arista_gda
31.12.10, 14:02
jak to jest, z mężem jesteśmy po cywilnym (z mojego wyboru), chcielibyśmy natomiast ochrzcić córkę. proboszcz wczoraj na kolędzie powiedział, że nie zezwala, no to ja że nie ma problemu, będę potrzebowała od niego tylko zaświadczenie i zrobię to w innym kościele...na co on, że zaświadczenia nie da, bo nie i że w innym kościele mi dziecka też nie ochrzczą.
wiem, wiem że ślub cywilny wobec kościoła to czyste zło - jeszcze gorsze niż jakbym żyla w konkubinacie, lub była oficjalnie samotną matka - ale bez przesady. masa moich znajomych i członków rodziny chrzciła będąc po cywilnym i im pozwolili.
wiem też ze mój proboszcz jest s...synem i nikt go nie lubi w parafii. zastanawiam się czy jakbym napisała do Kurii, to by coś pomogło (z tego co slyszałam już pare skarg tam było wysyłanych na proboszcza)?
do wszystkich katoliczek które będą wielce oburzone - nie mi proboszcz odmawia, tylko odmawia dziecku, a to Jezus powiedział : pozwólcie dzieciom przyjść do mnie....