jakieś wiadomości , korzysta z netu. Może udałoby się zaapelowac do tej osoby ,że od niej zależy życie umierającego dziecka.
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 13:46
      ale może ma jakiś konkretny powód dla którego zrezygnował z bycia dawcą...
    • fabryka.lodow.napatyku Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 13:46
      czy Ty tez zglosilas sie do banku dawcow?
    • martishia7 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 13:47
      > Ja wiem że ma takie prawo, ale jak to określili w faktach
      > moralnie nie ma takiego prawa, wiedząc, że teraz od niego zależy czyjeś życie.

      Ja uważam, że to emocjonalny szantaż. I jest dla mnie dość prawdopodobne, że ta osoba może mieć dobry powód, dla którego zrezygnowała (natury zdrowotnej), ale niekoniecznie ma ochotę się tym faktem z kimkolwiek dzielić. A tym bardziej instytucja pośrednicząca w poszukiwaniu dawcy nie ma obowiązku, a wręcz nie ma prawa informować nikogo, nawet rodziny dziecka, o zaistnieniu takich okoliczności.
      • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 13:55

        martishia, a czy nie jest tak, że powinno się wycofać z bycia dawcą już w momencie, kiedy ten powód rezygnacji zaistnieje ? no chyba, że dopiero w tej chwili ta osoba się o tym dowiedziała.
        • wuika Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:28
          Powodem może być np. obecna sytuacja zdrowotna - np. nie można być dawcą, będąc w ciąży, czy przechodząc jakieś zakażenia. Po dokładnych badaniach może się okazać, że nie może mieć podanej narkozy, etc. Przy każdej takiej sytuacji potencjalny dawca ma się wycofywać z listy, a potem zapisywać ponownie? Może badania za każdym razem przechodzić.
          Też oglądałam ten program, nie było podane na jakim etapie potencjalny dawca się wycofał. Może błąd był w samym przygotowaniu do zabiegu - jeśli najpierw po znalezieniu pasującego szpiku poinformowano rodzinę, a potem zapytano dawcę, to mogło coś się nie zgrać. Potrafię sobie wyobrazić co najmniej kilka powodów, dla których do przeszczepu może nie dojść, a sam program oceniam niestety bardzo źle - hienowate żerowanie na nieszczęściu ludzkim. Jeśli nie wiedzą, jaki jest powód, to może być zupełnie dowolny. Jeśli wiedzą i jest on z kategorii moralnie nagannych (ktoś się zgodził, przeszedł badania, po czym mu się odwidziało), to należało to podać. A tak? Zero konkretów, poza biednym dzieckiem, które nie dostanie przeszczepu.
          • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:34

            dla mnie słowo "zrezygnować" to znaczy coś innego niż czynniki obiektywne, które w danym momencie wykluczają tego dawcę, bo są od niego niezależne. On będąc chorym bądź w ciąży nie może zostać dawcą, a nie nie che.
            • wuika Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:45
              Ale nie był podany powód, nie było powiedziane, z jakiego powodu nie odda tego szpiku, a mówiono o tym, że właśnie choroba, ciąża, przeciwwskazania do podania znieczulenia są czynnikami, które nie pozwalają człowiekowi oddać szpiku. Jeśli byłyby te opcje wykluczone, myślisz, że by o nich mówili?
            • asia_i_p Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:34
              Ale on nie ma obowiązku tego powiedzieć. Nie ma obowiązku spowiadać się całej Polsce, że jest w ciąży albo wczoraj poszedł do agencji towarzyskiej.
              • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:48

                tym bardziej zdania nie zmienię, bo korzystanie z agencji towarzyskich jest dla mnie
                niemoralnie. Zauważ, że podkreśliłam dla mnie
      • micha11 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 13:57
        A moze ta osoba zrezygnowała bo wystraszyła się zabiegu, spanikowała po prostu. Nikt jej nie zmusi, wiadomo, ale może uda się przekonac, że dla niej to żadne ryzyko, a dla tego dziecka to oznacza życie
      • nowi-jka Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:16
        martishia7 napisała:

        > > Ja wiem że ma takie prawo, ale jak to określili w faktach
        > > moralnie nie ma takiego prawa, wiedząc, że teraz od niego zależy czyjeś ż
        > ycie.
        >
        > Ja uważam, że to emocjonalny szantaż.
        Gdybym walczyła o zycie własnego dziecka nie tylko do szantazu byłabym zdolna
        • martishia7 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 18:11
          Ja prawdopodobnie też, to zrozumiałe. Z drugiej strony, wiem, że gdybym była tym dawcą to jeszcze bardziej bym się zacięła w sobie.
    • d.o.s.i.a Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 13:54
      Niezly szantaz moralny sad Widocznie ktos ma powod, ze zrezygnowal. Skoro zapisal sie do banku dawcow, to znaczy, ze kierowaly nim szlachetne pobudki, a nie widzimisie.
      Przykre, ze dawcy nie ma, ale rodzina bylaby dokladnie w takiej samej sytuacji, gdyby ten ktos nigdy do banku dawcow sie nie zglosil. Po swiecie chodzi zapewne wielu potencjalnych dawcow dla tego dziecka, ale wobec nich nikt nie stosuje przeciez takiego szantazu moralnego. NIkogo nie mozna zmusic do zostania dawca, niestety.
      • micha11 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:01
        A wyobraź sobie, że to ty zgłośiłaś się do banku, może pod wpływem mody, żeby sie lepiej poczuc że jesteś dobra, nie przemyślałaś dokładnie,itp. a teraz ktoś puka do twoich drzwi i wiesz że to od ciebie zależy teraz życie tego dziecka. I co zrezygnowałabyś?
        • asiaiwona_1 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:04
          micha - a czy ty zgłosiłaś się do banku dawców? Może twój szpik pomoże temu lub innemu dziecku.
        • slonko1335 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:08
          a może ta osoba zachorowała, może jest w ciąży, może akurat poza granicami kraju, może chore dziecko na którym akurat musi się skupić albo umierającą matkę??? nie masz pojecia co się stało i dlaczego podjęła taką decyzję, miała do tego prawo i tyle...
          Oczywiście sprawa z chłopcem bardzo przykra ale nie osądzaj jak nie znasz szczegółów.
    • ihanelma Ekhem... 10.11.10, 14:02
      A jak chcesz nagłośnić sprawę bardziej niż wydanie główne TVN 24 i inne serwisy medialne?
      • filipianka Re: Ekhem... 10.11.10, 14:04
        forum emamasmile
      • bi_scotti Re: Ekhem... 10.11.10, 14:09
        Juz sam fakt podania publicznie wiadomosci o tej niby jakiejs osobie, ktora byla ale zrezygnowala, jest sporym naduzyciem i nie powinno miec miejsca. Na co publicznosci taka informacja? Dziecko potrzebuje szpiku? Nalezy zorganizowac skoordynowane poszukiwanie dawcy poprzez odpowiedni dostep chetnych do badania krwi i kontakty z bankami szpiku poza miejscem zamieszkania chorego a nie tracic energie na plotki!
        To tylko u starych kumoch na placu pod kosciolem po mszy ksiedza kanonika najlepszym rozwiazaniem na wszystkie problemy jest stary, wyprobowany guilt trip aplikowany calemu swiatu, blee sad
        • ihanelma Re: Ekhem... 10.11.10, 14:10
          Co z tego, że nie działa? Proboszcz i kumochy mają poczucie spełnienia Obowiązku. Mimo że goowno wiedzą na temat.
          • q_fla Re: Ekhem... 10.11.10, 14:19
            Dokładnie.
            Moja teściowa dwa razy dziennie klepie różaniec.
            Ale - jak twierdzi - nigdy nie pozwoliłaby na pobranie krwi lub zdrowego narządu nawet po śmierci.
            Zapytałam ją wtedy, czy gdyby sama była w potrzebie, chciałaby czyjegoś narządu, krwi.
            Bez namysłu i z oburzeniem wypaliła: ależ oczywiście! uncertain
    • mamabasia Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:04
      O ile odmowa nie jest spowodowana stanem zdrowia dawcy czy okolicznościami uniemozliwiającymi pobranie szpiku to zwyczajna szuja. Może jedna sie namysli.
      • bacha1979 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:36
        Ja jestem nieco innego zdania- nie wyobrażam sobie zrezygnować ot tak- w takiej sytuacji.
        Nie neguje, ze może jakieś ważne czynniki miały na to wpływ. Jeśli nie - dziwne.

        Przecież zapisując sie do banku ma się świadomość, ze komuś może "będzie pasował" mój szpik. Świadomość to nawet za mało- w moim przypadku to jest nadzieja, ze komuś pomogę.

        I, ze pobranie szpiku nie jest na zasadzie jednego zastrzyku. Rezygnowanie ze strachu jest mało poważne... Żal dziecka, żal jego rodziców.
    • lubie.garfielda nagonka rozpoczęta! 10.11.10, 14:06
      nie masz pewności że ta osoba zrezygnowała bo nie brała zostania dawcą na poważnie czy dlatego że zdrowie jej nie pozwala.

      Na Onecie wyczytałam, że powodem REZYGNACJI z bycia dawcą może być poważna choroba lub ciąża. Tak jakby ktoś sam zdecydował się rozchorować lub kobieta stwierdziła "bezczelnie" że chce jej się bzykać bez zabezpieczenia tak dla fanu, bo przecież zgłaszając się do bazy powinna sobie macicę zawiązać w supełek bo nagle mogą potrzebować jej szpiku już teraz a ona jest nieodpowiedzialnie w pierwszym trymestrze!
      • mamabasia Re: nagonka rozpoczęta! 10.11.10, 14:12
        Rodzice dziecka powinni się dowiedziec o dawcy dopiero jak ten potwierdzi wolę oddania szpiku. Gdyby od tego zaczeli nie byłoby nagonki.
    • a1ma Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:09
      > osił do banku dawców. Ja wiem że ma takie prawo, ale jak to określili w faktach
      > moralnie nie ma takiego prawa, wiedząc, że teraz od niego zależy czyjeś życie.

      Ma pełne prawo się wycofać, nawet jeśli leżałaby już na stole operacyjnym, ma prawo wstać i wyjść. Może chcesz ją przymusić wyrokiem sądu?
      • solaris31 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:17
        >Rodzice dziecka powinni się dowiedziec o dawcy dopiero jak ten potwierdzi wolę oddania >szpiku. Gdyby od tego zaczeli nie byłoby nagonki.

        dokładnie.

        uważam, że to tragiczne - ale dawca ma prawo zrezygnować w kazdej chwili.

        i dlatego mam watpliwości, czy akcja choćby z Dodą i Nergalem w roli głównej jest taka dobra.. bo zgłaszają się ludzie różni, niekoniecznie przekonani - ale dlatego, że to modne. no i potem jest kłopot.

        to jest bardzo smutne, bardzo współczuję rodzicom, ale rozgrzeszam zdecydowanie dawcę.
        • kosmitos Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:22
          dokładnie; gdyby nie miał prawa zrezygnować nikt nie zgłaszałby się dobrowolnie; jaki sens ma zmuszanie kogoś kto się zgłosił, a pozostawianie wolnej ręki osobom, które się nie zgłaszają? może wprowadzimy obowiązek bycia dawcą bez względu na okoliczności?
          • solaris31 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:27
            osobiście uważam, że osoba zgłaszająca się do banku dawców powinna mieć minimalnie rozmowy z psychologiem.

            co innego chęć pomocy i zgłoszenia się, a co innego, jak już trzeb apodjąc ostateczną decyzję. i po to, żeby nie było takich tragedii, osoba chcąca byc dawcą powinna przejść testy psychologiczne.

            a nawet, jeśli je przejdzie, musi mieć możliwość rezygnacji. niestety.
            • jowita771 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:32
              > co innego chęć pomocy i zgłoszenia się, a co innego, jak już trzeb apodjąc osta
              > teczną decyzję.

              Ale to nie jest oddanie nerki. Dawca nic nie traci ani niczym mu to nie grozi.
              • kosmitos Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:37
                jasne, tylko pomyśl, że większość nawet nie podejmuje próby, więc z takiego punktu widzenia jest to tak samo naganne jak wycofanie się w ostatniej chwili; gdyby ktoś chciał z imienia i nazwiska wymienić publicznie taką osobę, to należałoby wszystkich, którzy się nie zarejestrowali również napiętnować, a chyba nie o to tu chodzi
                • jowita771 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:42
                  Nie do końca to samo. ktoś się nie rejestruje, nie myśli o tym, może nie przychodzi mu nawet do głowy. Żeby zarejestrować dawcę, potrzebne są również pieniądze. Przebadanie osoby, która potem rezygnuje, to pieniądze wyrzucone w błoto, można było w to miejsce przebadać kogoś innego.
              • solaris31 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:38
                > Ale to nie jest oddanie nerki. Dawca nic nie traci ani niczym mu to nie grozi.


                wiem. ale jest to jednak ingerencja w organizm, nie zawsze szpik da się pobrać z samej krwi, z tego, co wiem, pobiera się też w narkozie z biodra.

                uważam, że człowiek ma prawo się bać. dlatego przy rejestracji powinna być rzetelna informacja, co i jak się dzieje. a nie - pobranie krwi od potencjalnego dawcy - i do widzenia confused
                • jowita771 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:45
                  Nie wiem, jak jest teraz, ja po zgłoszeniu się dostałam rzetelną informację, było nawet dość obrazowo opisane. Nie powiem, lekko mnie przestraszyło, ale oddawania krwi też się boję, zaciskam zęby, odwracam głowę i wytrzymuję, bo dla mnie to chwila strachu, a dla kogoś może oznaczać życie. Tego się nie da porównać.
            • lola211 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 18:43
              Rzecz w tym, ze od chwili zgloszenia sie do chwili zostania dawca moga minac lata swietlne i zmianie moze ulec wszystko.Łacznie z motywacja.
              • lilka69 lola-lekcja z fizyki 13.11.10, 23:52
                rok swietlny to jednostka ODLEGLOSCI, nie czasu.
      • kosmitos Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:18
        masakra jakaś; autorka wątku chyba coś brała, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie pisze podobnych bzdur; a idąc tym tropem, ciekawe ile dzieci umiera, bo ona wypisuje głupoty zamiast się zgłosić jako dawca
    • jowita771 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:18
      A powiedzieli, że ten ktoś zrezygnował, bo nie chce? Bo może to taka sytuacja, że ktoś pasuje, ale np. jest w ciąży i nie może teraz?
      Jeśli zrezygnował, to rzeczywiście nie rozumiem i też uważam, że moralnie nie miał prawa.
      • fabryka.lodow.napatyku Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:22
        > Jeśli zrezygnował, to rzeczywiście nie rozumiem i też uważam, że moralnie nie m
        > iał prawa.
        moralnie nikt nie ma prawa go o to oskarzac
        • jowita771 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:26
          Pewnie nie powiedziałabym takiej osobie złego słowa, ale nie rozumiem, sama bym tak nie postąpiła w życiu. Nie wyobrażam sobie, że zgłaszają się do mnie, że szpik pasuje, a ja oznajmiam, że się rozmyśliłam. Nie potrafię sobie wyobrazić, co taka osoba myśli (zakładając, że nie ma ważnych powodów, a się po prostu rozmyśliła).
          • przeciwcialo Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 16:08
            A co jesli w miedzyczasie wykrytoby ci choroba przy której nie można być dawcą?
            • jowita771 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 16:47
              To jest właśnie powód, który wyklucza taką osobę, ale ja pisałam o kimś, kto się po prostu rozmyślił. To jest zasadnicza różnica.
      • kosmitos Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:24
        ale Ty masz moralne prawo się nie zgłosić jako potencjalny dawca? Może ktoś "przez Ciebie" umiera
        • jowita771 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:28
          Jeśli to do mnie, to pudło, bo jestem zarejestrowana. Zgłaszałam się kilkakrotnie, pierwszy raz około dziesięć lat temu.
        • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:31

          no widzisz, chodzi własnie o to, żeby ci, którzy się zgłosili byli niemalże pewnikami, że jeśli zajdzie potrzeba tymi dawcami zostaną, żeby tę decyzję mieli przemyślaną i tylko czynniki obiektywne mogły być przeszkodą ( a do takich zaliczam chorobę, ciążę).
          Jeżeli ktoś zgłasza się, ale w duchu liczy, że może nigdy się nie przyda - to dla mnie jest to niemoralne zachowanie.
          • jowita771 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:37
            > Jeżeli ktoś zgłasza się, ale w duchu liczy, że może nigdy się nie przyda - to d
            > la mnie jest to niemoralne zachowanie.

            Pamiętam, jak pobierali ode mnie próbkę. Po wszystkim pani życzyła mi, żebym miała możliwość chociaż raz oddać szpik i uratować komuś życie. I ja tez tak to widzę. Czytałam niedawno, że tylko jedna osoba na ileś tam zarejestrowanych (nie pamiętam, ale spora liczba) zostanie dawcą, do reszty nigdy się nie zgłoszą i zrobiło mi się przykro, bo naprawdę mam nadzieję, że do mnie jednak ktoś zapuka. Przecież tak niewiele trzeba dać, a komuś można życie uratować.
          • laminja Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:53
            myślę, że problem polega na zbyt małej wiedzy potencjalnych dawców. Jest akcja, która przesyła komunikat: tak mało potrzeba żeby pomóc, zgłoś się do banku dawców. Niestety nie następuje potem dalsza edukacja. Np ja właśnie z tego materiału dowiedziałam się, że dawca musi spędzić kilka dni w szpitalu i to już może być problemem dla wielu osób.
    • a.va Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:34
      Każdy powód rezygnacji jest ważny. Ludzie nie podejmują takich decyzji z nieważnych powodów.
      • verdana Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:42
        Dla mnie napietnowanie tego niedoszlego dawcy to koszmar. Przypuszczam, ze wiele osób nie zdecyduje się na zgłoszenie, skoro się okazuje, ze w razie wycofania się zostaje napietnowany i oskarzony wlasciwie o smierć dziecka.
        Wyobrazam sobie powody, nawet nie zdrowotne, ktore w mniejszym czy większym stopniu sa usprawiedliwione. Chocby pobyt w odleglym kraju i konieczność opłacenia biletu do Polski i spowrotem. Podjęcie pracy, gdzie pracodawca najpewniej wyleje , jesli weźmie się trzy dni wolnego na samym poczatku. Ciężka choroba w rodzinie. Śmierć w czasie narkozy kogoś z bliskich znajomych.
        Napiętnowanie tego, to mowienie ludziom "lepiej się nie zgłaszać, bo w razie dramatu zostaniecie wykleci przez media".
        • a.va Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 14:44
          Całkowicie się z tobą zgadzam.
        • an_ni Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:05
          zakladam sie ze to jeden z tych nagonionych przez Dode na zglaszanie sie do banku dawcow
          to bylo / jest modne
          i tyle
          jestem pewna ze polowa tych osob liczy na to ze nigdy nikt do nich sie nie zglosi i boja sie co wtedy!
          bo juz skonczy sie pokazowka tylko zacznie sie prawdziwe zycie
          ja mam odwage powiedziec ze nie oddam szpiku/krwi do banku, bo boje sie zagrozen z tym zwiazanych i nie interesuje mnie tlumaczenie, ze moze tez bede kiedys potrzebowac
          ja roznych rzeczy potrzebuje a nie daje tych samych innym
          • chloe30 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:08
            an_ni napisała:

            > > ja mam odwage powiedziec ze nie oddam szpiku/krwi do banku, bo boje sie zagroze
            > n z tym zwiazanych i nie interesuje mnie tlumaczenie, ze moze tez bede kiedys p
            > otrzebowac

            ja też, ale pare lat temu sie nie obawiałam, a nie doszłam do banku dawców z lenistwa - czy gdybym sie wtedy zgłosiła, przez 5 lat zmieniła zdanie, a teraz znalazłby sie biorca mam psi obowiązek się zgodzić?? G..o prawda

            mam nadzieję, że wszystkie piętnujące pindziulki z tego watku sa w banku dawców, przyznała sie na razie jedna
            • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:17

              dlatego pisałam o świadomym zgłaszaniu się.


              > mam nadzieję, że wszystkie piętnujące pindziulki z tego watku sa w banku dawców
              > , przyznała sie na razie jedna


              bo bycie dawcą nie polega na chwaleniu się, że się nim jest.
              • chloe30 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:21
                iwles napisała:

                >
                > dlatego pisałam o świadomym zgłaszaniu się.
                >
                Świadomie, jak najbardziej
                dawcą nie zostaje sie raz -dwa, czasem po latach znajda biorcę
                ja mam prawo zmienić przez ten czas zdanie i mam tez prawo nie wypisac sie z banku dawców bo zapomniałam/nie mialam czasu/ cokolwiek
                > > bo bycie dawcą nie polega na chwaleniu się, że się nim jest.
                >
                ja nikomu sie chwalic nie nakazuję, tylko mam dziwne przeczucie że te co najbardziej od szuj wyzywają i dla ratowania dziecka "nie tylko do szantazu by sie posunęły" to nawet w życiu krwi nie oddały.
                • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:27

                  a ja myślę inaczej smile
                  jeśli podjęłaś decyzję, że jednak dawcą być nie chcesz to powinnaś to zgłosić.
                  • chloe30 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:30
                    iwles napisała:

                    >
                    > a ja myślę inaczej smile
                    > jeśli podjęłaś decyzję, że jednak dawcą być nie chcesz to powinnaś to zg
                    > łosić.
                    >
                    >

                    POWINNAM - zgadzam się
                    no ale tak wyszlo że nie zgłosiłam, bywa - nadal nikt nie ma prawa mnie potępiac, bo to moje życie/zdrowie/szpik
                    no sorry
                  • asia_i_p Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:42
                    Iwles, czy po każdym przypadkowym kontakcie seksualnym, rwaniu zęba, tatuażu należy dzwonić do banku szpiku i mówić wykreślcie mnie na miesiąc (czy po jakim tam czasie da się stwierdzić, czy doszło do zakażenia)? A potem się znowu badać i zapisywać? Zdajesz sobie sprawę, że koszta takiego działania prawdopodobnie bardzo ograniczyłyby możliwość rozwoju bazy dawców?
                    Błąd nastąpił w momencie, kiedy ktoś radośnie chlapnął "mamy dawcę" przed kontaktem z dawcą. On powinien być najpierw znaleziony, spytany o zgodę, przeankietowany pod kątem zachowań ryzykownych i przebadany. I wtedy można powiedzieć "mamy dawcę".
                    • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:52

                      zgadza się, ale z Chloe akurat dyskutowałyśmy tylko o sytuacji rozmyślenia się, bez obiekcji, że stało się coś, co spowodowalo, że na dawcę mogę się nie nadawać.
                      • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:55

                        i jeszcze o sytuacji, ze na 100% wie, że dawcą być nie chce, ale nie poinformuje fundacji, bo mu sie nie chce.

                        • lola211 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 18:48
                          Ja sie zglosilam z 10 lat temu.To, czy bede chciala tak naprawde zostac dawca podejrzewam ze ustalilabym dopiero stajac oko w oko z taka realna szansa.Bo dopiero wowczas sie dokladnie dowiem czy moge nim byc, jak sie to odbywa itd.To o jakim wczesniejszym wypisaniu w ogole mowa? Poki nikt sie po szpik nie zglasza o tym sie w ogole nie mysli.
                          • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 18:52


                            > Poki nikt sie po szpik nie zglasza
                            > o tym sie w ogole nie mysli.

                            szkoda, że nie wczesniej sad

                            a co stoi na przeszkodzie, zebyś teraz sie doinformowala, jak to sie odbywa i teraz podjęła decyzję ? chociazby po to, żeby zminimalizować późniejsze wycofanie się.
                            • lola211 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 19:00
                              Ale za 5 lat moge myslec zupelnie inaczej niz dzis.Teraz nie mam nic przeciwko, ale nie dam sobie reki uciąc, ze tak bedzie kiedys.
    • zabulin Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:02
      na pewno straszne to dla rodzicow, dla tego dziecka.

      Z tym, ze nie wiemy czemu się wycofal.

      Ostatnio w mojej miejscowosci była akcja tego typu (jeden z mieszkańców choruje na ta chorobe- młody chłopak).

      Myslałam o tym, zeby się zglosić, ale:

      . Planujemy jeszcze ciąże- co by było gdyby zostala wybrana z banku dawcow i musiała odmówić, bo jestem w ciąży???
      Wiadomo, zgłasza sie ktoś nie bedąc w ciązy- za jakiś czas telefon, ze jest zgodnośc z biorca, nadzieja, badania i nie moge jednak, bo ciaża.
      Tak, to rozumowałam. Nie wiem czy słusznie.

      jejku, to sa takie strasznie cięzkie tematy
      • zabulin Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:06
        No, chyba ze ten ktoś juz został znaleziony, wszystkie badania ok, zdrowy, nie w ciąży, ma się zgłosić na pobranie szpiku i mówi, ze jednak nie sad

        Nie wiem jak to jest, ale chyba nie powinni ogłaszać , ze jest dawca tylko na podstawie zgodności z kims, kto jest zapisany w banku. Powinni to zrobić, gdy ta osoba jest juz na stole i czeka na pobranie szpiku sad Zeby nie rozbudzac takich nadziei, własnie.
        • slonko1335 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:11
          Nie wiem jak to jest, ale chyba nie powinni ogłaszać , ze jest dawca tylko na p
          > odstawie zgodności z kims, kto jest zapisany w banku. Powinni to zrobić, gdy ta
          > osoba jest juz na stole i czeka na pobranie szpiku sad

          otóż to, no może nie na stole ale najpierw upewnić się czy dana osoba cały czas chce i może...
      • jowita771 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:11
        Ja też jeszcze planuję ciążę, ale wtedy po prostu dam znać, żeby mnie zawiesili na parę miesięcy. Jak mnie wpisali do rejestru, to dostałam list i tam jest e-mail i telefon z adnotację, żeby zgłaszać zmiany danych osobowych lub adresowych. Chyba sobie mogą dopisać w karcie, że pacjentka w ciąży i w razie poszukiwań, wykluczą mnie już na pierwszym etapie.
    • croyance Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:18
      Tez mi sie nie podoba ta nagonka. Moglo byc sto tysiecy powodow, dla ktorych ktos nie moze jednak zostac dawca - wystarczy, ze po stwierdzeniu zgodnosci zlecono dodatkowe badania np. i wyszlo cos, co jednak nie pozwala na pobranie szpiku - i oburza mnie automatyczne przypisywanie zlej woli czlowiekowi, ktory SAM SIE ZGLOSIL i ZAREJESTROWAL, zeby pomoc.
    • a1ma Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:27
      Może być milion powodów, niekoniecznie zdrowotnych.
      Może potencjalny dawca nie może pozwolić sobie teraz na przerwę w pracy (zwolnienie).
      Może opiekuje się chorą matką albo niemowlakiem.
      Może wyjechał za granicę.
      Może ma ważny egzamin.
      Milion powodów i każdy równie dobry.
    • agata_abbott Nikt nie ma prawa... 10.11.10, 15:31
      ... wymagać od drugiej osoby takiego poświęcenia. Każdy zabieg wykonywany pod narkozą niesie za sobą jakieś ryzyko komplikacji. Być może dawcą jest osoba, która po prostu z różnych względów boi się o swoje zdrowie. Może od czasu zarejestrowania się minęło trochę czasu. Może jest to osoba w ciąży. Może jest to ktoś, kto ma jakiekolwiek inne schorzenia. Tego nie wiesz. Oczywiście, to straszne, że ktoś miał nadzieję i znowu ją utracił, ale to nie Ty ponosisz to ryzyko, więc nie wypowiadaj się na temat osoby, której motywów działania nie znasz.
      A pomysł pod tytułem "zróbmy nagonkę, zaszczujmy człowieka to w końcu odda ten szpik" jest po prostu żałosny. Brak mi słów.
      • kosmitos Re: Nikt nie ma prawa... 10.11.10, 15:46
        w całej akcji najśmieszniejsza jest autorka wątku, która chce sprawę nagłaśniać, ale jakoś nie chwali się ile razy oddała krew/szpik; śmieszna, mała osoba z problemami emocjonalnymi
      • jowita771 Re: Nikt nie ma prawa... 10.11.10, 16:52
        > A pomysł pod tytułem "zróbmy nagonkę, zaszczujmy człowieka to w końcu odda ten
        > szpik" jest po prostu żałosny.

        No, tu się zgadzam.
    • asia_i_p Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 15:33
      Ten ktoś mógł się od tego czasu zarazić żółtaczką albo HIV. Albo mieć przygodne kontakty seksualne i obawiać się, że się zaraził. Mógł mieć kilka do kilkunastu różnych powodów, dla których zrezygnował i ma zerowy obowiązek spowiadania się z nich.
    • anorektycznazdzira weź się uspokój 10.11.10, 16:43
      gdybyś była w ciąży- poddałabyć się procedurze pobrania szpiku?
      gdybyś (odpukać) sama była poważnie chora?
      można wymyśleć jeszcze kilak powodów, kiedy to jest uzasadnione, więc proszę wrzuć na looz.
    • kawka74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 16:58
      W 'Faktach' podano dość istotną informację - że dzieciak miał już jechać do innego szpitala, gdzie miał być przeprowadzony przeszczep, co oznacza, że procedura była na dość zaawansowanym etapie i raczej trudno mówić o tym, że potencjalny dawca nic nie wiedział (chyba że dziennikarze znów coś przekręcili).
      W takim układzie wątpię, czy rodzice chłopca zostali poinformowani przedwcześnie.
      Zgłoszenie do rejestru dawców to sprawa poważna.
      Wobec powyższego nie bardzo mam ochotę dołączyć się do chóru usprawiedliwiających niedoszłego dawcę.
      Jeśli było inaczej, odszczekam ze skruchą.
      • id.kulka Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 13.11.10, 23:41
        kawka74 napisała:

        > W 'Faktach' podano dość istotną informację - że dzieciak miał już jechać do inn
        > ego szpitala, gdzie miał być przeprowadzony przeszczep, co oznacza, że procedur
        > a była na dość zaawansowanym etapie

        Kawko, z tego, co ja wiem - aby jechać na przeszczep, trzeba mieć do cna zniszczony chemioterapią szpik kostny. Człowiek przebywa wtedy w sterylnym pomieszczeniu, odseparowany od jakichkolwiek potencjalnych źródeł infekcji.
        www.fundacjauj.pl/main.php?ID=pl&p=info_w_skro#codzieje
    • woman_in_love wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka watku 10.11.10, 17:21
      i ci dziennikarze nie uczestnicze w zadnych tym podobnych programach. Bo po co mi to? Potem sie okaze, ze beda mnie szkalowac na forach i szantazowac emocjonalnie w TV. Wg niektorych, raz dana zgoda to jest na cale zycie, a ja sie nie zgadzam z tym. W wieku 22 lat mogo mi to pasowac, a w wieku 29 juz niekoniecznie i g... to kogos obchodzi czemu. W dodatku dochodza kwestie medyczne i tez niekoniecznie kazdy by sie chcial z nich spowiadac przed cala Polska.

      A skandaliczne jest tylko to, ze jak znalezli pasujaca probke to od razu polecieli z tym do rodzicow dziecka, zamiast najpierw uzgodnic z POTENCJALNYM dawca, czy nadal jest zainteresowany i czy moze w tym wziąść udział.
      • kawka74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 17:35
        zamiast najpierw uzgodnic z POTENCJALNYM dawca,
        > czy nadal jest zainteresowany i czy moze w tym wziąść udział.

        A kto Ci powiedział, że tego nie uzgodnili? W materiale z TV nie było o tym mowy, wręcz przeciwnie - było powiedziane, że chłopiec miał już jechać do szpitala, w którym miał być przeszczepiony szpik.
        Nie dzwonią do dawcy pięć minut przed przeszczepem, prawda?
        • robin2510 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 18:00
          Ja napiszę jedno, nie robi się tak! nie w stosunku do dziecka które umiera to nie "fer". Jak to się mówi Pan Bóg sprawiedliwy ale nierychliwy , i kiedyś los mu (dawcy) się odwdzięczy za to, że się wycofał. W mojej ocenie nie ma takiego usprawiedliwienia. Jeśli ktoś się decyduje na to, że zgłasza się do banku dawców to decyzja ta powinna być świadoma i przemyślana. A nie, raz się zgadzam potem nie . Dodam, że sama jestem na liście dawców i nie wyobrażam sobie że miałabym odmówić w takiej sytuacji .
          • crises Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 18:17
            >nie w stosunku do dziecka

            A od ilu lat można?

            >Jak to się mówi Pan Bóg sprawiedliwy ale nierychliwy , i kiedyś los mu (dawcy) się
            >odwdzięczy za to, że się wycofał.

            Jasne, to może od razu wytrop, jedź i nas.raj mu na wycieraczkę.

            Ludzie, porąbało Was?! Nic nie wiecie i nie wam oceniać, dlaczego ktoś się jednak nie zdecydował. Miał prawo.
            • chloe30 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 18:23
              crises napisała:

              > >
              > Ludzie, porąbało Was?! Nic nie wiecie i nie wam oceniać, dlaczego ktoś się jedn
              > ak nie zdecydował. Miał prawo.

              Ale egzaltowane mamuśki czują się lepiej jak zapłaczą nad losem dzieciaczka, dokopią dawcy i gniewem bożym postraszą, popodniecają się co też by one mu zrobiły, i pójdą spać z poczuciem jakie dobre mają serduszka.

              To nic nie kosztuje, prawda?
              • robin2510 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 18:32
                Proponuję wczuć się w sytuację rodziców , ciekawe jak wy byście się czuli jeśli wam tak by ktoś zrobił. Bycie dawcą szpiku to nie klub do którego sie zapisuję a za jakiś czas wypisuję to naprawdę sprawa życia lub śmierci....
                • chloe30 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 18:42
                  robin2510 napisała:

                  > Proponuję wczuć się w sytuację rodziców , ciekawe jak wy byście się czuli jeśli
                  > wam tak by ktoś zrobił.

                  nikt nigdzie nie napisał, że to nie jest dla rodziców i dziecka tragedia

                  Bycie dawcą szpiku to nie klub do którego sie zapisuję
                  > a za jakiś czas wypisuję to naprawdę sprawa życia lub śmierci....

                  tak, to jest "klub" dobrowolny i wypisać się można każdej chwili, problem tutaj, że dawca zdecydowanie za późno taką decyzję podjął
                  ale nadal - bycie dawcą jest DOBROWOLNE
              • gryzelda71 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 18:33
                No a z drugiej strony,gdyby wasze osobiste dziecko spotkała tak historia,to tez byłybyście pełne zrozumienia?Coś nie chce mi się wierzyć.....
                • asia_i_p Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 18:47
                  Sugerujesz, że najsłuszniejsze osądy wydaje się pod wpływem silnych emocji?
                  • gryzelda71 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 18:51
                    Sugeruje ze obrończynie wolności decyzji miałyby zupełnie inne zdanie.Inne nie najsłuszniejsze.
                    • jkk74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:10
                      byłabym wściekła, rozgoryczona i rozczarowana... ale nie odważyłabym się - nie znając powodów takiej rezygnacji - oceniać i skarżyć się PUBLICZNIE...
                      • iwles Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:20

                        uwierz, zmieniłabys zdanie, gdyby chodziło o życie kogoś bardzo ci bliskiego, a już szczególnie o życie dziecka.
                        • kosher_ninja Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:35
                          Ja dla swojego dziecka zrobiłabym pewnie wszystko.
                          I teraz mogę sobie jedynie teoretyzować, że prawie tyle samo zrobiłabym np. dla dziecka mojego brata.
                          Nigdy nie miałam narkozy. Nie wiem nawet, czy bym się jej bała, czy nie. Ludzie tego nie wiedzą, dopóki ich to nie czeka. Mój dziadek długo czekał na pewną operację, nie mógł się jej doczekać. A kiedy przyszła pora, to nagle chciał za wszelką cenę ją odwlec, bo zaczął się bać, że się nie obudzi. I operacja musiała zostać przesunięta, bo tak mu organizm zaczął wariować, że ta narkoza faktycznie mogła zacząć stanowić zagrożenie.

                          Wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono. Ty, Iwles, możesz sobie teraz rzucać piękne slogany, ale jakbyś nagle sama miała telefon i twoje dziecko zaczęłoby dostawać histerii, że mamusia umrze i błagać na kolanach, żebyś tego nie robiła, to też pewnie mogłabyś mieć wątpliwości. A z wątpliwości rodzi się w głowie wiele rzeczy, czasem absurdalnych.
                          Człowiek patrzy na swoje dziecko i myśli "A co jeśli będę tym 0,1% i umrę?" I jedni potrafią sobie to wytłumaczyć, a inni nie. I jak w filmach - czasem decydują w ostatnim momencie.
                          • kawka74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:42
                            > Nigdy nie miałam narkozy. Nie wiem nawet, czy bym się jej bała, czy nie.

                            Pobranie szpiku nie musi odbywać się pod narkozą.

                            Problemem jest chyba nie strach, ale niewiedza.
                            • kosher_ninja Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:53
                              No patrz, znalazłam na stronie DKMS:

                              32. Jakie ryzyko związane jest z pobraniem szpiku kostnego?

                              Ponieważ pobranie szpiku kostnego bez znieczulenia byłoby bolesne, konieczna jest pełna narkoza. Ryzyko zagrażających życiu komplikacji zastosowania pełnej narkozy lekarze oceniają na mniej niż 1:50.000. Po pobraniu u dawcy występować mogą związane z raną bóle oraz w sporadycznych przypadkach mdłości, będące efektem pełnej narkozy. Istnieje także niewielkie ryzyko infekcji rany.
                              • kawka74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:56
                                Musisz mieć tę świadomość, że masz do wyboru dwie metody uzyskania komórek krwiotwórczych, czyli tych komórek, które zadecydują o przyszłości Twojego biorcy.
                                Jest to separacja komórek krwiotwórczych z krwi obwodowej lub pobranie szpiku kostnego z kości biodrowej.
                                O tym, którą metodą zostaną od Ciebie pozyskane komórki krwiotwórcze decydujesz Ty sam, w porozumieniu z Rejestrem. Oczywiście istnieją pewne przesłanki co jest korzystniejsze dla biorcy, pewne sugestie ośrodka transplantacyjnego, ostatecznie to Ty sam decydujesz o wszystkim. Warto jednak skonsultować z Rejestrem co będzie bardziej korzystne dla biorcy.

                                Powyższe pochodzi ze strony fundacji Urszuli Jaworskiej.
                                --
                                Nie twierdzę, że wycieczka do mleczarni panią wyleczy, ale wielu marnie zarabiających robotników nieźle się ubawi.
                                • kosher_ninja Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 20:06
                                  Przyznaję się do niewiedzy.
                                  Nie mogę być dawcą (dawno temu próbowałam się zarejestrować) i wtedy, w epoce przedinternetowej, myślałam że istnieje tylko ten jeden sposób.

                                  Czy ten drugi to jest w sumie jak normalne oddanie krwi?
                                  • kawka74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 20:13
                                    wtedy, w epoce p
                                    > rzedinternetowej, myślałam że istnieje tylko ten jeden sposób.

                                    Bo kiedyś był głównie ten sposób, o którym mówisz.

                                    > Czy ten drugi to jest w sumie jak normalne oddanie krwi?

                                    Niezupełnie. Tu wszystko jest porządnie wyjaśnione.
                                • jkk74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 21:15
                                  kawka fajnie że dawca MA wybór... tylko co jeśli dawca powie "ok, weźcie tą metodą z krwi" a usłyszy "sorry, ale temu biorcy to nic nie da, trzeba ze szpiku"... czy wtedy dawca może, bez moralnego obciążenia, zrezygnować?
                                  • iwles Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 21:23

                                    jeżeli będzie umiał zyć ze świadomością, że umarł człowiek, bo on bal sie narkozy (mówie bał, a nie ze istnialy przeslanki, że narkoza jest dla niego zagrożeniem) ... ?
                                    • jkk74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 21:31
                                      iwles napisała:

                                      >
                                      > jeżeli będzie umiał zyć ze świadomością, że umarł człowiek, bo on bal sie narko
                                      > zy (mówie bał, a nie ze istnialy przeslanki, że narkoza jest dla niego zagrożen
                                      > iem) ... ?

                                      iwles, 10 lat temu poszłabym bez wahania... dziś mam dwoje dzieci i jednak zwyczajnie po ludzku bałabym się ryzyka...
                                      naprawdę mamy być tacy do przodu? nieważny nasz strach, ważne że gdzieś tam człowiek czeka?
                                      ludzie się boją, tak zwyczajnie boją... wielu rzeczy... i ten strach się mienia w czasie naszego życia...
                                      napisałam to raz, napisze kolejny - dopóki nie zostanie upubliczniony powód "odmowy" tego akurat dawcy, nie można go oceniać... ani negatywnie ani pozytywnie...
                                      bo mediom łatwiej sprzedać niusa "dawca zrezygnował w ostatniej chwili" z odpowiednim wydźwiękiem... niż napisać prawdę, że dawca był, ale niezależne od niego czynniki go wyeliminowały, a jednocześnie lekarze nawalili bo za wcześnie dali sygnał że "jest trafienie"...
                                    • lola211 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 11.11.10, 11:14
                                      Narkoza jest potencjalnie zagrozeniem dla kazdego.Zaden lekarz nie da ci gwarancji, ze nic ci sie nie stanie.Jest tylko mniejsze lub wieksze ryzyko.Ludzie tak umierali z powodu banalnych zabiegow- smiertelna okazala sie narkoza wlasnie.Czyli- nie dowiesz sie jak przejdziesz narkoze dopóki nie sprawdzisz na wlasnej skorze.A stawka jest bardzo wysoka- twoje zycie.
                        • kosher_ninja Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:42
                          I jeszcze co do dawcy spokrewnionego. Zawsze mi się wydawało, że jak ktoś w rodzinie zachoruje, to ja byłabym w stanie wiele z siebie dać i nie miałabym nic przeciwko czemuś takiemu, gdyby to samo zrobiła moja mama czy ojciec.
                          Zachorował mój wujek. Potrzebował nerki. I nagle, jak poprosił mojego ojca o badania, to prawie go za to znienawidziłam. Ojciec się nie nadawał ze względów zdrowotnych i wujek dostał nerkę od martwego dawcy. Ale gdyby ojciec się nadawał, to w tamtym momencie na głowie bym stanęła, żeby tego nie robił. Bo nie. Bo zawsze istnieje ryzyko. Bo kocham go bardziej, a wujek to wujek. A wcześniej to bym powiedziała, że sama bym się nerką podzieliła w razie czego.
                          • kawka74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:45
                            Ale co ma nerka wspólnego ze szpikiem?
                            • kosher_ninja Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:58
                              Pisałam o własnych uczuciach w tamtym momencie, to ma wspólnego.
                              Przed chorobą wujka wydawało mi się, że byłabym gotowa na wiele. A jak zachorował, to nagle wpadłam w taką panikę, o jaką w życiu wcześniej bym siebie nie podejrzewała. A przed chorobą to pewnie sama byłam pełna krytyki wobec znieczulicy ludzkiej.
                              • kawka74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 20:08
                                Odczucia mogą być podobne, owszem, ale to jest jednak zupełnie inna skala. Nerka nie odrośnie, poza tym gdzieś w głowie kołacze się 'a co jeśli' - co, jeśli ta jedna nerka zacznie szwankować?
                                Szpik regeneruje się w ciągu kilku tygodni, dawcą można być kilka razy, a pobranie szpiku nie powoduje ani zwiększonego prawdopodobieństwa zachorowania, ani nie powoduje, że w razie zachorowania leczenie będzie trudniejsze.
                        • asia_i_p Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 11.11.10, 14:26
                          Może bym i zmieniła - ale skąd założenie, że ono właśnie po tej zmianie byłoby słuszne?
                  • kawka74 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:10
                    Nie wiem, jak Gryzelda, ale mam wrażenie, że większość opinii tutaj wydanych wcale nie jest efektem głębokich przemyśleń, tylko zwyczajowej forumowej kontry.
                    • bacha1979 Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 19:51
                      Podpisuje sie pod Tobą kawka- takie huzia na józia- bo pierwszych kilka tak napisało...
            • iwles Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 18:31

              > Miał prawo.

              w takim razie ja tez mam prawo go (dawcę) oceniać, prawda ?
              • crises Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 20:05
                Masz prawo oceniać teoretyczną sytuację "zgłosił się na dawcę, a potem w ostatniej chwili się wycofał, bo doszedł do wniosku, że mu się nie wpisuje w rozkład codziennego nieskrępowanego bzykania panienek i chlania wódy".

                Tej konkretnej sytuacji ani osoby - nie, nie masz prawa.
                • iwles Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 10.11.10, 21:13

                  no widzisz, tylko że w tym wątku dokaldnie takie własnie argumenty padały sad
                  (że egzamin na studia, że zabawianie się z prostytutką ... - a biorcom szpiku g... do tego sad )
                  • asia_i_p Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 11.11.10, 14:40
                    No sorry, ale to, co sugerujesz, to jest jakiś faszyzm. Czy każdy dawca szpiku ma podporządkować swoje życie temu, że jest w banku? Niezależnie od poglądów nie tatuować się, nie rwać zębów, nie mieć przypadkowych kontaktów seksualnych, nie przetaczać sobie krwi? Zawalić pracę i studia? Wiem, że obiektywnie rzecz biorąc życie jest najważniejsze - ale nie można powiesić życia na kołku tylko dlatego, że ktoś kiedyś może potrzebować mojego szpiku. Czy jeżeli zawali egzamin na płatnych studiach, to ktokolwiek z oburzonych tutaj zasponsoruje mu czesne na następny rok? Nie? Przecież to tylko 2000 zł, co to jest wobec życia tego dziecka. Czy jeśli nie utrzyma nowej pracy, bo nie wykaże się dyspozycyjnością, ktoś mu poutrzymuje rodzinę do czasu aż znajdzie pieniądze? Nie? Przecież to tylko pieniądze, a tu chodzi o życie dziecka.

                    Dopóki sama nie jesteś w stanie poświęcić wszystkiego, dopóki na wieść o tym, że są pieniądze potrzebne na ratowanie dziecka nie sprzedajesz samochodu i biżuterii i nie lecisz z darowizną, dopóty nie masz prawa oceniać tego człowieka. Jeżeli sama nie potrafisz poświęcić wszystkiego, nie masz prawa wyznaczać innemu, jaki jest poziom poświęcenia, powyżej którego pozostaje się przyzwoitym człowiekiem. Co ciekawe, z moich obserwacji, jeśli sama jesteś w stanie poświęcić wszystko, to jakoś nie masz potrzeby oceniania stopnia poświęcenia innych.
        • verdana Re: wlasnie przez takich kret%$@& jak autorka wat 11.11.10, 14:35
          Ja nie usprawiedliwiam dawcy, byc może to po prostu sq... Ale jeszcze bardziej nie usprawiedliwiam nagonki - problem w tym, ze kazdy dawca powinien mieć prawo się wycofać, jesli okaże się, ze media takie zachowania pietnuja, to mało kto zdecyduje się na zgloszenie - czasem rzeczywiscie sa okolicznosci, w ktorych konieczne może być wycofanie się w ostatniej chwili.
    • sharpless6 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 18:56
      Macie rację, że ma się prawo odmowić. Tylko każdy postąpi jak mu sumienie dyktuje. Tylko co jast gorsze zrezygnować z poważnego zakladam powodu czy całe życie żyć z myślą dziecko mogło żyć.
    • kasiulka_26 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 19:09
      dziwne, ze rodzice dowiedzieli się, ze jest dawca, zanim ten się zgodził, jakaś manipulacja zdaje się
    • jkk74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 19:17
      problem w tym, że niestety zdarza się że biorca i jego rodzina dostają info "jest dawca" w momencie, gdy tego dawcę lekarze znajdą w bazie... potem jest kontakt z dawcą a tu zonk - dawca-kobieta jest w ciąży albo dopiero co po cesarce, mężczyzna po zawale albo młody człowiek który dzień wcześniej był oddać krew... albo dawca chce, jedzie na badanie przedoperacyjne i wtedy wychodzi jakaś choroba czy inny uszczerbek, o którym dawca zielonego pojęcia nie miał, a który uniemożliwia bycie dawcą... albo w ostatniej chwili okazuje się, że dawca nie może być poddany narkozie (bo np istnieje ryzyko że się nie obudzi...)...

      kiedy stajemy przed taką decyzją - i dowiadujemy się, że nam może się coś stać, że możemy być chorzy, niesprawni albo wręcz ryzykujemy życiem... to ciężko pozostać przy decyzji "ok, będę dawcą"...

      dopóki wprost nie dowiemy się jaki był powód tej "odmowy" to ocenianie jest bezpodstawne...
      • yogisia Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 20:20
        Widzę wielki pożytek z tego wątku - może pod jego wpływem któraś jeszcze zgłosi się na dawcę?
        • woman_in_love Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 20:58
          Mnie watek raczej utwierdzil w tym, zeby nigdy sie nie zglaszac. Bo wszelka proba odmowy bedzie potem napietnowana, a po co mi to. Zgloszenie sie do takiej bazy jest na zawsze i wyglada na to, ze nie mozna sie wycofac.
          • iwles Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 21:10

            można, w uzasadnionych przypadkach.
            Jeśli ktoś rezygnuje, ot, bo ta, odwidziało mu sie, to owszem, nie zasługuje na szacunek.


            > Mnie watek raczej utwierdzil w tym, zeby nigdy sie nie zglaszac.

            no, jeśli w życiu kierujesz się zasadą "co ludzie powiedzą" ....
            • chloe30 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 10.11.10, 21:27
              iwles napisała:

              >
              > można, w uzasadnionych przypadkach.
              > Jeśli ktoś rezygnuje, ot, bo ta, odwidziało mu sie, to owszem, nie zasługuje na
              > szacunek.
              >

              Ale poczekaj, doprecyzujmy
              może w uzasadnionych przypadkach zrezygnować kiedy jest już wybrany na biorcę
              czy równiez z bycia w banku
              bo jeśli to drugie to sorry - życie jest długie i nikt cyrografu podpisywać nie będzie przecież


              https://dl3.glitter-graphics.net/pub/124/124973zv9l8g53sa.gif
            • estelka1 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 00:37
              Iwles, idąc takim tokiem rozumowania, na szacunek nie zasługuje również każdy kto się nie zgłosił do banku, chociaż jest zdrowy... Potępić takich degeneratów i na stosie spalić. Mogą uratować życie, ale z góry odrzucają tę możliwość.
              Idąc dalej, tak wiele ludzi akceptuje aborcję, mówiąc że kobieta (matka) ma prawo decydować o swoim ciele. A tu w przypadku przeszczepu, próbujemu potencjalnemu dawcy odebrać możliwość decydowania o sobie w imię czyjegoś życia. Nie rozumiem tej hipokryzji. Zdaję sobie sprawę, że ta konkretna sytuacja jest dramatyczna. Nie chciałabym znaleźć się w takim położeniu, ale mam świadomość, że dawca zawsze może się wycofać. Ma do tego prawo, ale ja NIE MAM PRAWA go oceniać
              • croyance Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 15:13
                Chcialam napisac dokladnie to samo - sprawa jest bardzo podobna do nagonki antyaborcyjnej. Nagle dawca nie ma zadnych praw, bo liczy sie tylko jako szpik. Niewazne, ze sie boi, ze jego zycie moze zostac zagrozone, ze sie rozmyslil ... wszystkie te emocje moze miec i kobieta w ciazy, ktora staje sie przed decyzja o usunieciu ... no ale nie, nic sie juz nie liczy, bo DZIECKO. Dlaczego zycie tamtego dziecka ma byc wazniejsze niz potencjalne zycie dawcy? Tak, moze i dziecko umrze - ale nie jest wina dawcy przeciez, ze zachorowalo.
    • e_r_i_n Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 12:53
      Dla mnie zgłoszenie się do banku oznacza, że CHCE się oddać szpik. I przemyślało się to dobrze.
      Oczywiście jeśli NIE MOŻNA zostać dawcą, a jest się akurat zgodnym, to się to zgłasza/odmawia. I taka osoba nie robi nic złego. Natomiast postępowanie na zasadzie 'nie, bo nie' jest nieodpowiedzialne wg mnie. Nie wiemy, jak było w tym przypadku, więc oceniać nie mamy prawa. Natomiast ja mam podobną interpretację materiału tv do Kawki - dawca został wytypowany, zaczęła się cała procedura (czyli potwierdził chęć oddania szpiku), a potem się wycofał. Najcelniej podsumował to lekarz pracujący w hospicjum, który w materiale wystąpił - tak, zgodnie z prawem mógł. Moralnie jednak postąpił bardzo źle.
      • kawka74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 13:45
        > Dla mnie zgłoszenie się do banku oznacza, że CHCE się oddać szpik. I przemyślał
        > o się to dobrze.

        Dla mnie takoż.
        Ale, jak widać, niekoniecznie tak musi być dla wszystkich. Jak tak sobie czytam ten wątek, to mam przykre wrażenie ogromnej łachy, jaką robi potencjalny dawca potencjalnemu biorcy.
        Nie ma obowiązku zgłaszania się. Ba, nawet w chwili, kiedy następuje pierwszy kontakt z dawcą, można odmówić, a w niektórych przypadkach i trzeba. Ale zgłaszanie się do rejestru, wyrażenie zgody na pobranie, rozbujanie procedury, a potem odmowa 'bo tak' - to rzecz niepoważna i okrutna.
        • woman_in_love mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 14:14
          i niedojrzale - chociaz wam oczywiscie na pewno sie wydaje jakie to nie jestescie fajne i dojrzale.

          Ja kiedys mialam miec planowana operacje, wiec nie byla to operacja az tak bardzo strasznie pilna. I co? I wystraszylam sie. Dzien przed. Nie wiem czego, wszystkiego. Blizn, narkozy, zoltaczki itp. itd.. I wprost powiedzialam lekarzowi, ze jak ma ochote i cos lepszego do roboty, to ja chetnie przeloze to, bo jestem w szoku i strachu. Ja do swojej operacji podchodzilam jak widac 2 razy i z perspektywy czasu widze, ze nigdy w zyciu bym nic nie oddala za pierwszym razem, nawet figurujac w bazie.

          Zreszta znajac polskie urzedy i szpitale podejrzewam, ze do tego milego dawcy tez ktos zadzwonil z zaskoczenia w stylu: "panie, zostal pan wytypowany na dawce, niech sie pan pakuje i przyjezdza na srode" i to bylo tyle jesli chodzi o zachecenie go. Gosc byl w szoku, wiec nie zaoponowal, a ze potem mial ze 2 dni na przemyslenie w samotnosci wszystkiego to i spękał. 100% nie ma zadnej procedury wspomagajacej, w stylu ze osobiscie pojechaly do niego 2 mile psycholozki pogadac i zachecic i wspierac duchowo i rozwiac obawy. Bo wiecie, twardym to mozna byc w warunkach zagrozenia wlasnego albo jakiejs bliskiej rodziny, ale jak sie zyje w szczesciu i zdrowiu i radosci i nagle ktos cie chce kroić, nakluwac z zaskoczenia czy podawac narkoze, to jednak ten strach jest jakby ciutke wiekszy i moze jednak ciut wiecej by trzeba bylo zaoferowac takiej osobie - i wcale nie mam na mysli kasy.
          • kawka74 Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 14:43
            A mnie się wydaje, że to nie ja mam problem z dojrzałością, z niewiedzą i odwagą.
            Twoja operacja to była wyłącznie Twoja sprawa i Twój tyłek.
            W przypadku oddawania szpiku po drugiej stronie jest śmiertelnie chory człowiek i stchórzenie w ostatniej chwili to zwyczajne świństwo.
            • jkk74 Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 14:49
              kawko powtórz to z pełnym przekonaniem osobom, które w czasach okupacji Polski odmówiły schronienia rodzinom żydowkim, odmówiły opieki nad żydowskimi dziećmi... albo wręcz denuncjowały takie rodziny, aby ratować życie swoich bliskich...
              "życie" kontra "życie"... czy można wyceniać które warte więcej?
              • e_r_i_n Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 15:04
                Nie przesadzaj.
                Oddanie szpiku to nie oddanie serca.
                Tutaj chodzi po prostu o konsekwencję - 10 razy pomyśl, zanim się zadeklarujesz, że oddasz szpik.
                Bo zarejestrowanie w bazie to poza dawaniem nadziei, na przykład koszty badań. Niech badani będą ci przekonani na 100%.
                • lola211 Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 18:32
                  Erin- jak pisalam powyzej- od oddania szpiku do zostania dawca moga minac lata- czlowiek ma prawo sie zmienic.
                  • imasumak Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 20:12
                    Ale też powinien postępować odpowiedzialnie, bo to nie jest kurde kolejka do skoku na bandżi, a baza dawców, którzy po to tam się znajdują, żeby w razie czego oddać szpik ratując w ten sposób ludzkie życie. Jeżeli faktycznie ktoś poczuje, że w jego życiu zmieniło się na tyle, że nie jest gotowy oddać tego szpiku, to niech na miły Bóg się wypisze, a nie czeka z tym do czasu, aż zostanie określona zgodność z biorcą.
              • kawka74 Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 15:04
                Ale jakie życie? Pogięło Cię?
                Naprawdę uważasz, że pięć dni brania zastrzyków, a potem przetaczanie krwi to takie straszne ryzyko?
            • neokawa Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 15:03
              Jestem w 8 miesiącu ciąży. Ciążę miałam kiepską, z tragicznym niemal początkiem.
              Dzisiaj rano mój mąż obudził się bardzo chory. Całe szczęście okazało się, że to tylko jakieś zatrucie, ale miał gorączkę, jakieś dziwne bóle. Mieszkamy daleko od rodziny, więc w razie czego, gdyby to było coś poważniejszego, zostałabym sama. Nie jeżdżę samochodem. A zalecenia od lekarzy mam: mało się ruszać i nie denerwować.
              I tak normalnie to pewnie bym okiem nie mrugnęła, gdyby miał być dawcą. Jest zarejestrowany w banku, regularnie oddaje również krew. Ale teraz nie ma bata, nie i już. Gdyby teraz do niego ktoś zadzwonił, to mało by mnie interesowała metoda pobrania szpiku.

              A wiem, że w pierwszej chwili on na pewno by się zgodził. Więc tak naprawdę to ja mogłabym być tą, która ma na sumieniu życie czyjegoś dziecka, bo bym go od tego odwiodła. Teraz wazniejsza jestem ja i moje dziecko. I możecie mnie powyzywać od świń, trudno.
              • neokawa Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 15:19
                Jeszcze chciałam dodać, że mąż jest zarejestrowany od kilku lat. I jakoś nie pamiętam o tym cały czas, telefonu jeszcze nigdy nie dostał. Przypomniałam sobie o tym dopiero teraz, przy okazji tego wątku. Pewnie powinnam mu teraz powiedzieć, żeby natychmiast się wypisał, bo nie wiem, jakie będą moje uczucia po porodzie. Może będę się czuła psychicznie jeszcze gorzej i przy małym dziecku tym bardziej nie pozwolę mu oddać chociażby krwi.
            • woman_in_love zwariowalas i tyle 11.11.10, 15:27
              Moja operacja bedzie zawsze wazniejsza niz jakis wirtualny czlowiek mieszkajacy 500 km ode mnie, ktorego nawet nie znam. Przeciez to oczywiste i dziwie sie ze nie rozumiesz tego. Bez przesady juz z ta empatia. Blizsza koszula cialu niz cos tam...

              A skoro nie jestem w stanie pojsc na swoja operacje np. z powodu obaw, to nie rozumiem czemu mam sie poswiecic dla kogos zupelnie obcego. To proste pytanie - skoro nie jestem w stanie poswiecic sie nawet dla siebie, to tym bardziej czemu dla kogos obcego?

              I przepraszam bardzo, ale to nie moja wina ze tam ktos jest smiertelnie chory i nie za bardzo uwazam, ze mam w zwiazku z tym jakies obowiazki (oprocz takich zeby placic podatki na sluzbe zdrowia, z ktorych skorzysta takze ta osoba). Ja chetnie pomoge jesli bede w stanie, ale nie mam zamiaru dawac sie zmanipulowac jakims swinstwem, czy pseudoodpowiedzialnoscia za kogos kogo nawet nie znam. I jestem tylko czlowiekiem i mam prawo takze do wlasnych obaw i strachow. I mam prawo do stchorzenia takze, w koncu nie chodzi o to, zeby dac komus tam kromke chleba, tylko o cos powazniejszego takze dla mnie.

              A ty wyznajesz taka typowa roszczeniowa postawe, ze ja cos musze. Sorki nic nie musze - nawet placic podatkow, bo moge pojsc na bezrobocie. I ten gosc nic nie musial. Uwazam jednak, ze bardziej to wina urzedniczych procedur niz mnie czy tego czlowieka. Gdyby mnie urobil jakis psycholog przed operacja to tez bym poszla na nia. Ale to trzeba pomyslec zawczasu i nie byc urzedasem pokroju roszczeniowej kawki, sadzacej ze jak jak sie raz frajera zlapalo na zgode, to teraz juz tylko cud miod i orzeszki i ze frajer nie ma prawa do wlasnych obaw, a jak bedzie mial to sie go kawka poszczuje albo TV.
              • kawka74 Re: zwariowalas i tyle 11.11.10, 15:49
                Masz tak od urodzenia czy pogięło Cię na starość?
                Zresztą chyba jesteś za stara na pobranie szpiku, więc nie masz się czego bać.
                • kawka74 Re: zwariowalas i tyle 11.11.10, 16:00
                  Zirytowałaś mnie swoją tępotą i inwektywami, ale spróbuję jeszcze raz, pewnie beznadziejnie, ale co tam.
                  Czy ktoś Cię zmusza, żebyś się zarejestrowała jako dawca, oddawała krew czy robiła cokolwiek podobnego?
                  Nie.
                  Czy jest przymus wyrażenia zgody, jeśli ktoś jest zarejestrowany i pada wstępne pytanie o podtrzymanie (lub nie) chęci oddania szpiku?
                  Nie.
                  Jeśli jednak ktoś wyraża zgodę, ma świadomość, co go czeka, osoba chora też już wie i szykuje się na przeszczep, ale dawca nagle się rozmyśla, mimo że nie ma zagrożenia zdrowia i życia, rozmyśla się, bo tak, to jest to nieodpowiedzialność. I o takiej sytuacji mówimy.
                  Histeria na tle własnego tyłka jest w tym momencie śmieszna i żałosna.
                  • sharpless6 Re: zwariowalas i tyle 11.11.10, 17:56
                    jest coś takiego jak inteligencja emocjonalna, jedni jej mają więcej drudzy mniej. Matka Teresa sporo a woman in love chyba wcale
                    • kali_pso Re: zwariowalas i tyle 11.11.10, 18:16

                      Skoro już tak wartościujemy, to mnie bardziej odpowiada inteligencja emocjonalna księdza Tischnera, który mówił, że jego zdanie o aborcji jest takie jak zdanie kobiety, która przychodzi do spowiedzi, niż zdanie Matki Teresy uznającej kobiety dokonujące aborcji za morderczynie...

                      ...jak ma się inteligencja emocjonalna woman do tego wątku? Zresztą podobno to wymówka dla tych inteligentnych inaczejwink
                    • kawka74 Re: zwariowalas i tyle 11.11.10, 18:58
                      > jest coś takiego jak inteligencja emocjonalna,

                      Pewnie jest, ale ja jej na oczy nie widziałam wink

                      > woman in love chyba wcale

                      W jej przypadku jest to chyba raczej niewiedza. I nie tylko w jej.
                      Ciągle pojawia się motyw narkozy i ryzyka z nią związanego - a przecież ponad 80% pobrań szpiku nie odbywa się pod narkozą.
                      Pojawia się też motyw 'jak się wpiszę do rejestru, to nie ma przebacz', co również jest bzdurą.
                      Poza tym mam wrażenie, że problem powstał już na linii 'wpisać się do rejestru czy nie wpisać' i irracjonalnego poczucia winy w związku z niechęcią do oddania szpiku. Przecież nie ma obowiązku zgłaszania się. Ba, nawet jeśli ktoś jest wpisany i pojawi się zgodność, można odmówić i nikt nie ma prawa nawet pisnąć.
                      A tutaj połowa pań broni się tak, jakby pod ich drzwiami stali lekarze z policją i grozili, że jak pani X. nie odda szpiku, to będzie kulka w łeb.
              • imasumak Pieprzysz jak potłuczona 11.11.10, 16:46
                Czy ktoś Cię zmusza do tego, żebyś oddała szpik? Chyba nie. Kandydatów nie bierze się z łapanki, tylko sami się zgłaszają.
                Czy wiesz, ile kosztują badania dla kandydatów? Nie wiem, ile w tym roku, ale w zeszłym koszt takiego badania wynosił około tysiąca złotych. Zazwyczaj przeznaczone na ten cel pieniądze z NFZ kończą się w okolicach marca. Ktoś rezygnując bez powodu z dawstwa, nie tylko udaremnia komuś innemu leczenie, ale też marnuje pieniądze publiczne - także Twoje.
                • kali_pso Re: Pieprzysz jak potłuczona 11.11.10, 17:07
                  Kandydatów nie bier
                  > ze się z łapanki, tylko sami się zgłaszają.


                  Ano..SAMI..przyznajesz im prawo do zgłoszenia się ale odmawiasz prawa do rezygancji?
                  Nie sądzisz, że to nie w porządku?


                  I zostawmy na boku pytania typu:" A co by było, gdyby to twoje dziecko"....
                  • iwles Re: Pieprzysz jak potłuczona 11.11.10, 17:16

                    > I zostawmy na boku pytania typu:" A co by było, gdyby to twoje dziecko"....


                    a gdyby tego pytania własnie nie zostawiac na boku ?
                  • kawka74 Re: Pieprzysz jak potłuczona 11.11.10, 17:31
                    > Ano..SAMI..przyznajesz im prawo do zgłoszenia się ale odmawiasz prawa do rezyga
                    > ncji?

                    Przecież mogą zrezygnować, nikt nie twierdzi, że nie. Problem leży w tym, kiedy ta rezygnacja jeszcze leży w granicach przyzwoitości.
                  • imasumak Re: Pieprzysz jak potłuczona 11.11.10, 18:07
                    kali_pso napisała:

                    Ano..SAMI..przyznajesz im prawo do zgłoszenia się ale odmawiasz prawa do rezygancji?

                    Z błahych powodów owszem. Ponadto uważam, że jeżeli ktoś rezygnuje w ostatniej chwili bez ważnych powodów, powinien ponieść konsekwencje w postaci zwrotu kosztów badań.

                    I zostawmy na boku pytania typu:" A co by było, gdyby to twoje dziecko"....

                    A właściwie dlaczego?

                    • kali_pso Re: Pieprzysz jak potłuczona 11.11.10, 18:24

                      > Z błahych powodów owszem.


                      Zdaje się, że nie znamy powodów tego konkretnego człowieka- to raz.
                      Zresztą co dla Ciebie może być błahe, dla kogoś- niekoniecznie- to dwa.

                      > A właściwie dlaczego?

                      Ano dlatego, że to demagogia w najczystszej, wyizolowanej postaciwink
                      • imasumak Re: Pieprzysz jak potłuczona 11.11.10, 20:01
                        kali_pso napisała:

                        Zdaje się, że nie znamy powodów tego konkretnego człowieka- to raz.


                        Ja nie mówię o tym konkretnym przypadku. Piszę ogólnie.

                        Zresztą co dla Ciebie może być błahe, dla kogoś- niekoniecznie- to dwa.

                        Dlatego powinny być ściśle określone zasady rezygnacji z dawstwa.

                        Ano dlatego, że to demagogia w najczystszej, wyizolowanej postaciwink


                        Nawet jeśli? Nie brzydzę się demagogią, jeśli dzięki niej zostanie uratowane chociażby jedno istnienie ludzkie.
                      • iwles Re: Pieprzysz jak potłuczona 11.11.10, 21:32

                        nie, to nie jest manipulacja, to jest niestety prawda, o ktorej istnieniu nikt nie wie, dopóki go osobiście nie dotknie, a z chorobami niestety tak jest, a z nowotworowymi szczególnie, że nikt, powtórzę nikt nie może być pewien, że go to nie dotknie i nie znajdzie sie po drugiej stronie. Osobiście albo ktoś bardzo bliski, jak np. dziecko.
                        Jeżeli ja zakladam, że moglabym kiedykolwiek potrzebować czyjejś pomocy, to jestem również gotowa na to, by pomóc komuś innemu.

                        Więc kalipso to nie jest demagogia, ani w najczystszej postaci, ani nawet demagogia zawoalowana. To jest po prostu realizm.
              • kunegunda32 Re: zwariowalas i tyle 11.11.10, 19:43
                Powiem krótko acz treściwie. Inaczej byś śpiewała gdybyś była po tej drugiej stronie. Gdyby to twoje dziecko/matka/siostra/brat/ojciec/mąż mieli białaczkę i czekali na przeszczep i ktoś by się w ostatniej chwili rozmyślił. Gwarantuję ci to. I nie uwierzę, że w takiej sytuacji dalej byś mówiła to co właśnie napisałaś, że miał prawo blablabla. Daję głowę, że pasy byś z tego człowieka darła i żywym ogniem przypiekała gdyby tylko ktoś ci powiedział, że to sprawi że on się zgodzi. Punkt widzenia moja droga zależy od punktu widzenia, a arogancja jaką prezentujesz nigdy nie popłaca.
                • kunegunda32 Re: zwariowalas i tyle 11.11.10, 19:43
                  punktu siedzenia rzecz jasna.
                • czarna.manka Re: zwariowalas i tyle 14.11.10, 00:10
                  Ale problem polega an tym, ze ty nigdy sie nie dowiesz (oficjalnie przynajmniej) czy kos sie rozmyslil, czy okazalo sie ze jest w ciazy, czy tez wpadl pod pociag jadac na zabieg pobrania komorek maciezystych czy tez szpiku. Nie ma takiej mozliwosci!
                  Dowiesz sie tylko, ze dawca jest niedostepny/nieaktualny/wycofany z procedury.
          • iwles Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 16:39

            woman,
            a ty myslisz, że dawców wybiera się po peselu ???
            o jakich urzędach ty mówisz ?
            gość był zaskoczony ? czym ?
            tym, że kiedys sam, dobrowolnie zgłosił się jako dawca? tym, że na jego przebadanie poszły pieniądze i czas ?
            • kali_pso Re: mam wrazenie ze jestescie zbyt roszczeniowe 11.11.10, 17:05
              > gość był zaskoczony ? czym ?


              Ale na serio sądzisz, że NIE MÓGŁ być zaskoczony?
              Ty byś nie była?
              Ot, tak po otrzymaniu telefonu radośnie wskoczyłabyś do samochodu i jazda?
              Podziawiam silną psychikę...

              I właśnie dlatego( m.in.) wszelkie sprawy związane z zabiegami medycznymi- sprzeciw przeciwko eutanazji czy wazektomii, ma tylu zwolenników- bo człowiek, to tylko człowiek..zawsze może mu coś odpalić w głowie( sorry za brutalność)- ten co se chce w wieku 20 lat coś wyciąć w wieku 35 będzie leczył się z depresji po wykonanym zabiegu. Zwolennik eutanazji, w ostatniej chwili może wyskoczyć z chęcią ratowania życia swego lub swojej matki za wszelką cenę. Ten, kto zgadzał się i szumnie deklarował, że odda sie cały na organy, może zaklinać rodzinę, aby nigdy sie na to nie zgadzały- czemu tak trudno Wam przyznać innym ludziom prawo do tego?

              Do zmiany zdania? Choćby nie wiem jak go negatywnie osądzać- miał prawo się wystraszyć i zrezygnować.

              Żal tego dziecka, potworny żal, bo na co dzień spotykam tych, którym przeszczep uratował życie...ale robienie czegoś takiego co proponuje autorka wątku, czyli wywieranie na nim presji itp. jest IMO niemoralne. Zgłoszenie się do bazy dawców nie może być traktowane jak podpisanie cyrografu, bo być może skutek będzie odwrotny- kolejni ludzie pójdą w jego ślady, albo przestaną się zgłaszać i badać...
    • jkk74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 17:35
      4-letni Norbert jest ciężko chory, musi mieć przeszczep szpiku. Był dawca, ale właśnie się wycofał. – Dla nas to cios – mówi matka chorego dziecka.
      Mieli nadzieję, że syn będzie normalnie żył. Lekarze z białostockiej kliniki zapowiadają, że będą poszukiwać innego dawcy.

      Miał odbyć się przeszczep

      Norbert Piekarski mieszka w Suwałkach. Ma cztery lata i cierpi na białaczkę limfoblastyczną typu T. To choroba wysokiego ryzyka, którą trudno się leczy. Najlepszym lekarstwem jest przeszczep szpiku.

      – Najpierw szukaliśmy dawcy wśród najbliższych – opowiada Aneta Piekarska. – Niestety, nikt nie może oddać Norbertowi swojego szpiku.

      Dlatego zaczęto poszukiwać w rejestrach. Kilka tygodni później był pierwszy dawca. Niestety, po dokładniejszych badaniach okazało się, że nie ma zgodności antygenów.

      – Na początku października mieliśmy kolejną wiadomość, że jest dawca, tym razem w pełni zgodny – mówi pani Aneta. – Cieszyliśmy się, że nareszcie skończy się nasze cierpienie. Synek zyska szansę na zdrowie.

      Szpital w Bydgoszczy, gdzie ma się odbyć przeszczep wyznaczył termin na grudzień. Norbert zaczął być przygotowywany do zabiegu w białostockiej klinice. Tydzień temu okazało się, że dawca wycofał się.

      Będą szukać od początku

      – Taka sytuacja w naszej klinice zdarzyła się pierwszy raz, ale wiem, że czasem tak bywa – mówi prof. Maryna Krawczuk-Rybak, kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Białymstoku. – Ktoś dzisiaj chce oddać szpik, bo jest akcja. A za pięć lat, gdy okazuje się być potrzebny, pogląd mu się zmienia. Dlatego tak ważna jest odpowiedzialność przy podejmowaniu decyzji o zarejestrowaniu się w banku potencjalnych dawców szpiku.

      O dawcy, który wycofał się z uratowania życia i zdrowia Norbertowi nic nie wiadomo. Nie znane też są powody tej decyzji.

      – Na nikogo nie można wpływać czy zmuszać, aby oddał szpik – mówi prof. Maryna Krawczuk-Rybak.
      I dodaje, że klinika zaczyna od nowa procedurę poszukiwania dawcy dla Norberta.

      – Musimy też kontynuować chemioterapię, aby choroba nie wznowiła się – wyjaśnia profesor. – Leczenie jest agresywne, to stan zagrożenia życia dziecka.

      Mama chorego chłopczyka ma nadzieję, że dawcę uda się znaleźć do grudnia. Wtedy nie przepadnie wyznaczony przez bydgoską klinikę termin.

      – Wierzymy, że się uda – mówi pani Aneta.

      przeczytałam i - info "jest dawca" dostali na początku października... czy info nie powinno brzmieć "mamy zgodność, teraz musimy potwierdzić że osoba może być dawcą"
      to raz
      i druga sprawa - lekarz mówi o odpowiedzialności przy rejestracji do banku... ok jasne, takie decyzje powinny być przemyślane, ale na Boga to nie cyrograf... że raz na całe życie... każdemu mogą się zmienić poglądy i priorytety, i wtedy ODPOWIEDZIALNA osoba wypisze się z rejestru dawców...
      i trzecia sprawa - napisano, że nie wiadomo dlaczego dawca się wycofał... po ok 2-3 tygodniach przygotowań... może okazało się że w jego przypadku ryzyko komplikacji po narkozie wzrosło od standardowego 0.1 (nie wiem czy dobrze zapamiętałam) do 1 czy więcej procent... i dawca się zwyczajnie tego zwiększonego ryzyka wystraszył... miał prawo? a no - tak zwyczajnie, po ludzku miał...
    • jkk74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 17:40
      i jeszcze jeden artykuł...

      Dawca szpiku rozmyślił się...

      Biopsja szpiku
      Przed czteroletnim chłopcem, chorym na białaczkę, dla którego jedyną szansą jest przeszczep szpiku pojawiła się nadzieja - w rejestrach znaleziono dawcę. Nadzieja okazała się jednak płonna - dawca się rozmyślił się.
      – Przykro jest słyszeć taką informację – stwierdza mama chorego dziecka, Aneta Piekarska. – Tym bardziej, że znalezienie odpowiedniego dawcy jest jak wygranie na loterii – dodaje.

      – Nigdy się nie dowiemy, dlaczego dawca zrezygnował. Jest to jego indywidualna decyzja, którą musimy uszanować – mówi w rozmowie z dziennikarzem TVN24 prof. Maryna Krawczyk-Rybak, kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

      Zarejestrowany dawca zawsze, na każdym etapie ma wybór i może zrezygnować, odmówić przeszczepu. Lekarze przekonują, że sam zabieg pobrania szpiku nie stwarza zagrożenia dla życia. Przyczyny mogą być różne np. ciężka choroba lub ciąża.

      Powody, dla których wytypowany dawca szpiku dla dziecka zrezygnował z poddania się zabiegowi pobrania są chronione tajemnicą lekarską i mogą być uzasadnione.

      Wszelkie informacje dotyczące pobrań szpiku przekazuje się dawcy w chwili, kiedy zgłasza się jako ochotnik. Ma czas na zastanowienie się, bo wpis do rejestru w charakterze potencjalnego dawcy, to także odpowiedzialność za decyzję. Dawca może zostać poproszony o stawienie się w celu pobrania szpiku za rok (jeśli zajdzie taka potrzeba), ale równie dobrze i za 20 lat.

      Za odmową poddania się pobraniu szpiku muszą stać ważne okoliczności, ale faktem jest też, że nikt nie zmusi dawcy do wywiązania się z przyrzeczenia, jeśli ten nie zamierza tego zrobić
      • kawka74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 17:50
        Istotne jest jeszcze i to:
        Wszelkie informacje dotyczące pobrań szpiku przekazuje się dawcy w chwili, kiedy zgłasza się jako ochotnik. Ma czas na zastanowienie się, bo wpis do rejestru w charakterze potencjalnego dawcy, to także odpowiedzialność za decyzję. Dawca może zostać poproszony o stawienie się w celu pobrania szpiku za rok (jeśli zajdzie taka potrzeba), ale równie dobrze i za 20 lat.
        Szczególnie polecam uwadze fragment o odpowiedzialności.
        • jkk74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 18:12
          kawka smile ja rozumiem odpowiedzialność kiedy się rejestruję i kiedy już jestem w rejestrze...
          ale zrozum zwykłych, szarych ludzi... szaraczków... nawet jeśli w chwili rejestracji mają pełną wiedzę co i jak im zrobią, nawet jeśli wiedzą jakie jest ryzyko i są nadal chętni...

          w chwili przygotowań do zabiegu może się okazać że jednak ryzyko jest wyższe... że przebyte choroby, wydarzenia życiowe zmieniły stopień ryzyka i go zwyczajnie zwiększyły...
          odpowiedzialna osoba pomyśli na ile jej ew zejście wpłynie na najbliższych... na żonę, dzieci, rodziców...

          ja opieram się a ty, że NIE ZNAMY powodów wycofania się tego akurat dawcy...
          może facet (o ile to facet) był rok temu w burdelu i nawet nie wie ze ma hifa, rzeżączkę czy coś innego? i wyszło właśnie przed zabiegiem? albo żona w czasie urlopu w Turcji puściła się z tambylcem i przywiozła mężusiowi syfa? a może to mody człowiek, który przez ostanie 5 lat wypruwał sobie flaki (nie imprezował, pracował, odkładał i studiował to co sobie wymarzył) a termin zabiegu wypadł na czas ostatniego NAJWAŻNIEJSZEGO egzaminu?
          a może ta osoba miesiąc temu sobie tatuaż zrobiła... a może niedawno urodziła dziecko, albo to młody tata, dla którego nawet ryzyko 0,1 jest zbyt DUŻYM ryzykiem w tym akurat momencie życia (bo za kolejne 5 czy 10 lat, ten sam tatuś pójdzie oddać szpik bez wahania)...

          dostrzeżmy w dawcy człowieka z całą jego empatią, z cała chęcią pomagania, ale i ze strachem, obawami...
          • kali_pso Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 18:19
            ja opieram się a ty, że NIE ZNAMY powodów wycofania się tego akurat dawcy...


            No nie, daj spokój, ktoby się czymś takim przejmowałwink...toż tutaj pewnie już znają, sąd zwołany i wyrok wydany..i to pod patronatem raczej Nemezis niż Temidywink
            • jkk74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 18:28
              kali_pso napisała:

              > ja opieram się a ty, że NIE ZNAMY powodów wycofania się tego akurat dawcy...

              kalipso miało być "ja opieram się NA TYM, ze..." big_grin
              nie wiem czemu tak durnie wyszło wink

              ale co do jednego masz 100% racji - sąd się zebrał, sprawę rozpatrzył i wyrok wydał... skazujący... oskarżony nie ma prawa do obrony, bo i co niby miałby powiedzieć... a zresztą kogo obchodzi słowo oskarżonego...
          • kawka74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 18:46
            > w chwili przygotowań do zabiegu może się okazać że jednak ryzyko jest wyższe...
            > że przebyte choroby, wydarzenia życiowe zmieniły stopień ryzyka i go zwyczajni
            > e zwiększyły...
            > odpowiedzialna osoba pomyśli na ile jej ew zejście wpłynie na najbliższych... n
            > a żonę, dzieci, rodziców...

            Zgadzam się. I temu właśnie służy ten pierwszy kontakt po stwierdzeniu zgodności. Przecież lekarze czy pracownicy fundacji Urszuli Jaworskiej nie są idiotami i zdają sobie sprawę, że w czasie, który upłynął od rejestracji, mogło się zmienić bardzo wiele. Rezygnacja w tym momencie to żaden grzech, bez względu na powód - czy chodzi o tatuaż, lęk przed igłą, traumę pozabiegową czy cokolwiek innego.

            > ja opieram się a ty, że NIE ZNAMY powodów wycofania się tego akurat dawcy...

            Nie znamy. Komunikat, że przeszczep już zaplanowano, sugeruje jednak, że sprawa była na dalszym etapie. Jeśli jednak sprawa wyglądała tak, że ktoś na hurra poleciał do rodziców, że jest dawca, bez jakiejkolwiek gwarancji, że jest zgoda tego dawcy, to winę za całą sytuację ponosi wyłącznie ten ktoś.
            Oczywiście - tak, jak napisałam wcześniej - istnieje prawdopodobieństwo, że media coś przekręciły.
            Dyskusja przeszła z tego konkretnego przypadku na kwestię rezygnacji w ogóle, co chyba gdzieś się zagubiło.

            > dostrzeżmy w dawcy człowieka z całą jego empatią, z cała chęcią pomagania, ale
            > i ze strachem, obawami...

            Jasne. Jest jednak jeszcze druga strona tego medalu - biorca. Niestety nie potrafię o nim zapomnieć.
            • jkk74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 18:56
              no popatrz, doszłyśmy do bardzo kompatybilnych wniosków smile

              ja też nie mogę zapomnieć o tych chłopcu sad
              i wiesz co? znając polskie realia - myślę, że doszło do zbiegu okoliczności, które zaowocowały takim a nie innym skutkiem... ktoś za szybko dał info, za szybko zaczęto szykować przeszczep, za szybko uznano że dawca "nadaje się i nadal chce", media dołożyły do tego swoje zbulwersowanie na "rezygnację" dawcy i mamy burd... znaczy bajzel a kółkach...
              • kawka74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 19:20
                > no popatrz, doszłyśmy do bardzo kompatybilnych wniosków smile

                Bo może jako jedna z nielicznych przeczytałaś, co się tu pisze wink
                Serio - mam wrażenie, że połowa oburzonych oburza się na coś, co nie zostało napisane.

                > i wiesz co? znając polskie realia - myślę, że doszło do zbiegu okoliczności,

                Nie można tego wykluczyć.
                Jeszcze dziecko-pacjent - to budzi szczególne emocje. Propozycja autorki wątku jest nie do przyjęcia, ale w tym kontekście rozumiem jej wzburzenie.

                Jeszcze raz napiszę (ogólnie, nie odnosząc się do konkretnego przypadku) - deklaracja dawcy jest sprawą poważną. Argumenty przeciw pobraniu szpiku - lęk przed narkozą, zabiegiem, igłą, ryzyko zakażenia wirusowego, itp. są również poważne, ale do przemyślenia jeszcze na etapie zgłoszenia, ewentualnie na etapie pierwszego kontaktu w sprawie przeszczepu, jeśli ktoś zapomniał, że się zgłosił, i telefon go zaskoczył. Potem są jeszcze badania (przy okazji argument o wycofaniu się z powodu hipotetycznego zakażenia trochę traci na sile, bo po to robi się badania, nie trzeba się wycofywać, bo a nuż jestem zakażony), rozmowa z lekarzem - też można się jeszcze wycofać, a biorca nie powinien jeszcze niczego wiedzieć (tak mówi zdrowy rozsądek, bo nawet dobra wola dawcy w przypadku zakażenia np.HCV zda się na nic).
                Ale rezygnacja, kiedy te kilka tygodni minęło, dawca nie protestował, rozmawiał z lekarzem, rodziną, ma zrobione badania, a potem na pięć minut przed przeszczepem rezygnuje, bo tak - jest dla mnie nie w porządku.
                Jednym słowem - chodzi o to, żeby dokładnie, rzetelnie przemyśleć swoją decyzję, kiedy jest na to czas, a nie panikować w ostatniej chwili. Zwłaszcza, że kiedy procedura przygotowawcza się rozpocznie, biorca zacznie dostawać leki niszczące jego szpik, nie ma odwrotu bez względu na to, jak cenimy sobie nasz tyłek, jak bardzo boimy się igły albo jak bardzo nie chcemy iść do szpitala.
                • jkk74 Re: BARDZO WAŻNE !!!!!!! 11.11.10, 19:29
                  przyznaję się bez bicia, że jak już się wypowiadam w jakimś wątku to ZAWSZE czytam wszystkie wypowiedzi smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka