31.12.10, 14:02
jak to jest, z mężem jesteśmy po cywilnym (z mojego wyboru), chcielibyśmy natomiast ochrzcić córkę. proboszcz wczoraj na kolędzie powiedział, że nie zezwala, no to ja że nie ma problemu, będę potrzebowała od niego tylko zaświadczenie i zrobię to w innym kościele...na co on, że zaświadczenia nie da, bo nie i że w innym kościele mi dziecka też nie ochrzczą.

wiem, wiem że ślub cywilny wobec kościoła to czyste zło - jeszcze gorsze niż jakbym żyla w konkubinacie, lub była oficjalnie samotną matka - ale bez przesady. masa moich znajomych i członków rodziny chrzciła będąc po cywilnym i im pozwolili.

wiem też ze mój proboszcz jest s...synem i nikt go nie lubi w parafii. zastanawiam się czy jakbym napisała do Kurii, to by coś pomogło (z tego co slyszałam już pare skarg tam było wysyłanych na proboszcza)?

do wszystkich katoliczek które będą wielce oburzone - nie mi proboszcz odmawia, tylko odmawia dziecku, a to Jezus powiedział : pozwólcie dzieciom przyjść do mnie....
Obserwuj wątek
    • matsuda Re: chrzest 31.12.10, 14:06
      po ch..j ci chrzest jak proboszcz s...n? Dziecko podrośnie i samo zdecyduje, w której hipokryzji bedzie żyć!
    • kawka74 Re: chrzest 31.12.10, 14:09
      Żenujące.
    • gaskama Re: chrzest 31.12.10, 14:17
      Podjęłaś decyzję, że nie chcesz ślubu kościelnego. Zakładam, że do kościoła co niedziele nie chadzasz, do spowiedzi też nie, proboszcz jest s..ynem. Po co chcesz ochrzcić dziecko???
    • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 14:18
      dlaczego jest to niby żenujące?

      sama bym nie chrzciła, też jestem zdania że jak dziecko podrośnie samo zdecyduje czy wierzyć i w co wierzyć, ale męzowi zależy...nie wspominając o rodzinie - ale nie takie było moje pytanie

      zadziwiający jest fakt jak to na pytanie nie dostaje się zadnej odpowiedzi tylko z dupy wyrwał ŻENUJACE komentarze...
      • matsuda re: 31.12.10, 14:25
        jeśli naprawdę nie widzisz noc żenujące w tych swoich wypocinach to naprawdę, zakładam ,że ma co najwyżej -nową maturę!
      • kawka74 Re: chrzest 31.12.10, 14:26
        Ano dlatego, że całkiem konkretnie wyzywasz proboszcza od #$%$%&^% i żebrzesz u tego samego człowieka o chrzest, z Twojego wyboru nie wzięliście ślubu kościelnego i nie gwarantujecie wychowania dziecka w wierze katolickiej, ale 'mężowi zależy'.
        To już ateiści poważniej traktują sakramenty.
        • mamula_to_ja Re: chrzest 31.12.10, 18:57
          A to rodzice czy rodzice chrzestni mają dbać o to wychowanie w wierze?
          (nie wiem-pytam się)
          • kawka74 Re: chrzest 31.12.10, 19:57
            Jedni i drudzy. Tymczasem tradycyjnie jedni mają w dupie wagę sakramentu, ale matula prosili albo szkoda, żeby dziecinka nie dostała prezentów na komunię, a drudzy robią za sponsora.
      • indigo_kid Re: chrzest 31.12.10, 14:28
        ale konkretnie jakie jest twoje pytanie? Bo nie umiem go znaleść w twoim pierwszym poście. Możesz je postawić w jednym prostym zdaniu?

        • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 14:38
          czy Kuria jest w stanie wydać zgodę na chrzest mojego dziecka ( z ominięciem mojego proboszcza, który by the way na dziwki to chodzić może ale juz slubu cywilnego zdzierżyc nie może - ale z tego co widzę nie tylko on ma podwójne standardy), bo dowiedziałam się że jest taka możliwość?
          • krejzimama Re: chrzest 31.12.10, 14:40
            >który by the way na dziwki to chodzić może

            Tylko porządnych ludzi umiera a takie durnoty musi matka Ziemia nosić.
            • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 14:45
              widzę że ty jedna z tych co to za wszelką cenę muszą swoją (we własnej opinii) wyższość nad ludźmi wiecznie udowadniać
          • przeciwcialo Re: chrzest 31.12.10, 14:44
            Co ma Kuria do twojego niekatolickiego zycia?
          • graue_zone Re: chrzest 31.12.10, 14:55
            Ksiądz nie ma prawa odmówić chrztu dziecku. Niezależnie od statusu jego rodziców. I kuria powinna go o tym poinstruować.

            A pytanie, po co Ci w takiej sytuacji chrzest, pozostawiam Tobie. (Tak panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek?)
          • rosapulchra-0 Re: chrzest 31.12.10, 16:41
            tak, Kuria może Ci pomóc, zgłoś się osobiście do Kurii, poproś o spotkanie i powiedz w jakiej jesteś sytuacji. Ja miałam podobnie z moim proboszczem 6 lat temu, w Kurii dostałam zaświadczenie, że mogę ochrzcić dzieci, a osobą odpowiedzialną za ich chrzest nie jest proboszcz, ale kapłan, który tego chrztu udziela. Zawiozłam je do proboszcza i na tej podstawie dostałam zgodę na chrzest w innej parafii.
      • pierwsze-wolne Re: chrzest 31.12.10, 14:44
        Jeśli zależy mężowi, niech mąż załatwi - w końcu to on będzie musiał zadbać o wychowanie w religii, czyż nie?
      • graue_zone Re: chrzest 31.12.10, 14:53
        Zażądaj od proboszcza odmowy na piśmie. Jeśli nie będzie chciał Ci dać, poinformuj go, że udasz się do kurii z pytaniem, co w takiej sytuacji zrobić i czy ksiądz ma prawo odmówić chrztu (nie ma).
    • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 14:35
      po pierwsze o nic nie żebrzę - jakby ktoś nie zrozumiał postu, pytam się o możliwość wysłania pisma do kurii z zapytaniem

      po drugie nie rozumiem co wspólnego do tematu ma kogokolwiek wykształcenie...ale rozumiem że co niektórzy muszą sobie podnieść poczucie własnej wartości

      widzę, że nikt nic ciekawego, czy pomocnego nikt nie ma do dodania. kwestia wiary jest bardzo wybuchowym tematem ale nie w tym temacie chce się poradzić, dlatego niech wszystkie porażone moimi "żenującymi, na poziomie nowej matury wypocinami' panie sobie poużywają - nie zależy mi

      a to że nie wierzę w kościół nie znaczy że w nic nie wierzę i że pójdę do piekła
      • przeciwcialo Re: chrzest 31.12.10, 14:46
        Chrzest to włączenie do wspólnoty Kościoła Katolickiego. Po kiego chcesz dziecko właczać w spólnote którek przewodzi s....syn jak twierdzisz?
    • krejzimama Re: chrzest 31.12.10, 14:37
      > do wszystkich katoliczek które będą wielce oburzone - nie mi proboszcz odmawia,
      > tylko odmawia dziecku, a to Jezus powiedział : pozwólcie dzieciom przyjść do m
      > nie....

      Jak to dziecku odmawia? Twoje dziecko samo samo, świadomie poprosiło o chrzest i postanowiło zostać katolikiem?
      • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 14:43
        rozumiem że to pytanie retoryczne...

        ja do moich rodziców nie mam pretensji, że mnie ochrzcli, ba nawet do bierzmowania poszłam

        niestety żyjemy w tak zacofanym państwie, że wiara i religia nie jest niestety naszą prywatną sprawą - nie ważne czy nam się to podoba czy nie - a dzieci (rodziców z takim podejściem jak ja) są negowane już w przedszkolu. kto nie zna tematu niech się najpierw dowie, potem komentuje...
        • kawka74 Re: chrzest 31.12.10, 14:46
          Dlaczego zakładasz, że nikt nie zna tematu i jesteś jedyną osobą z takim dylematem?
          • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 14:54
            no widocznie tutaj jestem skoro tylko ''wołanie niebios widze...
            • kawka74 Re: chrzest 31.12.10, 14:58
              Źle widzisz.
              Moja córka nie jest ochrzczona i nie będzie (chyba że jako osoba dorosła sama zechce, zadowolona nie będę, ale nie będę protestować), chociaż zewsząd czają się straszliwi katolicy.
              Zadowolona?
        • przeciwcialo Re: chrzest 31.12.10, 14:48
          To chyba w róznych krajach zyjemy.
        • maurra Re: chrzest 31.12.10, 16:27
          arista_gda napisała:
          dzieci (ro ziców z takim podejściem jak ja) są negowane już w przedszkolu. kto nie zna tem
          > atu niech się najpierw dowie, potem komentuje...


          a co ty opowiadasz
          mam dziecko w przedszkolu niechrzczone i niekatolizowane
          jedyne w grupie jak nie jedyne w całym przedszkolu
          i żadnych nieprzyjemności czy przykrości z tego tytułu
          i nie mieszkam w Warszawie tylko w małym mieście z jednym przedszkolem na krzyż nomen omen

          sławetne sekowanie odmieńców religijnych jest mocno podkolorowane
          głownie przez tych, którzy chcą tą metodą rodziców do zakrystii pogonić
          w praktyce najczęściej nic złego się nie dzieje i nie ma się co bać


        • iza232 Re: chrzest 31.12.10, 17:03
          arista_gda napisała:
          > niestety żyjemy w tak zacofanym państwie, że wiara i religia nie jest niestety
          > naszą prywatną sprawą -

          Otóż częściowo mylisz się. To prawda, że żyjemy w zacofanym kraju, ale wiara jest na szczęście nadal naszą prywatną sprawą.

          - a dzieci (rodziców z takim podejściem jak ja) są negowane już w przedszkolu. kto nie zna tem
          > atu niech się najpierw dowie, potem komentuje...

          Moje dzieci też nieochrzczone i jakoś nie są negowane ani w przedszkolu ani w szkole. Starsza nawet u komunii nie była i jakos żyje. Mają przyjaciół, są lubiane. Więc może na jpierw niech się ktoś dowie a potem komentuje....
      • rosapulchra-0 Re: chrzest 31.12.10, 16:45
        krejzimama napisał:


        > Jak to dziecku odmawia? Twoje dziecko samo samo, świadomie poprosiło o chrzest
        > i postanowiło zostać katolikiem?

        a czyje katolickie dziecko świadomie przystąpiło do chrztu? z własnej, nieprzymuszonej woli postanowiło zostać katolikiem? suspicious
    • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 14:38
      jak widzisz, oburzają się głównie forumowe niekatoliczki smile

      sprawy są dwie.

      pierwsza - i tu się absolutnie zgadzam z poprzedniczkami - zyjąc bez zasad kościoła i chcąc ochrzić dziecko postępujesz nieco mało konsekwentnie. jeśli nie masz przeszkód jak chodzi o zawarcie związku w kościele, to ksiądz jak najbardziej ma prawo się oburzyć i Cię pouczać, że postępujesz niekonsekwentnie i źle jeśli chodzi o wyznanie, w której chcesz wychowac dziecko. bo przecież do tego się zobowiązujesz, prosząc o chrzest. jaki chcesz dziecku dać przykłąd, zyjąc bez sakramentu? to proste jak budowa cepa - i tu absolutnie się zgadzam z poprzedniczkami, acz do ich światopoglądu naprawdę mi daleko wink

      ale sprawą druga jest to, że ksiądz nie ma prawa odmówić dziecku chrztu. mówię to z pełną mocą i świadomością - to opinia jednego sędziów sądu kościelnego, którą słyszałam gdzies w tv.
      • kawka74 Re: chrzest 31.12.10, 14:40
        Ma prawo odmówić, a już na pewno ma prawo robić trudności. Nie ma na to przepisu.
      • krejzimama Re: chrzest 31.12.10, 14:44
        > ale sprawą druga jest to, że ksiądz nie ma prawa odmówić dziecku chrztu. mówię
        > to z pełną mocą i świadomością - to opinia jednego sędziów sądu kościelnego, k
        > tórą słyszałam gdzies w tv.

        www.archpoznan.org.pl/serwis/artykuly/2002/1/chrzest.htm
        • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 14:54
          cytuję z podanego linku :

          Znając realia naszej rzeczywistości, chciałbym podkreślić, że rodzice żyjący w związku cywilnym, nawet bez przeszkody kanonicznej uniemożliwiającej im zawarcie ślubu kościelnego, mają prawo domagać się ochrzczenia swego dziecka, jeśli na piśmie wraz z chrzestnymi zobowiążą się, że będą wychowywać je w wierze katolickiej. Takie zobowiązanie powinno uspokoić wyczulone sumienie duszpasterza i spowodować wyrażenie przez niego zgody na udzielenie sakramentu chrztu.

          to chyba przesądza sprawę, prawda? ksiądz nie może odmówić chrztu, a juz na pewno nie powinien. to raz.

          a dwa, nie moja wina, że jest kilku czy kilkunastu lub kikudziesięciu idiotów w kancelariach parafialnych.



          • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 14:56
            dzięki wielkie!! big_grin

            o to mi właśnie chodziło, a nie o zmieszanie mnie z błotem
            • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 15:03
              nie ma za co. odpowiedź dostałaś, ale ja i tak pozostaję przy swoim - chcesz z sakramentu wiary, którą wyznaję, zrobić szopkę i folklor dla siebie/rodziny/znajomych/żeby dziecku było ponoć łatwiej. niepotrzebne skreślić. smutne to trochę sad

              ja osobiście mam duzy szacunek do osób, które nie przyjmują sakramentów celowo, z przekonania, i potrafią to egzekwować. a nie właśnie robić cyrk dla kogokolwiek bo cośtam. zastanów się, po co naprawdę chcesz ochrzcić dziecko.
      • przeciwcialo Re: chrzest 31.12.10, 14:49
        Ma prawo odmówic jak najbardziej o ile nie ma widoków na katolickie ochrzczenie dziecka.
        • przeciwcialo *wychowanie n/t 31.12.10, 14:50
        • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 14:56
          przeciwcialo napisała:

          > Ma prawo odmówic jak najbardziej o ile nie ma widoków na katolickie wychowanie
          > dziecka.

          a tu zgoda. ale jeśli rodzice chrzestni się zobowiążą / bo od tego są/, do wychowania w wierze, ksiądz nie może odmówić chrztu.

          • przeciwcialo Re: chrzest 31.12.10, 14:59
            No ale chrzstny musi spełniac wymogi KK. Poza tym nie czarujmy sie ,, większość chrzestnych widzi dziecko kilka razy w zyciu i jego obowiązku kończa się na prezentach i kasie na Komuni czy weselu.
            Tylko prosze nie pisać że u was jest inaczej, na forum nieraz ptrzetoczyły sie dyskusje o chrzstnych rodzicach.
            • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 15:06
              przeciwcialo napisała:

              > No ale chrzstny musi spełniac wymogi KK

              oczywiście. chrzestny musi, rodzic niekoniecznie wink

              a co do reszty - dla mnie , osoby wierzącej, wybór chrzestnych był koszmarem confused najchętniej w ogóle bym tego nie robiła, no ale raczej nie miałam wyjścia wink i nie z powodu, że komus cos miałam do zarzucenia z powodu wiary. tylko dla mnie to jest strasznie sztuczne i takie niezyciowe. przecież wiadomo, że to ja wychowuję dziecko i nikomu nie pozowlę wtrącać się w to wychowanie wink
      • kannama Re: chrzest 31.12.10, 15:04
        a mi te forumowe niekatoliczki zaimponowały...Ksiądz może i nie ma prawa odmówić dziecku chrztu, ale to nie dziecko prosi. A rodzice póki co- nie mając żadnych przeciwwskazań do wzięcia kościelnego- nie biorą go, bo nie jest ważny, natomiast chrzest już tak? Gdyby były przeszkody do ślubu- dziecko zostaliby ochrzczone. W takiej sytuacji będą problemy, ale do chrztu może dość- w końcu nikt nie chce krzywdzić dziecka. Generalnie Ksiądz na podstawie rozmowy w rodzicami wnioskuje na ile dojrzale podchodzą do tego sakramentu.
    • thorgalla Re: chrzest 31.12.10, 14:42
      nie wspominając o rodzinie
      Jak tylko przeczytałam pierwszy post autorki wiedziałam,że padnie takie stwierdzenie.
      Teściowa naciska,prawda?

      Nie będę milsza od poprzedniczek i zapytam grzecznie:po jakiego grzyba chrzest dziecka,skoro ślub kościelny nic nie znaczy dla was?
      Innym się udaje bo są księża,którzy za kasę zrobią wszystko.Co jest argumentem za tym aby nie mieć nic wspólnego z KK.
    • przeciwcialo Re: chrzest 31.12.10, 14:42
      Po co chcesz chrzcić dziecko skoro masz takie a nie inne zdanie na temat KK?
      Bzdura jest że odmawia dziecku, co z tego że ochrzci dziecko którego ty po katolicku nie wychowasz? Obłuda i jednak strach z tyłu głowy że jak trwoga to do Boga?
      • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 14:58
        znajdź info w moich postach że w Boga nie wierzę albo zacznij czytać ze zrozumieniem
        • przeciwcialo Re: chrzest 31.12.10, 15:04
          A gdzie napisałam że nie wierzysz w Boga? Czytaj ze zrozumieniem. Nie przestrzegasz zasad KK. Może poszukaj "szczęścia" u protestantów, prawosławnych czy innych kościołach chrzescijańskich- oni tez wierzą w Boga. Tobie widac przeszkadzają zasady KK a w dodatku tchórzem jesteś i na tchórza wychowasz dziecko. Chrzcic chcesz bo co ludzie powiedzą. Może więcej odwagi. Nieochrzczonych na ciężkie roboty nie wywożą.
          • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 15:08
            jeżeli dla ciebie tchórzostwem jest myśl o dobru dziecka to powodzenia...
            • aurinko Re: chrzest 31.12.10, 15:21
              arista_gda napisała:

              > jeżeli dla ciebie tchórzostwem jest myśl o dobru dziecka to powodzenia...

              Robisz z dziecka hipokrytę (na swój wzór zresztą) dla jego dobra? Sorry ale nieźle Cię pogięło.
    • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 14:52
      dobra dziewczyny, widzę że nic się konkretnego nie dowiem

      rozumiem wasze święte oburzenie, żadna z was nie żyje moim życiem, więc nie dziwę się waszym (nie wszystkim) odpowiedziom

      racja jest w tym że jest w tym z mojej strony trochę hipokryzji, ale chcę ochrzcić ze względu na małą - i tak, uważam że katolicy mają tutaj łatwiejsze życie, więc czemu nie

      nie mniej jest hipokryzji w tych wszystkich 'sztucznych' io na pokaz 'katolikach', co to biorą ślub kościelny a na boku zdrada za zdradą, nie mówią już o sławnej 'walce o krzyż' - oni też są hipokrytami ale im wolno tak...
      • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 14:59
        > racja jest w tym że jest w tym z mojej strony trochę hipokryzji, ale chcę ochrz
        > cić ze względu na małą - i tak, uważam że katolicy mają tutaj łatwiejsze życie,
        > więc czemu nie

        to ciekawe smile bo katolicy co chwię są wzywani do tablicy przez grzechy nie swoje, co moment są napastowani za zacofanie kościoła i katolickich poglądów, katolik to ciemnogród, bo nie używa tabsów i tak dalej wink cała masa jest takich przykładów. katolikom jest coraz trudniej.

        > nie mniej jest hipokryzji w tych wszystkich 'sztucznych' io na pokaz 'katolikac
        > h', co to biorą ślub kościelny a na boku zdrada za zdradą, nie mówią już o sław
        > nej 'walce o krzyż' - oni też są hipokrytami ale im wolno tak...

        Pismo mówi - nie sądźcie, żebyście nie byli sądzeniwink nie do Ciebie ani nie do mnie, ani do nikogo nie należy ocena kogokolwiek.
      • aurinko Re: chrzest 31.12.10, 15:00
        Arista, możesz mi powiedzieć w czym katolicy mają łatwiejsze życie? Pisząc "tutaj" masz na myśli Polskę?
        • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 15:05
          tak

          moja hipokryzja ma na celu dobro dziecka
          nie chce żeby mała w szkole była wyśmiewana, że to do komunii nie idzie i nic nie dostanie (bo w wiekszości o to chodzi), że na religię nie chodzi itd...a niestety takie sytuacje się zdażają. nie jest to wina dzieci, ale rodziców którzy wychowują bez tolerancji dla innych wyznań
          • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 15:08
            a pierdoły /przepraszam/ opowiadasz uncertain ludzi niewierzących lub wierzących inaczej jest cała masa!

            to lepiej ubrać w 2 klasie w białą sukienkę i przyjmowac prezenty? zamiast zyć zgodnie ze swoimi przekonaniami? to faktycznie, mocna z Ciebie hipokrytka. a i dziecko się tej hipokryzji nauczy od Ciebie. super wzorzec do naśladowania sad
            • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 15:10
              kwestie wychowania mojego dziecka zostaw mnie jesli łaska
              • marzeka1 Re: chrzest 31.12.10, 15:14
                Wychowanie??? W czym? W hipokryzji , w tym, "co ludzie powiedzą"??
                • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 15:17
                  jeszcze raz powtarzam - wychowanie dziecka to moja indywidualna sprawa i spowiadac sie z niej nie bedę
                  • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 15:21
                    oho, zaczyna sie atak wink

                    ale to nie jest najlepsza obrona wbrew temu, co się powszechnie sądzi wink

                    wcale Ci o dobro dziecka nie chodzi. szukasz usprawiedliwienia dla siebie, boisz się i tyle. miej chociaż odwage to przyznać. tak zwyczajnie i po prostu.
              • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 15:24
                heh, nie mogę, bo chcesz to dziecko włączyć do mojej wspólnoty wyznaniowej. a my, katolicy, mamy nakaz troszczyć się o wszystkich naszych członków wink
          • aurinko Re: chrzest 31.12.10, 15:14
            Cóż, skoro Twoje dzieci żyć nie mogą bez prezentów...
            Osobiście uważam, że najgorsze jest wychowywanie kolejnych hipokrytów. Zwróć uwagę na to, komu się zdarza wyśmiewanie dzieci nie uczęszczających na religię czy tych co nie idą do komunii. Moje dzieci (16l. i 3,50l.) nie spotkały się z żadnym wyśmiewaniem, wręcz przeciwnie, coraz częściej spotykam się z szacunkiem wobec moich dzieci min. za stałość i konsekwencję w poglądach. To samo tyczy licznych znajomych (przeważa ilość ateistów), ani oni ani ich dzieci nie są wytykane palcami, wyśmiewane, nie spotykają się z żadnymi przykrymi sytuacjami związanymi z brakiem przynależności do KK. Moim zdaniem wyolbrzymiasz problem, a to, co fundujesz dziecku wcale nie jest dla jego dobra ale dla Twojego wygodnictwa.
          • kannama Re: chrzest 31.12.10, 15:16
            nie jest to wina dzieci, ale rodziców którzy
            > wychowują bez tolerancji dla innych wyznań

            ty chyba naprawdę jesteś tchórzem...nie dość, że chcesz ochrzcić dziecko, bo boisz się reakcji ludzi to jeszcze próbujesz winę zrzucić na innych rodziców, którzy źle wychowują dzieci...
          • kawka74 Re: chrzest 31.12.10, 15:22
            A jak rówieśnicy będą się z niej śmiali, że ma za grube uda, zafundujesz jej liposukcję w trosce o jej pozycję towarzyską?
          • iza232 Re: chrzest 31.12.10, 17:15
            arista_gda napisała:

            > tak
            >
            > moja hipokryzja ma na celu dobro dziecka
            > nie chce żeby mała w szkole była wyśmiewana, że to do komunii nie idzie i nic n
            > ie dostanie (bo w wiekszości o to chodzi), że na religię nie chodzi itd...

            Faktycznie pierdoły.Poznałaś na własnej skórze czy tylko usłyszałaś coś od kogoś? Na szczęście moje dzieci są w tej szczęśliwej sytuacji, że nie są wyśmiewane ani dyskryminowane.
          • maadzik3 Re: chrzest 10.05.16, 11:33
            zdarzają, ale bez przesady. Moje dziecko na religię katolicką nie chodzi, w I komunii nie było, fakt, mnie o tyle łatwiej może że po prostu wychowuję je w mojej religii i już. Ale żadnych problemów z tego tytułu nigdy nie było, a syn już jest nastolatkiem. W tej chwili (6 klasa) na religię chodzi mniejszość dzieci w klasie (a do komunii jako jedyny w klasie nie szedł), jakoś się wykruszyło.
            Nie jestem katoliczką, ale przyznaję, że postawa ludzi którzy nie wierząc chrzczą w tym kościele dzieci mnie irytuje, bo po pierwsze daje argument do ręki tym którzy mówią o dominującej, absolutnej, 95% większości katolików w Polsce i traktują to jako polityczną kartę przetargową, a po drugie przykro mi z uwagi na wierzących, fajnych katolików. To że mi nie po drodze z katolicyzmem nie znaczy że powinno się z niego szopkę robić.
      • w_miare_obyczajna Re: chrzest 31.12.10, 15:50
        Podglad
        Edytuj
        Odpowiadasz na:
        arista_gda napisała:

        > dobra dziewczyny, widzę że nic się konkretnego nie dowiem
        >
        > rozumiem wasze święte oburzenie, żadna z was nie żyje moim życiem, więc nie dzi
        > wę się waszym (nie wszystkim) odpowiedziom
        >
        > racja jest w tym że jest w tym z mojej strony trochę hipokryzji, ale chcę ochrz
        > cić ze względu na małą - i tak, uważam że katolicy mają tutaj łatwiejsze życie,
        > więc czemu nie

        nie chce wyjśc na mentalną łajzę, ale katolicy to może mają lepiej w po swojej stronie Ulsteru i tam bycie katolikiem to jest coś. W Polszy po prostu jaj ludziom brakuje, żeby sie z tych obrzędów wyzwolić. Nikt nie zapyta twojego dziecka czy chrzczone czy nie, koledzy na podwórku? nauczycielka? sasiad? no kto? Sory, ale w Irlandii Północnej za bycie katolikiem nie jeden dostał przynajmniej po ryju. A w Polszy? Kto zrobi krzywdę twojemu dziecku za brak chrztu? na wszelkie inne zachowania jest paragraf. Troche więcej jaj.
    • marzeka1 Re: chrzest 31.12.10, 15:09
      Ja tam tylko widzę, że pani Aniela Dulska wiecznie żywa, jak Lenin smile
      • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 15:15
        w pewnym sensie masz racje...jedna natomiast z różnic jest to ze mężowi dookoła stołu chodzić nie kaze ;D
    • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 15:33
      widze ze zdania swojego miec nie moge...coz taka smutna prawda.
      koncze na tym a wy pouzywajcie sobie jeszcze troche skoro wam tak dobrze
      • arista_gda Re: chrzest 31.12.10, 15:36
        i Szczęśliwego Nowego Roku życzę
        • maurra Re: chrzest 31.12.10, 17:55
          arista_gda napisała:
          > tak moja hipokryzja ma na celu dobro dziecka
          > nie chce żeby mała w szkole była wyśmiewana, że to do komunii nie idzie i nic n
          > ie dostanie (bo w wiekszości o to chodzi), że na religię nie chodzi itd...


          Spoko, w dzisiejszych czasach coraz częściej to dzieciom niechodzącym zazdrości się braku przedkomunijnej tresury i zostawiania odcisków palców po każdej mszy w kościele
          Jeśli Twojemu dziecku będzie źle z racji nieuczestniczenia w komunii to po prostu zrób jej w tym terminie przyjęcie, zaproś znajomych i rodzinę a o prezenty zatroszcz się sama, bo chyba zgodzimy się, ze nie liczysz już teraz na quada, laptoka i Sony Alfa 55 za 8 lat?

          Ja swoje dziecko w okresie komunijnego amoku zabiorę do jakiego odjechanego miejsca, pełnego atrakcji które lubi typu Aquapark pod Berlinem czy inny Disneyland. Albo zrobię super party z wielkim dmuchanym zamkiem
      • solaris31 Re: chrzest 31.12.10, 15:39
        próbujemy Ci tylko pokazać, że hipokryzja nie jest niczym dobrym i że popełniasz błąd ucząc tego swoje maleńkie jeszcze dziecko. to wszystko.

        powinno Ci to dac do myślenia, bo katoliczki i niekatoliczki sa wyjątkowo zgodne w tej sprawie.
      • mamula_to_ja Re: chrzest 31.12.10, 19:03
        Nie czytałam całego wątku bo mi się nie chce (i domyślam się co tam jest tongue_out )
        E-myslę że możesz cos skrobnąć do kurii. Ale nie wiem na ile się to zda.
        Pojecia nie mam czy ksiądz ma obowiązek chrzcić czy nie.
        Wiem że w Warszawie są kościoły w których chetniej chrzczą "takie" dzieci i takie w których nie.
        Ja Hankę chrzciłam córkę (nie będąc wtenczas mężatką) z pobudek nie religijnych-teściowa mnie prosiła bo obiecała zmarłej Mamie (prababci Hani) że tego dopilnuje. Ok. Co mi tam. Ani mnie to ziębi ani grzeje a jak ma jej poprawić samopoczucie-czemu nie?

        Jak będzie z młodszą córa jeszcze nie wiemy...Zobaczy się (teraz jesteśmy po cywilnym)
        • iza232 Re: chrzest 31.12.10, 19:49
          mamula_to_ja napisała:

          Co mi tam. Ani mnie to ziębi ani grzeje a jak ma jej poprawić samopocz
          > ucie-czemu nie?

          Oto dopiero hipokryzja. Iście katolicko - chrześcijańskie podejście do chrztu: ani mnie to ziębi ani grzeje. Ręce i nogi opadają...
    • kora20 Re: chrzest 31.12.10, 15:35
      Myślę, ze księża mają po prosu rózne podejście
      Moi rodzice mieli ślub tylko cywilny, prawie zaraz po moim urodzeniu się rozwiedli i mimo tego jestem ochrzczona. Moja mama z kosciołem nigdy nie miała nic wspólnego i nadal nie ma. U nas w domu o wychowanie w wierze dbala moja babcia. Dla niej wiara, była naturalnym elementem jej życia i przez to mojego również. Absolutnie nie przeszkadzał w tym niewierzący rodzic. Faktem jest, że moja mama sama nie wierząca ma szacunek dla tych którzy wierzą, wiec nigdy nic złego na temat samej religii od niej nie słyszalam.
      Napisałaś, że rodzinie zależy na tym, żeby ochrzcić dziecko, a ty nie jesteś przeciwna, więc weż tę osobę lub osoby (mamę, teścia) i razem idźcie pogadać do księdza. Powinno pomócsmile
      • azile.oli Re: droga Autorko 31.12.10, 16:03
        Piszesz, że jesteś wierzaca, ale przeszkadza Ci postawa Kk. Rozumiem.
        Niestety, ty o wierze nie masz zielonego pojęcia - chrzest, jest to sakrament, sakramentów nie ustanawia Kościół i przyjmowanie go ''na wszelki wypadek'' jest jawną drwina z tego sakramentu. Poza tym , żyjąc w związku niesakramentalnym łamiesz przykazanie. Nie chodzi o to, że robisz coś, co się nie podoba Kościołowi, bo to nie przykazanie kościelne.
        O chrzest dla dziecka prosza rodzice , dlatego ksiądz odmówił, bo nie ma żadnych przesłanek, że dziecko wychowasz po katolicku.
        Natomiast owszem, możesz się uprzeć i po licznych utarczkach dziecko zostanoie ochrzczone. Tylko czy chcesz, żeby przyjmowało sakrament w takiej atmosferze?
        Mógł mąż pójść do księdza, wyjaśnić, że na ślub się nie zgadzasz, ale on dziecko chce ochrzcić i wychowa je po katolicku. Przecież ciebie do ślubu nie zmusi i matki z dzieckiem nie zostawi.
        Znam przypadek, gdy to babcia wzięła odpowiedzialność za katolickie wychowanie wnuka, rodzice potwierdzili swoją zgodę przed księdzem. Też nie mieli ślubu kościelnego, na chrzcie im nie zależało.
        Ale moim skromnym zdaniem - Twoje poczynania i wywody są bezsensowne. Jak chcesz wychowywać dziecko po katolicku, skoro stale łamiesz jedno z przykazań? Jak mu to wytłumaczysz, gdy zapyta? I czemu wartościujesz sakramenty - chrzest ważny, ale ślub już nie?
    • demonii.larua Re: chrzest 31.12.10, 15:39
      No dobra. Skoro Tobie zwisa ten chrzest, ale mężu Twemu zależy - to on powinien iść do proboszcza parafii do której należy (obojętnie jakim by synem nie był proboszcz wg Twojej opinii to Twój mąż ma iść do niego). Należy księdzu ukazać, żeś Ty niewierna, ale on mąż Twój w sensie dziecko chce ochrzcić i WYCHOWAĆ w wierze i że Ty nie będziesz wstrętów czyniła w tej kwestii. Ksiądz ma prawo odsunąć termin chrztu - jeśli opowieść Twojego chłopa uzna za bajkę, może również zażądać pisemnego oświadczenia, że dziecko będzie WYCHOWYWANE w wierze. Rodzice chrzestni również muszą być godni. Załatwiać wszystko trza oficjalnie przez biuro parafialne, a nie bawić się w pierdu pierdu przy kolędzie.
    • magdakingaklara Re: chrzest 31.12.10, 16:09
      ja chrzcilam corke rok temu. Zyjemy w konkubinacie i nie mielismy zadnego problemu aby mala ochrzcic. Fakt chrzcilam ja w innej miejscowosci ale ani "stary" ani "nowy" nie robil zadnych problemowsmile
    • kamire12 Re: chrzest 31.12.10, 20:14
      nie czytalam wszsytkich odp. niedawno chrzcilam. byla para, ktora nie miala slubu i chrzcili. ksiadz powiedzial, ze nie ma problemu, jedynie chrzestni musza byc wierzacy, praktykujacy i po spowiedzi.
      wydaje mi sie, ze w innej parafii tez nie potrzena jest zgoda ksiedza. kiedys slyszalam, ze matka tylko poinformowala ksiedza, ze zrobi to w innej parafii. on cos tam powiedzial, a ona, ze tylko go informuje. zalezy to jedynie od ksiedza w danej parafii.
    • mozyna Re: chrzest 31.12.10, 21:01
      Mam kilkoro znajomych zyjacych bez slubu (jakiegokolwiek), a dzieci chrzcza bez problemu.
      My mamy cywilny, dziecka nie chrzcimy...nie wiem w ogole jak mialabym malemu wyjasnic, po to to jest...
    • lopez27.1 Re: chrzest 31.12.10, 21:06
      To zależy wyłącznie od widzi mi się księdza.Łaski nie robi że da zaświadczenie.Moja koleżanka chrzciła po prostu w innym kościele.
    • insomnia0 Re: chrzest 01.01.11, 00:52
      jak Wam tak nie zalezy- to weźcie ten koscielny i po sprawiesmile

      https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
    • fabryka.lodow.napatyku Re: chrzest 01.01.11, 01:45
      uwazasz ze ksieza i katolicy to tacy idioci, polglowki.
      Do kosciola nie chodzisz, do parafii nie nalezysz i cos Ci sie z tamtad nalezy?
      Sama se ochrzcij w domu
    • szyszunia11 Re: chrzest 01.01.11, 02:23
      arista_gda napisała:


      >
      > wiem, wiem że ślub cywilny wobec kościoła to czyste zło - jeszcze gorsze niż ja
      > kbym żyla w konkubinacie, lub była oficjalnie samotną matka -

      rozumiem, że się denerwujesz, ale to jest nieprawda
    • julita165 Re: chrzest 10.05.16, 10:53
      Ja nie rozumiem takiej postawy. Chrzest dziecka zakłada, że rodzice będą je wychowywać w wierze katolickiej, jeżeli rodzice takiej rękojmi nie dają to dziecko może podjąć samodzielnie decyzję o chrzście jako dorosły człowiek i nikt wtedy o slub rodziców nie pyta. To czy rodzice "rokują" co do wychowywania dziecka w wierze ocenia się po pewnych zenetrznych znamionach, no bo niby jak inaczej - czy sami ochrzczeni, czy mają ślub kościelny...i to chyba na tyle, tak naprawdę niewiele. Jeżeli nie masz ślubu kościelnego czyli odrzucasz pewien bardzo istotny składnik doktryny danego kościoła. I masz do tego prawo, niekt nikogo siła do kościoła nie pędzi ale na miłość boską warto zachować nieco konsekwencji w swoich poglądach i postawie !
      • maniusza Re: chrzest 10.05.16, 11:23
        a ja nie rozumiem po jakiego grzyba wyciągać wątki sprzed 5 lat?... aaa sorry już widzę - jakiś wysyp dzisiaj a to ośmiornice a to ubranka..
    • kokoryczko Re: chrzest 10.05.16, 11:35
      czemu ktoś wywleka stare tematy?

      temat już oklepany, ale wiecznie się dziwie po co te chrzciny jak rodzice mają wiarę w odwłoku?
      Chrzciny to nie element folkloru, który można w ramach tradycji zorganizować, za tym idzie deklaracja.
      Marzę by w końcu zmienił się ten zwyczaj chrzczenia niemowlaków, by zamiast tego przyjęcia chrztu podejmowali się dorośli ludzie.. oh wait, okazało by się nagle, że garstka ludzi by się tego podjęła. I nagle by wyszło, że nie ma tylu katolików w PL.
    • skyfall001 Re: chrzest 30.05.16, 14:15
      Proboszcz nie ma prawa zabronić ochrzczenia dziecka, nawet jeżeli rodzice nie mają ślubu kościelnego. Rodzice mojej znajomej nie mieli w ogóle ślubu (ani kościelnego, ani cywilnego), a ich dzieci zostały ochrzczone bez problemu, a było to ponad 20 lat temu, gdy przynajmniej w teorii, nie było wtedy tak dużego rozluźnienia obyczajów jak dziś. Proboszcz po prostu nie ma prawa do odmowy i już. Może nie tolerować takiego związku, ale dziecko powinien ochrzcić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka