Dodaj do ulubionych

King's speech

28.01.11, 11:22
Czyli niefortunnie przetłumaczone jako "Jak zostać królem?". Widzę że eMatki to kinomaniaczki, więc pozwolę sobie spytać. Były bądź widziały? Jak wrażenia? wink
Obserwuj wątek
    • hanalui Re: King's speech 28.01.11, 12:27
      martishia7 napisała:

      > Czyli niefortunnie przetłumaczone jako "Jak zostać królem?". Widzę że eMatki to
      > kinomaniaczki, więc pozwolę sobie spytać. Były bądź widziały? Jak wrażenia? wink

      Byla, widziala i super. Tylko ze ja ogladalam w wersji oryginalenej, bez napisow czy czegos w tym stylu. Nie wypowiem sie o polskiej wersji ale wziawszy pod uwage dupne tlumaczenie tytulu (jak w ogole mozna bylo wpasc na tak debilna zamiane to nie wiem, czym sie tlumacz czy dystrybutor czy kto tam jeszcze kierowal) to roznie moze byc...
      Niestety jak widze filmy duzo traca jesli trafia na dupnego tlumacza...swojego czasu swietnym byl Beksinski...ale to juz przeszlosc
    • thorgalla Re: King's speech 28.01.11, 12:40
      Widziały i kibicują Colinowi i samemu filmowi smile
      • hanalui Re: King's speech 28.01.11, 13:11
        thorgalla napisała:

        > Widziały i kibicują Colinowi i samemu filmowi smile


        Witam w klubie big_grin
    • martishia7 Re: King's speech 28.01.11, 13:14
      Byłam w kinie, tam napisy można spokojnie ignorować wink Cieszę, się, że podzielacie pogląd. Niby prosta historia, niby dość oklepana, a cieszy oko. Już pisałam na kinie, że jeśli Colin przegra Oscara do chłopca od Facebooka to ja ogłaszam strajk, bo jest fenomenalny. Z resztą "druga linia" aktorska też jest moim zdaniem absolutnie doborowa.
      P.S. Zauważyłyście, że Colin jest jednym z niewielu topowych aktorów brytyjskich, którzy nie załapali się na Harrego Pottera?big_grin
    • jaque Re: King's speech 28.01.11, 14:06
      Świetny film - moim zdaniem.
      Bo np. zdaniem mojego małżonka słabiutki (ale on nie jest fanem Colina - na szczęście wink).
    • panna.w.paski Re: King's speech 28.01.11, 17:00
      Film super, historii jako takiej nie znałam, więc oglądałam z zaciekawieniem do końca.
      Gra aktorska świetna, ładne migawki z Londynu w okresie międzywojennym.
      A Collina uwielbiam i na szczęście jego życiową rolą nie jest pan Darcy wink
      • zuzanna56 Re: King's speech 29.01.11, 19:50
        Byłam dziś - film bardzo, bardzo mi się podobał.
    • rita75 Re: King's speech 29.01.11, 20:08
      Polecam. Kino o wiele wyższych lotów niz "Czarny łabędź".
      • gosia336 Re: King's speech 29.01.11, 20:57
        tylko koncowka okrutnie patetyczna
    • kol.3 Re: King's speech 29.01.11, 20:21
      Byłam, film znakomity, znakomici aktorzy. Czy tytuł taki zły? Czy ja wiem? Jest to w sumie film o dojrzewaniu do roli króla. Książę jest pełen kompleksów, traum z dzieciństwa, niepewności, lęków, dzięki swojemu logopedzie-terapeucie powoli okrzepnie, dojrzeje, nabierze pewności, co pozwoli mu nie tylko zwalczyć wadę wymowy i wygłosić tytułowe orędzie ale i stanąć pewnie na nogi.
      • martishia7 Re: King's speech 30.01.11, 13:53
        Mnie się po prostu skojarzyło z "Jak wytresować smoka". tongue_out
    • kubona Re: King's speech 29.01.11, 20:50
      wrażenia jak najbardziej pozytywne. dla mnie, innym może się nie podobać. tak chwalony tu "czarny łabędź" jakoś mnie nie porwał, zdegustowana ledwo dobrnęłam do końca, "jak zostac królem" obejrzałam z przyjemnością nie tylko ja, facet oglądający tylko sf też się zainteresował a to rzadkość.
    • fajka7 Re: King's speech 29.01.11, 21:40
      Bardzo mi się podobała gra aktorska wszystkich po kolei z Colinem i Heleną na czele.
      Ale nie spodobało mi się za bardzo sama historia. Jakoś zestawienie terapii psychologiczno-logopedycznej króla i tego jego dojrzewania, gdy kraj wchodzi w II wojne światową z Hilterem, ludobójstwem, bombardowaniami itd. - jak dla mnie karkołomne. Nie ten kaliber.
      W związku z tym, gdy wreszcie wydukał to przemówienie z gimnastykującym się mu przed nosem Lionelem i naród się zachwycił, a tu po prostu wojna rozbujana na całego i jaka była, każdy się w szkole uczył, wypadło to wg mnie jakoś żałośnie, jak kiepski żart.
      No i za bardzo to wszystko schematyczne.
      Ale film uważam warto obejrzeć, bo rozrywka dobra.
      Choć ja z tych co wolą Łabędzia smile i to 100 razy
      • hanalui Re: King's speech 29.01.11, 23:26
        fajka7 napisała:
        > Ale nie spodobało mi się za bardzo sama historia. Jakoś zestawienie terapii psy
        > chologiczno-logopedycznej króla i tego jego dojrzewania, gdy kraj wchodzi w II
        > wojne światową z Hilterem, ludobójstwem, bombardowaniami itd. - jak dla mnie ka
        > rkołomne. Nie ten kaliber.

        No ale historia oparta jest na faktach po pierwsze. Po drugie poczatkowo on wcale nie byl krolem, tylko jego obowiazki, jako syna koronowanej glowy, powodowaly ze musial przemawiac i od tego zaczela sie jego terapia.
        Dodatkowo on wcale nie chcial byc krolem, nie byl do tego szkolony i przygotowywany, krolem mial byc starszy brat, ktory abdykowal, ktory wybral kobiete oraz sympatyzowanie z Niemcami. Ktos musial sie podjac odpowiedzialnosci za narod w obliczu wojny. Poniekad nie mial wyjscia.

        > W związku z tym, gdy wreszcie wydukał to przemówienie z gimnastykującym się mu
        > przed nosem Lionelem i naród się zachwycił, a tu po prostu wojna rozbujana na c
        > ałego i jaka była, każdy się w szkole uczył, wypadło to wg mnie jakoś żałośnie,
        > jak kiepski żart.

        No tak...wlasnie tego oczekiwano od krola, ze przemowi do narodu w obliczu wojny wiec spelnil swoj obowiazek.
        Problem wlasnie w tym ze w koronowananej glowie ludze nie widza czlowieka ze zwyczajnymi ludzkimi ulomnosciami, problemami od ktorych obowiazek, odpowiedzialnosc wymaga danych zachowan, postepowan choc w rzeczywistosci chcialoby sie calkiem inaczej
    • madame_edith Re: King's speech 29.01.11, 21:45
      Byłam w kinie. Film bardzo, ale to bardzo mi się podobał. Colin zagrał wspaniale, i nie tylko on
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka