Dodaj do ulubionych

czy matka z konkubinatu to samotna matka?

28.02.11, 11:04
czy przy rekrutacji do przedszkola matka z konkubinatu to samotna matka?
Obserwuj wątek
    • ania2003i2011 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:05
      wszystko zależy od interpretacji przedszkola smile
      • joanka-r Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 15:40
        co to znaczy matka z konkubinatu?
        matka z małżeństwa ?
    • broceliande Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:09
      Konkubinaty są jakoś nieuregulowane prawnie.Pani zadeklaruje w przedszkolu, że wychowuje samotnie, bo jej wygodniej.
      Podoba mi się rozwiązanie we Francji.
      Można się pobrać, a można zawrzeć PAKS, taką umowę między dwojgiem ludzi, nawet jednej płci i nawet można napisać, co się chce.
      Są też złe strony konkubinatu przecież, kwestie podatkowe, wpuszczanie do szpitala i tak dalej.
      • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:21
        No wlasnie, tak dlugo jak zwiazki partnerskie/konkubinaty czy jak tam je zwac beda w swietle prawa niewidzialne tak dlugo beda wykorzystywane w sposob niewlasciwy czyli finanse czy chocby te nieszczesne przedszkola oraz sprawy spadkowe itp. Jaki wlasciwie problem ma PL z uznaniem zwiazkow partnerskich?
        • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:32
          Jaki wlasciwie problem ma PL z uznaniem zwiazkow partnerskich?

          ze związkami dwupłciowymi w PL nie ma problemu, związek partnerski w PL nosi nazwę małżeństwo i jest rejestrowany (prawnie unormowany) w USC, w ciągu max miesiąca

          inaczej sprawa ma się ze związkami jednopłciowymi, które wymagają odpowiednich zabiegów z umowami cywilnoprawnymi i/ewentualnie potwierdzonymi notarialnie
          • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:39
            ib_k napisała:

            > Jaki wlasciwie problem ma PL z uznaniem zwiazkow partnerskich?
            >
            > ze związkami dwupłciowymi w PL nie ma problemu, związek partnerski w PL nosi na
            > zwę małżeństwo i jest rejestrowany (prawnie unormowany) w USC, w ciągu m
            > ax miesiąca
            >
            No wlasnie o to chodzi, ze nie kazdy chce brac slub a w zwiazku i tak pozostaje, ale w swietle prawa jest niewidzialny wiec jak w kwestii chocby rekrutacji do przedszkoli to zalezy od interpretacji a nie powinno, czy chocby w kwestii udzielania info w szpitalu to samo.
            • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:47
              > No wlasnie o to chodzi, ze nie kazdy chce brac slub

              zawsze mnie śmieszy jak ludzie piszą takie głupoty, chcesz mieć wszystkie przywileje wynikające ze związku zarejestrowanego ale bez rejestracji? co to znaczy w świetle prawa niewidzialny?
              jak sobie wyobrażasz unormowanie prawne tzw konkubinatu i czym to ma się różnić od zawarcia małżeństwa? nazwą? tak bardzo doskwiera ci słowo "ślub" czy tekst przysięgi

              "Świadoma praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (imię Pana Młodego) i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe."
              • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:52
                ib_k napisała:

                tak bardzo doskwiera ci słowo "ślub" czy tekst przysięgi
                >
                > "Świadoma praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświad
                > czam, że wstępuję w związek małżeński z (imię Pana Młodego) i przyrzekam, że uc
                > zynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe."
                >

                Mi nic nie doskwiera, bo mam meza, a tekst mi nie znany, bo wychodzilam za maz za granicawink Rozumiem osoby, ktore nie chca brac slubow i w wielu panstwach nikt nikogo do tego nie przymusza ograniczajac mu prawa
                • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:56
                  Rozumiem osoby, ktore nie chca brac slubow i w wielu panstwach nik
                  > t nikogo do tego nie przymusza ograniczajac mu prawa

                  a jakie prawa ograniczone są w PL?? napisz proszę
                  • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:05
                    ib_k napisała:
                    >
                    > a jakie prawa ograniczone są w PL?? napisz proszę

                    Chocby prawo do informacjo o stanie zdrowia partnera - bo zalezy od interpretacji, prawo do dziedziczenia jesli testamentu brak, prawo do wspolnego rozliczania dochodow i pewnie w praniu wyjdzie sporo wiecej.
                    • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:17
                      > Chocby prawo do informacjo o stanie zdrowia partnera - bo zalezy od interpretac
                      > ji,

                      ten mit wyjaśniono niżej, nie ma żadnych "interpretacji", jest wola pacjenta, problemem może być sytuacja gdy nie ma możliwości uzyskania tej woli ale nie spotkałam się z sytuacją aby ktoś określający się jako osoba bliska choremu nie uzyskał info o jego stanie, ( z drugiej strony czy chciałabyś aby udzielano informacji o twoim stanie zdrowia każdemu kto powie że jest twoim partnerem, w jaki sposób szpital miałby to weryfikować i czy w ogóle miałby?) co do konieczności podtrzymywania życia itp są to zupełnie inne sprawy, nie mające wiele wspólnego z powinowactwem

                      >prawo do dziedziczenia jesli testamentu brak,

                      jak to sobie wyobrażasz? jak jest to rozwiązane w tych mitycznych "innych krajach"?

                      >prawo do wspolnego rozliczania dochodow

                      podobnie jak z testamentem, w jaki sposób US miałby weryfikować wspólne rozliczenie, przecież co roku mogłabyś się rozliczać z innym "partnerem", do tego dochodzi tak popularna wśród wielu kobiet niechęć do ujawniania swoich dochodów przed partnerem (patrz forum)

                      >pewnie w praniu wyjdzie sporo wiecej.

                      to zrób pranie i pisz...jakie więcej i jak to sobie wyobrażasz rozwiązać lub jak jest to rozwiązane w tych lepszych krajach
                      • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:52
                        ib_k napisała:

                        > > Chocby prawo do informacjo o stanie zdrowia partnera - bo zalezy od inter
                        > pretac
                        > > ji,
                        >
                        > ten mit wyjaśniono niżej, nie ma żadnych "interpretacji", jest wola pacjenta, p
                        > roblemem może być sytuacja gdy nie ma możliwości uzyskania tej woli ale nie spo
                        > tkałam się z sytuacją aby ktoś określający się jako osoba bliska choremu nie uz
                        > yskał info o jego stanie,

                        Mit nie mit jak na razie niczego nie wyjasniono, napisano tylko, ze w zasadzie nikt nie robi problemu a i tak pratner woli powiedziec, ze jest mezem just in casesmile To, ze ty sie z czyms nie spotkalas to nie znaczy, ze cos nie istnieje.
                        >
                        >
                        > jak to sobie wyobrażasz? jak jest to rozwiązane w tych mitycznych "innych kraja
                        > ch"?
                        >


                        > podobnie jak z testamentem, w jaki sposób US miałby weryfikować wspólne rozlicz
                        > enie,

                        Deklaracja w dokumentach, dwoje ludzi mieszka pod wspolnym adresem i deklaruje prowadzenie wspolnego gospodarstwa, rozliczaj sie wiec wspolnie, jakos problemu z tym nie ma.

                        przecież co roku mogłabyś się rozliczać z innym "partnerem"

                        wiec co roku musialabym o tym powiadomic urzad, a rozliczyc moge sie raz na 6 lat, choc o wszelkich zmianach powiadomic telefonicznie musze urzad podatkowy na biezaco

                        do tego docodzi tak popularna wśród wielu kobiet niechęć do ujawniania swoich dochodów prz
                        > ed partnerem (patrz forum)

                        Ale co to ma do rzeczy? Nikt nikogo nie zmusza.
                        • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:05
                          > Deklaracja w dokumentach, dwoje ludzi mieszka pod wspolnym adresem i deklaruje
                          > prowadzenie wspolnego gospodarstwa, rozliczaj sie wiec wspolnie, jakos problemu
                          > z tym nie ma.

                          > wiec co roku musialabym o tym powiadomic urzad, a rozliczyc moge sie raz na 6 l
                          > at, choc o wszelkich zmianach powiadomic telefonicznie musze urzad podatkowy na
                          > biezaco


                          w jakim kraju tak jest?
                          • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:13
                            ib_k napisała:

                            >
                            > w jakim kraju tak jest?

                            W UK, nie ma meldunkow, a zwiazki niezalegalizowane prawnie jako malzenstwa sa traktowane tak jak i one, niestety minus malzenstwa to koszt lub czaswink
                            • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:18
                              > W UK, nie ma meldunkow, a zwiazki niezalegalizowane prawnie jako malzenstwa sa
                              > traktowane tak jak i one

                              czyli jak? odpowiedz mi jak jest w sprawie dziedziczenia,
                              na razie napisałaś jak jest z US, faktycznie w PL pod tym względem jest gorzej ponieważ nie można się wspólnie rozliczać z współmieszkańcem

                              co do meldunku, w PL jest to właściwie martwe prawo, chociaż wciąż obowiązujące
                              • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:41
                                ib_k testament wskazuje osoby dziedziczace, ale uwaga testament nie musi byc potwierdzony prawnie, mozna go napisac samemu i podpisuja go dwie osoby nie dziedziczace. Nie ma najmniejszych problemow aby w wolnym zwiazku osoby bedace ze soba a posiadajace ewentualnie cos co mozna odziedziczyc zadbaly o to, zwlaszcza, ze nie trzeba wiele. Malzenstwa tez potrafia zadbac o np. rozdzielnosc majatkowawink
                                • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:46
                                  testament wskazuje osoby dziedziczace, ale uwaga testament nie musi byc po
                                  > twierdzony prawnie, mozna go napisac samemu i podpisuja go dwie osoby nie dzied
                                  > ziczace.
                                  Nie ma najmniejszych problemow aby w wolnym zwiazku osoby bedace ze so
                                  > ba a posiadajace ewentualnie cos co mozna odziedziczyc zadbaly o to, zwlaszcza,
                                  > ze nie trzeba wiele

                                  to dokładnie jak w PL!

                                  i w dodatku nie trzeba żadnych świadków, ale ja prosiłam abyś napisała jak jest gdy nie ma testamentu?
                                  najma78 napisała:
                                  prawo do dziedziczenia jesli testamentu brak
                                • iwles Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:10

                                  ale rozdzielność majątkowa ma sie nijak do dziedziczenia w razie smierci jednego z małżonków.
                                  Poza tym współmałżonkowie zwolnieni moga być od podatku od spadku i darowizn. Konkubinat tego nie gwarantuje.
                          • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:29
                            > > wiec co roku musialabym o tym powiadomic urzad, a rozliczyc moge sie raz
                            > na 6 l
                            choc o wszelkich zmianach powiadomic telefonicznie musze urzad podatk
                            > owy na
                            > > biezaco

                            o rany, dopiero do mnie to doszło, informować urzędnika o każdym potencjalnym gachu???, i kiedy uznaje się że można już się z nim rozliczyć? i z którym? z tym ostatnim, np z grudnia chociaż wcześniej przez 5 lat i 11 mies mieszkało się z innym? czy z gachem należy mieszkać cały rok podatkowy aby móc się z nim rozliczyć? czy całe 6 lat?

                            wybacz ale to jakaś paranoja jest...
                            • lola211 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:41
                              Niepotrzebnie obrazasz ludzi.Co to za pojecie "gach"?
                              Czasy "gachow" szczesliwie mamy za soba, coraz wiecej zwiazkow jest nieformalnych,partnerskich.Pojdz dalej i porusz temat bękartów, co to bezwstydnie rodza sie w takich zwiazkach.
                              • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:55
                                lola211 napisała:

                                > Niepotrzebnie obrazasz ludzi.Co to za pojecie "gach"?

                                a przepraszam jeżeli kogoś uraziłam, dla mnie gach to to samo co nieformalny partner lub konkubent, czyli ktoś więcej niż kochanek
                                oczywiście pisząc poniższy post miałam na myśli konkubenta
                                • lola211 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 15:50
                                  Pojecia"gach" uzywalo pokolenie moich rodziców i to najczesciej w kontekscie dochodzacego pana rozwódek czy wdów.
                                  To zupelnie inna kategoria niz obecny zwiazek nieformalny.
                                  Jestes jak widac z poprzedniej epokiwink.
                                  • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 16:04
                                    lola211 napisała:

                                    > Pojecia"gach" uzywalo pokolenie moich rodziców i to najczesciej w kontekscie do
                                    > chodzacego pana rozwódek czy wdów.
                                    > To zupelnie inna kategoria niz obecny zwiazek nieformalny.
                                    > Jestes jak widac z poprzedniej epokiwink.

                                    no fakt, pewnie twoją matką mogłabym być, co za rozpacz...
                            • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:48
                              ib_k napisała:


                              >
                              > o rany, dopiero do mnie to doszło, informować urzędnika o każdym potencjalnym g
                              > achu???

                              Nie informujesz o kazdym potencjalnym ruchu, ale jesli np. pobierasz doplaty do przedszkola dzieci lub koszty opiekunki a zmieniaja sie warunki to w twoim interesie jest to zrobic i masz na to 3 m-ce.

                              i kiedy uznaje się że można już się z nim rozliczyć? i z którym? z tym
                              > ostatnim, np z grudnia chociaż wcześniej przez 5 lat i 11 mies mieszkało się z
                              > innym?

                              Rok podatkowy trwa od 5 kwietnia przez 12 m-cy. Rozliczanie sie zalezy od roznych czynnikow m.in. zrodel dochodu. smile
                              >

                              czy z gachem należy mieszkać cały rok podatkowy aby móc się z nim rozli
                              > czyć? czy całe 6 lat?

                              Masz wyrazny problem z gachem, widac cos ci doskwiera. Moze warto pozbyc sie zmory?

                              > wybacz ale to jakaś paranoja

                              Hmmm, nie zgodze sie
                              • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 14:01
                                najma78 napisała:
                                ale jesli np. pobierasz doplaty do
                                > przedszkola dzieci lub koszty opiekunki a zmieniaja sie warunki to w twoim int
                                > eresie jest to zrobic i masz na to 3 m-ce.

                                to tak jak w PL w MOPS (pomijając dopłaty do opiekunki których w PL nie ma),

                                > Rok podatkowy trwa od 5 kwietnia przez 12 m-cy. Rozliczanie sie zalezy od rozny
                                > ch czynnikow m.in. zrodel dochodu. smile

                                aha, czyli nijak się nie da tego porównać z PL ale i tak uważasz że lepiej?

                                > Masz wyrazny problem z gachem, widac cos ci doskwiera. Moze warto pozbyc sie zm
                                > ory?

                                nie mam problemu, moje znaczenie słowa gach wyjaśniłam niżej
                                ps stosujesz typową zagrywkę gdy brak argumentów, uderzasz w osobę nie poglądysad(

                                • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 14:10
                                  ib_k napisała:
                                  >
                                  > to tak jak w PL w MOPS (pomijając dopłaty do opiekunki których w PL nie ma),

                                  Nie, nie tak samo, bo do przedszkoli doplacaja gminy w PL, natomiast w UK doplaty dostaja rodzice w zaleznosci od dochodow.
                                  >

                                  >
                                  > aha, czyli nijak się nie da tego porównać z PL ale i tak uważasz ze lepiej?


                                  W mojej opinii lepiej, bo znam oba systemy, ty nie a uwazasz, ze gorzej.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > nie mam problemu, moje znaczenie słowa gach wyjaśniłam niżej
                                  > ps stosujesz typową zagrywkę gdy brak argumentów, uderzasz w osobę nie poglądy:

                                  nie stosuje zagrywkismile

                                  *
                                  gach
                                  1. pogard. «kochanek»
                                  2. łow. «zając samiec»
                                  • gaszek

                                  Tak mowi slownik PWN wiec moze wyrazaj sie precyzyjniej, albo nadal bede twierdzic, ze masz problem.
                                  • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 14:16
                                    najma78 napisała:


                                    >
                                    > Nie, nie tak samo, bo do przedszkoli doplacaja gminy w PL, natomiast w UK dopla
                                    > ty dostaja rodzice w zaleznosci od dochodow.

                                    gminy dopłacają do każdego dziecka, bez względu na jego sytuację materialną, mops dodatkowo dopłaca tym z niskimi dochodami
                                    jak widać u nas lepiejsmile

                                    co do systemu rozliczania się z US, porównując to co napisałaś o UK i wiedząc to co jest w PL zdecydowanie wybieram nasz system, wydaje się prostszy

                                    ale dalej nie wiem jak jest w UK z dziedziczeniem po konkubencie bez testamentusad
                                    • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 14:27
                                      ib_k napisała:

                                      > najma78 napisała:


                                      > gminy dopłacają do każdego dziecka, bez względu na jego sytuację materialną, mo
                                      > ps dodatkowo dopłaca tym z niskimi dochodami
                                      > jak widać u nas lepiejsmile

                                      Podam ci przyklad: jesli tygodniowy koszt przedszkola jednego dziecka sesja 10h to 150f to rodzina z dwojka dzieci (jedno w szkole koszt opiekunki odbierajacej 30f tyg.)majaca dochod miesieczny 2.500f dostanie 140f tygodniowo zwrotu. A w uk tez doplaca sie do kazdego dziecka bo 3h przedszkola darmowo ma kazde dziecko po ukonczeniu 3l. Dodatkow 15h tygodniowo maja dzieci z najubozszych rodzin oraz samotnych mam i np. uposledzone.
                                      >
                                      > co do systemu rozliczania się z US, porównując to co napisałaś o UK i wiedząc t
                                      > o co jest w PL zdecydowanie wybieram nasz system, wydaje się prostszy

                                      Twoim zdaniem, moim nie.
                                      >
                                      > ale dalej nie wiem jak jest w UK z dziedziczeniem po konkubencie bez testamentu
                                      > sad

                                      Ja tez nie, bo konkubenta nie ma, a nie wiem czy przepisy w tej kwestii zrownujace prawa malzenstw i wolnych zwiazkow juz weszly w zycie. Nie interesowalam sie tym, tyle o ile cos slyszalam w TV, jak sie dowiem to ci dam znac.
                                      • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 16:02
                                        najma, aż nie chce mi się pisać,

                                        Nie interesowalam si
                                        > e tym, tyle o ile cos slyszalam w TV,

                                        nie wiesz a piszesz że jest lepiej niż w PL

                                        sama wklejasz bardzo ładne podsumowanie problemu (chociaż pisane z wyraźną tezą) a potem piszesz coś z nim sprzecznego
                                        default napisała:

                                        W końcu nawet w sądzie można odmówić
                                        > zeznań przeciwko "konkubentowi", mimo że formalnie jest osobą obcą smile Czyli to
                                        > nie do końca jest tak, że związki nieformalne są traktowane jako całkowicie "n
                                        > ielegalne" i nieeuznawane przez prawo

                                        najma78 napisała:
                                        A widzisz w tym przypadku nie, przeczytaj tekst, ktory wkleilam nizej

                                        a w tekście stoi

                                        "Konkubenci jedynie są dla siebie osobami najbliższymi w rozumieniu prawa karnego, co rodzi pewne skutki w postępowaniu karnym (np. możliwość odmowy zeznań wobec konkubenta)"

                                        z resztą z wklejonego przez ciebie fragmentu zrozumiałam że jedyną właściwie różnicą między małżeństwem a konkubinatem jest łatwość i bezproblemowość rozwiązania administracyjnego konkubinatu, wszystkie inne przeszkody są nieistotne lub łatwe do rozwiązania

                                        tak więc w mojej ocenie sprawa małżeństwa versus konkubinaty powinna być rozpatrywana tylko na polu światopoglądowym a nie prawnym, bo na tym wg mnie problem nie istnieje
                                        • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 16:28
                                          ib_k napisała
                                          >
                                          > nie wiesz a piszesz że jest lepiej niż w PL

                                          Ty nie majac porownania zycia w obu krajach uczepilas sie dziedziczenia i na tej podstawie twierdzisz, ze jest gorzej, a ja ci wkleilam czesc artykulu, w ktorym sa wymienione kraje gdzie zwiazki formalne i nie sa zrownane, a w UK pracuja nad odpowiednimi zmianami w prawie czy juz tego dokonali nie wiem. W koncu pytalas o inne kraje.
                                          >

                                          >
                                          > W końcu nawet w sądzie można odmówić
                                          > > zeznań przeciwko "konkubentowi", mimo że formalnie jest osobą obcą smile Czy
                                          > li to
                                          > > nie do końca jest tak, że związki nieformalne są traktowane jako całkowic
                                          > ie "n
                                          > > ielegalne" i nieeuznawane przez prawo
                                          >
                                          >
                                          > A widzisz w tym przypadku nie, przeczytaj tekst, ktory wkleilam nizej

                                          Tak, to akurat napisalam szybko i niedbale, ale chodzilo mi o to, ze ogolnie sa nielegalne i nieuznawane przez prawo a jedynie w kwestii prawa karnego jest inaczej (zeznania)

                                          Oczywiscie masz prawo sie upierac o braku jakichkolwiek problemow dla par w nieformalnych zwiazkach w Polsce a nawet o lepszej jakosci funkcjonowania takich par , nie majac pojecia jak to wyglada w uzyciu w innych krajach i dla mnie wciaz bedzie to brzmialo niedorzecznie. Gdyby bylo wszystko takie oczywiste to nie byloby pytan o traktowanie dzieci z konkubinatow przy rozpatrywaniu podan do przedszkoli ani klamstw w szpitalach i podawania sie za zony/mezow w celu uzyskania informacji, ani oszukiwania w celu uzyskania pomocy spolecznej czy bylaby mozliwosc wspolnego rozliczania dochodow. A to przeciez zwykle sprawy zadne tam dziedziczeniewink


                                          • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 16:35
                                            > Tak, to akurat napisalam szybko i niedbale

                                            często ci się to zdarza w tym wątku, niestety

                                            niczego się nie uczepiłam i niczego nie wartościuję, podkreślam jedynie że w gruncie rzeczy w PL nie ma problemu z konkubinatami o ile obie strony dołożą minimum starań aby usystematyzować swój związek

                                            prawdą jest niestety to że prawo w PL jest mocno niedomówione i niejednolite, wszelkie nieporozumienia (np te z przedszkolami) wynikają właśnie z niedomówień i z reglamentowania dostępu
                                            • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 16:47
                                              ib_k napisała:
                                              >
                                              > często ci się to zdarza w tym wątku, niestety

                                              Wcale nie czestowink
                                              >
                                              > niczego się nie uczepiłam i niczego nie wartościuję, podkreślam jedynie że w g
                                              > runcie rzeczy w PL nie ma problemu z konkubinatami o ile obie strony dołożą min
                                              > imum starań aby usystematyzować swój związek

                                              Ok. To jaka jest twoja odpowiedz na pytanie zadane przez autorke watku? Podam ci moja: matka pozostajaca w nieformalnym zwiazku nie jest samotna matka. Jak widac autorka ma watpliwosci i niestety nie tylko ona, na przedszkolach i innych forach sporo osob je ma.
                                              >
                                              > prawdą jest niestety to że prawo w PL jest mocno niedomówione i niejednolite, w
                                              > szelkie nieporozumienia (np te z przedszkolami) wynikają właśnie z niedomówień

                                              Reglamentowanie miejsc w przedszkolach to co innego a niedomowione i niejednolite prawo to grubszy i bardziej brzemienny w skutkach problem i nie wystarczy dolozyc minimum staran aby usytematyzowac zwiazek.
                                              • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:01
                                                > Ok. To jaka jest twoja odpowiedz na pytanie zadane przez autorke watku?

                                                autorka powinna sprawdzić zasady rekrutacji do przedszkola w swoim mieście, jeżeli nie ma tam wytłumaczenia kogo uważa się za osobę samotnie wychowującą dziecko, powinna sama rozstrzygnąć czy odpowiada jej definicja z ustawy o zasiłkach społecznych czy podatkowejsmile)
                                                • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:05
                                                  jeż
                                                  > eli nie ma tam wytłumaczenia kogo uważa się za osobę samotnie wychowującą dziec
                                                  > ko, powinna sama rozstrzygnąć czy odpowiada jej definicja z ustawy o zasiłkach
                                                  > społecznych czy podatkowejsmile)


                                                  lub poddać interpretacji pani dyrektor przedszkola?
                                                  • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:13
                                                    rosapulchra-0 napisała:

                                                    >
                                                    > lub poddać interpretacji pani dyrektor przedszkola?

                                                    tak, a potem dziwne , ze bida, a to tylko kropla w morzusmile
                                                • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:09
                                                  ib_k napisała:

                                                  > > Ok. To jaka jest twoja odpowiedz na pytanie zadane przez autorke watku?
                                                  >
                                                  > autorka powinna sprawdzić zasady rekrutacji do przedszkola w swoim mieście, jeż
                                                  > eli nie ma tam wytłumaczenia kogo uważa się za osobę samotnie wychowującą dziec
                                                  > ko, powinna sama rozstrzygnąć czy odpowiada jej definicja z ustawy o zasiłkach
                                                  > społecznych czy podatkowejsmile)


                                                  No tak, musze ci przyznac racje, w Pl jest lepiej skoro kazdy sam sobie rozstrzyga i interpretuje, bo prawo do doopy. Niestety kraj na tym traci, bo o ile nalezy zawsze zalozyc margines strat na tych co jakos tam oszukaja to w takim wypadku wlasciwie kazdy moze.
                            • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:57
                              żadna paranoja, to ty zaciekle bronisz swojego stanowiska nie przyjmując do wiadomości, że są kraje, w których zdecydowanie wygodniej się żyje niż w PL.

                              i po co ten gach? cywilizowani i kulturalni ludzie nazywają go partnerem lub konkubentem, wiesz?
                              • memphis90 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 22:27
                                A to określenie gach jest niecywilizowane i niekulturalne? Hmm, pamiętam, że używała go nagminnie Chmielewska i bynajmniej nie pejoratywnie...
                                • iwles Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 22:37

                                  Chmielewska pisała wiele dziwnych rzeczy smile
                                  gach ma jednak wydźwiek pejoratywny, pogardliwy.
                                • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 22:40
                                  memphis90 napisała:

                                  > A to określenie gach jest niecywilizowane i niekulturalne? Hmm, pamiętam, że uż
                                  > ywała go nagminnie Chmielewska i bynajmniej nie pejoratywnie...

                                  no dla mnie to żaden autorytet, wiesz?
                        • slonko1335 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:11
                          Deklaracja w dokumentach, dwoje ludzi mieszka pod wspolnym adresem i deklaruje
                          > prowadzenie wspolnego gospodarstwa, rozliczaj sie wiec wspolnie, jakos problemu
                          > z tym nie ma.

                          nie mamy wspólnych adresów z mężem a zawsze rozliczamy się wspólnie, więc jakby patrzono na wspólny adres to nie moglibyśmy mimo, że jesteśmy małżeństwem
                          • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:14
                            slonko1335 napisała:

                            >
                            > nie mamy wspólnych adresów z mężem a zawsze rozliczamy się wspólnie, więc jakb
                            > y patrzono na wspólny adres to nie moglibyśmy mimo, że jesteśmy małżeństwem

                            Slonko ale ty piszesz o Pl i o innej sytuacji, bo malzenstwie. pozdrawiamsmile
                            • slonko1335 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:20
                              wiem ale jakby wytyczną był wspólny adres to kicha by była z naszego punktu widzenia, choć fakt może by wspólny adres zamieszkania nie małżonków ustalić jako prawo do rozliczania się wspólnego, tylko jak to sprawdzać..
          • lilka69 ib_k 28.02.11, 13:18
            no przeciez slub jest forma uznania zwiazkow partnerskich!
            • antekcwaniak Znów brak polkich i wielkich liter !!! 28.02.11, 13:34
              Ty jesteś taka leniwa, czy taka z Ciebie ignorantka ?
              • rosapulchra-0 Re: Znów brak polkich i wielkich liter !!! 28.02.11, 13:41
                antekcwaniak napisał:

                > Ty jesteś taka leniwa, czy taka z Ciebie ignorantka ?

                ty to musisz być ignorant dopiero! Nie dość, że zwracasz po chamsku uwagę, to jeszcze sam połykasz litery jak młody pelikan, robisz przerwy przed wykrzyknikami i wiele innych błędów suspicious
                • lilka69 Re: Znów brak polkich i wielkich liter !!! 28.02.11, 20:47
                  a ja nadal podtrzymuje, ze jestem leniwa. lecz prawde mowiac mam pozniej problem z konstruowaniem jakiegos pisma czy maila bo tak sie przyzwyczailam pisac jak tu. stawiam za to kropki , przecinki i czesto akapity dla oddzielenia mysli.
                  • rosapulchra-0 Re: Znów brak polkich i wielkich liter !!! 28.02.11, 22:39
                    przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, ale tym razem ze zrozumieniem tongue_out
                • antekcwaniak Re: Znów brak polkich i wielkich liter !!! 01.03.11, 12:04
                  Połykanie litery to zupełnie inne rzecz niż świadome i celowe pisanie bez polskich i wielkich liter. Spacja przed wykrzyknikiem to zasada stara jak świat. Masz prawo o tym nie wiedzieć Ropucho z zerem w nicku, czy jak tam Cię zwą. Pewnie o Twoim intelekcie świadczy pewnie właśnie to "0" w nicku smile
                  • piegowata9 antosiowe zasady 01.03.11, 17:13
                    > Spacja przed wykrzyknikiem to zasada stara jak świat.
                    Chyba wśród analfabetów.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Wykrzyknik
                    donosi m.in.: przed wykrzyknikiem nie stawia się spacji.
              • lilka69 Re: Znów brak polkich i wielkich liter !!! 28.02.11, 20:45
                leniwasmile
      • default Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:24
        > wpuszczanie do szpit
        > ala i tak dalej.

        Z tym wpuszczaniem do szpitala to mit i legenda.
        Co do kwestii podatkowych - na ogół lepiej się kalkuluje rozliczać z dzieckiem. Złą stroną konkubinatu są nieuregulowane sprawy majątkowe, ale to też można rozwiązać - kupując np. mieszkanie czy dom jako współwłasność.
        • broceliande Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:29
          Wpuszczają?
          To byłaby dobra wiadomość.
          Głupio bym się czuła namawiając partnera, żeby napisał testament.
          Jako żona jestem pewna dziedziczenia (oczywiście t w obie strony działa) i mogę o śmierci nie myśleć.
          • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:51
            broceliande napisała:

            > Wpuszczają?
            > To byłaby dobra wiadomość.

            Oczywiście że wpuszczają. Przecież w ogóle nikt nawet nie pyta zazwyczaj przy wejściu czego się chce. Może przyjść z wizytą tabor cygański i też będzie dobrze. (No, Cyganie to akurat sama bliska rodzina wink )

            > Głupio bym się czuła namawiając partnera, żeby napisał testament.

            No to nie namawiaj tylko się umówcie że każde z Was spisuje.

            > Jako żona jestem pewna dziedziczenia (oczywiście t w obie strony działa) i mogę
            > o śmierci nie myśleć.

            • broceliande Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:55
              Wiesz, chodzi o informacje, podobno tylko rodzinom udzielają.
              Nerwy niepotrzebne.
              • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:57
                broceliande napisała:

                > Wiesz, chodzi o informacje, podobno tylko rodzinom udzielają.

                Ach, informacje. No to do informacji to się pisze w którymś z papierów komu udzielać. Jak nie wpisane to nawet rodzonej teściowej nie powiedzą ani słowa. Tu też bycie rodziną nie ma nic do rzeczy (przynajmniej oficjalnie, bo nieoficjalnie to pewnie wnuczek o babci prędzej się czegoś dowie niż sąsiadka).
                • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:09
                  c2h6 napisała:

                  >
                  > Ach, informacje. No to do informacji to się pisze w którymś z papierów komu udz
                  > ielać.

                  A co jesli sie papierka nie mialo okazji wypelnic?

                  Jak nie wpisane to nawet rodzonej teściowej nie powiedzą ani słowa.

                  Tesciowa to nie krewna, a jej pozycja jako czlonka rodziny tak dlugo jak dlugo malzenstwo prawnie nim pozostaje.


                  • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:18
                    najma78 napisała:

                    > c2h6 napisała:
                    >
                    > >
                    > > Ach, informacje. No to do informacji to się pisze w którymś z papierów ko
                    > mu udz
                    > > ielać.
                    >
                    > A co jesli sie papierka nie mialo okazji wypelnic?

                    Hm. Dobre pytanie. No to rzeczywiście nie wiem co się dzieje jak przywożą nieprzytomnego delikwenta. Ale też jakoś sobie nie wyobrażam żeby nie dopuszczali do chorego nikogo dopóki nie oprzytomnieje i nie podpisze kwitu. No bo ściśle formalne udowodnienie pokrewieństwa to też nie jest taka prosta sprawa jakby się uprzeć. Przypuszczam że tak naprawdę to po prostu załatwiają to zdroworozsądkowo i jak się powie "jestem żoną tego Kowalskiego co go karetką przywieźli" to się dowie czego trzeba. (A zresztą póki Kowalski jest nieprzytomny to i tak nic ciekawego nie powiedzą).

                    • default Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:32
                      > Hm. Dobre pytanie. No to rzeczywiście nie wiem co się dzieje jak przywożą niepr
                      > zytomnego delikwenta.

                      Jest tak jak piszesz - opierają się na oświadczeniu osoby, która przybywa. Nikt w to nie wnika raczej, mnie przywieziono nieprzytomną, trafiłam na OIOM, mój partner przyjechał, przedstawił się jako mąż, bez poblemu był informowany i wpuszczany do mnie. Chyba sam jego wygląd (bladozielony upiór smile) świadczył o jego bliskim związku z denatką (niedoszłą).
                      W innych przypadkach - kiedy w pełni władz umysłowych byłam przyjmowana na oddział - proszą o podanie osoby do kontaktu i też nikt nie wnika, kto to dla mnie.
                      • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:35
                        default napisała:
                        >
                        > mnie przywieziono nieprzytomną, trafiłam na OIOM, mój partner przyjechał, przedstawił się jako mąż,

                        A byl twoim mezem czy tylko przedstawil sie jako maz aby uniknac problemu? Piszesz ze nikt w to nie wnika a co jesli znajdzie sie ktos wnikliwy?
                        >
                        • jowita771 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 14:40
                          A co, jeśli jest piątkowy wieczór, przywożą nieprzytomnego chłopa, pani twierdzi, że jest zoną, ale ma inne nazwisko w dowodzie. I trafił się służbista, który chce, żeby pani udowodniła, że jest żoną. I skąd wytrzasnąć akt małżeństwa, jak urząd nieczynny, a w domu ktoś nie trzyma?
                      • magdakingaklara Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:36
                        czy kiedykolwiek ktoś widział aby w szpitalu legitymowli odwiedzających? Lekarze tylko pytają a nikt nie sprawdza dowodów bez przesady
                      • nenia1 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:14
                        default napisała:


                        > Nikt w to nie wnika raczej, mnie przywieziono nieprzytomną, trafiłam na OIOM, mój p
                        > artner przyjechał, przedstawił się jako mąż,

                        Czyli musiał kłamać
                        • default Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 14:21
                          nenia1 napisała:

                          >
                          > Czyli musiał kłamać

                          Nie musiał, powiedział tak, bo mieszkając, żyjąc ze mną od kilkunastu lat za męża się uważał. Nie nazwałabym tego "kłamstwem" - przynajmniej nie w tej sytuacji (szpitalnej). Równie dobrze mógł powiedzieć "jestem jej partnerem", ale używanie określeń "partner", "konkubent" w sytuacjach niewymagających deklarowania formalnego charakteru związku jest jakieś takie sztuczne... Zresztą jako "partnerowi" także nie odmówiono by wpuszczenia. W końcu nawet w sądzie można odmówić zeznań przeciwko "konkubentowi", mimo że formalnie jest osobą obcą smile Czyli to nie do końca jest tak, że związki nieformalne są traktowane jako całkowicie "nielegalne" i nieeuznawane przez prawo.
                          • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 14:29
                            default napisała:

                            W końcu nawet w sądzie można odmówić
                            > zeznań przeciwko "konkubentowi", mimo że formalnie jest osobą obcą smile Czyli to
                            > nie do końca jest tak, że związki nieformalne są traktowane jako całkowicie "n
                            > ielegalne" i nieeuznawane przez prawo

                            A widzisz w tym przypadku nie, przeczytaj tekst, ktory wkleilam nizej.
                          • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:03
                            default napisała:

                            Nie nazwałabym tego "kłamstwem" - przynajmniej nie w tej sytuacj
                            > i (szpitalnej). Równie dobrze mógł powiedzieć "jestem jej partnerem", ale używ
                            > anie określeń "partner", "konkubent" w sytuacjach niewymagających deklarowania
                            > formalnego charakteru związku jest jakieś takie sztuczne...

                            ale nie jest sztuczne kłamanie w tej kwestii?
                            dziwne..
                  • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:28
                    > Tesciowa to nie krewna, a jej pozycja jako czlonka rodziny tak dlugo jak dlugo
                    > malzenstwo prawnie nim pozostaje

                    aha to ty z tych niedouczonych?

                    KRiO

                    Art. 618. § 1. Z małżeństwa wynika powinowactwo między małżonkiem a krewnymi drugiego małżonka. Trwa ono mimo ustania małżeństwa.
                    • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:40
                      ib_k napisała:

                      > > Tesciowa to nie krewna, a jej pozycja jako czlonka rodziny tak dlugo jak
                      > dlugo
                      > > malzenstwo prawnie nim pozostaje
                      >
                      > aha to ty z tych niedouczonych?
                      >
                      > KRiO
                      >
                      > Art. 618. § 1. Z małżeństwa wynika powinowactwo między małżonkiem a krewnymi dr
                      > ugiego małżonka. Trwa ono mimo ustania małżeństwa.

                      W mysl polskich przepisow prawnych IMO bzdurnych w wiekszosci.
                      • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:52
                        najma78 napisała:

                        > > Art. 618. § 1. Z małżeństwa wynika powinowactwo między małżonkiem a krewn
                        > ymi dr
                        > > ugiego małżonka. Trwa ono mimo ustania małżeństwa.
                        >
                        > W mysl polskich przepisow prawnych IMO bzdurnych w wiekszosci.

                        Jasne. Jak przepis się nie zgadza z rzuconym przez ciebie głodnym kawałkiem to jest bzdurny suspicious
                        • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:02
                          c2h6 napisała

                          >
                          > Jasne. Jak przepis się nie zgadza z rzuconym przez ciebie głodnym kawałkiem to
                          > jest bzdurny suspicious


                          A co ja na to poradze, ze jest bzdurny. Prawo i roznego rodzaju przepisy w Pl raczej nie naleza do najdoskonalszych.smile A ten przytoczony przez ciebie mnie zniechecilby bardzo do zawierania malzenstwa.
                          • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:06
                            A ten przytoczony przez ciebie mnie zni
                            > echecilby bardzo do zawierania malzenstwa.

                            sama napisałaś, nikt nikogo nie zmusza
            • marychna31 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:44
              > Oczywiście że wpuszczają. Przecież w ogóle nikt nawet nie pyta zazwyczaj przy w
              > ejściu czego się chce.

              Myślę, ze nie chodzi o wpuszczanie tylko o informacje o stanie zdrowia, które sa poufne. Mnie jesienią pytali w szpitalu kim jestem dla (nieprzytomnego) pacjenta przed rozmową o stanie zdrowia. Inna sprawa, że ustne oświadczenie, ze jestem żoną wystarczyło.
              • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:55
                marychna31 napisała:

                Inna sprawa, że ustne oświadczenie, ze jestem żoną wystarczyło.

                A gdy ktos zgodnie z prawda oswiadcza, ze jest, partnerem/konkubentem to juz zalezy od interpretacji i woli pracownika? Czy moze prawo mowi jasno na ten temat?
                • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:01
                  najma78 napisała:

                  > marychna31 napisała:
                  >
                  > Inna sprawa, że ustne oświadczenie, ze jestem żoną wystarczyło.
                  >
                  > A gdy ktos zgodnie z prawda oswiadcza, ze jest, partnerem/konkubentem to juz za
                  > lezy od interpretacji i woli pracownika? Czy moze prawo mowi jasno na ten temat
                  > ?

                  A jak ktoś bez sensu się lansuje modnymi okresleniami to lepiej go do chorego i tak nie dopuszczać, bo jeszcze zaszkodzi. Normalna kobieta po prostu mówi na faceta z którym mieszka - "mąż", a on na nią - "żona". Bo to najprościej i odruchowo. A ślub nie ma tu nic do rzeczy.
                  • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:08
                    c2h6 napisała:
                    >
                    > A jak ktoś bez sensu się lansuje modnymi okresleniami to lepiej go do chorego i
                    > tak nie dopuszczać, bo jeszcze zaszkodzi.

                    Co masz na mysli piszac o lansowaniu sie modnymi okresleniami?

                    Normalna kobieta po prostu mówi na faceta z którym mieszka - "mąż", a on na nią - "żona". Bo to najprościej i odruchowo. A ślub nie ma tu nic do rzeczy.

                    Nie normalna kobieta i normalny mezczyzna mowi na osobe, ktora jest jego partnerem zyciowym ale nie zawarla z ta osoba malzenstwa prawnego partner/ka lub konkubent/ina a nie nazywa odruchowo mezem ani zona bo to jest klamstwo. A slub zawarty zgodnie z prawem ma tu bardzo duzo do rzeczy.
                    • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:28
                      najma78 napisała:

                      > Co masz na mysli piszac o lansowaniu sie modnymi okresleniami?

                      Snobowanie się na "postępową" która nie poddaje się konwenansom i nie używa stęchłego, paternalistycznego "męża" tylko partnerskiego, wyemancypowanego "partnera".

                      > Normalna kobieta po prostu mówi na faceta z którym mieszka - "mąż", a on na ni
                      > ą - "żona". Bo to najprościej i odruchowo. A ślub nie ma tu nic do rzeczy.
                      >
                      > Nie normalna kobieta i normalny mezczyzna mowi na osobe, ktora jest jego partne
                      > rem zyciowym ale nie zawarla z ta osoba malzenstwa prawnego partner/ka l

                      Bzdura. Człowiek z którym się mieszka, sypia, ma dzieci i wspólną hipotekę to po prostu mąż. Lub zona, zależnie od płci. A mówienie "partner", "teżet" czy "SO" to domena smarkaczy którzy potrzebują własnym językiem utwierdzać się w przekonaniu że są niepokorni i nie ulegają systemowi.

                      > ub konkubent/ina a nie nazywa odruchowo mezem ani zona bo to jest klamst
                      > wo. A slub zawarty zgodnie z prawem ma tu bardzo duzo do rzeczy.

                      E tam.
                      • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:57
                        c2h6 napisała:

                        *
                        małżeństwo
                        1. «związek kobiety i mężczyzny usankcjonowany prawnie»
                        2. «para małżeńska: mąż i żona»

                        *
                        konkubinat «trwały związek mężczyzny i kobiety niepotwierdzony zawarciem związku małżeńskiego»



                        Slownik j. polskiego PWN

                        Jesli zyjesz w konkubinacie i chcesz nazywac sie zona to mozesz, ale prawado tego nie masz.



                        • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 14:08
                          najma78 napisała:

                          >
                          > Jesli zyjesz w konkubinacie i chcesz nazywac sie zona to mozesz, ale [b]prawa[/
                          > b]do tego nie masz.

                          Pfffffrrrrttttttsss.....
                          ROTFL
                      • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:11
                        c2h6 napisała:


                        > E tam.


                        Ten argument jest po prostu powalający! ROTFL
                  • marychna31 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 15:22
                    > Normalna kobieta po prostu mówi na f
                    > aceta z którym mieszka - "mąż", a on na nią - "żona".
                    Łał! W światowej psychiatrii mamy nowa definicję normy wink
                    • memphis90 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 22:32
                      > > Normalna kobieta po prostu mówi na f
                      > > aceta z którym mieszka - "mąż"
                      I ma nadzieję, że kiedyś to stanie się prawdą...
                  • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:08
                    Normalna kobieta po prostu mówi na f
                    > aceta z którym mieszka - "mąż", a on na nią - "żona". Bo to najprościej i odruc
                    > howo. A ślub nie ma tu nic do rzeczy.


                    no pacz pani.. a mnie uczono, że terminy 'mąż' i 'żona' zarezerwowane są tylko dla małżeństw..
                    • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 11:19
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > Normalna kobieta po prostu mówi na f
                      > > aceta z którym mieszka - "mąż", a on na nią - "żona". Bo to najprościej i
                      > odruc
                      > > howo. A ślub nie ma tu nic do rzeczy.

                      >
                      > no pacz pani.. a mnie uczono, że terminy 'mąż' i 'żona' zarezerwowane są tylko
                      > dla małżeństw..


                      Na naukach przedmałżeńskich?
                      • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 13:53
                        c2h6 napisała:


                        >
                        >
                        > Na naukach przedmałżeńskich?

                        mylisz się po raz kolejny - nie uczestniczyłam.
                        • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 13:57
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > c2h6 napisała:
                          > > Na naukach przedmałżeńskich?
                          >
                          > mylisz się po raz kolejny - nie uczestniczyłam.

                          No to pochwal się, gdzież to jeszcze takie wiktoriańskie nauki można odebrać.
                          • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 14:05
                            Słownik języka polskiego.

                            mąż - 1. «mężczyzna pozostający z kobietą w związku małżeńskim (w stosunku do tej kobiety)»
                            2. «o mężczyźnie godnym szacunku ze względu na zalety charakteru, umysłu lub szczególne zasługi»


                            żona «kobieta pozostająca z mężczyzną w związku małżeńskim (w stosunku do tego mężczyzny)
                            • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 15:08
                              rosapulchra-0 napisała:

                              > Słownik języka polskiego.
                              >
                              > [url=http://sjp.pwn.pl/szukaj/m%C4%85%C5%BC]mąż - 1. «mężczyzna pozostając
                              > y z kobietą w związku małżeńskim (w stosunku do tej kobiety)»

                              A, no tak, to niepodważalna "rezerwacja" suspicious
                              I pewnie jeszcze wzdragasz się jak dziecko mówi o niespokrewnionych dorosłych "wujek" lub "ciocia", a brata ojca zawsze nazywasz stryjem suspicious
                              • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 15:13
                                czy tego chcesz, czy nie, terminy 'mąż' i 'żona' zarezerwowane są dla małżeństw, nie konkubinatów.
                                • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 18:43
                                  rosapulchra-0 napisała:

                                  > czy tego chcesz, czy nie, terminy 'mąż' i 'żona' zarezerwowane są dla małżeń
                                  > stw
                                  , nie konkubinatów.
                                  >

                                  Jasne, jasne. Tak samo jak "ciocia" jest zarezerwowane dla biologicznej siostry matki lub ojca, a kto mówi na przyjaciółkę rodziców "ciocia Magda" ten ma kompleksy i chce się dowartościować suspicious
                                  • iwles Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 18:58

                                    rozumiem, że konsekwentnie mowisz mamo do każdej kobiety, która jest matka i tato do każdego mężczyzny, ktory jest tatą ?
                                    • c2h6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 02.03.11, 09:38
                                      iwles napisała:

                                      >
                                      > rozumiem, że konsekwentnie mowisz mamo do każdej kobiety, która jest mat
                                      > ka i tato do każdego mężczyzny, ktory jest tatą ?

                                      Konsekwentnie? Może sprawdź lepiej co znaczy to słowo? Gdzie Ty widzisz jakieś konsekwentne wynikanie tego pomysłu z moich wypowiedzi?

                                      (Skądinąd owszem, mówi się "mamo" do teściowej i "tato" do teścia, chociaż biologicznych rodziców ma się innych)

        • magdakingaklara Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 11:29
          wszystko można załatwić na jednej wizycie u notariusza więc nie ma problemu. Jedyne co nie można to wspólne rozliczanie reszta można bez problemu
          • araceli Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:25
            magdakingaklara napisała:
            > wszystko można załatwić na jednej wizycie u notariusza więc nie ma problemu. Je
            > dyne co nie można to wspólne rozliczanie reszta można bez problemu

            Nie wszystko można załatwić. 20% podatku od spadków i darowizn, ominięcia zachowku dla spadkobierców ustawowych umową u notariusza nie unikniesz.

            U notariusza możesz co najwyżej spisać testament (z powyższymi zastrzeżeniami). To bardzo niewiele.
            • default Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 12:37
              W przypadku gdy konkubinat wspólnie dorabia się majątku, to wystarczy od razu kupować wszystko jako wspólną własność. Nie ma przepisu zabraniającego dwóm obcym osobom nabyć do spółki np. dom. No ale oczywiście co do dziedziczenia tej drugiej części faktycznie będą obowiązywały przepisy ustawy o dziedziczeniu, więc i podatek, i zagrożenie dochodzeniem prawa do spadku przez spadkobierców ustawowych. No ale to może ostatnie może zdarzyć się też w przypadku małżeństwa.
            • asia_i_p Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 13:55
              > Nie wszystko można załatwić. 20% podatku od spadków i darowizn, ominięcia zacho
              > wku dla spadkobierców ustawowych umową u notariusza nie unikniesz.
              >
              > U notariusza możesz co najwyżej spisać testament (z powyższymi zastrzeżeniami).
              > To bardzo niewiele.

              I słusznie. Ponieważ małżeństwo to nie tylko przywileje, ale także obowiązki - można się rozliczać z mężem, ale odpowiada się za jego długi, na przykład. Przywileje dla małżeństw to nie prezent na nowej drodze życia, tylko zachęta, żeby ludzie swoją sytuację rodzinną regulowali prawnie, bo tak jest dla państwa wygodniej. Trudno, żeby w ramach równouprawnienia rozszerzali te przywileje na takie formy związków, które im tych korzyści nie przynoszą - to tak, jakby w ramach wyprzedaży żądać zniżki na nową kolekcję. Ten kto daje promocje, ten wybiera beneficjenta.
              Tak, że brak ulgi podatkowej dla wolnych związków to nie dyskryminacja ze względu na światopogląd czy kwestie obyczajowe, tylko prosty efekt tego, że partnerzy pozostają niezależni od siebie finansowo. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka.
              • araceli Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 15:15
                asia_i_p napisała:
                > I słusznie. Ponieważ małżeństwo to nie tylko przywileje, ale także obowiązki -
                > można się rozliczać z mężem, ale odpowiada się za jego długi, na przykład.

                Nie odpowiada się. Prawo w tym zakresie zmieniło się parę lat temu.

                > Przywileje dla małżeństw to nie prezent na nowej drodze życia,
                > tylko zachęta, żeby ludzie swoją sytuację rodzinną regulowali prawnie,
                > bo tak jest dla państwa wygodniej.
                > Trudno, żeby w ramach równouprawnienia rozszerzali te przywileje na takie
                > formy związków, które im tych korzyści nie przynoszą - to tak, jakby w ramach
                > wyprzedaży żądać zniżki na nową kolekcję. Ten kto daje promocje, ten wybiera
                > beneficjenta.

                A niby w czym konkretnie państwu jest 'wygodniej' z małżeństwami? Jakie niby korzyści przynoszą państwu małżeństwa, których nie przynoszą związki nieformalne?

                > Tak, że brak ulgi podatkowej dla wolnych związków to nie dyskryminacja ze wzglę
                > du na światopogląd czy kwestie obyczajowe, tylko prosty efekt tego, że partnerz
                > y pozostają niezależni od siebie finansowo. Nie da się zjeść ciastka i mieć cia
                > stka

                Nie ma 'ulgi podatkowej' dla małżeństw. Jest ulga na dzieci, niezależna od małżeństwa. I nie ma czegoś takiego jak 'wolny związek' jest związek nieformalny. I jak najbardziej w tym nieformalnym związku partnerzy mogą mieć wspólne finanse i być zależni finansowo. Tak samo jak w małżeństwie można mieć rozdzielność majątkową być niezależnym finansowo.
                • ib_k Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 16:07
                  araceli napisała:

                  > asia_i_p napisała:
                  > > I słusznie. Ponieważ małżeństwo to nie tylko przywileje, ale także obowią
                  > zki -
                  > > można się rozliczać z mężem, ale odpowiada się za jego długi, na przykład
                  > .
                  >
                  > Nie odpowiada się. Prawo w tym zakresie zmieniło się parę lat temu.

                  co do zasady odpowiada, są jednak możliwości wyłączenia tej odpowiedzialności

                  > A niby w czym konkretnie państwu jest 'wygodniej' z małżeństwami? Jakie niby ko
                  > rzyści przynoszą państwu małżeństwa, których nie przynoszą związki nieformalne?

                  np. system alimentacyjny (nie tylko na dzieci)
                • lacitadelle ja to chyba jestem ograniczona umysłowo 28.02.11, 17:06
                  albo mam problemy z logiką, bo nie rozumiem, jakim cudem zalegalizowany w urzędzie związek ma się nadal nazywać "związkiem nieformalnym".
    • lilka69 konkubiny! same stwarzacie problemy 28.02.11, 13:22
      co wam ten slub przeszkadza? ze niby jestescie wyemancypowae, staniki popalone i slubu brac nie bedziecie?jaka niby inna forme chcecie? a jesli chcecie byc liberalne to z calym dobrodziejstwem sie liczcie! ci, co ida pod prad maja w zyciu ciezej i musicie sie z tym pogodzic.

      a do autorki- w swietle prawa jest samotna matka.

      nie jestem moherowym beretem, slub mam sprzed wielu lat tylko cywilny bo jestesmy niewierzacy.
      • rosapulchra-0 Re: konkubiny! same stwarzacie problemy 28.02.11, 14:02
        a wiesz, że to mężczyźni częściej nie chcą legalizować swoich związków? to już za trudne rozwiązanie, żeby przyszło do głowy? i wyznanie nie ma tu nic do rzeczy..
        • lilka69 Re: konkubiny! same stwarzacie problemy 28.02.11, 20:49
          w sumie masz racje! ale nie moge zrozumiec DLACZEGO tak boja sie slubu. jakby maz nie chcial wziac ze mna slubu to bym juz z nim nie byla. jaki to zwiazek gdzie jedna noga jest sie poza?
          przy okazji - my rok mieszkalismy razem i decyzja byla jakas taka naturalna.
          • rosapulchra-0 Re: konkubiny! same stwarzacie problemy 28.02.11, 23:49
            boją się zobowiązania/uwiązania, które są konsekwencją złożenia przysięgi małżeńskiej. Chyba.
            • default Re: konkubiny! same stwarzacie problemy 01.03.11, 07:49
              Niekoniecznie się BOJĄ, i niekoniecznie to mężczyźni uchylają się od ślubu. Ja np. najpierw nie chciałam ślubu, bo byłam świeżo po rozwodzie i jakoś mi się "więzy małżeńskie" źle kojarzyły smile Potem było mi wygodnie i korzystnie rozliczać się z dzieckiem - a więc względy finansowe. W międzyczasie nasz związek już tak "okrzepł", że wszyscy znajomi i rodzina w ogóle nie postrzegali nas inaczej jak małżeństwo i samo podpisanie papierka wydawało się mało istotne. Zdecydowaliśmy się na ślub kiedy rozliczanie z dzieckiem było już niemożliwe, a my na tyle starzy, że postanowiliśmy formalnie uregulować nasze stosunki - na wszelki wypadek smile
          • lola211 Re: konkubiny! same stwarzacie problemy 01.03.11, 08:38
            W dzisiejszych czasach zatarla sie mocno roznica pomiedzy malzenstwem a zwiazkiem nieformalnym.Ludzie moga bez przeszkod ze soba zyc bez slubu oraz bez wiekszych problemów wziac rozwód.Kiedys to bylo nie do pomyslenia.
            Slub nie gwarantuje juz zycia we dwoje do smierci(vide statystyki) zas konkubinat wcale nie oznacza jak piszesz jednej nogi "poza".
            Sa ludzie, tacy jak ja, z wyrazna awersja do wszelkich urzedniczych aktów oraz zwlaszcza do wszelkich ceremonii.Dla mnie slub kiedys oznaczalby koniecznosc urzadzania wesela, czego bym nie zniosla, bo wesel nie cierpie.Teraz w sumie wystarczyloby zglosic sie do USC i po cichu zawrzec formalnie zwiazek, juz nikt ode mnie by nie wymagal zadnych pomp.Ale- nie widze sensu,nie mam zadnej motywacji.Szczerze mówic instytucja malzenstwa od zawsze nie znaczy dla mnie nic waznego, nic co by mnie ciekawilo, pociagalo.Gdy widze jak kobiety sie tematem slubów pasjonuja to serio stwierdzam, ze jestem z innego swiata.
            • lilka69 lola 01.03.11, 19:21
              skoro jak sama piszesz masz awersje do wszelkich urzedniczych spraw to pewnie nie jestes nigdzie zameldowana i nie wypelniasz co roku PIT-a?
    • antekcwaniak To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 13:33
      Matka żyjąca w konkubinacie i korzystająca z przywilejów samotnej matki to oszustka i złodziejka !!!
      • baltycki Re: To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 13:54
        antekcwaniak napisał:

        > Matka żyjąca w konkubinacie i korzystająca z przywilejów samotnej matki to oszu
        > stka i złodziejka !!!

        pleciesz.
        • antekcwaniak Re: To oszustka i złodziejka. 01.03.11, 11:59
          Nie ! Piszę smile
      • lola211 Re: To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 13:56
        Wszystko zalezy od konkretnych przepisów,regulujacych dana sprawe.Inaczej moze byc przy przyjmowaniu do przedszkola, inaczej przy rozliczeniu z US.
        Kiedys wystarczyl stan prawny-cywilny, dzis- oswiadczenia wymaga takze stan faktyczny.
        To sie zmienia.
        Co np w przypadku matki,która nie zyje z ojcem dziecka, tylko konkubentem? Jest samotna czy nie?

        Smieszy mnie to naskakiwanie na konkubinaty.Wystarczy pomyslec, ze kazde rozwiazanie ma swoje plusy i minusy.Zony chcialyby pozbawic konkubiny jakichkolwiek przywilejów,a one przeciez maja mniej praw niz te slubne.To co je tak bardzo boli i uwiera?
        • ib_k Re: To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 14:07
          > Smieszy mnie to naskakiwanie na konkubinaty.

          widzisz, nikt na nikogo nie naskakuje, mnie dla odmiany wkurza takie pieprzenie jak to w PL jest źle i niesprawiedliwie, podczas gdy zdecydowaną większość problemów wynikających z konkubinatów można bezproblemowo uregulować
          przy tym te narzekające nie są w stanie podać rozsądnego przykładu tego "lepiej" w innych krajach
          • rosapulchra-0 Re: To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 14:12
            ib_k napisała:

            > przy tym te narzekające nie są w stanie podać rozsądnego przykładu tego "lepiej
            > " w innych krajach

            no przeca najma wyraźnie ci napisała jak jest w UK, nie dotarło?
            • baltycki Re: To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 14:22
              Autor: rosapulchra-0 28.02.11, 14:02
              " to już za trudne rozwiązanie, żeby przyszło do głowy?"

              rosapulchra-0 napisała:
              > no przeca najma wyraźnie ci napisała jak jest w UK, nie dotarło?

              Rozumiem, poniedzialek, grzecznosc zaczyna sie od wtorku?
              • rosapulchra-0 Re: To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 14:25
                a gdzie tu niegrzeczne, ze się spytam? czytasz w odpowiedniej intonacji i wyobrażasz sobie wściekłą minę?
          • najma78 Re: To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 14:18
            Obecnie konkubinat w niektórych krajach świata jest bardziej rozpowszechniony niż małżeństwo. W takich krajach jak Holandia, Belgia, Luksemburg, Francja, Szwecja, Finlandia, ze względów na ich nasilenie, istnieje możliwość zarejestrowania konkubinatu, co powoduje podobne skutki prawne jak ślub (tzn. prawo dziedziczenia, możliwość pozywania o alimenty od konkubenta itp). Zazwyczaj różnica między zarejestrowanym konkubinatem a ślubem w tych krajach polega na tym, że do tej rejestracji nie potrzeba organizować uroczystej ceremonii z przysięgą lecz tylko złożyć zgodne, pisemne oświadczenie w stosownym urzędzie, oraz nie trzeba przeprowadzać sprawy rozwodowej w razie chęci zakończenia tego związku, lecz również złożyć po prostu stosowne oświadczenie przez jedną ze stron. Oświadczenie to jest zwykłą umową cywilnoprawną, która może zawierać szczegółowe ustalenia zakresu wzajemnej odpowiedzialności prawnej i majątkowej. W razie sporów majątkowych rozstający się konkubenci mogą dochodzić swoich praw na normalnej drodze cywilnoprawnej w oparciu o podpisane przez siebie wcześniej oświadczenie.

            W innej grupie państw (USA, Kanada, Australia, Wielka Brytania i większość pozostałych państw Unii Europejskiej) nie ma co prawda możliwości formalnego rejestrowania konkubinatu, ale istnieje możliwość dziedziczenia po konkubencie i dochodzenia od niego alimentów po przedstawieniu rzetelnych dowodów (świadków, dokumentów o wspólnym mieszkaniu, posiadaniu wspólnego konta bankowego itp.) W Australii udowodnienie istnienie takiego związku może być podstawą do uzyskania prawa stałego pobytu i ubiegania się o obywatelstwo. Związek taki nazywa się "de facto married", w języku potocznym używa się zwrotu "de facto" lub "spouse".

            W Polsce, aktualnie, nie ma możliwości rejestrowania konkubinatów ani praktycznego dochodzenia praw spadkowych (chyba że z testamentu), alimentacyjnych dla konkubenta i jakichkolwiek innych z tytułu pozostawania w konkubinacie. Konkubenci jedynie są dla siebie osobami najbliższymi w rozumieniu prawa karnego, co rodzi pewne skutki w postępowaniu karnym (np. możliwość odmowy zeznań wobec konkubenta). Ograniczania wynikające z pozostawania w konkubinacie uniemożliwiają wspólne przysposobienie dziecka czy wspólne sprawowanie funkcji opiekuna. Współwłasność majątkowa konkubentów może powstać na ogólnych zasadach prawa cywilnego. Przyjmuje się że podstawę roszczeń majątkowych stanowią wzajemne porozumienia, nazywane umowami konkubenckimi. W doktrynie podkreśla się, że zasadnicza różnica między umowami konkubenckimi a zwykłymi umowami majątkowymi wynika z założenia, że w sytuacji konkubinatu dochodzi do formowania się stosunków osobistych, podczas gdy w umowach majątkowych podstawowym założeniem jest osiągniecie celu gospodarczego.

            W myśl polskiego prawa człowiek może być albo połową małżeństwa, albo "singlem". Innej możliwości przepisy nie przewidują. Według danych szacunkowych co najmniej 200 tys. polskich par prowadzi bez ślubu wspólne gospodarstwa domowe i tworzy faktyczne rodziny. Dzisiejsze przepisy w oczywisty sposób dyskryminują ludzi żyjących w konkubinacie. Konkubinat w oczywisty sposób kusi brakiem formalności i łatwością rozwiązania. Dobrze nam ze sobą? To żyjemy razem. Niedobrze? No to się rozstajemy. Bez absorbujących formalności przy rozwodzie, który w Polsce stał się kosztownym i bolesnym korowodem sądowym. Konkubenci nie dostają renty rodzinnej w przypadku zgonu partnera. Problemem jest też dziedziczenie. Wedle polskiego prawa spadkowego praktycznie nie można wydziedziczyć krewnych. Rodzina, dzieci, bratankowie, rodzeństwo może np. nie uznać prawa konkubenta do wspólnego domu, samochodu, mebli.

            Konkubinat cichcem uznaje ustawa o najmie lokali mieszkaniowych, która zezwala na wynajęcie mieszkania komunalnego osobie bliskiej najemcy, która aż do jego śmierci mieszkała z nim razem. Konkubenci mogą razem brać kredyty. W większości banków można zaciągnąć kredyt wspólnie, nie tylko ze współmałżonkiem. Para może wziąć kredyt na mieszkanie hipoteczne na współwłasność. Ta możliwość nie obejmuje jednak kredytów na mieszkania spółdzielcze. Jeżeli do wszystkich formalnych względów dodamy moralne upokorzenia, za każdym razem, kiedy trzeba obnażać swoje prywatne życie przed byle urzędnikiem, wtedy dostrzegamy cały surrealizm życia w polskim konkubinacie.
            • baltycki Re: To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 14:35
              najma78 napisała:

              > Konkubenci jedynie są dla siebie osobami najbliższymi w rozumieniu prawa karnego,

              I w rozumieniu ustawy o pomocy społecznej,
              i w rozumieniu ustawy o swiadczeniach rodzinnych...

              Gdy państwo "ma dać" to konkubentka nie jest samotną matką..
              gdy "ma wziać", to jest samotną matką wink

              • najma78 Re: To oszustka i złodziejka. 28.02.11, 14:53
                baltycki napisał:
                >
                > Gdy państwo "ma dać" to konkubentka nie jest samotną matką..
                > gdy "ma wziać", to jest samotną matką wink
                >

                A czy ja to popieram, dla mnie korzystanie z przywilejow dla rodzicow samotnie wychowujacych dzieci jest oszustwem. Faktem tez jest, ze w kazdym systemie znajda sie osoby, ktore beda naciagac, klamac i oszukiwac , ale sporo osob jednak nie i oni a takze i panstwo mogloby skorzystac gdyby prawnie wspomoglo wolne zwiazkiwink
                • matsuda Konkubina=nałożnica 28.02.11, 15:28
                  konkubina przest. kochanka, nałożnica; kobieta żyjąca w konkubinacie, związku nie zalegalizowanym, pozamałżeńskim.
                  Etym. - łac. concubina 'konkubina' zob. kom-; cubare, zob. cubiculum.

                  www.slownik-online.pl/kopalinski/9800A05BB6DD8E4CC12565E90046ADBD.php
                  • c2h6 konkubent=nałożnik 28.02.11, 15:32
                  • carmita80 Re: Konkubina=nałożnica 28.02.11, 15:39
                    Tiaaaa, w PL to konkubina wogole kojarzy sie z patologiczna, przestepcza, problemowa czescia spoleczenstwa i nadal dla wiekszosci dziewczat najwazniejsze to wyjsc za maz, a jak maz trafi sie normalny inaczej to trwac przy nim i znosic w pokorze swoj lossmile Dlatego chyba te konkubiny nazywaja swych partnerow mezami i jeszcze twierdza, ze to normalne, no na pewno polepsza im to samopoczucie, bo jak np placu zabaw mowia ''maz'' to w koncu brzmi lepiej niz konkubent i nie naraza sie na pelne pogardy spejrzenia zameznych kolezanek. Niektore forumowiczki maja gleboko zakodowana pogarde dla kolezanek zyjacych w nieformalnych zwiazkach i dodatkowo nazywaja ich partnerow gachami.
                    • jowita771 Re: Konkubina=nałożnica 28.02.11, 15:56
                      > Niektore forumowiczki
                      > maja gleboko zakodowana pogarde dla kolezanek zyjacych w nieformalnych zwiazka
                      > ch i dodatkowo nazywaja ich partnerow gachami.

                      Nie tylko forumowiczki. Jak leżałam na porodówce, nie byłam jeszcze żoną mojego obecnego męża. Leżała ze mną dziewczyna, która na każdym kroku podkreślała, że jej to jest mąż, a mój to takie nie wiadomo co. Tylko, że mój konkubent był u mnie codziennie i się interesował, a jej mą przyjechał raz i to na chwilę, bo, jak sam mówił, musi opijać dzieci. Jak ona dzwoniła, żeby np. przywiózł pieluchy, to nigdy nie mógł, bo albo właśnie opijał (ciągle z kimś nowym, bo z tym jeszcze nie pił) albo trzeźwiał i też nie mógł. Ten raz, kiedy przyjechał, to też śmierdział alkoholem, w dodatku przyjechał z kolegą i bardziej się nim zajmował niż żoną czy dziećmi.
                      I tak mi dokuczała ta dziewczyna, ale nawet nie miałam sumienia się odgryźć, bo w sumie to mi jej żal było.
                      • lola211 Re: Konkubina=nałożnica 28.02.11, 15:59
                        A skad ona miala informacje, ze nie jestescie malzenstwem?
                        • jowita771 Re: Konkubina=nałożnica 28.02.11, 16:02
                          Z rozmowy nam wynikło, ja nie ukrywałam tego, nie miałam z tym problemu.
                  • rosapulchra-0 Re: Konkubina=nałożnica 28.02.11, 16:41
                    @matsuda i co w związku z tym?
    • kotbehemot6 konkubinat czyli związek 28.02.11, 16:50
      konkubinat to nieformalny związek dwóch osób,to czy można byc samotnym będąc w związku??? Z definicji bezsens. I np. ustawa o świadczeniach społecznych wyraźnie mówi,ze samotna matka jest taka, której ojciec dziecka nie żyje lub jest nieznany.
      Tyle.
      • a-dlaczego czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:07
        Powiem jak to jest u mnie, żyje w konkubinacie od 6 lat, mam dziecko z porzedniego związku (małżeństwa) to ja w tym układzie zajmuję się moim dzieckiem, decyduje do jakiej szkoły pójdzie, do jakiego lekarza itp., ja wstaję rano szykuje śniadanie do szkoły i tam też odwoże itp, itd oraz wypełniam wszystkie obowiązki, dotyczące mojego dziecka. Mój facet, może je odebrać ze szkoły jeśli akurat o tej porze tamtendy przejeżdża, może ale nie musi, to już jego dobra wola.

        Moja odpowiedź na Twoje pytanie
        Tak jestem samotną matką (cały ciężar wychowania itp mam na sobie), nie jestem samotną kobietą.
        • najma78 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 17:21
          a-dlaczego, ale wybor lekarza, szkoly czy robienie sniadania to jedno a wspolne utrzymywanie sie to drugie, nawet jesli ty placisz rachunki a twoj partner kupuje jedzenia czy jakkolwiek to u was wyglada to jest to wspolne zycie. Samotna matka a nie samotna kobieta mozna czuc sie i w malzenstwie.
        • kotbehemot6 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 19:08
          a-dlaczego-zapodałas bardzo piękna bajkę. mam rozumieć,ze wychowanie dziecka to przywożenie , odwozenie i leczenie. i jak rozumiem tpoje dziecko i prtaner przebywają w osobnych pomieszczeniach, nie rozmawiają ze sobą i nie spędzają wspólnego czasu, nie rozmawiają, nie rozwiązują wspólnych problemów,-bo to bardziej rozumiem przez słowo wychowanie niż odwożenie i przywożenie. czyli łączy was jedynie bzykanko.
        • ira_07 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 12:45
          I jak wychodzisz, to dziecko nie zostanie z facetem, tylko dzwonisz po nianię? Jak facet kupuje chleb, to dziecku nie wolno go jeść, Ty na zakupach płacisz osobno za rzeczy dla dziecka? Dziecko i facet ze sobą nie rozmawiają?
    • sabka22 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 18:37
      Przecież każda z Nas żyła kiedyś w konkubinacie...bo chyba mi nie napiszecie że po jednym dniu znajomości się pobieracie?Są pary które po 3-4latach decydują się na ślub i co?trzeba ich tępić bo 3lata w konkubinacie żyli?Co za paranoja,ludzie w jakich Wy czasach żyjecie,masakra.

      fotoforum.gazeta.pl/5,2,sabka22.html
      • rosapulchra-0 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 18:45
        mylisz pojęcia, to, że dwoje ludzi się spotykało przed ślubem i uprawiało seks nie oznacza, że żyli w konkubinacie.
        • lola211 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 08:45
          Przeciez mnostwo obecnych malzenstw mieszkalo ze soba przed slubem "na próbe"- toz to nic innego jak konkubinat wlasnie.
          • joanna_poz Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 11:47
            zgodnie z nazewnictwem z tego watku -przed ślubem też się ma gachasmile
    • czar_bajry Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 28.02.11, 23:50
      wg. prawa tak a wg. sumienia.... to już jej sprawa i sumienietongue_out
    • mrowka75 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 01.03.11, 00:29
      tak
    • leeloo2002 Re: czy matka z konkubinatu to samotna matka? 02.03.11, 12:15
      formalnie tak
    • iwles przyklejone przez moderatora 09.03.11, 17:31
      *
      rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszukiwać?
      anna.jop
      czy opłaca się oszukiwać przy rekrutacji do przedszkoli tak aby dziecko dostało się bez problemów? 100% gwarancję przyjęcia daje wpisanie w formularzu że jest się samotna matką - czy warto to wykorzystać np żyjąc w konkubinacie?
      o
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      moofka 09.03.11, 10:45 Odpowiedz
      tak i nie tak
      jak potem tatunio bedzie odbieral bebito codziennie to glupio bedzie wygladac
      z drugiej strony kto tam bedzie pamietal co kto wpisal, jak juz dziecko przyjete


      o
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      julek_i_ja 09.03.11, 11:42 Odpowiedz
      Pewnie się opłaca, ale ja wolę nie być świnią i nie robić tego, czego bym nie chciała by inni robili.

      o
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      mantha 09.03.11, 12:10 Odpowiedz
      To zalezy od progu uczciwosci, Twojej, rzecz jasna no i czy beda pozniej klopoty z popatrzeniem w lustro.

      +
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      ylunia78 09.03.11, 12:12 Odpowiedz
      Co wy z tym oszukiwaniem cholera jasna!?A potem się dziwi,jedna z drugą....Ale jak już dojdzie co do czego to tatuś sie nagle pojawi?!



      #
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      yoka1 09.03.11, 12:17 Odpowiedz
      we Wrocławiu żądają dokumentu potwierdzającego rzekomą samotność, czyli dok mówiący o odebraniu/pozbawieniu praw rodzicielskich, akt zgonu małżonka, akt urodzenia dziecka, w którym ojciec wpisany jako nn.

      I oszukiwanie i kombinowanie się skończyło. Jedna z moich znajomych, która celowo ślubu nie brała, bo liczyła, że samotność jej pomoże w rekrutacji do przedszkola, jak usłyszała, że to się nie liczy i dziecko się nie dostało, wzięła ślub z partnerem.
      *

      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      a1ma 09.03.11, 12:23 Odpowiedz
      yoka1 napisała:

      > we Wrocławiu żądają dokumentu potwierdzającego rzekomą samotność, czyli dok mów
      > iący o odebraniu/pozbawieniu praw rodzicielskich, akt zgonu małżonka, akt urodz
      > enia dziecka, w którym ojciec wpisany jako nn.

      Czyli jeśli ojciec nie jest pozbawiony praw i odwiedza dziecko raz na dwa tygodnie w niedzielę po południu, to przywileje samotnej matki się nie należą?


      o
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      ylunia78 09.03.11, 12:33 Odpowiedz
      a1ma napisała:
      > Czyli jeśli ojciec nie jest pozbawiony praw i odwiedza dziecko raz na dwa tygod
      > nie w niedzielę po południu, to przywileje samotnej matki się nie należą?

      To samo tyczy sie zasiłków z MOPSu.Moja koleżanka zaszła w ciążę,partnerowi odechcialo się bycia z nią i z dzieckiem,nie ma odebranych praw,nie odwiedza tez córki a jej żadna zapomoga z tytułu samotnej matki nie przysługuje.
      >



      +
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      a1ma 09.03.11, 12:36 Odpowiedz
      Ale płaci alimenty?
      Bo to rozwiązuje jakoś tam temat finansów (zapomoga).


      #
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      ylunia78 09.03.11, 12:49 Odpowiedz
      a1ma napisała:

      > Ale płaci alimenty?
      > Bo to rozwiązuje jakoś tam temat finansów (zapomoga).
      Nie,nie płaci




      *
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      joanna_poz 09.03.11, 12:32 Odpowiedz
      > we Wrocławiu żądają dokumentu potwierdzającego rzekomą samotność, czyli dok mów
      > iący o odebraniu/pozbawieniu praw rodzicielskich, akt zgonu małżonka, akt urodz
      > enia dziecka, w którym ojciec wpisany jako nn.

      a co z rozwodem, bez pozbawienia praw rodzicielskich?
      tudzież panną z dzieckiem (ojciec w akcie urodzenia wpisany, praw rodzicielkich nie pozbawiony)?



      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      jkk74 09.03.11, 14:28 Odpowiedz
      w przypadku rozwodu - dokumentem potwierdzającym jest właśnie wyrok sądu orzekający rozwód...
      w przypadku panny z dzieckiem, które ojca w papierach ma i nawet tatuś jakoś się wywiązuje z obowiązków - warto ustalić sądownie alimenty i kontakty... wtedy wyrok jest też potwierdzeniem samotności...


      o
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      ihanelma 09.03.11, 12:16 Odpowiedz
      Efekt pewnie osiągniesz. A jak się będziesz z tym czuła później?

      +
      Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
      lillaj 09.03.11, 12:39 Odpowiedz
      ihanelma napisała:

      > Efekt pewnie osiągniesz. A jak się będziesz z tym czuła później?

      Będzie się czuła świetnie, w końcu jest bardzo zaradna. Tak przynajmniej się scharakteryzowała w wątku "Ruszyła rekrutacja do przedszkoli".
      • iwles Re: przyklejone przez moderatora 09.03.11, 17:35

        Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
        dziub_dziubasek 09.03.11, 12:42 Odpowiedz
        Kombinatorstwo i cwaniactwo w dzisiejszych czasach= mądrość życiowa i zaradność
        uczciwość= bycie frajerem

        Muszę chyba zacząc inaczej dzieci wychowywać bo zginą w tej dźungli oszustów.
        _____________ o
        Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
        sadosia75 09.03.11, 12:39 Odpowiedz
        Jesli sumienie Tobie pozwala na takie oszukiwanie to prosze bardzo.
        Nie podchodze do tego na zasadzie oplaca sie nie oplaca sie. tu chodzi o to czy czlowiek jest w stanie tak sie zachowac czy nie.

        o_____________
        Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
        triss_merigold6 09.03.11, 12:44 Odpowiedz
        IMO warto.
        Skoro nie mogę razem z konkubentem rozliczyć zeznania podatkowego to jestem samotną matką.
        Nie ma tak pięknie, żebym - w zależności od tego co się państwu/samorządom opłaca - raz deklarowała się jako samotna, a raz nie.

        +_____________
        Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
        a1ma 09.03.11, 12:47 Odpowiedz
        > Skoro nie mogę razem z konkubentem rozliczyć zeznania podatkowego to jestem sam
        > otną matką.
        > Nie ma tak pięknie, żebym - w zależności od tego co się państwu/samorządom opła
        > ca - raz deklarowała się jako samotna, a raz nie.

        O, to jest dobry argument.

        _____________
        #
        Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
        triss_merigold6 09.03.11, 12:55 Odpowiedz
        To jest dowód na niespójność interpretacji przepisów prawnych.
        - Gdybym korzystała z MOPS to liczono by także dochody konkubenta (niesamotna matka)
        - Rozliczyć się z nim z zeznaniu podatkowym nie mogę, mogę z dzieckiem (samotna matka)
        - Dziedziczenie jak po obcych osobach (samotna matka)
        - Prawo do odmowy zeznań jak przy bliskich (niesamotna matka)
        itd.

        *_____________
        Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
        a1ma 09.03.11, 13:12 Odpowiedz
        > - Prawo do odmowy zeznań jak przy bliskich (niesamotna matka)

        Z ciekawości - to ostatnie na jakiej podstawie? Prawo uznaje konkubenta za osobę bliską czy może dlatego, że to ojciec Twojego dziecka?


        o_____________
        Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
        triss_merigold6 09.03.11, 14:34 Odpowiedz
        Interpretacje art 115 kodeksu karnego, który mówi o osobie pozostającej we wspólnym pożyciu. Ojcostwo nie ma nic do rzeczy w sumie.
        o
        _____________
        Re: ja tam pretensji nie mam...
        mimka23 09.03.11, 12:57 Odpowiedz
        ...niech sobie ludzie kombinują, kwestia to potrafić kombinować, zwłaszcza, kiedy sytuacja jest naprawdę beznadziejna. Jak to się mówi: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja w tym roku chcę posłać dziecko do przedszkola i właśnie się dowiedziałam, że w danym przedszkolu będzie tylko 1 grupa 3-latków, mimo, że dotychczas zawsze były dwie. Przyczyna? Ano, muszą pomieścić gdzieś te wszystkie 5-latki. Nie dam więc sobie już wmówić, że 3-latki nic na tym nie stracą. Wobec zaistniałej sytuacji nie dziwię się więc. że ludzie dadzą się pokroić za miejsce w przedszkolu i kłamią.
        +
        _____________
        Re: ja tam pretensji nie mam...
        triss_merigold6 09.03.11, 12:59 Odpowiedz
        Powtarzam uparcie: dopóki konkubent przy spadkach i darowiznach jest traktowany przez prawo jak OBCA osoba, dopóki nie możemy razem rozliczyć PIT, dopóty oficjalnie, legalnie JESTEM SAMOTNĄ MATKĄ.

        _____________#
        Re: ja tam pretensji nie mam...
        annajustyna 09.03.11, 13:02 Odpowiedz
        Tylko nie zapomnij, ze to Twoj wolny wybor - slub w USC trwa 10 minut i kosztuje ok. 80 zl.

        _____________

        *
        Re: ja tam pretensji nie mam...
        triss_merigold6 09.03.11, 13:06 Odpowiedz
        Owszem, ale państwo nie może mnie do ślubu zmusić. Z wielu powodów, po 2 ślubach, teraz chcę pozostać przy konkubinacie. Za idealny uważam francuski PACS.
        _____________
        Re: ja tam pretensji nie mam...
        joanna_poz 09.03.11, 13:09 Odpowiedz
        zważywszy, że zwrot podatku z tyt. rozliczenia z dzieckiem jest wielokotnoscią tej kwoty, to opłacalnośc tego slubu za 80 zł marnasmile
        _____________
        Re: rekrutacja do przedszkoli - opłaca się oszuki
        jkk74 09.03.11, 14:30 Odpowiedz
        nie wiem czy się opłaca... ja nie oszukiwałam - wpisałam do karty zgłoszeniowej, że mężatka, ale nie pracuję - dopisałam że zamierzam szukać pracy...
        przyjęto mi dziecko bez problemu... drugie też...

        _____________
        w czym matka samotna jest lepsza od...
        leserka0 09.03.11, 15:55 Odpowiedz
        ...tej matki, która ma męża pracującego od 7 rano często do późnych godzin wieczornych? Dlaczego w ogóle samotne matki mają mieć lepiej? Nigdy tego nie zrozumiem. Matki z pełnych rodzin tak samo muszą kombinować i albo pracują krótko, albo babcia/opiekunka. Też nie mają innych opcji.
        • annajustyna Re: przyklejone przez moderatora 09.03.11, 18:23
          Do Triss: Od tego roku nie ma juz mozliwosci rozliczenia sie wspolnie z dzieckiem jako samotny rodzic, jesli pozostaje sie w zwiazku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka