Dodaj do ulubionych

Wołanie o pomoc na Facebooku

07.01.11, 15:34
www.wprost.pl/ar/225970/Facebook-nie-uratowal-jej-przed-smiercia/
Nie wiem jak funkcjonuje Facebook, bo nie mam konta, ale dla mnie to było wstrząsające wołanie o pomoc z szokującym efektem.

"Przedstawiciele fundacji zdrowia psychicznego są zdania, że ta sprawa pokazuje ponury obraz współczesnego społeczeństwa, gdzie znajomi internetowi niekoniecznie są przyjaciółmi w realnym życiu."

Dla mnie to nie jest wytłumaczenie. Można być wrogiem w realnym życiu, ale przecież nadal pozostaje się człowiekiem.
Obserwuj wątek
    • szajma Re: Wołanie o pomoc na Facebooku 07.01.11, 17:10
      dla mnie to też chore.
      ja mam osobiste podejście do sprawy. to znaczy przerabiam obecnie rozczarowania przyjaciółmi. nikt mi nie pomaga, nie usłyszałam dobrego słowa od tych, których uznawałam za przyjaciół. choć wołałam o pomoc i na fejsie, i przez telefon, i prosto w twarz... dalej jestem sama.
      ludzie są podli. ale los się odwróci przeciwko nim.
      a ja muszę sobie radzić.
      czasem wystarczy tylko przyjść, przytulić, pocieszyć... niektórych nie stać nawet, by telefon odebrać.
      • chloe30 Re: Wołanie o pomoc na Facebooku 07.01.11, 17:14
        szajma napisała:

        >
        > ludzie są podli.

        ale los się odwróci przeciwko nim.
        nie, nie obróci. Już dawno przestałam w to wierzyć, choc czasem chciałoby się mieć takie pocieszenie, prawda?
        Ale nie obróci, to nieprawda, że wszystko wraca
        niektorzy maja pod górkę, niektórzy po puchu chodzą całe życie
        • szajma Re: Wołanie o pomoc na Facebooku 07.01.11, 17:22
          pewnie masz rację...
          niektórzy po prostu mają fart, zawsze się im udaje, wszystko się układa...
          ale to takie podłe, że mnie zostawili. teraz, kiedy najbardziej ich potrzebowałam.
          dobra, koniec tych osobistych wyznań.
          właściwie to moja osobista porażka, że nie mam komu się wygadać i na forum się wypłakuję.
          • chloe30 Re: Wołanie o pomoc na Facebooku 07.01.11, 17:29
            to nie jest twoja porażka, tylko doskonała okazja do weryfikacji opinii o ludziach
            wiem, że przykro, bo na forum to ja bym sie o płyn do mycia paneli nie zapytała, co dopiero zwierzała
            trzymaj się, pomyśl, może o kimś zapomniałaś, kto odbierze i wysłucha...
          • a.va Re: Wołanie o pomoc na Facebooku 07.01.11, 17:33
            Bo ludzie w większości są blisko, jak jest fajnie, a jak potrzebuje się pomocy, to się ulatniają. Tylko nieliczni nadają się na ciężkie czasy - i to są prawdziwi przyjaciele.
    • a.va Re: Wołanie o pomoc na Facebooku 07.01.11, 17:35
      Myślę, że większość nie uwierzyła w to, że ta kobieta połknęła tabletki. Sporo osób traktuje net jak coś istniejącego tylko w wirtualu, jakby bez świadomości, że za literkami są prawdziwi ludzie.
    • iwoniaw Z drugiej strony 07.01.11, 18:08
      sprawdzanie wiadomości na FB czy innej NK o 23.00 w Boże Narodzenie jest jedną z ostatnich rzeczy, jakie by mi przyszły do głowy. Może dlatego uważam, że jeśli matka otrzymała od kogoś ostrzegawczego SMS-a po 17 godzinach, to i tak szybko biorąc pod uwagę datę.
      Aczkolwiek fakt, że nie obracam się raczej w kręgach, gdzie ludzie są przyrośnięci do internetu 24h/7 dni w tygodniu włączając BN.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka