Dodaj do ulubionych

Niechęć do dziewczynek

13.11.10, 18:47
Marzy mi się kiedyś zostać matką, ale nie wiem czy potrafiłabym się cieszyć z córki. Sama nigdy nie miałam dobrych relacji z własną matką, nie lubię dziewczyn, przyjaźnię się tylko z chłopakami. Wyobrażam sobie, że gdybym się dowiedziała, że będę miała córkę, chyba bym dostała ataku histerii. Po prostu nie wyobrazam sobie pokochać dziewczynki. Tylko syna. Mogłabym mieć nawet 3 chłopców, bez zadnego problemu. Czy jest jakiś psycholog/psychiatara od takich spraw? Czy mozna jakos temu zaradzić?
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:07
      moja koleżanka " uznawała "tylko dziewczynki, będąc z drugiej ciąży ze zgrozą dowiedziała się iż będzie syn, pozostały czas ciąży tylko narzekała - urodziła i pokochała całym sercem a jak przypomina się jej zachowanie to palcem w głowę się puka tongue_out
    • nangaparbat3 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:09
      Myślę, że psycholog to dobry pomysł. Bo nawet jeśli urodzisz chłopczyka, taka niechęć do osób własnej płci może Ci szkodzić w różnych innych sytuacjach i przede wszystkim wpływać na Twoją samoocenę.
      Inna kwestia, że ja zmuszona do siedzenia przy jednym stole z trzema paniami coraz bardziej przypominam dr. Housa - a może przypominałabym, gdybym się nie gryzła w język. To nieustanne dziumdzianie, mizdrzenie się, zaglądanie innym do talerza, "tak mi przyszła ochota na D-R - Z -E-M" "może bułeczkę?" "och, ja proszę pani tylko razowiec - dbam o linię", "ach, przesoliłam", "a cóż to za sałatka? seler? nie, PORA, nie lubię selera, ale on, proszę pani, dobry na nerki", "może cukier? - Ach, dziękuję, rozumie pani...", "nie smakuje pani ta zupka", "może mięsko?", i tak bez końca, bez zmiłowania, już chciałam rzucić: a widziały pani e jak ruskie strzelały do naszych lotników jak wyskakiwali z kokpitu? - ale sie ugryzłam w ten język, tylko po to by usłyszeć wygłoszone z godnością i przekonaniem o własnej nieomylnosci: Ten śledź zotał przyrządzony nienagannie.
      Wpadam w mizogynie, naprawdę.
      • angazetka Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:11
        Skąd ty wzięłaś takie koszmarne baby? wink
        • nangaparbat3 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:43
          Desant.
      • kobieta_z_polnocy Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:19
        No ale co jest złego w takiej rozmowie? Że paplają o niczym? Tak robi cały świat, również płeć męska. Małpy się iskają, a ludzie gadają do siebie - tak powstają więzi społeczne.
        • nangaparbat3 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:43
          Te są wyjątkowo okropne. Minoderyjne jakieś. Skisłe. Naprawdę. Przedtem była pani w ich wieku - bardzo zwyczajna, a zarazem urocza i mądra, podziwiałam ją i uczyłam się od niej. I inna - zupełnie kopnięta, stara, dziecinna i - postać anegdotyczna, prawie się w niej zakochałam.
          Ale z tymi nie wytrzymuję. Może dlatego, że trzy naraz. I że cały czas kontrolują sytuację. Nawet jeśli "sytuacja" to tylko ilość zjedzonej surówki z marchwi. Tego najbardziej nie lubię w kobietach: kontrolowania.
          Mężczyźni nie są aż takimi kontrolerami. Choć mają inne przywary, fakt.
          • angazetka Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:57
            Chyba dam jutro na mszę w intencji moich koleżanek z pokoju - są świetne! I można z nimi pogadać o wszystkim, nie tylko o surówce. I nie są wścibskie. Cuda smile
          • lili-2008 Re: Niechęć do dziewczynek 15.11.10, 13:04
            Mam taką jedną w pracy. Gdy idę na śniadanie do kuchni ta leci za mną i dosłownie zagląda mi w talerz. Wie, że jestem na diecie, więc wypytuje a z czego to te naleśniki zrobiłam itp., po czym stwierdza, że ona nie mogłaby tak się żywić.
            Zaczęłam chodzić do kuchni później - po jej śniadaniu, chociaż mnie ssie już godzinę wcześniej, a w porze lunchu/obiadu szybko wchodzę, łapię co tam mam i lecę do siebie.
            Nie znoszę wścibstwa, jakie uskuteczniają niektóre kobiety.
    • angazetka Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:12
      Psycholog nie jest złym pomysłem. Tak skrajna niechęć do własnej płci (czy do siebie też?) jest niepokojąca niezależnie od planów prokreacyjnych.
      • seforka1 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:24
        to nie jest tak, że totalnie nawet się nie odezwę do kobiety. gadam z dziewczynami, miałam przyjaciółki w przeszłości, ale córki nie chcę. nie wiem skad mi się to wzięło. moze dlatego, że gdzie nie popatrzę.. to każdy mowi o tym jaki to syn wspaniały.. ktoś kogo uważam, za duży wzór życiowy ma dwóch synów, są po prostu cudowni. nie mam ochoty na lalki, kitki, sukienki i przebieranki. nie chciałabym potem zajmowac się nastolatką.. przeszkadza mi to jak cholera, że mam takie myśli. nie wiem co na to poradzić. syn jest moim największym marzeniem.. psychologa planuje, ale jeszcze nie teraz bo aktualnie brak funduszy niestety.
        • croyance Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 20:28
          Moze, jako corka, nie dostalas wystarczajacej milosci i boisz sie, ze bedziesz zazdrosna o swoja corke? Wg mnie to jest problem na linii matka-corka, bo wystepujac jako matka corki, grasz caly czas w te sama gre, chociaz z drugiej strony. Ale to nadal ten sam uklad. Rozwiaz wlasne problemy z matka, wg mnie tam jest pies pogrzebany ...
          • thegimel Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 10:40
            Mnie się też wydaje, że źródłem problemu mogą być Twoje stosunki z matką, ale to tylko dobry psycholog jest w stanie stwierdzić. Sama jestem bardzo zadowolona, że mam syna- wolę i zawsze wolałam chłopięce zabawki, chłopięcą literaturę, jak dostałam kiedyś Barbie, to ją obcięłam na łyso. Ale mam nadzieję, że będę miała drugie dziecko i jak będzie córa, to też będzie fajnie. Najwyżej będzie chłopczycą, tak jak ja kiedyś, co na pewnym etapie nie jest takie złe.
          • lolinka2 Re: Niechęć do dziewczynek 21.11.10, 11:45
            zdecydowanie problem na linii matka-córka.
        • krapheika Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 23:20
          Eee tam psycholog, mialam tak samo,chcialam chlopca,koniecznie.Gdy zaszlam w ciaze od razu wiedzialam,ze to musi byc chlopiec,bo inaczej sie zalamie,co poczne z dziewczynka,nie mam ochoty na przebieranki,gumki z hallo kitty i inne paskudztwa w kolorze barbie.Wszyscy mnie wkurzali tekstami,a co jak bedzie dziewczynka.Urodzilam chlopca,byl wymarzony,chciany i pozadany jak nikt inny, a ja co,teraz gdybym miala mozliwosc chetnie chcialabym miec dziewczynke,ubierac ja w sukieneczki,czesac w warkocze,kucyki,tak to mi sie odmienilobig_grin
          Marzenia o chlopcu nie sa czyms nienormalnym w naszej kulturze,wrecz przeciwnie dugie lata liczyli sie tylko chlopcy,teraz troche sie to zmienia.Prawda jest taka,ze dziecko pokocha sie niewazne jakiej bedzie plci, ale marzyc o chlopcu nikt nie zabraniabig_grinmoj wujek tak chcial chlopca,ze piec razy probowal bez skutku,ma same dziewuchy i kocha je ponad zyciebig_grin
          • jacek226315 Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 21:13
            krapheika napisała:

            > Eee tam psycholog, mialam tak samo,chcialam chlopca,koniecznie.Gdy zaszlam w ci
            > aze od razu wiedzialam,ze to musi byc chlopiec,bo inaczej sie zalamie,co poczne
            > z dziewczynka,nie mam ochoty na przebieranki,gumki z hallo kitty i inne paskud
            > ztwa w kolorze barbie.Wszyscy mnie wkurzali tekstami,a co jak bedzie dziewczynk
            > a.Urodzilam chlopca,byl wymarzony,chciany i pozadany jak nikt inny, a ja co,ter
            > az gdybym miala mozliwosc chetnie chcialabym miec dziewczynke,ubierac ja w suki
            > eneczki,czesac w warkocze,kucyki,tak to mi sie odmienilobig_grin
            > Marzenia o chlopcu nie sa czyms nienormalnym w naszej kulturze,wrecz przeciwnie
            > dugie lata liczyli sie tylko chlopcy,teraz troche sie to zmienia.Prawda jest t
            > aka,ze dziecko pokocha sie niewazne jakiej bedzie plci, ale marzyc o chlopcu ni
            > kt nie zabraniabig_grinmoj wujek tak chcial chlopca,ze piec razy probowal bez skutku
            > ,ma same dziewuchy i kocha je ponad zyciebig_grin


            Paul Anka tez ma piec corek i zadnego syna
        • kozak.damski Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 21:13
          seforka1 napisała:

          . moze dlatego, że gdzie nie popatrzę.. to każdy mowi o tym jaki to
          > syn wspaniały..

          Ty weź się zastanów, bo jak będziesz miała tego syna, to nieuchronnie staniesz się matką, a wiesz, jakie są matki - głupie tępe, myslą tylko o fryzurach, ciuchach, wydaja forsę męża na torebki i buty a najgorsze, że ciągle głupio gadają o babskich idiotyzmach. Nie wiem, czy to zniesiesz.
    • purpurowa_komnata Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:32
      Czyżby przeszczep z forum e-tata.
      Co za dużo to nie zdrowo.
    • gwen_s Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:44
      ja Cię dokładnie rozumiem... zanim w ogóle planowałam dzieci myślałam identycznie. Nie wyobrażałam sobie mieć dziewczynki, a jeżeli by mi się "trafiła" bałam się, że mogę jej nie pokochać... W pierwszej ciąży syn, więc nawet się nad tym nie zastanawiałam głębiej... obecnie, byłam wprost przekonana, że będzie dziewczynka (wszystkie zabobony z tym związane miałam), nastawiałam się, że to laseczka, myślałam o pozytywnych "skutkach" płci damskiej itd... powiedziałam sobie odrazu, że będę robiła wszystko bym miała z nią inaczej niż ja z mamą, tak sobie wmówiłam wręcz, ze to laska, że jak okazało się na usg, że to chłopak byłam ciut zawiedziona... po tym "przeżyciu" przeszło mi, wiem, że kochałabym inaczej niż syna, inaczej jednak nie słabiej czy gorzej, ale dziś już nie wydaje mi się to takie straszne. Mało tego, pomyślałam, ze jeżeli kiedykolwiek miałabym się decydować na 3 dziecko (czego nie planuję) to chciałabym właśnie by to była dziewczynka smile
      • seforka1 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 19:55
        gwen - jejku jak ja Ci zazdroszczę, masz dwóch synów.. u mnie w rodzinie w większości byli chłopcy, moja biologiczna matka miała 3 synów i mnie. nie wiem co robić.. wszystko bym dała za synka. jasne, ze nie odtrąciłam bym dziewczynki, ale.. zawsze by było jakies tam rozczarowanie. nie potrafiłabym się tak cieszyć z ciąży, z kupowania ubranek.. wydawałoby mi się to wymuszone. mogłabym nawet zrobić wyselekcjonowanie pleminików aby mieć chłopca. syn się niestety stał moim niezdrowym marzeniem.. po nocach mi się śni, że urodziłam synka i się tak potwornie cieszę, że się udało z chłopcem.. mam nadzieje, ze to sie zmieni, ale juz od paru lat mam cały czas takie samo zdanie..
        • apriljana Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 20:15
          Nie jesteś chyba jeszcze gotowa na dziecko w ogóle. Marzenie o synku to nic złego jeśli nie jest to związane z histeryczną niechęcią do ewentualnej córki. A jeśli wymarzony chłopiec pojawi się ale nie spełni Twoich oczekiwań i wyobrażeń? Bo Twoje pragnienie wynika z tego jak sobie wyobrażasz swoje macierzyństwo a ono nie musi być takie jak z reklamy płatków śniadaniowych. Zanim się zdecydujesz na dziecko przemyśl to milion razy. Nie każdy musi mieć dzieci, niektórzy nawet nie powinni ich mieć.
          • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 19:26
            do apriljana-o synku marza kobiety biedne...o corce zamozne....ja nigdy nie ukrywalam tego,ze ze wzgledu na zakupy to zdecydowanie corka,ale te geny....
        • gryzelda71 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 20:22
          Żal mi ciebie.A sama siebie akceptujesz?
        • claudel6 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 23:52
          ok, po tym poscie to myślę, ze chcesz podświadomie syna, który zastąpi Ci partnera. jak tam Twoje stosunki z ewentualnym ojcem dziecka?
    • tully.makker Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 20:26
      Nienawisc do jednego z najwazniejszych wyznacznikow wlasnej tozsamosci to zaiste wielki problem. Odradzalabym ci posiadanie dzieci w ogole, niezalenie od plci, dopoki sie nie uporasz ze swoimi problemami.
      • seforka1 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 20:34
        siebie akceptuję. nie mam z tym problemów akurat. chcialabym czasem zmienić parę rzeczy w swoim wyglądzie, ale ogólnie jest ok. mam 18 lat i jestem z moim facetem już od 3 lat. dzieci nie planuję jeszcze na dość długo, ale i tak mam takie myśli. poczekamy, zobaczymy. moze do tego czasu bedzie juz 100% metoda na syna tongue_out
        • gryzelda71 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 20:39
          mam 18 lat

          A to luzik.
          • seforka1 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 20:45
            myslisz, ze minie mi to z wiekiem?
            • gwen_s Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 12:16
              ja myślę, że minie jak nic... a jak nie z wiekiem, to z początkiem bycia w ciąży, kiedy jeszcze nie będziesz wiedziała jakiej płci się spodziewasz pokochasz to dziecko i mało ważne będzie czy to chłopak czy dziewczynka. Wierz mi najważniejsze dla mamy w ciąży jest czy dziecko będzie zdrowe, czy ma rączki, nóżki, czy serduszko bije prawidłowo itd... Jeżeli to będzie nie planowana ciąża to pewnie nie będziesz miała czasu na myślenie o płci smile
        • angazetka Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 20:46
          No dobra, jak masz raptem 18 lat, to spoko. Tzn. niechęć do własnej płci jest niepokojąca, ale można cichutko liczyć, że sama z siebie dojrzejesz.
          • thegimel Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 10:42
            Jeśli masz dopiero 18 lat, to masz jeszcze trochę czasu. Może Twoja niechęć jest związana, że jeszcze nie jesteś do końca osobą dorosłą i jeszcze nie do końca czujesz się dobrze jako kobieta. Ale jeśli to nie minie, to na Twoim miejscu poszłabym do psychologa.
        • claudel6 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 23:54
          mam 18 lat i jestem z moim fa
          > cetem już od 3 lat.

          acha, to wszystko jasne. mi od tego wieku zabrało jeszcze jakies 10 lat, bym doszła do pełnej akceptacji kobiety w sobie. ale to było 10 lat edukacji o sobie i relacjach międzyludzkich. wszystko przed Tobą.
        • morekac Re: Niechęć do dziewczynek 15.11.10, 15:53
          Hm... mając lat 18, wogóle nie byłam w stanie wyobrazić sobie, że mogłabym mieć jakiekolwiek dzieci i wogóle je- nawet nie tyle kochać, co się nimi nie brzydzić wink.
    • zonka77 Re: Niechęć do dziewczynek 13.11.10, 20:52
      Ja mam odwrotnie - niechęć do chłopców niedorosłych. Mimo iż przez większość życia dogadywałam się lepiej z facetami. Jednak chłopców od 4-5 r.ż w górę naprawdę ciężko znoszę. Zresztą nieliczni przed 30 są godni uwagi. ZAWSZE lubiłam starszych.
      Ale mimo to myślę że gdybym miała syna to jego bym kochała tak samo jak córki. U niego prawdopodobnie tolerowałabym wszystko to co mnie wkurza w chłopcach - bo bym go kochała i byłby MOIM synem.
    • kol.3 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 08:18
      Sztuczny problem.
    • alicja_ala Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 08:52
      bez przesady, ja w ciazy nie to, ze chcialam dziewczynke, ale uwazalam to za oczywista oczywistosc...w mojej rodzinie byly same dziewczyny i kiedy lekarz powiedzial, ze bedzie chlopak wpadlam w lekka panike ale chodzilo raczej o to, ze nie mialam doczynienia z malymi chlopcami, zwyczajnie balam sie, ze sobie nie poradze z wychowaniem chlopca...Mysle, ze sobie radzesmile teraz myslac o drugim dziecku jest mi to totalnie obojetne...moze do tego trzeba dorosnac?? Przeciec decydujac sie na dziecko masz swiadomosc, ze to tylko 50% na upragniona plec...a co bedzie jezeli urodzi sie dziewczynka? Oddasz, wyrzucisz, podrzucisz? 90% matek pokocha, ale jest mozliwosc, ze nigdy tego nie zaakceptujesz i dzieciak bedzie mial przesrane, jaki z tego wniosek? Sama wiesz.
      • pamplemousse1 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 11:25
        ja byłam przekonana, że będę miała dziewczynkę, bardzo chciałam kobitkę, nigdy nie przepadałam za małymi chłopcami...a urodziłam dwóch wspaniałych synów

        każdego dniac kocham ich jeszcze bardziej... płeć nie ma znaczenia, matka po prostu kocha
    • 18_lipcowa1 zanim zostaniesz matką 14.11.10, 12:03
      albo się przelecz u psychiatry albo poczekaj aż dorośniesz
    • deodyma Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 12:35
      o tym sie przekonasz, jalk juz zostaniesz matka corki...
      gdy bylam jeszcze malolata i nie w glowie mi bylo wychodzenbie za maz, dzieci, nie wyobrazalam sobie, jak mozna miec synabig_grin
      gdy zaszlam w ciaze majac 32 lata, marzyc zaczal mi sie wlasnie syn i dzis ma on 3 lata.
      na poczatku lutego bede miala drugiego syna z czego sie ciesze, poniewaz wole chlopaka, niz dziewczynke.
      sa osoby, ktore sa tym faktem rozczarowane, ze nie bedziemy miec "parki" i pocieszaly mnie ostatnio, ze za trzecim razem bedzie corkabig_grin
      ja jednak juz dziekuje bardzoi, bo trzeciewgo dziecka miec nie zamierzamy.
    • minimalny_spalony Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 21:06
      Mam podobnie, zawsze bracia, kuzyni, koledzy, męski kierunek studiów... Nie bałam się histerycznie córki, ale po prostu miałam nadzieję, że będzie chłopak. Założyłam, że będzie chłopak i tyle. No i ... jednego synka już mam, a drugi urodzi się na dniach smile Kto nie ryzykuje ten nie ma tongue_out
    • seforka1 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 22:55
      jak widzę zdjęcia małych dziewczynek to czuję całkowitą obojętność.. próbowałam przejrzeć parę żeby sobie powiedzieć, że dziewczynki też są fajne, ale po prostu mnie to znudziło. Potem popatrzyłam na małych chłopców i coś mnie aż za serce ścisnęło. Są cudowni, po prostu cudowni sad To wszystko się zaczęło kiedy zobaczyłam dzieci znajomego moich rodziców, własnie tego faceta co ma dwóch synow. Po prostu się zakochałam w tak pięknych dzieciach i wyobrażałam sobie, że ja też takich mam.. Wiem, że z takim podejściem nie powinnam nawet myśleć o byciu matką.. mój chłopak mówi, że jak będziemy mieli kiedyś dzieci, to będziemy z nimi jeździć do grecji na wakacje, pokazywać im wszystko a mi się robi smutno bo jakbym miała córke nie miałabym ochote nic zupełnie z nią robić.
      • alexa0000 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 23:07
        Seforka, dont łory. Mam 33 lata, dziecko, jestem starsza od ciebie, a czuję tak samo. Na szczęscie urodził mi się synwink
        • seforka1 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 23:30
          alexa0000 napisała:

          > Seforka, dont łory. Mam 33 lata, dziecko, jestem starsza od ciebie, a czuję tak
          > samo. Na szczęscie urodził mi się synwink


          a co byś zrobiła gdybyś miała córkę? I planowaliscie jakos syna, robiliście jakies metody, czy tak po prostu się udał?
          • alexa0000 Re: Niechęć do dziewczynek 15.11.10, 00:02
            Na pewno nie zrzuciłabym ze skały. Prawdopodobnie kochałabym, jak głupia. Moja mama chciała chłopca, i zakochała się we mnie, wiec pewnie jakos by poszło. Niestety, przy ewentualnym drugim dziecku sytuacja nie zmieni się u mnie- w kwestii chcenia tym razem dziewczynki. Nie lubię małych dziewczynek, nie podobają mi się, czuję do nich obojetność -BARDZO się staram wykrzesać entuzjazm w stosunku do nich, ale na razie nic z tego.

            Syn sam się zrobił, nie kalkulowałam i nie kombinowałam przy zapłodnieniu.
      • kunegunda32 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 23:32
        Po pierwsze masz jeszcze kuuupę czasu z przewagą kupy. Po drugie, fakt przydałoby się parę wizyt u psychologa żebyś poradziła sobie z własnymi uczuciami wobec mamy, żebyś nie powielała jej błędów, po trzecie ja też zawsze uważałam że chcę chłopców, po tym jak pobyłam parę razy w towarzystwie piekielnych synów mojej kuzynki to mi się chłopców odechciało na dłuuugo. Mam córkę i jest O.K. Kocham ją jak głupia.
    • claudel6 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 23:48
      myślę, że Tobie może być potrzebna terapia, bo ten brak akceptacji dla własnej płci to jest podświadomy brak akceptacji samej siebie. ciagłe aspirowanie do świata panów-zwycięzców, którymi jawią sie mężczyźni w tym świecie, jest bardzo charakterystyczne dla kobiet, które uważają sie za wyzwolone. ale takie odżegnywanie sie od własnej płci to jest przejaw nieuświadomionych problemów z własną tożsamością, ktorych podłożem może być kompleks matki (uległej) albo ojca (nieobecnego i idealizowanego).
      ja wiem, ze to takie modne mówić, że nic mnie z tymi dziamgającymi babami nie łączy, ze mam męski umysł itd. - też tak mialam. a to nie jest męski umysł, tylko po prostu pewien poziom inteligencji i autorefleksji, do którego zdolne są obie płcie, ale tylko niektórzy ludzie. tez kiedyś chciałam miec tylko syna. ale dojrzałam, zaakceptowałam kobiete w sobie i wyciągnęlam z niej wszystko co najlepsze. jestem szczęśliwa, że mam córkę i że będę mogła byc dla niej dobrą matką i przekazać jej wszystko, co uważam, ze jest najlepsze w kobiecości.

      dobrze robi poczytanie książek o alternatywnej historii ludzkości - np. o tym, ze to nasza pleć jest odpowiedzialna za to, ze człowiek z małpoluda zamienił się w istotę społeczną, np. wytworzył mowę.
      • claudel6 Re: Niechęć do dziewczynek 14.11.10, 23:57
        ten post pisałam nie wiedząc ile autorka ma lat, co zmienia troche postać rzeczy...
      • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 18:57
        do claudel-to prawda....a tak naprawde to mezczyzni chca miec pierworodnego syna i kobiety-zony rodza te dziecko wylacznie dlatego by pan przy nich sie ostał.Jesli rodzi sie dziewczynka to jest pewne rozczarowanie i nastepne proby...I niestety z przykroscia stwierdzam,ze ...prawie zawsze ta plec niechciana jest przez mamusie niekochana.....Wiem to z wlasnego doswiadczenia rodzinnego....
    • seforka1 Re: Niechęć do dziewczynek 15.11.10, 00:05
      claudel - to co mówisz brzmi pięknie i tak dalej ale nie chodzi mi nawet o idee. nie jest dla mnie tragedią, że jestem kobietą. problem w tym.. że ja, głupia sobie zrobiłam w głowie obraz idealnego dziecka i nie mogę odpuścić od tego obrazu. no i boję się, że będę zazdrosna o mojego faceta jak bysmy mieli córkę. jest to okropne.

      czy jest szansa, że mi to minie jeszcze..?
    • zebra12 Re: Niechęć do dziewczynek 15.11.10, 13:45
      Liczy się charakter, nie płeć.
    • pszczolaasia Re: Niechęć do dziewczynek 15.11.10, 14:04
      jak mi doktorek na usg powiedzial ze bedzie dwoch chlopakow to myslalam ze sie poplcze ze szczescia. jako ze los bywa przewrotny z jedego chlopaka zrobila sie agata. kocham jak swoje nosmile
      brak dobrych relacji z matka mysle jest powodem takiego myslenia. u mnie bylo podobnie plus jeszcze pare innych rzeczy...a z corka mozna robic dokladnie to samo co z ssynem. ech..chcialabym miec jeszcze z jedne dziecko szczerze mowiac i chcialabym synatongue_outtongue_outtongue_out
      • ewelsia Seforka 15.11.10, 15:01
        Nie daj sobie wmówić, że potrzebujesz psychologa, lub o zgrozo, psychiatry! Po prostu nie chcesz mieć dziewczynki i tyle, masz prawo do tego uczucia i nic nikomu do tego.
        Sama tak mam smile, marzyłam o synu, jest wspaniały syn, jedynak, więcej nie planuję , i nie cierpię małych dziewczynek, nie dopuszczałam myśli, że będzie córka.
        • claudel6 Re: Seforka 15.11.10, 16:24
          a zastanawialas kiedys dlaczego nie cierpisz malych dziewczynek? przeciez to nie jest "nie, bo tak".
          i jak najbardziej - kobieta, ktora swoją miłość do dziecka i akceptację uzależnia od jego płci ma problem i powinna iść nie tyle do psychologa, co psychoterapeuty. nie, zeby się "wyleczyć", tylko dowiedzieć dlaczego
          • iamhier Re: Seforka 20.11.10, 19:44
            do claudel-wszystko zalezy od konta faceta te chciejstwo na plec...ja jestem cyniczna ,ale taka jest prawda o kobietach....Z mezczyznami bywa rownie.jesli w rodzinie sa sami mezczyzni chca dziewczynke....w szczegolnosci gdy oboje partnerzy sa urodziwi....tak samo i gdy jeden z partnerow jest niski to bedzie milej widziana dziewczynka...

            tak,tak,niestety....
        • anma6 Re: Seforka 15.11.10, 16:28
          ja także uważam że czasami to normalne że chce się bardziej którąś płeć - i także uważam że ja bym tutaj zaraz do psychologa nie biegła.Sama chciałam syna - i mam syna już siedmioletniego , jest wspaniały i taki właśnie wymarzony.Jeżeli mialby byc drugi to synek jak najbardziej smile.
        • gruszkasia Re: Seforka 20.11.10, 19:48
          ewelsia napisała:

          > Nie daj sobie wmówić, że potrzebujesz psychologa, lub o zgrozo, psychiatry! Po
          > prostu nie chcesz mieć dziewczynki i tyle, masz prawo do tego uczucia i nic nik
          > omu do tego.
          > Sama tak mam smile, marzyłam o synu, jest wspaniały syn, jedynak, więcej nie pla
          > nuję , i nie cierpię małych dziewczynek, nie dopuszczałam myśli, że będzie cór
          > ka.


          Wyobrażam sobie tego twojego syna jak dorośnie i jaki będzie w ewentualnym małżeństwie...
      • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 19:09
        do pszczoloasia-to prosto jest wydedukowac plec dziecka.Wystarczy troche wiedziec o kolejnych narodzinach w rodzinach i troche wiedzy medycznej....

        U mnie stety albo niestety pierwsze babki w rodzie rodzily od wiekow zawsze SYNOW.Nastepne sa corki....Ja jestem genetycznie w dobrej sytuacji.Raczej nie bede miala dzieci ksero-tej samej plci koejno.Z kolei druga corka w rodzie i trzecie juz nie....

        Od wiekow 4 piersze babki w rodzie u mnie rodza 1)SYN,2) CÓRKA....zawsze naprzemiennie syn-corka-syn-corka....etc.....
    • black-cat Re: Niechęć do dziewczynek 15.11.10, 16:35
      Przecież Ty byłaś dziewczynką, teraz jesteś kobietą. Najpierw pokochaj siebie, dopiero później myśl o dziecku. Psychoterapia się kłania.
      • mamakasienki1 Re: Niechęć do dziewczynek 15.11.10, 18:14
        Przejdzie Ci to spokojnie.
        Ja też tak miałam prawie identycznie, a teraz mam dwie córki i trzecią w drodze wink i chyba bym dostała ataku histerii jakby to miał być chłopczyk, bo termin za miesiąc a ja mam wszystko gotowe dla dziewczynki wink
        • anma6 Re: Niechęć do dziewczynek 16.11.10, 09:24
          cyt" przejdzie Ci spokojnie" -kurcze a jeżeli jej nie przejdzie ?czy naprawdę to takie dziwne chcieć( przynajmniej w głowie) mieć dziecko określonej płci --ja urodziłam mając prawie 27 lat, nie przeszło mi i chciałam mieć syna bardzo i mam - nie uważam aby zawsze " przechodziło".
        • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 18:59
          do mamakienki-no coz ludzie probuja do skutku by miec obie plcie w domu....
          To jest zawsze tak samo.Ja na przyklad chce miec wylacznie jedno dziecko:plec obojetna,byle zdrowe!!
      • gruszkasia Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 19:53
        black-cat napisała:

        > Przecież Ty byłaś dziewczynką, teraz jesteś kobietą. Najpierw pokochaj siebie,
        > dopiero później myśl o dziecku. Psychoterapia się kłania.

        Ależ ona nie myśli o konkretnym dziecku tylko o wyobrażeniu dziewczynki pochodzącym zdaje się ogólnie z popkultury, gdzie jedynymi prawdziwymi ludźmi sa faceci obojętnie w jakim wieku, a dziewczynki to cukierkowe przedmioty bez mózgów.
        Poza tym stworzyła sobie do tego cudny obrazek dwóch rozkosznych małych geniuszów- łobuziaków (bo w takich rolach obsadzani sa chłopcy w popkulturze) i strasznie się jej ich chce smile
    • karro80 Re: Niechęć do dziewczynek 16.11.10, 02:39
      eee spoko, jak masz 18 latsmile też pierwsze co przeczytałam posta to szukałam Twojego wieku. Miałam dokładnie to samo - zwłaszcza, że rok wczęsniej w rodzinie pojawiła się w podobnym czasie 2 dzieci -chłopiec i dziewczynka.
      Dziewczynka była słodka i nudnawink - chłopiec był mały zbój i baardzo lubiłam się nim zajmować, do tego jako dzieciak był śliczny(mała też niby ładna, ale tamten taki ciemny elf).
      A jak już byłam w ciąży (26 i 28 lat) to zachciałam dziewczyny - mam w końcu jedną(jedyne dziecko), nie wiem czy jeszcze będę starała się o dziecko(ciężkie przejścia), ale znów bym dziewuchę chciaławink -mąż też. Jak byłby chłopiec też ok, ale jakoś tak mnie na dziewczynkę ciągnie...

      PS moja córka jest bardzo podobna to tego kuzynka z dzieciństa, co go tak lubiłamsmile
      • seforka1 Re: Niechęć do dziewczynek 16.11.10, 21:14
        dzięki za wszystkie odpowiedzi smile trochę lepiej mi teraz, za dużo staram się teraz i tak nie myslec o dzieciach ale instynkt mnie strasznie męczy uncertain Jak widzę kobietę w ciąży to jej zazdroszczę strasznie.. cokolwiek o małych dzieciach mnie rusza. wczoraj dowiedziałam się, że moja nauczycielka z zeszłego roku w Marcu urodzi chłopca.. strasznie się cieszę z jej szczęścia smile
        Dlaczego jeszcze nie chcę dziewczynki? bo sama nią właśnie byłam i nie chcę przeżywać powtórki ze swojego dzieciństwa. wiem jak mała dziewczynka dorasta i jakoś by mnie to nudziło.. z moimi bracmi nigdy nawet nie mieszkałam, więc nie wiem jak to jest mieć chłopca w rodzinie. poza tym.. jakoś tak dużo rzeczy wymyśliłam dla chłopca. imię mi samo przyszło do głowy parę lat temu, i do dzisiaj tak tylko chcę nazwać swojego pierwszego syna, imiona dla dziewczynek mi się nie podobają. żadne nie wydaje mi się wyjątkowe, czy specjalne.. moze byc jakies 'ładne' ale nie specjalne. które by coś znaczyło. planowałam sobie też wszystkie rzeczy jakie zrobię z synem.. jak mu włoski zapuszczę, jakie ubranka będę mu kupować, jak będzie się bawił z tatą.. wiem, że to takie głupie myśleć w moim wieku o takich sprawach, ale jakoś same z siebie się te myśli pojawiły. trochę aż za dużo sobie wyobrażałam tongue_out na razie po prostu zajmę się życiem które mam teraz. postaram się zabardzo nie skupiać na czymś co jest tak odległe.
        dzięki za wszystkie rady wink
        • esr-esr Re: Niechęć do dziewczynek 16.11.10, 23:18
          kochana a kto powiedział, że dziewczynka to tylko hello kity, różowe ubranka i słodkie minki? ja mam córę, wymarzoną i wyczekaną, drugą też chcę mieć dziewczynkę. część ubrań ma różowych, bo mi się podobają, ale równie często kupuję jej ciuszki 'chłopięce'. poza tym młoda jest strasznym zabijaką i jest bardziej odważna i przebojowa niż większość znanych mi chłopców w jej wieku. dziecko to dziecko, w pierwszych latach nie widać znacznej różnicy w zachowaniu dziewczynek i chłopców, a jak już pokochasz to nic tego nie zmieni.
          ja bardzo chciałam dziewczynkę i też zastanawiałam się, co będzie jak będzie chłopak? jak z nim rozmawiać o dziewczynach, seksie, o męskim świecie? moja córa była na tyle przewrotna, że płeć poznałam dopiero w dniu porodu i powiem Ci, że pod koniec ciąży coraz mniej mi zależało na konkrtnej płci, a coraz bardziej na tym żeby w końcu zobaczyć palce u nóg i normalnie oddychaćsmile chłopca kochałabym tak samo - jedyna różnica jest taka, że teraz jestem kobietą nr 2 w życiu mojego męża, ale to mi zupełnie nie przeszkadza.
        • claudel6 Re: Niechęć do dziewczynek 17.11.10, 00:16
          zajmij się najpierw dorastaniem, tworzeniem dobrego i stałego związku z mężczyzną, a dopiero potem może związku z synem, ktory już sobie zaprojektowałaś, zanim Ci sie sprawdził związek z dorosłym partnerem
        • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 19:04
          o nie! To ja tak nie mam....nigdy nie patrzylam zazdrosnie na kobiety w ciazy...bo po prostu nie mialy przy swoim boku faceta na ktorym by mi zalezalo...

          Raczej z politowaniem....że tak sie musza męczyc....
          • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 20:00
            poza tym nie chce byc w ciazy na razie i nie jestem....wiec....
    • przemyslaw47 Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 18:48
      Tak, można temu zaradzić.

      WALNIJ SIĘ W ŁEB!!!!!

      /przepraszam wszystkich których uraziłem//ale nic nie czytałem/
      Ta kobitka jest chora!!
      lekarz??
    • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 18:50
      Analiza psychologiczna jest taka,ze jesli chcesz miec pierwszeg chlopca to w ogole nie chcesz miec dzieci,robisz to dlatego,ze chcesz utrzymac partnera,bo on zapewne zbliza sie do wieku w ktorym chce miec dziecko....Jesli wylacznie dziewczynke masz zadatki an samotna matke....uwazasz,ze dziecko-corka jest ci potrzebna wylacznie dla ciebie....

      i tak zle i tak niedobrze....
      Generalnie z tego postu wywnioskowalam,ze ty tak naprawde nie chcesz miec dziecka i nie jestes na to w zaden sposob przygotowana.

      ty to chyba generalnie nie masz predyspozycji na matke,bo...jesli dziecko nie spelni twych oczekiwan to nigdy tak naprawde nie bedzie przez ciebie kochane....I to bedzie b.duzyyyyyy problem dla dziecka w szczegolnosci w wieku dojrzalym.
    • marnow244 Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 19:43
      ja też kiedyś nie dopuszczałam do siebie myśli że mogłabym mieć córkę. Marzyłam tylko o chłopcu i kiedy zaszłam w ciążę a lekarz powiedział mi na drugim usg, ze będzie córka byłam zrozpaczona i uważałam, ze zawiodłam siebie i męża...
      Ale na ostatnim usg okazało się że jednak będzie syn. Urodził się i jest cudownie a ja przez długi jeszcze czas nie wyobrażałam sobie, ze mogłabym mieć córkę. Ale z czasem i do tego jestem coraz bardziej przekonana i gdybym miała drugie dziecko byłoby mi wszystko jedno - byleby było zdrowe. sama się sobie dziwie smile
      może jesli zostaniesz po prostu matką wszystko się zmieni. Oczywiście i miłość macierzyńska nie przychodzi od razu - swojego synka także musiałam nauczyć się kochać i zajęło mi to kilka lat.
      • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 19:47
        a ja mam co innego.Oceniam wyglad faceta,zdrowie i pasuje co by bylo lepsze z nim akurat...bo to wcale nie musi byc tak,ze facet bedzie lepszy.....
    • bujajac_w_ogrodach Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 19:46
      hmmm mam dokładnie odwrotnie. obawiam się, że chłopczyk wkrótce stałby się agresywnym, pustym kopaczem piłki nożnej, wulgarnym psychopatą, obrywaczem muszych skrzydełek... nie mogłabym kochać takiej istoty! boję się co będzie, jeśli to nie będzie dziewczynka.

      w tę czy w tamtą stronę, to jednak przegięcie. psychologa na gwałt! przed ciążą rzecz jasna smile
      • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 19:55
        sa pewne rasy mezczyzn,ktorzy wola ze wzgledow religijnych chlopakow..
        • iamhier Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 19:57
          u mnie jak facet jest przystojny,ale brzydszy to po cichu wolalabym chlopca,a gdy jest mniej mezny,ale ładny to oczywiscie corke.Kazdym rzadza inne priorytety
      • jacek226315 Re: Niechęć do dziewczynek 21.11.10, 07:48
        bujajac_w_ogrodach mylisz sie ,poczytaj sobie troche ksiazek naukowych i dowiedz sie ,ze plec "Slaba" jest bardziej wyuzdana w swych torturach,jest bardziej bezwzglednach,az strach pomyslec co by bylo gdyby Hitler byl kobieta.Wystarczy przesledzic historie starozytna,wiekszosc cierpien bylo efektem jesli nie bezposredniego dzialania to wplywu kobiety na wladce np.Liwia sama stala na uboczu,ale kierowala swym synem ,mezem. W nowszych czasach Cathrine the Great
        • powie-wiatru Re: Niechęć do dziewczynek 21.11.10, 09:11
          jacek226315 napisał:

          > bujajac_w_ogrodach mylisz sie ,poczytaj sobie troche ksiazek naukowych i dowie
          > dz sie ,ze plec "Slaba" jest bardziej wyuzdana w swych torturach,jest bardziej
          > bezwzglednach,az strach pomyslec co by bylo gdyby Hitler byl kobieta.Wystarczy
          > przesledzic historie starozytna,wiekszosc cierpien bylo efektem jesli nie bezpo
          > sredniego dzialania to wplywu kobiety na wladce np.Liwia sama stala na uboczu,a
          > le kierowala swym synem ,mezem. W nowszych czasach Cathrine the Great


          Wiemy, wiemy, te naukowe dzieła zalecane są w seminariach duchownychy w ramach formowania. Budowanie nienawiści do kobiet ma długą tradycję.
          • jacek226315 Re: Niechęć do dziewczynek 21.11.10, 09:53
            czy piszesz to z zamurow tych semiunariow duchownych. No coz walnij w stol ,nozyce odezwa sie
    • metodiw Re: Niechęć do dziewczynek 20.11.10, 20:10
      Mam dwie córki i wnuczkę. Uwielbiam dziewczynki smile A też początkowo myślałam, że będę mieć synów - w obu rodzinach rodzili się w większości. Za każdym razie po porodzie była minuta konsternacji - dziewczynka??? A potem już tylko radość smile
      Przy wnuczce wiadomo już było na USG, więc razem z przyszłą mamą miałyśmy nadzieję, że lekarz się nie pomylił wink

      Znałam małżeństwo, które mając dwie córki, koniecznie chcieli syna.
      No i mają. Córki wybitnie uzdolnione, a wymarzony syn z zespołem Downa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka