Zrąbala mnie teściowa

28.12.10, 21:39
i mam humor beznadziejny..wyskoczyla jak to ją olewamy, że nie zadzwoniliśmy z życzeniami, że nie odbieralismy- do mnie nadmieniam nie dzwoniła, że przez nas płakała w świeta, ze u swojej mamy to byłam, byliśmy a u niej nie...i że jej sie szacunek należy...i żebym przyjechała po prezenty dla dzieci, bo jak nie to rozda je po wsi..najgorsze że nawet nic mi wtrącic nie dała..Ja owszem nie pojechałam. ale mojegomęża nie zatrzymywałam, mógł jechac sam..mógł jej tez zlożyć życzenia..onami na to ze ona nie bedzie o swoim synu dyskutowac..bo ja mogłam to zrobic za niego...wiecie co tak mni sie smutno zrobiło..na koniec rzuciła mi sluchawką..ja nie chciałam do niej jechać bo mnie meczy to poruszanietematow dotyczących choroby męża,długów.,ludzi..po prostu walkowanie tych tematów mnie boli..rodzeństwo mojego S to też niestety niezbyt mili, fałszywi ludzie...po prostu nie miałach ochoty siedziec i ogladac u nich tv..bo tak spędzają swieta..wolałam u siebie..jestem zmeczona, musze odpocząć...m nie zatrzymywalam, mógł jechać, zadzwonic..
    • mia_siochi Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 21:46
      A co Ty się teściową przejmujesz? Skorą własny syn ją olał? Daj spokój.
      • kaja954 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 07:09
        obowiazek ma syn, nie ty,ale z twojej strony byloby milo milo nieporozumien...
        uwazam,ze w wigilie nikt nie powinien byc sam, to najsmutnieszy i najgroszy okres wsrod samotnych.
        nie powinnas tez sie biczowac z tego powodu, z czasem jakos sie wyprostuje
    • kozica111 Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 21:46
      Tak smutno trochę.Mąż powinien, ale z 2 strony chłopy bywają mało empatyczne, pewnie myślała że Ty go zmotywujesz jakoś.
    • ity88 Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 21:49
      nie martw się , jeżeli lubisz ją to zadzwoń i pogadaj, powiedz, że byłaś zmęczona itd.. a jak nie lubisz jej to olej sprawę , temat teściowej jest zawsze drażliwy i nie ma co sobie tym psuć humoru
    • ewcia1980 Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 21:50
      Hmmm .... ale mimo wszystko (sympatii czy antypatii) nie jest to dla ciebie obca osoba tylko matka Twojego męża i babcia Twoich dzieci.
      Wiec moim zdaniem - z zyczeniami światecznymi wypadało zadzwonic.
      Jak nie Ty to chociaz namówic dzieci zeby zadzwoniły do babci (nawet jak za babcia nie przepadaja)
      Jechc wcale nie musiałaś
      Męża powinnas zmobilizowac

      Rzucania słuchawka nie bede komentowac.
      • kropkacom Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 22:00
        > Męża powinnas zmobilizowac

        Tak mówią mamusię syneczków big_grin

        Zabraniać odwiedzić matkę w święta nie powinna. Zmuszać męża czy upominać nie ma obowiązku.
        • mia_siochi Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 22:14
          O to to właśnie wink


          A propos syneczków:
          mój mężczyzna na zwyczaj komunikowac się z mamunią krzykiem. Na początku mnie to męczyło, z czasem załapałam, ze do niej inaczej nie dociera. On mówi, ona swoje, przy 358 próbie przebicia się przez jej zdartą płytę chłop zaczyna krzyczeć...
          No więc na początku było mi wręcz przykro że on na nią krzyczy, potem przywykłam, a ostatnio łapię się na tym że z przyjemnością tego słucham smile Bo ja na nią pokrzyczeć nie mogę big_grin
          • jul-kaa Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 00:08
            mia_siochi napisała:
            > mój mężczyzna na zwyczaj komunikowac się z mamunią krzykiem.

            Ciotka mojego męża do swojej matki (a męża babki) bardzo często mówi ostrym, podniesionym tonem. na początku bardzo mnie to raziło, teraz juz rozumiem - babcia choć spokojna, delikatna, potrafi być niezwykle uciążliwa i tylko jedna ciotka potrafi ją przystopować.
          • nowi-jka Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 09:21
            kobitka se syna nie wychowała odpowiednio, nie nauczyla go szacunku do rodzicow ani nie wpoiła empati a teraz pretensje do synowej ze nie naprawia jej błedów i nie zmusza meza do odwiedzin biednej matki
            Litosci. Olej ja
        • ewcia1980 Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 22:25
          kropkacom napisała:

          > > Męża powinnas zmobilizowac
          >
          > Tak mówią mamusię syneczków big_grin

          uncertain ale o co kaman??

          > Zabraniać odwiedzić matkę w święta nie powinna. Zmuszać męża czy upominać nie m
          > a obowiązku.

          No tak- toż to ogromny obowiązek
          I niesamowite poświecenie

          • superslaw Re: no własnie 28.12.10, 22:31
            kurcze tyle rzeczy za niego załatwiam,pomagam..nie bede go wyreczac niech sam zadzwoni.Ja mu nie karze do moich rodzicow dzwonić, ani za mnie niczego zalatwiać..
            Ma samochód, dokumenty, kluczyki...mógł pojechać..
            • 3-mamuska Re: no własnie 28.12.10, 22:40
              A maz byl u twojej mamy, jesli tak to jestes nie wporzadku w stosunku do tesciowej.
              Owszem do twojej mamy pojechalas I Maz sie zmobilizowal. A czesto samemu ciezej sie zebrac. Zreszta zadzwonic wypadalo a przynajmniej przypomniec dzieciom.
              • jowita771 Re: no własnie 29.12.10, 11:10
                > A maz byl u twojej mamy, jesli tak to jestes nie wporzadku w stosunku do tescio
                > wej.

                Bzdura. Ona dba o relacje ze swoimi rodzicami. Mąż niech dba o relacje ze swoimi. Ona zorganizowała wyjazd do swoich, mąż mógł w drugą stronę. Nie róbmy z chłopów idiotów, którzy nie potrafią się odezwać. To dorosły facet czy dwulatek?
    • marzeka1 Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 22:18
      W sumie od telefonicznego złożenia życzeń matce i teściowej korona by wam z głowy nie spadła, no chyba że teściowa jakoś wybitnie skrzywdziła ciebie- to wtedy zrozumiałabym opór.
      • verdana Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 22:22
        Ale teściowa miała prawo zrąbać własnego syna, nie synową. To on jest świnia nie dzwoniąc z życzeniami, fakt. A jego żona nie musi go ani pilnować, ani dzwonić, jesli syn nie uwaza za stosowne pamiętac o matce.
        • superslaw Re: i znowu 28.12.10, 22:33
          kużwa ja za wszystko oberwałam..no szlag jasny..
          • marzeka1 Re: i znowu 28.12.10, 22:36
            A jest jakiś POWAŻNY powód, aby w święta tak zupełnie mąż olał własną matkę? AŻ tak go skrzywdziła???
      • 3-mamuska Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 22:42
        marzeka1 napisała:

        > W sumie od telefonicznego złożenia życzeń matce i teściowej korona by wam z gło
        > wy nie spadła, no chyba że teściowa jakoś wybitnie skrzywdziła ciebie- to wtedy
        > zrozumiałabym opór.
        Dokladnie moglas za siebie I dzieci, nie za meza.
    • shellerka Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 22:34
      hmm.. mimo że nie cierpię mojej teściowej, w wigilię złożyłam jej zyczenia przez skype.
      nie wyobrażam sobie kompletnego olania matki mojego męża, a potem żalenia się, ze mnie opie przyła, że jej nie złożyłam życzeń nawet.
      • verdana Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 22:39
        Jeśli mąż nie dzwoni do matki, to widocznie ma powód. On ma obowiązek, nie jego żona. Ciekawe, co powiedziałybyscie, gdyby to zona byla skłócona z matka i świadomie nie dzwonila do niej z życzeniami, a mąż serdecznie życzyłby jej wszystkiego najlepszego. Ile dziewczyn uznałoby to za skrajną nielojalność?
        Ale uwazam, ze niezadzwonienie z życzeniami może być spowodowane tylko czymś naprawdę horrendalnym, a nie tym, ze matka zawraca głowę. Tak czy inaczej - to mężowi nalezy się opieprz.
        • burza4 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 10:55
          verdana napisała:

          > Jeśli mąż nie dzwoni do matki, to widocznie ma powód. On ma obowiązek, nie jego
          > żona.

          W 90% w przypadku faceta taki powód sprowadza się do "nie pomyślałem".

          Uważam, że oboje dali ciała - każde we własnym zakresie. Skoro sama nie chciała dzwonić - trzeba było choć dzieciom przypomnieć. Brak życzeń świątecznych w tak bliskiej relacji jest ostentacyjny i może byc usprawiedliwiony w przypadku teściowej z kategorii najgorszego wroga, a nie "zwykłych" niesnasek.
          • atowlasnieja Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:17
            Czyli jej wina że nie pomyślała że facet matkę oleje?

            to dorosły facet!
            • burza4 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 12:43
              O dzieciach przede wszystkim mówię. Po prostu pilnuję, żeby ktoś dzwoniący przekazał życzenia od całej rodziny, coś w tym nadzwyczajnego? Wiedząc, że małż bywa roztargniony - przypominam mu o różnych rzeczach, nie tylko o życzeniach.

              Adresatem pretensji powinien być syn, a inna sprawa, że oboje zachowali się nieelegancko i tyle.
            • c2h6 Re: Zrąbala mnie teściowa 28.02.11, 11:34
              atowlasnieja napisała:

              > Czyli jej wina że nie pomyślała że facet matkę oleje?
              >
              > to dorosły facet!

              "Czyli jego wina że nie pojechała do warsztatu z tym olejem kapiącym spod silnika? To dorosła kobieta!"
      • superslaw Re: shllerko 28.12.10, 22:40
        niestety matka mojego męża zrobiła mi ostatnio tyle przykrości..że głowa mala.Po prostu nie chce z nią rozmawiać.Powiedziała mi że uzależnienie mojego meza jest moją winą,bo ja go motywowałam żeby długi spłacał, żeby na rodzine zarabiał..to wszystko moja wina..dlatego zaczął grac i zaciągac długi.A to że ja w tej sytuacji nie zwariowałam.oszalałam przeżywając przez ostatnie poł roku koszmar to dlatego że kobiety sa silniejsze i nie mogą sie załamac..a faceci moga to zdanie tesciowej..
        • annvangier Re: shllerko 29.12.10, 10:51
          zero empatii, serio synus hazardzista olewacz co ma ją w dupie,
          moze siebie obwiniac zaatkowała ciebie bo ma poczucie winy i to srednio inteligentna malpa bylaby w stanie pojac i zignorować, tudziez byc ponad tym.

          serio zadzownic z dziecikami mogłaś i tyle, gdybym ja po każdym głupim haśle własnej mamy miałabym ją totalnie olewać to chyba dziś nie wiedziałabym jak wygląda.
          • atowlasnieja Re: shllerko 29.12.10, 11:03
            ja bym była szczerze przekonana że mąż zadzwoniła do mamusi a mi zwyczajnie nie powiedział. W końcu nie jestem jego stróżem. Nie można facetów we wszystkim wyręczać bo się z nich zrobi lenia domowego a nie partnera życiowego
          • kropkacom Re: shllerko 29.12.10, 11:58
            Aniu, akurat podobną sytuację obserwowałam kiedyś w bliskiej rodzinie. To nie jest tak (przynajmniej nie zawsze tak musi być), że takie mamusie opuszczone w święta przez własne dzieci to biedne króliczki co nie wiedzą co wychowały. Zazwyczaj wiedzą bardzo dobrze i stąd zamiast walić do synusia walą do jego żony. Całkowicie rozumiem autorkę wątku.
    • anorektycznazdzira Re: Zrąbala mnie teściowa 28.12.10, 23:58
      Już Ci mialam pisać, ze do cholery mogłaś się wysilić (nie być i nie zadzwonić, to średni przejaw dobrych chęcitongue_out ), ale faktycznie: adresatem zrypki powinien definitywnie być SYNUŚ.
    • czar_bajry Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 00:30
      nie zatrzymywalam, mógł jecha
      > ć, zadzwonic..

      a zaproponowałaś mu to?
      Zadzwonić z życzeniami też mogłaś, jesteś młodsza i to Ty powinnaś zadzwonić i złożyć życzenia skoro jechać nie chciałaś.
      • mia_siochi Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 09:54
        czar_bajry napisała:

        > nie zatrzymywalam, mógł jecha
        > > ć, zadzwonic..
        >
        > a zaproponowałaś mu to?


        No proszę Cię, a on 3 lata ma, ze trzeba mu proponować żeby do matki dzwonił?
        • czar_bajry Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:11
          nie o dzwonienie chodzi tylko o wyjazd do matki.
          W święta zostawienie żony i wizyta u matki = samobójstwotongue_out
          nawet jeśli rzeczona żona twierdzi ... oczywiście możesz jechać... to mina mówi... po moim trupiesmile
          • gryzelda71 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:16
            Czemu robicie z dorosłych mężczyzn idiotów na każdym kroku.Biedaczek rozdarty z jednej stromy mamusia z drugiej żona.....
          • mia_siochi Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:26
            czar_bajry napisała:

            > nie o dzwonienie chodzi tylko o wyjazd do matki.
            > W święta zostawienie żony i wizyta u matki = samobójstwotongue_out
            > nawet jeśli rzeczona żona twierdzi ... oczywiście możesz jechać... to mina mówi
            > ... po moim trupiesmile

            Głupoty gadasz.
            Mój może sobie jechać gdzie chce i kiedy chce. Do matki/ciotki/kogo tam chce i kiedy chce. Ba! Na sylwestra go chciałam samego wysłać, niestety zaparł się i nie chce.

            Mnie, jeśli chcę odwiedzic matkę, nie powstrzyma nic. O zgrozo- nie pytam nawettongue_out

            Serio masz takiego chłopa-dooopę wołową?
            • ciociacesia serio 29.12.10, 11:40
              ludzie patrzyli na mnie jak na dziwologa kiedy wychodzilam zmeczona z imprezy zostawiajac chlopa z jego znajomymi bez sladu zalu
              a tesciowa nie uwierzyla kiedy syn jej powiedzial ze sam jedzie na wyjazd kilkudniowy. bo ona nigdy nigdzie bez meza nie jechala i maz bez niej tez nie i tak ma byc. inna spara ze moj z tego wyjazdu wrocil zakochany
              jest kilka sytuacji w ktorych mialabym sporo przeciwko zostawianiu mnie samej, typu - koncowka ciazy, noworodek w domu, moja choroba czy chandra, ale wtedy mowie wprost
              • kiwi05 Re: serio 26.02.11, 16:43
                Ciociacesia... serio piszesz że mąż twój wrócil zakochany, ale w Tobie jeszcze bardziej czy w innej?
                Ja też czasem wyjeżdzam sama na 2 dni i moja tesciowa krzywo patrzysmile)
                • asica_l Re: serio 26.02.11, 17:13
                  wiecie co a ja tak myślę sobie, ze jeśli nawet takiego syna sobie wychowała, a z synową ma nienajlepsze kontakty to ona jednak:
                  siedziała sama w Święta, było jej na pewno przykro, spakowała prezenty dla wnuków, licząc zapewne, ze przynajmniej na chwilkę przyjadą. Nawet nie wzięła pewnie pod uwagę tego, iż miałaby nie dostać od syna czy wnuków życzeń. Smutne to jest i tyle.
                  A czemu opierniczyła synową? Bo to ją najmniej bolało...wie na pewno jakiego sobie syna wychowała, ale czy ta wiedza pozwala jej łatwiej z nią żyć?
                  eh...więcej empatii życzę autorce postu....
                  • delecta Re: serio 27.02.11, 08:57
                    Asico, podpisuję się pod każdym Twoim słowem.
      • ylunia78 Re: Zrąbala mnie teściowa 26.02.11, 23:14
        czar_bajry napisała:

        > nie zatrzymywalam, mógł jecha
        > > ć, zadzwonic..
        >
        > a zaproponowałaś mu to?
        co ona miała zaproponować????swojemu mężowi,synusiowi,zeby do mamusi zadzwonił???A co on nie pamieta?
        A wiek nie ma tu znaczenia,jeżeli ktoś robi komuś przykrość to dlaczego ona ma byc jeszcze miła?
    • baba06 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 09:03
      życzenia mogłaś złożyć, życzyć choćby zrozumienia, wyrozumiałości....., nie wiem w jakim wieku macie dzieci, ale też może czas uczyć je składania życzeń, babcia przygotowała prezenty, więc nie są jej obojętne, może w dzieciach nie warto pielęgnować obojętności?

      p.s. ciekawe,że niektórym łatwiej przychodzi składanie życzeń zupełnie obcym osobom,niż tym z którymi coś nas łączysad
      • lusitania2 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 10:09
        baba06 napisała:

        >
        > p.s. ciekawe,że niektórym łatwiej przychodzi składanie życzeń zupełnie obcym os
        > obom,niż tym z którymi coś nas łączysad

        no rzeczywiście ciekawecrying, że można nie chcieć kontaktu z osobami, którym żadne życzliwe słowo pod naszym adresem przez gardło przejść nie może, za to pretensja goni pretensję.
        Ciekawe, czemuż to mamusia nie zadzwoniła do kochanego synka, tylko do synowej?

        Swoją drogą kocham (uwaga! ironia) te całkowicie sterroryzowane niewolnice świątecznej atmosfery, czepiające się autorki wątku, że to ona właśnie powinna była zadzwonić. Cały rok źle, ale na święta, kobieto, żono syna (teściowych i teściów jakoś to nie dotyczy), załóż uśmiech numer 2 i bądź miła, ciepła i wyrozumiała dla słabo tolerującej cię, nie szczedzącej ci złośliwości jak rok długi, rodziny męża. Życz im, z opłatkiem w ręku, wszystkiego dobrego, a najlepiej - nowej synowej, całkowicie w ich guście.


      • gryzelda71 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:10
        Tak koniecznie trzeba uczyć dzieci,że jak plują w twarz to trzeba się uśmiechać i udawać,że deszcz pada.
        I faktycznie łatwiej złożyć życzenie pomyślności obcej osobie,niż takiej która jątrzy i dokłada wszelkich starań coby uprzykrzyć życie.

        A w takich przypadkach to czemu mąż nie zareaguje.Może to jednak męża trzeba odstawić do mamusi,będzie spokój na wielu płaszczyznach,a mamusia zaopiekuje się synusiem jak należy.
    • atowlasnieja Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:06
      teściowa schrzaniła wychowanie synusia i uważa że teraz ty jesteś za niego odpowiedzialna. Żałosna baba, daj napomknij tylko mężowi, że zawalił sprawę i ty masz z tego tytułu nieprzyjemności.
    • kawka74 Teatrzyk eMama ma zaszczyt przedstawić 29.12.10, 11:22
      Sztukę pt.'Gra pozorów czyli niech żyją święta'.
      Występują:
      Mąż - bezwolna pacynka, którą sterować ma żona, bo 'on ma prawo nie pomyśleć'.
      Teściowa - obwiniająca synową o wszystko, co złe, ale pilnie przestrzegająca tradycji.
      Żona - mająca dosyć teściowej i jej pomysłów na życie, niemniej nie zmienia to faktu, że to wszystko jej wina.
      Chór - Wigilia to Wigilia, Ordnung muss sein. Teraz ładnie dajcie sobie buzi, tylko bez przegryzania cichcem gardeł proszę!

      Treść sztuki:
      żałośnie przewidywalna.
    • imasumak Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:24
      Oboje daliście ciała. Oboje powinniście złożyć matce życzenia.
      • jowita771 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:31
        Ale mąż powinien bardziej, bo to jednak jego matka, a tymczasem opieprz dostała tylko ona. Jakoś nierówno się rozłożyło.
        • imasumak Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:44
          Opieprz powinien bezwzględnie dostać mąż.
        • kropkacom Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:44
          > tymczasem opieprz dostała
          > tylko ona. Jakoś nierówno się rozłożyło.

          Opieprza się tego, po kim ostre słówka nie spłyną jak po kaczce. Mamusia zna synka, jak widać.
          • jowita771 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 12:22
            Ale w tym wypadku synowa nie musi tego wysłuchiwać. Ja bym na miejscu autorki następnym razem rzuciła słuchawką, jakbym się tylko zorientowała, że teściowa z pretensjami dzwoni. Niech spada na drzewo albo kieruje swoje zarzuty pod właściwy adres.
            • kropkacom Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 12:27
              Oczywiście, że nie musi. Więcej - nie powinna.
            • lacitadelle Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 12:32
              > Ale w tym wypadku synowa nie musi tego wysłuchiwać. Ja bym na miejscu autorki n
              > astępnym razem rzuciła słuchawką, jakbym się tylko zorientowała, że teściowa z
              > pretensjami dzwoni.

              Ja w pierwszych słowach powiedziałabym słodko: wesołych Świąt mamusiu, już daję do telefonu męża.
    • malila Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 11:47
      Bo przecież to oczywista oczywistość, że za relacje emocjonalne odpowiedzialne są kobiety. Mężczyźni są z natury mało emocjonalni, mają niedobory w tym obszarze, trudno więc od nich oczekiwać, że będą czuli, czym jest empatia, albo że będą się wczuwać w to, co czuje inny człowiek. Zdziwienie może budzić jedynie jakość rozumu, który nie potrafi zrozumieć, że w Święta składa się najbliższym życzenia, a ich brak jest odbierany jako zlekceważenie bądź niechęć.

      To był sarkazm.
    • joanna35 Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 12:28
      że nie odbieralismy- do mnie nadmieniam nie dzwoniła

      Zapomniała numeru na Twoją komórkę, ale cudownie odzyskała pamięć jak przyszło do wylewania żółci?

      ..najgorsze że nawet nic mi wtrącic nie dała..

      Najważniejsze, że mamusia miała dobre intencje. Na pewno nie chciała Ci sprawić przykrości. Chciała tylko wyjaśnić sytuację i powiedzieć jak bardzo jej było przykro.

      onami na to ze ona nie bedzie o swoim synu dyskutowac.

      Ależ oczywiście, mogłoby sie jednak okazać, ze to ona go wychowywała.

      bo ja mogłam to
      > zrobic za niego...

      Zapewne w imię ogromnego szacunku jakim darzy Cię matka męża.

      i że jej si
      > e szacunek należy

      Wg. niej tylko i wyłacznie jej się szacunek należy.



      • purpurowa_komnata Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 12:43
        > Wg. niej tylko i wyłacznie jej się szacunek należy
        Jak najbardziej. Poza tym wszędzie znajdzie winnych- lecz swojego udziału nie dostrzeże. Co więcej -jak to możliwe,ze jej kochany synek jest zly- to nie możliwe przecież, no chyba,że przez zły wpływ synowej..
        Jedyna rada: zacząć myśleć o sobie a nie o fochach teściowej. Jej nie chodzi o nic innego jak o wylanie na kogoś swoich frustracji- a autorka wątku jest wprost wymarzoną kandydatką na wylewanie pomyj.
        Droga autorko wątku: cokolwiek zrobisz, zostanie źle przyjęte przez teściową- na zrozumienie nie masz co liczyć...
        Zajmij się sobą i swoją rodziną- nie staraj się teściowej uszczęśliwiać...
        • purpurowa_komnata Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 12:48
          Oczywiście możesz mężowi przypomnieć o złożeniu życzeń, czy o odwiedzeniu matki. Wiedz jedno:za relacje z matką on odpowiada- nie Ty. Nie daj sobie wmówić, że to przez Ciebie..
          Tak najłatwiej-nie ma się co też wdawać w dyskusje z mamą męża- nie zrozumie i tak.
          Jedynie co możesz zrobić to zmienić swoje nastawienie do sprawy- nic ponad to.
    • kali_pso Re: Zrąbala mnie teściowa 29.12.10, 17:47

      A toś Ty kobieto nie wiedziała, że za męzem zawsze stoi żona?
      To żona dba oto, aby mąż miał czyste koszule w szafie i aby do kościoła chodził co niedziela, bo powinnością białogłowy jest dbać o krzewienie wiary i szczęście domowego ogniska..

      Aby zadzwonił z zyczeniami do mamusi też żona powinna go dopilnować...heheheheh..niebożątko...
      • platynowa_kostka_rubika Re: Zrąbala mnie teściowa 28.02.11, 09:31
        > A toś Ty kobieto nie wiedziała, że za męzem zawsze stoi żona?
        > To żona dba oto, aby mąż miał czyste koszule w szafie i aby do kościoła chodził
        > co niedziela, bo powinnością białogłowy jest dbać o krzewienie wiary i szczęśc
        > ie domowego ogniska..

        Otóż to! A jak cokolwiek jest nie tak - winna zawsze żona, bo zaniedbała swoje powinności, tfu, na pohybel!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja