Rekreacyjnie?
Zawsze zazdrościłam tym, którzy sobie biegali. i wcale nie chodzi mi o jakieś spalanie kalorii, tylko o bieg sam w sobie. Ba! Często śni mi się, że biegnę i jestem wtedy szczęśliwa.
Kiedyś, dawno temu, próbowałam biegać, bo miałam chłopaka na AWF i on codziennie robił kilka okrążeń na stadionie. Ale po kilku minutach miałam objawy odmy płucnej i zapaści niemal, więc sobie odpuściłam.
A coś mi mówi, że to jest TEN moment by zacząć biegać tak, by sprawiało mi to tą przyjemność, o której śnię

Od dawna dużo chodzę, intensywnie maszeruję, nie jestem sflaczała.
Jak zacząć? Jakie buty są najlepsze? I w ogóle, da się biegać po trzydziestce?