Dodaj do ulubionych

Czy tylko korepetycje pomogą??

23.01.11, 11:23
Weźcie mi coś poradźcie, tylko bez wylewania wątróbkismile

Sytuacja jest taka:

1. starszy syn miał kiedyś problemy z j.polskim (Książki czytał, w szkole miał bardzo duże problemy z pisaniem wypracowań i innych tekstów dłuższych niż kilkanaście zdań. Problemów z ortografią raczej nie miał. W szkole w klasach 1-3 prawie się nie pisze, przynajmniej u niego się nie pisało. Potem szok, czyli nawał prac pisemnych. Pomogły korepetycje i syn z 3 podciągnął na 4-5)

2. młodszy syn
-w klasach 1-3 nie pisali niemal wcale
-klasy 4-6 to: prace pisemne raz w miesiącu, czasem rzadziej, średnie lub niewielkie problemy z ortografią, bardzo duże problemy ze stylem, interpunkcją; syn miał korki przez rok, głównie pod kątem egzaminu, czyli zaproszenia, ogłoszenia...
-i teraz gimnazjum, szkoła, w której pisze się mnóstwo
-syn ma same jedynki z prac pisemnych, samesad( mało za ortografię, mnóstwo za styl, interpunkcję
-skierowano go na sprawdzenie dys-, opinia taka, że jest po prostu zdolnym leniem, co podejrzewałam

I teraz jak to dalej ugryźć?
Kolejne korepetycje?
Nauczyciela sobie daruję. Uczy w trzech szkołach, mojego syna nawet nie kojarzy. Wie tylko, że ma zle oceny i pewnie ma dys-.
Sami syna nie podciągniemy z polskiego. Żadne z nas nie jest humanistą i nie podejmę się sprawdzania dziecku prac.

Syn coś tam czyta, lektury zawsze sam, cale, trochę luźnych książek.

Tak jak wspomniałam, dyktanda tu nie pomogą, to nie kwestia ortografii tylko stylu pisania. Mści się nauka w byle jakiej szkole, brak wymagań.

Do z tym dalej zrobić?
Jest wśród Was polonistka, która mogłaby coś doradzić?
Tylko nie odsylajcie mnie do nauczycielki syna, nie tędy droga.
Obserwuj wątek
    • wrednadziewucha Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 23.01.11, 11:56
      Nie jestem polonistką, ale wydaje mi się że problem leży w braku wprawy po prostu. Nie jest przypadkiem tak, że Twój syn pisze te prace szybko, byle jak? Skoro nie robi błędów ortograficznych, to niech ćwiczy zasady interpunkcji (to da się wykuć na pamięć ,a potem nauczyć jak to stotsować w praktyce). Jest książka Janiny Wójcik poświęcona całkowicie interpunkcji i ortografii. Nawet nie będąc humanistką będziesz w stanie pomoc chłopakowi, zawsze gdy coś napisze poproś go o to, żeby przeczytał pracę na głos-najlepszy sposób na wykrycie błędów w interpunkcji i stylistycznych (na 100% kapniesz się które słówko nie pasuje i gdzie brakuje przecinka). W tym wypadku korepetycje to strata pieniędzy. Praktyka czyni mistzra.Niech pisze jak najwięcej i jak najspokojniej, i zawsze sprawdzajcie razem na głos. Pozdrawiam, powodzenia!
      • pitahaya1 Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 23.01.11, 12:23
        Sprawdziłam dwie ostatnie prace syna.
        W zasadzie ma tylko dwa "int", jeden ortograficzny trudniejszy. Złą ocenę dostał za pracę chaotyczną, bez zachowania schematu. I on za to dostaje złe oceny, za złą kompozycję pracy, nie tyle za same błędy. Ma problemy z umiejscowieniem akapitów, podziałem pracy, kolejnością.
        Sęk w tym, że na lekcji, w notatkach nie ma ani słowa jak tę pracę pisać. Takie informacje były na etapie podstawówki.
        Rozmawiałam przed chwilą ze starszym synem, na czym polegała jego trudność z polskim. On mi powiedział, że nigdy nie wytłumaczono im jak taka praca powinna wyglądać. Potraktowano ten etap po łebkach. A potem nagle przyszedł sprawdzian, praca domowa i złe oceny.
        Rozmawiałam też dziś ze znajomą, która ma syna w wieku mojego młodszego. I jej syn ma dokładnie takie same problemy. Błędów nie robi za to nie umie napisać poprawnie pracy.

        Czyli jednak tu jest błąd.
        Tylko jak z tego wyjść?
        • wrednadziewucha Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 23.01.11, 12:35
          Schemat jest prosty: wstęp, rozwinięcie i zakończenie podsumowywujące wywodywink Można trzymać się zasady że jeden argument=jeden akapit w którym sprawa jest wyłuszczona, argument jest podany, wytłumaczony i poparty przykładami. Chodzi właśnie o to, żeby wszystko było na spokojnie uporządkowane, zanim przejdziemy do drugiej kwestii trzeba poprzednią wyczerpać.

          Jeżeli nauczycielka nie zrobiła lekcji dotyczącej technik pisania, może warto by było o taką lekcję poprosić? Na pewno są inni uczniowie z takim problemem. Pamiętam że za swoich czasów gimnazjalnych tłukliśmy wypracowania, mieliśmy lekcje poświęcone samej organizacji pracy, zachowaniu odpowiedniej budowy etc. To jest potrzebne, przykład Twoich synów jest na to dowodem.

          Jedyne rozwiązanie to przejsć się do pani nauczycielki, dobrze by było zbadać sprawę i popytać inne mamy. Argument że takie rzeczy były w podstawówce jest bzdurny, bo to właśnie w gimnazjum przychodzą dzieci z różnych szkół i nauczyciel musi ich "ogarnąć", wyrównać różnice między nimi. Poza tym istnieje coś takiego jak "powtórka", i ona należy się każdemu uczniowi jeżeli jest z czymś problem.


          Inna sprawa: może pani nauczycielka nie lubi Twojej latorośli? Tak czy siak, trzeba iść na 'wizytę'...
        • alexa0000 Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 23.01.11, 12:45
          Może wrócić do zródeł? Przypomnieć sobie, jak wyglada schemat listu, rozprawki itd. Pokazac mu czarno na białym: rozprawka, jest pracą, która ma na celu to i to. Składa sie z tezy, argumentów, podsumowania. Razem z nim wymyslić tytuł i poprosic o podanie argumentów za i przeciw, bez rozpisywania się. Poćwiczyć w ten sposób na innych tematach. Dać przykładową pracę i kazac mu znalezć tezę i argumenty. Dopiero potem prosić o napisanie pełnej pracy.

          Nie jestem polonistką, ale anglistką. Nienawidziłam i nie lubię do dzis pisania, ale dzięki temu, że tłukliśmy na zajeciach schematy, odpowiednie słownictwo ( ponadto, pomimo tego, podsumowujac itp, itd) było mi o wiele łatwiej.
        • morekac Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 04.02.11, 22:02
          Weż młodemu korki z pisania wypracowań.
    • mala-wiedzma Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 23.01.11, 12:46
      w ogólniaku miałam ten sam problem - chaos w pracach, nie po kolei, a poza tym, niemal bezbłędnie. moja nauczycielka na własną rękę, po lekcjach pięknie i czytelnie mi wypisała jak powinna wyglądać np. rozprawka, schematem, wymyśliła jakiś temat pisania rozprawki i wg schematu punktami wypisała jak taka rozprawka powinna wyglądać (czyli wypisała punktowo argumenty). kazała mi napisać wg tego schematu rozprawkę (bez oceny). napisałam, sprawdziła, stwierdziła, że jest ok. zadawała mi raz w tygodniu jedną pracę, najpierw szłam z konspektem, który sprawdzała i który poprawialam do skutku, następnie pisałam wypracowanie. bodajże cała akcja zajęła dwa miesiące, nauczyłam się pisać wypracowania z sensem. tyle, ze to czaso i pracochłonne coś takiego, dzieciakowi po prostu musi sie chcieć. może by pomogły korepetycje, gdzie byście korepetytorce zasugerowali własnie taki rodzaj pracy?
      • kocianna Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 23.01.11, 12:58
        Popieram Małą Wiedźmę.
        Też jestem anglistką, schemat poszczególnych typów wypracowań był tłuczony do upadłego. Zresztą, pamiętam, że w podstawówce na polskim też to było, zaczynało się od opisu postaci, potem charakterystyka postaci, potem coś tam i rozprawka. Nie uczono nas słownictwa budującego dyskurs, wszystkie te "przede wszystkim", "po pierwsze", "w związku z tym" - wbrew pozorom, to jest dość ważne, plus korzystanie z cytatów.
        Sugerowałabym krótkie korepetycje dla wyćwiczenia takich schematów.
        • kocianna Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 23.01.11, 13:03
          P.S. uwielbiałam uczyć pisania wypracowań po angielsku, zwłaszcza takich na 180-220 słów smile Pisało się algorytm, który trzeba było wykuć na blachę, z gotowymi łącznikami etc. Potem tylko trzeba było go napełnić treścią i wypracowanko gotowe smile
    • estelka1 Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 23.01.11, 15:23
      Myślę, że korepetycje u nauczyciela z innego gimnazjum byłyby najlepszym wyjściem. On będzie wiedział, jakie są wymagania wobec dzieci w tym wieku, jakie są przeciętne możliwości gimnazjalistów, a nie znając Twojego syna, będzie mógł obiektywnie ocenić, czy to jest jakiś problem, czy faktycznie zwykłe zaniedbanie z lenistwa. Trochę poduczy młodego, Was ukierunkuje, na co zwrócić uwagę i będzie ok. I nie czekaj, aż syn sobie narobi większych zaległości oraz nałapie złych ocen, bo będzie mu bardzo ciężko nadgonić
    • malila Plan wypracowania. 23.01.11, 16:01
      Pamiętam ze swoich lekcji polskiego, że zanim zaczęliśmy pisać wypracowania, robiliśmy jego plan. Czyli wschemat konkretnego wypracowania w punktach i podpunktach. Ten etap planowania jest niezbędny. Brak umiejetności tworzenia planu mści się nie tylko wtedy, gdy trzeba napisać wypracowanie, ale przede wszystkim w trakcie pisania pracy dyplomowej czy jakichkolwiek innych prac już w życiu dorosłym. Kiedy jest dużo do napisania (jak również do zrobienia), sprawia to wrażenie chaosu i wydaje się trudne do ogarnięcia. Zrobienie planu to porządkuje. Ogranicza sytuacje, w których w trakcie pisania (czy robienia czegoś) nagle się coś przypomina i pojawiają się rozwlekłe dygresje, traci się z oczu główny wątek, myśl czy cel.
      A plan zaczyna się od głównych punktów. Potem przechodzi się do podpunktów. Potem każdy podpunkt się rozwija, a całość zgrabnie łączy oraz opatruje wstępem i zakończeniem.
      W pewnym momencie przechodzi to w nawyk i tworzenie planu ogranicza się do większych prac.
      • pitahaya1 Re: Plan wypracowania. 23.01.11, 18:38
        Przede wszystkim dziękuję za pomysłysmile

        Pewnych rzeczy nie przeskoczę:
        -pani jest nauczycielką w trzech szkołach a co za tym idzie, mam "pod sobą" około 10 klas, w tym niezłe orły i sokoły, czyli wielu drugoroczniaków
        -pani nawet nie kojarzy syna, byłam na rozmowie z nią
        -nie kojarzy problemów, nie jest w stanie omówić wiedzy syna, nie ma przy sobie klasówek, kartkówek
        -z panią mam kontakt raz na dwa miesiące (poza tym pani jako wychowawczyni musi w pierwszej kolejności porozmawiać ze swoimi rodzicami; ostatnio się zaparłam i odczekałam dwie godziny w kolejce by pomówić kilkanaście minut, w tym dniu byłam w stanie porozmawiać tylko z dwoma nauczycielami a gdzie pozostałe przedmioty???)

        Dlatego samą panią sobie odpuściłam. Chciałabym się skupić na synu i jemu pomóc.
        Wina leży również po stronie syna. Nie pamięta jak konkretnie ma wyglądać praca (deficyt uwagi), jak długa ma być. Dobrze, że temat ma zapisany.

        Inaczej wygląda nauka w małej szkole a inaczej w takim molochu jak nasz, kiedy to nauczyciel nawet nie kojarzy uczniasad(
        • mala-wiedzma Re: Plan wypracowania. 23.01.11, 18:49
          uczyłam się właśnie w molochu, ale trafiłam na nauczyciela, któremu się chciało. i ja na Twoim miejscu wymagałabym wglądu do prac. nie teraz to za tydzień.
    • pitahaya1 Mam już opinię. 04.02.11, 15:01
      Mam opinię z Por. PP. U syna stwierdzono dysortografię.
      Ma od przyszłego roku brać udział w zajęciach szkolnych.

      Poza tym ma więcej czytać. Zaczął czytać i przypomniał mi się watek innej emamy na temat czytania. Syn teraz zamyka się w pokoju i czytasad Podręczniki poszły w kąt a na pierwszym planie jest S.King.

      Urwać łeb przy kołnierzyku?

      Macie jakies pomysły na te dysortografię?
      Czy konieczne jest nabycie książek z tym związanych?
      • pade pitahaya1 04.02.11, 16:50
        Stawiam na korki, sama niewiele mozesz zdziałać. Potrzebny mu polonista, który bedzie pisać razem z nim, zaczynając od opisu przedmiotu na kilkustronicowej rozprawce kończąc.
        Mój syn ma ten sam problem, a raczej miał, bo mu sprawdzam wypracowania od 4 klasy. Najpierw omawialismy temat, potem pisalismy plan, a potem starał się napisać coś sam. To był jeden wielki chaos, masakra. Ale powoli, powolutku zaczęło się poprawiać. Teraz pisze na czwórkismile Ostatniej pracy w ogóle nie musiałam poprawiać, i zaczął czytać książki, w końcusmile
        Dobry korepetytor da sobie radę w 3-4 miesiące.
        I jeszcze jedno: dyslektycy myślą obrazami, nie slowami, nic dziwnego, że ciężko im przelać myśli na papier, to raz. Dwa- deficyt uwagi jest odpowiedzialny za chaos wypowiedzi. Dlatego Twój syn potrzebuje pomocy, sam nie nauczy się pisać poprawnie.
        Pracuję ze swoim synem trzeci rok, non stop, dzień w dzień. Czasem mamy siebie dosyć, ale efekty są bardzo spektakularne. Z dziecka, które nie potrafiło sklecić jednego zdania dającego się zrozumieć, wyrósł nastolatek, który sam pisze wypracowania. Ma coraz bogatsze słownictwo, coraz lepszą średnią i w ogóle uwierzył w siebie- to mój największy sukcessmile
        Od marca będzie chodził na zajęcia z efektywnej nauki, bo pozostał nam jeszcze problem z czytaniem ze zrozumieniem i robieniem notatek.
        Myślę, że warto zainwestować w dziecko, pomóc mu w miarę swoich mozliwości, a im wcześniej tym lepiej.
        • pitahaya1 Re: pitahaya1 04.02.11, 17:07
          Liczyłam się z korepetytorem ale w tej naszej pipidówce zostały tylko licealistkisad Obdzwoniłam wszystkie osoby z ogłoszenia i albo zajęte, albo znów chętnie ale klasy 1-3.
          Muszę poszukać w W-wie.

          Czyli jednak czeka nas praca razem. Szkoda mi go. W opinii ma możliwości ponad przeciętną, iloraz też po innych badaniach. Szkoda mi go, bo tak się w tym pogubił, ze jemu samemu jest z tym ciężko.

          Pamiętam z kolei korepetycje starszego syna. Rok cięzkiej pracy ale efekty widoczne do dziś. Syn sam przyznał, że teraz żadna praca nie jest mu straszna.

          Dziękuje za sugestie. Przed dzieciakami feriesmile Starszy wkuwa do matury, młodszy ma zajęcia dodatkowe. Będzie czas na znalezienie kogoś do polskiego.

          Pozdrawiam przed weekendemsmile
    • allija Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 04.02.11, 15:20
      Sama kiedyś kupowałam swoim dzieciakom takie broszurki pt "ściąga z.." Dokładnego tytułu nie pamiętam ale były tam wypracowania z podstawowych lektur szkolnych. Nie tylko wypracowania ale dokładne uzasadnienie, plan oczywiscie. Kupiłam bo mnie samej bardzo sie spodobało, nie zeby zerżnąć żywcem ale własnie podpatrzec sposób myslenia i tego, jak takie wypracowanie powstaje, jak sie do tego zabrać, co jestważne a co mniej.
      Może poszukaj w księgarniach? Jesli to tylko chaos myslenia a nie braki w lekturach itp to kilka takich próbek powinno naprowadzić delikwenta na to o co w tym chodzi. Takie sciagi są i z gim i liceum.
      • allija Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 04.02.11, 15:34
        a pomysł na dysortografię to dać nauczycielowi opinie z poradni. W takim przypadku syn nie moze być negatywnie oceniany za błędy ortograficzne. Taka opinia powinna znaleźć się w dokumentach szkolnych syna. Nie wiem czy zajęcia pomogą ale chodzić musi. Wówczas dostanie opinię takze na kolejny rok /egzaminów/.
        Książki niech czyta oczywiscie. To najlepszy nauczyciel.
      • pitahaya1 Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 04.02.11, 16:25
        Kiedyś miałam te broszurki pod ręką. Muszę przeszukać szafkismile
        Syn sam czyta wszystkie lektury. Może niezbyt dokładnie ale czyta. Kolejne badanie i ew. opinie potrzebna do egzaminu będzie miał pod koniec 2 klasy, po roku pracy na wspomnianych zajęciach. Tak zaleciła psycholog z poradni.

        Dzięki za radysmile
    • prigi Re: Czy tylko korepetycje pomogą?? 04.02.11, 18:18
      zaznaczam z góry, że nie czytałam odowiedzi, więc jeśli się powtórzę, to z góry przepraszamwink
      jako młode dziewczę miałam duże problemy ze stylistyką zdania, jak sama określiłaś chaos panował w pracy. w 8 klasie podsawówki zaczęłam chodzić właśnie na korki z pisania wypracowan do polonistki-sąsiadki. efekt taki, że do liceum zdałam na ocenę bdb i to przez przypadek do klasy humanistycznej (co się tam namęczyłam przez 4 lata, tomojewink). więc jak najbardziej korepetycje z pisania wypracowań są pomocne.

      ps.jako osoba dająca korepetycje (z matmy akurat) jest jedno ALE-twój syn musi chcieć brać w nich udział, chociaż trochę i niech to będą lekcje systematyczne, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka