micha11
10.11.10, 13:42
Właśnie pokazywali w faktach na tvn24 4 letniego chłopca umierającego na białaczkę. Jest po 4 chemiach , stan się pogarsza, znalazł się dawca szpiku dla niego, ale....... zrezygnował. Wyobraźcie sobie radośc rodziców że jest dawca, jest nadzieja na życie, a tu taki szok. Ktoś się wycofał mimo że wcześniej się zgłosił do banku dawców. Ja wiem że ma takie prawo, ale jak to określili w faktach moralnie nie ma takiego prawa, wiedząc, że teraz od niego zależy czyjeś życie. Zapłakana matka , której zabrano rozbudzoną nadzieję, tłumaczy teraz synkowi dlaczego ten Ktoś nie chce mu pomóc. Jak można nagłośnic tą sprawę? Tak myślę, że może gdyby to pojawiło się szerzej w mediach, to może to ruszyłoby sumieniem tej osoby, może zmieniłaby zdanie. Jak to można zrobic? Przecież ten ktoś pewnie ogląda jakieś wiadomości , korzysta z netu. Może udałoby się zaapelowac do tej osoby ,że od niej zależy życie umierającego dziecka.