skanke
10.12.10, 09:00
Nie i koniec. Wynika to chyba z okresu przedświątecznego. W ciągu ostatnich 2 tyg dzień w dzień ktoś chodzi po prośbie, a to na biedne dzieci, a to na szpital, na pogorzelców. Ostatnio była młodzież zbierająca na pomoc dla domu małego dziecka u nas w okolicy. Wiecie co- serce miękło i dało się te 20 zł, ale oczywiście wydało się, że to są zwykli oszuści- trafili na księgową z tego domu i ta ich spaliła. Pieniądz rzecz nabyta, a ta 100, którą wydałam niby nic wielkiego, ale jak się poźniej okazało to byłi zwykli wyłudzacze. Nidgy już nie dam nikomu nieznanemu ani złotówki, rozliczę 1%, dam na WOŚP i zaprzyjaźniony dom dziecka- nigdy zbieraczom, mimo, że nadchodzą święta.