Dodaj do ulubionych

Uśpienie psa

16.01.11, 08:42
Mam 6 miesiecznego spaniela.Pies jest z nami od 3 miesiecy i gryzie nas,rzuca sie,za kazda probe skarcenia.Wiec sika w domu,zjada wszystko ze stolu...Nie chce miec takiego psa.Nikomu nie chce go oddac.Chce go uspic.Pies gryzie coraz odwazniej,za rece,a nawet twarz!Czy weterynarz uspi go bez problemu czy jak to mi doradzal probowac go wychowywac.Pracowac na nim nie chce!Boje sie o zdrowie zwlaszcza dzieci.
Obserwuj wątek
    • pina_colada88 Re: Uśpienie psa 16.01.11, 08:48
      Troll.
      A jeśli nie wnioskuję żeby to ją uśpić.
      • onoma-topeja Re: Uśpienie psa 16.01.11, 09:01
        troll,troll,troll
    • jeniulka Re: Uśpienie psa 16.01.11, 09:21
      Psa trzeba wychowywać od samego początku szczeniak to jak dziecko wszystkiego trzeba go nauczyć od samego początku.
      A po uśpieniu to potem nie da się żyć wszędzie widzi się psa i nawet faceci którzy zazwyczaj są twardzi nie dają rady
    • mamaporazpierwszy Re: Uśpienie psa 16.01.11, 10:18
      Jeśli na prawdę się zastanawiasz nad tym, czy uśpić szczeniaka z takiego powodu, to lepiej po prostu go oddaj z zaznaczeniem jego przykrych wad.
      Spaniele to nie są miłe psinki, jak niektórym się wydaje i potem tak jest...
    • angazetka Re: Uśpienie psa 16.01.11, 10:45
      Nóż mi się w kieszeni otwiera, jak czytam takie wpisy od idiotek.
      • bezia_80 Re: Uśpienie psa 16.01.11, 11:12
        wyluzuj, przecież to troll, jeszcze jakiś żółtodziób na forumsmile.
        • angazetka Re: Uśpienie psa 16.01.11, 11:38
          Wiesz, nie wiem, czy troll. Są ludzie, którzy właśnie tak myślą (parę dni temu był artykuł o koniach-prezentach, które się oddaje na rzeź, nie mogłam go nawet do końca przeczytać).
      • baltycki Re: Uśpienie psa 16.01.11, 12:52
        angazetka napisała:

        > Nóż mi się w kieszeni otwiera, jak czytam takie wpisy od idiotek.

        No prosze.. a mowilyscie, ze nie ma tu takich smile))
    • lipsmacker Re: Uśpienie psa 16.01.11, 11:54
      Taaa, oczywicie, troll, idiotka i noz sie w kieszeni otwiera. Tylko tyle potraficie powiedziec? Spaniele nie maja latwego charakteru, ten pies probuje dominowac nad rodzina i narazie mu sie to udaje, jeszcze nie jest za pozno zeby to ukrocic. To wcale nie jest takie trudne ale rodzina musi byc zgodna i konsekwentna w postepowaniu z psem. On MUSI natychmiast zrozumiec ze stoi najnizej w hierarchi rodziny, koniec, kropka. Ustalcie czego psu nie wolno robic, pamietajac o tym ze 6ciomisiecznemu psy zdarza sie jeszcze zasikac podloge a gryzc rozne przedmioty bedzie tak do ukonczenia roku, to normalne. Natomiast nie jest normalnym rzucanie sie z zebami na kogokolwiek w odwecie na probe dyscypliny. Tu musicie byc konsekwentni - probuje ugryzc to zlapac go za kark i delikatnie wytargac, samamu przy tym warczac, tak jak skarcilaby go suka. Sprobuje od razu znow ugryzc - to samo. Za trzecim razem zlapac za kark i wyniesc do ciemnej lazienki na 10 min, bez zabawek i towarzystwa. Trzeba tez nagradzac za dobre zachowanie - jak pies wysiusia se na dworzu to pochwalic, dac przysmak. Zarowno kary jak i nagrody musza nastapic natychmiast bo wydzielonych pozniej pies nie skojarzy z konkretnym zachowaniem.


      • hayet Re: Uśpienie psa 16.01.11, 12:10
        tyle, ze autorka watku NIE CHCE nic innego poza uspieniem. nie chce slyszec o wychowaniu psa, karceniu itd. chce go uspic bo nie umie nad nim zapanowac
        szkoda, ze ludzi nie usypiaja jak robia cos zlego. byloby luzniej i pewnie ciut bezpieczniej na ziemii
        • mamachlopakow2 Re: Uśpienie psa 17.01.11, 12:15
          hayet napisała:

          > szkoda, ze ludzi nie usypiaja jak robia cos zlego. byloby luzniej i pewnie ciut
          > bezpieczniej na ziemii

          może to sarkazm...ale...
          Pieska szkoda uspić oh tak...troll,idiotka,debilka i inne epitety,bo biednego pieska chce uśpić.Pies rośnie,gryzie.Pogryzie twarz,ręce,,nogi,ale bieeedny pieseksad
          Potem dorośnie,pogryzie dziecko smiertelnie,bądź z widocznymi,stałymi bliznami..ale nie wolno pieseczka uśpić.Ale jak człowiek napadanie człowieka...to gnoja powiesić...!niech go w pierdlu potraktują tak samo,jak on ofiarę....
          Nie rozumiem...jak mozna przejmować się losem psa,który może zabić lub boleśnie skaleczyć,a człowieka od razu skazuje się nawet na lincz gdyby tylko było można.
          • hayet Re: Uśpienie psa 19.01.11, 21:26
            nie, nie bylo zadnego sarkazmu...serio napisalam

            widzisz, tu jest jeszcze szczeniak,ktorego chcoiaz mozna probowac wyszkolic, ale wlascicielce sie po prostu nei chce
            taki szczeniak troche jakby niegrzeczne dziecko..o wezmy tego trzylatka co kotem rzucal..co z niego moze wyrosnac? sa badania, ktore mowia, ze roznej masci przesptepcy za mlodu znecali sie nad zweirzetami, wiec moze takeigo gowniarza uspic, za wczasu co by problemow nie bylo? po co wychowywac i prostowac...lepiej uspic
          • imasumak Re: Uśpienie psa 19.01.11, 21:52
            A Ty kobieto nie rozumiesz, że pies nie jest niczemu winien? Ktoś głupi kupił pasa, którego nie potrafi wychować i co? Psa trzeba uśpić, chociaż jest co najmniej kilka innych możliwości?
            Jeśli autorka nie czuje się na siłach wychować psa, niech odda go komuś innemu, a nie skazuje go na śmierć. Sama go chętnie wezmę, jeśli to uchroni go od uśpienia. Autorkę tego wątku proszę o napisanie do mnie na priv: imasumak@gazeta.pl. Zaopiekuję się tym psem, jeśli zajdzie taka potrzeba.
      • angazetka Re: Uśpienie psa 16.01.11, 12:15
        Piękne rady, ale pani nie chce psa wychować, tylko uśpić, co jasno wynika z jej wpisu.
        • krapheika Re: Uśpienie psa 16.01.11, 12:46
          Ale po co usypiac?oddaj komus kto bedzie umial go wychowac, albo jak nie masz nerwow wychowywac psa to zatrudnij trenera.W sumie zastanawiam sie co wam strzelilo do glowy kupic agresywnego psa,przeciez to widac.Z jednym sie zgodze tez bym sie bala miec takie zwierze w domu jesli mam male dzieci.
          Ogolnie na kazda rase powinny byc pozwolenia kupna.
        • beti222 Re: Uśpienie psa 16.01.11, 12:51
          Autorko po co brałaś psa i to szczeniaka ?? Po co, skoro nie dajesz sobie z nim rady ?? Szczeniak to psie dziecko, jeszcze nie wie co mu wolno, a co nie, testuje granice, a Ty sobie wzięłaś słodziutką zabaweczkę, zabaweczka pokazała, że też jest żywą istotą i potrafi psocić, a Ty chcesz po prostu zabić stworzenie za które wzięłaś odpowiedzialność. Oddaj psa komuś, kto jest dorosłym (emocjonalnie, nie tylko na papierku) i odpowiedzialnym człowiekiem i zajmie się nim jak należy. Szkoda, że w naszym kraju każdy może sobie wziąć zwierzaka bez ponoszenia konsekwencji za to jak z nim będzie postępować. Najłatwiej jest wziąć psa "bo dzieci chcą mięciutkiego słodziaka", a jak słodziak pokaże ząbki to już jest bee i nagle pluszaczek staje się największym zagrożeniem dla rodziny. Nie mam słów na takie postępowanie, nie rozumiem i nie akceptuję.
          • echtom Re: Uśpienie psa 17.01.11, 10:44
            > Autorko po co brałaś psa i to szczeniaka ??

            Też nie rozumiem, po co brała psa osoba, która zwierząt nie lubi i się ich boi, co było widać w wątku o osiedlowych kotach.
        • lipsmacker Re: Uśpienie psa 16.01.11, 13:02
          Chce uspic bo albo problem ja przerasta a wcale nie musi bo wychowanie psa od szczeniaka wcale nie jest takie trudne i czasochlonne, albo faktycznie boi sie ze pies ma wrodzona agresje. Z krotkiego opisu nie mozna jednak tego stwierdzic, nie widzeoznak syndromu szalenstwa a jedynie probe dominacji ktora zwyczajna jest wielu przedstawicielom roznych ras.

          Jezeli pies ma wrodzona sklonnosc do agresji i nie da se tego wyplewic (ale to moze stwierdzic tylko znawca po obcowaniu z psem, na forum nic nie pomozemy), wtedy niestety ale ja rowniez zalecalabym uspienie psa. Tak, w Polsce zbyt latwo jest wziasc sobie pieska, ale takze zbyt trudno jest humanitarnie uspic agresywne zwierze. A takie potrafi byc prawdziwym zagrozeniem dla czlowieka. W niektorych krajach wystarczy ze pies raz rzuci sie na czlowieka i jest obowiazkowo usypiany. Co ciekawe Polska jest krajem gdzie jest najwiecej psow w stosunku do liczby ludzi a zajmuje rowneiz nieszczytne pierwsze miejsce w liczbie bezdomnych psow (badani krajow pierwszego swiata). Zlozony problem, nie bagatelizujmy.
          • specjalniedla130xe Re: Uśpienie psa 16.01.11, 13:22
            Co do syndromu szaleństwa. Pies mógł mieć atak, właściciele ocenili to jako zachowanie agresywne, zmienili stosunek do psiaka, zwierzak jest coraz bardziej zdezorientowany - spirala się nakręca. Ale to tylko gdybanie.
      • specjalniedla130xe Re: Uśpienie psa 16.01.11, 12:50
        U spanieli często zdarza się problem neurologiczny tzw. syndrom szaleństwa
      • berdebul Re: Uśpienie psa 17.01.11, 00:14
        Lipsmacker poczytaj nowszą literaturę dotyczącą psów, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniej z książek Fishera. Bo Twoje metody to Sułkowice lata 70, trochę się od tego czasu zmieniło, wiemy o psach dużo dużo więcej.
        Psy to nie są wilki, nie tworzą ściśle hierarchicznych stad. Doskonale również wiedzą że nie jesteśmy psami. Warczenie i inne pozorowanie bycia suką mija się z celem.
        Autorka karciła psa i ten warczy i atakuje - to szczenie(!!!) walczy o życie, czuje się zagrożone i broni się.
        Co do kar i nagród polecam Corena i opisy eksperymentów, jak opóźnienie kary choćby o sekundę zmniejsza jej działanie.
        Psu przede wszystkim trzeba pokazać jak współpracować z człowiekiem, a karceniem tego nie zrobisz. Wychowaniu psa trzeba poświęcić tyle samo czasu ile poświęca się małemu dziecku, wtedy nie jest problemowy.
        btw mogę się założyć że piesek nie jest rodowodowy, więc można wziąć pod uwagę jeszcze rage syndrome, częsty u psów mnożonych bez sensu jak ma to miejsce w pseudohodowlach.
    • sadosia75 Re: Uśpienie psa 16.01.11, 13:39
      Brak slow.
      Weterynarz nie moze uspic zdrowego psa. Jesli psa nie wychowalas i po 3 m-c sie poddalas to oddaj go komus, kto ma serce do zwierzat i cierpliwosc. 6 m-c szczenie bedzie sikac w domu, bedzie gryz co popadnie bo to szczenie. Pozytywnymi metodami,ktore sa latwe i proste do wprowadzenia w zycie stada mozna skutecznie nauczyc psa co wolno a czego nie wolno.
      Skoro nie chcesz uczyc psa zycia w stadzie ( bo jestes w stadzie psa czy tego chcesz czy nie ) to oddaj psa komus, kto bedzie potrafil stworzyc dom i stado bezpieczne dla psa i dla calego stada.
      • konwalka Re: Uśpienie psa 16.01.11, 14:15
        Miła Trolilico-usypiaczko
        zapewne wzięłaś sobie psa z pseudohodowli, jako i ja uczyniłam
        nie dziw sie zatem, ze masz problemy
        eugenika nie jest domena z gruntu złą - własnie z zasad jej lekceważenia biorą się paskudne spaniele
        nie usypiaj
        spróbuj wyhaczyc szmal podczas nieprecedsowego wcale procesu - wszak neizawisłe sądy IV Najjaśniejszej juz się przychylają ku słusznym roszczeniom

        i wsłuchaj się, wstawiając zamiast "człowiek"- canis canis

        Moje ruchome imperium między Atenami i Megarą
        Władałem puszczą wąwozem przepaścią sam
        Bez rady starców głupich insygniów z prostą maczugą w dłoni
        Odziany tylko w cień wilka i grozę budzący dźwięk słowa Damastes

        Brak mi było poddanych to znaczy miałem ich na krótko
        Nie dożywali świtu jest jednak oszczerstwem nazwanie mnie zabójcą
        Jak głoszą fałszerze historii

        W istocie byłem uczonym reformatorem społecznym
        Moją prawdziwą pasją była antropometria

        Wymyśliłem łoże na miarę doskonałego człowieka
        Przyrównywałem złapanych podróżnych do owego łoża
        Trudno było uniknąć - przyznaję - rozciągania członków obcinania kończyn

        Pacjenci umierali ale im więcej ginęło
        Tym bardziej byłem pewny że badania moje są słuszne
        Cel był wzniosły postęp wymaga ofiar

        Pragnąłem znieść różnicę między tym co wysokie a niskie
        Ludzkości obrzydliwie różnorodnej pragnąłem dać jeden kształt
        Nie ustawałem w wysiłkach aby zrównać ludzi

        Pozbawił mnie życia Tezeusz morderca niewinnego Minotaura
        Ten który zgłębiał labirynt z babskim kłębkiem włóczki
        Pełen forteli oszust bez zasad i wizji przyszłości

        Mam niepłonną nadzieję że inni podejmą mój trud
        I dzieło tak śmiało zaczęte doprowadzą do końca
        • specjalniedla130xe Re: Uśpienie psa 16.01.11, 15:39
          Zadziwiające jest to, że ktoś kto zna twórczość Herberta pozostaje tak bezmyślny w innych kwestiach. Co do eugeniki to jest dokładnie tak jak napisałaś. Współczesne rasy psów powstały na tej drodze. Skoro tego nie akceptujesz to dlaczego twój pies jest "owczarkiem niemieckim", a nie wybrałaś, którejś z ras pierwotnych lub kundelka?
          IV RP to przeszłość, a w wypadku odszkodowań ironizowanie nie pomoże. Sama wracasz do tematu kasy. Naprawdę "podziwiam" twój spokój. Potencjalne szczeniaki od twojej suki mogą trafić na takich właścicieli jak autorka wątku, a ty znowu o pseudohodowli i pieniądzach. Bo odgryźć się trzeba, niech sobie niunie nie myślą.
          Zderzenie liryki Herberta z taką postawą dziwi.
          • rosapulchra-0 Re: Uśpienie psa 17.01.11, 11:07
            Zderzenie liryki Herberta z taką postawą dziwi.


            jaką postawą? garbi się czy ke?
            devil
    • zebra12 Troll czy nie troll, ale watek pożyteczny 16.01.11, 14:57
      Pies Was zdominował. I to DA SIĘ odkręcić, bo to jeszcze szczenię - to po pierwsze. Skąd jesteś? Druga rzecz - z powodów wymienionych powyżej przez Ciebie, gdybym brała nastepnego psa, to TYLKO dorosłego ze schroniska, od wolontariuszy. Obecnie mam 3,5 letnią suczkę, którą wzięłam ze schronu 2 lata temu. Wiedziałam co biorę i się nie zawiodłam. Suczka inteligentna, odnosi sukcesy, a w domu jest grecznym, uległym psiakiem.
      Nie usypiaj psa. Jeśli jesteś z Krakowa czy okolic, mogę Ci pomóc.
    • morekac Re: Uśpienie psa 16.01.11, 15:05
      Oddaj go do schroniska. Weterynarze nie usypiają zdrowych 6-miesięcznych szczeniaków.
    • zebra12 Re: Uśpienie psa 16.01.11, 15:10
      Słuchaj, nawet jak nie jesteś z Krakowa to odezwij się, daj jakis namiar na siebie, postaram się oddać Twojego psa wolontariuszom, którzy po odpowiedniej socjalizacji oddadzą go do adopcji. Tylko się odezwij!
      • konwalka Re: Uśpienie psa 16.01.11, 17:52
        exmaas- spaniele to chyba jedne z najbardziej "mylących" ras
        kudłate kulki o spojrzeniu hurysy to zmyłka
        bywają cholernie władcze
        nie rób z tym psem nic
        NA PEWNO znajdzie się miłośnik rasy, ktory zechce ułożyć szczeniaka
        rekreacyjnie podejrzyj sobie "zaklinacza psów", który podrzuca gotowe sekwencje do wykorzystaniaw codzienności z kundelkiem, na wypadek gdybyś jednak zechciala pozosać właścicielka psa

        tak diablo mylący przypadek, ale a rebours spotkałam u moich znajomych, szczycących się pieknym owczarkiem kaukaskim
        czlowiek stawał na baczność kilometr przed nim
        tymczasem pies, ktory zwykł jadać z miski do prania (miednicy wręcz) miał serce Matki Teresy (nie obrażając niczyich uczuć)
        kochał się też nieoprzytomnie w kundelku bardzo wielorasowym mojej mamy, wilelkości ziarna grochu(pies tej wielkosci, nie mama)
        Zestresowany gość, ktory wchodził do tego domu po raz pierwszy truchlał i trzaskał głupie miny przed psem, a tymczasem witało go 80 kg bezgranicznej miłości
        nikt sie nie spodziewał, ze łapy lądują na twojej głowie, żeby sie przytulić\
        no, ale w koncu hiszpanskiej inkwizycji tez nikt sie nie spodziewał big_grin

        daj spanielowi szanse
    • imasumak Re: Uśpienie psa 16.01.11, 23:41
      Sama się uśpij kretynko.
      Trzeba było się zastanowić nad wyborem rasy, zanim się wzięło szczeniaka pod swój dach. Spaniele są wspaniałymi towarzyszami dla rodziny, pod warunkiem, że od początku poświęca się im dużo czasu i uczy gdzie jest jego miejsce w stadzie.
      Nie stanęłaś na wysokości zadania, to oddaj zwierzę komuś odpowiedzialnemu.
      • iuscogens Re: Uśpienie psa 17.01.11, 09:15
        To jest efekt traktowania zwierząt jak zabawki, dziecko chciało ładnego pieska, mamusia też, bo ładnie w tv to wygląda, a jak się okazało, że (szok) psa trzeba wychować to jedyne rozwiązanie to zabić. Uśpić to taki eufemizm w tym wypadku.
        Kurde usypiałam niedawno psa, ciężko chorego, robiliśmy wszystko, żeby mu wydłużyć życie choć o parę dni (gdy było już wiadome, że nie da się uratować), uśpiliśmy dopiero wtedy jak było to konieczne (pies zaczynał cierpieć). Pies był uspany w domu, na kolanach, żeby nie miał stresu, bo panicznie bał się chodzić do weterynarza. A ty chcesz uspić zdrowego szczeniaka, bo nie chce Ci się go wychować????
        • zmija9 Re: Uśpienie psa 17.01.11, 09:47
          hmmm a ja cały watek się zastanawiam jaki to spaniel
          cavalier , springer czy może cocer ? albo jeszcze inny
          choć tego ostatniego (angielskiego ) raczej bym nie podejrzewała o napady agresji
          • imasumak Re: Uśpienie psa 17.01.11, 10:28
            A co za różnica? Każdy jest do ułożenia. A cocker też może być agresywny, jeśli go się odpowiednio nie traktuje.
            • thaures Nieraz nie da się ułożyć psa 20.01.11, 00:31
              Nie każdy pies jest do ułożenia. Wiele lat temu, tuż po ślubie znalazłam szczeniaka, siedział podobno cały dzień na poczcie, ja właśnie wychodziłam jak ochroniarz go wynosił na dwór. Mały kundelek, przeuroczy. Był z nami pół roku- przeżyliśmy horror. Gdy pił wodę trzeba było obchodzić go dookoła bo warczał i się rzucał, na dworze nieobliczalny- uciekał, nie słuchał. Nie zostawał też sam w domu czy przed sklepem- wył tak przeraźliwie, że ludzie wyglądali z okien co się dzieje. Robiliśmy z mężem wszystko co (wtedy) się dało- weterynarze i środki uspokajające (po relanium miał przysypiać- nic z tego- wył lub warczał), chcieliśmy go "wyszkolić"- prowadzący stwierdzili,że nie dadzą rady. Nieraz chciałam, by uciekł na spacerze i już nie wrócił...
              Też byłam u weterynarza, by go uśpić ( nie chciałam ,by to zrobili od razu w schronisku)- nie chciał uśpić zdrowego psa, ale też nie wiedział jak poradzić...
              Na szczęście znaleźliśmy kogoś, kto wziął psa (leśniczy-miał go cały czas ze sobą). Mimo koszmarnych przeżyć płakałam i ja i mój mąż i moi rodzice, gdy go oddawaliśmy.. Nie wiem wprawdzie co byłoby,gdybym tego człowieka nie znalazła.
              Tak nas to nauczyło, że ja - zakochana psiara, która zawsze miała czworonoga, przez 18 lat nie odważyłam się na kupno zwierzęcia. Dopiero teraz-od dwóch miesięcy jestem właścicielką kundelka ze schroniska- przecudownego i kochanego. I gdyby nie ten pies sprzed 18 lat myślałabym nadal,że każdy pies jest właśnie taki. Nie wiem czy autorka wątku ma też aż takie problemy-ale nie osądzajcie zbyt pochopnie.
              • imasumak Autorka ma na razie problem z sobą: 20.01.11, 11:38
                "Nie chce miec takiego psa.Nikomu nie chce go oddac.Chce go uspic.Pies gryzie coraz odwazniej,za rece,a nawet twarz!Czy weterynarz uspi go bez problemu czy jak to mi doradzal probowac go wychowywac.Pracowac na nim nie chce!"
    • kryptopiryna Re: Uśpienie psa 20.01.11, 09:55
      Sama powinnaś się uśpić. Co za brak odpowiedzialności.
      A następny może będzie wracał brudny ze spaceru i co też postanowisz go uśpić?
      • z-u-z-a-n-n-a a co ja mam zrobic? 20.01.11, 10:28
        mam 10miesiecznego cocker spaniela, przyznaje bylo to w cholere nie przemyslane!!!chcialam z niemezem pieska ale myslelismy o czyms malym typu york ale akurat okazalo sie ze znajomemu oszczenila sie suczka( oczywiscie bez rodowodu bo to pewnie wazne) i stwierdzilismy ze wezmiemy takiego pieska,bo jakby nie bylo kiedy sprawdzalam ceny yorkow to najzwyczajniej w swiecie nie bylo nas stac na taki wydatek (najtaniej 700-800pln).
        Wzielismy pieska slodziutkiego i wychowywalismy.Pies reaguje na swoje imie, przychodzi na zawolaniena spacerze nie zawsze ale nie ma wiekszych problemow, wykonuje komende "siat", "popros" (o jedzenie)......i ktoregos pieknego dnia dawalam mu jesc mowie mu siat zebym mogla spokojnie miske polozyc i zeby czekal a nie odrazu sie rzucal no i raz odepchnelam go reka i zostalam ugryziona!ugryzl mnie kur...., osobe ktora go karmi i zajmuje sie nim!!!a podobno pies nie ugryzie reki ktora go karmi!!i zaczelo tak byc juz zawsze: ogolnie kochany pies ale sprobuj zblizyc sie do jego michy jak je to burczy i zachowuje sie jakbym conajmniej chciala mu ja zabrac-oczywiscie jak burczy i sie tak zachowuje ja mu zabieram ta miske kaze mu wykonac pare polecen: siat,popros itd. klade miske na ziemi kaze mu czekac-czeka grzecznie i idzie jesc dopiero jak mu pozwole co nie zmienia faktu ze i tak burczy jak sie do niego znowu zblizy!!nie mam juz sily, nie wiem jak to zmienic. a najgorzej jak dostal kosc to jak sie z nia ulozyl na korytarzu to z pokoju nie moglam wyjsc bo sie rzucal-oczywiscie ja mu ta kosc dalam. Nie mam juz sily na tego psa i tez powaznie mysle o tym by go wydac i ok przyznaje ze popelnilam blad i to moj pierwszy pies.
        Poza tym pies mnie slucha i jest ulegly tzn nie spi u mnie w lozku (ale spi w lozkiu u brata niemeza w drugim pokoju), jak kaze mu wyjsc ode mnie z pokoju to wychodzi (z kuchni tak samo, no chyba ze je) i to nie ze krzykiem go wyganiam tylko spokojnie mowie ale kundel jak sie mu cos poprzestawia we lbie potrafi burczec na mnie i straszyc( zachowuje sie jakby chcial sie na mnie rzucic)
        Zal mi go wydawac ale po dzisiajszej akcji (jak zwykle to samo) wywalilam od siebie z pokoju jego legowisko i ma poprostu zakaz wstepu tu i tak samo bede go "wypraszac" z kazdego pomieszczenia w ktorym ja bede, a poza tym nie bede zwracac na niego uwagi bo nie mam juz sily na nic innego, o nie chce mi sie denerwowac-jestem w 9 miesiacu ciazy........tez sie zastanawiam jak ten kundel zareaguje na male dziecko w domu.....
        • rosapulchra-0 Re: a co ja mam zrobic? 20.01.11, 10:36
          ale sprobuj zblizyc sie do jego michy jak je to burczy i zachowuje sie jakbym conajmniej chciala mu ja zabrac-oczywiscie jak burczy i sie tak zachowuje ja mu zabieram ta miske kaze mu wykonac pare polecen: siat,popros itd. klade miske na ziemi kaze mu czekac-czeka grzecznie i idzie jesc dopiero jak mu pozwole co nie zmienia faktu ze i tak burczy jak sie do niego znowu zblizy!!

          ty się zwyczajnie znęcasz nad tym psem, więc nie dziwne, że on tak reaguje suspicious
        • jowita771 Re: a co ja mam zrobic? 20.01.11, 10:43
          Ja kiedyś opiekowałam się dorosłym dobermanem przyjaciółki, jak wyjechała. Pies rozpuszczony niesamowicie - jak szykowała mu jedzenie, to wkładał łeb do miski, rozpychał się, nie mogła bez przeszkadzania naszykować. Jak szła na spacer, to kolczatkę zakładała odwrotną stroną, żeby psa nie pokłuć, parę razy ją przeciągnął po krzakach. Jak ja się opiekowałam, to szykowałam tylko wtedy, jak pies stał za progiem kuchni, jak właził, to przestawałam szykować, odstawiałam miskę daleko i wyganiałam psa. Zaczynałam szykować dopiero, jak wyszedł z kuchni. Dość szybko załapał ten mechanizm. Na spacerze oczywiście z kolczatką, raz mnie próbował pociągnąć, to owinęłam smycz wkoło drzewa i poczekałam, aż się poszarpie. Z psem trzeba konsekwentnie. Ten sam pies miał wcześniej taki nawyk, że jak chciał biec, a osoba z drugiej strony smyczy nie pozwalała, to się na nią rzucał. Szybko to załatwił jego pan - pies się rzucał, to pan łapał za łańcuch kolczatki, przekręcał, żeby zwęzić i podnosił przednie łapy psa do góry. Parę razy podduszony pies się więcej nie rzucał.
          • z-u-z-a-n-n-a Re: a co ja mam zrobic? 20.01.11, 10:50
            Jak ja się opiekowałam, to szykowałam tylko wtedy, jak pies
            > stał za progiem kuchni, jak właził, to przestawałam szykować, odstawiałam miskę
            > daleko i wyganiałam psa. Zaczynałam szykować dopiero, jak wyszedł z kuchni.

            Naprawde robie tak, szykuje jedzenie to pies nie skacze po mnie tylko grzecznie siedzi, klade miske na ziemi pies dalej grzecznie siedzi, mowie zeby wzial i dopiero wtedy podchodzi. a co najlepsze to poki ja stoje przy misce i wolam go do niej to nie chce sie podejsc-boi sie?
            Dzisiaj tez nie chcial ale w koncu podszedl, ja stalam caly czas obok niej i ten znowu zaczal burczec!!!nosz kurna......wzielam mu ta miche, opadam juz z sil i naprawde nie chce mi sie juz-bylam konsekwentna i ch.....to dalo
            Nie nadaje sie do psow i jakby nie bylo przykro mi z tego powodu
            • imasumak Tu masz bardzo dobre rady jak oduczyć psa 20.01.11, 11:55
              warczenia podczas jedzenia
              Czytając ten tekst, zwróć proszę uwagę na to, że robisz dokładnie to, czego nie powinnaś robić, czyli zabierasz psu miskę.

        • sadosia75 Re: a co ja mam zrobic? 20.01.11, 11:33
          Zajrzyj na to forum
          forum.gazeta.pl/forum/f,92302,Yes_Yes_PIES_.html
          Albo napisz @ do Tenshii ( opiekuje sie forum Yes Yes pies ) . Dziewczyna wie bardzo duzo o psach, bardzo duzo o pozytywnych metodach szkolenia. Dzieki niej wyszkolilam sama swojego goldena, ktory byl jak tornado w domu. I przy misce tez warczal.
          Naprawde polecam Tenshii bo wie co robi i wie jak pomagac, co doradzic i jakie metody dopasowac do problemu z psem.
        • morekac Re: a co ja mam zrobic? 20.01.11, 12:08
          Moja nieżyjąca już spanielka - wiele, wiele lat temu - postanowiła sypiać (razem z kotami rzecz jasna) - w łóżeczku dziecka... A chociaz kości broniła jak niepodległości, nie pozwalała obcym dorosłym i psom zbliżać się do moich małych dzieci. Starsza córka uczyła się chodzić trzymając psiej obroży - a psica była była tak uważna i delikatna, chodziła z nią wolniutko i ostrożnie. Nigdy jej nie przewróciła, nie pociągnęła.
          • z-u-z-a-n-n-a Re: a co ja mam zrobic? 20.01.11, 12:41
            co do mojej corki (6lat) moj spaniel( pies) nie ma takich uczuc, potrafi tez na nia burknac jak np za mocno go pociagnie. w ogole jak sie go nadepnie przez przypadek to tez zawsze burknie, ale to jestem jescze w stanie zrozumiec.
    • przeciwcialo Re: Uśpienie psa 30.01.11, 15:07
      Spaniele to nie zabawki, sa sliczne ale trzeba umiec je wychować. Zanim kupi sie psa nalezy coś poczytac o rasie.
      Uśpienie to głupi pomysł, oddaj psa chocby do schroniska, tam szybko wypatrza go wolontariusze i popracują z nim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka